Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.05.2023 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Bo to ma sens, tylko pod warunkiem jak robisz "analize" swojego przypadku, przy zachowaniu niezmienionych warunkow eksploatacji. Porownywanie tego pomiedzy roznymi uzytkownikami jest calkowicie bez sensu
  2. sezon zakonczylem wczesnie, katastrofa alpejska '22, ale za to rozpoczalem pozno, bo w polowie maja, tez alpejskim wypadem tym razem obylo sie bez katastrof, ale oczywiscie male fakapy byc musialy. zaczelo sie juz po kilku pierwszych kilometrach. zauwazylem, ze zgubilem zakretke zbiorniczka plynu tylnego hamulca. szczesliwie gumka sie ostala na miejscu, wiec temat zalatwilem jakims kapslem od butelki i trytka. od samego poczatku czulem dziwne 'przelamanie' w ciasnych zakretach, ale obwinialem za to nowa opone na przodzie. zawsze kiedy zakladalem nowe opony to byl efekt takiego bardziej wyraznego, agresywnego kladzenia sie moto. myslalem ze to wlasnie to. tylnej opony nie zmienialem, bo miala jeszcze przynajmniej polowe bieznika, ale po tygodniu jezdzenia okazalo sie, ze bieznik sie skonczyl byla sobota po poludniu i zdalem sobie sprawe, ze nie ma opcji zebym dojezdzil kolejny tydzien z opona, ktora juz jest w takim stanie. szczesliwie udalo mi sie namierzyc sklep jakies 30-40km od miejsca gdzie wtedy bylem, ktory nie dosc ze mial opone na stanie, to jeszcze mi zamontowali na poczekaniu. a bylo juz po 16. po kilku dniach bylem juz na 90% przekonany, ze to przelamanie w ciasnych zakretach to jednak problem z lozyskami glowki ramy. kiedy pierwszy raz tuz po odpieciu pasow transportowych wytaczalem motocykl z busa i poczulem opor na kierownicy, wmawialem sobie ze zahaczylem o cos na podlodze, poniewaz po pierwszym ruchu kierownicy wszystko wydawalo sie okej. pozniej przy tej samej czynnosci juz bylo czuc opor prze kilka pierwszych ruchow i tu juz wiedzialem co sie swieci. we srode, w drugim tygodniu jezdzenia juz postanowilem odpuscic ostatni planowany dzien jazdy w czwartek, poniewaz kierownica ewidetnie stawiala juz wyrazny opor podczas kazdego skrecania, motocykl nie chcial tez przez to stabilnie jechac na wprost. najgorzej bylo w ciasnych nawrotach zero stabilnosci, a to zawsze moje ulubione zakrety. rozebralem dziada drugiego dnia po powrocie i rzeczywiscie, okazalo sie, ze do dolnego lozyska dostala sie woda, ktora wyplukala smar i rozpoczela proces korozji. nie mialem lozysk pod reka, wiec po prostu przemylem je nafta i naladowalem nowym smarem, na razie wszystko chodzi jak trzeba, ale juz zamowie na zas nowe lozyska. ogolnie motocykl, szczegolnie silnikowo w porownaniu do ostatniej eskapady, spisal sie super. zrobilem jakies 1800km. po zlozeniu silnika doslownie przejechalem sie 15km na tydzien przed planowanym wyjazdem, wiec moje pierwsze kilometry po dojechaniu na miejsce byly takie dosc niepewne polowa maja to troche wczesnie na Alpy. wiekszosc wysokich przeleczy otwierane jest dopiero na poczatku czerwca a nie ma tez jakichs wiarygodnych informacji o tym czy juz cos jest otworzone czy nie. zdarzylo mi sie, ze byly informacje ze jakas przelecz jest jeszcze zamknieta a juz byla otwarta i bylo tez odwrotnie, miala byc otwarta a okazalo sie, ze nie byla. to utrudnia tez znaczaco mozliwosci przemieszczania sie po gorach i trzeba wybierac drogi okrezne. pogoda nie byla zla, ale tez nie rozpieszczala. mimo wszystko okazala sie duzo lepsza niz wskazywaly na to prognozy, na cale szczescie. wyjazd uwazam za udany ps. google maps. uzywam ich jako nawigacji. w 99% przypadkow jest git, ale to jak regularnie mnie laduje w jakies polne, nieutwardzone drogi, to jakis niesmieszny zart. wymysla skroty, ktore realnie zyskuja moze pol kilometra albo minute i ladujesz na jakiejs drodze polnej albo takiej ze dwa auta maja problem sie minac, choc rownie dobrze moznaby po prostu pojechac glowna droga. raz zdarzylo sie w nocy, ze nawigacja zrobila sobie taki bezsensowny skrot, wbila mnie w waska drozke, gdzie ledwie miescil sie bus, ale ze byl srodek nocy to uznalem, ze spoko, nic nie bedzie jechac. gorzej ze po 500m zaczela sie polna droga i w oddali widzialem wertepy, ktorych nie odwazylbym sie przejezdzac autem. cofanie 500m bo nie bylo gdzie zawrocic i nadrabinie kilku km nazad do glownej drogi. motocyklem zdarzylo sie podobnie dwa razy. wyznaczylem sobie trase przez jakies tam interesujace mnie drogi, ktore pozniej okazywaly sie jakimis lesnymi wertepami i trzeba bylo wracac
  3. miałem podobne rozważania, jak koleżanka kupowała samochód i jej wymaganiem było żeby mało palił. A to był ich drugi samochód w domu dla niej na dojazdy do pracy po 5km w jedną stronę. W takich warunkach to ja bym w ogóle nie patrzył na spalanie tylko na inne kwestie, awaryjność, dostępność i ceny części, koszt ubezpieczenia, a w przypadku już starszej używki, to po prostu stan i co jest do zrobienia, bo tu będą dużo większe różnice w kosztach. A spalanie przy takich przebiegach będzie prawie bez znaczenia. Oczywiscie mówiąc o normalnych miejskich autach czy kompaktach, a nie Dodge'u RAMie.
  4. Coś w tym jest ale tak nie do końca. Dokładnie podobne przeliczenia robiłem rok temu jak zaczynałem się przymierzać do zmiany samochodu. Przeliczyłem sobie ilość przejeżdżanych kilometrów rocznie za ostatnie 15 lat i stwiedziłem że w moim przypadku spalanie to nieistotny parametr. Nawet jakby nowy palił o połowę więcej to dla 50zł miesięcznie zamiast emerytowozu wolę wybrać rakietę
  5. 3 punkty
    W obu przypadkach, czyli 1.5 TSI i 2.0 TDI 115 KM jest ta sama skrzynia dq200, dlatego moment obrotowy w najsłabszym 2.0 TDI został ograniczony do 250 Nm. Owszem, skrzynie znoszą ciut więcej, ale i tak nie grzeszą żywotnością i są uważane za najsłabsze obecnie DSG w VAGu. Jest duża szansa, że przy tych 5 latach eksploatacji trzeba będzie robić sprzęgła. Odnośnie spalania zasięgu itd, nie porównujmy Kodiaq, czy innego klocka do plaskacza na autostradzie, bo to logiczne, że klocek spali dużo więcej, szczególnie, jak ktoś lubi jechać w opcji PH stajl. Octavia ma 50 L zbiornik i takim 1.5 TSI można 700-800 km po samych autostradach zrobić, nie wiem w czym jest problem. Ogólne spalanie między 2.0 TDI i 1.5 TSI to 1, może 1,5 L/100 max, a zobaczymy który szybciej się odsprzeda za te 5-6 lat i za ile, bo kilkuletni diesel będzie jeszcze za drogi dla człowieka na wieś po bułki do sklepu, a w mieście może się okazać, że dieslem tylko po obrzeżach i dalej nie wjedzie. Jak dla mnie ze względu na różnicę w wyposażeniu brałbym 1.5 w Octavii.
  6. Jedziemy dalej zrobiona łazienka (zostały detale), komin i płytki w kuchni. PRZED: PO:
  7. Według mnie trochę bez sensu to rozwiązanie, bo daje pole do interpretacji jak się powinno zachować. W Danii jest to popularne rozwiązanie, z tą różnicą że te "szykany" są nieprzejezdne (są to obszary "zielone") i pierwszeństwo jest kwestią kultury = nie ma z tym problemu. Sam mam ze dwie takie koło "chaty". Dodatkowo z prawej strony często jest miejsce na przejazd jednośladem (rowerem).
  8. Zdrowy rozsądek reguluje i kultura na drodze, ja bym zwolnił i zobaczył co robi drugi.
  9. 2 punkty
    Miałem 1.5TSI 150 z DSG w Golfie VII i w mieście, na krótkich odcinkach, bez żadnego zamulania, ani nawet patrzenia na spalanie to nigdy nie przekroczył średniego spalania na poziomie 8. Najczęściej było pomiędzy 7, a 7.5. W trasie natomiast bez żadnego problemu schodził poniżej 6, a jak się postarałem to poniżej 5. Twój wzrost spalania wynika z budy, a nie silnika.
  10. 2 punkty
    Tylko, ze ta roznica wynika glownie z tego, ze masz traz SUVa a nie z samego silnika.
  11. Jak Cie stac na Superba i Ci sie podoba, to kup Superba i tyle "Mordowanie" sie przez X lat z Dacia, tylko po to, zeby hipotetycznie zaoszczedzic troche $$$ jest wg mnie bez sensu w takiej sytuacji. Czy ta roznica na poziomie ok 1kPLN/msc jakos znaczaco wplynie na Twoja sytuacje materialna? Ogolnie to rozwazania z gatunku troche science fiction, bo przez te 5-6 lat moze sie jeszce tyle wydarzyc, ze szkoda sobie tym zawracac glowe. A juz szacowanie wartosci rezydualnej w obecnej sytuacji na rynku moto IMHO kompletnie nierealne.
  12. moze to poprostu jest tak, ze jak całe zycie człowiek uczy się samodzielnosci i takich "życiowych" umiejętności typu pranie, mycie przedmiotów, używanie wyszukiwarki. to BMW nie dotyczy - i tam motocykl myje się szamponem z rogu jednorożca, a ciuchy pierze w chmurach... a google staje się płatne i dlatego potem czytasz pytania czym czyscicie wyswietlacz, czym pierzecie ciuchy moto czy jak kupić winietę 😄 Za to bez problemu publikujesz fotki "Polatane" na swoim podjezdzie... albo inne z d... gdzie motocykl zasłania cały interesujący widok OT sie zrobił. Powyzsze to oczywiscie szydera Co do zlotów - to nie przepadam za tłokiem i korkami. Dlatego przejazdy w kolumnie mnie srednio interesują. Tak samo tez przezywanie tego ze mam jakiegos KTMa czy Tigera i omawianie kazdej srubki. Pewnie na zlot fanów Ducati Pantah bym pojechał. Albo nawet na BMW R80G/S czy R100 G/S pooglądać 40 letnie sprzęty i moze jakis kupić. Ale w kontekscie uzytkowych sprzętów jakich są tysiące:? Nie bardzo
  13. a będę. bo jestem na grupie i mam GSa (taki wiek - 40+ pykło, wolno mi) i jestem przerazony... byłem na wielu grupach - razem z wieloma modelami ktore miałem, ale GSiarze jak amelinium... dumni ze swoich maszyn jak nikt, ale najostrzejsze szpadle w szopie to nie są
  14. Jest jeszcze jeden aspekt-mniejsze spalanie to mniejsza emisja CO2 a jako, ze tu sami miłośnicy UE to powinno to być brane pod uwagę w 1-szym rzędzie
  15. Swego czasu kupiłem Golfa, bo: 1. Miał najniższe spalanie względem konkurencji (patrz temat wątku) 2. Miał najlepsze stawki ubezpieczenia u dealera względem konkurencji 3. Miał najlepszy plan serwisowy (za darmo) wśród konkurencji 4. Miał najlepszy leasing (prawie darmo) wśród konkurencji 5. Dodatkowo (tego nie wiedziałem przed zakupem), okazało się, że opony są w jakimś mega popularnym rozmiarze, dostępnym prawie za grosze Chociaż Golf oczywiście nie był najtańszy, to jednak jego używanie przez planowane 4 lata była zdecydowanie najtańsze. A że jeszcze dobrze trzyma wartość, to dosłownie na nim zarobiłem przy odsprzedaży i po odliczeniu podatków. Może punkt "1" nie jest najważniejszy, ale jednak liczy się jako całość układanki i nie jest niczym złym zaczynanie kalkulacji od niego. Niby niedużo jeździłem, zawsze było drugie auto, ale jednak o ile pamiętam, natrzepałem 57kkm przez 4 lata. A niektóre wyjazdy to był dziwny spontan (typu nad morze z rana i powrót wieczorem) i bym tego nie zrobił jakby w garażu stał jakiś smok, bo by było szkoda kasy. A obecne auto które mam, zdecydowanie nie należy do ekonomicznych wyborów, a jednak baaardzo cieszy niskie zużycie paliwa. Wolę wydać na hotdogi na stacji niż na bajurę.
  16. bad idea Najlepiej skasować auto. Mi sie przypadkiem udało przez nieuwagę. I problem moralny zniknął.
  17. Rocznie zużywam około 2000 litrów paliwa (w jednym samochodzie). Czego się dowiedziałeś o moim samochodzie? 😁
  18. Średnia jest średnią i tyle. Jest dość miarodajnym wskaźnikiem.
  19. Widziałem że dbasz o to by mu ciśnienie nadmiernie nie spadło.
  20. Zauważyłem że wiele osób patrząc na zużycie paliwa, skupia się wyłącznie na wskaźniku "litry/100km". Tymczasem na stacji paliw nie płaci się za litry/100km, ale po prostu za litry. Ktoś kto jedzie do pracy 5km i ma samochód który pali 25/100km zużyje tyle samo paliwa, ile ktoś kto jedzie do pracy 25km i ma samochód który pali 5l/100km. Podsumowanie że w prywatnym samochodzie rocznie zużywam np. 700 litrów paliwa niesie dla mnie jakąś informację o kosztach korzystania z samochodu (przy dzisiejszych cenach to 4,5 tys. zł), w przeciwieństwie do wskaźnika l/100km. W tym przykładzie zmiana samochodu na oszczędniejszy o 20% zmniejszyłaby koszty użytkowania o 900 zł rocznie, co nijak się ma do dzisiejszych cen samochodów.
  21. Nie jestem fan boyem Dacii a piszesz do mnie jakbym miał się pokroić za to auto. Auto jak lodówka bez podniety, ale zawsze dowiezie na miejsce i ma niskie koszty ekspolatacji. Dlatego też autor pytał czy warto dołożyć do Superba to ja powiem, że tak jeśli Cię na niego stać. Nie kupisz teraz nowego samochodu z taką przestrzenią za taką cenę. Ilość sprzedanych egzemplarzy, w tym w bogatej Germanii wskazuje, że to dobry prosty samochód.
  22. Też tak uważam ale nie pcham się na siłę w tym miejscu gdy ktoś jedzie z naprzeciwka.
  23. Ja w zeszłym roku kupiłem dla żony 1.0 tce 110 km, bezpośredni wtrysk, silnik taki jak nissanie juke. Ma drobne gifty i realnie przyśpiesza 10.8 do setki. Są filmy na UTubie. Spalanie względne 5-7 na 100. Dynamika przyzwoita na poerwszych trzech biegach 😅 Jeżeli się wahasz to podam Ci minusy: - słabe wyciszenie (można poprawić) - słabe głośniki (można wymienić) - przeciętna dynamika Plusy - nienajgorsze media (Android Auto) - dobre światła - wysoki prześwit - pojemność bagażnika/kabiny całkiem ok - spoko spalanie Przebieg po roku to około 8 kkm i zero problemu z gpf przy jeździe miejskiej (przedszkole-dom). Jak masz pytania to pytaj.
  24. To wszystko jest mało ważne. Ja patrzę głównie na zasięg 😌
  25. Każdy powinien jechać swoim pasem.
  26. 1 punkt
    Ile kg ważył samochód z 1.4 tsi a ile waży ten z 1.5 tsi? Co do wysokości/oporów powietrza myślę, że już nie musimy się przekonywać ;).
  27. Tu nie wolno zapominać, że wyprodukowanie samochodu pewnie emituje więcej CO2, niż ten samochód w ciągu całego swojego życia. Dlatego kupuję samochody spoza UE, żeby nie produkować w Europie CO2 i uratować ją przed globalnym ociepleniem
  28. Każdy ma inną perspektywę. Dobrą miarą jest całkowity koszt eksploatacji za 1 km ale nie sprawdza się dla niskich przebiegów. Natomiast dla konkretnego przypadku można liczyć i porównywać zł za km i zł za rok posiadania. Mnie przy przebiegach rocznych rzędu 30-35 kkm rocznie interesuje głównie całkowite zł za km i w ten sposób porównuje auta, jeśli chcę ekonomicznie podejść do tematu.
  29. Przecież @mrBEAN ma Subaru
  30. Ja do tego podchodzę inaczej. Moje auto pali średnio 3l więcej na setkę od innych. To jest jakieś 4 tys więcej rocznie. Dwóch użytkowników to daje 200zl miesięcznie. Szkoda sobie tym zawracać głowę.
  31. @irishpiter O skrzynie się nie bój, spokojnie wytrzyma. Sprzęgło seryjne ma 220 mm i jest robione przez Sachsa, natomiast LUK robi do modeli 122 i 125 KM sprzęgło 230 mm z szerszą okładziną, a samo koło zamachowe jest przystosowane pod 230 mm. Moje stare nie było zużyte, na docisku jeszcze ślady toczenia, a okładzina gruba, tylko właśnie zbyt mały moment przenosi. Za to LUK dużo, dużo lepiej.
  32. Dokładnie tak jest, skoro już wyciągamy bzdurne wnioski . U mnie: główne auto ma kartę paliwową, więc koszt mnie nie interesuje, drugie zużywa "darmowe kWh" a trzecie nie ma komputera . Czyli w sumie podobnie .. nie mam kosztów, więc nie mam samochodu.
  33. Niektórzy podają zużycie paliwa nie jako wprost zużycie na jednostkę odległości, ale ile kilometrów przejedzie na litrze. Ale informacja ile litrów (czy kWh) na 100km jest chyba najlepsza - każdy robi inne odległości, można auta jakoś porównać Tak jak z pralką czy zmywarka - dla mnie lepsza jest informacja że zużywa 950 czy 1100W na cykl (i tu podane że standardowe pranie 40C czy zmywanie) niż roczne zużycie 200kWh - jeden używa pralki raz na tydzień, u drugiego lecą 2 prania dziennie, trzeci pierze delikatne rzeczy a czwarty ręczniki w gorącej wodzie.
  34. Jeździłem kiedyś Fiatem SC za granicą bez polskiego BT przez kilka lat. Co roku robiłem lokalny "przegląd", gdzie właściciel warsztatu pisał odręcznie że mój samochód jest "roadworthy". Po przyjeździe do PL wjechałem na "pierwszą" stację diagnostyczną i zrobiłem polskie BT. Za granicą ukradli mi przyczepę kempingową. Wyrejestrowałem. Po ponad roku się odnalazła - też za granicą. No i oczywiście przyjechała na lawecie do PL. A mogłem przecież kupić stare blachy na allegro i dowieźć na kołach 😁
  35. Na podstawie rocznego zużycia paliwa można postawić teorię, że taki np. @format albo @mrBEAN w ogóle nie mają samochodów.
  36. Jak przestał brać, czy tam mu się pragnienie mocno zmniejszyło, sprzedać i tyle. Najlepiej handlarzowi. Co z tego, ze ja thp skasowałem jak po naprawie i tak warsztat pogonił je do ludzi. Tyle, ze ja nie musiałem się z tym bujać i przejmować za miesiąc wscieklym telefonem w niedzielę przy obiedzie.
  37. No wiesz, ja swoją analizę przeprowadziłem na szerszą skalę. Oto niuanse które być może są pomijane a w patrząc na całość robią różnicę -ubezpieczenie obecnego pojazdu to powiedzmy kwota 1200 OC bo już mi nie zależy, jak będzie nowe to jak wypełniałem kalkulatory online niestety poniżej 6000 się zejść nie uda bo trzeba wziąć AC+OC -opony w moim przypadku problemem jest nie ilość przejechanych kilometrów a "wiek" opony i też różnica 500zł na sztuce (2000komplet) kontra 1200zł sztuce (4800komplet) -jeżeli chodzi o paliwo to ten sam samochód o aerodynamice cegły wersja emeryt w gnojówce 7-9L/100 a w benzynie w wersji rakieta 9-11L/100, jest też wersja z prądem ale tego rozwiązania nie brałem pod uwagę (w prądzie praktycznie bym jeździł za darmo ładując z fotowoltaiki a auto 99,8% czasu parkuje w garażu) -tak samo napęd, w wersji ośka lżejszy mniej pali ale w zimie bym tym nieraz nie był w stanie wyjechać z pod domu, czyli musi być cięższy ale 4x4 -miałbym jeszcze więcej przykładów...... Naprawde te rozważania trzeba wziąć pod uwagę na szerszą skalę
  38. 1 punkt
    Czysto że mucha nie siada 😁
  39. @irishpiter Mam przedlifta 1.4 jeszcze z mocą 122 KM (jedyna różnica między Twoim, to pompa wtryskowa i u mnie Euro5, u Ciebie Euro6), cały osprzęt, sprzęgło, skrzynia te same. Najpierw zrobiłem soft na 160 KM i 250 Nm (to było takie delikatne, bo seria wypluła 127@228), minimalnie podnieśli boost z 0,8 bar na 0,9 bar i przesunęli na obrotach, żeby mocy trochę urosło. Jeździłem tak od 90 kkm i przy ok 113 kkm zaczęło lekko uślizgiwać sprzęgło na 5 i 6 biegu przy 2200 rpm i but w podłogę. Spokojnie jeszcze zrobiłem trasę do Czarnogóry i pojeździłem kilka miesięcy po okolicy, wymieniłem sprzęgło na większe przy ok 128 kkm. Następnie trafiłem za grosze prawie nową turbosprężarkę od 1.4 150 KM (minimalnie większa na wyjściu) Przełożyłem i dałem chłopakom na dalsze dłubanie. Tu już dmuchnęli więcej (seria 150 KM ma 1,2 bar, u mnie jest 1,3 bar), co dało 176 KM i 302 Nm według hamowni. Sprzęgło (to większe) klei wyśmienicie i tu nie będzie problemu, skrzynia myślę, że też sobie poradzi, bo staram się nie dusić jej z niskich obrotów wykorzystując pełny moment obrotowy. Mimo wszystko jeździ się dużo przyjemniej, nie ma strachu przy wyprzedzaniu, a i czasem jak lejce z rąk wypadną, to... można szybciej prawko stracić. Z tego co wiem, na seryjnej turbosprężarce wyciągają do 165 KM i 265 Nm, ale to jest kres dla małej turbinki i trochę ją męczy.
  40. Zadnej informacji ta wiadomosc nie niesie dopoki nie wiemy jakie masz roczny przebieg.A to juz jest to samo co l/100km Jeden zuzyje rocznie 700 litrow do przejechania 7kkm a drugi 12kkm.Bez tej wiedzy obydwoje maja tak samo ekonomiczny samochod.
  41. Zależy od marki i tego co chcesz przedłużyć. VAG ma dwie usługi , obydwie to koszt około 400zl na rok.
  42. Może i tak. A może akurat masz stary walający się głośnik? Po co kupować, jak można użyć stary.
  43. Głównie to pewnie będzie dotyczyło jakiś starych aut typu Syrena czy Warszawa, które już pewnie fizycznie nie istnieją, no i dla aut powyżej 40 lat ciągłość OC nie jest wymagana...
  44. Nie o to chodzi. Ja jeżdżę na motocyklu, żeby jeździć, a nie gadać o tym, więc stanie i gadanie, to dla mnie strata czasu. A że nie lubię tłumów i obcych ludzi, to mi zlotów nie żal. Wysłane z mojego SM-S908B przy użyciu Tapatalka
  45. 1 punkt
    Osłona komputera 😁😊
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.