Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przegląd przed terminem?

Featured Replies

Napisano

Jeśli pojadę tydzień przed upływem terminu badania a samochód nie przejdzie przeglądu to co wtedy? Mogę jeździć jeszcze tydzień, czy diagnosta zatrzyma wirtualnie DR? SKP mają teraz bezpośrednie połączenie z CEPiK? Jak to wygląda w praktyce?

Napisano

To moze wcześniej jedź do mechanika i niech sprawdzi auto jak sam nie ogarniasz:)

Napisano
  • Autor

Nie o to pytam. Są znane usterki do których upierdliwy diagnosta może się przyczepić.

Napisano

To poszukaj stacji, gdzie nie ma upierdliwych diagnostów;]

Napisano

Za niesprawne auto diagnosta może zatrzymać dowód. Nieważne czy do konca przeglądu jest tydzień czy jeden dzień. 

Napisano
  • Autor

Zawsze jeździłem kilka dni przed terminem, żebym miał czas, jakby coś niespodziewanego wyszło. Teraz, jak SKP mają? połączenie z CEPiK to każde badanie jest online?

Napisano

Przecież to zależy od usterki, są istotne i takie, które nie powodują negatywa.

I kiedyś jeszcze było tydzień czy 2 na usuniecie usterki i ''poprawkę'' przeglądu za 20 zeta czy jakoś tak...

Napisano
  • Autor

No właśnie, kiedyś. Teraz, jak jest połączenie z CEPiK to chyba każde badanie jest tam od razu zapisywane? Pytanie, czy jest to online? Czy to co pisze diagnosta jest od razu w systemie?

Napisano

Znalazłem cos takiego:

Cytuj

Podczas przeglądu technicznego diagnosta może wykryć trzy rodzaje usterek:

  • drobne, czyli nie mające większego wpływu na bezpieczeństwo ani na środowisko,
  • istotne – które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo na drodze i środowisko naturalne,
  • stwarzające zagrożenie – które stwarzają natychmiastowe, bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa i środowiska, przez co uniemożliwiają uczestniczenie pojazdu w ruchu drogowym.

Jeśli diagnosta wykryje usterki zakwalifikowane jako drobne, poinformuje o tym kierowcę, ale wbije pieczątkę do dowodu i auto zaliczy badanie.

Jeśli usterki zostaną uznane za istotne, właściciel samochodu będzie miał 14 dni na ich usunięcie i ponowne zgłoszenie się do tej samej stacji kontroli, która sprawdzi, czy naprawa się udała i naliczy częściową opłatę za ponowne badanie.

Jeśli okaże się, że usterki zagrażają bezpieczeństwu jazdy, diagnosta zatrzyma dowód rejestracyjny pojazdu i nie będzie można poruszać się po drogach. Jedyną opcją na zabranie go domu będzie laweta.

Defekty wykryte podczas badania przekazywane są do bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Jeśli auto nie przejdzie badania, informacje o tym będą miały organy kontroli drogowej i inne stacje diagnostyczne.

 

Napisano
  • Autor

Tylko, że usterki istotne (14 dni) to też wynik negatywny i pojazdem nie wolno się poruszać po drogach?

Napisano

Raczej wolno, bo w innym przypadku nie miałoby to przecież sensu...

Napisano
  • Autor

"Usterki z grupy 2. i 3.dyskwalifikują pojazd do dalszej jazdy, a kierowca będzie zobligowany do ich usunięcia w okresie 14 dni i ponownego wykonania badania pod ich kątem"

Napisano

Najlepiej będzie zapytać na stacji i to tej konkretnej, bo pewnie co diagnosta to inne zwyczaje i niekoniecznie wszyscy postępują identycznie i co do joty z literą prawa:)Przecież konkurencja jest spora a klient ma wolną rękę w wyborze stacji diagnostycznej😂

 

A o jakiej usterce konkretnie mówimy/myślimy, jeśli nie tajemnica:hmm:

Napisano
3 godziny temu, volf6 napisał:

Raczej wolno, bo w innym przypadku nie miałoby to przecież sensu...

 

Teoretycznie nie mozna sie poruszac, ten kwit to nie jest immunitet na jazde niesprawnym autem ;)

 

Napisano
7 godzin temu, ANDPOL napisał:

Nie o to pytam. Są znane usterki do których upierdliwy diagnosta może się przyczepić.

 

Jedziesz do diagnosty i mówisz tak. Panie mam za tydzień przegląd, sprawdź pan co trzeba zrobić. Zapłacisz 20-50zl. Jak powie że wszystko ok to wyjeżdżasz, i wjeżdżasz ponownie na przegląd. ;]

Edytowane przez swienty

Napisano
49 minut temu, swienty napisał:

 

Jedziesz do diagnosty i mówisz tak. Panie mam za tydzień przegląd, sprawdź pan nie co trzeba zrobić. Zapłacisz 20-50zl. Jak powie że wszystko ok to wyjeżdżasz, i wjeżdżasz ponownie na przegląd. ;]

no to jest logiczne jak 2+2 , sam tak robię z autami które przyjezdzają do mnie z De , jadę na "przegląd"  za 30-40zł bez wpisu do cepiku, a później jak usunę ewentualne usterki to jadę na normalny przegląd z wpisem do cepiku

Napisano
3 minuty temu, kox napisał:

no to jest logiczne jak 2+2 , sam tak robię z autami które przyjezdzają do mnie z De , jadę na "przegląd"  za 30-40zł bez wpisu do cepiku, a później jak usunę ewentualne usterki to jadę na normalny przegląd z wpisem do cepiku

Ale właściciel wie co ma popsute. Oczywiście można to naprawić i pojechać na przegląd ale to za trudne ;]

Napisano
Godzinę temu, MarcG napisał:

Ale właściciel wie co ma popsute. Oczywiście można to naprawić i pojechać na przegląd ale to za trudne ;]

fakt, po głębszej analizie zrozumiałem, że problem jest znany ;]

 

Napisano
1 minutę temu, kox napisał:

fakt, po głębszej analizie zrozumiałem, że problem jest znany ;]

 

Tak problem jest znany, jak przepchnąć popsutego grata przez badania.

Napisano
1 minutę temu, MarcG napisał:

Tak problem jest znany, jak przepchnąć popsutego grata przez badania.

tu tylko może pomóc z Władkiem J ;]

 

Napisano

jak mi diagnosta znalazł wyciek z układu hamulcowego, to zaproponował żebym to naprawił, a on wpisze że badanie zostało przerwane na moją prośbę, 

Jedyna niedogodność, to to że musiałem wtedy zapłacić 99zł i wrócić do tej samej SKP na "dokończenie badania"

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, MarcG napisał:

Ale właściciel wie co ma popsute. Oczywiście można to naprawić i pojechać na przegląd ale to za trudne ;]

Właściciel się domyśla, do czego diagnosta się może dop.. .Właściciel nie ma np. analizatora spalin. Jakby właściciel chciał doprowadzić auto do stanu doskonałego to taniej byłoby zezłomować. Auto w tym roku jest pełnoletnie i od 10 lat robi za kuchenkę gazową. Wartość mniej więcej nowej instalacji LPG. Jeśli silnik nie będzie spełniał sr-eko norm to inne drobniejsze naprawy nie mają najmniejszego sensu i auto idzie na żyletki. Mocno się zastanawiałem, czy pchać do niego nową butlę.

Edytowane przez ANDPOL

Napisano
Godzinę temu, ANDPOL napisał:

Właściciel się domyśla, do czego diagnosta się może dop.. .Właściciel nie ma np. analizatora spalin. Jakby właściciel chciał doprowadzić auto do stanu doskonałego to taniej byłoby zezłomować. Auto w tym roku jest pełnoletnie i od 10 lat robi za kuchenkę gazową. Wartość mniej więcej nowej instalacji LPG. Jeśli silnik nie będzie spełniał sr-eko norm to inne drobniejsze naprawy nie mają najmniejszego sensu i auto idzie na żyletki. Mocno się zastanawiałem, czy pchać do niego nową butlę.

Ja to mam prawo jazdy i samochody dopiero 21 lat Ale nigdy mi nikt analizator spalin nie podpinał :nie_wiem:

Napisano
38 minut temu, kox napisał:

Ja to mam prawo jazdy i samochody dopiero 21 lat Ale nigdy mi nikt analizator spalin nie podpinał :nie_wiem:

 

Mi podpinali ;] jak każdemu ;] ale po znajomości się nie czepiali ;] 

Napisano

mi zawsze mówią co jest do zrobienia i przybijają stempel. no chyba, że masz auto którym nie dasz rady dojechać na skp. na zaocznych badaniach się nie znam :)

Napisano
  • Autor

Jak to się mówi, auto jeździ, skręca, hamuje. Blacharsko też nie najgorzej. Musi być sprawne bo pracuje na siebie. W zaszłym roku tak mi diagnosta przetrzepał (łącznie ze spalinami), że byłem w szoku. W dobie nagonki na eko różnie może być, tym bardziej, że ostatnio wywala jakiś błąd ze składem mieszanki i ciężko dojść o co chodzi. Dodatkowo leje olejem spod rozrządu bo panom mechanikom przy wymianie rozrządu  nie chciało się zdejmować kół pasowych i wymienić uszczelniaczy.:ogien::ogien:

Też miałem spoko diagnostę. Jak był nawet jakiś niewielki luz to mówił, żeby dojeździć do wiosny bo teraz to nie warto naprawiać. No, ale teraz obsada się zmieniła.

Edytowane przez ANDPOL

Napisano
12 godzin temu, kox napisał:

Ja to mam prawo jazdy i samochody dopiero 21 lat Ale nigdy mi nikt analizator spalin nie podpinał :nie_wiem:

Mi od pewnego momentu zawsze (może dlatego, że wszystkie auta na LPG), a od zmiany przepisów podobno już takich co spalin nie badają nie ma w okolicy (choć te podobno raczej naciągane trochę jest).

Napisano
2 godziny temu, ANDPOL napisał:

Jak to się mówi, auto jeździ, skręca, hamuje. Blacharsko też nie najgorzej. Musi być sprawne bo pracuje na siebie. W zaszłym roku tak mi diagnosta przetrzepał (łącznie ze spalinami), że byłem w szoku. W dobie nagonki na eko różnie może być, tym bardziej, że ostatnio wywala jakiś błąd ze składem mieszanki i ciężko dojść o co chodzi. Dodatkowo leje olejem spod rozrządu bo panom mechanikom przy wymianie rozrządu  nie chciało się zdejmować kół pasowych i wymienić uszczelniaczy.:ogien::ogien:

Też miałem spoko diagnostę. Jak był nawet jakiś niewielki luz to mówił, żeby dojeździć do wiosny bo teraz to nie warto naprawiać. No, ale teraz obsada się zmieniła.

Czyli masz szrot i nie przejdzie badania na szczescie

Napisano
8 minut temu, PawelWaw napisał:

Czyli masz szrot i nie przejdzie badania na szczescie

 

Zgodzę się z Tobą w 100%. Szukam ostatnio samochodu dla syna (OK - założył sobie nierealne połączenie budżetu i modelu samochodu - ale specjalnie pojechałem obejrzeć kilka, żeby mu udowodnić, że tak się nie da) i samochodów, które według właścicieli są w całkiem normalnym stanie technicznym i można jeździć "bez wkładu" - a faktycznie nie nadają się zupełnie do jazdy jest dobre 60%. Oczywiście właściciele zarzekają się, że auto jest całkiem OK - a do przeglądu też pewnie jeździli "zaocznie", albo do jakiegoś (naprawdę odważnego) znajomego...

 

Mistrzem był chłopak, który mówił, że diagnosta "chyba się czepić chciał" mówiąc, że coś jest nie tak z układem kierowniczym a przecież autko elegancko skręca (luz na kierownicy sięgał około 1/4 obrotu), trochę podcieka "coś", ale to jest normalne - no i w kabinie nie czuć, więc się nic nie dzieje jeszcze złego (pod autem kałuża ON, silnik cały w oleju - wyciek ze wszystkiego, z czego może wyciekać olej), po jednym hamowaniu zaczęły ocierać tylne klocki tak, że ludzie się oglądali za nami, jak jechaliśmy (to się rozrusza jak się pojeździ)... Do tego był wentylator chłodnicy, który chodził na najwyższym biegu po przekręceniu kluczyka ("chyba czujnik - ale to by trzeba sprawdzić"), urwana klamka w 1 z 2 drzwi... Takie drobnostki. 

Jeden też był - w stanie bardzo dobrym, doinwestowany, blacharsko OK (to opis) - natomiast bez żadnej siłowej ingerencji udało się pozyskać kawałek szpachli (grubości kilku mm) - samochód na oko nie był nawet wyklepany, tylko po prostu od zewnątrz narzucona była szpachla rozrobiona w betoniarce... Na to psik psik sprayem (nie było to na pewno lakierowane pistoletem) i na koniec taktyczne przerysowanie elementu - żeby wytłumaczyć to, że nie udało się samą szpachlą odzyskać kształtu tylnego błotnika.

Napisano
  • Autor
37 minut temu, PawelWaw napisał:

Czyli masz szrot i nie przejdzie badania na szczescie

Na szczęście to nie Ty będziesz o tym decydował. Jak 18 lat to od razu musi być szrot? W zeszłym roku kuchenka gazowa miała baaardzo dobre wyniki spalania. Nawet diagnosta był zdziwiony. Teraz pewnie będzie gorzej...:hmm:

Edytowane przez ANDPOL

Napisano
32 minuty temu, ANDPOL napisał:

Na szczęście to nie Ty będziesz o tym decydował. Jak 18 lat to od razu musi być szrot? W zeszłym roku kuchenka gazowa miała baaardzo dobre wyniki spalania. Nawet diagnosta był zdziwiony. Teraz pewnie będzie gorzej...:hmm:

Nie pisze o wieku ale sam wymieniles dwa alementy ktore czyna z niego szrota.

Napisano
  • Autor
47 minut temu, PawelWaw napisał:

Nie pisze o wieku ale sam wymieniles dwa alementy ktore czyna z niego szrota.

Jak Ci cieknie olej to zmieniasz samochód?:hmm:  No tak, zapomniałem, że to AK....;l

Napisano

Nie ale zasadniczo wypadałoby silnik uszczelnić. I nie będzie to problem. A nie kombinować z przeglądem. 
Skład spalin to tez nie jest tzw. rocket science tylko prosta sprawa. Trzeba sprawdzić sondy, układ zapłonowy, wydechowy czy przepływomierz i naprawić co trzeba a później wyregulować lpg. 

Napisano
2 godziny temu, ANDPOL napisał:

Jak Ci cieknie olej to zmieniasz samochód?:hmm:  No tak, zapomniałem, że to AK....;l

 

Jak cieknie olej to sie to naprawia, a nie szuka jelenia co podbije przeglad :facepalm:

Edytowane przez Maciej__

Napisano

Dołączę się do tematu... Jak zrobię przegląd np 5 dni wcześniej to data następnego badania będzie się liczyła od daty rzeczywistego badania czy rok od daty poprzedniego badania? Wiem że liczyło się kiedyś od daty rzeczywistego badania, ale chyba coś się miało zmienić? 

Napisano

Od rzeczywistej daty. 

Napisano
  • Autor
39 minut temu, muzz napisał:

Od rzeczywistej daty. 

Nieprawda. Rok od daty wpisanej w DR.

Edytowane przez ANDPOL

Napisano
1 godzinę temu, muzz napisał:

Od rzeczywistej daty. 

 

Godzinę temu, ANDPOL napisał:

Nieprawda. Rok od daty wpisanej w DR.

 

To jak w końcu :bzik:

@piter19731 pomóż wyjaśnić sytuację ;]

Napisano

badanie wykonujemy corocznie . jeśli zrobimy 5 dni wcześniej a liczylibyśmy od dnia wpisanego w DR to termin wychodziłby za 1 rok i 5 dni . dzis robimy badanie i od dziś jest termin na rok. nie ma znaczenia ile dni , tygodzni czy miesięcy przed terminem .

Edytowane przez piter19731

Napisano
Godzinę temu, piter19731 napisał:

badanie wykonujemy corocznie . jeśli zrobimy 5 dni wcześniej a liczylibyśmy od dnia wpisanego w DR to termin wychodziłby za 1 rok i 5 dni . dzis robimy badanie i od dziś jest termin na rok. nie ma znaczenia ile dni , tygodzni czy miesięcy przed terminem .

Hmm znalazłem takie coś https://kioskpolis.pl/przeglad-samochodu-sprawdz-co-powinienes-wiedziec/

Cytując z artykułu:

Od 2019 roku można też wykonać badanie techniczne auta „na zapas”, czyli na 30 dni przed upływem ostatecznego terminu. Co więcej, nawet jeśli wykonamy przegląd szybciej, jego ważność zostanie wydłużona o rok, licząc od daty znajdującej się w dowodzie rejestracyjnym.

Napisano
8 godzin temu, angrius napisał:

Cytując z artykułu:

jeśli ufasz bardziej prasie niż  ważnymi ustawami  i rozporządzeniami  to proszę jedź do redaktora na badanie .  owszem , był taki projekt  ale nie wszedł w życie .

kolejna bzdura z tego artykułu to ,że zapłacimy więcej po terminie - nie zapłacimy więcej .

cytując kolejno artykuł  : " za powtórny przegląd zapłacisz od 13 do 36 złotych,"  - też nie do końca prawda bo można zapłacić nawet tyle samo co za badanie okresowe ( zależy od ilości usterek ) .

Napisano
12 godzin temu, ANDPOL napisał:

Nieprawda. Rok od daty wpisanej w DR.

 

Szrota chce przepchnac przez badania a nawetnpodstawowej wiedzy brak. 

 

 

 

Edytowane przez PawelWaw

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, PawelWaw napisał:

 

Szrota chce przepchnac przez badania a nawetnpodstawowej wiedzy brak. 

 

 

 

Szrot przeszedł badanie bez problemu. Co do daty to doniesienia internetowe są nieprawdziwe i nie miałem racji.:piwko: Termin następnego badania liczy się w dalszym ciągu od dnia wjechania na SKP. I jest to stan na dzisiaj.

Edytowane przez ANDPOL

Napisano
6 godzin temu, piter19731 napisał:

jeśli ufasz bardziej prasie niż  ważnymi ustawami  i rozporządzeniami  to proszę jedź do redaktora na badanie . 

Nie ufam tylko chciałem to zweryfikować 

Napisano

Od pewnego czasu widać, że wreszcie ludzie przejmują się BT, coś zaczyna docierać, a może efekt zmiany kadry diagnostów na młodsza...😋

Napisano
10 minut temu, Lato8 napisał:

Od pewnego czasu widać, że wreszcie ludzie przejmują się BT, coś zaczyna docierać, a może efekt zmiany kadry diagnostów na młodsza...😋

W życiu badaniem się nie przejmowałem. Jak wiedziałem, że z jakiegoś powodu auto nie przejdzie to usuwałem usterkę. Czasem zdarzyło się, że np nie było objawów z zawieszenia a diagnosta stwierdził, że nie będzie pozytywnego. Usterkę usuwałem bez gadania i pozytyw już był. A bywało, że i diagnosta pochwalił za wzorowy stan techniczny samochodu, a jeżdżę samochodami z przedziału 8-11 lat (było też 15 i 18 letnie). 

Napisano
Dnia 19.01.2020 o 18:47, angrius napisał:

Dołączę się do tematu... Jak zrobię przegląd np 5 dni wcześniej to data następnego badania będzie się liczyła od daty rzeczywistego badania czy rok od daty poprzedniego badania? Wiem że liczyło się kiedyś od daty rzeczywistego badania, ale chyba coś się miało zmienić? 

 

ja miałem teraz przegląd ważny do 17 stycznia, pojechałem wcześniej 15 stycznia i mam wbity w dowód nowy przegląd ważny do 15.01.2020

Napisano

@rzel @ANDPOL ja robiłem przegląd w październiku. Kolejna data wychodziła na dzień wypadający w niedzielę 2020. Zainteresowany zapytałem czy przesunie mi o jeden dzień więcej żebym w poniedziałek dotarł do SKP. Odpowiedz diagnosty - NIE

Przegląd muszę zrobić wcześniej. Np w sobotę 

Napisano
11 godzin temu, angrius napisał:

A bywało, że i diagnosta pochwalił za wzorowy stan techniczny samochodu, a jeżdżę samochodami z przedziału 8-11 lat (było też 15 i 18 letnie). 

Ja jak przyjadę na przegląd T4 z 1992 to diagnosta woła całą obsadę warsztatu i pokazuje jako wzór dobrze utrzymanego auta.

Całe szczęście, że auto używane od ok 5 lat tylko w miesiącach letnich, a na liczniku 

100km i obroty.JPG

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.