Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Znów winna prędkość

Featured Replies

Napisano

Kierowca ponosi karę adekwatną do konsekwencji ponieważ złamał przepisy. Rowerzysta jej nie ponosi bo nie żyje ....

Dlatego warto tych przepisów przestrzegać bo na początku w każdym normalnym pojawiają się wyrzuty sumienia a po jakimś czasie zaczyna się walka o własne dupsko i szukanie koła ratunkowego.

Napisano
1 minutę temu, stig napisał:

Kierowca ponosi karę adekwatną do konsekwencji ponieważ złamał przepisy. Rowerzysta jej nie ponosi bo nie żyje ....

ale z uwagi na to, że rowerzysta zginął to ma być rozgrzeszony za swoje winy???

Podwaliną tego wypadku jest złamanie przez rowerzystę przepisów, a potem kolejne wymuszenie przez niego pierwszeństwa.

Karę ponosisz adekwatnie do przewinienia, rowerzysta jej nie poniesie, ale to nie znaczy że jest/był niewinny.

 

5 minut temu, stig napisał:

Dlatego warto tych przepisów przestrzegać bo na początku w każdym normalnym pojawiają się wyrzuty sumienia a po jakimś czasie zaczyna się walka o własne dupsko i szukanie koła ratunkowego.

ale to rozumiem piszesz do rowerzystów w tym momencie?

Napisano

@Ozarek  Napisałem , że rowerzysta nie poniesie konsekwencji bo nie żyje ... Jak by jakimś cudem jego rower zabił kierowcę to by była chyba odwrotna sytuacja ? 

Piszę do wszystkich użytkowników dróg...

Edytowane przez stig

Napisano
4 godziny temu, Ozarek napisał:

nie mam żadnych papierów do przeanalizowania w tej kwestii. Twierdzę natomiast, że 100% winy za wypadek spoczywa po stronie rowerzysty, a częściowa wina za skutek na kierowcy.

 

Yyyy, to winy za wypadek było więcej niż 100%? Ciekawe.

;l

 

4 godziny temu, Ozarek napisał:

Nie ma też żadnej pewności, że rowerzysta przeżyłby przy niższej prędkości.

 

Poprawka: Ty nie masz. Bo biegły ma. Nawet stuprocentową, jeśli wyszło mu z obliczeń, że przy niższej prędkości samochód by po prostu wyhamował.

 

Napisano
20 minut temu, Ryb napisał:

Yyyy, to winy za wypadek było więcej niż 100%? Ciekawe.

dlaczego więcej? Skoro biegłemu wyszło, że 100% winy ponosi kierowca olewając kompletnie winy rowerzysty, a tam sądzisz, że nie było więcej winy...

20 minut temu, Ryb napisał:

Poprawka: Ty nie masz. Bo biegły ma. Nawet stuprocentową, jeśli wyszło mu z obliczeń, że przy niższej prędkości samochód by po prostu wyhamował.

no i tu jest IMHO błąd. Takie podejście do tego wypadku zwyczajnie rozgrzesza z win rowerzystę, a to jego ignorancja obowiązku jazdy DDR jest podwaliną pod kolejne elementy tego zdarzenia.

Napisano
8 minut temu, Ozarek napisał:

dlaczego więcej? Skoro biegłemu wyszło, że 100% winy ponosi kierowca olewając kompletnie winy rowerzysty, a tam sądzisz, że nie było więcej winy...

 

Ewidentnie nie doczytałeś...

 

8 minut temu, Ozarek napisał:

no i tu jest IMHO błąd. Takie podejście do tego wypadku zwyczajnie rozgrzesza z win rowerzystę, a to jego ignorancja obowiązku jazdy DDR jest podwaliną pod kolejne elementy tego zdarzenia.

 

To nie jest podejście tylko fakty. Do wypadku doszło bo rowerzysta wjechał pod auto. Do śmierci rowerzysty doszło bo auto jechało za szybko. 

"Wypadek ze skutkiem śmiertelnym" (to jest jedno sformułowanie) spowodował kierowca. Rowerzysta się przyczynił do wypadku, ale nie do jego skutku.

 

Napisano
4 minuty temu, Ryb napisał:

Ewidentnie nie doczytałeś...

ewidentnie nie rozróżniasz winy na wypadek od winy za skutki...

5 minut temu, Ryb napisał:

 "Wypadek ze skutkiem śmiertelnym" (to jest jedno sformułowanie) spowodował kierowca. Rowerzysta się przyczynił do wypadku, ale nie do jego skutku.

Nie, to rowerzysta spowodował wypadek, którego skutki spotęgował kierowca pojazdu. To zachowanie rowerzysty, jego złamanie przepisów, doprowadziło do wypadku.

0-1 podejście nie ma kompletnie zastosowania w sytuacjach złożonych, w których jest wina leży po obu stronach.

Napisano
17 minut temu, Ozarek napisał:

ewidentnie nie rozróżniasz winy na wypadek od winy za skutki...

Nie, to rowerzysta spowodował wypadek, którego skutki spotęgował kierowca pojazdu. To zachowanie rowerzysty, jego złamanie przepisów, doprowadziło do wypadku.

0-1 podejście nie ma kompletnie zastosowania w sytuacjach złożonych, w których jest wina leży po obu stronach.

 

Zrozum że w prawie nie da się rozróżnić wypadku i skutków. Jest "wypadek ze skutkiem śmiertelnym" i dlatego dałem cudzysłów.

 

Napisano
14 godzin temu, Ryb napisał:

Zrozum że w prawie nie da się rozróżnić wypadku i skutków. Jest "wypadek ze skutkiem śmiertelnym" i dlatego dałem cudzysłów.

można, można i nazywa się to współwina. Jeżeli do wypadku przyczyniły się wykroczenia/błędu obu stron to sąd spokojnie może rozróżnić sprawstwo od skutków. Tak samo jak strony mogą złożyć zarzuty do opinii biegłego, która pomija istotne fakty.

Napisano
18 godzin temu, Ryb napisał:

Poprawka: Ty nie masz. Bo biegły ma. Nawet stuprocentową, jeśli wyszło mu z obliczeń, że przy niższej prędkości samochód by po prostu wyhamował.

;l

 

Lubię taką argumentację, w której obala się punkt widzenia stwierdzeniem pewnym, które z kolei podpiera się przypuszczeniami :]

A najlepsze jest to, że owa argumentacja odnosi się do zdarzenia, którego nie można powtórzyć i dzięki temu obiektywnie przetestować.

 

17 godzin temu, Ryb napisał:

To nie jest podejście tylko fakty. Do wypadku doszło bo rowerzysta wjechał pod auto. Do śmierci rowerzysty doszło bo auto jechało za szybko. 

 

Nie. Tak. Nie. 

Fakty są takie, że gdyby kierujący jechał poniżej ograniczenia prędkości i do wypadku by doszło, to nie ma gwarancji, że by przeżył. Owszem statystycznie miałby większą szansę tyle, że statystyka z założenia słabo działa na konkretnych przypadkach.

Napisano
Dnia 25.04.2019 o 16:46, iwik napisał:

Lepszym batem byłby gęsty system fotoradarów w miastach, ale do tego ta władza motłochu pewnie nie dorośnie..

To pewnie tez... ale IMO  najlpiej byłoby gdyby ograniczenia stawiane były w zgodzie ze zdrowym rozsadkiem a nie jak często wbrew - wyłacznie jako dupochron urzednika...

Napisano
Dnia 25.04.2019 o 19:44, tomata napisał:

Szkoda chłopa Ale w końcu po coś robią ścieżki rowerowe 

Opolszczyzna, droga wojewódzka nr 414. Pięknie wyremontowana, obok poza jezdnią jest ASFALTOWA wygodna, całkowicie odseparowana ścieżka rowerowa.

A i tak często można spotkać "ubranych w obcisłe" kolarzy, którzy jadą po jezdni.

Ciekaw jestem jaki by argument podali, który przemawiałby za tym, że muszą koniecznie jechać po jezdni dla samochodów.

 

2md0rp.jpg

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 10:50, Ryb napisał:

 

I jako rozsądny człowiek uznałbyś za dopuszczalne kwestionowanie tejże opinii na podstawie NIEKTÓRYCH innych?

:hmm:

 

 

Bo wiesz, każdy z nas może wskazać niektórych internautów, nie grzeszących pomyślunkiem. Czy to ma być podstawa do budowania sobie opinii? Jeśli tak, to Twoja wypowiedź też będzie jej podlegać.

:ok:

 

Widzisz coś czego nie napisałem.
Wyraziłem opinię o tym co widziałem i/lub przeczytałem.
Nie oceniam "tejże" opinii.
Natomiast zwróciłem uwagę że biegli też mogą się mylić, ba często w jednej sprawie są całkiem przeciwne opinie.

Napisano
2 godziny temu, fred77 napisał:

Opolszczyzna, droga wojewódzka nr 414. Pięknie wyremontowana, obok poza jezdnią jest ASFALTOWA wygodna, całkowicie odseparowana ścieżka rowerowa.

A i tak często można spotkać "ubranych w obcisłe" kolarzy, którzy jadą po jezdni.

Ciekaw jestem jaki by argument podali, który przemawiałby za tym, że muszą koniecznie jechać po jezdni dla samochodów.

 

Zapytaj ich jak będą Cie wyprzedzać następnym razem ;] 

Napisano
16 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Zapytaj ich jak będą Cie wyprzedzać następnym razem ;] 

Czyli nigdy ...

Wczoraj po DW 801 też jechali rajstopkowcy - chyba jakieś zawody mieli, bo numerki sobie poprzyczepiali, wszyscy jechali w tym samym kierunku i co jakiś czas można było spotkać peletonik.

Oczywiście peletonik miał określoną szerokość, nie tylko długość. A później pretensje, że odstęp niezachowany.

Napisano
Dnia 25.04.2019 o 16:27, rwIcIk napisał:

Zbyt wysoka prędkość. Jest zarzut dla kierowcy.

Kolarz zginął, bo nieprawidłowo zmieniał pas ruchu, ale do wypadku nie doszłoby, gdyby samochód jechał z dopuszczalną prędkością - twierdzi biegły. 

Obok jest ścieżka rowerowa - też nie doszłoby do wypadku, gdyby kolarz nie jechał jezdnią ... ciekawe co na to sąd.

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,znany-muzyk-jechal-rowerem-zginal-sledczy-postawili-zarzuty,289546.html

 

Wynika z tego że jak jechał bym autem scieżka rowerową i wjechał by we mnie zbyt szybko jadący rower to wina była by turdefransa.:ok:

Napisano
Dnia 25.04.2019 o 20:22, r1sender napisał:

cóż można sobie dyskutować kto bardziej ale biegły oparł się na fizyce i matematyce. Zazwyczaj jest tak, że jakbym jechał wolniej to bym wyhamował, a nie w bagażniku cudzym zaparkował.

Ale o zdrowym rozsądku chyba zapomniał. 

Napisano
Dnia 25.04.2019 o 23:23, grogi napisał:

 

Tyle tylko, że kierowca BMW przeszedł długie szkolenie i zdał egzamin. Rowerzysta może sobie po prostu na rower wsiąść i pojechać.

 

To na kierowcy ciąży obowiązek, żeby nikogo nie przejechać. I tak długo, jak dokładał należytej staranności, jest ok. A tutaj kierowca z premedytacją jedzie szybciej niż powinien. Mimo, że widzi rowerzystę, którego nie powinno tam być, bo obok jest ścieżka...

Z premedytacją?;l W tym miejscu jak byś jechał zgodnie z ograniczeniem to by cię turdefransy wyprzedzały.;l

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 10:41, atlantic napisał:

Jak w pobliżu nie ma ścieżki rowerowej asfaltowej tylko z kostki to może jechać po ulicy.

A możesz podać jakąś podstawę prawną? 

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 17:59, stig napisał:

Kierowca ponosi karę adekwatną do konsekwencji ponieważ złamał przepisy. Rowerzysta jej nie ponosi bo nie żyje ....

Dlatego warto tych przepisów przestrzegać bo na początku w każdym normalnym pojawiają się wyrzuty sumienia a po jakimś czasie zaczyna się walka o własne dupsko i szukanie koła ratunkowego.

Nie. Moim zdaniem kierowca ponosi karę dlatego, że turdefrans był idiotą.

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 19:09, Ryb napisał:

 

Ewidentnie nie doczytałeś...

 

 

To nie jest podejście tylko fakty. Do wypadku doszło bo rowerzysta wjechał pod auto. Do śmierci rowerzysty doszło bo auto jechało za szybko. 

"Wypadek ze skutkiem śmiertelnym" (to jest jedno sformułowanie) spowodował kierowca. Rowerzysta się przyczynił do wypadku, ale nie do jego skutku.

 

Ciekaw jestem jakie byloby tlumaczenie gdyby kierowca jechal przepisowo a mimo to rowerzysta zginalby na miejscu?

Dla mnie niesygnalizowanie manewrow omijania, wyprzedzania skutkuje wina. Jak jedziemy autem to musimy upewnic sie czy dany manewr mozemy wykonac, za spowodowanie wypadku kto winien?

 

Napisano
Dnia 28.04.2019 o 10:15, fred77 napisał:

Opolszczyzna, droga wojewódzka nr 414. Pięknie wyremontowana, obok poza jezdnią jest ASFALTOWA wygodna, całkowicie odseparowana ścieżka rowerowa.

A i tak często można spotkać "ubranych w obcisłe" kolarzy, którzy jadą po jezdni.

Ciekaw jestem jaki by argument podali, który przemawiałby za tym, że muszą koniecznie jechać po jezdni dla samochodów.

 

2md0rp.jpg

Po sciezkach jezdza "mienczaki" :) Swoja droga patrol i mandaciki po stowce moze ostudzilyby glupote. Kara winna byc nieuchronna i dotkliwa wowczas bedzie skuteczna.

Mozliwe ze lepiej dostac 200-300 zl niz  byc zakopanym na zawsze.

 

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 18:35, Ryb napisał:

Yyyy, to winy za wypadek było więcej niż 100%? Ciekawe.

Ryb inteligentny z Ciebie człowiek -> Winy ponosi 100% rowerzysta, a zachowanie kierowcy pogorszyło skutki. To absolutnie nie to samo, co spowodowanie wypadku przez kierowcę.

Napisano
3 godziny temu, AstraC napisał:

Ryb inteligentny z Ciebie człowiek ->

 

No, dlatego ogarniam matematykę.

 

3 godziny temu, AstraC napisał:

Winy ponosi 100% rowerzysta,

 

Do tego momentu ok...

 

3 godziny temu, AstraC napisał:

a zachowanie kierowcy pogorszyło skutki.

 

To w ilu % kierowca się przyczynił? Bo jeśli więcej niż 0% to sam wiesz...

:hehe:

 

3 godziny temu, AstraC napisał:

To absolutnie nie to samo, co spowodowanie wypadku przez kierowcę.

 

Skup się. Wypadek może spowodować więcej niż jedna osoba. I owszem, kierowca jest tu jedną z osób, które spowodowały wypadek. I JEDYNĄ z osób, które spowodowały śmierć rowerzysty.

 

Napisano
10 minut temu, Ryb napisał:

No, dlatego ogarniam matematykę.

Brawo.

12 minut temu, Ryb napisał:

Do tego momentu ok... 

Całość jest ok.

12 minut temu, Ryb napisał:

To w ilu % kierowca się przyczynił? Bo jeśli więcej niż 0% to sam wiesz...

Ale Ryb - nie czytasz co jest napisane.

Rozumiesz różnicę między słowami "winą" i "skutkiem"?

15 minut temu, Ryb napisał:

Skup się. Wypadek może spowodować więcej niż jedna osoba. I owszem, kierowca jest tu jedną z osób, które spowodowały wypadek. I JEDYNĄ z osób, które spowodowały śmierć rowerzysty. 

Nie róbmy kobiety lekkich obyczajów z logiki, dobra?

Dlaczego jedyną? Nawet zakładając, że masz rację, i jest współwina to jest również współwinny swojej śmierci. Koniec, kropka.

Rozrysowując jaśniej:

- przyczyną wypadku było tylko i wyłącznie zachowanie rowerzysty, to on wykonał manerw, który doprowadził do wypadku

- nieodpowiednim zachowaniem kierowcy samochodu było przekroczenie prędkości, które samo w sobie W ŻADEN sposób nie mogło doprowadzić do kolizji z rowerzystą

- skoro tak, to odpowiada on za to, że skutki były gorsze, niż jakby jechał z prędkością dozwoloną, ale teraz pytanie, na które moim zdaniem musi odpowiedzieć sąd - czy jazda z przepisową prędkością uratowałaby życie rowerzysty? Na moje oko, jednoznacznie nie możemy na to odpowiedzieć, zmiennych je zbyt dużo.

Napisano
2 minuty temu, AstraC napisał:

 

Rozrysowując jaśniej:

- przyczyną wypadku było tylko i wyłącznie zachowanie rowerzysty, to on wykonał manerw, który doprowadził do wypadku

- nieodpowiednim zachowaniem kierowcy samochodu było przekroczenie prędkości, które samo w sobie W ŻADEN sposób nie mogło doprowadzić do kolizji z rowerzystą

- skoro tak, to odpowiada on za to, że skutki były gorsze, niż jakby jechał z prędkością dozwoloną, ale teraz pytanie, na które moim zdaniem musi odpowiedzieć sąd - czy jazda z przepisową prędkością uratowałaby życie rowerzysty? Na moje oko, jednoznacznie nie możemy na to odpowiedzieć, zmiennych je zbyt dużo.

 

 

 

Nic nie łapiesz jak działa prawo. Wina każdego z nich jest rozpatrywana osobno. Jak prowadzimy sprawę kierowcy to nie rowerzysty i na odwrót.

- czy kierowca złamał przepisy? tak/nie

- czy gdyby ich nie złamał, do wypadku by doszło? tak/nie

- czy gdyby ich nie złamał to rowerzysta by żył?

tak/nie

 

Kombinacja tak-nie-tak daje nam winę kierowcy. Zamykamy sprawę.

 

 

Oczywiście identyczne postępowanie można przeprowadzić w stosunku do rowerzysty. Nigdzie nie jest przecież powiedziane, że sprawca musi być tylko jeden. Ale jedno na drugie nie ma wpływu.

 

Napisano
15 minut temu, Ryb napisał:

- czy kierowca złamał przepisy? tak/nie

Tak.

15 minut temu, Ryb napisał:

- czy gdyby ich nie złamał, do wypadku by doszło? tak/nie

Brak danych, nie wiadomo.

15 minut temu, Ryb napisał:

- czy gdyby ich nie złamał to rowerzysta by żył?

Brak danych, nie wiadomo.

 

Problem jest taki, że w dwóch pozostałych pytaniach poczyniłeś pewne założenia, które ani z matematyką, ani logiką nie mają nic wspólnego. Czaisz?

Napisano
1 godzinę temu, Ryb napisał:

To w ilu % kierowca się przyczynił? Bo jeśli więcej niż 0% to sam wiesz...

kierowca przyczynił się do pogorszenia skutku wypadku spowodowanego przez rowerzystę.

 

1 godzinę temu, Ryb napisał:

Nic nie łapiesz jak działa prawo. Wina każdego z nich jest rozpatrywana osobno. Jak prowadzimy sprawę kierowcy to nie rowerzysty i na odwrót.

nie, rozpatrywana jest sprawa wypadku w którym brało udział więcej niż jedna osoba i więcej niż jedna osoba przyczyniła się do skutków tego wypadku.

Jakby było tak jak sugerujesz to nie byłoby spraw karnych z kilkoma oskarżonymi na ławie tylko każdy proces toczyłby się osobno i niezależnie - absurd.

1 godzinę temu, Ryb napisał:

- czy kierowca złamał przepisy? tak/nie

tak

1 godzinę temu, Ryb napisał:

- czy gdyby ich nie złamał, do wypadku by doszło? tak/nie

nie/brak danych

nie - bo to nie on bezpośrednio przyczynił się do wypadku. To nie on poruszał się niewłaściwą jezdnią, to nie on wymusił pierwszeństwo.

brak danych - bo nie da się tego ze 100% pewnością stwierdzić

1 godzinę temu, Ryb napisał:

- czy gdyby ich nie złamał to rowerzysta by żył?

tak/nie 

nie da się tego stwierdzić i sam biegły też tego nie stwierdził.

Jedyny wniosek do jakiego doszedł to, że kierowca z przepisową prędkością zatrzymałby się przed rowerzystą ALE biegły nie jest w stanie stwierdzić czy kierowca zareagowałby w tym samym czasie i z tą samą siłą ergo nie jest w stanie ze 100% pewnością stwierdzić jaki byłby skutek tego wypadku przy niższej prędkości ani to czy on by wystąpił - za dużo zmiennych.

1 godzinę temu, Ryb napisał:

Kombinacja tak-nie-tak daje nam winę kierowcy. Zamykamy sprawę.

wg Twojej logiki winnym śmierci rowerzysty w wypadku spowodowanym przez rowerzystę jest kierowca.

To mniej więcej tak jakbyś winą za śmierć w wyniku strzelaniny obwinił kogoś to stanął na linii pocisku - bo przecież mógł się schować...

 

Absurd tej sytuacji polega na tym, że ciężar dyskusji i opinii biegłego został przeniesiony na przekroczenie prędkości przez kierowcę. Ono miało miejsce, wg opinii, ale nie było to przekroczenie rażące czy diametralnie zmieniające odbieranie ruchu tego pojazdu - on się nie pojawił znikąd, nagle itd. Jakby wypadek dotyczył dwóch pojazdów to jestem skłonny postawić $$ przeciwko orzechom, że winnym byłby ten wymuszający pierwszeństwo przy zmianie pasa. W tej sytuacji dodatkowo uczestnik ruchu poza wymuszeniem pierwszeństwa poruszał się w sposób nieprawidłowy dla swojego rodzaju ruchu.

Napisano
2 godziny temu, AstraC napisał:

Tak.

Brak danych, nie wiadomo.

 

Wiadomo, jest opinia biegłego.

 

2 godziny temu, AstraC napisał:

Brak danych, nie wiadomo.

 

Wiadomo, jest opinia biegłego.

 

2 godziny temu, AstraC napisał:

Problem jest taki, że w dwóch pozostałych pytaniach poczyniłeś pewne założenia, które ani z matematyką, ani logiką nie mają nic wspólnego. Czaisz?

 

Przecież są na to niezbite dowody w postaci biegłego. Prokuraturze wystarczyło, tutaj oczywiście nie wystarczy, bo tu każdy jest od biegłego mądrzejszy.

 

 

 

Napisano
Godzinę temu, Ozarek napisał:

kierowca przyczynił się do pogorszenia skutku wypadku spowodowanego przez rowerzystę.

 

nie, rozpatrywana jest sprawa wypadku w którym brało udział więcej niż jedna osoba i więcej niż jedna osoba przyczyniła się do skutków tego wypadku.

Jakby było tak jak sugerujesz to nie byłoby spraw karnych z kilkoma oskarżonymi na ławie tylko każdy proces toczyłby się osobno i niezależnie - absurd.

tak

nie/brak danych

nie - bo to nie on bezpośrednio przyczynił się do wypadku. To nie on poruszał się niewłaściwą jezdnią, to nie on wymusił pierwszeństwo.

brak danych - bo nie da się tego ze 100% pewnością stwierdzić

nie da się tego stwierdzić i sam biegły też tego nie stwierdził.

Jedyny wniosek do jakiego doszedł to, że kierowca z przepisową prędkością zatrzymałby się przed rowerzystą ALE biegły nie jest w stanie stwierdzić czy kierowca zareagowałby w tym samym czasie i z tą samą siłą ergo nie jest w stanie ze 100% pewnością stwierdzić jaki byłby skutek tego wypadku przy niższej prędkości ani to czy on by wystąpił - za dużo zmiennych.

wg Twojej logiki winnym śmierci rowerzysty w wypadku spowodowanym przez rowerzystę jest kierowca.

To mniej więcej tak jakbyś winą za śmierć w wyniku strzelaniny obwinił kogoś to stanął na linii pocisku - bo przecież mógł się schować...

 

Absurd tej sytuacji polega na tym, że ciężar dyskusji i opinii biegłego został przeniesiony na przekroczenie prędkości przez kierowcę. Ono miało miejsce, wg opinii, ale nie było to przekroczenie rażące czy diametralnie zmieniające odbieranie ruchu tego pojazdu - on się nie pojawił znikąd, nagle itd. Jakby wypadek dotyczył dwóch pojazdów to jestem skłonny postawić $$ przeciwko orzechom, że winnym byłby ten wymuszający pierwszeństwo przy zmianie pasa. W tej sytuacji dodatkowo uczestnik ruchu poza wymuszeniem pierwszeństwa poruszał się w sposób nieprawidłowy dla swojego rodzaju ruchu.

 

Yyyy, facet jechał na tyle szybko że nie dał rady uniknąć wypadku i zabił człowieka. Nie, z pewnością nie było to istotne przekroczenie prędkości...

Czego Wyście się tu najedli?

:totalszok:

Napisano
9 minut temu, Ryb napisał:

Wiadomo, jest opinia biegłego.

  

I co konkretnie on ustalił? Poproszę pełne info, z chęcią wysłucham. :) Bo w tej sytuacji jedyne w zasadzie co mógł powiedzieć to to, że jadąc wolniej szansa na wypadek śmiertelny była mniejsza. Co nie znaczy, że dałoby się go uniknąć.

Napisano
1 godzinę temu, AstraC napisał:

I co konkretnie on ustalił? Poproszę pełne info, z chęcią wysłucham. :) Bo w tej sytuacji jedyne w zasadzie co mógł powiedzieć to to, że jadąc wolniej szansa na wypadek śmiertelny była mniejsza. Co nie znaczy, że dałoby się go uniknąć.

 

Biegły równie dobrze może stwierdzić, że gdyby kierowca został w domu, to do wypadku też nie doszłoby. Zobaczymy, co powie sąd. 

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 14:17, rwIcIk napisał:

Potrzeba zdecydowanie większej sprawności egzekwowania kar za przekroczenia prędkości, no i te kary musiałaby być wyższe.

Obecnie większość jeździ ponad limity i nie boi się konsekwencji. Za mało policji na drogach. Fotoradary jednak stoją w wiadomych lokalizacjach i kierowcy zwalniają tylko w tych miejscach ;]

 

 

Jestem za. Fotoradary powinny byc bez informowania. kara za predkosc 100zl za kazdy przekroczony kilometr. Mozna? Ale spadnie poparcie wladzy jesli cos takiego przeglosuje. I wracamy do wolnej amerykanki gdzie jadac 50kmh w miescie zostajesz obmrugany, obtrabiony i zwyzywany czesto.

A mnie to lotto.

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 14:17, rwIcIk napisał:

Potrzeba zdecydowanie większej sprawności egzekwowania kar za przekroczenia prędkości, no i te kary musiałaby być wyższe.

Obecnie większość jeździ ponad limity i nie boi się konsekwencji. Za mało policji na drogach. Fotoradary jednak stoją w wiadomych lokalizacjach i kierowcy zwalniają tylko w tych miejscach ;]

 

 

Jestem za. Fotoradary powinny byc bez informowania. kara za predkosc 100zl za kazdy przekroczony kilometr. Mozna? Ale spadnie poparcie wladzy jesli cos takiego przeglosuje. I wracamy do wolnej amerykanki gdzie jadac 50kmh w miescie zostajesz obmrugany, obtrabiony i zwyzywany czesto.

A mnie to lotto.

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 14:17, rwIcIk napisał:

Potrzeba zdecydowanie większej sprawności egzekwowania kar za przekroczenia prędkości, no i te kary musiałaby być wyższe.

Obecnie większość jeździ ponad limity i nie boi się konsekwencji. Za mało policji na drogach. Fotoradary jednak stoją w wiadomych lokalizacjach i kierowcy zwalniają tylko w tych miejscach ;]

 

 

Jestem za. Fotoradary powinny byc bez informowania. kara za predkosc 100zl za kazdy przekroczony kilometr. Mozna? Ale spadnie poparcie wladzy jesli cos takiego przeglosuje. I wracamy do wolnej amerykanki gdzie jadac 50kmh w miescie zostajesz obmrugany, obtrabiony i zwyzywany czesto.

A mnie to lotto.

Napisano
Dnia 26.04.2019 o 13:28, fanlan napisał:

szosowka cisnie ok 40-50kmh jak para w nogach i tu sie z toba zgodze, jazda po sciezce chyba jest do 25kmh:) wiec jechac po jezdni nie moze po sciezka po sciezce nie po za szybko itd.

Poproszę o podstawę prawną tych 25km/h na DDR (podpowiem nie ma jej - prośba nie pisz jak nie jesteś czegoś pewien). 

DDR z punktu widzenia ograniczeń prędkości taka sama droga jak każda inna - ograniczenie w terenie zabudowanym to domyślnie 50 km/h. Chyba że ustawione są przy niej znaki ograniczające prędkość.

Napisano
32 minuty temu, seba_s napisał:

Poproszę o podstawę prawną tych 25km/h na DDR (podpowiem nie ma jej - prośba nie pisz jak nie jesteś czegoś pewien). 

DDR z punktu widzenia ograniczeń prędkości taka sama droga jak każda inna - ograniczenie w terenie zabudowanym to domyślnie 50 km/h. Chyba że ustawione są przy niej znaki ograniczające prędkość.

Nie mam podstawy prawnej, opieram sie na tv info ze na elektrykach hulajnogach  cos o 25kmh mowili. Wg mnie powinni ograniczyc do 30kmh max. 50 to w razie kolizji z rowerzysta to tragedia pewna

Napisano
Dnia 29.04.2019 o 19:42, AstraC napisał:

I co konkretnie on ustalił? Poproszę pełne info, z chęcią wysłucham. :) Bo w tej sytuacji jedyne w zasadzie co mógł powiedzieć to to, że jadąc wolniej szansa na wypadek śmiertelny była mniejsza. Co nie znaczy, że dałoby się go uniknąć.

 

Z tego co ja wyczytałem to właśnie wynika, że dałoby się go uniknąć, więc szansa na śmierć rowerzysty byłaby zerowa.

 

Napisano
Dnia 29.04.2019 o 21:33, wladmar napisał:

 

Biegły równie dobrze może stwierdzić, że gdyby kierowca został w domu, to do wypadku też nie doszłoby. Zobaczymy, co powie sąd. 

 

Biegły dlatego jest biegłym żeby takich bzdur nie twierdzić. Co innego Internet.

Napisano
11 minut temu, Ryb napisał:

 

Biegły dlatego jest biegłym żeby takich bzdur nie twierdzić. Co innego Internet.

 

Tak, tak, oczywiscie, a rzadowa limuzyna przywalila w drzewo z predkoscia 30 km/h, biegly nie klamie! :hehe: 

 

https://www.newsweek.pl/polska/polityka/kierowca-seicento-winny-analiza-bieglych-wypadku-beaty-szydlo/qtyqppf

Edytowane przez wladmar

Napisano
8 minut temu, wladmar napisał:

 

Tak, tak, oczywiscie, a rzadowa limuzyna przywalila w drzewo z predkoscia 30 km/h, biegly nie klamie! :hehe: 

 

https://www.newsweek.pl/polska/polityka/kierowca-seicento-winny-analiza-bieglych-wypadku-beaty-szydlo/qtyqppf

 

 

Zakładam że masz świadomość szczególnych okoliczności różniących te dwie sprawy i zdajesz sobie sprawę jak bardzo ten argument jest bez sensu.

Napisano
16 minut temu, Ryb napisał:

 

 

Zakładam że masz świadomość szczególnych okoliczności różniących te dwie sprawy i zdajesz sobie sprawę jak bardzo ten argument jest bez sensu.

 

Argument o tym, ze biegly nigdy sie nie myli jest bez sensu. 

Napisano
3 minuty temu, wladmar napisał:

 

Argument o tym, ze biegly nigdy sie nie myli jest bez sensu. 

 

Równie bez sensu jak argument, że skoro inny biegły w innej sprawie był mało wiarygodny to ten też musi.

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

Równie bez sensu jak argument, że skoro inny biegły w innej sprawie był mało wiarygodny to ten też musi.

 

 

A moze to ten sam? Spec od trudnych przypadkow z udzialem znanych osob. 

Napisano
4 godziny temu, fanlan napisał:

Nie mam podstawy prawnej, opieram sie na tv info ze na elektrykach hulajnogach  cos o 25kmh mowili.

To nie ma nic wspólnego z ustawowym ograniczeniem prędkości na DDR.

Jak ktoś może wykręcić mięśniami więcej - ma do tego prawo. A takich nie brakuje - często spotykam kolarkowców, którzy wśród pieszych (DDR zaraz obok chodnika albo wspólna) jadą 35 km/h.

Napisano
5 godzin temu, Polarny napisał:

To nie ma nic wspólnego z ustawowym ograniczeniem prędkości na DDR.

Jak ktoś może wykręcić mięśniami więcej - ma do tego prawo. A takich nie brakuje - często spotykam kolarkowców, którzy wśród pieszych (DDR zaraz obok chodnika albo wspólna) jadą 35 km/h.

 

Ja szczerze mówiąc wolałbym żeby trenujący kolarze nie mijali na drodze dla rowerów mnie i mojego dziecka z różnicą prędkości dochodzącą do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. 

 

Napisano
7 minut temu, Ryb napisał:

 

Ja szczerze mówiąc wolałbym żeby trenujący kolarze nie mijali na drodze dla rowerów mnie i mojego dziecka z różnicą prędkości dochodzącą do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. 

 

Ale już jak turdefransa ma mijać auto z różnicą prędkości kilkudziesięciu km na godzinę to jest ok?

Napisano
1 godzinę temu, Lupus napisał:

Ale już jak turdefransa ma mijać auto z różnicą prędkości kilkudziesięciu km na godzinę to jest ok?

 

Właśnie tak. Bo żaden z nich nie jest małym dzieckiem.

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.