Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

czy "ścigacz" odbiera rozum?

Featured Replies

Napisano

Dzisiaj kiepsko rozpoczął się mój dzień pracy. W drodze do niej byłem świadkiem jak młody chłopak (22 lata) rozwalił się na motorze wjeżdzając w jadący prawidłowo samochód służby drogowej (lublin). Rzecz działa się W Mikołowie Kamionce na "wiślance" (droga szybkiego ruchu o dwóch pasach w jednym kierunku oddzielonych barierkami) w stronę skoczowa, na wysokości night klubu Casanova (kto z tamtych okolic to wie). Wyglądało to tak: idąc usłyszałem jak jakiś "wariat" jedzie na motorze. odruchowo patrzę na niego i myślę sobie, że jakiś debil (grzał ostro ile fabryka dała spod świateł najprawdopodobniej). Aż tu nagle widzę jak wbija się w lewy tylny róg samochodu, który jechał powoli i przepisowo. Chłopaka z motoru wybiło w górę tak, że wylądował jakieś 50 m dalej od zderzenia, motor jeszcze jakies 20 m dalej niż motocyklista. byłem od zdarzenia jakieś 100 m, ale nie przeszkodziło to by parę części z motocyklu spadło parę metrów dalej ode mnie. Szybko pobiegłem w stronę wypadku jednocześnie wzywając pogotowie, które przybyło w ciągu 4-5 min. Osoby z dostawczego lublina zajęły się poszkodowanym. Na pierwszy rzut oka chłopak połamany, najprawdopodobniej też złamania otwarte, jedna z osób krzyczała że ma krwotok, chłopak przytomny na tyle na ile mu pozwalała obecna chwila. Gdy odchodziłem chłopak żył, ale jeśli przeżyje ten wypadek to będzie chyba cud, a przynajmniej myślę, że będzie minimum kaleką. Obym się mylił.

Po przybyciu policji zgłosiłem się jako świadek (będę musiał jeszcze udać się na zeznania gdy mnie o to poproszą). Odziwo więcej ludzi to widziało, ale nikt nie kwapił się by to opowiedzieć.

I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum? Czy jak masz ścigacza to naprawdę nie da się przepisowo albo chociaż rozsądnie jechać? confused.gif

Czy jeśli miałbym samochód typu Lamborghini czy ferrari tzn, że tam gdzie jest 100 dozowolone to ja muszę jechać 200 bo na tyle pozwala mi maszyna?

Takie mnie to rozważania dotknęły gdy potem przez cały dzień myślałem o tym co się stało...

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum?

Przejedź się i się przekonasz. devil.gifok.gif

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum? Czy jak masz ścigacza to naprawdę

> nie da się przepisowo albo chociaż rozsądnie jechać?

> Czy jeśli miałbym samochód typu Lamborghini czy ferrari tzn, że tam gdzie jest 100 dozowolone to ja

> muszę jechać 200 bo na tyle pozwala mi maszyna?

> Takie mnie to rozważania dotknęły gdy potem przez cały dzień myślałem o tym co się stało...

Da sie, ale trzeba miec duzo samozaparcia i mocnych nerwow bo kierowcy puszek chca cie przejechac jesli jedziesz zgodnie z ograniczeniami V i dbajac o wlasne zdrowie nalezy ruszyc ze swiatel jako pierwszy i jechac przed puszkami, nie wolniej od nich.

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum? Czy jak masz ścigacza to naprawdę

> nie da się przepisowo albo chociaż rozsądnie jechać?

> Czy jeśli miałbym samochód typu Lamborghini czy ferrari tzn, że tam gdzie jest 100 dozowolone to ja

> muszę jechać 200 bo na tyle pozwala mi maszyna?

> Takie mnie to rozważania dotknęły gdy potem przez cały dzień myślałem o tym co się stało...

Moim zdaniem odbiera rozum. Sama nie dalej jak w niedzielę otwierałam okno i słyszałam z daleka zbliżającego się dawcę (ten charakterystyczny dźwięk...) nie było go widać, a jedynie słychać. Sąsiad skręcał do domu (musiał w tym celu przekroczyć oś jezdni), nagle pojawił się ten "dawca" i jak to się mówi "tyleżetyle" wyhamował przed samochodem... przepisowych 50, ani nawet 70 nie miał... Ci co gonią na ścigaczach chcą chyba prędkość światła przekroczyć...

Napisano
  • Autor

> Przejedź się i się przekonasz.

Po tym co widziałem dzisiaj napewno nei zamierzam w najbliższym czasie robic prawka na motor....

Napisano

ścigacz (czy tam przecinak) i wolna jazda to po prostu profanacja motocykla i zaprzeczenie celowi, dla którego ów diabelstwo się kupiło zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

dbajac o wlasne zdrowie nalezy ruszyc ze swiatel

> jako pierwszy i jechac przed puszkami, nie wolniej od nich.

Ok rozumiem, że możesz być pierwszy spod świateł. ale rozpędź się do przepisowej prędkości (tam było dozowolone 70), a nie grubo ponad 100! (jak przypuszczam ponad 100 jechał tamten chłopak, i to chyba grubo ponad)

Napisano
  • Autor

> ścigacz (czy tam przecinak) i wolna jazda to po prostu profanacja motocykla i zaprzeczenie celowi,

> dla którego ów diabelstwo się kupiło

Tylko, że owo diabelstwo byc może już zebrało swe żniwo i może właśnie opisałem hiostorię denata... Oby jednak tak nie było.

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum?

A może jest odwrotnie: ścigacz nie odbiera rozumu, ale przyciąga bezrozumnych?

Napisano

no cóż - każdy z nas uczy się na własnych błędach.

BTW - nie żal mi pajaca, jeśli się wyliże powinni go obciążyć wszelkimi możliwymi kosztami, które ponieśli ratujący mu dupę i sprzątający po nim.

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum? Czy jak masz ścigacza to naprawdę

> nie da się przepisowo albo chociaż rozsądnie jechać?

> Czy jeśli miałbym samochód typu Lamborghini czy ferrari tzn, że tam gdzie jest 100 dozowolone to ja

> muszę jechać 200 bo na tyle pozwala mi maszyna?

Popatrz na to także z innej strony - ile osób p.... (także tu), że "w Polsce drogi są ch...(olernie kiepskie), to zap..(suwam) 100/50, bo przecież nie ma gdzie zap...(suwać), a ja MUSZĘ...

Motocykl to BARDZO tania opcja na osiąganie BARDZO nierozsądnych prędkości w BARDZO nierozsądnych czasach.

Za kwotę sporo poniżej 10 kpln można odpychać się do pierwszej paczki w czasie rzędu 5 sek - samochód z takimi osiągami zwykle jest mocno poza możliwościami takiego gorącogłowego...

Napisano

> Przejedź się i się przekonasz.

Czy ja wiem?

Mi jakoś najbardziej odpowiada koncepcja "wietrzenie futer" - nogi do przodu i szeroko, łapki do góry i na boki...

Owszem, i tu sieknięcie jest niezłe, ale po co, skoro tak fajnie jest sobie pyrkotać?

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum? Czy jak masz ścigacza to naprawdę

> nie da się przepisowo albo chociaż rozsądnie jechać?

I tu odpowiem ci ze niestety ale spoleczenstwo jeszcze do pewnych rzeczy niedoroslo. Tak jakby malpie w klatce dac nabita giwere i niech sobie robi co chce.

Pisze to ja co sam pomykam scigiem ale jezeli przekraczam predkosc to jest to moze 5 do 10km/h. Swiety nie jestem ale bezpieczna jazde traktuje priorytetowo.

Da sie przepisowo tylko pytanie poco sie kupilo moto. Dla dodatkowej porcji adrenaliny, dla oczu kolesi z osiedla, dla ..... ?

Czy tez moze zeby dla oszczednosci czasu (gdy jak w cywilizowanych miejscach moto bedzie moglo sie poruszac po pasie dla taxi i busow) i pieniedzy (paliwo i ceny parkowania w centrum), sa tacy co kupuja zeby poczuc wiatr a do tego uwierz mi nie trzeba sporej predkosci.

Jak eliminowac takich pajacow? No coz, system szkolen jednak caly czas kuleje. Kurs na prawojazdy powinien zaczynac sie od pokazania wypadkow, skutkow i wszystkiego co najgorsze i zeby na dlugo zostalo w pamieci. Ja tak mialem na kursie. Czlowiek, pasjonat motocyklowy, ktory naprawde potrafil przekazac wiedze i pasje, tych co widac po nich bylo ze chca poszalec to szczgolnie przycisnal, a przekazal to co najwazniejsze - zasady bezpieczenistwa (oficjalne i nieoficjalne).

Lata mi juz minely a do dzis go pamietam ok.gif

Napisano

> I tu odpowiem ci ze niestety ale spoleczenstwo jeszcze do pewnych rzeczy niedoroslo. Tak jakby

> malpie w klatce dac nabita giwere i niech sobie robi co chce.

> Pisze to ja co sam pomykam scigiem ale jezeli przekraczam predkosc to jest to moze 5 do 10km/h.

> Swiety nie jestem ale bezpieczna jazde traktuje priorytetowo.

> Da sie przepisowo tylko pytanie poco sie kupilo moto. Dla dodatkowej porcji adrenaliny, dla oczu

> kolesi z osiedla, dla ..... ?

> Czy tez moze zeby dla oszczednosci czasu (gdy jak w cywilizowanych miejscach moto bedzie moglo sie

> poruszac po pasie dla taxi i busow) i pieniedzy (paliwo i ceny parkowania w centrum), sa tacy

> co kupuja zeby poczuc wiatr a do tego uwierz mi nie trzeba sporej predkosci.

> Jak eliminowac takich pajacow? No coz, system szkolen jednak caly czas kuleje. Kurs na prawojazdy

> powinien zaczynac sie od pokazania wypadkow, skutkow i wszystkiego co najgorsze i zeby na

> dlugo zostalo w pamieci. Ja tak mialem na kursie. Czlowiek, pasjonat motocyklowy, ktory

> naprawde potrafil przekazac wiedze i pasje, tych co widac po nich bylo ze chca poszalec to

> szczgolnie przycisnal, a przekazal to co najwazniejsze - zasady bezpieczenistwa (oficjalne i

> nieoficjalne).

> Lata mi juz minely a do dzis go pamietam

System szkoleń to jedno. Moim zdaniem powinien być taki sam system jak w Niemczech jeśli chodzi o klasy motocykli i uprawnienia.

Napisano

> Da sie, ale trzeba miec duzo samozaparcia i mocnych nerwow bo kierowcy puszek chca cie przejechac

> jesli jedziesz zgodnie z ograniczeniami V i dbajac o wlasne zdrowie nalezy ruszyc ze swiatel

> jako pierwszy i jechac przed puszkami, nie wolniej od nich.

Jak by to powiedzieć...Głupoty opowiadasz. Delikatniej się nie da tego określić.

Napisano

> System szkoleń to jedno. Moim zdaniem powinien być taki sam system jak w Niemczech jeśli chodzi o

> klasy motocykli i uprawnienia.

Z ciekawosci zapytam jak to tam wyglada?

Napisano

> Z ciekawosci zapytam jak to tam wyglada?

Jeśli masz mniej niż 25 lat to pierwsze 2 lata moto nie ma prawa mieć wieceaj niż 34 konie i określony stosunek masy do mocy.

Napisano

> Jak by to powiedzieć...Głupoty opowiadasz. Delikatniej się nie da tego określić.

Niestety nie glupoty. I to nie mowiac juz wcale o moto. Spróbuj nawet samochodem żwawo przyspieszyc do 50km/h w miescie i zostac na tej predkosci. Na przyklad na jakiejs drodze 3 pasmowej.

Zobaczysz co sie bedzie dzialo...

Albo na przyklad hamowanie silnikiem, w momencie jak w oddali zobaczysz, ze zapalilo sie czerwone swiatlo. Zaraz 5 innych aut cie wyprzedzi i kicha z twojej ekonomicznej jazdy bo zaraz musisz ostro hamowac.

Niestety w wiekszosci przypadkow prawdziwa jest teza, ze duzy/silniejszy/szybszy/bardziej wypasiony* moze wiecej!

*) niepotrzebne skreslic

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum? Czy jak masz ścigacza to naprawdę

> nie da się przepisowo albo chociaż rozsądnie jechać?

Nalezy pamietac, ze scigacz jest najtanszym sposobem na balistyczne osiagi. A gdy cos jest tanie to jest szeroko dostepne. A gdy jest szeroko dostepne to moze to miec szeroki przekroj spoleczny. I juz wszystko jasne...

Napisano

idea ścigacza jest taka, że prędzej czy później go przyciśniesz, bo on tego pragnie bardzo, a wiadomo młody wiek + mocny plastik to największe ryzyko, i nikt nie powie, że będzie jeździł ostrożnie bo w końcu się skusi na adrenalinę i ryzyko

Napisano

> A może jest odwrotnie: ścigacz nie odbiera rozumu, ale przyciąga bezrozumnych?

również sugeruje tą teorie frown.gif

Napisano

> Popatrz na to także z innej strony - ile osób p.... (także tu), że "w Polsce drogi są ch...(olernie

> kiepskie), to zap..(suwam) 100/50, bo przecież nie ma gdzie zap...(suwać), a ja MUSZĘ...

> Motocykl to BARDZO tania opcja na osiąganie BARDZO nierozsądnych prędkości w BARDZO nierozsądnych

> czasach.

> Za kwotę sporo poniżej 10 kpln można odpychać się do pierwszej paczki w czasie rzędu 5 sek -

> samochód z takimi osiągami zwykle jest mocno poza możliwościami takiego gorącogłowego...

nie 5s do paki a ponizej 4s do paki, 5s do paki to maja 500 typu CBF500/GS500

Napisano

http://www.wykop.pl/ramka/704717/kupuje-litra-i-nie-bede-odwijal-czyli-pier-nie-o-szopenie/

Cześć,

Miałem skomentować czyjąś wypowiedź pod jakimś artykułem, na którymś z portali i się rozmyśliłem. Napiszę tutaj.

Śmieszą mnie teksty typu „kupuję litra i nie będę odwijał”. Najlepsze, że jeszcze niedawno brałem je na poważnie. Czytałem fora, blogi i byłem absolutnie przekonany, że głupoty pieprzą ci ludzie. No bo bez przesady, w końcu jestem dorosły. Najlepsza szkoła jazdy w kraju, redukuję z międzygazem, plecy prostuję przy hamowaniu, podnóżki dociążam w zakrętach. Poza tym jestem odpowiedzialny, wiem jaką maszynę chcę i ile jej zajmuje rozpędzenie się do setki. Podejdę z respektem i będę śmigał. Mhm... jasne.

A tak na marginesie to zaczęło się tak, że zrobiłem prawko i gdzieś w międzyczasie zapaliłem się na średniej wielkości nakeda, to jest około 600 ccm i 100 KM przy masie poniżej 200 kg. Do tego jeszcze takiego o opinii dość ostrego, jeżeli nie najostrzejszego w klasie. Popytałem wśród znajomych kto taki ma i ktoś się znalazł. Nawet się da przejechać! Bomba!

No to dosiadam z niemałym przerażeniem i w takim stanie przerażenia robię z 5 kilometrów po czym zatrzymuję się pierwszy na światłach za którymi jest prosta. Długa prosta. Szeroka na trzy pasy.

I w tym momencie jakby wyłączył mi się zdrowy rozsądek, a dodam, że 18 lat to miałem ładnych kilka lat temu. Rura...1...2...3...4... 100. O kurwaaaaaaaa, ale rwie. Trzymaj mocno udami. Studzienka...jeb. Czerwone. Hamuj. Zielone. Rura. Zakręt. Za ostro. Prosta. Rura, rura, rura. Czekaj...w zasadzie to ty nie jedziesz na nim, tylko on cię wiezie na grzbiecie... Zero kontroli masz nad nim. I nie chodzi nawet o dohamowania i ogarnięcie na drodze, bo tu obeszło się bez jakichś nerwowych sytuacji. Ale na Boga przecież ty nie umiesz skręcać! A podobno zjawisko przeciwskrętu jest ci znane. No i praca gazem w zakręcie trochę trudniejsza, niż przy GS'ce... Nie mówiąc już o redukcji! Da się żeby nie szarpnąć? Przecież wiem, że z międzygazem.

I tak sobie podczas jazdy rozmyślam, że to maszyna nie dla mnie, że za szybko jadę... Tylko rollgaz przekręcam nie w tą stronę co powinienem. A ten [motyla noga] idzie jak wściekły... 80... 100... 120, a on wyrywa jak z jedynki. Skręcam..."wolniej" myślę, "bo sie przewieziesz" i znowu odkręcam. Rura. Hamuj, prostuj plecy, płynnie tą klamkę.. Tył się uniósł, czy mi się wydawało? Zielone. Rura. Wolniej. [motyla noga], ale zajebiście. Rura...

Pojeździłem, odstawiłem. Na pytanie "I jak?" pokiwałem tylko głową. Horyzontalnie. W odpowiedzi zobaczyłem szczery, rozbrajający uśmiech z lekką nutką politowania;)

Wyciągnąłem następujące wnioski:

1. Gadanie o odpowiedzialności to [kurza twarz] o Szopenie. Nie da się tak. Obroty są zbyt zajebiste. Dźwięk akcesoryjnej puchy kiedy igła szybuje do 10 tys. jest zbyt zajebisty. Jebnięcie towarzyszące mocnemu odwinięciu manetki jest zbyt zajebiste. Jeżeli zsiadając z agresywnej sześćsetki dalej myślisz, że nie będziesz jej kręcił pod sufit to powtórz to sobie patrząc w lustro. Kłamiesz. Jeżeli natomiast uważasz, że 600cc jest dla leszczy i chcesz litra, to prawdopodobnie na motocyklu siedziałeś tylko na automatach w Galerii Mokotów.

2. Maszyna jest stanowczo zbyt agresywna na pierwszy sprzęt. Pomysł określam jako poroniony.

3. Paradoksalnie jeszcze bardziej chcę ją mieć...

4. Tylko tą...

5. Stać mnie na nią...

Mogę zdławić?

Wytrwałych pozdrawiam. Za mięsko przepraszam. Tak mam.

Gruby022

Napisano

> Przejedź się i się przekonasz.

Jechałem R1 i udało mi sie nie przekroczyć 70 km/h....

Napisano

Amen smile.gif lepiej się tego ująć nie da

Napisano

> Moim zdaniem odbiera rozum. Sama nie dalej jak w niedzielę otwierałam okno i słyszałam z daleka

> zbliżającego się dawcę (ten charakterystyczny dźwięk...) nie było go widać, a jedynie słychać.

> Sąsiad skręcał do domu (musiał w tym celu przekroczyć oś jezdni), nagle pojawił się ten

> "dawca" i jak to się mówi "tyleżetyle" wyhamował przed samochodem... przepisowych 50, ani

> nawet 70 nie miał... Ci co gonią na ścigaczach chcą chyba prędkość światła przekroczyć...

niestety z tych panow za bardzo narzadow pobrac sie nie da, nadaja sie tylko na tatar ... ale obawiam sie ze to mozliwosc tak szybkiej jazdy odbiera rozum, dlatego nigdy sobie nie kupie motocykla bo skonczyl bym podobnie wink.gif

Napisano

> (22 lata) rozwalił się na motorze wjeżdzając w jadący prawidłowo samochód służby drogowej

> (lublin).

Czyli możemy domniemywać, że motocyklista nie widział tego samochodu ? Czy może postanowił popełnić samobójstwo ? Kto jechał prawidłowo i co się stało to niech inni ustalą. Głośno to nie znaczy szybko... jeśli pociągnął do "odcinki" na jedynce mógł robić masę hałasu ale prędkość mieć ok 100km/h. Dla przechodniów to zawsze jest wariat co pędził 200 na jedynym kole, właśnie prawdopodobnie doświadczyłeś tego złudzenia...

Napisano

> Czy ja wiem?

> Mi jakoś najbardziej odpowiada koncepcja "wietrzenie futer" - nogi do przodu i szeroko, łapki do

> góry i na boki...

> Owszem, i tu sieknięcie jest niezłe, ale po co, skoro tak fajnie jest sobie pyrkotać?

dokładnie, ale jak to mówią Ci co lubią na chopperach - do tego trzeba dorosnąć zlosnik.gif

Napisano

> Tylko, że owo diabelstwo byc może już zebrało swe żniwo i może właśnie opisałem hiostorię denata...

> Oby jednak tak nie było.

każdy ma prawo zginąć na czym chce, prawda?

Zazwyczaj nazywam to auto eliminacją.

Oddziela to ziarno od plew niestety, mądry motocyklista może zginąć dopiero jak ktoś w niego wjedzie, głupi sam się zabije.

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum? Czy jak masz ścigacza to naprawdę

> nie da się przepisowo albo chociaż rozsądnie jechać?

Przejechałem się jakąś 900-ką i wiem, że nie potrafiłbym tym jeździć odpowiedzialnie. Dlatego nie mam i nie planuję mieć wink.gif

Napisano

> Jechałem R1 i udało mi sie nie przekroczyć 70 km/h....

Ale ja nie twierdzę, że się nie da, bo się da. ok.gif

Tylko przed zadaniem tytułowego pytania wsadziłbym delikwenta na moto (powiedzmy na zamknietym torze - dla politycznej poprawności grinser006.gif) i dał pojeździć.

Myślę, że to by lekko zmieniło Jego optykę. wink.gif

Nie namawiam bynajmniej do takiej jazdy po drogach publicznych, ale wrażenia są niezapomniane. ok.gif

Napisano

>głupi sam się zabije.

Żeby tylko przy okazji kogoś ze sobą nie zabrał...

Napisano

> Żeby tylko przy okazji kogoś ze sobą nie zabrał...

mniejsze szanse niż przy głupku w aucie...

Napisano

> Czy ja wiem?

> Mi jakoś najbardziej odpowiada koncepcja "wietrzenie futer" - nogi do przodu i szeroko, łapki do

> góry i na boki...

> Owszem, i tu sieknięcie jest niezłe, ale po co, skoro tak fajnie jest sobie pyrkotać?

Wujek, ale ja też głównie "wietrzyłem futro" w czasach, kiedy czynnie jeździłem. Trudno LS 650 czy 26-letnią CB500Four nazwac scigaczem. grinser006.gif

Że o gazeli czy IŻu49 nie wspomnę. hehe.gif

Ale od czasu do czasu latałem na "plastikach" kolegów - nie moje bajka, ale adrenalina trzepie mózg. ok.gif

I biję się w pierś - robiliśmy czasem głupie rzeczy. shhh.gif

Dziś bym tego nie potwórzył, tylko szukal cotygodniowych pojeżdżawek na jakichś torach. ok.gif

Napisano

ale ze co, czołówka?

Napisano

> Nalezy pamietac, ze scigacz jest najtanszym sposobem na balistyczne osiagi. A gdy cos jest tanie to

> jest szeroko dostepne. A gdy jest szeroko dostepne to moze to miec szeroki przekroj spoleczny.

> I juz wszystko jasne...

Nic nie jest jasne. Elita finansowa nie jest na ogół elitą intelektualną, zwłaszcza w krajach pokroju naszego. Więc nie oczekuj, że gdyby ścigacze były dostępne dla wybrańców to ci zamiast trzykrotnie przebijać ograniczenia prędkości staliby na poboczu i czytali Homera. zlosnik.gif

Napisano

> Żeby tylko przy okazji kogoś ze sobą nie zabrał...

Właśnie dlatego każdy przed kategorią B powinien mieć A. Aby sam się rozwalił i nie zabrał innych. Niestety młodociani mordercy w samochodach zazwyczaj sami wychodzą cało z wypadków czego nie można powiedzieć o przechodniach i rowerzystach.

Napisano

> I nasuwa się pytanie zadane w temaci: czy ścigacz odbiera rozum? Czy jak masz ścigacza to naprawdę

> nie da się przepisowo albo chociaż rozsądnie jechać?

Wg moich obserwacji z ostatniego miesiąca odpowiedź brzmi NIE. 80% jeżdżących na motorach to skrajni debile lub tylko debile.

Wniosek wyciągam z 4 sytuacji z ostatniego miesiąca.

1. Dojeżdżam do świateł (200m od świateł 3 pasy) widzę że włącza się czerwone i nawet niema szansy na przejechania. Gościu motorem maneta do oporu jedzie... Do jechał do środka skrzyżowania gdzie spotkał się z prawidłowo jadącym (już na zielonym) Passatem. Efekt 3 salta w powietrzu motor leżał 50m delej. Gościu podobno przeżył ale dwie osoby ranne w pasacie (trafił w drzwi) kobieta i dziecko.

2. Dojeżdżam do skrzyżowania na którym skręcam w lewo w tym czasie wyprzedza mnie cwaniak na motorze (z lewego skręcał w lewo nie wiedząc że ja też skręcam bo za mną stała cięzarówka). Podziękował mi środkowym palcem. Miał szczęście że uciekł bo by długo nie mógł jeździć na motorze jak bym go zatrzymał.

3. Podobna sytuacja tylko że lewoskręt cwaniak najechał na zielone i z prawego pasa ledwo się przede mnie wepchał.

4. Wczoraj... cwaniak na zakręcie w mieście mnie wyprzedzał i tylko centymetry i moja czujność zadecydowały o tym że pojechał dalej.

Napisano

> 2. Dojeżdżam do skrzyżowania na którym skręcam w lewo w tym czasie wyprzedza mnie cwaniak na

> motorze (z lewego skręcał w lewo nie wiedząc że ja też skręcam bo za mną stała cięzarówka).

Weź no to rozrysuj. grinser006.gif

> Podziękował mi środkowym palcem. Miał szczęście że uciekł bo by długo nie mógł jeździć na

> motorze jak bym go zatrzymał.

Z ctr shifta go!!! rotfl.gif

Napisano

Mam 3 znajomych którzy jeżdżą na ścigaczach i prędzej czy później po zakupie każdy z nich miał większego lub mniejszego dzwona. Samochodami jeżdżą natomiast bezwypadkowo. Dla mnie wnioski same nasuwają się na myśl.

Napisano

Jeśli chodzi o mnie to na sportowym moto nie dam rady jeździć turystycznie bo mi kręgosłup chce odpaść. Plastiki są stworzone do szybkiej jazdy i tak się nimi najwygodniej jeździ co oczywiście nie tłumaczy faktu że można to robić na drodze.

Napisano

> Nic nie jest jasne. Elita finansowa nie jest na ogół elitą intelektualną, zwłaszcza w krajach

> pokroju naszego. Więc nie oczekuj, że gdyby ścigacze były dostępne dla wybrańców to ci zamiast

> trzykrotnie przebijać ograniczenia prędkości staliby na poboczu i czytali Homera.

Zazwyczaj jednak jak już osiągasz jakiś próg finansowy pozwalający na wydawanie nie małej kasy na przyjemności to masz już troszkę latek i troszkę więcej rozumu niż nie ogarnięty 18 latek z prawkiem od miesiąca.

Napisano

> Mam 3 znajomych którzy jeżdżą na ścigaczach i prędzej czy później po zakupie każdy z nich miał

> większego lub mniejszego dzwona. Samochodami jeżdżą natomiast bezwypadkowo. Dla mnie wnioski

> same nasuwają się na myśl.

I widzisz to jest dziwne. Zdają sobie sprawę że na motorze nic ich nie chroni. Jak masz dzwona to rzadko kończy się to bez większych konsekwencji. A pomimo to wymuszają pierwszeństwo, wpychają sie na siłę tam gdzie niema miejsca itd. Sam jak staje w korku to staje tak żeby mogli przejechać, bo mi nie przeszkadza jak sobie podjedzie. Ale jak są zagrywki na chama to niestety.

Napisano

> Da sie, ale trzeba miec duzo samozaparcia i mocnych nerwow bo kierowcy puszek chca cie przejechac

> jesli jedziesz zgodnie z ograniczeniami V i dbajac o wlasne zdrowie nalezy ruszyc ze swiatel

> jako pierwszy i jechac przed puszkami, nie wolniej od nich.

Ty jeden z tych, co na "dellowce" po nocach tak nisko lataja nad ziemia (bo jezdzeniem to sie tego nazwac nie da)?

Napisano

> Ty jeden z tych, co na "dellowce" po nocach tak nisko lataja nad ziemia (bo jezdzeniem to sie tego

> nazwac nie da)?

toś mu teraz dojechał hehe.gif

ciężko mi sobie wyobrazić Antka latającego po dellu na tylnym kole hehe.gif

Napisano

> toś mu teraz dojechał

> ciężko mi sobie wyobrazić Antka latającego po dellu na tylnym kole

Nie wiem, nie znam czleka - po prostu z ciekawosci pytalem - ciekawe czy ktorys z tych "orlow" jest tu na forum

Napisano

> Zazwyczaj jednak jak już osiągasz jakiś próg finansowy pozwalający na wydawanie nie małej kasy na

> przyjemności to masz już troszkę latek i troszkę więcej rozumu niż nie ogarnięty 18 latek z

> prawkiem od miesiąca.

I wlasnie o to dokladnie chodzi.

Napisano

> Nic nie jest jasne. Elita finansowa nie jest na ogół elitą intelektualną, zwłaszcza w krajach

> pokroju naszego. Więc nie oczekuj, że gdyby ścigacze były dostępne dla wybrańców to ci zamiast

> trzykrotnie przebijać ograniczenia prędkości staliby na poboczu i czytali Homera.

Oczywiscie nie. Jednak gdyby scigacze byly sporo drozsze to raczej nie byloby na nie stac mlodych ludzi (wylaczam oczywiscie bananowcow) a to jednak glownie oni zapierniczaja.

Napisano

> Da sie, ale trzeba miec duzo samozaparcia i mocnych nerwow bo kierowcy puszek chca cie przejechac

> jesli jedziesz zgodnie z ograniczeniami V i dbajac o wlasne zdrowie nalezy ruszyc ze swiatel

> jako pierwszy i jechac przed puszkami, nie wolniej od nich.

zgadzam się w 100% ale na podstawie jazdy skuterem vmax 75km smile.gif

Napisano

> Nie wiem, nie znam czleka - po prostu z ciekawosci pytalem - ciekawe czy ktorys z tych "orlow" jest

> tu na forum

tego już nie wiem.. na dellu bywam z raz, dwa na sezon, złośniki widywałem jedynie na autach 270751858-jezyk.gif

Ale, żeby nie było OT znów to powiem, że ostatnio mój kumpel kupił sobie 750jakąś.. jak chciał mnie przewieźć, to odmówiłem, bo wiem jak on jeździ autem, a co dopiero tym. Potem jeszcze mnie utwierdził w tym inny znajomy, który po przejażdżce otwarcie przyznał, że bał się tym jechać oink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.