Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Znów winna prędkość

Featured Replies

Napisano

Zbyt wysoka prędkość. Jest zarzut dla kierowcy.

Kolarz zginął, bo nieprawidłowo zmieniał pas ruchu, ale do wypadku nie doszłoby, gdyby samochód jechał z dopuszczalną prędkością - twierdzi biegły. 

Obok jest ścieżka rowerowa - też nie doszłoby do wypadku, gdyby kolarz nie jechał jezdnią ... ciekawe co na to sąd.

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,znany-muzyk-jechal-rowerem-zginal-sledczy-postawili-zarzuty,289546.html

 

Napisano

Jak zwykle przyczyną zdarzenia jest splot okoliczności (turdefrance na drodze szybkiego ruchu + nieprawidłowa zmiana pasa przez niego + przekroczenie prędkości), z których każda z osobna pojedynczo pewnie nie spowodowałaby wypadku.

Pewne jest, że gdyby turdefrance miał trochę instynktu samozachowawczego i jechał ścieżką to by nadal żył. 

Ja bym na miejscu biegłego nie był tak odważny, żeby powiedzieć, że gdyby kierowca jechał 20km/h wolniej to by wyhamował, natomiast bez wątpienia coś trzeba z kozakami w miastach zrobić i pewnie bez jakichś zawiasów się nie skończy.

Lepszym batem byłby gęsty system fotoradarów w miastach, ale do tego ta władza motłochu pewnie nie dorośnie...

Edytowane przez iwik

Napisano
Dnia 25.04.2019 o 15:27, rwIcIk napisał:

Zbyt wysoka prędkość. Jest zarzut dla kierowcy.

Kolarz zginął, bo nieprawidłowo zmieniał pas ruchu, ale do wypadku nie doszłoby, gdyby samochód jechał z dopuszczalną prędkością - twierdzi biegły. 

Obok jest ścieżka rowerowa - też nie doszłoby do wypadku, gdyby kolarz nie jechał jezdnią ... ciekawe co na to sąd.

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,znany-muzyk-jechal-rowerem-zginal-sledczy-postawili-zarzuty,289546.html

 

 

Ograniczenie prędkości są wprowadzone właśnie po to, żeby głupota i błędy pieszych czy rowerzystów nie miały tragicznych konsekwencji.

 

Kolizję spowodował rowerzysta, ale jej śmiertelne konsekwencje są tylko i wyłącznie zasługą mistrza prostej.

Edytowane przez grogi

Napisano
52 minuty temu, grogi napisał:

Kolizję spowodawał rowerzysta, ale jej śmiertelne konsekwencje są tylko i wyłącznie zasługą mistrza prostej.

sądzisz, że jakby wypalił w niego z prędkością o 20kph niższą to by cyklista przeżył?

 

Obaj złamali przepisy, ale separacja ruchu po to tam jest żeby rowerem nie jechać po jezdni dla samochodów i jakby rowerzysta się zastosował to także by do wypadku nie doszło.

Ergo obaj są winni.

Napisano
5 minut temu, Ozarek napisał:

sądzisz, że jakby wypalił w niego z prędkością o 20kph niższą to by cyklista przeżył?

 

Obaj złamali przepisy, ale separacja ruchu po to tam jest żeby rowerem nie jechać po jezdni dla samochodów i jakby rowerzysta się zastosował to także by do wypadku nie doszło.

Ergo obaj są winni.

 

Sądzę że miałby szanse 50%. 

Napisano

Szkoda chłopa Ale w końcu po coś robią ścieżki rowerowe 

Napisano

cóż można sobie dyskutować kto bardziej ale biegły oparł się na fizyce i matematyce. Zazwyczaj jest tak, że jakbym jechał wolniej to bym wyhamował, a nie w bagażniku cudzym zaparkował.

Napisano
Dnia 25.04.2019 o 20:22, r1sender napisał:

cóż można sobie dyskutować kto bardziej ale biegły oparł się na fizyce i matematyce. Zazwyczaj jest tak, że jakbym jechał wolniej to bym wyhamował, a nie w bagażniku cudzym zaparkował.


Może i tak - ale widziałem takich biegłych i rzeczoznawców co nawet tabliczki znamionowej nie potrafią w samochodzie  prawidłowo odczytać - na podstawie ich opinii na papierze się wypowiadam.
Sam czasem pomagałem biegłemu który choć orłem też nie jest to nie bał się zapytać gościa prawie skończył PŚl - czyli mnie.
Myślałem - nie ma rewelacji...
Ale jak zobaczyłem niektóre opinie biegłych sądowych to zastanawiam się jak ukończyli fizykę w podstawówce. Podstawowe wzory z podstawówki na ruch wykluczają ich teorie. 
I tak można by jeszcze.
Ale są też osoby po prostu rozumiejące temat i wiedzą co jak i gdzie można zastosować.
I jak policzyć.

 

A w ww przypadku - może być jeszcze jedna opinia, a potem może i następna...
I kto wie co kto tam napisze...

Moje zdanie jest takie - powinien być zapis u nas że osoba/pojazd  która jest, w danym miejscu, w danym kierunku niezgodnie z obowiązującymi przepisami  będzie zawsze winna, z zachowaniem prawa do odwołania jeśli były by jakieś szczególne warunki zdarzenia.

Czyli nawet jak ktoś ma pierwszeństwo ale nie ma prawa być tam gdzie jest to traci to prawo i jest zawsze winny.

Czyli jak wjeżdżasz autem np pow 3,5 tony pod zakaz tonażowy to jesteś zawsze winny.
Podobnie jak jedziesz główną pod prąd i jest kolizja to też jesteś winny. Dlaczego - bo z danego pasa w ogóle nie powinno Cię tam być.

I mimo że szkoda człowieka, a BMW nie lubię to rowerzysta w głównej mierze przyczynił się do wypadku.


 

Napisano
28 minut temu, pawel_78 napisał:

Moje zdanie jest takie - powinien być zapis u nas że osoba/pojazd  która jest, w danym miejscu, w danym kierunku niezgodnie z obowiązującymi przepisami  będzie zawsze winna, z zachowaniem prawa do odwołania jeśli były by jakieś szczególne warunki zdarzenia.

Czyli nawet jak ktoś ma pierwszeństwo ale nie ma prawa być tam gdzie jest to traci to prawo i jest zawsze winny.

Czyli jak wjeżdżasz autem np pow 3,5 tony pod zakaz tonażowy to jesteś zawsze winny.
Podobnie jak jedziesz główną pod prąd i jest kolizja to też jesteś winny. Dlaczego - bo z danego pasa w ogóle nie powinno Cię tam być.

I mimo że szkoda człowieka, a BMW nie lubię to rowerzysta w głównej mierze przyczynił się do wypadku.

 

Absolutna zgoda! 

Napisano
2 godziny temu, grogi napisał:

Sądzę że miałby szanse 50%. 

jeżeli zakładamy, że biegły oceniał skutek przekroczenia prędkości w odniesieniu do obrażeń to na pewno szanse na przeżycie przy niższej prędkości BMW byłyby wyższe

ALE

równocześnie rowerzysta miałby 99,99% szans na bezpieczne przejechanie tego odcinka ścieżką rowerową, którą wg prawa powinien się był poruszać w tym miejscu.

Napisano
5 godzin temu, iwik napisał:

Jak zwykle przyczyną zdarzenia jest splot okoliczności (turdefrance na drodze szybkiego ruchu + nieprawidłowa zmiana pasa przez niego + przekroczenie prędkości), z których każda z osobna pojedynczo pewnie nie spowodowałaby wypadku.

Pewne jest, że gdyby turdefrance miał trochę instynktu samozachowawczego i jechał ścieżką to by nadal żył. 

Ja bym na miejscu biegłego nie był tak odważny, żeby powiedzieć, że gdyby kierowca jechał 20km/h wolniej to by wyhamował, natomiast bez wątpienia coś trzeba z kozakami w miastach zrobić i pewnie bez jakichś zawiasów się nie skończy.

Lepszym batem byłby gęsty system fotoradarów w miastach, ale do tego ta władza motłochu pewnie nie dorośnie...

Na S8 w Wawie jest kilka stluczek dziennie a wystarczylby odcinkowy pomiar predkosci od Pruszkowa do Marek.

Napisano
2 godziny temu, pawel_78 napisał:


I mimo że szkoda człowieka, a BMW nie lubię to rowerzysta w głównej mierze przyczynił się do wypadku.

 

Tyle tylko, że kierowca BMW przeszedł długie szkolenie i zdał egzamin. Rowerzysta może sobie po prostu na rower wsiąść i pojechać.

 

To na kierowcy ciąży obowiązek, żeby nikogo nie przejechać. I tak długo, jak dokładał należytej staranności, jest ok. A tutaj kierowca z premedytacją jedzie szybciej niż powinien. Mimo, że widzi rowerzystę, którego nie powinno tam być, bo obok jest ścieżka...

Napisano
10 godzin temu, grogi napisał:

Sądzę że miałby szanse 50%. 

Może zróbmy ankietę?

Tylko zycie to nie sondaż.

Napisano
  • Autor
7 godzin temu, wujekcybul napisał:

Na S8 w Wawie jest kilka stluczek dziennie a wystarczylby odcinkowy pomiar predkosci od Pruszkowa do Marek.

Tam są stluczki głównie na odcinkach gdzie się korkuje ;]

 

Napisano
10 godzin temu, Ozarek napisał:

jeżeli zakładamy, że biegły oceniał skutek przekroczenia prędkości w odniesieniu do obrażeń to na pewno szanse na przeżycie przy niższej prędkości BMW byłyby wyższe

ALE

równocześnie rowerzysta miałby 99,99% szans na bezpieczne przejechanie tego odcinka ścieżką rowerową, którą wg prawa powinien się był poruszać w tym miejscu.

 

Zakładasz, że kierowca wiedział że tam jest ścieżka rowerowa, w związku z tym pojawienie się roweru na drodze było czyms co trudno było przewidzieć.

Trudne to jest do obrony.

Rowerzyści normalnie jeżdżą po drodze. Czasem oczywiście nie mają prawa, bo obok jest ścieżka, ale Ty jako kierowca nie wiesz tego.

Na egzaminie na prawie jazdy, zawsze jak jest do zaznaczenia w odpowiedzi "zachować szczególną ostrożność", to jest to odpowiedź prawidłowa.

A gość w BMW nie wiem jak ją zachował, skoro obok rowerzysty zasuwał o ponad 30% szybciej niż nakazują przepisy.

 

Biegły zapewne oszacował winę kierowcy BMW w tym, że rowerzysta nie żyje. Gdyby jechał wolniej, to rowerzysta miałby szanse znacznie większe na przeżycie, zwłaszcza że tacy zwykle jeżdżą w kaskach.

Rowerzysta może być współwinnym wypadku, bo wykonał jakiś dziwny manewr.

 

Mnie by osobiście cieszyło, gdyby takie było podejście wymiaru sprawiedliwości, ale przede wszystkim kierowców.

Nie szukasz usprawiedliwienia "bo był grad, droga nierówna, a pieszy był pijany", jak zapierdzielasz o wiele szybciej niż powinno się w danym miejscu.

Napisano
16 godzin temu, grogi napisał:

 

Ograniczenie prędkości są wprowadzone właśnie po to, żeby głupota i błędy pieszych czy rowerzystów nie miały tragicznych konsekwencji.

 

Kolizję spowodawał rowerzysta, ale jej śmiertelne konsekwencje są tylko i wyłącznie zasługą mistrza prostej.

Glupota rowerzystow kolarzy jest niestosowanie sie do przepisow RD. Jesli jest scierzka rowerzysta ma obowiazek jechac sciezka, Za zlamanie tego jest mandat. ja jako zapalony cyklista zauwazam, ze pomimo sciezek dla ludu "kolarze"na rowerach szosowych jakby swiete krowy jada jezdniami mimo to. Raz ze narazaja sie na wypadek/stluczke/potracenie, dwa lamia przepisy. Kierowcy aut nie sa bez winy bo przepisy mowia  jaka odleglos przy wyprzedzaniu winni zachowac, bodaj 150cm. A tymczasem z doswiadczenia cyklisty wiem, ze wymijaja na pol metra. Rowerzysta tez nie moze jechac wahadlem omijajac studzienki, dziury itp, po prostu tak zdrowy rozsadek mowi.

Coz, szkoda czlowieka, splot okolicznosci, czasu dalo tragiczny efekt.

Swoja droga powinna byc siec fotoradarow bez ostrzezen i bezwzgledne kary. Dziwne ze np w Dreznie wszyscy jezdza 40-50-60 ile znak pozwala a u nas kozaki ogien i do przodu.

Kierowce BMW winni ukarac za przekroczenie, aa co wiecej???

P.S. Jak jade autem 50-55kmh to obtrabiaja mnie lub mrugaja ew siedza na zderzaku zebym sie przestraszyl i  wcisnal gaz. Debile!!!

Napisano
11 godzin temu, wujekcybul napisał:

Na S8 w Wawie jest kilka stluczek dziennie a wystarczylby odcinkowy pomiar predkosci od Pruszkowa do Marek.

Ale sondaze wladzy by spadly. I czuje ze jak zawsze chodzi o koryto :))

Napisano
11 godzin temu, wujekcybul napisał:

Na S8 w Wawie jest kilka stluczek dziennie a wystarczylby odcinkowy pomiar predkosci od Pruszkowa do Marek.

 

Tak ciezko jechac wiecej niz predkosc pozwala, poza tym pomiar odcinkowy na tak dlugim odcinku przy zmiennym ograniczeniu chyba nie bylby zbyt skuteczny. Problemem S8 jest wymieszanie tranzytu z ruchem lokalnym i jego natezenie. To w zderzeniu z gęstością zjazdów (zdaje się ponadnormatywnie zagęszczonych w stosunku do standardów S) to się robi problem bo ludziom sie spieszy i od razu po wjezdzie na lewy pas (mimo, ze prawy na ogol szybszy) ale za 2 km ma zjazd i sie zaczyna kombinowanie jak tu znowu przez 3 pasy zjechac.  

Napisano
36 minut temu, fanlan napisał:

Glupota rowerzystow kolarzy jest niestosowanie sie do przepisow RD. Jesli jest scierzka rowerzysta ma obowiazek jechac sciezka, Za zlamanie tego jest mandat. ja jako zapalony cyklista zauwazam, ze pomimo sciezek dla ludu "kolarze"na rowerach szosowych jakby swiete krowy jada jezdniami mimo to. Raz ze narazaja sie na wypadek/stluczke/potracenie, dwa lamia przepisy. Kierowcy aut nie sa bez winy bo przepisy mowia  jaka odleglos przy wyprzedzaniu winni zachowac, bodaj 150cm. A tymczasem z doswiadczenia cyklisty wiem, ze wymijaja na pol metra. Rowerzysta tez nie moze jechac wahadlem omijajac studzienki, dziury itp, po prostu tak zdrowy rozsadek mowi.

Coz, szkoda czlowieka, splot okolicznosci, czasu dalo tragiczny efekt.

Swoja droga powinna byc siec fotoradarow bez ostrzezen i bezwzgledne kary. Dziwne ze np w Dreznie wszyscy jezdza 40-50-60 ile znak pozwala a u nas kozaki ogien i do przodu.

Kierowce BMW winni ukarac za przekroczenie, aa co wiecej???

P.S. Jak jade autem 50-55kmh to obtrabiaja mnie lub mrugaja ew siedza na zderzaku zebym sie przestraszyl i  wcisnal gaz. Debile!!!

Jak w pobliżu nie ma ścieżki rowerowej asfaltowej tylko z kostki to może jechać po ulicy.

Napisano
18 godzin temu, rwIcIk napisał:

Zbyt wysoka prędkość. Jest zarzut dla kierowcy.

Kolarz zginął, bo nieprawidłowo zmieniał pas ruchu, ale do wypadku nie doszłoby, gdyby samochód jechał z dopuszczalną prędkością - twierdzi biegły. 

Obok jest ścieżka rowerowa - też nie doszłoby do wypadku, gdyby kolarz nie jechał jezdnią ... ciekawe co na to sąd.

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,znany-muzyk-jechal-rowerem-zginal-sledczy-postawili-zarzuty,289546.html

 

 

Generalnie słusznie. Przyczyną śmierci rowerzysty była zbyt wysoka prędkość samochodu, więc to kierowca odpowiada za wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Rowerzysta oczywiście się przyczynił, co pewnie wpłynie na wymiar kary.

 

Napisano
17 godzin temu, iwik napisał:

Ja bym na miejscu biegłego nie był tak odważny, żeby powiedzieć, że gdyby kierowca jechał 20km/h wolniej to by wyhamował

 

Jest szansa że biegły tego nie mówi bo jest odważny, tylko mówi bo mu tak wyszło z obliczeń.

:ok:

Napisano
16 godzin temu, Ozarek napisał:

sądzisz, że jakby wypalił w niego z prędkością o 20kph niższą to by cyklista przeżył?

 

Biegły twierdzi że tak. A jakie Ty masz argumenty żeby to podważyć?

:hmm:

Napisano
13 godzin temu, pawel_78 napisał:

Ale jak zobaczyłem niektóre opinie biegłych sądowych to zastanawiam się jak ukończyli fizykę w podstawówce. Podstawowe wzory z podstawówki na ruch wykluczają ich teorie. 
 

 

I jako rozsądny człowiek uznałbyś za dopuszczalne kwestionowanie tejże opinii na podstawie NIEKTÓRYCH innych?

:hmm:

 

 

Bo wiesz, każdy z nas może wskazać niektórych internautów, nie grzeszących pomyślunkiem. Czy to ma być podstawa do budowania sobie opinii? Jeśli tak, to Twoja wypowiedź też będzie jej podlegać.

:ok:

 

Napisano
5 godzin temu, ZUBERTO napisał:

Może zróbmy ankietę?

 

Dobry pomysł! Pamiętam że kol. @noras w wątku o rękojmi nie był pewien kto to wg przepisów jest konsument, bo jak sam napisał "kiedyś tu była dyskusja i zdania były podzielone". Ja więc myślę, że jeśli profesjonalny pełnomocnik może traktować AK jako wykładnię wiedzy to dlaczego i my nie mielibyśmy tego zrobić?

:ok:

Napisano
Godzinę temu, atlantic napisał:

Jak w pobliżu nie ma ścieżki rowerowej asfaltowej tylko z kostki to może jechać po ulicy.

Jakiś przepis na to jest, czy to kolejny mit w stylu "jak ścieżka po lewej stronie drogi, to nie muszę nią jechać"?

 

15 godzin temu, pawel_78 napisał:

powinien być zapis u nas że osoba/pojazd  która jest, w danym miejscu, w danym kierunku niezgodnie z obowiązującymi przepisami  będzie zawsze winna,

Dokładnie tak.

Pytanie pierwsze - czy rowerzysta miał prawo tam przebywać?

Odpowiedź: nie.

Koniec pytań - wina rowerzysty.

To, jak kierowca jechał i jakie miało to skutki, a jakie miałoby, gdyby jechał inaczej, to są różne oceny i gdybania. Na pewno rowerzysty tam nie powinno być - wtedy nie byłoby kogo potrącić.

 

Napisano
3 godziny temu, kravitz napisał:

Nie szukasz usprawiedliwienia "bo był grad, droga nierówna, a pieszy był pijany", jak zapierdzielasz o wiele szybciej niż powinno się w danym miejscu.

Trudno nazwać zapierdzielaniem 80 na 3-pasmowej arterii, jaką jest Modlińska, w dodatku niesłusznie oznakowana jako obszar zabudowany.

Jeżeli rowerzysta wymusił pierwszeństwo, to jest winien. Nadmierną prędkość można brać pod uwagę, jeżeli np. wyjeżdżający z podporządkowanej nie był w stanie zauważyć, że coś wyjeżdża zza górki/zakrętu.

 

Swoją drogą - ci kolarkowcy uważają się za jakąś kastę uprzywilejowaną. Często wyprzedzam ich, gdy jadą po ulicy, podczas gdy ja jadę ścieżką rowerową.

Jakkolwiek kilka dni temu mały peleton w Łomiankach przepisowo korzystał z DDR, więc pozytywne przypadki się zdarzają.

Napisano
Godzinę temu, atlantic napisał:

Jak w pobliżu nie ma ścieżki rowerowej asfaltowej tylko z kostki to może jechać po ulicy.

To jest oczywista oczywistosc.

Warunkiem korzystania z chodnika przez rowerzyste jest:

-dziecko do bodaj 10 lat pod opieka

-zle warunki drogowe(snieg, deszcz, mgla i co tam jeszcze)

To ze jedzie po ulicy oznacza ze ma jechac mozliwie prawej krawedzi jezdni i prosto, a manewry musi sygnalizowac

1 godzinę temu, Ryb napisał:

 

Biegły twierdzi że tak. A jakie Ty masz argumenty żeby to podważyć?

:hmm:

raczej jesli jechalby 20kmh wolniej, to w jednostce czasu pokonalby mniejsza droge, rowerzysta by zakonczyl manewr wczesniej niz bmw by sie zrownalo i dlatego by przezyl. Cos w tym jest

Napisano
20 godzin temu, rwIcIk napisał:

Zbyt wysoka prędkość. Jest zarzut dla kierowcy.

Kolarz zginął, bo nieprawidłowo zmieniał pas ruchu, ale do wypadku nie doszłoby, gdyby samochód jechał z dopuszczalną prędkością - twierdzi biegły. 

Obok jest ścieżka rowerowa - też nie doszłoby do wypadku, gdyby kolarz nie jechał jezdnią ... ciekawe co na to sąd.

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,znany-muzyk-jechal-rowerem-zginal-sledczy-postawili-zarzuty,289546.html

 

 

Swoja droga, to jak to jest możliwe, ze zarzuty sa stawiane dopiero po tak długim czasie od wypadku? :nie_wiem:

Przeciez to się będzie ciagnac pewnie jeszcze kilka lat zanim sad rozstrzygnie...

Napisano
13 minut temu, Polarny napisał:

Swoją drogą - ci kolarkowcy uważają się za jakąś kastę uprzywilejowaną. Często wyprzedzam ich, gdy jadą po ulicy, podczas gdy ja jadę ścieżką rowerową.

Jakkolwiek kilka dni temu mały peleton w Łomiankach przepisowo korzystał z DDR, więc pozytywne przypadki się zdarzają.

Tak, tez mam wrazenie ze oni sa w jakiejs kascie uprzywilejowanych i nagminnie jezdza jezdnia nawet gdy rownolegle biegnie sciezka rowerowa oznakowana znakiem C13, C13/16, C13/16N tudziez dodatkowo nierzadko znakiem poziomym. Niestety w starciu np z piratem drogowym, pijanym czy debilem nie maja zbytnio szans na otrzepanie tylko kurzu z kolan.

Napisano
3 godziny temu, fanlan napisał:

ze pomimo sciezek dla ludu "kolarze"na rowerach szosowych jakby swiete krowy jada jezdniami mimo to

daj spokoj. ja uwazam, ze tam na ulicy powinni jezdzic. Gosc trenuje albo nawet tylko w miare szybko jedzie, to na srednio obciazonej sciezce rowerowej doprowadzi do mnostwa kolizji. Bo tu jezdza dzieci, niedzielni rowerzysci itp a on zapieprza 30 km/h srednio (albo wiecej jak przycisnie) gdzie sciezka jest szerokosci 1-1,5 metra dla ruchu w obie strony. 

Napisano
3 minuty temu, gregoryj napisał:

daj spokoj. ja uwazam, ze tam na ulicy powinni jezdzic. Gosc trenuje albo nawet tylko w miare szybko jedzie, to na srednio obciazonej sciezce rowerowej doprowadzi do mnostwa kolizji. Bo tu jezdza dzieci, niedzielni rowerzysci itp a on zapieprza 30 km/h srednio (albo wiecej jak przycisnie) gdzie sciezka jest szerokosci 1-1,5 metra dla ruchu w obie strony. 

szosowka cisnie ok 40-50kmh jak para w nogach i tu sie z toba zgodze, jazda po sciezce chyba jest do 25kmh:) wiec jechac po jezdni nie moze po sciezka po sciezce nie po za szybko itd.

Kazdy ma jakas racje, czlowieka pasjonaty szkoda jakby nie oceniac.

Wystarczy wieksza(choc rosnie) swiadomosc kierowcow i poszanowanie drugich a bedzie zylo sie bezpieczniej i przyjemniej. Tez uwazam, ze przekroczenie predkosci np o 30% powinno skutkowac co najmniej wspolwina. Tylko jak to pomierzyc?

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

Trudno nazwać zapierdzielaniem 80 na 3-pasmowej arterii, jaką jest Modlińska, w dodatku niesłusznie oznakowana jako obszar zabudowany.

 

Droga która ma trzy pasy w tym miejscu, ma ich aż tyle żeby była wieksza przepustowość.

 

Niestety dla większości polskich kierowców to że asfalt jest równy i droga szeroka oznacza, że to autostrada.

A często obok jest ruch pieszych, jeżdżą rowery, a przy ulicy ludzie mają okna.

Mniejsza prędkość to mniejszy szum i zapylenie. 

 

Właśnie z powyższych powodów się prędkość w takich miejscach obniża, a nie żeby kierowców złośliwie łapać na radar.

 

Jako osoba mieszkająca na wsi, wiem na pewno, że równy asfalt na wiosce to przekleństwo. Obok leci chodnik, na którym dzieciaki jeżdżą na rowerach czy rolkach, a obok przejeżdżają kierowcy znacznie powyżej normy. Jak dzieciak się przewróci to pozamiatane.

Asfalt jest równy...

Jakby droga była szersza, to by juz oznaczało że autostrada, a ograniczenie do 50km/h to zwykłe czepialstwo.

 

Jest i druga strona medalu.

Przez takich kretynów, normalni ludzie musza jeździć po jakiś spowalniaczach, bo inni nie potrafili utrzymać stałej niskiej prędkości.

Napisano
4 godziny temu, kravitz napisał:

Zakładasz, że kierowca wiedział że tam jest ścieżka rowerowa, w związku z tym pojawienie się roweru na drodze było czyms co trudno było przewidzieć.

Trudne to jest do obrony. 

Rowerzyści normalnie jeżdżą po drodze. Czasem oczywiście nie mają prawa, bo obok jest ścieżka, ale Ty jako kierowca nie wiesz tego.

sorry, ale nie jestem ślepy i jadać gdzieś, nawet pierwszy raz, widzę co jest obok jezdni i jakie jest oznakowanie przy drodze - przypominam Ci, że droga to jest wszystko od przysłowiowego rowu do rowu, także ścieżka, chodniki i pasy oddzielające. IMVHO kierowca powinien być świadom infrastruktury i mieć jasność czy rowerzysta może czy nie może się w tym miejscu poruszać po jezdni.

4 godziny temu, kravitz napisał:

A gość w BMW nie wiem jak ją zachował, skoro obok rowerzysty zasuwał o ponad 30% szybciej niż nakazują przepisy.

a kto Ci powiedział, że obok? Tam jest wyraźnie napisane, że rowerzysta nie tylko złamał przepisy dotyczące jego ruchu, ale też wykonał nieprawidłowo zmianę pasa ruchu - czyli rowerzysta złamał dwa przepisy i dalej jest wg. Ciebie niewinny?

Cytuj

Albowiem kierujący wyhamowałby przed zmieniającym w sposób nieprawidłowy pas ruchu pokrzywdzonym rowerzystą

 

4 godziny temu, kravitz napisał:

Biegły zapewne oszacował winę kierowcy BMW w tym, że rowerzysta nie żyje. Gdyby jechał wolniej, to rowerzysta miałby szanse znacznie większe na przeżycie, zwłaszcza że tacy zwykle jeżdżą w kaskach.

Rowerzysta może być współwinnym wypadku, bo wykonał jakiś dziwny manewr.

Absurdem stanowiska biegłego jest fakt, że ocenia kierowcę BMW jako winnego pomijając całkowicie winy rowerzysty, a te są tutaj większe i kluczowe.

Zrób sobie pewien ciąg logiczny w ocenie sytuacji:

1. rowerzysta nie łamie przepisów, kierowca nadal przekracza prędkość - do wypadku nie dochodzi

2. rowerzysta łamie oba przepisy, kierowca jedzie zgodnie z przepisami - do wypadku i tak dochodzi tylko rowerzysta kończy połamany albo na wózku.

3. rowerzysta jedzie po jezdni ale nie wymusza pierwszeństwa przy zmianie pasa - do wypadku znowu nie dojdzie bo kierowca w niego celowo nie wjechał przecież.

Proste i logiczne. Ja nie rozgrzeszam kierowcy BMW tylko krytykuję absurd ''biegłego'', który świadomie pomija istotne przyczyny zaistniałej sytuacji.

Winnym wypadku jest bezsprzecznie rowerzysta, kierowca BMW swoim wykroczeniem przyczynił się do zwiększenia obrażeń i tylko za to IMHO można go pociągnąć do odpowiedzialności, ale w tej sytuacji nie da się ocenić czy jadąc prawidłowo rowerzysta na 100% by nie zginął, wystarczy żeby dziwnie uderzył w jezdnię albo krawężnik i nawet kask mu nie pomoże.

4 godziny temu, kravitz napisał:

Mnie by osobiście cieszyło, gdyby takie było podejście wymiaru sprawiedliwości, ale przede wszystkim kierowców.

Nie szukasz usprawiedliwienia "bo był grad, droga nierówna, a pieszy był pijany", jak zapierdzielasz o wiele szybciej niż powinno się w danym miejscu.

+20kph to nie jest 'o wiele szybciej' owszem jest za szybko, owszem łamie gość przepisy ale tu obaj złamali przepisy i trzeba zważyć kto bardziej i tym samym kto się przyczynił do zaistnienia sytuacji, a potem oceniać jej skutki.

 

2 godziny temu, atlantic napisał:

Jak w pobliżu nie ma ścieżki rowerowej asfaltowej tylko z kostki to może jechać po ulicy.

pokarz mi przepis na ten pomysł...

 

2 godziny temu, Ryb napisał:

Biegły twierdzi że tak. A jakie Ty masz argumenty żeby to podważyć?

nie mam żadnych papierów do przeanalizowania w tej kwestii. Twierdzę natomiast, że 100% winy za wypadek spoczywa po stronie rowerzysty, a częściowa wina za skutek na kierowcy.

Nie ma też żadnej pewności, że rowerzysta przeżyłby przy niższej prędkości.

 

Napisano
12 minut temu, kravitz napisał:

Jakby droga była szersza, to by juz oznaczało że autostrada, a ograniczenie do 50km/h to zwykłe czepialstwo.

 

Jest i druga strona medalu.

Przez takich kretynów, normalni ludzie musza jeździć po jakiś spowalniaczach, bo inni nie potrafili utrzymać stałej niskiej prędkości.

Dlatego radary na wsiach raz ze ostudzilyby zapal ( nieoznakowane oczywiscie) dwa zasililoby chocby 500+ czy innych nauczycieli.

Napisano
Godzinę temu, fanlan napisał:

Niestety w starciu np z piratem drogowym, pijanym czy debilem nie maja zbytnio szans na otrzepanie tylko kurzu z kolan.

W starciu z pociągiem też nie mają większych szans  - a jakoś po torach nie jeżdżą (a możnaby oponę ściągnąć i na samej obręczy zapylać po szynie).

Drogi typowo miejskie są jak najbardziej dla rowerów. Ale arterie przelotowe już niestety nie. Sztucznym ograniczeniem prędkości się tego nie zmieni.

10 minut temu, fanlan napisał:

szosowka cisnie ok 40-50kmh jak para w nogach i tu sie z toba zgodze, jazda po sciezce chyba jest do 25kmh:)

Nie ma ograniczenia na ścieżce. Rower ma obowiązek korzystać z DDR, jeżeli takowa jest w kierunku, w którym jedzie. Jeżeli na ścieżce jest tłok, dzieci itp., to trzeba jechać wolniej i nie jest to usprawiedliwieniem bycia zawalidrogą dla samochodów.

Parę tygodni temu pojechałem sobie na Powsin - tam jest dużo wąskich dróg asfaltowych, mały ruch i pełno kolarzy. Pochwalę tu ich drugi raz - wiedzą, gdzie trenować czy też sobie rekreacyjnie pojeździć. Tam faktycznie są warunki.

A jak jakiś plącze się tam, gdzie go nie powinno być, uzasadniając to jakąś ideologią, to niech nie ma pretensji, że coś się stało. Najgorsze, że jeszcze kierowcę pogrąża.

12 minut temu, kravitz napisał:

Niestety dla większości polskich kierowców to że asfalt jest równy i droga szeroka oznacza, że to autostrada.

A często obok jest ruch pieszych, jeżdżą rowery, a przy ulicy ludzie mają okna.

Typowy obrazek z Modlińskiej

Widać, że ruch powolny jest odseparowany od ruchu samochodowego. Okna też są daleko. To nie jest tak, że tam od razu masz chodnik i dzieci na deskorolkach.

14 minut temu, kravitz napisał:

Przez takich kretynów, normalni ludzie musza jeździć po jakiś spowalniaczach, bo inni nie potrafili utrzymać stałej niskiej prędkości.

I nadal nie potrafią - przecież rapid służbówka progów zwalniających się nie boi.

Napisano
5 minut temu, Ozarek napisał:

Zrób sobie pewien ciąg logiczny w ocenie sytuacji:

1. rowerzysta nie łamie przepisów, kierowca nadal przekracza prędkość - do wypadku nie dochodzi

 

Nie widzę sensu roztrząsać dalej schematu blokowego i algorytmu postępowania.

 

Z jakiego powodu tam jest ograniczenie prędkości?

Czy potrafisz odpowiedzieć sobie na to pytanie?

 

Dlaczego w mieście zmniejsza się dopuszczalną prędkość, nawet jesli droga jest równa i szeroka?

Jak tego nie rozumiesz, to dalsza dyskusja nie ma sensu

Napisano
10 minut temu, Polarny napisał:

Typowy obrazek z Modlińskiej

Widać, że ruch powolny jest odseparowany od ruchu samochodowego. Okna też są daleko. To nie jest tak, że tam od razu masz chodnik i dzieci na deskorolkach.

 

To zwyczajnie nie ma sensu.

Wystarczy się obrócić w lewo z Twojego Street View i masz duży blok.

Na pewno fajny szum jest z takiej Modlińskiej jak ludzie przekraczają prędkość.

 

3m od ulicy leci chodnik. Wystarczy dziecko któremu wyrwał sie pies. I masz dżem na jezdni.

Może być i 10 pasów, ale to jest teren zabudowany.

Napisano
4 godziny temu, rwIcIk napisał:

Ostatnio robi się tak, że kierowca przekraczający prędkość staje się z automatu głównym winowajcą zdarzenia drogowego.

 

Bardzo dobrze - przynajmniej współwinowajcą.

[Chodzi o to, żeby debil jadący 150km/h na przecinaku był winny jak wjedzie w bok komuś w mieście, gdzie obowiązuje 50tka, nawet jak był na drodze z pierwszeństwem]

Tylko, że egzekwowanie ograniczeń prędkości należy zacząć wcześniej niż w sądzie orzekającym o kwestii winy w wypadku, żeby ktoś jadący 50km/h tą Modlińską nie czuł się jak kosmita.

Radary, odcinkowe pomiary, najlepiej jak najgęściej! Inne metody na ruską mentalność Janusza nie działają.

Edytowane przez iwik

Napisano
  • Autor

Potrzeba zdecydowanie większej sprawności egzekwowania kar za przekroczenia prędkości, no i te kary musiałaby być wyższe.

Obecnie większość jeździ ponad limity i nie boi się konsekwencji. Za mało policji na drogach. Fotoradary jednak stoją w wiadomych lokalizacjach i kierowcy zwalniają tylko w tych miejscach ;]

 

 

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

 

Swoja droga, to jak to jest możliwe, ze zarzuty sa stawiane dopiero po tak długim czasie od wypadku? :nie_wiem:

Przeciez to się będzie ciagnac pewnie jeszcze kilka lat zanim sad rozstrzygnie...

To chyba normalne w naszych sądach ;]

 

Napisano
54 minuty temu, kravitz napisał:

 

To zwyczajnie nie ma sensu.

Wystarczy się obrócić w lewo z Twojego Street View i masz duży blok.

Na pewno fajny szum jest z takiej Modlińskiej jak ludzie przekraczają prędkość.

 

3m od ulicy leci chodnik. Wystarczy dziecko któremu wyrwał sie pies. I masz dżem na jezdni.

Może być i 10 pasów, ale to jest teren zabudowany.

A gdyby wasza matka ...

Ten "duży blok" stoi razem z drugim, a poza tym pusto - jakieś usługi zaledwie.

Chodnik nie świadczy o obszarze zabudowanym, lecz intensywność ruchu pieszych. Poczytaj rozporządzenie dot. znaków i sygnałów - wg niego tu nic nie kwalifikuje się na obszar zabudowany.

Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał:

Z jakiego powodu tam jest ograniczenie prędkości?

Czy potrafisz odpowiedzieć sobie na to pytanie? 

Gdzie ograniczenie? Na Modlińskiej? Tam jest podwyższenie prędkości do 60 przez całą dobę i tak jest na całej Modlińskiej i Jagiellońskiej.

Napisano
13 minut temu, shapyr napisał:

Gdzie ograniczenie? Na Modlińskiej? Tam jest podwyższenie prędkości do 60 przez całą dobę i tak jest na całej Modlińskiej i Jagiellońskiej.

 

Przejedz się tam 60km/h na godzine to zobaczysz, ze będziesz najwolniejszy ;]

 

Napisano
13 minut temu, shapyr napisał:

Gdzie ograniczenie? Na Modlińskiej? Tam jest podwyższenie prędkości do 60 przez całą dobę i tak jest na całej Modlińskiej i Jagiellońskiej.

 

Czepiamy sie o słówka? Jest znak 60 w czerwonym kółku. Znajdź jego fachową nazwę jak masz z tego przyjemność.

Napisano
11 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Przejedz się tam 60km/h na godzine to zobaczysz, ze będziesz najwolniejszy ;]

 

Ja tam mieszkam to wiem jaka jest sytuacja.

12 minut temu, kravitz napisał:

Czepiamy sie o słówka? Jest znak 60 w czerwonym kółku. 

Fachowo to się nazywa droga o podwyższonej prędkości.  Znaki ograniczenia prędkości mogą też służyć do jej podwyższania w terenie zabudowanym.

Napisano
18 godzin temu, wujekcybul napisał:

Na S8 w Wawie jest kilka stluczek dziennie a wystarczylby odcinkowy pomiar predkosci od Pruszkowa do Marek.

Zauważ że to się dzieje poniżej dopuszczalnych na tym odcinku prędkości, więc to nie tu jest problem tego fragmentu trasy. Kiedy ostatnio widziałeś tam patrole?

Napisano
32 minuty temu, Artur_W_wa napisał:

Zauważ że to się dzieje poniżej dopuszczalnych na tym odcinku prędkości, więc to nie tu jest problem tego fragmentu trasy. Kiedy ostatnio widziałeś tam patrole?

Niekoniecznie wczesniej jest luzniej i gnaja jak szaleni pozniej hamowanie i zmiana pasow. A patroli nie ma bo i po co skoro malo policji jest. Lapia rano wczorajszych.

Napisano
12 minut temu, wujekcybul napisał:

Niekoniecznie wczesniej jest luzniej i gnaja jak szaleni pozniej hamowanie i zmiana pasow. A patroli nie ma bo i po co skoro malo policji jest. Lapia rano wczorajszych.

Są tylko łapią za ekranami, tak jest przy Broniewskiego, Głębockiej czy pod Rembielińską.

Napisano
3 godziny temu, kravitz napisał:

Nie widzę sensu roztrząsać dalej schematu blokowego i algorytmu postępowania.

w tej sytuacji nie ma innej możliwości, za dużo czynników, które trzeba zważyć i rozpatrzyć. To nie jest 0-1 sytuacja, obaj złamali przepisy i obaj powinni za przyczynienie się do wypadku odpowiedzieć. Rowerzysta niestety w wyniku swojego zachowania zginął, ale to wcale nie znaczy, że 100% winy ponosi kierujący BMW.

3 godziny temu, kravitz napisał:

Z jakiego powodu tam jest ograniczenie prędkości?

Czy potrafisz odpowiedzieć sobie na to pytanie?

na 100% nie z uwagi na rowerzystów skoro obok jest DDR. Tam jest właśnie prędkość podniesiona także z uwagi na separację ruchu rowerowego. Nie wiem czego Ty tu nie rozumiesz.

Jeżeli masz na myśli ogólne bezpieczeństwo to samo ograniczenie niczego nie gwarantuje. Bezpieczna droga to nie ta z niską prędkością dopuszczalną tylko odpowiednio przemyślana, zaprojektowana i wykonana. Jeżeli na którymkolwiek z etapów coś pójdzie nie tak to najczęściej łata się takie braki właśnie ograniczeniem prędkości - nie ma to nic wspólnego z bezpieczeństwem wtedy.

3 godziny temu, kravitz napisał:

Dlaczego w mieście zmniejsza się dopuszczalną prędkość, nawet jesli droga jest równa i szeroka?

Jak tego nie rozumiesz, to dalsza dyskusja nie ma sensu

jeżeli wydaje Ci się, że zmniejszanie prędkości powoduje bezpieczeństwo to nie rozumiesz ruchu drogowego. Ono tylko, potencjalnie, zmniejsza skutki.

Zmniejszanie prędkości w mieście ma także wymiar zniechęcający, zarządcy chcą wyprowadzić ruch przelotowy z pewnych rejonów w ten sposób. Owszem w środkach osiedli, gdzieś w okolicach szkół, placów zabaw to ma być element neutralizujący skutki bo zwyczajna poprawa bezpieczeństwa w sposób techniczny jest tam często niemożliwa.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.