Na włoskich drogach przepaliłem bak japońskiego crossovera. Nazywa się dziwnie bo CX-30 2.0 e-Skyactiv g. Brzmi jak jakiś odrdzewiacz.
A może to przemyślane gdyż...to Mazda.
Nie wiem po co jest oznaczenie 2.0 skoro nie ma innej wersji, ale jest to silnik wolnossący (wow!) o mocy 122 KM, a przednią oś do pracy mobilizuje skrzynia manualna, 6-biegowa.
Jak auto wygląda? Użyję tego samego słowa ponownie...dziwnie. Maska jest długa jakby pod nią było 3.0 R6, a zwis tylny tak krótki, że ciężko uwierzyć, że to ma bagażnik...a ma, 430 l. Cztery walizki wchodzą.👍
Za kierownicą nie jest w żadnym stopniu "suvowato". Można siedzieć nisko, można ustawić fotel aby widzieć maskę, jest przytulnie, ale sam fotel jest zbyt gąbkowaty w środkowej części i jest jedynym zatruwaczem świetnego klimatu wnętrza. Dobra widoczność dzięki lusterkom montowanym na drzwiach, a nie na słupku A, szeroki podłokietnik środkowy przykrywający fest schowek, ręczny na guzik i sterowanie "info-rozrywką" za pomocą miłego w obsłudze pokrętła, które można naciskać, przesuwać...no świetna sprawa dla uczulonych na macanie szkiełek opuszkiem palca.
Ale to wszystko nieważne, Mazdy się kupuje (albo pożycza) żeby blacharze mieli pracę, a kierujący radość. Jeźdźmy.
Zacznę trochę od (krótkiej) d... strony. Poprzeglądałem ogłoszenia sprzedaży nowych Mazd i zgodnie z trendem ogólnym większość ma skrzynie automatyczne. Powiem wprost. Kupienie takiego auta w wersji A/T jest dobrowolnym i płatnym pozbawieniem swojego auta jego największej zalety. Lepiej pracującej skrzyni to...nie, że nie pamiętam, ale pomijając markę Honda i inne Mazdy to nie ma. Nawet włączanie wstecznego to czysta przyjemność dla dłoni. Jak skręcałem w powolne zakręty 90 stopni, które pokonuje się na "dwójce", ja redukowałem do "jedynki" (bez sensu), żeby czuć tą przyjemność. Czy da się zapomnieć o niewygodnym fotelu? Jasne!
Silnik to "klasyka rocka". 4 cylindry, 2 litry bez doładowania i powiem to setny raz. Turbo to jest dobre...do TVN, a nie do auta. Kulturalny, idealny napęd do tego typu samochodów. Osiągi są bez znaczenia, każdy może sobie porównać sekundy, konie, niutki, ale praca S&S jest super płynna, szybka i bezwibracyjna, a silnik pali naprawdę niewiele. W trybie weekendowa przejażdżka po wsi na dystansie ok. 660 km wyszło 5,7 l/100 km.
Nie umiem się zdecydować czy CX-30 ma bardziej sportowy czy komfortowy charakter zawieszenia. Może tak. Samo tłumienie jest w miarę komfortowe, ale za bezpieczeństwo w zakrętach bardziej odpowiada precyzyjny ukł. kierowniczy niż zawias. W porównaniu do SX4 S-Cross'a to Mazda jest bardziej dojrzała, ale mniej zdecydowana. Czy jest w związku z tym mniej pewna? Absolutnie nie!
Na koniec pytanie otwarte: Czy CX-30 niweczy sens istnienia Mazdy 3? Mam tam jakieś przemyślenia, ale jestem ciekaw Waszych...
Uwielbiam auta, które mają - jakąkolwiek - cechę, którą rozwalają system. I za skrzynię M/T kocham CX-30 (kocham tak naprawdę Mazdę, ale to post o modelu, nie marce).
Pozdrawiam.