Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzęgło - jak go używacie.

Featured Replies

Napisano

Witam. Mam takie pytanie które nasunęło się po kilku piewszych godzinach nauki jazdy mojej siostry. A mianowicie czy zwracacie na to jak używacie sprzęgła w swoim samochodzie? Nie chodzi mi tu o przypalanie czy nieprawidłowe wciskanie (nie do końca) lub o trzymanie nogi na pedale przęgła w czasie jazdy, bo to rzeczy oczywiste. Chodzi konkretnie o stanie np w korku (jazda jedynką ) i stanie na czerwonym świetle - czy stoicie na wciśnietym sprzęgle??? . Właśnie instruktor nauki jazdy poucza że stanie nawet chwilowe na wciśnietym sprzęgle jest bardzo szkodliwe dla całego mechanizmu .Czy to może być prawda? Jakie za i przeciw ? Czy sprzęgło może się szybciej zużywać w takim momencie? Czy jakieś konkretne róznice są w sprzęgle z dwumasą a zwykłym ? Instruktor tłumaczy że sprzęgło służy tylko i wyłącznie do ruszania z miejsca i do zmiany biegów. Jak to widzicie...?

Napisano

> Instruktor tłumaczy że sprzęgło służy tylko i wyłącznie do ruszania z miejsca i do zmiany

> biegów.

I ma rację zlosnik.gif

Napisano

intruktor ma rację ok.gif

chodzi o trwałość łożyska wyciskowego sprzęgła grinser006.gif

Napisano

.Czy to może być prawda? Jakie za i przeciw ? Czy sprzęgło może się szybciej

> zużywać w takim momencie? Czy jakieś konkretne róznice są w sprzęgle z dwumasą a zwykłym ?

> Instruktor tłumaczy że sprzęgło służy tylko i wyłącznie do ruszania z miejsca i do zmiany

> biegów. Jak to widzicie...?

bzdura...

trzymanie sprzęgła nie jest szkodliwe - inaczej pewnie z 1/3 ludzi mialoby z nim problemy smile.gif

a dwumasa nie ma nic do samego sprzęgła...

tak samo instruktorzy klepią zeby nie krecic kierownica w miejscu, bo to jest niedobre dla opon/ukl. kierowniczego to byla prawda jesli chodzi o nyski i zuki z lat 80tych bo sie urywaly koncowki drazkow... obecnie - znaczenie tak marginalne ze szkoda sie tym zajmowac..,

zuzycie opon hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> .Czy to może być prawda? Jakie za i przeciw ? Czy sprzęgło może się szybciej

> bzdura...

> trzymanie sprzęgła nie jest szkodliwe - inaczej pewnie z 1/3 ludzi mialoby z nim problemy

może nie problemy a wcześniejsze zużycie

Napisano

> może nie problemy a wcześniejsze zużycie

ok wyjasnij: w jaki sposob, wcisniete sprzeglo (ktore nie dotyka zamachowego/dwumasy) sie zuzywa...

Napisano

> ok wyjasnij: w jaki sposob, wcisniete sprzeglo (ktore nie dotyka zamachowego/dwumasy) sie zuzywa...

łożysko oporowe smile.gif

Napisano

> łożysko oporowe

no powiedzmy ze to sprzeglo smile.gif ok rozumiem, ze "instruktor" mial na mysli łożysko... zafiksowalem sie na tarcze...

ale naprawde uwazasz ze czesc ktora jest liczona na dzisiatki tysiecy wcisnięć zuzyje się zauwazalnie szybciej w zaleznosci czy ktos stoi na sprzegle, czy wrzuca na luz?? bo na moje oko to nie ma specjalnego znaczenia...

Napisano

tu nie liczą się dziesiątki tysięcy wciśnięć tyko czas pracy łożyska oporowego - możesz go raz wcisnąć i "trzymać" 24 h ( sprzęgło p rzy pracującym silniku zlosnik.gif ) uważasz, że się nie zużyje szybciej clown.gif

Napisano

> tu nie liczą się dziesiątki tysięcy wciśnięć tyko czas pracy łożyska oporowego - możesz go raz

> wcisnąć i "trzymać" 24 h ( sprzęgło p rzy pracującym silniku ) uważasz, że się nie zużyje

> szybciej

no właśnie tak uważam:) mogę się założyć ze więcej niż 1/4 kierowców (zaryzykuje ze nawet polowa i wcale nie twierdze ze kobiety) stoi na swiatlach na biegu... i jakoś statystycznie sprzęgła wyrabiają swoje 150-200 tys km bez większego problemu (obserwacje z autopsji - warsztat ojca)...

takze wplyw na zuzycie pewnie jakis jest, ale raczej marginalny...

Napisano

> takze wplyw na zuzycie pewnie jakis jest,

ale jeżeli jest to po co niepotrzebnie zużywać część, której wymiana pewnie dobrze wiesz, nie należy do tanich w robociźnie....

no chyba, że ojcu klientów szykujesz.... grinser006.gif

....

sprzęgło , tak jak uczy instruktor służy do ruszania i zmiany biegów... ok.gif

a nie do trzymania niepotrzebnie wciśniętym.... no.gif

Napisano

> ale jeżeli jest to po co niepotrzebnie zużywać część, której wymiana pewnie dobrze wiesz, nie

> należy do tanich w robociźnie....

> no chyba, że ojcu klientów szykujesz....

ech wydało sie smile.gif

> ....

> sprzęgło , tak jak uczy instruktor służy do ruszania i zmiany biegów...

> a nie do trzymania niepotrzebnie wciśniętym....

no ok, zafiksowałem się na tarcze... jak na to tak spojrzec: to roznica jest...

pytanie czy mierzalna smile.gif moim zdaniem nie...

Napisano

> no właśnie tak uważam:) mogę się założyć ze więcej niż 1/4 kierowców (zaryzykuje ze nawet polowa i

> wcale nie twierdze ze kobiety) stoi na swiatlach na biegu... i jakoś statystycznie sprzęgła

> wyrabiają swoje 150-200 tys km bez większego problemu (obserwacje z autopsji - warsztat

> ojca)...

> takze wplyw na zuzycie pewnie jakis jest, ale raczej marginalny...

W związku z tym, że uczą tego na kursach prawa jazdy jest jeszcze jeden argument.

Jeśli ześlizgnie ci się przypadkowo noga z wciśniętego pedału sprzęgła to możesz stuknąć samochód przed sobą.

Niby taka banalna rzecz, a może się zdarzyć.

Napisano

> A mianowicie czy zwracacie na to jak używacie sprzęgła w swoim samochodzie? Nie chodzi mi tu o

> przypalanie czy nieprawidłowe wciskanie (nie do końca) lub o trzymanie nogi na pedale przęgła

> w czasie jazdy, bo to rzeczy oczywiste. Chodzi konkretnie o stanie np w korku (jazda jedynką

> ) i stanie na czerwonym świetle - czy stoicie na wciśnietym sprzęgle??? . Właśnie instruktor

> nauki jazdy poucza że stanie nawet chwilowe na wciśnietym sprzęgle jest bardzo szkodliwe dla

> całego mechanizmu

Nie rozpowszechniaj tych głupot, bo ludzie potraktują je serio i urosną korki na krótko wydzielonych fazach lewoskrętów. grinser006.gif ( zanim to jedynkę znajdą to już czerwone się zapali ).

A tak na poważnie trzymam włączoną jedynkę i przęgło w ww. lewoskrętach, gdy stoję piewszy, lub drugi w sznurku, aby nie zamulać korka przy ruszaniu. Wyjątkiem są skrzyżowania, gdzie można się zorientować po światlach dla pieszych.

Napisano

> no właśnie tak uważam:) mogę się założyć ze więcej niż 1/4 kierowców (zaryzykuje ze nawet polowa i

> wcale nie twierdze ze kobiety) stoi na swiatlach na biegu... i jakoś statystycznie sprzęgła

> wyrabiają swoje 150-200 tys km bez większego problemu (obserwacje z autopsji - warsztat

> ojca)...

> takze wplyw na zuzycie pewnie jakis jest, ale raczej marginalny...

poprzednia właścicielka mojej meganki lubiła "jeździć na sprzęgle" skończyło się wymianą wysprzęglnika i całego sprzęgła po 91kkm skromny.gif

Napisano

Najlepsi są magicy, którzy wciskają sprzęgło w zakrętach icon_eek.gif Już kilka razy takie coś zaobserwowałem.

Mowa o zakręcie typu 90*C, dojeżdżamy hamując i skręcamy.

Napisano

> Nie rozpowszechniaj tych głupot, bo ludzie potraktują je serio i urosną korki na krótko

> wydzielonych fazach lewoskrętów. ( zanim to jedynkę znajdą to już czerwone się zapali ).

> A tak na poważnie trzymam włączoną jedynkę i przęgło w ww. lewoskrętach, gdy stoję piewszy, lub

> drugi w sznurku, aby nie zamulać korka przy ruszaniu. Wyjątkiem są skrzyżowania, gdzie można

> się zorientować po światlach dla pieszych.

ciach...

Pęka linka od sprzęgła (czy coś co steruje sprzęgłem), masz wrzucony I- szy bieg. Efekt wjeżdżasz pod jadący z naprzeciwka samochód. czacha.gif

Napisano
  • Autor

> Wyjątkiem są skrzyżowania, gdzie można

> się zorientować po światlach dla pieszych.

Są już światła przy których umieszcony jest wyświetlacz który liczy na bierząco (od tyłu) czas do zmiany światła ... czerwone np 60s leci sobie w tył wyświetlane na czerwono i zielone 20s leci sobie na zielono . W takim przypadku wystarczy wbić jedyneczkę np 3-4 s przed ruszeniem.

Napisano

> ciach...

> Pęka linka od sprzęgła (czy coś co steruje sprzęgłem), masz wrzucony I- szy bieg. >Efekt

silnik gaśnie hehe.gif

Napisano

> silnik gaśnie

jeśli nie ma nogi na hamulcu to skoczy trochę do porzodu

Napisano

Praktycznie zawsze trzymam samochód na biegu i wciśniętym sprzęgle. Wyjątkiem są jakieś rzeczywiście duże korki w których stoi się co najmniej kilka minut a z tyłu za mną są już inne auta.

Powód dla którego stoję na biegu z wciśniętym sprzęgłem. Co najmniej raz uratowało mi to życie, kiedy stojąc pod miastem zobaczyłem w lusterku rozpędzonego tira, który nie zauważył korka. Dzięki Bogu przeciwny pas był wolny i udało mi się uciec na niego, a tir zatrzymał się za miejscem gdzie kończyła się moja maska. NIGDY nie udałoby się w takiej sytuacji wcisnąć sprzęgła, wrzucić biegu i uciec.

Napisano

> ciach...

> Pęka linka od sprzęgła (czy coś co steruje sprzęgłem), masz wrzucony I- szy bieg. Efekt wjeżdżasz

> pod jadący z naprzeciwka samochód.

Nie dramatyzuj. Zgaśnie i tyle. Dowolny automat po zwolnieniu/awarii hamulca dalej zajedzie, niż mój lanborghini po raptownym puszczeniu sprzęgła na jałowym.

Czy w wyrzucasz na neutral w automacie stojąc w sznurku do skrętu ? cfaniaczek.gif

Napisano

> Nie rozpowszechniaj tych głupot, bo ludzie potraktują je serio i urosną korki na krótko

> wydzielonych fazach lewoskrętów. ( zanim to jedynkę znajdą to już czerwone się zapali ).

Kolego glupoty to piszesz Ty. Po co stac na jedynce? Stoi sie na luzie, a chwile przed zapaleniem sie zielonego (chyba kazdy w miare rozgarniety kierowca potrafi sie zorientowac kiedy to nastapi) zapinasz sobie pierwszy bieg i wtedy nie ma problemu z szukaniem biegu juz po zapaleniu zielonego.

Napisano

Sprzegla uzywamy jak najmniej! Tylko do ruszenia, zmiany biegu oraz w ostatniej fazie hamowania (jak najpozniej).

Nie jezdzimy nigdy z wcisnietym sprzeglem (bron Boze w zakrecie czy dojezdzajac do czerwonego i jednoczesnie powoli hamujac hamulcem - po co wtedy sprzeglo? sam hamulec wystarczy).

Nie stoimy nigdy z wcisnietym sprzeglem na swiatlach - po co?! przez cala dlugosc czerwonego mozna stac na luzie bez sprzegla, a chwile przed zapaleniem zielonego (gdy np. juz sie zmieni swiatlo dla pieszych) zapiąć jedynke zeby sprawnie ruszyc.

Czyli ten instruktor ktory tak mowil ma racje ok.gif

Napisano

> Nie dramatyzuj. Zgaśnie i tyle. Dowolny automat po zwolnieniu/awarii hamulca dalej zajedzie, niż

> mój lanborghini po raptownym puszczeniu sprzęgła na jałowym.

> Czy w wyrzucasz na neutral w automacie stojąc w sznurku do skrętu ?

Jeździłem dość sporo różnymi automatami i wiem jak je używać.

Miałem na myśli skrzynię manualną. Raz miałem sytuacje, gdy zapomniałem że mam wrzucony I-szy bieg. Zdjąłem nogę ze sprzęgła i silnik nie zgasł. Pomimo wciskania pedału hamulca samochód podjechał do przodu.

Napisano

> Sprzegla uzywamy jak najmniej! Tylko do ruszenia, zmiany biegu oraz w ostatniej fazie hamowania

> (jak najpozniej).

> Nie jezdzimy nigdy z wcisnietym sprzeglem (bron Boze w zakrecie czy dojezdzajac do czerwonego i

> jednoczesnie powoli hamujac hamulcem - po co wtedy sprzeglo? sam hamulec wystarczy).

> Nie stoimy nigdy z wcisnietym sprzeglem na swiatlach - po co?! przez cala dlugosc czerwonego mozna

> stac na luzie bez sprzegla, a chwile przed zapaleniem zielonego (gdy np. juz sie zmieni

> swiatlo dla pieszych) zapiąć jedynke zeby sprawnie ruszyc.

> Czyli ten instruktor ktory tak mowil ma racje

robie dokladnie tak samo jak ty ok.gif

Napisano

> Jeździłem dość sporo różnymi automatami i wiem jak je używać.

> Miałem na myśli skrzynię manualną. Raz miałem sytuacje, gdy zapomniałem że mam wrzucony I-szy bieg.

> Zdjąłem nogę ze sprzęgła i silnik nie zgasł. Pomimo wciskania pedału hamulca samochód

> podjechał do przodu.

Widocznie słabe masz wspomaganie. Na lewoskrętach warto mocno trzymać hamulec, bo masz mniejsze szanse się wpakować na czołówkę, jak ktoś Ci wjedzie w kufer.

Napisano

> Widocznie słabe masz wspomaganie. Na lewoskrętach warto mocno trzymać hamulec, bo masz mniejsze

> szanse się wpakować na czołówkę, jak ktoś Ci wjedzie w kufer.

Przede wszystkim podstawa to stac na prostych kołach a nie skreconych.

Napisano

> Praktycznie zawsze trzymam samochód na biegu i wciśniętym sprzęgle.

Rób jak uważasz, ale lepiej nie chwal się publicznie złymi nawykami (które powinny zostać wytępione na kursie PJ), bo się ośmieszasz.

> Powód dla którego stoję na biegu z wciśniętym sprzęgłem. Co najmniej raz uratowało mi to życie,

> kiedy stojąc pod miastem zobaczyłem w lusterku rozpędzonego tira, który nie zauważył korka.

To jest uzasadnienie w stylu "nie zapinam pasów, bo szwagier przeżył wypadek tylko dlatego że wyleciał przez przednią szybę".

Napisano

> Przede wszystkim podstawa to stac na prostych kołach a nie skreconych.

claps.gif

Wielu kierowców niestety nie pamięta (albo nie wie) o tym na lewoskrętach.

Napisano

> W związku z tym, że uczą tego na kursach prawa jazdy jest jeszcze jeden argument.

> Jeśli ześlizgnie ci się przypadkowo noga z wciśniętego pedału sprzęgła to możesz stuknąć samochód

> przed sobą.

> Niby taka banalna rzecz, a może się zdarzyć.

Zdarza się. Znajomego puknęła babka, której "zapomniało się" stojąc na czerwonym że ma zapięty bieg (może czegoś szukała w torebce która spadła - nie wiem) i puściła sprzęgło. A że miała diesla, to puknęła gościa przed nią.

Napisano

> Wielu kierowców niestety nie pamięta (albo nie wie) o tym na lewoskrętach.

Ja nie rozumiem dlaczego niektorzy stoja na skreconych kolach gotowi do lewoskrętu. Przeciez to w niczym nie pomaga, a wrecz przeszkadza, bym powiedzial ze nawet utrudnia szybsze opuszczenie skrzyzowania.

Napisano

> trzymanie sprzęgła nie jest szkodliwe - inaczej pewnie z 1/3 ludzi mialoby z nim problemy

I mają problemy, sprzęgło to często wymieniany element, zazwyczaj przed swoim naturalnym zużyciem.

> a dwumasa nie ma nic do samego sprzęgła.

ok.gif

> tak samo instruktorzy klepią zeby nie krecic kierownica w miejscu, bo to jest niedobre dla

> opon/ukl. kierowniczego to byla prawda

I nadal jest to prawda: powinno się unikać kręcenia kołami w miejscu gdy naciśnięty jest hamulec.

Kręcenie kierownicą gdy koło stoi i jest zablokowane hamulcem, prowadzi do powstawania/powiększania luzów w przednim zawieszeniu i układzie kierowniczym (powstają duże naprężenia ze względu na promień zataczania koła).

Jeśli muszę kręcić kierownicą w miejscu, po prostu zdejmuję nogę z hamulca.

Napisano

> Wielu kierowców niestety nie pamięta (albo nie wie) o tym na lewoskrętach.

jak dostaniesz w prawy tylny narożnik, to skręcone lub nie koła nie mają już większego znaczenia...

Napisano

> Ja nie rozumiem dlaczego niektorzy stoja na skreconych kolach gotowi do lewoskrętu. Przeciez to w

> niczym nie pomaga, a wrecz przeszkadza, bym powiedzial ze nawet utrudnia szybsze opuszczenie

> skrzyzowania.

Niby w jaki sposób? W sznurze aut z przeciwka łatwiej jest przeskoczyć będąc do tego gotowym niż przy nadarzającej się okazji w nerwach kręcić kierownicą...

Napisano

> jak dostaniesz w prawy tylny narożnik, to skręcone lub nie koła nie mają już większego znaczenia...

i z tego powodu nie ma znaczenia czy stoisz na prostych czy skręconych kołach? ma znaczenie, bo to o czym mowisz to wyjątek, trafienie idealnie w narożnik

a kazda inna sytuacja pokazuje ze lepiej miec proste kola - nawet zwyczajnie latwiej i szybciej sie opuszcza skrzyzowanie z lewoskretu stojąc na prostych kolach, niz na skreconych.

Napisano

> Niby w jaki sposób? W sznurze aut z przeciwka łatwiej jest przeskoczyć będąc do tego gotowym niż

> przy nadarzającej się okazji w nerwach kręcić kierownicą...

Pomyśl. W sznurze aut z naprzeciwka szybciej bedzie jak ruszysz na swoim pasie do przodu 2-3 metry, jeszcze gdy auto z przeciwka nie dojechalo do Ciebie.

Gdy chcesz ruszyc na skreconych kolach, musisz doczekac do momentu gdy auto z przeciwka juz Ciebie mija, wiec masz mniej czasu , bo dalej juz nadjezdza kolejne. Ruszając na prostych kołach najpierw do przodu, mozesz zaczac ruszanie wczesniej.

Ale jesli to dla Ciebie oznacza krecenie kierownica w nerwach... jesli sa nerwy w takich sytuacjach to moze nie powinienes jezdzic w duzym ruchu hmm.gif

Napisano

> tak samo instruktorzy klepią zeby nie krecic kierownica w miejscu

nie nalezy krecic, nizej kolega wyjasnił dlaczego ok.gif

Napisano

> Ale jesli to dla Ciebie oznacza krecenie kierownica w nerwach... jesli sa nerwy w takich sytuacjach

> to moze nie powinienes jezdzic w duzym ruchu

Masz racaję, a rozbieg brać nie trzymetrowy a dziesięcio...

Napisano

> Masz racaję, a rozbieg brać nie trzymetrowy a dziesięcio...

Dziesięciu metrów nie ma w takich sytuacjach. Ale wykorzystanie tych paru metrów zdecydowanie przyspiesza opuszczenie skrzyzowania. Samo ruszenie zabiera czas (nawet jesli ruszasz najgwaltowniej jak potrafisz - to tez czas), wiec jesli mozna - to lepiej ruszyc wczesniej.

Napisano

> Pomyśl. W sznurze aut z naprzeciwka szybciej bedzie jak ruszysz na swoim pasie do przodu 2-3 metry,

> jeszcze gdy auto z przeciwka nie dojechalo do Ciebie.

Już widzę miny kierowców stojących za tobą w kolejce do lewoskrętu, gdy zostawiasz przed maską kawał pasa startowego. angryfire.gif

Napisano

> Masz racaję, a rozbieg brać nie trzymetrowy a dziesięcio...

Masz rację, z tym, że to dotyczy "zwykłego" wyprzedzania ok.gifbiglaugh.gif

Napisano

> ciach...

> Pęka linka od sprzęgła (czy coś co steruje sprzęgłem), masz wrzucony I- szy bieg. Efekt wjeżdżasz

> pod jadący z naprzeciwka samochód.

No siur, wystarczy tylko 500Nm na jałowym i nie powinno zgasnąć.

Napisano

> i z tego powodu nie ma znaczenia czy stoisz na prostych czy skręconych kołach? ma znaczenie, bo to

> o czym mowisz to wyjątek, trafienie idealnie w narożnik

nie wyjątek, wyjątkiem byłoby trafienie centralne, co najmniej 90% ludzi instynktownie będzie uciekało do prawej i jak Cię strzeli to trafi właśnie w prawy narożnik...

> a kazda inna sytuacja pokazuje ze lepiej miec proste kola - nawet zwyczajnie latwiej i szybciej sie

> opuszcza skrzyzowanie z lewoskretu stojąc na prostych kolach, niz na skreconych.

a z tym się nie zgadzam... Nikt nie mówi o skręceniu kół "na maksa" w lewo, a jedynie trochę, tyle ile będzie potrzebne na skręt. Wszystko zależy od tego jak dużo miejsca jest na skrzyżowaniu.

Napisano

> Już widzę miny kierowców stojących za tobą w kolejce do lewoskrętu, gdy zostawiasz przed maską

> kawał pasa startowego.

Ja ich min nie widze. Jezdze tak 50-60 tys km rocznie (tylko po miescie, bez tras, wiec duzo lewoskretów takich) i nikt jeszcze sie na mnie nie wkurzal z zadnego powodu.

Napisano

> Wszystko zależy od tego jak dużo miejsca jest na skrzyżowaniu.

Otóż to.

Napisano

> Nie chodzi mi tu o

> przypalanie czy nieprawidłowe wciskanie (nie do końca)

A zdarza mi się za słabo wcisnąć. Ale biegi zmieniam raczej powoli, więc rzadko mi zgrzyta.

> lub o trzymanie nogi na pedale przęgła

> w czasie jazdy, bo to rzeczy oczywiste.

Ano nie wiem, czy to takie oczywiste. Jak jadę w mieście, gdzie co 5-10 sekund muszę zmieniać biegi, to trzymam nogę cały czas nad sprzęgłem. Jakbym miał ciągle nią machać pedał-podłoga-pedał, to bym kontuzji stawów dostał (pomijam czas potrzebny na machanie nogą - trzymając nogę nad sprzęgłem mogę szybciej zmieniać biegi)

> Chodzi konkretnie o stanie np w korku (jazda jedynką

> ) i stanie na czerwonym świetle - czy stoicie na wciśnietym sprzęgle???

Ja wrzucam luz, ręczny na 3 ząbki i noga mi odpoczywa. Niektórzy się dziwią i mówią: debil jesteś, ja stoję na sprzęgle, bo tak jest lepiej. No nic, ich sprawa.

Napisano

Instruktor pewnie pamięta jeszcze czasy nauki i egzaminowania na pf 126p - w tych bolidach rzeczywiście łożysko wyciskowe sprzęgła zużywało się szybko.

Nie namawiam bynajmniej do czekania na przejeździe kolejowym na jedynce i sprzęgle, ale zachowajmy odrobinę rozsądku - kierunkowskazy też niektórzy "oszczędzają". grinser006.gif

Napisano

> I mają problemy, sprzęgło to często wymieniany element, zazwyczaj przed swoim naturalnym zużyciem.

> I nadal jest to prawda: powinno się unikać kręcenia kołami w miejscu gdy naciśnięty jest hamulec.

> Kręcenie kierownicą gdy koło stoi i jest zablokowane hamulcem, prowadzi do powstawania/powiększania

> luzów w przednim zawieszeniu i układzie kierowniczym (powstają duże naprężenia ze względu na

> promień zataczania koła).

> Jeśli muszę kręcić kierownicą w miejscu, po prostu zdejmuję nogę z hamulca.

Nikt nie mówił o kreceniu kierownica na hamulcu a tylko na postoju. Jest roznica.

Ale nie dajmy sie zwariowac - Ogolnie używanie samochodu powoduje jego zużycie. Ale zawieszenie i układ kierowniczy, które ma wytrzymać kilkadziesiąt tysięcy km po drogach, w których przy np 50/100 km/h na godzinę wpada się w dziury albo robi zakrety na granicy przyczepnosci i to wytrzymuje, raczej nie cierpi zbytnio od kręcenia kierownica w miejscu.

Napisano

> A tak na poważnie trzymam włączoną jedynkę i przęgło w ww. lewoskrętach, gdy stoję piewszy, lub

> drugi w sznurku, aby nie zamulać korka przy ruszaniu. Wyjątkiem są skrzyżowania, gdzie można

> się zorientować po światlach dla pieszych.

I tak jak ze wszystkim, trzeba byłoby się stosować zależnie do sytuacji. Jak stoję pierwszy na nieznanym skrzyżowaniu, nie widzę świateł dla pieszych to tak samo trzymam nogę na sprzęgle. Natomiast jak jestem piąty czy szósty i widzę światła, to mogę spokojnie wrzucić na luz.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.