Jeśli chodzi o hałas jednostek wewnętrznych - to w żadnym markowym urządzeniu nie powinien być odczuwalny. Szumy i dziwne dźwięki o których wcześniej pisałem, występują tylko w określonych stanch pracy - defrost, praca z najwyższą mocą, załączenie grzałki czyli jest to ułamek czasu pracy. Przez 95 procent czasu pracy trzeba się wsłuchać żeby stwierdzić że pompa pracuje....Obstawiałbym wadę sprzętu lub podłączenia - za małe przekroje rur, zamknięte obiegi czy stłumiony przepływ.
Aby obliczyć zapotrzebowanie na ciepło na sezon policz ile kWh energii uzyskałeś z węgla o zakładanej kaloryczności, podziel przez sprawność kotła i otrzymasz liczbę kilowatogodzin ciepła. I teraz: grzejąc czystym prądem zużyłbyś dokładnie tyle kWh prądu, ale grzejąc PC musisz podzielić ten wynik przez COP pompy. O ile można wierzyć markowym producentom w zapewnienia o średniorocznym COP (razem z CWU) na poziomie 3,8-4,2 , to im ciekawszy chiński wynalazek, to z większą ostrożnością trzeba podchodzić do tych rewelacji. I w tym momencie po raz pierwszy pojawia się słowo MARKA. Teraz będzie gorzej: jest wiele norm na określenie COPu oraz mocy pompy. Co ciekawe większość no-name producentów podaje moce jednostek zaczynające się od 11 kW, chyba po to żeby sprzedawcy wciskali kit o "zapasie mocy" "braku konieczności użycia grzałek" itd. Z tej zadeklarowanej mocy w warunkach naszego klimatu zostanie dobrze jak połowa...
I włośnie teraz najtrudniejsze: nie ma dużego znaczenia ilość kWh ciepła potrzebna w skali całego sezonu, no chyba że do oszacowania zużycia prądu.
Najważniejsze jest obliczenie mocy chwilowej (kW) bo to determinuje przyjęte rozwiązania i czasem przesądza o technicznych możliwościach instalacji. Dlatego większość markowych producentów podzieliło jednostki "domowe" na typoszeregi mocowe: 4-8 kW oraz 11-16 kW. Rożnica pomiędzy jednostką 4 a 8 kW może wynieść 10 kpln, dlatego ważne jest aby ktoś się pod tym podpisał.... W odróżnieniu od kotłów węglowych PC dobiera się inaczej, przede wszystkim dobiera się jednostki raczej za małe niż za duże. Po pierwsze kwestia ceny, po drugie (ważne) zbyt mocna PC nie będzie pracować równomiernie, czyli będzie taktować w cyklu start-stop. Dzieje się tak ponieważ sprężarka PC ma pewną minimalną moc poniżej której wyłączy się , a po chwili włączy i tak w kółko.
Z punktu widzenia trwałości sprężarki optymalnie byłoby aby PC pracowała non-stop na minimalnej mocy, zresztą zużywając odpowiednio mało prądu. Wiele osób ma obawy co będzie w naprawdę ciężką zimę.... i magicy wciskają im wynalazki po 11 kW na domek. Tak naprawdę nawet przyjmując że w każdym sezonie trafi się zima z mrozami po 25 stopni, to i tak lepiej kupić mniejszą PC która w razie potrzeby wspomoże się grzałką. Ona włączy się na kilkanaście sekund, parę razy na godzinę.... Koszt prądu poniesiesz TYLKO wtedy, natomiast kupując przewymiarowaną pompę zapłacisz na pewno więcej.
Jeszcze raz zaakcentuję: trzeba znaleźć sprzedawcę który podejmie się obliczenia tej mocy.................... ale na podstawie moich doświadczeń coś mi mówi że dla Ciebie doradziłby 8 kW......