Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

JAECOO 7 Lekki dzwon i…

Featured Replies

Napisano
  • Autor
2 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Naprawa nie z AC, a czyjegoś OC do 100% wartości (pisałeś, że ktoś wymusił na nim pierwszeństwo).


Z tego co kojarzę, to 70% przy OC? 

Napisano
16 minut temu, Olas1 napisał(a):

Z tego co kojarzę, to 70% przy OC? 

Źle kojarzysz, 70% z AC i 100% z OC.

Napisano
38 minut temu, Olas1 napisał(a):

Informacyjnie… auto zastępcze jeździ póki co do 31.10, ale serwis oficjalnie powiedział, że nie ma informacji kiedy będą dostępne części. 
Dodatkowo ciekawostka… auto warte 139900, szkoda wyceniona n pond 100000. Ubezpieczyciel każe naprawiać, a nie złomować 😳 o co kaman? 

Nikt nie kupi wraka :) na aukcji  ... bo wie że będzie musiał rok na części czekać.

 

Napisano
1 godzinę temu, sherif napisał(a):

Nikt nie kupi wraka :) na aukcji  ... bo wie że będzie musiał rok na części czekać.

 

Zależy za ile kupi. 

Pamiętam, jak pozostałość mojego Stilo o wartości (3500 zł wg TU, ok 2500 zł wg mnie) zostało kupione za około 500 zł. 

Fakt, że za pół roku jeździł już po Kielcach. 

Napisano

Właśnie wracam ze spotkania branży ubezpieczeniowej i był temat likwidacji szkód w Chińczykach.

Ogólnie trzy problemy z tym są:

1. Problem z częściami.

2. Trudność w wycenie wartości pojazdu i problem ze sprzedażą wraka.

3. Brak dokumentacji technicznej do napraw.

 

Branża liczy, że kwestia czasu i temat się niejako wyprostuje sam. 
A jednocześnie już są prognozy, że z ponad 130 marek w Chinach przetrwa około 25. Co z tego zostanie w Europie to się okaże. 

Napisano
2 minuty temu, spad napisał(a):

Właśnie wracam ze spotkania branży ubezpieczeniowej i był temat likwidacji szkód w Chińczykach.

Ogólnie trzy problemy z tym są:

1. Problem z częściami.

2. Trudność w wycenie wartości pojazdu i problem ze sprzedażą wraka.

3. Brak dokumentacji technicznej do napraw.

 

Branża liczy, że kwestia czasu i temat się niejako wyprostuje sam. 
A jednocześnie już są prognozy, że z ponad 130 marek w Chinach przetrwa około 25. Co z tego zostanie w Europie to się okaże. 

 

czyli jest nadzieja dla EU ?

Napisano
Teraz, PawelWaw napisał(a):

 

czyli jest nadzieja dla EU ?


Raczej trzeba się oswajać z tym, że chińczyki są o będą, tylko potrzebują ucywilizować się na naszym rynku.

Napisano
Moze coś wiecej, chętnie bym wymienił spostrzeżenia.
Najczesciej spotykam się z krytyka ze strony osób z nastawieniem "wolnorynkowym". Paradoks polega na tym ze ja narzekam ze tam nie było wolnego rynku, a Ci "wolnorynkowcy" popierają "komunistyczny" odgórny dekret o likwidacji.
 
p.s. Przykład jak rozwiązano problem z polskim bardzo dobrym i w tamtym czasie konkurencyjnym cementem:
"Calutka branża cementowa została rozdrapana przez międzynarodowe koncerny, głównie niemieckie. W 2000 sprzedano cementownię Wojkowice koncernowi Dyckerhoff, który od razu przystąpił do burzenia zakładu, niszcząc te wszystkie części wielkiego kompleksu, które mogłyby zostać wykorzystane do wznowienia produkcji.
....
Podobnie działali Francuzi, którzy kupili cementownię Wierzbica pod Radomiem, w miejscu gdzie mieści się jedno z największych polskich złóż margla. Choć w latach 90 przynosiła ona zyski, NFI postanowił ją sprzedać koncernowi Lafarge. Jej dyrektor, który próbował zablokować transakcję, Jacek Kuna, zginął w wypadku. Kilkanaście dni po jego śmierci oddano cementownię dla Lafarge, który ją wyburzył."
https://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9919
Więc może zostań przy tych cementach swoich bo już toczyliśmy tutaj dysputę na te tematy i jasno wykazes że o stanie spożywki z tamtego okresu nie masz bladego pojecia
Napisano
5 godzin temu, sherif napisał(a):

Nikt nie kupi wraka :) na aukcji  ... bo wie że będzie musiał rok na części czekać.

 

 

Właśnie odwrotnie. Będą się zabijać o wraki, żeby rozbierać na części, których brakuje. 

Napisano
4 godziny temu, Citric napisał(a):

Właśnie odwrotnie. Będą się zabijać o wraki, żeby rozbierać na części, których brakuje. 

Pod warunkiem że będą sprzedawane po cenach złomu  :) 

Napisano
7 godzin temu, Citric napisał(a):

 

Właśnie odwrotnie. Będą się zabijać o wraki, żeby rozbierać na części, których brakuje. 

Albo będą kradzione i rozbierane. Tak jak to miało miejsce w przypadku Kia i Hyundai jeszcze kila-kilkanaście lat temu...

Napisano
43 minuty temu, Rudobrody napisał(a):

Albo będą kradzione i rozbierane. Tak jak to miało miejsce w przypadku Kia i Hyundai jeszcze kila-kilkanaście lat temu...

Tylko, że TU nie kupi używki po kradzieży. Po kilku latach jak będzie handel kwitł używkami CHRL po gwarancji to pewnie już tak.

Napisano
18 godzin temu, Fili_P napisał(a):

Więc może zostań przy tych cementach swoich bo już toczyliśmy tutaj dysputę na te tematy i jasno wykazes że o stanie spożywki z tamtego okresu nie masz bladego pojecia

Jak zwykle zamiast analizy zjawiska wystarczy powiedziec ze rozmówca sie nie zna, ze nie ma pojęcia i sprawa załatwiona. Po co argumentowac, mam racje i koniec :P

Jaa spróbuje jednak inaczej.

Prosze wytłumacz mi jak rolnicy zarabiajacy kilkadzisiąt razy mniej i pracujący na wielokrotnie tańszych maszynach mieliby przegrac konkurencję z rolnikami zachodnimi.

Jak się ma niskie koszty i ma sie słaby produkt - mozna przegrac, ale jak sie ma znacznie nizsze koszty a produkt jest taki sam (mleko i ziemniaki itp.) to wtedy przegrac nie można.

Dokładnie z tego samego powodu obecnie nasze rolnictwo protestuje przeciwko bezcłowemu handlowi z Ukraina, bo ich rolnicy zarabiaja mniej a ich mleko i ziemniaki są takie same jak nasze. To jest powtórzenie sytuacji.

 

Napisano
A klientów skąd wziąć na takie odlewy?
Tak, jak pisałem, odchodzi się od odlewów na rzecz skrobania w metalu przez obrabiarki cyfrowe. I takich przedsiębiorstw jest dużo. Często są to małe rodzinne firmy, które podejmują się mniej seryjnych projektów.
Dotacje z UE są najczęściej na rozwiązania innowacyjne przynajmniej w skali kraju. I są ukierunkowane właśnie ma MŚP.
 

A skąd wziąć metal do skrobania? Do tego z odpowiednim składem?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
Jak zwykle zamiast analizy zjawiska wystarczy powiedziec ze rozmówca sie nie zna, ze nie ma pojęcia i sprawa załatwiona. Po co argumentowac, mam racje i koniec [emoji14]
Jaa spróbuje jednak inaczej.
Prosze wytłumacz mi jak rolnicy zarabiajacy kilkadzisiąt razy mniej i pracujący na wielokrotnie tańszych maszynach mieliby przegrac konkurencję z rolnikami zachodnimi.
Jak się ma niskie koszty i ma sie słaby produkt - mozna przegrac, ale jak sie ma znacznie nizsze koszty a produkt jest taki sam (mleko i ziemniaki itp.) to wtedy przegrac nie można.
Dokładnie z tego samego powodu obecnie nasze rolnictwo protestuje przeciwko bezcłowemu handlowi z Ukraina, bo ich rolnicy zarabiaja mniej a ich mleko i ziemniaki są takie same jak nasze. To jest powtórzenie sytuacji.
 
Clue jest to że produkt nie był " taki sam" ale Ty jak zdarta płyta ponownie ( pomimo 2ch lat od poprzedniej identycznej dyskusji) walisz jak w bęben. Nie masz świadomości i wiedzy a walisz jakieś komunały. Szkoda czasu
Napisano
14 godzin temu, Fili_P napisał(a):

Clue jest to że produkt nie był " taki sam" ale Ty jak zdarta płyta ponownie ( pomimo 2ch lat od poprzedniej identycznej dyskusji) walisz jak w bęben. Nie masz świadomości i wiedzy a walisz jakieś komunały. Szkoda czasu

Sam walisz komunały i na siłe wymyslasz jakieś "róznice. Jak dziś jesz chleb z ukraińskiej pszenicy to mówisz "to nie jest polska pszenica", a jak jesz frytki to rozpoznajesz czy ziemniak był z podkarpacia, wielkopolski czy z bawarii? To Ci zdradzę moze jeszcze ze PRL eksportował do Niemiec zachodnich i przetwory z mleka i ziemniaków poprzez Centrale Handlu Zagranicznego ale w bardzo ograniczonym zakresie, bo tam mieli "wspólną gospodarkę rolną" i limity dbajace o to by ich rolnicy mieli zbyt i by jakiś tani import nie był w stanie im zaszkodzić.

Z jakiegos dziwnego powodu jakośc im nie przeszkadzała, choć zgodnie z Twoja na szybko wymysloną teza jakość gwałtownie się pogorszyła w 1989

 

PGR-y mozna było zostawić na pastwe rynku dokłądnie tak smao jak zostawiono  inne zakłady popeerelowskie. Nie było w Polsce powodu by akurat z PGR-ami postąpić inaczej. Powody by postąpic inaczej znajdowały się na zachód od Odry

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2021/08/06/panstwowe-gospodarstwa-rolne-czyli-pgr-y-co-sie-z-nimi-stalo/

 

 

Kristen Ghodsee i Mitchell A. Orenstein

"Tak, transformacja postkomunistyczna była najgorszą recesją współczesności. Kropka. Była potężniejsza niż Wielki Kryzys w USA w latach 30., gorsza niż niemiecka hiperinflacja i pod wieloma względami ekonomicznymi niż II wojna światowa."

https://forsal.pl/gospodarka/artykuly/8360134,transformacja-postkomunistyczna-byla-najgorsza-recesja-wspolczesnosci.html

 

 

 

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
W dniu 30.10.2025 o 09:54, sherif napisał(a):

Tylko, że TU nie kupi używki po kradzieży. Po kilku latach jak będzie handel kwitł używkami CHRL po gwarancji to pewnie już tak.

 

Głupie te dilery i importery. Powinni kupić kilka sztuk jako dawców części i włala. Wyjdzie taniej niż koszt naprawy strat wizerunkowych. Oczywiście ten sposób działa tylko jak długo psują się randomowe rzeczy i auto nie ma jednego, częstego fakapu.

:ok:

 

 

Napisano
W dniu 30.10.2025 o 05:48, bob96 napisał(a):

Pod warunkiem że będą sprzedawane po cenach złomu  :) 

Będą sprzedawane po cenach rynkowych😁

Napisano
13 minut temu, Ryb napisał(a):

Powinni kupić kilka sztuk jako dawców części i włala.

Ale tak robią. I cały czas naprawiają dawców części :) 

Napisano
37 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Głupie te dilery i importery. Powinni kupić kilka sztuk jako dawców części i włala. Wyjdzie taniej niż koszt naprawy strat wizerunkowych. Oczywiście ten sposób działa tylko jak długo psują się randomowe rzeczy i auto nie ma jednego, częstego fakapu.

:ok:

 

 

IMHO diler ma to gdzieś, dopóki sprzedaż idzie w górę, importer inwestuje w marketing to po co sobie tym głowę zawracać.

Napisano

A swoją drogą ciekawe co klienci w reszcie UE sądzą na temat przedłużającego się oczekiwania na części. Na razie pewnie jak u nas wygrywa cena zakupu ;]

 

Napisano
Godzinę temu, bartekm napisał(a):

A swoją drogą ciekawe co klienci w reszcie UE sądzą na temat przedłużającego się oczekiwania na części. Na razie pewnie jak u nas wygrywa cena zakupu ;]

 

 

Chińskie auta ze swoją ceną są idealnym produktem na polski rynek, gdzie ludzie masowo kupują sprowadzone z zachodu i naprawiane złomy, dorabiając do tego różne ideologie i zarzekając się, że akurat ich egzemplarz nie był rozbity lub że głupi Niemcy oddają nierozbite za półdarmo. To samo zaklinanie rzeczywistości zaczyna się pojawiać w temacie chińskich produktów, bo znów trzeba sobie inaczej wytłumaczyć, że niska cena ogłupia do tego stopnia, że niektórzy nie chcą widzieć nic innego. A zwłaszcza tego, z czego ona się wzięła.

:skromny:

 

Napisano
1 godzinę temu, bartekm napisał(a):

A swoją drogą ciekawe co klienci w reszcie UE sądzą na temat przedłużającego się oczekiwania na części. Na razie pewnie jak u nas wygrywa cena zakupu ;]

 

Chinczyki sprzedają w EU ponieważ mają nadprodukcję u siebie. Dodatkowo mają kreatywną księgować w Chinach jak się tam za nich wezmą to z dnia na dzień marka może zniknąć z rynku. 

Napisano
W dniu 31.10.2025 o 11:22, Ryb napisał(a):

 

Głupie te dilery i importery. Powinni kupić kilka sztuk jako dawców części i włala. Wyjdzie taniej niż koszt naprawy strat wizerunkowych. Oczywiście ten sposób działa tylko jak długo psują się randomowe rzeczy i auto nie ma jednego, częstego fakapu.

:ok:

 

 

To jak jest element, ktory się c,esto psuje, to robi się zapas.

Napisano
W dniu 29.10.2025 o 23:04, spad napisał(a):

Właśnie wracam ze spotkania branży ubezpieczeniowej i był temat likwidacji szkód w Chińczykach.

nie było nic o wyższych stawkach OC/AC na chińczyki?

 

Napisano
7 godzin temu, wujek napisał(a):

Chinczyki sprzedają w EU ponieważ mają nadprodukcję u siebie. Dodatkowo mają kreatywną księgować w Chinach jak się tam za nich wezmą to z dnia na dzień marka może zniknąć z rynku. 

nie mają nadprodukcji tylko boom własnych marek bo odchodzą od EU, zobacz jakie spadki notuje np Porsche w chinach.

Nie po to inwestowali w marki EU np Volvo czy MG żeby znikać z rynku, raczej się trzeba oswoić z myślą o większej ilości przejęć ew kooperacji  - patrz leapmotor - niż o uciekaniu z rynku EU. 

Napisano
3 godziny temu, maras77 napisał(a):

To jak jest element, ktory się c,esto psuje, to robi się zapas.

 

ZTCW to nie ma zapasu bo nie przysyłają części wcale.

;l

Napisano
10 godzin temu, wujek napisał(a):

Chinczyki sprzedają w EU ponieważ mają nadprodukcję u siebie. Dodatkowo mają kreatywną księgować w Chinach jak się tam za nich wezmą to z dnia na dzień marka może zniknąć z rynku. 

Jak patrzę, to większość tych marek należy do Chery, która to marka na nasz rynkek wchodzi ostatnia. W ogóle mam wrażenie, że stare firmy produkujace auta mają markę, a potem pojedyncze modele, a u Chinoli jest schowany Chery, ktory ma ileś tam marek po dwa/trzy modele ;l ostatecznie mogą zrobić jak piszesz. 

 

Napisano
5 godzin temu, Ozarek napisał(a):

nie było nic o wyższych stawkach OC/AC na chińczyki?

 


Nie. Firmy nie widzą powodów na podniesienie cen chińczykom.

Napisano
Sam walisz komunały i na siłe wymyslasz jakieś "róznice. Jak dziś jesz chleb z ukraińskiej pszenicy to mówisz "to nie jest polska pszenica", a jak jesz frytki to rozpoznajesz czy ziemniak był z podkarpacia, wielkopolski czy z bawarii? To Ci zdradzę moze jeszcze ze PRL eksportował do Niemiec zachodnich i przetwory z mleka i ziemniaków poprzez Centrale Handlu Zagranicznego ale w bardzo ograniczonym zakresie, bo tam mieli "wspólną gospodarkę rolną" i limity dbajace o to by ich rolnicy mieli zbyt i by jakiś tani import nie był w stanie im zaszkodzić.
Z jakiegos dziwnego powodu jakośc im nie przeszkadzała, choć zgodnie z Twoja na szybko wymysloną teza jakość gwałtownie się pogorszyła w 1989
 
PGR-y mozna było zostawić na pastwe rynku dokłądnie tak smao jak zostawiono  inne zakłady popeerelowskie. Nie było w Polsce powodu by akurat z PGR-ami postąpić inaczej. Powody by postąpic inaczej znajdowały się na zachód od Odry
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2021/08/06/panstwowe-gospodarstwa-rolne-czyli-pgr-y-co-sie-z-nimi-stalo/
 
 
Kristen Ghodsee i Mitchell A. Orenstein
"Tak, transformacja postkomunistyczna była najgorszą recesją współczesności. Kropka. Była potężniejsza niż Wielki Kryzys w USA w latach 30., gorsza niż niemiecka hiperinflacja i pod wieloma względami ekonomicznymi niż II wojna światowa."
https://forsal.pl/gospodarka/artykuly/8360134,transformacja-postkomunistyczna-byla-najgorsza-recesja-wspolczesnosci.html
 
 
 
 
Bez zmian widzę i dlatego nie zrozumiesz

"...choć zgodnie z Twoja na szybko wymysloną teza jakość gwałtownie się pogorszyła w 1989"

I tu jest różnica. Ty bronisz sentymentalnie czegoś, czego nie było...(do tego próbując wciskać mi magiczne, "nagłe" fikokki). Ja wiem, że tego nie było.
Napisano
13 godzin temu, Ozarek napisał(a):

nie mają nadprodukcji tylko boom własnych marek bo odchodzą od EU, zobacz jakie spadki notuje np Porsche w chinach.

Nie po to inwestowali w marki EU np Volvo czy MG żeby znikać z rynku, raczej się trzeba oswoić z myślą o większej ilości przejęć ew kooperacji  - patrz leapmotor - niż o uciekaniu z rynku EU. 

Mam a właściwie wynajmuję dwa chińczyki. To są kupska Volvo może trochę mniejsze ale jednak. I być może mogą być konkurencją dla używek z zachodu z tych nowszych po 2000 a nie dla normalnych marek. Prosiak ma straty bo prezes oszalał. 

Napisano
9 godzin temu, Fili_P napisał(a):

I tu jest różnica. Ty bronisz sentymentalnie czegoś, czego nie było...(do tego próbując wciskać mi magiczne, "nagłe" fikokki). Ja wiem, że tego nie było.

Znów jakieś ogólniki. Czego Twoim zdaniem nie było, powiedz konkretnie. Temat znam doskonale bo kończyłem "technikum mechanizacji rolnictwa" i choć sam byłem ze sredniego miasta to większość kolegów była z okolicznych wsi i miasteczek i doskonale wiem co tam się działo, ba załapałem się na praktyki do PGR-u na początku szkoły, a później na bieżaco śledziłem "przemiany" więc doskonale wiem co było.

Sentymentalnie to bronia Ci co mówią ze mielismy jakieś tam komputery Karpińskiego i inne wynalazki.

Natomiast PGR-y i ich nadprodukcja (wczesniej wysyłana do zsrr) to jest fakt. Po 1989 ta nadprodukcja mogła trafić na zachód tak jak przez setki lat tam trafiała wczesniej. No ale dokonano odpowiednich reform widocznych na wykresie ponizej

Screenshot2025-11-02at10-38-43Tiggo4hybridnapd.png.c36b36b0c1fae55f94938273af135962.png

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
15 godzin temu, spad napisał(a):

Nie. Firmy nie widzą powodów na podniesienie cen chińczykom.

jak zaczną podliczać koszty choćby zastępczych w większej skali to zobaczą.

Zastępczak przecież nie wchodzi w limit naprawy, jak podliczą to wyjdzie naprawa x2...

Napisano
6 godzin temu, zenek111 napisał(a):

Po 1989 ta nadprodukcja mogła trafić na zachód

Mogla, ale na zachodzie mieli swoją produkcję i nie chcieli nsszej. Co w tym dziwnego? Teraz też nie chcemy u nas nadprodukcji z Ukrainy. 

Napisano
2 godziny temu, Ozarek napisał(a):

jak zaczną podliczać koszty choćby zastępczych w większej skali to zobaczą.

Zastępczak przecież nie wchodzi w limit naprawy, jak podliczą to wyjdzie naprawa x2...

 

Ale tak sobie wyliczyłeś wiedzą ekspercką siedząc w branży, czy wiedza kanapowa?

Napisano
Znów jakieś ogólniki. Czego Twoim zdaniem nie było, powiedz konkretnie. Temat znam doskonale bo kończyłem "technikum mechanizacji rolnictwa" i choć sam byłem ze sredniego miasta to większość kolegów była z okolicznych wsi i miasteczek i doskonale wiem co tam się działo, ba załapałem się na praktyki do PGR-u na początku szkoły, a później na bieżaco śledziłem "przemiany" więc doskonale wiem co było.
Sentymentalnie to bronia Ci co mówią ze mielismy jakieś tam komputery Karpińskiego i inne wynalazki.
Natomiast PGR-y i ich nadprodukcja (wczesniej wysyłana do zsrr) to jest fakt. Po 1989 ta nadprodukcja mogła trafić na zachód tak jak przez setki lat tam trafiała wczesniej. No ale dokonano odpowiednich reform widocznych na wykresie ponizej
Screenshot2025-11-02at10-38-43Tiggo4hybridnapd.png.c36b36b0c1fae55f94938273af135962.png
 
Ty widzisz nadprodukcję ja jakość i inna kulturę produkcji typu HACCP itp, z wszystkimi tego konsekwencjami. Nic nie poradzę. Sam sobie wystawiasz swiadectwo swojej niewiedzy i ignorancji
Napisano
8 godzin temu, Fili_P napisał(a):
22 godziny temu, zenek111 napisał(a):
Znów jakieś ogólniki. Czego Twoim zdaniem nie było, powiedz konkretnie. Temat znam doskonale bo kończyłem "technikum mechanizacji rolnictwa" i choć sam byłem ze sredniego miasta to większość kolegów była z okolicznych wsi i miasteczek i doskonale wiem co tam się działo, ba załapałem się na praktyki do PGR-u na początku szkoły, a później na bieżaco śledziłem "przemiany" więc doskonale wiem co było.
Sentymentalnie to bronia Ci co mówią ze mielismy jakieś tam komputery Karpińskiego i inne wynalazki.
Natomiast PGR-y i ich nadprodukcja (wczesniej wysyłana do zsrr) to jest fakt. Po 1989 ta nadprodukcja mogła trafić na zachód tak jak przez setki lat tam trafiała wczesniej. No ale dokonano odpowiednich reform widocznych na wykresie ponizej
Screenshot2025-11-02at10-38-43Tiggo4hybridnapd.png.c36b36b0c1fae55f94938273af135962.png
 

Ty widzisz nadprodukcję ja jakość i inna kulturę produkcji typu HACCP itp, z wszystkimi tego konsekwencjami. Nic nie poradzę. Sam sobie wystawiasz swiadectwo swojej niewiedzy i ignorancji

 

A może po 1995-tym zaczęliśmy jeść niemiecką szynkę i bakłażany, popijając Dom Perignonem. To nic dziwnego, że produkcja mleka i ziemniaków popularnych w PRL tak spadła.

;]

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

A może po 1995-tym zaczęliśmy jeść niemiecką szynkę i bakłażany, popijając Dom Perignonem. To nic dziwnego, że produkcja mleka i ziemniaków popularnych w PRL tak spadła.

;]

Ziemniaków to ja praktycznie nie jem. ;] Na co to komu.

Napisano
Godzinę temu, Rado_ napisał(a):

Ziemniaków to ja praktycznie nie jem. ;] Na co to komu.

 

Też wolę niemiecką szynkę i bakłażany.

;]

Napisano
20 godzin temu, iwik napisał(a):

Mogla, ale na zachodzie mieli swoją produkcję i nie chcieli nsszej. Co w tym dziwnego? Teraz też nie chcemy u nas nadprodukcji z Ukrainy. 

No i o tym mówię, problem w tym ze my nie dalismy sobie nawet szansy. Ktoś za namową kogoś podjął decyzję ze tą groźbe dla zachodniego rolnictwa trzeba usunąć. Ubrało się w to w piękne słowa "likwidujemy komunizm" i po kłopocie.

Rolnictwo i kilka innych "prostych" dziedzin gospodarki to była nasza szansa na dobry start, jednak wszystkim tym branżom podkładano nogę i jak już ich nie było, jak juz nie byliśmy groźni dla UE, to wtedy nas do tej UE przyjęto.

 

Napisano
13 godzin temu, Fili_P napisał(a):

Ty widzisz nadprodukcję ja jakość i inna kulturę produkcji typu HACCP itp, z wszystkimi tego konsekwencjami. Nic nie poradzę. Sam sobie wystawiasz swiadectwo swojej niewiedzy i ignorancji

Jeszcze raz przypomnę ze PGR-y sprzedawał żywność do RFN i brak HACCP im nie przeszkadzał.

Ciągłe pisanie o mojej rzekomej niewiedzy nie zmieni takich faktów.

Niewiedza to dzisiejsze pojecie o PRL-u jakoby nic w ni nie było i niczego nie produkowano. Jak ludzie widza wykres budowy mieszkań to wtedy maja najwiekszy dysonans poznawczy:

131057_620.jpg

Napisano
2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

pojecie o PRL-u jakoby nic w ni nie było i niczego nie produkowano

To że produkowano czegoś dużo (częściowo na wschód za 'ruble transferowe') nie oznacza, że produkty te przedstawiały jakąkolwiek jakość pozwalającą na konkurowanie na rynkach zachodnich. 

Akurat żywność była jakościowo nawet lepsza, bo nie było w PRL technologii wytwarzania żywności wysoko przetworzonej z tanimi wypelniaczami jakie mamy w jedzeniu dziś niestety. 

Edytowane przez iwik

Napisano
Jeszcze raz przypomnę ze PGR-y sprzedawał żywność do RFN i brak HACCP im nie przeszkadzał.
Ciągłe pisanie o mojej rzekomej niewiedzy nie zmieni takich faktów.
Niewiedza to dzisiejsze pojecie o PRL-u jakoby nic w ni nie było i niczego nie produkowano. Jak ludzie widza wykres budowy mieszkań to wtedy maja najwiekszy dysonans poznawczy:
131057_620.jpg
Spoko. Ilość nie ma znaczenia. ( To brali od nas tyle i im się rynek nie załamał jak nagle przestali?)

Trzecia zmiana tematu. ( Nota bene mieszkania i jakość świetne porównanie...no ale ważna jest " nadprodukcja" jak już ustaliłes)

Bez zmian widzę.
Napisano
W dniu 3.11.2025 o 13:24, zenek111 napisał(a):

No i o tym mówię, problem w tym ze my nie dalismy sobie nawet szansy. Ktoś za namową kogoś podjął decyzję ze tą groźbe dla zachodniego rolnictwa trzeba usunąć. Ubrało się w to w piękne słowa "likwidujemy komunizm" i po kłopocie.

Rolnictwo i kilka innych "prostych" dziedzin gospodarki to była nasza szansa na dobry start, jednak wszystkim tym branżom podkładano nogę i jak już ich nie było, jak juz nie byliśmy groźni dla UE, to wtedy nas do tej UE przyjęto.

 

 

Niezłe palenie musisz mieć.

Wątek o chińskich wozidlach, a Ty piszesz jakieś kocopoły z palca ssane.

Edytowane przez fred77

Napisano
12 godzin temu, fred77 napisał(a):

 

Niezłe palenie musisz mieć.

Wątek o chińskich wozidlach, a Ty piszesz jakieś kocopoły z palca ssane.

Mówi się potocznie ze inteligencja to umiejetnośc łączeni kropek, im bardziej pozornie odległe uda sie połączyć tym ta inteligencja większa

Profesor Dąbrowski pali razem ze mną, albo tak samo jak ja łączy kropki (wystarczy obejrzeć od 11 minuty)

 

Napisano
6 minut temu, zenek111 napisał(a):

Mówi się potocznie ze inteligencja to umiejetnośc łączeni kropek, im bardziej pozornie odległe uda sie połączyć tym ta inteligencja większa

Profesor Dąbrowski pali razem ze mną, albo tak samo jak ja łączy kropki (wystarczy obejrzeć od 11 minuty)

 

 

Załóż osobny wątek i tam się produkuj, bo temat jest o czym innym.

Napisano
13 minut temu, fred77 napisał(a):

 

Załóż osobny wątek i tam się produkuj, bo temat jest o czym innym.

Teraz to jest watek o tym co palę i co powinienem robić.

Edytowane przez zenek111

Napisano

Moderacja albo śpi albo ma taki sam ubaw jak ja :hehe:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.