Długość i częstość załączania się danego źródła ciepła (tutaj najprostszego do ogarnięcia bo czysto elektrycznego) zależy od emisji ciepła z tego budynku. Więc jak przy utrzymaniu temperatury wewnątrz powiedzmy +20*C, przy zewnętrznej +5*C, bez wiatru, słońca potrzeba dostarczać 5 kW ciepła w każdej sekundzie, to tyle też prądu musisz zużyć w swoich grzejnikach niezależnie od ich budowy.
Straty ciepła przez daną przegrodę, zależą głównie od różnicy temperatur tak dla przypomnienia.
Mam nadzieję, że już wyczuwasz że nie będzie specjalnej różnicy w zużyciu prądu pomiędzy różnymi grzejnikami elektrycznymi bo to czy załączy się on co minutę na minutę, czy co dwie na dwie to bilans będzie podobny.
Piszę podobny bo niewielkie różnice mogą wystąpić przez histerezę działania takiego grzejnika i jego sterowania. Działają one najczęściej w trybie on/off i szczególnie gdy masz nadmiar mocy, także takiej zakumulowanej w samym grzejniku, to mogą występować niepotrzebne dla komfortu przegrzania, a to już jest jakąś stratą. Najlepiej by było by sterownik płynnie zmieniał moc utrzymując temperaturę w budynku a wtedy grzejnik by uzupełniał potrzebną ilość energii, która ucieka z domu w danej chwili.