Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

MG MG3 Promocja?

Featured Replies

Napisano
2 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

Zależy do czego porównujesz. Silnik z Renault o którym wspomniałem miał tylko 115. A o wiele fajniej rozwijał moc od 1.0 tsi. Jeździłem jednym i drugim. Porównujmy jabłka z jabłkami.

No to należy porównywać fajny litrowy silnik z fajny wolnossakiem.

 

Podejrzewam że taka litrowa 170 konna hybryda forda ktora ma 250 niuta o której pisze @wujek miażdży takiego wolnossaka 115km w każdej kategorii. Bo dzięki hybrydzie moc tam będzie pewnie z samego dołu beż efektu kopa w plecy.

Napisano
5 minut temu, Chalek napisał(a):

Podejrzewam że taka litrowa 170 konna hybryda forda ktora ma 250 niuta o której pisze @wujek miażdży takiego wolnossaka 115km w każdej kategorii. Bo dzięki hybrydzie moc tam będzie pewnie z samego dołu beż efektu kopa w plecy.

Oczywiście. Ale pełny elektryk miażdży taką hybrydę w każdym aspekcie (poza zasięgiem). Więc to porównanie też trochę nie ma sensu.

Zresztą VAG pakował to 1.0 tylko do małych aut. Nie ma tego np w żadnym SUVie. A to chyba jednak o czymś świadczy.

Edytowane przez marcindzieg

Napisano
Odwracajc wątek, w czym są gorsze?
Pala mniej.
Zapewniają takie same jak nie lepsze osiągi.
Ja są dobrze zrobione to mają taką samą kulturę pracę
300kkm to nie problem. Wiadomo fuckupy zdarzały się w latach 90(zrace olej ople) jak i teraz (zrace olej 1.2pt)
 
Patrząc z perspektywy mojej starej Hondy Civic 1.4 90km ktora kiedyś jeździłem.
Ok fajnie się to kręciło, jak na 2006rok nawet jechało, ale sorry, dużo lepiej mi się jeździło z 1.2 tsi Leonem który miał jakoś 100 koni i w życiu bym do wolnossacej wiertarki nie wrócił.
Oczywiści zaraz wyskoczy ortodoks hondowy @Filipfm i zacznie spać kodami silnika że ten 1.4 to gofno nie vtec, ale to dobre dla pryszczatych nastolatków.
 
W pugu 206 2.0 136/180 też fajnie jeździło, ale teraz 2.0 tsi to wciąga nosem

Ale wiesz że w czasach 206 a nawet 205 były tez utrudnione silniki 2.0 ?

Cala ta „prysztata rozmowa” zaczęła się od porównania 2.0 z 90 lat do obecnego utrudnionego kartonu mleka

Nie zgadzam się że obecne 1.0T R3 są w każdym calu lepsze od ww wolnossących 2.0


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
1 minutę temu, ppmarian napisał(a):


Ale wiesz że w czasach 206 a nawet 205 były tez utrudnione silniki 2.0 ?

Cala ta „prysztata rozmowa” zaczęła się od porównania 2.0 z 90 lat do obecnego utrudnionego kartonu mleka

Nie zgadzam się że obecne 1.0T R3 są w każdym calu lepsze od ww wolnossących 2.0


Wysłane za pomocą Tapatalk

No to też pytanie, w czym są gorsze?

Napisano
9 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Oczywiście. Ale pełny elektryk miażdży taką hybrydę w każdym aspekcie (poza zasięgiem). Więc to porównanie też trochę nie ma sensu.

Zresztą VAG pakował to 1.0 tylko do małych aut. Nie ma tego np w żadnym SUVie. A to chyba jednak o czymś świadczy.

Octavia to małe auto?

 

Elektryk nie ma pojemności silnika 😁 no i trzeba lubić jesc obiady 3x w trasie.

Napisano
2 minuty temu, Chalek napisał(a):

Elektryk nie ma pojemności silnika 😁 no i trzeba lubić jesc obiady 3x w trasie.

Ale ten kop w plecy ;]

Napisano
Ano to że tak dobrze się to sprzedawało, że nie ma w ofercie 2 litrowych aut. 

Naprawdę muszę tłumaczyć dlaczego ?


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
Teraz, ppmarian napisał(a):

Naprawdę muszę tłumaczyć dlaczego ?

 

Ale coś oprócz tego że wolnossące 2.0 zabrała nam Merkel i Tusk-rudzielec chciałeś dodać?

 

Napisano
23 minuty temu, wujek napisał(a):

Yaris to 1.5

A nawet 1.6 jak mówimy o turbo(GR Yaris)

Napisano
No to też pytanie, w czym są gorsze?

Kultura pracy
Trwałość
Sposób rozwijania mocy
Prostsza budowa
Możliwość remontu głównego
Odporność na zaniebania


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
 
Ale coś oprócz tego że wolnossące 2.0 zabrała nam Merkel i Tusk-rudzielec chciałeś dodać?
 

Nic


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
1 minutę temu, ppmarian napisał(a):


Kultura pracy
Trwałość
Sposób rozwijania mocy
Prostsza budowa
Możliwość remontu głównego
Odporność na zaniebania


Wysłane za pomocą Tapatalk

Ale mówisz o konkretnym silniku z renowki?

 

Bo takie np  2.0 z opla vectry B to ani to specjalnie kulturalne nie było, trwałe ani trochę. Żarło olej. Remont główny przedłużał agonię. Jak się zapomniało oleju dolac to zacierał się tak samo jak kosiarka z turbo.

8v szło z dołu na górze zdychało, 16v odwrotnie. 

 

I tak możemy Sobie pisać do nowego roku 😁

Napisano
Ale mówisz o konkretnym silniku z renowki?
 
Bo takie np  2.0 z opla vectry B to ani to specjalnie kulturalne nie było, trwałe ani trochę. Żarło olej. Remont główny przedłużał agonię. Jak się zapomniało oleju dolac to zacierał się tak samo jak kosiarka z turbo.
8v szło z dołu na górze zdychało, 16v odwrotnie. 
 
I tak możemy Sobie pisać do nowego roku [emoji16]

Wymieniłeś 1szt guwnilotu 2.0 z tamtych lat

Teraz wymień 1szt i więcej dobrych 1.0t R3 dostępnego obecnie

Kryteria jak wyżej:

Trwałość +300kkm
Płynnie rozwijana moc
Możliwość remontu głównego
Nie skomplikowana budowa
Kultura pracy
Odporność na zaniedbania


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
Godzinę temu, Chalek napisał(a):

Odwracajc wątek, w czym są gorsze?

Pala mniej.

Zapewniają takie same jak nie lepsze osiągi.

Ja są dobrze zrobione to mają taką samą kulturę pracę

300kkm to nie problem. Wiadomo fuckupy zdarzały się w latach 90(zrace olej ople) jak i teraz (zrace olej 1.2pt)

 

Patrząc z perspektywy mojej starej Hondy Civic 1.4 90km ktora kiedyś jeździłem.

Ok fajnie się to kręciło, jak na 2006rok nawet jechało, ale sorry, dużo lepiej mi się jeździło z 1.2 tsi Leonem który miał jakoś 100 koni i w życiu bym do wolnossacej wiertarki nie wrócił.

Oczywiści zaraz wyskoczy ortodoks hondowy @Filipfm i zacznie spać kodami silnika że ten 1.4 to gofno nie vtec, ale to dobre dla pryszczatych nastolatków.

 

Cytujac klasyka. Nie mylmy szamba z perfumeria. Jest jasne, ze 1.4 90 to silnik dobry jako baza w polowie lat 90tych

Wtedy byla szybsza od wiekszosci bazowych silnikow. Ktore z 1.4 mialy 60 czy 75KM. 

Wiesz Honda wypuściła 3 cylindrowe 1.0, ktore ma 128KM i jezdzi na codzien lepiej niz wychwalane przez fanów 1.8 140KM montowane w ufoku. Turbawka wstaje wczesniej, przy kreceniu sie wokol komina ma wiecej mocy niz niekrecony pod czerwone pole 1.8. 

Tylko znowu - 1.8 robi kilkaset tysiecy km bez zagladania do środka a w 1.0 silniki padaja jak muchy bo cos tam skopali w srodku, koło pasowe zjada pasek, wióry zapychaja pompe oleju i silnik mowi sayonara majac kilkadziesiat tysiecy kilometrow. 

 

Godzinę temu, Chalek napisał(a):

W pugu 206 2.0 136/180 też fajnie jeździło, ale teraz 2.0 tsi to wciąga nosem

 

Nie. O porownywanie NA i Turbo silnika o tej samej pojemnosci to słabe zawody. W motorsporcie kiedys byl przelicznik x1.6 dla silnikow turbo. 

Wiec porownaj 2.0NA z 1.2T i wtedy juz tak jednoznacznie nie bedzie. 

Napisano
3 minuty temu, ppmarian napisał(a):


Wymieniłeś 1szt guwnilotu 2.0 z tamtych lat

Teraz wymień 1szt i więcej dobrych 1.0t R3 dostępnego obecnie

Kryteria jak wyżej:

Trwałość +300kkm
Płynnie rozwijana moc
Możliwość remontu głównego
Nie skomplikowana budowa
Kultura pracy
Odporność na zaniedbania


Wysłane za pomocą Tapatalk

Wybacz ale nie prowadzę statystyki.  @kaczorek79 pewnie by coś więcej powiedzial ale....

 

Wspomniane 1.0 tsi 115km latają u mnie w firmie we flocie właśnie w octaviach, nie które już przekroczyły 250kkm i co? No nic. Jeżdżą dalej ale to auta kluczykowe więc codziennie inny drajwer. Czy ma możliwość remontu głównego? Nie mam pojęcia. Obecnie ceny robocizna za kapitałka to jakiś kosmos. Kolega w starym Avensisie 1.8 wyskoczył ostatnio z 10k za taką naprawę. Jaki to ma sens  jak slupek 1.0 tsi można z jakimś znikomym przebiegiem kupić z 3k zł?

 

Czy taki wykres świadczy o płynnie rozwijanej mocy? Ładny liniowy wzrost momentu i mocy spadek . Istotny spadek momentu dopiero powyżej 4800 obrotow. Po co wyżej kręcić? Skoro moc max już prawie się pokazuje przy 3800

 

Wrzuc dla porównania wykres tej renowki 115km albo innego wolnossaka 2.0 z lat 90 i porównamy. O ile ktoś to kiedy w ogóle mierzył bo wolnossaki potencjały na chip właściwie nie posiadają.

 

17351591061831121731594102193517.jpg.54786744dcb946e93e6bf1786b1da4b2.jpg

Napisano
5 minut temu, Filipfm napisał(a):

 

Cytujac klasyka. Nie mylmy szamba z perfumeria. Jest jasne, ze 1.4 90 to silnik dobry jako baza w polowie lat 90tych

Wtedy byla szybsza od wiekszosci bazowych silnikow. Ktore z 1.4 mialy 60 czy 75KM. 

Wiesz Honda wypuściła 3 cylindrowe 1.0, ktore ma 128KM i jezdzi na codzien lepiej niz wychwalane przez fanów 1.8 140KM montowane w ufoku. Turbawka wstaje wczesniej, przy kreceniu sie wokol komina ma wiecej mocy niz niekrecony pod czerwone pole 1.8. 

Tylko znowu - 1.8 robi kilkaset tysiecy km bez zagladania do środka a w 1.0 silniki padaja jak muchy bo cos tam skopali w srodku, koło pasowe zjada pasek, wióry zapychaja pompe oleju i silnik mowi sayonara majac kilkadziesiat tysiecy kilometrow. 

 

 

Nie. O porownywanie NA i Turbo silnika o tej samej pojemnosci to słabe zawody. W motorsporcie kiedys byl przelicznik x1.6 dla silnikow turbo. 

Wiec porownaj 2.0NA z 1.2T i wtedy juz tak jednoznacznie nie bedzie. 

Nie no, oczywiście, mi wtedy to 1.4 to był szatan jako pierwsze auto 😁 do odciny szedł jak dziki.

 

Tylko jak już tu z @ppmarian ustaliliśmy, wszędzie się fakapy zdarzają.

 

Skopali silnik 1.0, może następny im wyjdzie lepiej.

 

 

Napisano
49 minut temu, Chalek napisał(a):

Octavia to małe auto?

No przy 4x4, gdzie jest potrzebne więcej mocy, już były mocniejsze. I to sporo. Natomiast wolnossące 2.0 były bardzo często spotykane w takich autach.

Napisano
54 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

No przy 4x4, gdzie jest potrzebne więcej mocy, już były mocniejsze. I to sporo. Natomiast wolnossące 2.0 były bardzo często spotykane w takich autach.

No były, ale takie 2.0 115-130 KM w połączeniu z autem o masie 1,5t i napędem na 4 koła zwyczajnie stało, nie jechało. Zresztą ile koni by nie miało, to moment obrotowy zazwyczaj kończył się w okolicy 180 Nm, a po kilku latach eksploatacji często spadał do 160 Nm. W codziennej eksploatacji 1.0 tsi ma lepszą dynamikę, moment niżej dostępny, a co za tym idzie moc też wyższa w użytecznych obrotach. W takiej Skodzie Karoq sobie radzi, a że do napędu 4x4 dają 1.4 i 1.5, to cóż, mają większe, to dają. Silnik 1.0 tsi by sobie poradził, gorzej z turbo, które jest malutkie i musiałoby dmuchać nonstop w górnej granicy swojego ciśnienia. 

 

Godzinę temu, ppmarian napisał(a):


Wymieniłeś 1szt guwnilotu 2.0 z tamtych lat

Teraz wymień 1szt i więcej dobrych 1.0t R3 dostępnego obecnie

Kryteria jak wyżej:

Trwałość +300kkm
Płynnie rozwijana moc
Możliwość remontu głównego
Nie skomplikowana budowa
Kultura pracy
Odporność na zaniedbania


Wysłane za pomocą Tapatalk

Porównam 1.0 tsi 115 KM z 2.0 n/a 115 KM z lat 90tych VAG. Jeden silnik siedzi w Golfie 7, drugi w Golfie 4, masy aut zbliżone, choć mk7 chyba trochę lżejsze. Jadą tak samo, mk7 pali prawie połowę tego, co mk4, to nie jest litr, czy 2 litry mniej, a dużo więcej. 2.0 w tamtych latach też się psuły, osprzęt często wysiadał, kiedyś naprawiało się względnie tanio, dzisiaj remont starego 2.0, to koszt 5-8 tys w przypadku VAG, w innych markach może sięgać 20 tys zł ze względu na dostępność niektórych części. 1.0 tsi owszem, nie naprawia się, ale kupuje używany motor za 2-3 tys i przekłada za 1.5 tys, albo kupuje się nowy za 15 tys i robi kolejne 300 kkm.

Edytowane przez kaczorek79

Napisano
7 minut temu, kaczorek79 napisał(a):

No były, ale takie 2.0 115-130 KM w połączeniu z autem o masie 1,5t i napędem na 4 koła zwyczajnie stało, nie jechało.

Jeździło normalnie, nie przesadzaj. Miałem w Forku 125 KM i wyjeżdżałem w takie miejsca, gdzie według tych teorii nie miał prawa :)

Napisano
2 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

Jeździło normalnie, nie przesadzaj. Miałem w Forku 125 KM i wyjeżdżałem w takie miejsca, gdzie według tych teorii nie miał prawa :)

Są wyjątki. Spróbuj pojeździć Kia/Hyundai np takim Sportage, IX35 z napędem na 4 i wolnossącym 2.0, albo Toyotą Rav4 z lat 2000+ , czy nawet CRV 2.0 155 KM. 

W Subaru był boxer z dobrze rozłożonym momentem obrotowym położonym dość nisko i jeszcze krótką skrzynią biegów.

Napisano
Teraz, kaczorek79 napisał(a):

Spróbuj pojeździć Kia

Tu pełna zgoda. Takiego kibla w życiu nie miałem. Jak jakoś jechał to wył jak zarzynany i palił jak V6. Jak miałem ruszyć z 5 osobami pod górkę to trzeba było rozkręcić do 5000 obrotów i strzelić ze sprzęgła. Choć zastanawiam się czy to był problem tylko silnika. Czy całość była do kitu. No ale wiadomo - są lepsze i gorsze konstrukcje. Teraz też.

Napisano
Porównam 1.0 tsi 115 KM z 2.0 n/a 115 KM z lat 90tych VAG. Jeden silnik siedzi w Golfie 7, drugi w Golfie 4, masy aut zbliżone, choć mk7 chyba trochę lżejsze. Jadą tak samo, mk7 pali prawie połowę tego, co mk4, to nie jest litr, czy 2 litry mniej, a dużo więcej. 2.0 w tamtych latach też się psuły, osprzęt często wysiadał, kiedyś naprawiało się względnie tanio, dzisiaj remont starego 2.0, to koszt 5-8 tys w przypadku VAG, w innych markach może sięgać 20 tys zł ze względu na dostępność niektórych części. 1.0 tsi owszem, nie naprawia się, ale kupuje używany motor za 2-3 tys i przekłada za 1.5 tys, albo kupuje się nowy za 15 tys i robi kolejne 300 kkm.

Piszesz o tym 1.0t na bezpośrednim którym nagar trzeba czyścić co 100kkm ?

Albo tym z forda co mu blok pęka

Czy o renault 0.9 który pracuje jak sieczkarnia

A może Kia 1.0t który „nie jedzie”

Puretecha pominę milczeniem




Czemu do porównań bierzcie 8v 2.0 a nie konkurencję jak wyżej


Porownaj do golfa 3 2.0 16v

Renault 2.016v Honda 2.016v Toyota, Mazda cytryna fiat dohc itp

Argument o nienaprawialnosci 1.0t tylko o zakupie używki… co to? W latach 90 byl wybór albo naprawiam albo kupuje używanego kota w worku


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
3 minuty temu, ppmarian napisał(a):


Piszesz o tym 1.0t na bezpośrednim którym nagar trzeba czyścić co 100kkm ?

Albo tym z forda co mu blok pęka

Czy o renault 0.9 który pracuje jak sieczkarnia

A może Kia 1.0t który „nie jedzie”

Puretecha pominę milczeniem




Czemu do porównań bierzcie 8v 2.0 a nie konkurencję jak wyżej


Porownaj do golfa 3 2.0 16v

Renault 2.016v Honda 2.016v Toyota, Mazda cytryna fiat dohc itp

Argument o nienaprawialnosci 1.0t tylko o zakupie używki… co to? W latach 90 byl wybór albo naprawiam albo kupuje używanego kota w worku


Wysłane za pomocą Tapatalk

Jeśli czyszczenie dolotu w 1.0 3 cyl za 1000 zł raz na 100 kkm jest problemem, to rozumiem. 

Porównałem podobne auta tej samej marki. Ja wiem, że Golf 3 GTI 2.0 16V latał, jak głupi, bo jeździłem takim, ale to nie był demon w porównaniu z dzisiejszym Polo 1.0 115 KM. Tak, Polo, które jest większe od tego Golfa 3.

Napisano
Różnica zrobiła się jak MG zrobił promocję.
 
Porównaj sobie ceny Beijing, Omoda, Jaecoo. 
Jak sprawdzisz ceny popularnych marek jak Seat, Skoda, Citroen itd... To okaże się że chińczyki takie tanie nie są.
Ja pisałem w tamtym wątku ogólnie o chińskich markach i ich cenach a nie o konkretnej parze MG3/Yaris. 
A to czekaj ta yariska za 90 to nie w promocji?
Napisano
Jeśli czyszczenie dolotu w 1.0 3 cyl za 1000 zł raz na 100 kkm jest problemem, to rozumiem. 
Porównałem podobne auta tej samej marki. Ja wiem, że Golf 3 GTI 2.0 16V latał, jak głupi, bo jeździłem takim, ale to nie był demon w porównaniu z dzisiejszym Polo 1.0 115 KM. Tak, Polo, które jest większe od tego Golfa 3.



Ale my porównujemy silniki a nie całe auta….

I odnosimy się to twierdzenia że współczesne 1.0t 3R jest w każdym calu lepsze do silników 2.0 n/a z lat 90


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
1 godzinę temu, ppmarian napisał(a):

 

 


Ale my porównujemy silniki a nie całe auta….

I odnosimy się to twierdzenia że współczesne 1.0t 3R jest w każdym calu lepsze do silników 2.0 n/a z lat 90


Wysłane za pomocą Tapatalk

 

 

 Były silniki lepsze i gorsze co byś nie napisał można to podsumować spalaniem. Świetne 2.0 z lat 90 tych po 300kkm bez remontu spaliło tak ogromne ilości paliwa że pewnie 2 1.0 tsi nowe dałoby się kupić i wtedy wyszłoby podobnie. 

Napisano
 Były silniki lepsze i gorsze co byś nie napisał można to podsumować spalaniem. Świetne 2.0 z lat 90 tych po 300kkm bez remontu spaliło tak ogromne ilości paliwa że pewnie 2 1.0 tsi nowe dałoby się kupić i wtedy wyszłoby podobnie. 



Tyle że obecnie jest mniej dobrych 1.0t R3 niż w latach 90 kiepskich wolnossach 2.0


Super rozwiązanie i w pełni ekologiczne [emoji2961]

To właśnie w pełni pokazuje bezsens tego całego downsizeingu




Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
13 godzin temu, Chalek napisał(a):

Wybacz ale nie prowadzę statystyki.  @kaczorek79 pewnie by coś więcej powiedzial ale....

 

Wiesz że popełniasz wielki błąd, ale walczysz dalej. Podpowiem tylko że zaraz dyskusja zostanie sprowadzona do jakiegoś vtecha vs najbardziej awaryjny piec 1.0 turbo, po czym zostaniesz pokonany doświadczeniem. Lepiej przyznaj panu rację, dodaj że Subaru to najlepszy pojazd świata, a bz4x to najlepszy BEV i nie trać więcej czasu 

Napisano
1 minutę temu, format napisał(a):

a bz4x to najlepszy BEV i nie trać więcej czasu 


w to to nie wierzy nawet sam właściciel, pisał wielokrotnie ile to ma wad…

Napisano
11 godzin temu, kaczorek79 napisał(a):

Jeśli czyszczenie dolotu w 1.0 3 cyl za 1000 zł raz na 100 kkm jest problemem, to rozumiem. 

Piszesz jak mechanik. Dla Ciebie są to rzeczy proste i względne tanie. I poniekąd to rozumiem. Ale z punktu widzenia zwykłego użytkownika takie rzeczy jak remont/wymiana czy nawet czyszczenie dolotu nie są ani proste ani tanie. Owszem - jak ma nowe auto to gwarancja i te sprawy. Ale większość jednak to starsze auta bez takich udogodnień. I pisze to z perspektywy człowieka, który niedawno miał nieprzyjemność robić remont silnika.

Znajomej dwa miesiące gość próbował naprawić świecącą się kontrolkę ABSu w Peżocie. W końcu zabrała auto i wracając zaczął się dziwnie zachowywać. Choinka na desce, gasł. Jakoś dojechała i zajrzała pod maskę. Zobacz sam. Jako hint napiszę że oddawała z aku z logiem Peżota.

inline.jpg

Napisano
 
Wiesz że popełniasz wielki błąd, ale walczysz dalej. Podpowiem tylko że zaraz dyskusja zostanie sprowadzona do jakiegoś vtecha vs najbardziej awaryjny piec 1.0 turbo, po czym zostaniesz pokonany doświadczeniem. Lepiej przyznaj panu rację, dodaj że Subaru to najlepszy pojazd świata, a bz4x to najlepszy BEV i nie trać więcej czasu 

1. Nie potrzeba vtecja żeby obalić tą teze

Wystarczy 2.0 16v od VW lub PSA lub Renault lub no Nissan

2. Subaru to były fajne samochody jesli ktoś potrzebował i potrafił użytkować je zgodnie z przeznaczeniem

3. BZ4X to bardzo bardzo średni EV


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
1 godzinę temu, marcindzieg napisał(a):

Znajomej dwa miesiące gość próbował naprawić świecącą się kontrolkę ABSu w Peżocie. W końcu zabrała auto i wracając zaczął się dziwnie zachowywać. Choinka na desce, gasł. Jakoś dojechała i zajrzała pod maskę. Zobacz sam. Jako hint napiszę że oddawała z aku z logiem Peżota.

 

Mojemu ojcu kiedyś podmienili akumulator w ASO Fiata...

Napisano
2 godziny temu, format napisał(a):

 

Mojemu ojcu kiedyś podmienili akumulator w ASO Fiata...

To ponoć znajomy. A ona jest taka że jakby jej powiedział że jest potrzebny nowy aku to by mu kazała zamówić i by zapłaciła. Masakra.

Napisano
17 godzin temu, Chalek napisał(a):

Podejrzewam że taka litrowa 170 konna hybryda forda ktora ma 250 niuta o której pisze @wujek miażdży takiego wolnossaka 115km w każdej kategorii. Bo dzięki hybrydzie moc tam będzie pewnie z samego dołu beż efektu kopa w plecy.

nie sadze, bioorad  renault 1.6 K4M  110km, to na pewno  renault góruje niskimi kosztami serwisu. i mozna dołozyc LPG

Napisano
3 godziny temu, marcindzieg napisał(a):

To ponoć znajomy. A ona jest taka że jakby jej powiedział że jest potrzebny nowy aku to by mu kazała zamówić i by zapłaciła. Masakra.

 

I dostala w gratisie akumulator w zlym rozmiarze przykrecony z deseczką? 

Napisano
Godzinę temu, Filipfm napisał(a):

 

I dostala w gratisie akumulator w zlym rozmiarze przykrecony z deseczką? 

Nie wiem czy w gratisie. Zamiast sprawnego we właściwym rozmiarze złom w złym rozmiarze. W gratisie to co najwyżej deseczka ;]

Napisano
W dniu 25.12.2024 o 17:51, iwik napisał(a):

... A to "kupsko 3 biegowe" to najprawdopodobniej klasyczny automat 3 biegowy...   w materiałach handlowych piszą raz, że to CVT, raz że klasyczny hydrokinetyk. 😂

 

Na pewno nie CVT, skoro testujący zauważają przy pełnym bucie powolne zmiany biegów i spadki w ciągu napędu. Pozostaje albo klasyczny automat, albo zautomatyzowany manual. Obstawiam  to drugie rozwiązanie, skoro są długie zmiany biegów

Edytowane przez gondoljerzy

Napisano
18 godzin temu, gondoljerzy napisał(a):

Pozostaje albo klasyczny automat, albo zautomatyzowany manual

Jako ciekawostkę dodam, że w HS PHEV jest podobno automat 2-biegowy 😆

Mnie się ten pomysł podoba, bo upraszcza mechanikę, która jest zastąpiona elektryką. Skrzynia biegów pewnie jest malutka i lekka.

Dziwię się, że europejscy producenci na to nie wpadli (albo w sumie to się nie dziwię - byli skupieni na tym ile to można jeszcze marży wycisnąć z europejskiego klienta, a nie na innowacjach).

Edytowane przez iwik

Napisano
Jako ciekawostkę dodam, że w HS PHEV jest podobno automat 2-biegowy [emoji38]
Mnie się ten pomysł podoba, bo upraszcza mechanikę, która jest zastąpiona elektryką. Skrzynia biegów pewnie jest malutka i lekka.
Dziwię się, że europejscy producenci na to nie wpadli (albo w sumie to się nie dziwię - byli skupieni na tym ile to można jeszcze marży wycisnąć z europejskiego klienta, a nie na innowacjach).

Renault /dacia ma z hybrydami 4 biegowy automat kłowy - ciężko o prostszą skrzynię ze stałymi biegami


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
W dniu 25.12.2024 o 17:09, ppmarian napisał(a):


W latach 90 miałeś np 2.0 puga i cytrynę 167KM

Pokaż „w każdy calu” lepszy silnik seryjny 1.0T R3


Wysłane za pomocą Tapatalk

Kolejny C20XE w Oplu, 150KM. Jakie 1.0?

Edytowane przez AstraC

Napisano
W dniu 25.12.2024 o 20:39, wujek napisał(a):

Ano to że tak dobrze się to sprzedawało, że nie ma w ofercie 2 litrowych aut. 

Ale się przestało sprzedawać czy sztucznie to zamordowano normami?

Napisano
W dniu 25.12.2024 o 20:31, Chalek napisał(a):

Ale w czym jest przyjemna jazda 2 litrową wolnossaca benzyna o mocy 150koni przy 6500 obrotow i jakimś dychawicznym momentem pojawiającym się przy 4000kprm?

 

Nie licząc jakiegos wyczynowego Yarisa, to są jakieś litrówki o mocy 130-150koni? 

1.0 tsi chyba ma max 115?

 

Tego się nie powinno w ogóle porównywać. W sensie silników z turbo do wolnossakow.

Proszę Cię, miałem praktycznie porównanie Vectra B V6 170KM vs. Astra H 1.6T 180KM. Bez dwóch zdań wolałem Vectrę. I to tylko że względu na silnik, nie mówię o prowadzeniu itp., V6 było pod każdym pkt. lepsze poza spalaniem, Astra umiała w mieście spalić w korkach poniżej 10l Vectra nie.

W papierowych osiągach też nie ma nie wiadomo jakiej przepaści:

https://zeperfs.com/en/duel2111-2670.htm

Napisano
W dniu 26.12.2024 o 10:45, format napisał(a):

 

Wiesz że popełniasz wielki błąd, ale walczysz dalej. Podpowiem tylko że zaraz dyskusja zostanie sprowadzona do jakiegoś vtecha vs najbardziej awaryjny piec 1.0 turbo, po czym zostaniesz pokonany doświadczeniem. Lepiej przyznaj panu rację, dodaj że Subaru to najlepszy pojazd świata, a bz4x to najlepszy BEV i nie trać więcej czasu 

To bardziej chodzi o to, że nie pod każdym kątem takie 2.0 było gorsze. Tak na co dzień to w sumie tylko paliło więcej paliwa, to były ich wady.

Napisano
7 godzin temu, AstraC napisał(a):

Ale się przestało sprzedawać czy sztucznie to zamordowano normami?

Normy normami ale ludzie woleli coś szybszego i bardziej ekonomicznego. 

Napisano
7 godzin temu, AstraC napisał(a):

Proszę Cię, miałem praktycznie porównanie Vectra B V6 170KM vs. Astra H 1.6T 180KM. Bez dwóch zdań wolałem Vectrę. I to tylko że względu na silnik, nie mówię o prowadzeniu itp., V6 było pod każdym pkt. lepsze poza spalaniem, Astra umiała w mieście spalić w korkach poniżej 10l Vectra nie.

W papierowych osiągach też nie ma nie wiadomo jakiej przepaści:

https://zeperfs.com/en/duel2111-2670.htm

Jak byłem a studiach kolegi ojciec mial taka Vectrę. Świetne wyposażenie i silnik ale prowadziło się średnio pewnie ze względu na ciężki przód. Z tym, że to był rodzynek większość tych aut to było 1.6 lub 1.8 nie mówiąc już o kopciuchach. 

Edytowane przez wujek

Napisano
7 godzin temu, AstraC napisał(a):

Ale się przestało sprzedawać czy sztucznie to zamordowano normami?

 

Wiekszosc silnikow 2.0 zostala wycofana z oferty zanim normy zrobily sie restrykcyjne.

Zwyczajnie wyginely smiercia naturalna podobnie, jak wolnossace diesle kilka lat wczesniej.

Nie ma co sie ludzic, takie 1.4-1.6T jest jednak przyjemniejsze w codziennej jezdzie.

 

Napisano
7 godzin temu, AstraC napisał(a):

To bardziej chodzi o to, że nie pod każdym kątem takie 2.0 było gorsze. Tak na co dzień to w sumie tylko paliło więcej paliwa, to były ich wady.

 

Tak, to piękne jednostki były. I te redukcje o dwa biegi w dół kiedy chciałeś kogoś wyprzedzić, a ten ich homeopatyczny maksymalny moment obrotowy pojawiał się gdzieś przy 5000rpm+ :serducha:

 

Same zalety!

Napisano
9 minut temu, format napisał(a):

 

Tak, to piękne jednostki były. I te redukcje o dwa biegi w dół kiedy chciałeś kogoś wyprzedzić, a ten ich homeopatyczny maksymalny moment obrotowy pojawiał się gdzieś przy 5000rpm+ :serducha:

 

Same zalety!

Kiedy kupiłem wreszcie w miarę mocny 1,8 140 KM, wolnossący silnik w kompaktowym aucie, byłem zawiedziony. Nadal trzeba było redukować w trasie do 3 i przekraczać znacznie 4000 obr., by coś wyprzedzić 😆

Postęp w silnikach był, ale i auta robiły się cięższe. Obecnie wystarczy wybudzić silnik z ekologii i przejść w tryb sport , by w miarę jechał 👍

Napisano
17 minut temu, ppmarian napisał(a):

Ciekawe…


9d483cddbadf7a8eea9278de663553d9.jpg


Wysłane za pomocą Tapatalk

Może czekają na 10, żeby złożyć zamówienie :nie_wiem:;]

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.