Przejeździłem jeszcze całą poprzednia zimę na nich. I tak, to bardzo dobre opony, w 99.9% przypadków da się jechać po śniegu, tylko snieg śniegowi nierówny. I nadejdą takie warunki, że nie pojedziesz, u mnie ta jedna sytuacja przeważyła na decyzji, że nie założę wielosezonu. Bo w moich okolicach i na trasach na jakich jeżdżę to się może jeszcze nieraz zdarzyć, mieszkam przy drodze gminnej utrzymywanej na biało, 50 m od domu mam stromy podjazd, do domu mam 40 m drogi, która muszę sam odśnieżać.
To jest indywidualna decyzja każdego, i po kilku (bardzo udanych) próbach jednak wróciłem do opon sezonowych. Wolę mieć zimowki i nie musieć ich użyć, niż raz powtórzyć tą sytuację w której znalazłem się w czarnym lesie. Mam miejsce na trzymanie kompletu, dla mnie żadna różnica, zmiana to 20 minut, z korzyścią dla zdrowia. Ale rozumiem użycie i nawet polecam wielosezonowe, ale warto zdawać sobie sprawę, że jednak to kompromis.