Mogę trochę opowiedzieć, bo ostatnio zmieniałem Thule Ocean 600 na coś nowszego.
Najważniejsze parametry przy doborze boxa wg. kolejności:
- długość
- pojemność
- mocowanie
- solidność
- firma
Najpierw określ jaki ci potrzebny. Ja zmieniałem bo 300 l okazywało się ciut za mało. 2 deski, 2 pary nart, nuty i .... kaski już nie wchodziły. A 3-4 kaski to dla bagażnika dość duże gabaryty, chyba, że na narty każesz w kaskach jeździć ... w aucie.
Tanie boxy, są mniej solidnie zrobione i mocowania mają zazwyczaj za pomocą tego pałąka w kształcie U.
Mnie w moim starym Thulu denerwowało to, że ma nawiercone dziury i te pałąki U mogę wsadzić tylko w konkretne dziury, a przy obecnym bagażniku najlepiej jakby było mocowane w połowie tych dziur. Oczywiście dokupiłem mocowanie na T-wsuwki, ale to samo, precyzja montowania określa wywiercona dziura, w dodatku rozkłada się mocowanie nie na 2 ale na 1 dziurę, co spowodowało pęknięcie podszycia boxa.
Te mocowania U tez nie są fajne, jak masz bagażnik nisko nad dachem. Ciężko włożyć, przy odpinaniu metal leci ci na dach ...
Ale dzięki niemu wiedziałem jaką minimalna długość oraz jaką minimalna pojemność i szukałem z mocowaniem nie na T-wsuwki, nie na U.
Co do bagażnika, polecam oryginał.
Kiedyś miałem opla Vectre z oryginalnym bagażnikiem i zakładanie go trwało 10-15 minut. Sama przyjemność. Minus - hałas, ale jak się ściąga 10 minut to demontowałem go zaraz, jak był niepotrzebny,
Zmieniłem auto na Volvo S80 i tam musiałem dokupić. Skusiłem się na jakiegoś Whispbar. Wg reklamy i filmów miał być zaj...rąbiście cichy. Na reklamie był. Do niego oczywiście aby zamocować były konieczne adaptery.
I to był jeden z najbardziej nieudanych zakupów. Zakładanie tego dziadostwa trwało zazwyczaj ok 1-1,5 godz. A ile k i h przy tym leciało.
Miał nie huczeć, a huczał.
Był w dodatku za szeroki na mojego starego Thula (jakieś 1-2 cm), więc musiałem kombinować z zakupem mocowań na T-wsuwki.
Po 3 -4 latach walki z nim w końcu kupiłem używany bagażnik do VOlvo S80 i .... znowu montuje go 15 minut.
I z tego co słyszą moje uszy, jest chyba nawet cichszy niż ten zachwalany na reklamach Whispbar.
Tak więc w sprawie bagażnika radze ci: oryginał, jak najmniej adapterów i przejściówek bo to wróży komplikację i nerwy.