Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

MG MG3 Promocja?

Featured Replies

Napisano
1 godzinę temu, format napisał(a):

 

Tak, to piękne jednostki były. I te redukcje o dwa biegi w dół kiedy chciałeś kogoś wyprzedzić, a ten ich homeopatyczny maksymalny moment obrotowy pojawiał się gdzieś przy 5000rpm+ :serducha:

 

Same zalety!

A widzę Ty z tych co "silnik siem psuje powyżej 3k rpm". Co to ma za znaczenie że musisz zredukować? Mając ileś turbo w manualu też redukowałem przed wyprzedzaniem choćby. W przypadku automatu w ogóle traci ten argument znaczenie.

Osiągi? Pierwszy przykład jaki mi przyszedł do głowy:

https://zeperfs.com/en/duel270-8832.htm

2.0 vs 1.0, I słabsze te 2.0 i mniej momentu, zatem jasne że 1.0 szybsze... Oh wait...

Napisano
2 godziny temu, wujek napisał(a):

Normy normami ale ludzie woleli coś szybszego i bardziej ekonomicznego. 

No nie, nikt nie rozwijał 2.0 bo spełnianie norm przez niego było trudniejsze do osiągnięcia, jedynie Mazda się wyłamała, poszła w wolnossące i efekty są.

 

2 godziny temu, wujek napisał(a):

Jak byłem a studiach kolegi ojciec mial taka Vectrę. Świetne wyposażenie i silnik ale prowadziło się średnio pewnie ze względu na ciężki przód. Z tym, że to był rodzynek większość tych aut to było 1.6 lub 1.8 nie mówiąc już o kopciuchach. 

Widzę, że próbujesz jak politycy, nie na temat. Mowa o silnikach, zaczynasz wypisywać głupoty o prowadzeniu czy też ile udziału miał który silnik w sprzedaży.

PS. Vectra B prowadziła się znośnie w wersji Sport.

 

2 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

Wiekszosc silnikow 2.0 zostala wycofana z oferty zanim normy zrobily sie restrykcyjne.

Zwyczajnie wyginely smiercia naturalna podobnie, jak wolnossace diesle kilka lat wczesniej.

Nie ma co sie ludzic, takie 1.4-1.6T jest jednak przyjemniejsze w codziennej jezdzie.

 

Ale wiesz, że widząc nadchodzące normy producent nie inwestował w rozwój już wolnossących bo mniejszy turbo był droga na skróty. Do tego turbo daje złudne wrażenie przyspieszenia, skrzynie CVT dają poczucie "nie jedzie" w związku ze swoją charakterystyką mimo że przyspiesza dobrze.

 

Co więcej nigdzie nie demonizuje turbo, sam miałem dwa i ok, ale demonizowanie wolnossących jest tak samo głupie, one są inne od siebie po prostu.

Napisano
14 minut temu, AstraC napisał(a):

Ale wiesz, że widząc nadchodzące normy producent nie inwestował w rozwój już wolnossących bo mniejszy turbo był droga na skróty. Do tego turbo daje złudne wrażenie przyspieszenia, skrzynie CVT dają poczucie "nie jedzie" w związku ze swoją charakterystyką mimo że przyspiesza dobrze.

 

Co więcej nigdzie nie demonizuje turbo, sam miałem dwa i ok, ale demonizowanie wolnossących jest tak samo głupie, one są inne od siebie po prostu.

 

Nie rozwijal, bo silniki wolnossace doszly do granic swoich mozliwosci i zwyczajnie ROI bylo slabe.

To zludne odczucie jest jednak wazniejsze niz suche dane, bo silnika nie musisz krecic wysoko, a wtedy robi sie glosno.

Ostatnie 100kkm zrobilem wolnossaca Mazda, jezdzi sie tym zupelnie normalnie, ale jednak z turbo jest przyjemniej.

Edytowane przez Maciej__

Napisano
20 minut temu, AstraC napisał(a):

A widzę Ty z tych co "silnik siem psuje powyżej 3k rpm". 

 

Och tak, dlatego jeździłem miatą na torze, sejem na kajtkach.

Swoją drogą chwilę później miata dostała turbo.

 

Pogadałbym sobie z tobą, ale to tak bardzo nie ma sensu że nie wiem... Wrócę tu jak naprawdę nie będę miał już zupełnie nic innego do roboty.

Napisano
10 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Nie rozwijal, bo silniki wolnossace doszly do granic swoich mozliwosci i zwyczajnie ROI bylo slabe.

To zludne odczucie jest jednak wazniejsze niz suche dane, bo silnika nie musisz krecic wysoko, a wtedy robi sie glosno.

Ostatnie 100kkm zrobilem wolnossaca Mazda, jezdzi sie tym zupelnie normalnie, ale jednak z turbo jest przyjemniej.

 

a moim jednych z najprzyjemniejszych silników był właśnie wolnossak, nic nie trzeba było kręcić

5.9 V8 robiło robotę ;] 

Napisano
16 minut temu, bielaPL napisał(a):

 

a moim jednych z najprzyjemniejszych silników był właśnie wolnossak, nic nie trzeba było kręcić

5.9 V8 robiło robotę ;] 

 

To czemu sie przesiadles na 1.0T? ;]

Napisano
3 minuty temu, Maciej__ napisał(a):

 

To czemu sie przesiadles na 1.0T? ;]

 

jakby do ceed'a montowali V8 to na pewno by kupił. A że było tylko 1.0 ...

Napisano
45 minut temu, AstraC napisał(a):

A widzę Ty z tych co "silnik siem psuje powyżej 3k rpm". Co to ma za znaczenie że musisz zredukować?

 

Rany bossskie ;]

Masz wincyj momentu w silniku turbo, więc jedzie się zwyczajnie ciszej. W dzisiejszych nawet mikrosilnikach, przy 100km/h masz zwykle 2k obr/min lub mniej, a nie 3 jak przy wolnossakach bywało.

Na cholerę mi ciągła jazda na 3k obr/min lub wyżej w trasie, jak mogę w ciszy podróżować?

A te niegdysiejsze dyskusje na AK "pojechałem autem w góry, zero problemów na podjazdach"? Dzisiaj przy turbo nikt nie mysli o żadnych problemach i bez redukcji. Auto jedzie i tyle.

 

Automat automatem, ale praca skrzyni biegów jak jakiejś maszyny losującej wcale też przyjemna nie jest. Nawet jeśli to bardzo szybko pracująca skrzynia.

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał(a):

 

To czemu sie przesiadles na 1.0T? ;]

 

Starałem się mieć 2 auta zawsze, jednym śmigała żonka, takie pewne od nowości u nas, wcześniej robił za to fiat bravo i było ok. Drugie auto to jakieś dla mnie, takie moje fanaberie, taką właśnie był jeep. Przyszedł covid i się uziemiłem, jeep jak stoi to się psuje, a że był już 2 lata ze mną i lubię zmieniać samochody to go sprzedałem. Fiat miał już 13 lat i już było czuć że nie jest pierwszej świeżości dlatego padło na kijanke. Miała jeździć tym żona.... po kolejnych zakrętach życiowych żona skończyła z corsą a mi szkoda tej kijany sprzedawać i tak nią teraz posuwam... całe szczęśćie że jeszcze mam motocykl bo bym chyba się pochlastał z nudów ;] 

Napisano
 
Nie rozwijal, bo silniki wolnossace doszly do granic swoich mozliwosci i zwyczajnie ROI bylo slabe.
To zludne odczucie jest jednak wazniejsze niz suche dane, bo silnika nie musisz krecic wysoko, a wtedy robi sie glosno.
Ostatnie 100kkm zrobilem wolnossaca Mazda, jezdzi sie tym zupelnie normalnie, ale jednak z turbo jest przyjemniej.

Od początku tej pryszczatej dyskusji Było porównanie silnika wolnossącego dwulitrowe go do jedno litrowe go turbo odpowiedz szczerze wolałbyś w Maździe jeden zero turbo w miejsce dwulitrowe go wolno ssaka
Napisano
Godzinę temu, AstraC napisał(a):

No nie, nikt nie rozwijał 2.0 bo spełnianie norm przez niego było trudniejsze do osiągnięcia, jedynie Mazda się wyłamała, poszła w wolnossące i efekty są.

 

Widzę, że próbujesz jak politycy, nie na temat. Mowa o silnikach, zaczynasz wypisywać głupoty o prowadzeniu czy też ile udziału miał który silnik w sprzedaży.

PS. Vectra B prowadziła się znośnie w wersji Sport.

 

Ale wiesz, że widząc nadchodzące normy producent nie inwestował w rozwój już wolnossących bo mniejszy turbo był droga na skróty. Do tego turbo daje złudne wrażenie przyspieszenia, skrzynie CVT dają poczucie "nie jedzie" w związku ze swoją charakterystyką mimo że przyspiesza dobrze.

 

Co więcej nigdzie nie demonizuje turbo, sam miałem dwa i ok, ale demonizowanie wolnossących jest tak samo głupie, one są inne od siebie po prostu.

Czyli silnik świetny ale jednak ciężki i prowadziło się słabo :phi: vs dajmy na co cos słabszego chociażby późniejsze 1.6T 200KM w takiej Vectrze byłoby o niebo lepsze. Ba nawet jakieś 1.2 3 cylindry na codzień moglobyc lepsze. Generalnie rozumiem tęsknotę do dużych pojemności i fajnego dźwięku ale jednak jakoś to się nie spinało.

Napisano
3 minuty temu, ppmarian napisał(a):


Od początku tej pryszczatej dyskusji Było porównanie silnika wolnossącego dwulitrowe go do jedno litrowe go turbo odpowiedz szczerze wolałbyś w Maździe jeden zero turbo w miejsce dwulitrowe go wolno ssaka

 

Ja Ci odpowiem jako fan sześciocylindrowych silników BMW. Tak, na co dzień zdecydowanie wolałbym 1.0T niż 2.0 wolnossący, nawet sześciogarowy od BMW. Po prostu przyjemniej się tym jeździ w codziennym, przeciętnym użytkowaniu, do "przyjemniej" wliczając również zużycie paliwa. 

Napisano
1 minutę temu, ppmarian napisał(a):


Od początku tej pryszczatej dyskusji Było porównanie silnika wolnossącego dwulitrowe go do jedno litrowe go turbo odpowiedz szczerze wolałbyś w Maździe jeden zero turbo w miejsce dwulitrowe go wolno ssaka

 

1.0T nie, natomiast wolalbym jakies 1,4-1,5T :ok:

Jezdzilem sporo autami z tymi malymi silnikami turbo i mi srednio odpowiada charakterystyka.

Jezdzi sie troche jak malolitrazownym dieslem, gdzie zakres uzytecznych obrotow jest na poziomie 2-2,5k RPM.

Napisano
6 minut temu, ppmarian napisał(a):


Od początku tej pryszczatej dyskusji Było porównanie silnika wolnossącego dwulitrowe go do jedno litrowe go turbo odpowiedz szczerze wolałbyś w Maździe jeden zero turbo w miejsce dwulitrowe go wolno ssaka

 

Mazdy nie miałem, ale wolałbym 1.0TSI z Golfa niż 1.8 16V z Lancera. Serio. Chociaż w Lancerze skrzynia CVT robiła co mogła, aby obroty były niskie.

Miałem te auta równolegle.

Napisano
 
1.0T nie, natomiast wolalbym jakies 1,4-1,5T :ok:
Jezdzilem sporo autami z tymi malymi silnikami turbo i mi srednio odpowiada charakterystyka.
Jezdzi sie troche jak malolitrazownym dieslem, gdzie zakres uzytecznych obrotow jest na poziomie 2-2,5k RPM.

I tu się zgadzamy że ja też wolałbym półtora litrowy turbo R4 niż wolnossące 2 l nawet R4

Przy 2.0R6 jednak wolałbym wolnegossaka

Ale nie 1.0T R3


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano

Dla producenta aut liczy się wynik finansowy. A on jest wynikiem sprzedaży.

Ludzie po prostu wolą kupić auto, które lepiej "jedzie" i do tego mniej spali. Naprawdę mało kogo interesuje co tam siedzi pod maską.

Pewnie bardzo znaczna część właścicieli aut na świecie nawet nie wie dokładnie jaki ma silnik, ile ma cylindrów i czy ma turbo. Ich to po prostu nie interesuje.

 

A skoro ludzie to kupują, normy się zgadzają, to po co mają być oferowane wolnossące "dinozaury"?

Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał(a):

Automat automatem, ale praca skrzyni biegów jak jakiejś maszyny losującej wcale też przyjemna nie jest. Nawet jeśli to bardzo szybko pracująca skrzynia.

 

Szczególnie że wolnossących 2.0 po 100 czy tam 110 koni w połączeniu z szybkimi, nowoczesnymi skrzyniami biegów jest na rynku całe mnóstwo. Wróć, całe zero.

Napisano
2 godziny temu, AstraC napisał(a):

jedynie Mazda się wyłamała, poszła w wolnossące i efekty są.

 

Jezdzilem 3ką w obu wersjach 120 i 150KM i pewnie automat zamulał dodatkowo. Auto do statecznego poruszania się. 

I zestawiając to np z Civicem odpowiednio 1.0T 3 cyl 128KM albo 1.5T 182KM to w ogole nie ma podejscia. Ani osiągami ani spalaniem. Porównanie troche naciągane bo Civic juz tylko z hybrydą jest, która swoją drogą też tą Mazdę zjada na śniadanie w każdym aspekcie.  

Napisano

Moja mazda 6 2,5m 192 ps ale max monent 256 nm juz przy 3200 obr mo mam wykres z hamowni, wynik fabryczny 211 ps.

Automat , srednie spalanie 8,2l, tyle co służbowa skoda superb 1.5 150 ps.

 

Do 2,5 tys obr. Superb bardziej elastyczny ale od 2,5-3 tys ewidentnie mazda zjada dynamika superba.

Mazda przez 5 lat zero awari, super juz dwa razy w ciągu 2 lat w serwisie.

1. Przebieg 5209 km - problemy z checkiem engine - filt gpf

2. Problemy z DSG 23600 km.

 

Super za raz bo gwarancji leci bo wiem że beda problemy.

Największy blad że na firme nie kupilem 1.9 TDI mimo małych przebiegów.

Napisano
3 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

Nie rozwijal, bo silniki wolnossace doszly do granic swoich mozliwosci i zwyczajnie ROI bylo slabe.

To zludne odczucie jest jednak wazniejsze niz suche dane, bo silnika nie musisz krecic wysoko, a wtedy robi sie glosno.

Ostatnie 100kkm zrobilem wolnossaca Mazda, jezdzi sie tym zupelnie normalnie, ale jednak z turbo jest przyjemniej.

No nie do końca, jak widzisz sam mówisz że jeździ się tym zupełnie normalnie. W tym cała rzecz, dodatkowo pomysł ile kasy wladowano w rozwój turbo, a ile w rozwój wolnossących. Na co dzień to turbo nie ma żadnego znaczenia.

 

3 godziny temu, format napisał(a):

 

Och tak, dlatego jeździłem miatą na torze, sejem na kajtkach.

Swoją drogą chwilę później miata dostała turbo.

 

Pogadałbym sobie z tobą, ale to tak bardzo nie ma sensu że nie wiem... Wrócę tu jak naprawdę nie będę miał już zupełnie nic innego do roboty.

Uuu... Widzę metoda Lucyfera, jak argumenty nie pasują to się omija, albo wpada pilne zlecenie. Leć je robić. :)

 

3 godziny temu, kravitz napisał(a):

 

Rany bossskie ;]

Masz wincyj momentu w silniku turbo, więc jedzie się zwyczajnie ciszej. W dzisiejszych nawet mikrosilnikach, przy 100km/h masz zwykle 2k obr/min lub mniej, a nie 3 jak przy wolnossakach bywało.

Na cholerę mi ciągła jazda na 3k obr/min lub wyżej w trasie, jak mogę w ciszy podróżować?

A te niegdysiejsze dyskusje na AK "pojechałem autem w góry, zero problemów na podjazdach"? Dzisiaj przy turbo nikt nie mysli o żadnych problemach i bez redukcji. Auto jedzie i tyle.

 

Automat automatem, ale praca skrzyni biegów jak jakiejś maszyny losującej wcale też przyjemna nie jest. Nawet jeśli to bardzo szybko pracująca skrzynia.

A czy ja czemuś z tego co napisałeś zaprzeczyłem? W codziennym użytkowaniu czy to turbo jest czy nie ma jest pomijalne, a żeby realnie turbo benzyna jechała też musi dostać po obrotach. Przewaga? Jasne elastyczność i niższe spalanie. Wady? Znacznie większe obciążenie silnika i skomplikowanie konstrukcji.

Do tego większość tych 2.0 miała skrzynie 5'ki, teraz są 6'ki co również nie jest bez wpływu na obroty przy danej prędkości.

 

2 godziny temu, wujek napisał(a):

Czyli silnik świetny ale jednak ciężki i prowadziło się słabo :phi: vs dajmy na co cos słabszego chociażby późniejsze 1.6T 200KM w takiej Vectrze byłoby o niebo lepsze. Ba nawet jakieś 1.2 3 cylindry na codzień moglobyc lepsze. Generalnie rozumiem tęsknotę do dużych pojemności i fajnego dźwięku ale jednak jakoś to się nie spinało.

Nie tęsknię jakoś, chciałbym mieć V6, ale pierwszy silnik z Turbo kupiłem w 2009, kiedy popularność takich turbo benzyna była mała i spokojnie mogłem wziąć wolnossący.

 

1 godzinę temu, Filipfm napisał(a):

 

Jezdzilem 3ką w obu wersjach 120 i 150KM i pewnie automat zamulał dodatkowo. Auto do statecznego poruszania się. 

I zestawiając to np z Civicem odpowiednio 1.0T 3 cyl 128KM albo 1.5T 182KM to w ogole nie ma podejscia. Ani osiągami ani spalaniem. Porównanie troche naciągane bo Civic juz tylko z hybrydą jest, która swoją drogą też tą Mazdę zjada na śniadanie w każdym aspekcie.  

W ogóle nie ma podejścia bo co?

Podczas wyprzedzania twoje odczucia nie mają się nijak do osiągów. Mój obecny S-Max jest ze 3-4s do 100 szybszy niż Vectra 2.2DTI którą miałem, ale z racji turbo to Vectra dawała poczucie że sprawniej przyspiesza.

Napisano
2 minuty temu, AstraC napisał(a):

A czy ja czemuś z tego co napisałeś zaprzeczyłem? W codziennym użytkowaniu czy to turbo jest czy nie ma jest pomijalne, a żeby realnie turbo benzyna jechała też musi dostać po obrotach. Przewaga? Jasne elastyczność i niższe spalanie. Wady? Znacznie większe obciążenie silnika i skomplikowanie konstrukcji.

Do tego większość tych 2.0 miała skrzynie 5'ki, teraz są 6'ki co również nie jest bez wpływu na obroty przy danej prędkości.

 

Skomplikowanie tak.

Co do 5tek. Były 5tki, bo 6 biegów nie miało sensu przy takim momencie obrotowym.

A taki wspomniany 1.0TSI występował ze skrzynią 5 i 6 biegów, gdzie 5ty bieg był zestopniowany w sumie jak 6ty w sześciobiegowej. Oszczędności VW i dawali 5 biegów w tańszej wersji.

Przy pałowaniu każdy spaliniak musisz pociągnąć po obrotach, ale ja piszę o normalnej jeździe.

 

Nie wiem co to za wynalazek GM był w tej twojej Astrze. Piszesz że miał moc jak V6 z Vectry B.

Przy tych wynalazkach TSI, sprawa wygląda tak, że jedziesz takim 1.0TSI bez zastanawiania się, a masz spalanie połowę tego co 2.0 16V z końca lat 90tych.

1.5TSI jara podobno niewiele więcej, z tego co czytam to jakieś 0.5l/100km więcej.

 

Porównanie wolnossaka do nowoczesnego turbo nie ma sensu. A na jakieś V8 wolnossące mnie nie stać. I może to jest w sumie problem największy.

Napisano
8 minut temu, kravitz napisał(a):

1.5TSI jara podobno niewiele więcej, z tego co czytam to jakieś 0.5l/100km więcej.

Naprawdę fajny silnik. Choć dzisiaj to już chyba bym wolał hybrydę.

Napisano
35 minut temu, AstraC napisał(a):

Uuu... Widzę metoda Lucyfera, jak argumenty nie pasują to się omija, albo wpada pilne zlecenie. Leć je robić. :)

 

Tak ziomeczku, wygrałeś tą dyskusję! A właściwie to nie ty, to wolnossak dwa zero, 150 njutonów przy 4500rpm (czyli jakieś 50 w użytecznym zakresie obrotów) wygrał. Najpierw nas zaszachował elastycznością, a później zamatował niskim zużyciem paliwa. Tak było!

Napisano
50 minut temu, AstraC napisał(a):

No nie do końca, jak widzisz sam mówisz że jeździ się tym zupełnie normalnie. W tym cała rzecz, dodatkowo pomysł ile kasy wladowano w rozwój turbo, a ile w rozwój wolnossących. Na co dzień to turbo nie ma żadnego znaczenia.

 

 

No wlasnie, ze ma znaczenie, dlatego ludzie chetniej wybieraja turbo.

Odczuwalnie jezdzi duzo lepiej przy takiej samej mocy i czesto pali zauwazalnie mniej :ok:

Tak samo normalnie da sie jezdzic z manualem, ale jak ktos sprobuje automatu, to do machania biegami juz raczej na codzien nie wroci...

 

Napisano

Można spojrzec na to tak:

technologia silników rozwija sie od dawna, kiedyś mieliśmy dwusuwowe, ale później zrobiono 4-suwowe co zwiększyło skomplikowanie silnika

mieliśmy silniki dwuzaworowe ale z czasem przeszliśmy na 4 zawory co zwiększyło skomplikowanie silnika

mieliśmy silniki atmosferyczne ale teraz mamy turbo co tez zwiększa skomplikowanie

wszystkie te zmiany to rosnąca komplikacja ale wraz z rozwojem technologii coraz łatwiej ogarniać nam bardziej skomplikowane rzeczy wiec podejrzewam ze dziś produkcja silników z turbo jest o wiele dla nas prostsza niż dwusuwowych 100 lat temu

W zamian wszystkie te zmiany dały na poprawę osiągów i obniżenie zużycia paliwa, dlatego silniki bez turbo stały się bez sensu - robiąc taki silnik nie wykorzystujemy możliwości technologicznych jakie posiadamy.

 

Oczywiscie są wyjątki, jak w tym chińskim wynalazku gdzie silnik spalinowy robi głównie za generator i wtedy moze turbo nie jest potrzebne bo moment obrotowy nie musi być nisko gdyż samochód napedza elektryk, ale generalnie to silnik bez Turbo jest jak czajnik bez gwizdka, moza produkowac  takie czajniki bez gwizdka ale te z gwizdkiem mimo ze bardziej skomplikowane to sa lepsze

 

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
30 minut temu, format napisał(a):

 

Tak ziomeczku, wygrałeś tą dyskusję! A właściwie to nie ty, to wolnossak dwa zero, 150 njutonów przy 4500rpm (czyli jakieś 50 w użytecznym zakresie obrotów) wygrał. Najpierw nas zaszachował elastycznością, a później zamatował niskim zużyciem paliwa. Tak było!

:ziew: 

Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał(a):

 

Skomplikowanie tak.

Co do 5tek. Były 5tki, bo 6 biegów nie miało sensu przy takim momencie obrotowym.

A taki wspomniany 1.0TSI występował ze skrzynią 5 i 6 biegów, gdzie 5ty bieg był zestopniowany w sumie jak 6ty w sześciobiegowej. Oszczędności VW i dawali 5 biegów w tańszej wersji.

Przy pałowaniu każdy spaliniak musisz pociągnąć po obrotach, ale ja piszę o normalnej jeździe.

 

Nie wiem co to za wynalazek GM był w tej twojej Astrze. Piszesz że miał moc jak V6 z Vectry B.

Przy tych wynalazkach TSI, sprawa wygląda tak, że jedziesz takim 1.0TSI bez zastanawiania się, a masz spalanie połowę tego co 2.0 16V z końca lat 90tych.

1.5TSI jara podobno niewiele więcej, z tego co czytam to jakieś 0.5l/100km więcej.

 

Porównanie wolnossaka do nowoczesnego turbo nie ma sensu. A na jakieś V8 wolnossące mnie nie stać. I może to jest w sumie problem największy.

W późniejszym czasie były i 6'tki w wolnossących, po prostu wprowadzano je później i do większych pojemności/mocy.

 

Miałem Z16LET jeden z pierwszych silników tzw. downsizingowych, silnik z Corsy D OPC. Silnik super, potrafił palić mało ale wtrysk jeszcze pośredni, w zimie na odcinkach 2-3km, w zimie przy mrozach większych od -10* na 95 palić i pod 13, ale na 98 paliło mniej, a wystarczyło wydłużyć trasę do 5-6km i mieścił się w 10. Ale jeszcze to nie silnik z tych najbardziej ekonomicznych, to fakt. W sumie dobrze go wspominam.

Napisano
6 godzin temu, kravitz napisał(a):

 

Rany bossskie ;]

Masz wincyj momentu w silniku turbo, więc jedzie się zwyczajnie ciszej. W dzisiejszych nawet mikrosilnikach, przy 100km/h masz zwykle 2k obr/min lub mniej, a nie 3 jak przy wolnossakach bywało.

Na cholerę mi ciągła jazda na 3k obr/min lub wyżej w trasie, jak mogę w ciszy podróżować?

A te niegdysiejsze dyskusje na AK "pojechałem autem w góry, zero problemów na podjazdach"? Dzisiaj przy turbo nikt nie mysli o żadnych problemach i bez redukcji. Auto jedzie i tyle.

 

Automat automatem, ale praca skrzyni biegów jak jakiejś maszyny losującej wcale też przyjemna nie jest. Nawet jeśli to bardzo szybko pracująca skrzynia.

Jaki napęd byś polecił na te wszystkie bolączki? 😁😌

Napisano
2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

Można spojrzec na to tak:

technologia silników rozwija sie od dawna, kiedyś mieliśmy dwusuwowe, ale później zrobiono 4-suwowe co zwiększyło skomplikowanie silnika

mieliśmy silniki dwuzaworowe ale z czasem przeszliśmy na 4 zawory co zwiększyło skomplikowanie silnika

mieliśmy silniki atmosferyczne ale teraz mamy turbo co tez zwiększa skomplikowanie

 

 

 

Oczywiscie bzdura:nono:

D

Napisano
15 minut temu, mrBEAN napisał(a):

Jaki napęd byś polecił na te wszystkie bolączki? 😁😌

A jest taki jeden. Tylko nie spełnia wymogu 1000 km bez tankowania ;]

Napisano
Godzinę temu, wlad napisał(a):

Oczywiscie bzdura:nono:

D

"W roku 1859, prawie sto lat po wynalezieniu przez Jamesa Watta maszyny parowej, Lenoir konstruuje swój pierwszy, ciężki, wolnobieżny, gazowy silnik stacyjny, uznany za pierwszy silnik dwusuwowy na świecie. Na silnik ten otrzymał francuski patent nr 43624 z datą 20 stycznia 1860 roku.

....

W 1876 roku Otto skonstruował silnik czterosuwowy, który stał się praktyczną alternatywą dla silników parowych."

 

"Silnik czterosuwowy jest bardziej skomplikowany od dwusuwowego, zarówno pod względem konstrukcji, jak i działania. Oto dlaczego:

- Silnik dwusuwowy:

Ma mniej elementów mechanicznych, np. nie wymaga zaworów (zamiast tego stosuje się porty w cylindrze).

Układ korbowo-tłokowy jest prostszy.

Nie wymaga oddzielnego układu smarowania – smarowanie odbywa się przez mieszanie oleju z paliwem.

Brak układu rozrządu (wałka rozrządu, popychaczy, zaworów itp.).

- Silnik czterosuwowy:

Wymaga bardziej zaawansowanego układu rozrządu, w tym zaworów ssących i wydechowych, sprężyn zaworowych oraz wałka rozrządu.

Ma oddzielny układ smarowania z miską olejową i pompą oleju.

Konstrukcja głowicy i bloku cylindrów jest bardziej skomplikowana."

 

 

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
4 godziny temu, AstraC napisał(a):

Na co dzień to turbo nie ma żadnego znaczenia.

 

4 godziny temu, AstraC napisał(a):

W codziennym użytkowaniu czy to turbo jest czy nie ma jest pomijalne, a żeby realnie turbo benzyna jechała też musi dostać po obrotach

 

No wlasnie ma głównie w codziennym uzytkowaniu mały pierdek z turbo jest przyjemniejszy w uzytkowaniu :) kiedy masz moment dostępny niżej i szybciej się wkręci turbo, zeby dmuchnąć (zakładając turbodziurę) niz silnik wejdzie na obroty. Co innego przy jezdzie max attack gdzie wolnossaka byś trzymał w 2giej połówce obrotomierza w okolicy max momentu. 

 

 

4 godziny temu, AstraC napisał(a):

W ogóle nie ma podejścia bo co?

 

Bo litrowy Civic ma 200Nm przy 1500 obr a Mazda (wersja 150KM) ma 187Nm przy 4500 :) i na wymuszonym biegu jest szybszy od Mazdy.

Mazda wygra 0-100 i w czasach minimalnych w poszczególnych przedziałach 60-90 czy 90-120, ale już na 4 czy 5 biegu szybszy będzie Civic.

 

Przy zestawieniu Civica 1.5T z Mazdą Skyactive-G czy nawet Skyactive X z miękką hybrydą  (zeperfs podaje odpowiednio 165 i 180KM), już nie ma złudzeń. Mniejszy silnik turbo Civicu robi wiatrak w każdej porównywanej konkurencji. 

 

 

4 godziny temu, AstraC napisał(a):

Podczas wyprzedzania twoje odczucia nie mają się nijak do osiągów.

 

 

Patrz wyżej i niżej

 

4 godziny temu, AstraC napisał(a):

Mój obecny S-Max jest ze 3-4s do 100 szybszy niż Vectra 2.2DTI którą miałem, ale z racji turbo to Vectra dawała poczucie że sprawniej przyspiesza.

 

Nie chodzi o odczucie klepnięcia w plecy przez turbo, tylko suche dane :) 

 

I jeszcze wspomniany przeze mnie we wczesniejszych postach Civic 1.8 140KM (wolnossak) w 8 i 9 gen vs 1.0T w 10ce.

Na papierze ten 1.8 jest lepszy - 0-100 ponad 2 sek lepiej. I elastyczność na dowolnym biegu lepsza. 

Tylko, zeby  mieć dobre 60-90 robi to na 2biegu wykorzystując całą skalę obrotomierza. A ten mały pyrtek idzie tym co mu turbo dmuchnie i jak auto sie turla na 3 czy 4 biegu to bez redukcji będzie szybszy od mocniejszego wolnossaka - i to mimo mniejszej mocy. Stąd fundamentalnie się nie zgadzam ze stwierdzeniem, ze w codziennej jezdzie turbo nie ma znaczenia. 

Może też się po prostu starzeję, mając kilkanaście lat mniej i jezdząc wolnossakami piłowałem je do odcinki :) bo a) sprawiało mi to frajde, b) na japonskich silnikach to nie robi wrażenia, a wręcz tego wymagają jak się chce poczuć czym jest VTEC. 

I kiedys sie spotkalismy ze znajomym na miescie - ja EP3 z dolotem i hondatą, który naprawdę fajnie jezdził, w peaku miał 211KM ale kreski miał o niebo lepsze niż seria - w oknie VTECa miałem +40KM i +50Nm od serii. A kumpel był Golfem GTI z DSG. I o ile ja byłem na dobrym biegu i obrotach to Golf nie miał szans. Tajp był szybszy, za to jak ja byłem za nisko z obrotami to wtedy robił ze mnie wiatrak, bo dmuchał z turbo a jak trzeba to DSG w ułamku sekundy redukował.

 

Próbujesz udowodnić jakąś tezę, że wolnossaki są super :) są fajne, sam mam jednego i sprawia mi ogromną frajdę jazda nim, słuchanie jak zaczyna ryczeć na agresywnej krzywce VTECa :) ale na codzień auto, które pojedzie od nawet ponizej 2 tysiecy obrotów (pomijajać, ze nie jest to zdrowe dla silnika) jest po prostu przyjemniejsze w turlaniu dookoła komina. 

 

Edytowane przez Filipfm

Napisano
2 godziny temu, mrBEAN napisał(a):

Jaki napęd byś polecił na te wszystkie bolączki? 😁😌


Golfika GTE. Z tym że teraz słabo jeździ, bo godzinę temu dostał strzała w dupe od jakiegoś Maharadży w Toyocie :furious:

Jade Uberem. Napęd Prius ma ok

Napisano
9 godzin temu, ppmarian napisał(a):

Ciekawe…


9d483cddbadf7a8eea9278de663553d9.jpg


Wysłane za pomocą Tapatalk

Przecież nie powinno być problemu. Auto na gwarancji, a na czas naprawy dają auto zastępcze. I nie tylko jeden serwis jest w PL. Oj ten ubezpieczyciel się na Ubera nie wypłaci :hehe:

Nie zmyślam - tak mówią właściciele.

 

 

Trzeba było brać ZS, do nich są zderzaki po rozbitkach.

https://allegro.pl/listing?string=zderzak mg zs&srsltid=AfmBOorgmXc2_01NdZVlbhJzDzOPFe3JFNu_MIAXs7ER-aRMgybtmcRw

 

BTW - zapisałem się do tej grupy.

 

Napisano
8 minut temu, maras77 napisał(a):

Trzeba było brać ZS, do nich są zderzaki po rozbitkach.

W ASO tylko nowy :)

Zobaczymy za jakiś czas. Może będą części może nie :)

Napisano
To nie jest nowe auto, to jest chińskie nowe auto, czyli niewiadoma jakość w perspektywie czasu, niewiadomo jak będzie z dostępnością części i również z ich jakością, z każdą pierdołą, których w sumie też niewiadomo ile będzie, do ASO bo Mirek zobaczy cudaka I wyśle cię na drzewo. Na leasing w okresie gwarancji może być, na dłużej imo ryzykowny wybór. 
A tak poza tym wygląda po chińsku czyli paskudnie, co ma też swoją zaletę - przynajmniej nikt tego nie ukradnie. 

Jak bym czytal wpisy o autach z korei 10-15 lat temu


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
1 minutę temu, WaWeR napisał(a):


Jak bym czytal wpisy o autach z korei 10-15 lat temu
 

Albo o Yougo Koral, Tavrii lub Tata Indica :ok:

 

Napisano

Miałem kiedyś jedyny w PL egzemplarz Nubiry 2 w wersji Hathback z instalacją gazową Koltec 3 generacji - i zawsze bałem się, czy mi  ktoś w d...e nie wjedzie i zostanę bez zderzaka, lub instalacja się popsuje i trzeba będzie wymienić.

 

Okazało się, że martwiłem się na zapas - rozbiłem go od przodu, gdzie były dostępne części :hehe:

 

 

Napisano
Albo o Yougo Koral, Tavrii lub Tata Indica :ok:
 

Z tym ze tamte produkty juz nie istnieja a chinskie… no coz. Telewizor i inne tez nasz pewnie made in poland.
Zreszta. Zweryfikujemy ten wpis za 10 lat?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał(a):


Golfika GTE. Z tym że teraz słabo jeździ, bo godzinę temu dostał strzała w dupe od jakiegoś Maharadży w Toyocie :furious:

Jade Uberem. Napęd Prius ma ok

Z tym małym zbiorniczkiem? Pfffff 😌😁

Prius już sensowniejszy 😌

Napisano
1 minutę temu, WaWeR napisał(a):


Z tym ze tamte produkty juz nie istnieja a chinskie… no coz. Telewizor i inne tez nasz pewnie made in poland.
Zreszta. Zweryfikujemy ten wpis za 10 lat?
 

 

Oczywiście - czas pokaże, czy się przyjmą, czy nie, czy będzie fakap, czy okazja.

 

A wnioskowanie na temat przyszłości chińskich marek w PL na podstawie tego, że Hyundai i Kia się przyjęły - to standardowy błąd poznawczy, polegający na pomijaniu marek i producentów, którzy się tutaj nie przyjęli - tak bardzo, że nawet nikt o nich nie pamięta.

 

Co do Tata - mają się na świecie dobrze - ale nie w PL. Yougo - ma się dobrze, bo kupił ich Fiat.

Moja zona do dziś jeździ Zastawą 10, tylko wyprodukowana już po przejęciu fabryki przez Fiata i ma znaczek Fiata. Jest to Fiat Punto Classic.

 

 

 

Napisano
5 minut temu, maras77 napisał(a):

 

Oczywiście - czas pokaże, czy się przyjmą, czy nie, czy będzie fakap, czy okazja.

 

A wnioskowanie na temat przyszłości chińskich marek w PL na podstawie tego, że Hyundai i Kia się przyjęły - to standardowy błąd poznawczy, polegający na pomijaniu marek i producentów, którzy się tutaj nie przyjęli - tak bardzo, że nawet nikt o nich nie pamięta.

 

Co do Tata - mają się na świecie dobrze - ale nie w PL. Yougo - ma się dobrze, bo kupił ich Fiat.

Moja zona do dziś jeździ Zastawą 10, tylko wyprodukowana już po przejęciu fabryki przez Fiata i ma znaczek Fiata. Jest to Fiat Punto Classic.

 

 

 

Tata Indica: 5825 aukcji na alledrogo z częściami 


Źle? Za mało? 

Skoro to dla Ciebie koronny przykład wtopy braku części. 

Napisano
 
Oczywiście - czas pokaże, czy się przyjmą, czy nie, czy będzie fakap, czy okazja.
 
A wnioskowanie na temat przyszłości chińskich marek w PL na podstawie tego, że Hyundai i Kia się przyjęły - to standardowy błąd poznawczy, polegający na pomijaniu marek i producentów, którzy się tutaj nie przyjęli - tak bardzo, że nawet nikt o nich nie pamięta.
 
Co do Tata - mają się na świecie dobrze - ale nie w PL. Yougo - ma się dobrze, bo kupił ich Fiat.
Moja zona do dziś jeździ Zastawą 10, tylko wyprodukowana już po przejęciu fabryki przez Fiata i ma znaczek Fiata. Jest to Fiat Punto Classic.
 
 
 

Ale sie nie przyjely bo?
Oferta yugo to ztcp tylko coral
Tata? Jeden model byl oferowany i to tez w niekoniecznie fajnej cenie
Jak masz wybor wiekszy i szeroka gane to zawsze cos sie da wybracz szczegolnie ze tamte marki to jakos lata 80/90 a wtedy passat do odratowania z uzyciem rynny czy prapetu jako dawca blach mial wieksze branie


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
3 minuty temu, WaWeR napisał(a):

Tata? Jeden model byl oferowany i to tez w niekoniecznie fajnej cenie

Pamiętam - Tata kosztowała 24 kpln, gdy Fiat Punto Classic - 32 kpln. Miały podobne wyposażenie.

 

Napisano
8 minut temu, mrBEAN napisał(a):

Tata Indica: 5825 aukcji na alledrogo z częściami 


Źle? Za mało? 

Skoro to dla Ciebie koronny przykład wtopy braku części. 

A w Intercars do Tata Indica są tylko wycieraczki, oleje, akumulatory i plak do kokpitu.

 

Patrzę po modelu, który kiedyś oglądałem w salonie Tata na Alejach Jerozolimskich pod kątem zakupu.

 

Nawet na allegro jest 0 części do tego konkretnego modelu.

 

Więc spokojnie mogę uznać, że gdybym go wtedy kupił, to byłbym w ciemnej d...e z serwisem.

Napisano
5 minut temu, maras77 napisał(a):

A w Intercars do Tata Indica są tylko wycieraczki, oleje, akumulatory i plak do kokpitu.

 

Patrzę po modelu, który kiedyś oglądałem w salonie Tata na Alejach Jerozolimskich pod kątem zakupu.

 

Nawet na allegro jest 0 części do tego konkretnego modelu.

 

Więc spokojnie mogę uznać, że gdybym go wtedy kupił, to byłbym w ciemnej d...e z serwisem.

Na PL rynek części się nie kończy ;) 

Napisano
Godzinę temu, maras77 napisał(a):

Miałem kiedyś jedyny w PL egzemplarz Nubiry 2 w wersji Hathback z instalacją gazową Koltec 3 generacji - i zawsze bałem się, czy mi  ktoś w d...e nie wjedzie i zostanę bez zderzaka, lub instalacja się popsuje i trzeba będzie wymienić.

 

Okazało się, że martwiłem się na zapas - rozbiłem go od przodu, gdzie były dostępne części :hehe:

Nubira 2 czyli to samo Co Lacetti? Nubira miała inny zderzak?

Jak nie, to nie byłeś jedyny w PL, miałem Lacetti HB z Kolteciem.

Mnie tylny zderzak nie martwił, bardziej cena serwisu LPG, który w regionie robiło jedynie ASO Opla.

 

Napisano
Godzinę temu, WaWeR napisał(a):


Z tym ze tamte produkty juz nie istnieja a chinskie… no coz. Telewizor i inne tez nasz pewnie made in poland.
Zreszta. Zweryfikujemy ten wpis za 10 lat?
 

 

To kiedy kupujesz nowego chinczyka?

Z tego co widze, to jest na AK cala rzesza zwolennikow chinskiej motoryzacji, tylko jakos zaden nie moze sie zdecyowac ;]

Napisano
2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

"W roku 1859, prawie sto lat po wynalezieniu przez Jamesa Watta maszyny parowej, Lenoir konstruuje swój pierwszy, ciężki, wolnobieżny, gazowy silnik stacyjny, uznany za pierwszy silnik dwusuwowy na świecie. Na silnik ten otrzymał francuski patent nr 43624 z datą 20 stycznia 1860 roku.

....

W 1876 roku Otto skonstruował silnik czterosuwowy, który stał się praktyczną alternatywą dla silników parowych."

 

"Silnik czterosuwowy jest bardziej skomplikowany od dwusuwowego, zarówno pod względem konstrukcji, jak i działania. Oto dlaczego:

- Silnik dwusuwowy:

Ma mniej elementów mechanicznych, np. nie wymaga zaworów (zamiast tego stosuje się porty w cylindrze).

Układ korbowo-tłokowy jest prostszy.

Nie wymaga oddzielnego układu smarowania – smarowanie odbywa się przez mieszanie oleju z paliwem.

Brak układu rozrządu (wałka rozrządu, popychaczy, zaworów itp.).

- Silnik czterosuwowy:

Wymaga bardziej zaawansowanego układu rozrządu, w tym zaworów ssących i wydechowych, sprężyn zaworowych oraz wałka rozrządu.

Ma oddzielny układ smarowania z miską olejową i pompą oleju.

Konstrukcja głowicy i bloku cylindrów jest bardziej skomplikowana."

 

 

 

"Pierwszym silnikiem spalinowym tłokowym, który znalazł szersze zastosowanie, był dwusuwowy silnik gazowy o działaniu dwustronnym oraz zapłonie iskrowym, opatentowany 1860 przez E. Lenoira; silnikiem działającym już niezawodnie był czterosuwowy silnik gazowy, zbudowany 1876 (ulepszony 1878) przez N.A. Otto i E. Langena. Pierwszy silnik spalinowy tłokowy benzynowy (dwusuwowy) skonstruował 1878–79 K. Benz; silnik spalinowy tłokowy o zapłonie samoczynnym wynalazł i opatentował 1893 R. Diesel."

Tak wiec 4-suwowy silnik nie byl udoskonaleniem dwusuwowego wynalazku w jakims sensownym odcinku czasowym -co sugeruje Twoj wpis a po prostu inna(rownolegla czasowo) uliczka w rozwoju ktora okazala sie lepsza niz dwusuwowa.

 

Napisano
19 minut temu, ZUBERTO napisał(a):

Nubira 2 czyli to samo Co Lacetti? Nubira miała inny zderzak?

Jak nie, to nie byłeś jedyny w PL, miałem Lacetti HB z Kolteciem.

Mnie tylny zderzak nie martwił, bardziej cena serwisu LPG, który w regionie robiło jedynie ASO Opla.

 

Lacetti to Nubira 3.

Ja miałem sprowadzoną z Francji, a w PL nie było Nubiry 2 HB.

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.