Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Światła dzienne...

Featured Replies

Napisano

...powinny zostać zakazane. A przynajmniej te wszystkie, które nie są montowane fabrycznie i nie występują z czujnikiem zmierzchu.

Dlaczego?

A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal niewidoczny.

Skoro więc problem kierowców niewłączających świateł w deszczu rozwiązujemy za pomocą bezsensownego nakazu jazdy na światłach bez przerwy, to problem nadużywania świateł dziennych powinniśmy rozwiązać zakazem ich stosowania. Przez prostą analogię.

Napisano

> A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

zgodzę się, choć nie do końca z tym allegro zlosnik.gif, bo widziałem 2 luksusowe auta na fabrycznych dziennych (m.in mercedes), które rzeczywiście jechały w deszczu czy mgle na dziennych...

dziś widziałem 3 auta bez włączonych jakichkolwiek świateł...

nie ma co uogólniać...

Napisano

> ...powinny zostać zakazane. A przynajmniej te wszystkie, które nie są montowane fabrycznie i nie

> występują z czujnikiem zmierzchu.

A co w przypadku, gdy światła dzienne sa fabryczne ale nie są powiazane z czujnikiem zmierzchu?

> Dlaczego?

> A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

Żaden przepis nie zastąpi myślenia, jednakże w niektórych przypadkach powodem może być to, że kierowca zapomniał świateł przełączyć z pozycji 'dzienne" na "mijania".

Tak samo, jak może zapomnieć o włączeniu świateł. Ot, zdarza się czasem.

Napisano

to nie wina takich czy innych swiateł albo ich braku, uważam, że światła w dzień nic nie rozwiązują, należałoby raczej włączyć myślenie, choć jak wiemy w naszym narodzie o to niezmiernie trudno...

Pozdrawiam

Napisano

dlatego zamiast idiotycznych świateł dziennych powinno się pozwolić na jazdę na pozycjach w dzień, i po sprawie, bez produkowania setek papierów, homologacji i cholera wie jeszcze czego...

Napisano

> dlatego zamiast idiotycznych świateł dziennych powinno się pozwolić na jazdę na pozycjach w dzień,

> i po sprawie, bez produkowania setek papierów, homologacji i cholera wie jeszcze czego...

Ale co dałaby jazda na pozycyjnych? Moim zdaniem nic.

O ile dzienne są widoczne w jasny, słoneczny dzień, to pozycyjnych w dzień nie widać.

Napisano

> ...powinny zostać zakazane. A przynajmniej te wszystkie, które nie są montowane fabrycznie i nie

> występują z czujnikiem zmierzchu.

> Dlaczego?

> A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

> Skoro więc problem kierowców niewłączających świateł w deszczu rozwiązujemy za pomocą bezsensownego

> nakazu jazdy na światłach bez przerwy, to problem nadużywania świateł dziennych powinniśmy

> rozwiązać zakazem ich stosowania. Przez prostą analogię.

jak się ludzi oducza myśleć to co się dziwić niewiem.gif

były jasne przepisy dotyczące używania świateł ? były

ale łatwiej było nakazać jazdę wszystkim 24h/365dni, niż wyegzekwować od kilku tumanów 270751858-jezyk.gif

co będzie następne ? sprzężenie licznika ze znakami ?

Napisano

> Ale co dałaby jazda na pozycyjnych? Moim zdaniem nic.

> O ile dzienne są widoczne w jasny, słoneczny dzień, to pozycyjnych w dzień nie widać.

Widać, a jak nie widać to do okulisty zlosnik.gif... poza tym wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Gdybyś wiedział że masz wypatrywać pozycyjnych to byś je widział, podobnie jak można zobaczyć bez problemu auto bez świateł (i widziano je tak przez X-lat)

Napisano

> Widać, a jak nie widać to do okulisty ... poza tym wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Gdybyś

> wiedział że masz wypatrywać pozycyjnych to byś je widział,

To nie jest kwestia wady wzroku.

Co z tego, że bym je dostrzegł skoro duzo wczesniej dostrzegłbym sylwetke pojazdu? Wówczas sens takich swiateł jest nikły.

podobnie jak można zobaczyć bez

> problemu auto bez świateł (i widziano je tak przez X-lat)

Tak to prawda, nigdy z tym nie miałem problemów.

Napisano

> ...powinny zostać zakazane. A przynajmniej te wszystkie, które nie są montowane fabrycznie i nie

> występują z czujnikiem zmierzchu.

> Dlaczego?

> A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

> Skoro więc problem kierowców niewłączających świateł w deszczu rozwiązujemy za pomocą bezsensownego

> nakazu jazdy na światłach bez przerwy, to problem nadużywania świateł dziennych powinniśmy

> rozwiązać zakazem ich stosowania. Przez prostą analogię.

Na półgłówków nie znających przepisów nie ma rady - skoro nawet policmajstry nie reagują na nieprawidłowe używanie oświetlenia samochodu, to czemu się dziwić? Nawet brak jednego światła dla niektórych nie jest wystarczającym powodem do zatrzymania DR, bo to przecież taki drobiazg...

A dołożone dzienne...Co najmniej połowa z nich jest źle zamontowana - nie dość, że pajac i tak ma włączone mijania, to i tył też świeci. I jedzie szczęśliwy, świeci jak choinka...Tylko po co? Żeby pokazać, że LED-y założył?

Napisano

> ...powinny zostać zakazane. A przynajmniej te wszystkie, które nie są montowane fabrycznie i nie

> występują z czujnikiem zmierzchu.

> Dlaczego?

> A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

> Skoro więc problem kierowców niewłączających świateł w deszczu rozwiązujemy za pomocą bezsensownego

> nakazu jazdy na światłach bez przerwy, to problem nadużywania świateł dziennych powinniśmy

> rozwiązać zakazem ich stosowania. Przez prostą analogię.

ale sam czujnik zmierzchu to nie wszystko-u mnie nie zawsze wskakują mijania w deszczu

Napisano

> ...powinny zostać zakazane. A przynajmniej te wszystkie, które nie są montowane fabrycznie i nie

> występują z czujnikiem zmierzchu.

Ja mam fabryczne bez czujnika zmierzchu i co teraz? Fabr dzienne i czujnik zmierzchu to nie jest obligatoryjny tandem.

Napisano

> dlatego zamiast idiotycznych świateł dziennych powinno się pozwolić na jazdę na pozycjach w dzień,

> i po sprawie, bez produkowania setek papierów, homologacji i cholera wie jeszcze czego...

U mnie nie da rady. Mam tylko pozycję 0 (zero) i mijania zlosnik.gif Pozycyjnych nie mam ze względu na fabryczne dzienne.

Napisano

> A dołożone dzienne...Co najmniej połowa z nich jest źle zamontowana - nie dość, że pajac i tak ma

> włączone mijania, to i tył też świeci.

No to chyba dobrze?

Napisano

> ...powinny zostać zakazane. A przynajmniej te wszystkie, które nie są montowane fabrycznie i nie

> występują z czujnikiem zmierzchu.

> Dlaczego?

> A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

> Skoro więc problem kierowców niewłączających świateł w deszczu rozwiązujemy za pomocą bezsensownego

> nakazu jazdy na światłach bez przerwy, to problem nadużywania świateł dziennych powinniśmy

> rozwiązać zakazem ich stosowania. Przez prostą analogię.

1. Odpowiedzialność zbiorowa to była chyba w systemach totalitarnych?

2. Powinny być też tylne dzienne na diodach i problem by się rozwiązał zlosnik.gif

Napisano

> dlatego zamiast idiotycznych świateł dziennych powinno się pozwolić na jazdę na pozycjach w dzień,

> i po sprawie, bez produkowania setek papierów, homologacji i cholera wie jeszcze czego...

Ale zadaniem świateł pozycyjnych jest sygnalizowanie innym kierującym jak sama nazwa mówi pozycję samochodu podczas jego postoju wiec to co piszesz mija się troche z celem nie wspominając już o tym, że w pozycyjnych masz żarówki 5W a w dziennych 21W wiec różnica w widoczności zwłaszcza z daleka w słoneczny dzień jest znaczna wink.gif

Napisano

> A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

W nowych samochodach z fabrycznymi dziennymi tył też nie musi sie świecić! To, czy ktoś ma zamontowane z Allegro, czy fabryczne nie robi tutaj różnicy.

Napisano

> Skoro więc problem kierowców niewłączających świateł w deszczu rozwiązujemy za pomocą bezsensownego

> nakazu jazdy na światłach bez przerwy, to problem nadużywania świateł dziennych powinniśmy

> rozwiązać zakazem ich stosowania. Przez prostą analogię.

widzisz a ja czesto nie uzywam swiatel mijania podczas opadow atmosferycznych, no i co teraz? jak widac art 30 K.D tez trzeba obalic? zlosnik.gif

Napisano

> No to chyba dobrze?

Przy włączonych dziennych? Zawsze mi się wydawało, że tylko one mają świecić, ale widać się nie znam hehe.gif

Napisano

> widzisz a ja czesto nie uzywam swiatel mijania podczas opadow atmosferycznych, no i co teraz? jak

> widac art 30 K.D tez trzeba obalic?

Może trafisz na mądrych policmajstrów, to wystawią Ci stosowny rachunek za nieużywanie stosownego oświetlenia zlosnik.gif

Napisano

> Przy włączonych dziennych? Zawsze mi się wydawało, że tylko one mają świecić, ale widać się nie

> znam

A gdzie tam jest napisane, że przy włączonych dziennych? Ja tam widzę "ma włączone mijania, to i tył też świeci."

Napisano

> A gdzie tam jest napisane, że przy włączonych dziennych? Ja tam widzę "ma włączone mijania, to i

> tył też świeci."

"A dołożone dzienne...Co najmniej połowa z nich jest źle zamontowana - nie dość, że pajac i tak ma włączone mijania, to i tył też świeci." - tak chyba napisałem - czytanie ze zrozumieniem ginie w narodzie, smutna to prawda...

Napisano

> Może trafisz na mądrych policmajstrów, to wystawią Ci stosowny rachunek za nieużywanie stosownego

> oświetlenia

mowisz ze madry policjant bedzie negowal obowiazujacy przepis? nie znajomosc prawa to tez blad zlosnik.gif

Napisano

> "A dołożone dzienne...Co najmniej połowa z nich jest źle zamontowana - nie dość, że pajac i tak ma

> włączone mijania, to i tył też świeci." - tak chyba napisałem - czytanie ze zrozumieniem ginie

> w narodzie, smutna to prawda...

Pisanie z sensem nie jest twoją mocną stroną. Jedno zdanie urwane przed skończeniem/rozpoczęciem(?) myśli a po drugim chciałoby się krzyknąć Eureka! To chyba normalne, że przy włączonych mijania "to i tył też świeci", prawda?

Napisano

> W nowych samochodach z fabrycznymi dziennymi tył też nie musi sie świecić! To, czy ktoś ma

> zamontowane z Allegro, czy fabryczne nie robi tutaj różnicy.

dokładnie tak! mam fiata 500 i są tam fabryczne światła dzienne, włączające się automatycznie, bez żadnego wyłącznika, jakbym chciał wylączyć, to muszę z opcji komputera zrobić.

Napisano

> Ale zadaniem świateł pozycyjnych jest sygnalizowanie innym kierującym jak sama nazwa mówi pozycję

> samochodu podczas jego postoju wiec to co piszesz mija się troche z celem nie wspominając już

Bzdura.

Chocby za wikipedia -

Quote:

Światła pozycyjne – lampy, które włączane są po zapadnięciu zmierzchu na pojazdach (drogowych i szynowych) i statkach (wodnych i powietrznych) w celu zasygnalizowania innym użytkownikom dróg i szlaków własnego położenia.


Sygnalizowanie innym uzytkownikom drog wlasnego polozenia - owszem. Ale skad pomysl, ze podczas postoju?

Jest troche krajow w Europie, gdzie na oswietlonych drogach nawet w srodku nocy mozna jezdzic na swiatlach pozycyjnych.

Napisano

> to nie wina takich czy innych swiateł albo ich braku, uważam, że światła w dzień nic nie

> rozwiązują,

Miałem niedawno przypadek, gdy rozpocząłem wyprzedzanie, bo

nie zauważyłem w światłach auta jadącego z naprzeciwka drugiego

auta (przed nim ale bez świateł).

Był dzień. Nawet jasny ale droga prowadziła w szpalerze drzew. Po

prostu nie zauważyłem go a kiedy już zauważyłem, to było za

późno by się wycofać i musiałem dokończyć manewr. Wymusiłem

na nim pierwszeństwo. Dodatkowo powiem, że miałem problem

z oceną jego prędkości.

Powiesz, że czas do okulisty - być może... chociaż pod kontrolą

okulisty jestem regularnie, bo noszę okulary.

Po prostu przyzwyczaiłem się do tego, że auta jeżdżą na światłach.

To wg mnie naprawdę pomaga.

Napisano

> Bzdura.

> Chocby za wikipedia - Quote:

> Światła pozycyjne – lampy, które włączane są po zapadnięciu zmierzchu na pojazdach

> (drogowych i szynowych) i statkach (wodnych i powietrznych) w celu zasygnalizowania innym

> użytkownikom dróg i szlaków własnego położenia.

> Sygnalizowanie innym uzytkownikom drog wlasnego polozenia - owszem. Ale skad pomysl, ze podczas

> postoju?

> Jest troche krajow w Europie, gdzie na oswietlonych drogach nawet w srodku nocy mozna jezdzic na

> swiatlach pozycyjnych.

Zasugerowałem sie tym że pozycyjne = postojowe.Mój błąd za wikipedia jakiś tekst

Napisano

> W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

Ciekawy jestem jak oni widzieli drogę bez włączonych mijania? Więc bez przesady, musiałoby być oberwanie chmury żebyś nie widział przed sobą auta w dzień nawet podczas ulewnego deszczu na dość bezpieczną odległość. W takich warunkach też jedziemy z odpowiednią szybkością.

Napisano

> Widać, a jak nie widać to do okulisty ... poza tym wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Gdybyś

> wiedział że masz wypatrywać pozycyjnych to byś je widział, podobnie jak można zobaczyć bez

> problemu auto bez świateł (i widziano je tak przez X-lat)

Zaparkuję Ci moje auto w słońcu i będziesz mógł zgadywać, czy pozycyjne są włączone (oczywiście mówię o przednich), czy nie, życzę powodzenia ok.gif Potem włączę dzienne - jak nie zobaczysz różnicy, to nie ja powinienem się wybrać do okulisty. W niektórych autach nawet mijania (soczewkowe) są bardzo kiepsko widoczne w słońcu, o pozycjach już w ogóle nie ma co wspominać...

Napisano

> mowisz ze madry policjant bedzie negowal obowiazujacy przepis? nie znajomosc prawa to tez blad

Powołujesz się na art. KD którego chyba nie czytałeś. Chyba, że jeździsz na przeciwmgielnych przednich, co jest zgodne z przepisami (choć niekoniecznie logiczne):

Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto:

1. kierujący pojazdem silnikowym jest obowiązany:

1. włączyć światła mijania lub przeciwmgłowe przednie albo oba te światła jednocześnie,

2. poza obszarem zabudowanym podczas mgły dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w czasie wyprzedzania lub omijania;

Napisano
  • Autor

> Ciekawy jestem jak oni widzieli drogę bez włączonych mijania? Więc bez przesady, musiałoby być

> oberwanie chmury żebyś nie widział przed sobą auta w dzień nawet podczas ulewnego deszczu na

> dość bezpieczną odległość. W takich warunkach też jedziemy z odpowiednią szybkością.

Jeśli jechałeś kiedyś w deszczu, to z pewnością zauważyłeś że za samochodem unosi się ściana wody utrudniająca właściwą ocenę odległości od niego oraz jego prędkości. Gdy ma włączone tylne swiatła jest to o wiele łatwiejsze. Ja w tak trudnych warunkach nawet używam czasem tylnych przeciwmgłowych.

Napisano
  • Autor

> Ja mam fabryczne bez czujnika zmierzchu i co teraz? Fabr dzienne i czujnik zmierzchu to nie jest

> obligatoryjny tandem.

Owszem, nie jest. A powinien.

Napisano
  • Autor

> 1. Odpowiedzialność zbiorowa to była chyba w systemach totalitarnych?

Wprowadzając obowiązek jazdy na światłach w dzień przez cały rok właśnie ją zastosowano.

> 2. Powinny być też tylne dzienne na diodach i problem by się rozwiązał

Problem by się rozwiązał gdyby podczas deszczu ludzie używali odpowiedniego oświetlenia. W tym przypadku - świateł mijania.

Napisano

> Owszem, nie jest. A powinien.

I co z tego jak czujnik zmierzchu można wyłączyć. On jest fajny jak się nie parkuje auta w garażu. Bo inaczej światła bezsensownie zapalają sie na kilkanaście sekund przy wyjeździe i wjeździe. To mocno skraca ich żywotność. Pal sześć Hx tanie są.. ale Xenon dostaje przez takie coś ostro po tyłku.

Krawiec

Napisano
  • Autor

> widzisz a ja czesto nie uzywam swiatel mijania podczas opadow atmosferycznych, no i co teraz? jak

> widac art 30 K.D tez trzeba obalic?

A powinieneś. Wynika to właśnie z art. 30.

Napisano

> ale sam czujnik zmierzchu to nie wszystko-u mnie nie zawsze wskakują mijania w deszczu

Owszem. Jak pada, a jest w miare jasno to mijania nie wskoczą. Czunik zmierzchu + czujnik deszczu dopiero rozwiązuje problem. Ale też nie zawsze. Przy niewielkich opadach mijania się nie uruchamiają. Musi solidnie padać tak że wycieraczki chodzą bez przerw aby mijania odpaliły.

Krawiec

Napisano
  • Autor

> I co z tego jak czujnik zmierzchu można wyłączyć.

Można, ale wielu być może tego nie zrobi. Ludzie się rozleniwiają.

> On jest fajny jak się nie parkuje auta w garażu.

> Bo inaczej światła bezsensownie zapalają sie na kilkanaście sekund przy wyjeździe i wjeździe.

> To mocno skraca ich żywotność. Pal sześć Hx tanie są.. ale Xenon dostaje przez takie coś ostro

> po tyłku.

> Krawiec

Ale teraz palnik ksenonowy kosztuje już niewiele więcej od dobrej żarówki.

Napisano

> Miałem niedawno przypadek, gdy rozpocząłem wyprzedzanie, bo

> nie zauważyłem w światłach auta jadącego z naprzeciwka drugiego

> auta (przed nim ale bez świateł).

> Był dzień. Nawet jasny ale droga prowadziła w szpalerze drzew. Po

> prostu nie zauważyłem go a kiedy już zauważyłem, to było za

> późno by się wycofać i musiałem dokończyć manewr. Wymusiłem

> na nim pierwszeństwo. Dodatkowo powiem, że miałem problem

> z oceną jego prędkości.

> Powiesz, że czas do okulisty - być może... chociaż pod kontrolą

> okulisty jestem regularnie, bo noszę okulary.

> Po prostu przyzwyczaiłem się do tego, że auta jeżdżą na światłach.

> To wg mnie naprawdę pomaga.

A teraz sobie wyobraz, ze zamiast tego auta bez swiatel tam bylby rowerzysta. On nie ma obowiazku uzywania swiatel w dzien.

Kierowcy sie przyzwyczaili, ze jesli nie widac czyjichs swiatel, to znaczy ze tam nikogo nie ma i mozna jechac.

Moim zdaniem swiatla w dzien nic dobrego nie wnosza.

W deszczu, mgle, po ciemku - owszem. Ale nie normalnie w dziej przy dobrej widocznosci.

Napisano

> A teraz sobie wyobraz, ze zamiast tego auta bez swiatel tam bylby rowerzysta. On nie ma obowiazku

> uzywania swiatel w dzien.

Ma! Jak jedzie ulicą, to ma! old.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ma! Jak jedzie ulicą, to ma!

Czy jest cos nowego o czym nie wiem?

Napisano

> (...) bez

> problemu auto bez świateł (i widziano je tak przez X-lat)

Zgadzam się z tym, co napisał koNik. Kiedyś nie było "świateł dziennych", "pasów bezwładnościowych z napinaczami", "poduszek i kurtyn powietrznych", "kontrol trakcji" (tak, celowo jest "kontrol"), "ABeeSów" i tego typu "nowinek", a ludzie (no może napiszę: kierowcy) jakoś sobie radzili i jeżdzili bez problemu.

Napiszę krótko: jak się nie widzi nieoświetlonego samochodu to albo należy pójść do "lekarza od oczu" albo "dostosować prędkość do warunków jazdy" albo nie jeździć "w warunkach zmniejszonej przejrzystości", bo w przeciwnym wypadku stwarza się zagrożenie w ruchu drogowym.

PZDR

Napisano

> Bzdura.

> Chocby za wikipedia - Quote:

> Światła pozycyjne – lampy, które włączane są po zapadnięciu zmierzchu na pojazdach

> (drogowych i szynowych) i statkach (wodnych i powietrznych) w celu zasygnalizowania innym

> użytkownikom dróg i szlaków własnego położenia.

> Sygnalizowanie innym uzytkownikom drog wlasnego polozenia - owszem. Ale skad pomysl, ze podczas

> postoju?

> Jest troche krajow w Europie, gdzie na oswietlonych drogach nawet w srodku nocy mozna jezdzic na

> swiatlach pozycyjnych.

Dzięks, że nie musiałem tego pisać. Pozycja (aktualna) to nie tylko miejsce (aktualnego) postoju.

PZDR

Napisano

> Ale teraz palnik ksenonowy kosztuje już niewiele więcej od dobrej żarówki.

W sklepie... A w ASO z montażem to ile kosztuje? Chyba nie sądzisz, że wszyscy będą kupowali na allegro i sami montowali?

Napisano

> Wprowadzając obowiązek jazdy na światłach w dzień przez cały rok właśnie ją zastosowano.

A tam. Jest wiele osób - np. starszych, które gorzej widzą i samochód na światłach jest dla nich lepiej widoczny. Szczególnie gdy jedzie na tle słońca.

> Problem by się rozwiązał gdyby podczas deszczu ludzie używali odpowiedniego oświetlenia. W tym

> przypadku - świateł mijania.

We Francji np. ludzie nawet w ulewie potrafia jeżdzić bez świateł albo na pozycyjnych. I jakoś nikt tam nie robi problemu. A z tymi tylnymi to IMO dobry pomysł, widziałem niedawno jakieś bodajże Audi, miało dzienne z przedu na białych diodach, a z tyłu na czerwonych - bardzo mi sie podobało cool.gif

Napisano

> Powołujesz się na art. KD którego chyba nie czytałeś. Chyba, że jeździsz na przeciwmgielnych

> przednich, co jest zgodne z przepisami (choć niekoniecznie logiczne):

to chyba oczywiste ze na p. przednich...

Napisano

> A powinieneś. Wynika to właśnie z art. 30.

dobrze wiedziec zlosnik.gif

Quote:

1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto:

1. kierujący pojazdem silnikowym jest obowiązany:

a. włączyć światła mijania lub przeciwmgłowe przednie albo oba te światła jednocześnie,

b. poza obszarem zabudowanym podczas mgły dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w czasie wyprzedzania lub omijania;

2. kierujący innym pojazdem niż pojazd, o którym mowa w pkt 1, jest obowiązany:

a. włączyć światła, w które pojazd jest wyposażony,

b. korzystać z pobocza drogi, a jeżeli nie jest to możliwe, jechać jak najbliżej krawędzi jezdni i nie wyprzedzać innego pojazdu.

2. Obowiązek używania świateł, o którym mowa w ust. 1, dotyczy kierującego pojazdem także podczas zatrzymania wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego.

3. Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem jest obowiązany niezwłocznie wyłączyć te światła.


Napisano

> Zgadzam się z tym, co napisał koNik. Kiedyś nie było "świateł dziennych", "pasów bezwładnościowych

> z napinaczami", "poduszek i kurtyn powietrznych", "kontrol trakcji" (tak, celowo jest

> "kontrol"), "ABeeSów" i tego typu "nowinek", a ludzie (no może napiszę: kierowcy) jakoś sobie

> radzili i jeżdzili bez problemu.

Tak. Kiedyś nie było też opon zimowych i ludzie jeździli. Tylko przypomnij o drobnym szczególe - kiedy było to "kiedyś" i ile aut przypadało na 1000 osób. Bo teraz jest ich "nieco" więcej, ryzyko kolizji/wypadku jest "nieco" większe, a długość dróg się jakoś mocno nie zwiększyła przez ostatnie 20-30 lat (a jeśli chodzi o stan, to obawiam się, że jest wręcz gorzej...)

>Napiszę krótko: jak się nie widzi nieoświetlonego samochodu to albo należy pójść do "lekarza od >oczu" albo "dostosować prędkość do warunków jazdy" albo nie jeździć "w warunkach zmniejszonej >przejrzystości", bo w przeciwnym wypadku stwarza się zagrożenie w ruchu drogowym.

A bierzesz w ogóle pod uwagę w swoich rozważaniach taką grupę jak piesi? Oni nie muszą znać żadnych przepisów (bo nie potrzeba do tego żadnych uprawnień), nie muszą myśleć (choć to raczej tylko do pewnego momentu - później działa selekcja naturalna) i wreszcie mogą być mocno niedowidzący - i tu światła mogą właśnie pomóc, bo nie zapominaj, że pieszy przy prędkości typowo miejskiej 60km/h nie ma praktycznie żadnych szans na przeżycie, a powyżej ~40km/h ma niewielkie szanse na wyjście z wypadku bez trwałego kalectwa...

Napisano

> ...powinny zostać zakazane. A przynajmniej te wszystkie, które nie są montowane fabrycznie i nie

> występują z czujnikiem zmierzchu.

> Dlaczego?

> A dlatego, że pozakładali sobie jeden z drugim LEDy z Allegro i wyłączyli myślenie. W deszczu

> jeżdżą na tych dziennych, a nieoświetlony tył samochodu w ulewnym deszczu jest niemal

> niewidoczny.

> Skoro więc problem kierowców niewłączających świateł w deszczu rozwiązujemy za pomocą bezsensownego

> nakazu jazdy na światłach bez przerwy, to problem nadużywania świateł dziennych powinniśmy

> rozwiązać zakazem ich stosowania. Przez prostą analogię.

Przesadzasz.

Tylne światła pozycyjne swoją rolę spełniają tylko i wyłącznie gdy jest zmierzch lub gdy jest zwyczajnie ciemno.

Wtedy najlepiej je widać.

Jadąc samochodem w dzień nawet w deszczu patrzę przed siebie.

Z daleka widzę jadący przede mną samochód, który jedzie w tą samą stronę co ja.

Nie jedzie w stronę przeciwną i niebezpiecznie się do mnie nie zbliża tylko jedzie w tą samą stronę.

Z daleka w dzień tylne światła pozycyjne samochodu poprzedzającego są ledwo co widoczne lub wcale niewidoczne, zresztą w dzień widzę ten samochód bez względu na to czy ma te światła włączone czy nie.

Poza tym gdy samochód jedzie w tą samą stronę co ja i jest daleko przede mną to w niczym mi nie zagraża.

W miarę gdy się zbliżam do tego samochodu to tym bardziej widzę ten samochód i jego tylne światła w ogóle nie są mi potrzebne do tego by go zobaczyć nawet w deszczu.

Moim skromnym zdaniem błędem było to, że od początku nie zastosowano przepisu, który umożliwiałby świecenie w dzień tylko dwoma światłami dodatkowymi z przodu tylko zrobiono ludziom wodę z mózgu.

Wówczas kierowcy włączali by światła tak samo jak robili to kiedyś kiedy nie było obowiązku jazdy na światłach w dzień.

Ogólnie zawsze byłem, jestem i będę przeciwnikiem jazdy na światłach w dzień.

Jednak cieszę się, że pojawił się ten nowy przepis dotyczący świateł dziennych gdyż w tym całym zamieszaniu pojawiło się chociaż trochę logiki.

Poza tym - tak na koniec podsumowując - to skoro widzisz jadący przed tobą samochód bez włączonych świateł pozycyjnych to jednak jest to dowodem na to, że go widzisz więc sam możesz się naocznie przekonać, że tylne światła pozycyjne w dzień są zbędne.

Napisano

Bez przesady.

Nie widzisz samochodu bez świateł w dzień? hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.