Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Po co komu potrzebne alufelgi ?

Featured Replies

Napisano

> Czasami wyjaśnienie jes bardzo prozaiczne!

> Nie ma 19 calowych stalówek...

sa dojazdowki i nawet ostatnio myslalem, zeby je poszerzyc na 9 i 10J, ale troche drogie, ale jak dorwe takie bez opon w dobrej cenie to moze cos sie z tego urodzi wink.gif

Napisano

Wygląd to dla mnie sprawa drugorzędna, kiedyś byłem zwolennikiem stalówek. Nawet raz zamieniłem oryginalne alu na stalówki. Obecnie skłaniam się do alu. Raz, że się mniej gną, dwa w większych rozmiarach jest w zasadzie tak ograniczony wybór, że go nie ma. Powiedzmy 16 cali jest taką granicą, gdzie jest sens się zastanawiać nad stalówką. W dół coraz mniej alu mają sens w górę w zasadzie coraz mniejsza możliwość wyboru.

Natomiast jednak wbrew temu co tu napisano alusy dają możliwość obniżenia masy koła. Oczywiście nie te ozdobne, czy fabryczne. Mam w planach zjechać po ok 10 kg w stosunku o fabrycznych kół (inne felgi i opony). To się przekłada na komfort jazdy, przyspieszenie, hamowanie, zużycie paliwa.

Napisano

(...)

> Natomiast jednak wbrew temu co tu napisano alusy dają możliwość obniżenia masy koła. Oczywiście nie

> te ozdobne, czy fabryczne. Mam w planach zjechać po ok 10 kg w stosunku o fabrycznych kół

> (inne felgi i opony). To się przekłada na komfort jazdy, przyspieszenie, hamowanie, zużycie

> paliwa.

Powstaje pytanie, czy auto nie zostanie 10x zezłomowane, zanim inwestycja zacznie się zwracać. wink.gif

Swoją drogą, zastanawiałem się nad felgami ze strony 'ruskie felgi kute', gdzie najtańsze 16-tki można mieć w okolicach 600 zł/szt. ale ostatecznie uznałem, że szkoda kasy (zwłaszcza, że nie ma zbyt wielu rzetelnych opinii w sieci o tych felgach).

Napisano

> (...)

> Powstaje pytanie, czy auto nie zostanie 10x zezłomowane, zanim inwestycja zacznie się zwracać.

> Swoją drogą, zastanawiałem się nad felgami ze strony 'ruskie felgi kute', gdzie najtańsze 16-tki

> można mieć w okolicach 600 zł/szt. ale ostatecznie uznałem, że szkoda kasy (zwłaszcza, że nie

> ma zbyt wielu rzetelnych opinii w sieci o tych felgach).

paliwo się pewnie nie zwróci, ale takie rzeczy jak hamowanie, komfort, przyspieszenie - to rzeczy niewymierne.

Napisano

> Kołpaki wypadają i pękają,

no nie wszystkie wypadają - ja mam przykręcane śrubami z koła, więc spoko biglaugh.gif

> a nic tak pięknie nie wygląda na aucie jak kołpak z opaskami zaciskowymi:)

tak samo pięknie wyglądają alu delikatnej, ażurowej konstrukcji, przez które widać w tle usyfiony zacisk hamulca lub - o zgrozo - skorodowany bęben z tyłu sick.gifno.gif

Napisano

> odpowiem Tobie i pozostałym:

> ależ aluski też się utleniają, podobnie jak stalowe, tylko się czerwone nie robią, bo mało żelaza

> mają.

> pozd

No to przecież jest wiadome od chwili jak odkryto aluminium.

Napisano

> Po to by Kowalski miał jak wrócić swoim samochodem w wersji podstawowa podstawa z salonu do domu

Zaleznie od auta, u mnie wersja podstawowa miala alufelgi, chyba nawet producent nie przewidzial kol stalowych. Zreszta to dotyczy chyba wiekszosci aut z segmentu D.

Napisano

> A ile lat muszą mieć stalowe żeby zardzewiały, u mnie 6-cio letnie jak nowe, a jak zardzewieją to

> alu pewnie by już były w postaci puszek z Warką i w międzyczasie jakieś renowacje

> przechodziły.

Po 5 latach w Punto mialem juz rude po obwodzie przy srubach i w miejscu styku z kolpakami. Oczywiscie ta ruda jeszcze nie byla grozna, po prostu brzydko to wygladalo jakbo nie zakladac kolpakow.

Napisano

> A ile lat muszą mieć stalowe żeby zardzewiały, u mnie 6-cio letnie jak nowe

No u mnie po 6 latach juz wchodzila ladna korozja powierzchniowa (auto z korei) - jak widac, stalowka stalowce nierowna

Napisano

Jeżeli chodzi Ci o uzasadnienie techniczne dla posiadania "alumków" to sprawa jest prosta.

ABSOLUTNIE ŻADNEGO uzasadnienia technicznego dla pakowania "alusiów" do auta drogowego nie ma.

Wszelkie teksty o "lżeszych felusiach" to bzdury - poza wyczynówkami kutymi "alusie" są CIĘŻSZE od stalówek.

Większa wytrzymałość - kolejna bzdura. W połączeniu z problemami z ewentualnym prostowaniem i ceną, i naszymi drogami - argumentacja żadna.

"Lepsze chłodzenie hamulców" - oczywiście tu same rajdofce" są - brednia pełna - od spodu obręcz jest w pełni otwarta (a raczej byłaby, bo zwykle od spodu jest osłona tarczy h-c przed bryzgami wody - jakoś nie słychać o "tóńinkó" poprzez demontaż tych osłon - a pomogłoby i to ZDECYDOWANIE...

Prawdziwy powód podano niżej - szacun przed Ryśkiem...

Napisano

> Zmieniałem ostatnio letnie alu na zimowe stalowe i zacząłem się zastanawiać jakie właściwie zalety

> (oprócz wyglądu) mają alufelgi w porównaniu do felg stalowych ? Jakoś nie widzę ..

Alu- dla szpanu, wyglądu, lepszego samopoczucia i dreszczyku emocji czy ciągle są na miejscu jak rano schodzisz do samochodu

Kute- j/q + wytrzymałość

Stalowe "ozdobne" (kiedyś były takie głównie do offroad) - j/w + 5pkt do respektu zlosnik.gif

Napisano

> Zmieniałem ostatnio letnie alu na zimowe stalowe i zacząłem się zastanawiać jakie właściwie zalety

> (oprócz wyglądu) mają alufelgi w porównaniu do felg stalowych ? Jakoś nie widzę ..

oprocz "szacunu na dzielni" nie widzę zadnych. Stalowki w razie uszkodzenia tanim kosztem wyprostujesz , są tansze i co sezon mozesz miec inny wzór aludekli zlosnik.gif Poza tym dla takiego uzytkownika jak ja ktory traktuje auto jak bezduszne żelastwo do wozenia tyłka swiety spokoj i tania eksploatacja ma priorytet nad wyglądem

Napisano

Tyle ze "szacun przed Ryskiem" to bardzo wazny aspekt posiadania samochodu. Gdyby nie szacun to wszyscy by jezdzili Toyotami bo sa niezawodne albo Kiami bo sa tanie.

Napisano

> "Lepsze chłodzenie hamulców" - oczywiście tu same rajdofce" są - brednia pełna - od spodu obręcz

> jest w pełni otwarta (a raczej byłaby, bo zwykle od spodu jest osłona tarczy h-c przed

> bryzgami wody - jakoś nie słychać o "tóńinkó" poprzez demontaż tych osłon - a pomogłoby i to

> ZDECYDOWANIE...

Mylisz się. Sprawdź przewodność cieplną stali i aluminium. Jak myślisz, dlaczego radiatory w elektronice nie są zrobione ze stali?

Tak się składa, że w swoim aucie mam dość niewielkie tarcze, dwa porządne hamowania, odpuszczenie hamulca i po chwili duzo gorsza reakcja na hamulec. Po założeniu alufelg hamulce zdecydowanie mniej się grzeją i zdecydowanie szybciej chłodzą nawet jak już je zagotuję.

Ale jeśli ktoś nie upala to rzeczywiście mało znaczący argument.

Napisano

> Tyle ze "szacun przed Ryskiem" to bardzo wazny aspekt posiadania samochodu. Gdyby nie szacun to

> wszyscy by jezdzili Toyotami bo sa niezawodne albo Kiami bo sa tanie.

Oj, dawno w PL nie byles....

W PL nie psuja sie Skody a tanie sa Dacie. Zapamietaj dobrze ok.gifzeby.GIF

Napisano

> Mylisz się. Sprawdź przewodność cieplną stali i aluminium. Jak myślisz, dlaczego radiatory w

> elektronice nie są zrobione ze stali?

Wytłumacz mi proszę, ciemnemu stworzeniu, jak się ma przewodność stali do przewodności stopu aluminium w kontekście obręczy kół pojazdu samochodowego ?

Ciemny jak kwit na węgiel jestem zapewne, bo mi przez te ....ście lat NIGDY obręcze się w wyniku hamowania nie nagrzewały, w odróżnieniu od samych hamulców, które a i owszem do koloru jasnowiśniowego miewały okazję nie raz...

> Tak się składa, że w swoim aucie mam dość niewielkie tarcze, dwa porządne hamowania, odpuszczenie

> hamulca i po chwili duzo gorsza reakcja na hamulec. Po założeniu alufelg hamulce zdecydowanie

> mniej się grzeją i zdecydowanie szybciej chłodzą nawet jak już je zagotuję.

Gdybyś przyjacielu bazował na hamulcach, których zasadą działania byłaby konwersja energii kinetycznej na ciepło _I_ jej oddanie "w powietrze i na dokładknę od tempa oddawania tegoż ciepła zależałaby w 100% skuteczność h-ców, to miałbyś drogę hamowania jak ten titanik, albo i lepszą.

Istotą działania h-ców jest zamiana energii kinetycznej w ciepło i jej ZMAGAZYNOWANIE (przeczytaj to uważnie, kilka razy!) w tarczach/bębnach h-cowych, skąd STOPNIOWO jest ona oddawana do otoczenia.

Na tej samej zasadzie działa zreszną w znacznym stopniu np układ chłodzenia silnika. Układ chłodzenia procesorów zresztą też ;-)

To, że masz gooofniane h-ce wynika - jak słusznie zauważyłeś - z małych tarcz. Małe tarcze = mała pojemność cieplna układu = słaba efektywność po którymś-tam hamowaniu z kolei, bo jego pojemność się wyczerpuje.

To również słaba efektywność przy pierwszym hamowaniu ale z prędkości powyżej przeciętnych - mała powierzchnia i ograniczone przewodnictwo cieplne szybko wyczerpują pojemność układu.

Samochody wyczynowe nie dlatego mają olbrzymie tarcze h-cowe, żeby się świnie pod remizą do nich smażyły, tylko po to, że pojemność takiego układu jest zarąbiście wielka w porównaniu z pojemnością cieplną układu "dla maluczkich".

To, że dostrzegłeś "zdecydowanie mniejsze grzanie się i skuteczność swoich h-ców" to WYŁĄCZNIE siła Twojej sugestii. W praktycznym użyciu h-ców zwykłego "pożeracza szos" założenie obręczy choćby o "pełnej przelotowości" g... da - przewietrzanie h-ców i tak będzie na bardzo zbliżonym poziomie do tego, jakie jest przy pełnej obręczy - za przewietrzanie odpowiada ruch pojazdu, a nie przeciąg wokół tarczy.

Zauważ chociażby, w jaki sposób skonstruowane są tarcze wentylowane - przepływ odbywa się na zasadzie siły odśrodkowej PRZEZ ŚRODEK TARCZY.

Napisano

> Tyle ze "szacun przed Ryskiem" to bardzo wazny aspekt posiadania samochodu. Gdyby nie szacun to

> wszyscy by jezdzili Toyotami bo sa niezawodne albo Kiami bo sa tanie.

Misiu kolorowy, pytanie było o RACJONALNE przesłanki posiadania obręczy ze stopu.

Te są tylko jedne, ale też bardzo miałkie:

Poza obręczami do off-roadu praktycznie nie ma obręczy stalowych powyżej średnicy 16" (szukałem, szukałem i się nie doszukałem w sensownych okolicach).

A - wbrew pozorom - jest "nieco" aut, które MUSZĄ mieć obręcze o średnicy 17" i więcej i nie ma po temu musu bo "gangsta' look musi być" - mniejsze nie wejdą na tarcze h-cowe.

W związku z powyższym w pewnych - nielicznych dodajmy - autach MUSZISZ stosować obręcze ze stopu, aczkolwiek wynika to z braków na rynku.

Obręczy stalowych na takie auta brak, bo to zazwyczaj sprzęty "górnopółkowe" i obręcze ze stopu są tam w std, a właściciele muszą mieć "szacun przed ryśkiem", bo jak to tak - furacz za 200 klocków "w kołpaksie" ? :-)

Napisano

> No to przecież jest wiadome od chwili jak odkryto aluminium.

to po co pisze że nie korodują ? smile.gif a później jednak że tak ?

młodym w łbach przewraca smile.gif

tongue.gif270751858-jezyk.gif

Napisano

Sibui, proszę, nie ciągnij tematu w nieodpowiednią stronę. Mówię ci o DOŚWIADCZENIACH z felgami ze stopów lekkich w różnych autach (ostro traktowanych w sporcie). hamulce grzeją się szybciej przy stalówkach. W niektórych autach nawet zdecydowanie szybciej.

> Wytłumacz mi proszę, ciemnemu stworzeniu, jak się ma przewodność stali do przewodności stopu

> aluminium w kontekście obręczy kół pojazdu samochodowego ?

wikipedia i gógl rulez. Z tego co pamiętam alu (czyste) ma 4x wyższy współczynnik lambda.

> Ciemny jak kwit na węgiel jestem zapewne, bo mi przez te ....ście lat NIGDY obręcze się w wyniku

> hamowania nie nagrzewały, w odróżnieniu od samych hamulców, które a i owszem do koloru

> jasnowiśniowego miewały okazję nie raz...

Nie... teraz to chyba nie tylko ja się podrapałem w głowę.

Przejedź kawałek po trasie, zatrzymaj się ze 100 km/h i złap za obręcz (najlepiej w okolicach śrub). Uwaga, nie odpowiadam za poparzenia, podobno twoje felgi się nie grzeją.

> Gdybyś przyjacielu bazował na hamulcach, których zasadą działania byłaby konwersja energii

> kinetycznej na ciepło _I_ jej oddanie "w powietrze i na dokładknę od tempa oddawania tegoż

> ciepła zależałaby w 100% skuteczność h-ców, to miałbyś drogę hamowania jak ten titanik, albo i

> lepszą.

Ale przeciez taka jest zasada działania hamulca. tarcie-ciepło. Trzeba to ciepło jak najszybciej oddać do otoczenia a nie magazynować w układzie hamulcowym. Chyba wiesz, że przeciętny układ hamulcowy ma ograniczenia temperaturowe (płyn, tarcze, klocki) im szybciej od tych tarcz odprowadzimy energię cieplną tym szybciej hamulce wrócą do swojej optymalnej temperatury pracy.

> Istotą działania h-ców jest zamiana energii kinetycznej w ciepło i jej ZMAGAZYNOWANIE (przeczytaj

> to uważnie, kilka razy!) w tarczach/bębnach h-cowych, skąd STOPNIOWO jest ona oddawana do

> otoczenia.

Ale po jaką cholerę ja mam to magazynować? przecież zbyt mocno rozgrzane hamulce zawsze działają gorzej.

Im szybciej oddam to ciepło tym lepiej. A aluminiowy radiator przykręcony do tarczy hamulcowej zrobi to lepiej niż stalowy.

> Na tej samej zasadzie działa zreszną w znacznym stopniu np układ chłodzenia silnika. Układ

> chłodzenia procesorów zresztą też ;-)

Tylko tutaj mamy coś takiego jak temperatura pracy (zarówno procesor jak i silnik ma ją wyższą niż przeciętna temperatura otoczenia) Poza tym to jest argument na twoją niekorzyść ponieważ zarówno chłodnice jak i radiatory przy procesorach są wykonane z materiałów o wysokim współczynniku lambda (alu lub miedź).

> To, że masz gooofniane h-ce wynika - jak słusznie zauważyłeś - z małych tarcz. Małe tarcze = mała

> pojemność cieplna układu = słaba efektywność po którymś-tam hamowaniu z kolei, bo jego

> pojemność się wyczerpuje.

Pojemność tego "wiadereczka" jest odpowiednia jeśli założę grubszy szlauch do odprowadzania dolewanej cały czas wody.

rozumiesz porównanie?

> To również słaba efektywność przy pierwszym hamowaniu ale z prędkości powyżej przeciętnych - mała

> powierzchnia i ograniczone przewodnictwo cieplne szybko wyczerpują pojemność układu.

wyjaśnij proszę zdanie o słabej efektywności podczas pierwszego hamowania. Według mnie zimny, cywilny hamulec działa lepiej niż rozgrzany (pomijając korozję tarcz).

czy nie potrafisz dostrzec tego, że obręcz ze stopów lekkich przykręcona dość mocno do tarczy to też część układu? w dodatku nieosłonięta, dość szybko wirująca, dobrze przewodząca część układu.

> Samochody wyczynowe nie dlatego mają olbrzymie tarcze h-cowe, żeby się świnie pod remizą do nich

> smażyły, tylko po to, że pojemność takiego układu jest zarąbiście wielka w porównaniu z

> pojemnością cieplną układu "dla maluczkich".

Nie mów nic proszę o samochodach wyczynowych, bo one mają ograniczenia i w większości przypadków hamulce nie są większe niż seria. Ale to oczywiście tylko przepisy tongue.gif

Ogólnie im większa tarcza tym lepiej, z tym nie sposób się nie zgodzić, ale... coś za coś palacz.gif

> To, że dostrzegłeś "zdecydowanie mniejsze grzanie się i skuteczność swoich h-ców" to WYŁĄCZNIE siła

> Twojej sugestii.

Czyli moja noga (lewa lub prawa) sugeruje mi, że jest jej trudniej naciskać hamulec a dymiące tarcze robią to po to żeby mnie utrzymać w błędnym przekonaniu "na siłę" mimo, że tak na prawdę nie grzeją się mocniej. No proszę... Nie jestem typem prenumeratora Auto-Światu ani "forumowego wyjadacza erotomana-gawędziarza". Jeżdżę, mierzę czasy, czuję co się dzieje z utem. Hamulce na stali (przy seryjnym układzie) dużo szybciej przestają działać prawidłowo i o wiele wolniej się "regenerują" bo nie oddają tak szybko ciepła.

W praktycznym użyciu h-ców zwykłego "pożeracza szos" założenie obręczy choćby

> o "pełnej przelotowości" g... da - przewietrzanie h-ców i tak będzie na bardzo zbliżonym

> poziomie do tego, jakie jest przy pełnej obręczy - za przewietrzanie odpowiada ruch pojazdu, a

> nie przeciąg wokół tarczy.

dlaczego czepiłeś się tego argumentu "przelotowości"? to, że felga alu jest zwykle bardziej ażurowa nie ma znaczenia. Tu chodzi o współczynnik przewodności cieplnej dla danego materiału. Nic więcej. tylko na to chciałem zwrócić Twoją uwagę.

> Zauważ chociażby, w jaki sposób skonstruowane są tarcze wentylowane - przepływ odbywa się na

> zasadzie siły odśrodkowej PRZEZ ŚRODEK TARCZY.

tak, wiem jak to jest skonstruowane, wiem jak wykonywane jeszcze kilka ciekawych rzeczy o żeliwie szarym moglibyśmy wymienić. Cały czas jednak upieram się przy tym dużym, kilkukilogramowym radiatorze "przypiętym" do naszej biednej, rozgrzewającej się tarczy hamulcowej.

I jeszcze raz zaznaczam: w cywilnej jeździe, nawet bardzo dynamicznej, przy sprawnym układzie hamulcowym są małe szanse na odczucie różnicy stal/alu.

Napisano

> wikipedia i gógl rulez. Z tego co pamiętam alu (czyste) ma 4x wyższy współczynnik lambda.

Co to jest wspolczynnik lambda?

Napisano

> Sibui, proszę, nie ciągnij tematu w nieodpowiednią stronę. Mówię ci o DOŚWIADCZENIACH z felgami ze

> stopów lekkich w różnych autach (ostro traktowanych w sporcie). hamulce grzeją się szybciej

> przy stalówkach. W niektórych autach nawet zdecydowanie szybciej.

Porownujesz identyczne auta rozumiem w identycznych warunkach?

> Przejedź kawałek po trasie, zatrzymaj się ze 100 km/h i złap za obręcz (najlepiej w okolicach

> śrub). Uwaga, nie odpowiadam za poparzenia, podobno twoje felgi się nie grzeją.

Ale o czym to ma swiadczyc?

> Im szybciej oddam to ciepło tym lepiej. A aluminiowy radiator przykręcony do tarczy hamulcowej

> zrobi to lepiej niż stalowy.

Zeby radiator dzialal odpowiednio, musi miec odpowiednia powierzchnie.

> I jeszcze raz zaznaczam: w cywilnej jeździe, nawet bardzo dynamicznej, przy sprawnym układzie

> hamulcowym są małe szanse na odczucie różnicy stal/alu.

No to po co ta dyskusja? Mowimy o aucie cywilnym na cywilnych felgach.

Ogolnie - zjawisko konwekcji w przypadku oddawania ciepla felga-srodowisko jest IMO malo efektywne. Od kilku lat pracuje zawodowo nad chlodzeniem powietrzem przy szlifowaniu, i uwierz mi - gdyby dalo sie tak prosto i efektywnie 'schlodzic' obrabiany element mialbym duzoooooo kasy teraz. Albo i nie, bo inni juz by na tym dawno kase zbili biglaugh.gif.

Nie mowie, ze Twoje argumentacja nie ma sensu, bo ma go wiele i bardzo mi sie podoba, ale jest to dyskusja iscie akademicka - Twoje slowo przeciwko Sibuiego - i kazdy bedzie w stanie udowodnic i obronic swoje racje.

Osobiscie sklaniam sie do tego co napisales na koncu - roznica - felgi stalowe/aluminiowe cywilne - roznica bedzie minimalna i zalezala od projektu felgi - a jakos slabo widze projket felgi w CFD i mysle, ze jest to nadal bardziej wizja projektantow, niz dzielo inzynierow grinser006.gif.

Co inego z felgami profesjonalnymi waytogo.gif

Napisano

> Jakoś nie widzę ..

to proponuje udać się do okulisty hahaha.gif

1. wygląd

2. brak problemów z rdzą

3. brak problemów z odpadającymi kołpakami

4. lepsze chłodzenie hamulców

5. w przypadku wyższych modeli niższa waga (dla mnie najważniejszy argument)

Napisano

> wikipedia i gógl rulez. Z tego co pamiętam alu (czyste) ma 4x wyższy współczynnik lambda.

No świetnie.

A jaki wpływ na chłodzenie hamuców ma to, z czego wykonane są obręcze kół? Bo jeszcze wielkość dziur w konstrukcji to MOŻE bym się zgodził. Ale materiał ?

No ale ja ciemny jestem....

> Nie... teraz to chyba nie tylko ja się podrapałem w głowę.

> Przejedź kawałek po trasie, zatrzymaj się ze 100 km/h i złap za obręcz (najlepiej w okolicach

> śrub).

> Uwaga, nie odpowiadam za poparzenia, podobno twoje felgi się nie grzeją.

Łapałem.

Ciepłe.

Można śmiało trzymać obiema ręcema - nie spowoduje obrażeń :-)

Co innego elementy układu h-cowego - tu sobie kuku można zrobić.

> Ale przeciez taka jest zasada działania hamulca. tarcie-ciepło. Trzeba to ciepło jak najszybciej

> oddać do otoczenia a nie magazynować w układzie hamulcowym. Chyba wiesz, że przeciętny układ

> hamulcowy ma ograniczenia temperaturowe (płyn, tarcze, klocki) im szybciej od tych tarcz

> odprowadzimy energię cieplną tym szybciej hamulce wrócą do swojej optymalnej temperatury

> pracy.

> Ale po jaką cholerę ja mam to magazynować? przecież zbyt mocno rozgrzane hamulce zawsze działają

> gorzej.

> Im szybciej oddam to ciepło tym lepiej. A aluminiowy radiator przykręcony do tarczy hamulcowej

> zrobi to lepiej niż stalowy.

O chryste panie.

To Twoim zdaniem obręcz koła jest radiatorem ?!

Jezu, patrzysz i nie grzmisz....

> Tylko tutaj mamy coś takiego jak temperatura pracy (zarówno procesor jak i silnik ma ją wyższą niż

> przeciętna temperatura otoczenia) Poza tym to jest argument na twoją niekorzyść ponieważ

> zarówno chłodnice jak i radiatory przy procesorach są wykonane z materiałów o wysokim

> współczynniku lambda (alu lub miedź).

Hmmm..

A wiesz jak się takie urządzenie (po "polsku" - cooler) fachowo nazywa ? Heatsink (& fan).

Bo istotą tej zabawki jest przede wszystkim odebrać szybko temperaturę, aby móc ją oddać do otoczenia.

A to oddanie, o ile nie chłodzisz procka (czy też tarcz h-cowych) ciekłym azotem następuje w porównaniu z potrzebami zajebiście POWOLI.

> Pojemność tego "wiadereczka" jest odpowiednia jeśli założę grubszy szlauch do odprowadzania

> dolewanej cały czas wody.

> rozumiesz porównanie?

Masz wiaderko o pojemności 1000 litrów. Wąż który odprowadza 100 litrów na minutę.

I źródło, które jednorazowo, w 1 sekundę zrzuca 200 litrów.

Ogarniasz o czym gadam ?

5 x uruchomisz źródło (zahamujesz) w czasie 0,5 minuty i bufor masz zapełniony w 90%. Każde następne hamowanie będzie bezskuteczne.

Węża nie pogrubisz 100 krotnie.

> wyjaśnij proszę zdanie o słabej efektywności podczas pierwszego hamowania. Według mnie zimny,

> cywilny hamulec działa lepiej niż rozgrzany (pomijając korozję tarcz).

Gdzie tak napisałem ? ;-)

> czy nie potrafisz dostrzec tego, że obręcz ze stopów lekkich przykręcona dość mocno do tarczy to

> też część układu? w dodatku nieosłonięta, dość szybko wirująca, dobrze przewodząca część

> układu.

Chyba w Polonezie.

W normalnych sprzętach tarcze zwykle montowane są pływająco i w żaden sposób nie wpływają na układ - grubość mostka termicznego jest zaniedbywalnie mała.

Poza tym - gdyby było jak piszesz, to obręcz ze stopu przy dobrym upalaniu by się stopiła.

> Nie jestem typem prenumeratora Auto-Światu ani

> "forumowego wyjadacza erotomana-gawędziarza".

Noooooooo

> dlaczego czepiłeś się tego argumentu "przelotowości"? to, że felga alu jest zwykle bardziej ażurowa

> nie ma znaczenia. Tu chodzi o współczynnik przewodności cieplnej dla danego materiału. Nic

> więcej. tylko na to chciałem zwrócić Twoją uwagę.

Ale to błędne rozumowanie.

Popatrz choćby na samo ukształtowanie obręczy - ma ono na celu jak najmniejsze przewodnictwo cieplne - po to, żeby właśnie nie zrobić kuku obręczy.

Dodatkowo - temperatury robocze samej tarczy na jej styku z piastą/obręczą są już śmiesznie małe w porównaniu z tymi, jakie sa na powierzchni roboczej.

Napisano

dobrze, bo ktoś tu wcześniej zasugerował akademicką dyskusję: sprawdzałeś na tym samym modelu auta zachowanie się hamulców podczas upalania na stali i alu? bo ja tak. W kilku autach. i za każdym razem moja teoria się sprawdza. Na alu hamulce mniej się grzeją i szybciej schładzają (masz rację, nie robiłem pomiarów, nie sprawdzałem temperatury, wszystko to "czucie i wiara"). Mogę podać modele aut, które zostały do tego wykorzystane. Czasem testy były robione nawet tego samego dnia w odstępach kilku godzin (czas życia kompletu opon). Aha, i nie chce mi się szukać błędów w twoim toku rozumowania, ale jeden wyjątkowo rzucił mi się w oczy:

-najpierw mówisz, że tarcze (pływające, tak na prawdę rzadko stosowane) mają na tyle słaby kontakt z felgą, że felga nie odprowadza ciepła (a jednak jest ciepła po dotknięciu!)

-drugi raz piszesz, że felga ma tak projektowany kształt aby jak najmniej przewodzić (ta... jasne...).

no dobra, czepię się jeszcze kilku rzeczy:

-chcesz złapać i potrzymać dłużej moje felgi po chwili dynamicznej jazdy? nie mówię nawet o pałowaniu na maksa. Obręcze kół na prawdę potrafią się rozgrzać od tarcz dość mocno.

-czy jesteś pewny tak powszechnego stosowania tarcz pływających w autach? (pływających, nie dwuczęściowych skręcanych). Podaj mi proszę modele "dupowozów" w których są stosowane bo chyba jestem nieco do tyłu w tym temacie.

Napisano

> Zmieniałem ostatnio letnie alu na zimowe stalowe i zacząłem się zastanawiać jakie właściwie zalety

> (oprócz wyglądu) mają alufelgi w porównaniu do felg stalowych ? Jakoś nie widzę ..

Są ładne, lekkie, nie rdzewieją.

Płakać mi się chce na tą zmianę zimową beksa.gif

Napisano

> to proponuje udać się do okulisty

> 1. wygląd

> 2. brak problemów z rdzą

> 3. brak problemów z odpadającymi kołpakami

> 4. lepsze chłodzenie hamulców

> 5. w przypadku wyższych modeli niższa waga (dla mnie najważniejszy argument)

Dodam jeszcze jeden ważny punkt, w/g mnie pierwszy :

Po porządnym wyważeniu koła z aluminiową felgą i przykręceniu do piasty masz dalej wyważone koło!

Przy stalówkach w momencie zakładania kołpaka najczęściej wyważenie psuje się - jak mocno, to zależy od gatunku kołpaka, staranności i powtarzalności zatrzaśnięcia itp.

Mimo wielokrotnego wyważania potrafi trząść kierownicą a po zdjęciu kołpaków przestaje.

Przy Alu nie ma problemu.

Napisano

Nie lubię kołpaków dlatego podobają mi się stalowe felgi pomalowane na srebrno z małym ozdobnym plastikowym kapslem który zakrywa tylko środkową cześć felgi w okolicy śrub.

Przytoczę tu przykład samochodu jaki posiadam czyli Skoda Felicia czy dodatkowo jeszcze np.: niektóre Fiaty.

Napisano

> Dodam jeszcze jeden ważny punkt, w/g mnie pierwszy :

> Po porządnym wyważeniu koła z aluminiową felgą i przykręceniu do piasty masz dalej wyważone koło!

Nie zawsze.

Są tzw trudno wyważalne obręcze ze stopu - te na klejone ciężarki.

NIESTETY - te z ciężarkami "klasycznymi", montowanymi do krawędzi wyważają się szybciej, lepiej i trwalej. Sprawdzone empirycznie.

Napisano

Sibi, ochlon wink.gif

Najpierw "plywajace tarcze", teraz trudno wywazalne alusy...

> Nie zawsze.

> Są tzw trudno wyważalne obręcze ze stopu - te na klejone ciężarki.

Śmiem się nie zgodzić. Obręcz z klejonymi ciezarkami fachowcowi ktory umie to robic nie przysporzy ZADNYCH problemow. Jeszcze nie zdarzylo mi sie uslyszec ze dysponuje trudno wywazalnymi felgami grinser006.gif

> NIESTETY - te z ciężarkami "klasycznymi", montowanymi do krawędzi wyważają się szybciej, lepiej i

> trwalej. Sprawdzone empirycznie.

Moj "gumiarz" wywazal mi zarowno alu na ciezarki, jak i klejone. Zmien sewis, a empirycznie sprawdzisz ze klejone ciezarki to bulka z maslem.

Napisano

> Osobiscie sklaniam sie do tego co napisales na koncu - roznica - felgi stalowe/aluminiowe cywilne -

> roznica bedzie minimalna i zalezala od projektu felgi - a jakos slabo widze projket felgi w

> CFD i mysle, ze jest to nadal bardziej wizja projektantow, niz dzielo inzynierow .

> Co inego z felgami profesjonalnymi

nie nie... inaczej. Felgi (jak to nazwałeś) "profesjonalne" robi się po to żeby były wytrzymałe przy jak najniższej masie. Odprowadzanie ciepła z tarcz hamulcowych to efekt uboczny.

Napisano

> Moj "gumiarz" wywazal mi zarowno alu na ciezarki, jak i klejone. Zmien sewis, a empirycznie

> sprawdzisz ze klejone ciezarki to bulka z maslem.

Ten sam serwis, te same obręcze - klejone = problemy po kilku kkm (lekkie bicie).

Nabijane - od sezonu do sezonu b/z.

Parę modeli "alumciów" awyważalnych też już ćwiczyłem.

Najpierw było, że gumiarz kiepski - zmieniłem paru.

Potem, że opony kiepskie - zmieniłem.

Potem...

Potem przywykłem :-)

Objaw stale ten sam - po ok 1-2 kkm "rozważają" się i kuniec.

Telepią się jak głupie i jedyna metoda, to pojechać do gumiarza na kolejne ważenie.

I tamże jest stały tekst - "łooo, paaanie, a kto to panu tak sp....", na co prosta riposta brzmi -> WY....

No a wtedy płacz, zgrzyt zębów i kolejne teorie "cototeobręczesąniemająceżesąniewyważalnemi".

Wysłuchuję, kiwam głową, przyjmuję ze starannie wystudiowaną "wdzięcznością" kolejne rady, po czym jadę w swoją stronę.

Na szczęście nie mój sprzęt, więc i nie mój problem...

Napisano

klejone nie wytrzymują zbyt długo w ciężkich warunkach. nie mam pojęcia co się z nimi dzieje, ale nabijane na rant felgi po prostu lepiej się trzymają.

Napisano

> klejone nie wytrzymują zbyt długo w ciężkich warunkach. nie mam pojęcia co się z nimi dzieje, ale

> nabijane na rant felgi po prostu lepiej się trzymają.

A wiesz, myślałem nawet kiedyś, że się łajzy odklejają, ale nie.

Z tematem tych "awyważalnych" to walczyłem dłuuugo i aż swego czasu dokładnie przeliczyłem ilości ciężarków i dooopa - wszystko się cholerstwo zgadzało co do - nomen omen - grama :-(

"ten-typ-tak-ma".

Są oczywiście obręcze, które nie wykazują żadnych sensacji przy ważeniu klejonymi, a są te o których mowa, których za żadne skarby wyważyć się trwale nie da i kuniec - bij łbem o ścianę...

Napisano

> klejone nie wytrzymują zbyt długo w ciężkich warunkach. nie mam pojęcia co się z nimi dzieje, ale

> nabijane na rant felgi po prostu lepiej się trzymają.

Ja kiedyś tak zje......em gumiarza ,jak mi do aluma nabijać chciał zwykły ciężarek i już brał zamach ręką młotem by go dobić. A ja Panie co Pan robisz i z łaski znalazł w szafie chromowane klejone, wyczyścił denaturatem i trzymały kilka sezonów.

Oni wolą po prostu łatwiej i szybciej założyć zwykły i tak samo skasować klienta, ale ja miałem ranty i takie zwykłe to ohyda dla wyglądu sciana.gif i -5pkt lansu zlosnik2.gifbiglaugh.gif

Napisano

> NIESTETY - te z ciężarkami "klasycznymi", montowanymi do krawędzi wyważają się szybciej, lepiej i

taaa tylko że ten ciężarek na feldze wygląda jak g.....

Napisano

> taaa tylko że ten ciężarek na feldze wygląda jak g.....

Zawsze można to zniwelować zakładając świecące nakrętki wentyli ;-)

Napisano

miałem kiedyś alufelgi, poza

- wyglądem

- jeżdżeniem łukami wokół krawężników

- zastanawianiem się, czy zaraz nie znikną z auta

nie zauważyłem "zalet" zlosnik.gif

Napisano

Stoję właśnie przed wyborem auta, i mam dylemat - dopłacać do alu, czy nie grinser006.gif

Przekonałeś mnie, że nie ma sensu grinser006.gif

> 1. wygląd

to jedyny argument za waytogo.gif Chociaż ładne kołpaki, źle nie wyglądają.

> 2. brak problemów z rdzą

biorąc pod uwagę, przewidywany okres użytkowania auta - bez znaczenia.

> 3. brak problemów z odpadającymi kołpakami

auto, które biorę pod uwagę, ma fabryczne kołpaki "pod śruby".

> 4. lepsze chłodzenie hamulców

przy normalnej jeździe, raczej bez znaczenia

> 5. w przypadku wyższych modeli niższa waga (dla mnie najważniejszy argument)

wyższego modelu nie przewiduje...

Dodatkowo, alu:

- cieszą się większym zainteresowaniem, wśród amatorów cudzej własności

- uszkodzone, trudniej naprawić... a w obecnym samochodzie zdarzyło mi się uszkodzić felgę w dziurze... a raczej kraterze, powstałym w drodze, po zimie...

Chyba nie kupię alu grinser006.gif

Napisano

> Wszelkie teksty o "lżeszych felusiach" to bzdury - poza wyczynówkami kutymi "alusie" są CIĘŻSZE od

> stalówek.

zapraszam z wagą, a przekonasz sie, że zwykłe ATS'y są lżejsze od stalówek

Napisano

> nie nie... inaczej. Felgi (jak to nazwałeś) "profesjonalne" robi się po to żeby były wytrzymałe

> przy jak najniższej masie. Odprowadzanie ciepła z tarcz hamulcowych to efekt uboczny.

Nie zrozumiales mnie. Felgi 'pro' zaprojektowane sa w ten sposob, by zapewnialy odpowiedni oplyw powietrza dla tarcz i chlodzily je tak bardzo, jak sie tylko wink.gif. Odprowadzanie ciepla przez felge jest dla mnie dodatkiem, ale nie znaczacym, bo gdyby byl znaczacy producenci dbali by, by felga stykala sie z tarcza na jak najwiekszej powierzchni, a tak nie jest wink.gif

Napisano

> nie nie... inaczej. Felgi (jak to nazwałeś) "profesjonalne" robi się po to żeby były wytrzymałe

> przy jak najniższej masie. Odprowadzanie ciepła z tarcz hamulcowych to efekt uboczny.

Ależ skąd!

Chłodzenie hamulców to jedno z głównych zadań felg wyczynowych.

A oprócz tego są różne rodzaje felg:

felgi rajdowe, na szuter są jak najwytrzymalsze, a wyścigowe (na równy asfalt)- jak najlżejsze.

Napisano
Do wszystkich którzy mówią, że 'cywilne' alusy kupuje się po to, żeby szpanować przed Ryśkiem zaapeluję, aby nie oceniali innych swoją miarą. Tego typu preferencje są jednak mniejszościowe w populacji ludzkiej. Jeśli już musimy lecieć po najniższych instynktach to niech będzie, że kupiłem alusy by rwać KOBITKI pod remizą. Ryśków zostawię Wam bez żalu... zlosnik.gif
Napisano

> Do wszystkich którzy mówią, że 'cywilne' alusy kupuje się po to, żeby szpanować przed Ryśkiem

> zaapeluję, aby nie oceniali innych swoją miarą. Tego typu preferencje są jednak mniejszościowe

> w populacji ludzkiej. Jeśli już musimy lecieć po najniższych instynktach to niech będzie, że

> kupiłem alusy by rwać KOBITKI pod remizą. Ryśków zostawię Wam bez żalu...

Powod dla ktorego mam alusy - auto mialo fabryczne alusy. Kwestia wygladu jest u mnie raczej drugo, a w zasadzie trzeciorzedna biglaugh.gif

Napisano

> Powod dla ktorego mam alusy - auto mialo fabryczne alusy. Kwestia wygladu jest u mnie raczej drugo,

> a w zasadzie trzeciorzedna

Głupoty piszesz. Przecież napisali Ci dlaczego kupiłeś. Ja stwierdziłem, że skoro już wszelkie motywy jakie mną kierowały zostały bezlitośnie i nieodwołalnie obnażone to niech chociaż nie wyjdę na pedała, bo mnie żona z domu wywali. Swoją drogą jej też się podobają - mam się bać? Puszczalska jest, czy może lesbijka? Jeśli to drugie to może chociaż koleżankę przyprowadzi. zlosnik.gif

Napisano

> Objaw stale ten sam - po ok 1-2 kkm "rozważają" się i kuniec.

> Telepią się jak głupie i jedyna metoda, to pojechać do gumiarza na kolejne ważenie.

> I tamże jest stały tekst - "łooo, paaanie, a kto to panu tak sp....", na co prosta riposta brzmi -

> No a wtedy płacz, zgrzyt zębów i kolejne teorie "cototeobręczesąniemająceżesąniewyważalnemi".

facepalm.gif

> Wysłuchuję, kiwam głową, przyjmuję ze starannie wystudiowaną "wdzięcznością" kolejne rady, po czym

> jadę w swoją stronę.

Pierwsze alusy miałem "nabijane", felgi już swoje przeszły więc i ciężarki - zwłaszcza na jednej były spore.

Kolejne 2 pary mam już klejone i jeszcze nie zdarzyło mi się że się któraś "rozważyła". Albo ja mam szczęście, albo Ty pecha grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.