Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co byście doradzili - małe, tanie do jazdy wokół komina

Featured Replies

Napisano

Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

-do 3-4tyś zł,

-benzyna,

-powinno mieć wspomaganie kierownicy...i to tyle z wymagań co do wyposażenia..

Dodam, że auto będzie jeździło po drogach o fatalnej jakości..

Wiem, że mała kasa i najlepiej patrzeć na stan/rocznik, ale może macie jakieś marki/modele w które celować z takimi akurat założeniami?

Napisano

> Wiem, że mała kasa i najlepiej patrzeć na stan/rocznik

stan. rocznik w aucie za 4tysie bez znaczenia. marka tez mniej istotna.

patrzylbym na clio, ale ty patrz na gust kobiety no i stan auta.

Napisano

Skoda Felicja wink.gif można trafić ładny egzemplarz , wspomaganie przeważnie tylko w silniku 1.6 i 1,9d

tanie części, prosta budowa (większość można naprawić samemu) pozdro

Napisano

Czinkłeczento. Nie ma co prawda serwa ale jest tanie i dobre. NAwet słabowita dziewczyna kierownicą ukręci. Albo Clio. Akurat takie http://otomoto.pl/renault-clio-tanie-do-jazdy-C28437509.html by podpasowało bo gostek dorzuca 2 pary drzwi. Dla niedoświadczonej kierowniczki jak znalazł biglaugh.gif Tylko silnik za mocny smile.gif

Ogólnie jestem za Clio

Napisano

> Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

> -do 3-4tyś zł,

> -benzyna,

> -powinno mieć wspomaganie kierownicy...i to tyle z wymagań co do wyposażenia..

Seicento, ale ciężko będzie trafić egzemplarz ze wspomaganiem.

Podobnie z Matizem, chociaż wydaje się że może być łatwiej o wspomaganie, ale minusem będzie rdza.

Poszukałbym też starszego Saxo lub 106. Wersje z silnikiem 1,1 maja wspomaganie i nie powinno być problemów z rdzą.

Poza tym zerknij na Atosa. O wersję ze wspomaganiem może być trudno, ale w budżecie się mieści.

Napisano
  • Autor

> Czinkłeczento. Nie ma co prawda serwa ale jest tanie i dobre. NAwet słabowita dziewczyna kierownicą

> ukręci. Albo Clio. Akurat takie http://otomoto.pl/renault-clio-tanie-do-jazdy-C28437509.html

> by podpasowało bo gostek dorzuca 2 pary drzwi. Dla niedoświadczonej kierowniczki jak znalazł

> Tylko silnik za mocny

> Ogólnie jestem za Clio

Kolejny głos za Clio. ok.gif

Fakt silnik trochę mocny, ale dziewczę rozsądne.. wink.gif

Poza tym jak pisałem drogi słabe i rozpędzić się nie ma na czym.. grinser006.gif

Przyznam, że wcześniej sugerowałem Corsę 1.0 lub 1.2.

Napisano

zapewne zaraz zje mnie brac ale ja odradzam CC/SC czy inne Tico - te auta to po prostu male niebezpieczne puszeczki. Juz lepsza Felicia ale jest raczej paliwozerna (1.3 i 1.6) a w wersji 1.3 ciezko sie kreci kiera bo wspomagania niet chyba ze ktos dolozyl. Clio2 to fajne auto ale swoje tj. serce.gif wspominam srednio - ciagle sie cos psulo, ledwie nadarzalem naprawiac, a czesci drogie byly. Nasz egz. byl po przejsciach niestety ale za 4 tysie nie ma co cudu oczekiwac.

Acz mam kolezke - fana renowek, srednio raz do roku kupuje auto za 1-2tys (!!), troche poprawi i jezdzi do pierwszej powaznej awarii - a potem nastepny egz. To tez jest jakas metoda ale zeby jezdzic jego autem trzeba byc nieco zahartowanym - nowki z saloonu to nie sa delikatnie mowiac i pewna ilosc elementow nie dziala, czasem trzeba wiedziec jak odpalic albo wydech jest glosny jak w traktorze, pordzewiale ze hej etc, etc - ale do pracy dojezdza zlosnik.gif

Napisano

> Przyznam, że wcześniej sugerowałem Corsę 1.0 lub 1.2.

W tym budżecie Corsa będzie zardzewiałym strupem.

Napisano

nie ma tragedii jakoś specjalnie się nie psuje, chyba że klamki zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif, części też ceną nie zabijają. Jak auto nie tłuczone to i nie gnije, poziom bezpieczeństwa biernego też wysoki waytogo.gif

Napisano

> Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

> -do 3-4tyś zł,

> -benzyna,

> -powinno mieć wspomaganie kierownicy...i to tyle z wymagań co do wyposażenia..

> Dodam, że auto będzie jeździło po drogach o fatalnej jakości..

> Wiem, że mała kasa i najlepiej patrzeć na stan/rocznik, ale może macie jakieś marki/modele w które

> celować z takimi akurat założeniami?

znajomy kupic suzuki swift 1.0 2001r za 4kPLN

auto ma przebieg UWAG 35kkm i jest od pierwszego wlasciciela

ale on nie spieszyl sie i szukal auta ponad 1/2 roku

Napisano

> akurat znajomi sprzedają...

> http://otomoto.pl/nissan-micra-C28576629.html

I to jest głoś rozsądku, a jeśli za autko kolega cokolwiek poręcza (a wklejając linka wydaje się że tak) to niech założyciel bierze kasę w łapę i naprzód. Micra to poczciwina autko, nawet bez wspomagania kiera chodzi lekko, chyba że coś ma uszkodzone. Pościąga te tony naklejek i spalanie spadnie o litr.

Napisano

> I to jest głoś rozsądku, a jeśli za autko kolega cokolwiek poręcza (a wklejając linka wydaje się że

> tak Pościąga te tony naklejek i

> spalanie spadnie o litr.

Auto sprzedaje brat mojego szwagra, rzetelna osoba, więc żadnej ściemy nie ma. Z tego co wiem, to naklejki stanowią znaczną wartość pojazdu, zatem usunięcie może być posunięciem nieprzemyślanym grinser006.gif

Model auta wyjątkowo polecam, jako tanie, tanie i tanie - mam taki zadołowany na czarną godzinę w garażu tylko 2 lata starszy. Poza problemem z progami i zatartym mechanizem wycieraczek (działały aż do naprawy, tyle, że wolniej, a ta kosztowała 40PLN ok.gif ) nigdy nic nie było naprawiane/wymieniane poza eksploatacją.

Napisano

> akurat znajomi sprzedają...

> http://otomoto.pl/nissan-micra-C28576629.html

Również polecam, choć moja 3 letnia przygoda z Micrą dobiega końca jestem bardzo zadowolony z tego auta. Auto nigdy nie zawiodło. Moja niestety ma progi zjedzone przez rudą oraz parę obcierek, jednak jej cena to mniej niż połowa tej polecanej.

Napisano

> Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

> -do 3-4tyś zł,

> -benzyna,

> -powinno mieć wspomaganie kierownicy...i to tyle z wymagań co do wyposażenia..

> Dodam, że auto będzie jeździło po drogach o fatalnej jakości..

> Wiem, że mała kasa i najlepiej patrzeć na stan/rocznik, ale może macie jakieś marki/modele w które

> celować z takimi akurat założeniami?

Proponuję Ci przemyśleć i to dobrze jeden znaczący w mojej opinii aspekt.

Kup samochód maksymalnie bezpieczny w proponowanych pieniądzach. Życie i zdrowie ważniejsze jest niż wszystko inne, a w dobie wariackich czasów bezpieczny (stosunkowo) samochód może się bardzo przydać.

Jak dla mnie odpadają wszelkie Tico, CC, Seicento, Matizy i inne trumny na kołach.

Wolę kupić kobiecie Poloneza i potencjalnie uratować jej życie niż wsadzić ją do Tico i czekać, aż coś się stanie.

Ale to tylko moja opinia

Napisano

> Wolę kupić kobiecie Poloneza i potencjalnie uratować jej życie niż wsadzić ją do Tico i czekać, aż

> coś się stanie.

> Ale to tylko moja opinia

Może niekoniecznie Poloneza, ale za 4tys. można np. kupić Lanosa z 1999r ze wspomaganiem, poduszką, ABS i żeby było tanio LPG. Zawieszenie bardzo wytrzymałe, a jednocześnie tanie w ewentualnych naprawach.

Mojego kupił w styczniu właśnie młody chłopak świeżo po prawku jako swoje pierwsze wozidło.

Napisano

> Może niekoniecznie Poloneza, ale za 4tys. można np. kupić Lanosa z 1999r ze wspomaganiem,

> poduszką, ABS i żeby było tanio LPG. Zawieszenie bardzo wytrzymałe, a jednocześnie tanie w

> ewentualnych naprawach.

> Mojego kupił w styczniu właśnie młody chłopak świeżo po prawku jako swoje pierwsze wozidło.

Polonez to tylko przykład ok.gif Lanos bardzo ciekawa propozycja ok.gif

Napisano

> Proponuję Ci przemyśleć i to dobrze jeden znaczący w mojej opinii aspekt.

> Kup samochód maksymalnie bezpieczny w proponowanych pieniądzach. Życie i zdrowie ważniejsze jest

> niż wszystko inne, a w dobie wariackich czasów bezpieczny (stosunkowo) samochód może się

> bardzo przydać.

> Jak dla mnie odpadają wszelkie Tico, CC, Seicento, Matizy i inne trumny na kołach.

> Wolę kupić kobiecie Poloneza i potencjalnie uratować jej życie niż wsadzić ją do Tico i czekać, aż

> coś się stanie.

> Ale to tylko moja opinia

Tak jakby polonez był bezpieczny...To, że ma więcej blachy do gięcia (o ile jej ruda nie zeżarła) to nie znaczy że jest bezpieczniejszy. Moja opinia jest taka, że w tej kasie nie będzie nic bezpieczne, poza tym w takich pieniądzach to się szuka auta bezpiecznego, ale dla kieszeni, bo przy odrobinie pecha w pierwszym półroczu szybko można dołożyć 50% wartości albo i więcej, więc na to bym zwrócił uwagę.

Teraz może szybkie uzasadnienie:Odnośnie bezpieczeństwa, jak to ma być jazda po mieście to tutaj o duże dzwony nie ma co się martwić, bo nie ma wielkich prędkości i ewentualnie stłuczka jakaś może się przytrafić. Jeśli dojdzie do uderzenia bocznego, żaden z wymienionych nie spełni swojej roli, dlatego można całkowicie odrzucić wątek bezpieczeństwa w aucie za 3 tysie, chyba że mówimy o bezpieczeństwie w sensie dziurawa podłoga i wypadnięcie z fotelem na ulice, lub zespawana igła i spawy puszczą...

Auto w tej cenie ma mieć jak najmniej usterek mechanicznych, które mogą się okazać drogie w naprawach...

Napisano

> Może niekoniecznie Poloneza, ale za 4tys. można np. kupić Lanosa z 1999r ze wspomaganiem,

> poduszką, ABS i żeby było tanio LPG. Zawieszenie bardzo wytrzymałe, a jednocześnie tanie w

> ewentualnych naprawach.

> Mojego kupił w styczniu właśnie młody chłopak świeżo po prawku jako swoje pierwsze wozidło.

Potwierdzam lanos chyba wiedzie prym w półce cenowej do 4 tysi, za 3 tysie to jedynie coś bez gazu jezdnego.Chociaż 2l temu za tyle oddałem z sekwencją laniacza, tyle że wizualnie był bez szału, za to mechanicznie super, śmigał za granicę, trasy po 200-500km nie były mu obce. Ogólnie w tej cenie fajne auto.

Napisano

> Tak jakby polonez był bezpieczny...To, że ma więcej blachy do gięcia (o ile jej ruda nie zeżarła)

> to nie znaczy że jest bezpieczniejszy. Moja opinia jest taka, że w tej kasie nie będzie nic

> bezpieczne, poza tym w takich pieniądzach to się szuka auta bezpiecznego, ale dla kieszeni, bo

> przy odrobinie pecha w pierwszym półroczu szybko można dołożyć 50% wartości albo i więcej,

> więc na to bym zwrócił uwagę.

> Teraz może szybkie uzasadnienie:Odnośnie bezpieczeństwa, jak to ma być jazda po mieście to tutaj o

> duże dzwony nie ma co się martwić, bo nie ma wielkich prędkości i ewentualnie stłuczka jakaś

> może się przytrafić. Jeśli dojdzie do uderzenia bocznego, żaden z wymienionych nie spełni

> swojej roli, dlatego można całkowicie odrzucić wątek bezpieczeństwa w aucie za 3 tysie, chyba

> że mówimy o bezpieczeństwie w sensie dziurawa podłoga i wypadnięcie z fotelem na ulice, lub

> zespawana igła i spawy puszczą...

> Auto w tej cenie ma mieć jak najmniej usterek mechanicznych, które mogą się okazać drogie w

> naprawach...

Polonez to mercedes jeśli chodzi o bezpieczeństwo porównując go do wynalazków wcześniej opisanych. Nie piszę by kupili przerdzewiałego szrota, jak poszukają kupią nawet samochód od pierwszego właściciela.

Ponadto Polonez to tylko przykład, jest cała masa dużo bezpieczniejszych samochodów niż Tico, Matiz czy cinqecento.

Napisano

> Teraz może szybkie uzasadnienie:Odnośnie bezpieczeństwa, jak to ma być jazda po mieście to tutaj o

> duże dzwony nie ma co się martwić, bo nie ma wielkich prędkości i ewentualnie stłuczka jakaś

> może się przytrafić. Jeśli dojdzie do uderzenia bocznego, żaden z wymienionych nie spełni

> swojej roli, dlatego można całkowicie odrzucić wątek bezpieczeństwa w aucie za 3 tysie, chyba

> że mówimy o bezpieczeństwie w sensie dziurawa podłoga i wypadnięcie z fotelem na ulice, lub

> zespawana igła i spawy puszczą...

> Auto w tej cenie ma mieć jak najmniej usterek mechanicznych, które mogą się okazać drogie w

> naprawach...

No właśnie. Myślę, że do miasta dobrze utrzymany 106, Saxo czy Atos z poduchą i wspomaganiem spełnia wymagania i są to auta dość odporne na korozję.

Lanos to co prawda większe auto, teoretycznie bezpieczniejsze, ale już droższe w utrzymaniu niż wcześniejsze propozycje. Droższe ubezpieczenie, szczególnie dla początkującego kierowcy bez zniżek, droższe opony, droższe części np. akumulator, rozrząd, droższy przegląd z LPG i oczywiście wyższe spalanie.

Autor wątku powinien określić czy kwestia "bezpieczeństwa" ma dla niego znaczenie.

Napisano

> No właśnie. Myślę, że do miasta dobrze utrzymany 106, Saxo czy Atos z poduchą i wspomaganiem

> spełnia wymagania i są to auta dość odporne na korozję.

> Lanos to co prawda większe auto, teoretycznie bezpieczniejsze, ale już droższe w utrzymaniu niż

> wcześniejsze propozycje. Droższe ubezpieczenie, szczególnie dla początkującego kierowcy bez

> zniżek, droższe opony, droższe części np. akumulator, rozrząd, droższy przegląd z LPG i

> oczywiście wyższe spalanie.

> Autor wątku powinien określić czy kwestia "bezpieczeństwa" ma dla niego znaczenie.

No jeśli nie ma dla niego znaczenia, to przydało by się, żeby owa ,,kobieta'' o tym wiedziała zlosnik2.gif

Napisano

> Może niekoniecznie Poloneza, ale za 4tys. można np. kupić Lanosa z 1999r ze wspomaganiem,

Tylko ubezpieczenie takiego samochodu może zabić na początku zlosnik.gif. No chyba, że się weźmie na tatusia albo mamusie skromny.gif

Ja bym szukał jakiegoś Matiza nawet Frienda. Za tą kasę pewnie znalazłbyś coś od 1 wł i bez rdzy, ewentualnie śladową ilością waytogo.gif

Napisano

> Polonez to mercedes jeśli chodzi o bezpieczeństwo porównując go do wynalazków wcześniej opisanych.

> Nie piszę by kupili przerdzewiałego szrota, jak poszukają kupią nawet samochód od pierwszego

> właściciela.

> Ponadto Polonez to tylko przykład, jest cała masa dużo bezpieczniejszych samochodów niż Tico, Matiz

> czy cinqecento.

Nie stawiaj matiza w jednej linii z CC, SC czy Tico bo różnica między nimi (jeśli chodzi o bezpieczeństwo) jest ogromna. Oczywiście to wciąż małe auto, ale w swoich czasach było jednym z najbezpieczniejszych (o ile nie najbezpieczniejszym) z klas A i B. A sama rdza na progach choć wygląda kiepsko, to obejmuje tylko wierzchnią "ozdobną" warstwę. No chyba, że wybierzesz najbardziej przeżarty egzemplarz na rynku - wtedy faktycznie warstwa "nośna" progu może być już częściowo zjedzona.

A co do innych pomysłów - Lanos wydaje się bardzo sensowną propozycją - cenowo wychodzi lepiej niż Matiz (nawet z tego samego rocznika). Ale tani w eksploatacji bez gazu nie będzie - silniki lubią wypić.

Napisano

> Ford KA

przecież te auta zazwyczaj nie mają w ogóle podłogi zlosnik.gif

Napisano

> Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

> -do 3-4tyś zł,

tradycyjnie

suzuki swift 1.0 zlosnik.gif

Napisano

> przecież te auta zazwyczaj nie mają w ogóle podłogi

... i lubią gubić tylną oś... Najgorsze jest w tych autach to, że z zewnątrz najczęściej kompletnie nie widać, że mają problem z rdzą.

Napisano

> Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

> -do 3-4tyś zł,

> -benzyna,

> -powinno mieć wspomaganie kierownicy...i to tyle z wymagań co do wyposażenia..

> Dodam, że auto będzie jeździło po drogach o fatalnej jakości..

> Wiem, że mała kasa i najlepiej patrzeć na stan/rocznik, ale może macie jakieś marki/modele w które

> celować z takimi akurat założeniami?

seat_ibiza_hatchback_3-drzwiowy_144_754_head.jpg

Napisano

> Ford KA

Kaczka to największa porażka jaka kiedykolwiek wyszła spod znaku Forda.

Napisano

> Lanos to co prawda większe auto, teoretycznie bezpieczniejsze, ale już droższe w utrzymaniu niż

> wcześniejsze propozycje. Droższe ubezpieczenie, szczególnie dla początkującego kierowcy bez

> zniżek, droższe opony, droższe części np. akumulator, rozrząd, droższy przegląd z LPG i

> oczywiście wyższe spalanie.

> Autor wątku powinien określić czy kwestia "bezpieczeństwa" ma dla niego znaczenie.

nie wiem czy ok. 350 zł za dobre markowe części rozrządu to dużo, przegląd, drożej o 60 zł ale tak będzie przy każdym gazowcu, opony jakoś strasznie drogie nie są fabrycznie 14 i 13 cali zlosnik.gif Akumulator żaden argument bo wymieniany jest raz na kilka lat. Części do tego dziada dostępne wszędzie i za rozsądne pieniądze waytogo.gif

Co do spalania, jak kupi z LPG to jazda tak samo kosztowo się zamknie jak mała benzyna.

Gdyby stał przed wyborem micra czy lanos wziąłbym lanosa, nie tylko dlatego, że go mam. Po prostu większe auto, mniej podatne na korozję, a i szansa znaleźć takiego, o którym coś wiadomo.

Życzyłbym sobie, żeby następne auto było tak nieupierdliwe jak on.

Jedynie ubezpieczenie drożej.

Napisano

> Teraz może szybkie uzasadnienie:Odnośnie bezpieczeństwa, jak to ma być jazda po mieście to tutaj o duże dzwony nie ma co się martwić, bo nie ma wielkich prędkości i ewentualnie stłuczka jakaś

moge sie nie zgodzić?

2 tygodnie temu żona moja jechała jako pasażer nowiutkiej karetki reno trafic w centrum katowic. prędkosc na tej ulicy obowiązuje wiadomo- 50. zatrzymali sie na światłach i nagle bum. koles przywalił w nich jadąc 130 i o mało nie dachowali. wszystkie szyby wyleciały, poduszki sie pootwierały, koła nawet pourywało. żone ze szpitala przywiozłem dzien przed swiętami. nawet nie chce mysleć, co by było, jakby jechała naszą sieną, a co dopiero jakimś tico. nigdy w życiu nie kupie juz żadnego małego bobka. nawet za darmo nie chce

takze liczenie na to, ze w miescie sie nic nie stanie, to tak jak wiara w wygraną w totolotka

Napisano

> Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

Wiem, że moja opinia jest mało popularna, ale początkujący kierowca powinien mieć duże i bezpieczne auto a nie jakiś tani, mały złom. Ale jeżeli uważamy że dobór naturalny powinien eliminować z puli genetycznej osobniki które nie umieją jeździć, to auto za 3 kPLN będzie idealne.

Napisano

Ja proponuje Colta. Jest to prawdziwy japończyk robiony w Japonii a nie np. na Węgrzech. Absolutnie bezawaryjny i jak na ta kasę b. dobrze wyposażony i miejmy nadzieje bezpieczny (4 poduszki, ABS). Moja kobieta takim śmiga i jest zadowolona.

- klimatyzacja

- el. szyby

- el. lusterka

- el. swiatla

- 4 x AIRBAG

- wspomaganie

- radio cd mp3 blaupunkt

- halogeny

- ABS

- 2 kluczyki

- alufelgi

- dodatkowo komplet kol zimowych ( opony + felgi + kolpaki + nakretki )

http://otomoto.pl/mitsubishi-colt-1-6-90km-glx-klima-elektryka-C28144323.html

Aut jest sporo na rynku, nie są poszukiwane jak Honda czy Toyota, przez co mają atrakcyjne ceny.

Napisano

> Ja proponuje Colta. Jest to prawdziwy japończyk robiony w Japonii a nie np. na Węgrzech. Absolutnie

> bezawaryjny i jak na ta kasę b. dobrze wyposażony i miejmy nadzieje bezpieczny (4 poduszki,

> ABS). Moja kobieta takim śmiga i jest zadowolona.

> - klimatyzacja

> - el. szyby

> - el. lusterka

> - el. swiatla

> - 4 x AIRBAG

> - wspomaganie

> - radio cd mp3 blaupunkt

> - halogeny

> - ABS

> - 2 kluczyki

> - alufelgi

> - dodatkowo komplet kol zimowych ( opony + felgi + kolpaki + nakretki )

> http://otomoto.pl/mitsubishi-colt-1-6-90km-glx-klima-elektryka-C28144323.html

> Aut jest sporo na rynku, nie są poszukiwane jak Honda czy Toyota, przez co mają atrakcyjne ceny.

Tylko przed zakupem takiego colta szczegulną uwagę trzeba zwrucić na tylne pukle(mocowania amortyzatora) bo blacha cała może być a jednak koledze amorki wpadły do środka yikes.gifzlosnik.gif

PS. od siebie to zaproponował bym Punto części na wiaderka i w dodatku za czapkę śliwek ok.gif

Napisano

> Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

> -do 3-4tyś zł,

> -benzyna,

> -powinno mieć wspomaganie kierownicy...i to tyle z wymagań co do wyposażenia..

> Dodam, że auto będzie jeździło po drogach o fatalnej jakości..

> Wiem, że mała kasa i najlepiej patrzeć na stan/rocznik, ale może macie jakieś marki/modele w które

> celować z takimi akurat założeniami?

matiz lpg

sc, punto, moze trafi sie jjakas panda w vanie, wszystko w LPG

Napisano

Polecam Fiat Bravo I 1,6 16V. Silnik ciężki do zajechania a buda dobrze zabezpieczona przed korozją. Wspomaganie mają wszystkie egzemplarze.

Napisano

Punto II 1.2 małe, zgrabne, mało pali a może i nawet z LPG się znajdzie a wspomaganie City to bajka - lepszego nie znajdziesz nigdzie

Napisano

> moge sie nie zgodzić?

> 2 tygodnie temu żona moja jechała jako pasażer nowiutkiej karetki reno trafic w centrum katowic.

> prędkosc na tej ulicy obowiązuje wiadomo- 50. zatrzymali sie na światłach i nagle bum. koles

> przywalił w nich jadąc 130 i o mało nie dachowali. wszystkie szyby wyleciały, poduszki sie

> pootwierały, koła nawet pourywało. żone ze szpitala przywiozłem dzien przed swiętami. nawet

> nie chce mysleć, co by było, jakby jechała naszą sieną, a co dopiero jakimś tico. nigdy w

> życiu nie kupie juz żadnego małego bobka. nawet za darmo nie chce

> takze liczenie na to, ze w miescie sie nic nie stanie, to tak jak wiara w wygraną w totolotka

Jakieś 4 tygodnie temu ciotka z kuzynką mojej żony, jadąc w Piekarach Śląskich (obwodnica) fiatem Punto II miały wypadek, kierowca zasłabł i zjechał na czołowe zderzenie Toyotą Auris. Wycinali je z samochodu, do tej pory w szpitalu leżą , ciotka w zasadzie już wychodzi za to kuzynka połamana cała ręce, nogi, żebra o tyci włos od śmierci. Kaleką będzie do końca życia. Gdyby jechały czymś pokroju Tico, Matiza, cinqecento na bank były by dwa trupy..... Gość z toyoty wyszedł z kilkoma siniakami.

Może to co napisałem to małe OT, ale pamiętajcie, że jazda samochodem to sport extremalny uprawiany przez większość z nas na codzień i liczenie na to, że nic się nie stanie to oszukiwanie samego siebie.

Napisano

> http://otomoto.pl/mitsubishi-colt-1-6-90km-glx-klima-elektryka-C28144323.html

> Aut jest sporo na rynku, nie są poszukiwane jak Honda czy Toyota, przez co mają atrakcyjne ceny.

Taki ładny, w pełni sprawny i w pełni bezwypadkowy colt to 6-7-8 tys trzeba wyłożyć, a nie 3-4. Tutaj pokazałeś egzemplarz, który jest po dzwonie i sądzę, że nie małym, czego nawet nie ukrywa sprzedający, ale po pięknym lakierowanku i polerce, do tego zacny przebieg, w końcu same dziadki takimi jeżdżą...Kolejna sprawa piękny myk, auto do opłat, więc zapewne umowa z niemcem, więc jak się coś stanie z autem to sprzedawce można pocałować (gdziekolwiek się chce), pomijam fakt, że auto przygotowane typowo pod polskiego klienta-ładny lakier, wypas,niski przebieg,aluski-no i cena atrakcyjna, a jakże...Czasami zanim się coś napisze, proponuję się zastanowić i sprawdzić, bo pisząc durnoty ktoś może wziąć to za pewnik. Auto z Niemiec-a wejdź najpierw na ich portale i zobacz, że tam nie ma szansy nawet za 1000 eurasów wyrwać ładnego egzemplarza, no ale Polska kraj cudów za 800 eurasów, sprowadzony z zarobkiem handlarza...i myślisz, że handlarz targa złomiszcze z zagranicy by zarobić na nim 300 zł???Proponuje dozę realizmu do podniet igłami z polskich portali.CUDÓW NIE MA!

Pomijam fakt, że podany egzemplarz i tak nie mieści się w budżecie bo po opłatach wychodzi prawie 5 tysięcy...

Napisano

> moge sie nie zgodzić?

> 2 tygodnie temu żona moja jechała jako pasażer nowiutkiej karetki reno trafic w centrum katowic. ....

Oczywiście, że możesz się nie zgodzić, powiem więcej-zgadzam się z Tobą, bo dobrze piszesz. ALE

Bądźmy realistami...proponuje przeczytać jeszcze raz post-budżet 3-4 tysie, a Wy wyskakujecie z bezpieczeństwem, S-klasse proponuję zakupić...Bądźmy realistami, w tej cenie samochód ma być jak najbardziej sprawny, przy takich zdarzeniach o jakim piszesz, czy to będzie polonez, tico, matiz czy lanos-obrażenia będą poważne, więc naprawdę jak na coś nie masz wpływu to takiego czynnika nie bierze się pod uwagę. Za 4 tyś żadne auto nie będzie bezpieczne, a co niektórzy myślą, że jak będzie wielkie to i bezpieczne, to tylko pośrednio idzie ze sobą w parze. Wydaje mi się, że nie ma co tutaj robić rozprawek nt bezpieczeństwa, bo wyjdzie na to, że koleżanka ma kasy na 40 biletów miesięcznych po 100zł, będzie miała A4 w tej cenie. Golfa?Nie...Audi?Nie..a co?Autobus smile.gif Będzie duże, zatem bezpieczne, do tego sama jako świeży kierowca nie będzie musiała kierować tylko zrobi to za nią szofer, a ona będzie mogła się poczuć jak gwiazda. Po 40 miesiącach jak nabierze wprawy jako pasażer i uzbiera kasy to kupi coś bezpiecznego.

Panowie...rozsądku.

Napisano

> nie wiem czy ok. 350 zł za dobre markowe części rozrządu to dużo,

Nie dużo, ale do matiza kpl rozrząd to 100zł 270751858-jezyk.gif

> przegląd, drożej o 60 zł ale tak

> będzie przy każdym gazowcu,

Micra,matiz...tez może być w gazie.

> opony jakoś strasznie drogie nie są fabrycznie 14 i 13 cali

Ceny zbliżone, nie ma co roztrząsać.

> Akumulator żaden argument bo wymieniany jest raz na kilka lat.

Racja

> Części do tego dziada dostępne

> wszędzie i za rozsądne pieniądze

Racja, ale do pozostałych też.

> Co do spalania, jak kupi z LPG to jazda tak samo kosztowo się zamknie jak mała benzyna.

Chyba że mała bena z gaziwem grinser006.gif

> Gdyby stał przed wyborem micra czy lanos wziąłbym lanosa, nie tylko dlatego, że go mam. Po prostu

> większe auto, mniej podatne na korozję, a i szansa znaleźć takiego, o którym coś wiadomo.

Micrus ma też wiele zalet, ruda tak naprawdę progi i nadkola atakuje, można się tego pozbyć robiąc porządnie, kobiety lubią micry zlosnik.gif (wiem że kiepski argument). Największą zaletą micry jest jej japończykowatość-nie ma za wiele się co psuć, ładny egz powinien być bezobsługowy.

> Życzyłbym sobie, żeby następne auto było tak nieupierdliwe jak on.

Jak najbardziej lanosa również polecam, żeby nie było...

> Jedynie ubezpieczenie drożej.

Odrobinę drożej, dlatego teraz trzeba zrobić koleżance zestawienie plusów i minusów tych aut i niech sama zadecyduje, dla kogoś co chce jak najtaniej się przmieszczać-matiza,micra w gazie, dla kogoś co chce odrobinę większe auto, teoretycznie bezpieczniejsze, musi wiedzieć że będzie droższe trochę w utrzymaniu. Ot na spokojnie trzeba się zastanowić do czego będzie wykorzystywane.

Napisano

Ja bym proponował ibizę tego typu, na szerokich zderzakach:

http://otomoto.pl/seat-ibiza-klima-elektryka-zarejestrowana-C28030587.html

http://moto.allegro.pl/ibiza-ii-1993-199...C5%BC%C2%A0>

Auta te są ocynkowane - nie rdzewieją, można trafić fajnie wyposażone autko - klima, abs, 2 poduchy, elektryka...

W testach zderzeniowych ma *** nie ma porównania do CC/SC

Części mega tanie, pełno zamienników - technologia golfa 2/3

Napisano

> Jakieś 4 tygodnie temu ciotka z kuzynką mojej żony, jadąc w Piekarach Śląskich (obwodnica) fiatem

> Punto II miały wypadek, kierowca zasłabł i zjechał na czołowe zderzenie Toyotą Auris. Wycinali

> je z samochodu, do tej pory w szpitalu leżą , ciotka w zasadzie już wychodzi za to kuzynka

> połamana cała ręce, nogi, żebra o tyci włos od śmierci. Kaleką będzie do końca życia.

Współczuję, ale to dowodzi tylko temu, że są wypadki.

> Gdyby

> jechały czymś pokroju Tico, Matiza, cinqecento na bank były by dwa trupy.....

Albo koleś by w nie nie trafił bo auto mniejsze, albo w ogóle by nie doszło do zdarzenia bo jechałyby 10km wolniej i sytuacja nie miałaby miejsca...Na bank to możemy sobie pogdybać.

> Gość z toyoty

> wyszedł z kilkoma siniakami.

No i czemu to dowodzi?Znowu niczemu...idąc tym tropem najbezpieczniejsze auta to Golfy IV bo można zasuwać szybko a w razie wypadku ląduje się 6 metrów na drzewie no i pasów nie trzeba zapinać...

> Może to co napisałem to małe OT, ale pamiętajcie, że jazda samochodem to sport extremalny uprawiany

> przez większość z nas na codzień i liczenie na to, że nic się nie stanie to oszukiwanie samego

> siebie.

Oczywiście się zgadzam, że jazda samochodem to sport extremalny, ale nie sądzę byś wychodząc z domu i wsiadając do samochodu liczył na to, że będziesz miał wypadek, albo że zakładasz, że kiedykolwiek będziesz takowy miał. Przynajmniej wg mnie nikt zdrowy nie zakłada, że będzie miał wypadek, choć jak wiadomo one są, ale co to jest wypadek?Ano zdarzenie losowe, którego nie da się zaplanować czy unikąć, są kierowcy z 50 letnim stażem bez stłuczki, są z 2 letnim stażem po kilku stłuczkach czy wypadkach. Jedyne zabezpieczenie z naszej strony to zdrowy rozsądek na drodze, przed zachowaniem innych nie uciekniemy i wpływu nie mamy, a samochód...jest ważny czy bezpieczny czy nie, ale na pewno nie w kwocie 3-4 tyś, bo wtedy priorytety są zupełnie inne.

Napisano

> Ja bym proponował ibizę tego typu, na szerokich zderzakach:

> http://otomoto.pl/seat-ibiza-klima-elektryka-zarejestrowana-C28030587.html

> http://moto.allegro.pl/ibiza-ii-1993-199...C5%BC%C2%A0Auta te są ocynkowane - nie rdzewieją, można

> trafić fajnie wyposażone autko - klima, abs, 2 poduchy, elektryka...

> W testach zderzeniowych ma *** nie ma porównania do CC/SC

> Części mega tanie, pełno zamienników - technologia golfa 2/3

Ibiza nie jest ocynkowana, przynajmniej nie w całości i ruda nawet w bezwypadkach występuje. Najszybciej pojawia się na dolnych krawędziach tylnej szyby na klapie i szybko prowadzi do dużych purchli i dziur w tym miejscu jeśli nie zakonserwuje się tego. Identyczna sytuacja jak w passacie B5 kombi-ruda wyłazi na klapę szybko.

Napisano

> Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin..

> -do 3-4tyś zł,

> -benzyna,

> -powinno mieć wspomaganie kierownicy...i to tyle z wymagań co do wyposażenia..

> Dodam, że auto będzie jeździło po drogach o fatalnej jakości..

> Wiem, że mała kasa i najlepiej patrzeć na stan/rocznik, ale może macie jakieś marki/modele w które

> celować z takimi akurat założeniami?

nie musi mieć wspomagania, moja żonka zaczęła jeździć lanosem bez wspomagania i po miesiącu przyzwyczajenia nie narzekała już smile.gif

a więc tak jak ma być tanie to tico/cc, jak trochę droższe seicento/matiz, jak eksploatacja droższa ale tanie w zakupie to nexia, jak drozsze w zakupie i ekploatacji to lanos (zakladam ze na benie wszystko)

mozna kombinowac ze swiftem, justy itp ale te auta ktore wymienilem bedzie najlatwiej znalezc zlosnik.gif

Napisano

> Polecam Fiat Bravo I 1,6 16V. Silnik ciężki do zajechania a buda dobrze zabezpieczona przed

> korozją. Wspomaganie mają wszystkie egzemplarze.

Buda może tak ale progi gnija podstepnie

Napisano

wszyscy mają rację, no ale powiedzmy sobie szczerze- przynajmniej ja tak uważam, że w tej kwocie 3-4 tys, bezpieczniej bedzie raczej w polonezie, czy sienie niż w tico, czy cc. wieksza masa pojazdu i gabaryty robią swoje. dłuższy przód i tył zwiększa szanse przy uderzeniach z przodu i z tyłu. zresztą pomijając bezpieczeństwo sama wygoda podróżowania. wiem, bo miałem 3 szt cinquecento przez chyba 8 lat, od 5 lat jeżdżę sieną i jak ostatnio pożyczyłem cinkola od tesciowej, to zawróciłem w połowie drogi, tak dramatycznie sie tym jedzie sick.gif

więc co kto woli, ale wybór jest większy niz sie moze wydawac

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.