Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Montaż klocków hamulcowych bez pasty na ich prowadnice

Featured Replies

Napisano

Ostatnio pewien mechanik samochod. powiedział mi,

że dziś nie daje się pasty na prowadnice klocków hamulcowych

i języki samych klocków. Sam do tej pory montując klocki na nowo,

obojętnie po jakich pracach, czyściłem prowadnice i nakładałem pastę

specjalną na te elementy.

Jego twierdzenie jest, że smarowanie pastą to to szkoła sprzed 20tu lat.

Czy faktycznie obecnie się tego w zdecydowanej większ. przypadków nie robi?

Napisano

> Ostatnio pewien mechanik samochod. powiedział mi,

> że dziś nie daje się pasty na prowadnice klocków hamulcowych.

> Jego twierdzenie jest, że smarowanie pastą to to szkoła sprzed 20tu lat.

Jego prawo do jakiegoś tam twierdzenia, ale umotywował to jakoś?

Albo inaczej: sam smarujesz. Masz problemy przez to smarowanie?

Napisano

Ja zawsze czyszcze dokładnie powierzchnie styku, ale smaru nie dawalem. Mechanicy też nigdy nie dawali żadnej pasty, czy smaru.

Napisano

> Czy faktycznie obecnie się tego w zdecydowanej większ. przypadków nie robi?

Nigdy nie dawałem pasty.

Napisano

> Nigdy nie dawałem pasty.

x2 ok.gif

Napisano

W systemie ATE zawsze daję cienko smar na bolce prowadzące bo bez niego po miesiącu klocki przestają odbijać.

Napisano

> Ostatnio pewien mechanik samochod. powiedział mi,

> że dziś nie daje się pasty na prowadnice klocków hamulcowych

> i języki samych klocków. Sam do tej pory montując klocki na nowo,

> obojętnie po jakich pracach, czyściłem prowadnice i nakładałem pastę

> specjalną na te elementy.

> Jego twierdzenie jest, że smarowanie pastą to to szkoła sprzed 20tu lat.

> Czy faktycznie obecnie się tego w zdecydowanej większ. przypadków nie robi?

Ja zawsze daje pastę, bo przychodzi w pudełku z klockami.

Napisano

> Ja zawsze daje pastę, bo przychodzi w pudełku z klockami.

Przecież Ty nie umiesz sobie klocków w Lexie wymienić więc nie ściemniaj zlosnik.gif Tobie najwyżej ASO może dać pastę hehe.gif

Napisano

jak masz same klocki, ktore chodzą wgołym zacisku to sien ie daje pasty - wietrarka, szczotka druciana, czyścisz, montujesz.

jak masz takie metalowe gładkie, wymienialne prowadnice w ktorych chodzą klocki to sie je smaruje.

tak mnie uczono

Napisano

> Przecież Ty nie umiesz sobie klocków w Lexie wymienić więc nie ściemniaj Tobie najwyżej ASO może

> dać pastę

W IS-F nie, ale w GS umiem smile.gif

Napisano

> jak masz same klocki, ktore chodzą wgołym zacisku to sien ie daje pasty - wietrarka, szczotka

> druciana, czyścisz, montujesz.

> jak masz takie metalowe gładkie, wymienialne prowadnice w ktorych chodzą klocki to sie je smaruje.

Przecież te gładkie, świecące blaszki to nierdzewka - będą gładkie (prawie) zawsze i wszędzie.

A sam wspornik zacisku i blacha klocka po - nawet najdokładniejszym wyczyszczeniu - jak długo będą "nieczerwone"?

Napisano

> czyszczenie bez smaru. Nie potrzebuję tam ''kleju'' na syf.

ok.gif

Napisano

> Ostatnio pewien mechanik samochod. powiedział mi,

> że dziś nie daje się pasty na prowadnice klocków hamulcowych

> i języki samych klocków. Sam do tej pory montując klocki na nowo,

> obojętnie po jakich pracach, czyściłem prowadnice i nakładałem pastę

> specjalną na te elementy.

> Jego twierdzenie jest, że smarowanie pastą to to szkoła sprzed 20tu lat.

> Czy faktycznie obecnie się tego w zdecydowanej większ. przypadków nie robi?

Zajrzyj do Service Manual swojego samochodu, zapewne masz tam instrukcję wymiany klockow, w tym punkty smarowania. Honda, Toyota nie podaje tam żadnego smarowania. I tejże instrukcji się trzymaj, anie czyjegoś widzimisię, bo z hamulcami nie ma żartów.

Napisano

> Zajrzyj do Service Manual swojego samochodu, zapewne masz tam instrukcję wymiany klockow, w tym

> punkty smarowania. Honda, Toyota nie podaje tam żadnego smarowania. I tejże instrukcji się

> trzymaj, anie czyjegoś widzimisię, bo z hamulcami nie ma żartów.

Pasta ATE przeciwko piszczeniu hamulców jest przeze mnie stosowana w 11 już samochodzie.

Klocek potrafi delikatnie drżeć w jarzmie i to niewinne drżenie przekształca się z czasem (zwłaszcza po nagrzaniu mocnym) w pisk. Nawet bez dotykania pedału hamulca.

Napisano

tylko nie należny mylić pasta niwelująca piszczenie klocków z pastą do smarowania tłoczków i prowadnic zacisków

Napisano

> Pasta ATE przeciwko piszczeniu hamulców jest przeze mnie stosowana w 11 już samochodzie.

> Klocek potrafi delikatnie drżeć w jarzmie i to niewinne drżenie przekształca się z czasem

> (zwłaszcza po nagrzaniu mocnym) w pisk. Nawet bez dotykania pedału hamulca.

U mnie w avensisie na prowadnicach są stalowe blaszki. Dopiero w nie wciska się klocek. Nie ma tam co smarować.

Napisano

> U mnie w avensisie na prowadnicach są stalowe blaszki. Dopiero w nie wciska się klocek. Nie ma tam

> co smarować.

A ja w corolli na tylnej osi to smarowałem, bo klocek krzywo chodził zlosnik.gif

Napisano

> A ja w corolli na tylnej osi to smarowałem, bo klocek krzywo chodził

I syf się nie kleił?

Napisano

> I syf się nie kleił?

Na razie nie zaglądałem bo robiłem to pierwszy raz, zerknę jak będę koła zmieniał. Ogólnie miałem problem z piszczącymi hamulcami i nie równym zużywaniem się klocków. OD tamtej pory nic nie piszczy i ręczny lepiej łapie ok.gif

Napisano

> Ostatnio pewien mechanik samochod. powiedział mi,

> że dziś nie daje się pasty na prowadnice klocków hamulcowych

> i języki samych klocków. Sam do tej pory montując klocki na nowo,

> obojętnie po jakich pracach, czyściłem prowadnice i nakładałem pastę

> specjalną na te elementy.

> Jego twierdzenie jest, że smarowanie pastą to to szkoła sprzed 20tu lat.

> Czy faktycznie obecnie się tego w zdecydowanej większ. przypadków nie robi?

Z mechanikami najczęściej jest tak, że są oporni na postęp i nowe technologie a ulubionym narzędziem jest młotek i rozwiązania siłowe. Za to jak pojawi się informacja, że danej rzeczy nie trzeba już czyścić, smarować i weryfikować to wtedy bardzo szybko stają się nowocześni i chętnie przytakują.

Ja zawsze zdzieram grubą warstwę rdzy i smaruję wszystkie powierzchnie prowadzenia klocka cieniutko smarem. Na pewno polepsza to pracę klocka choć przez pewien czas oraz opóźnia proces korodowania i puchnięcia jarzma, skutkującego późniejszym blokowaniem klocka.

Napisano

> I syf się nie kleił?

Lepszy klejący sie syf i chodzące klocki niz rdza na suchych prowadnicach i stojące dęba klocki wink.gif

Napisano

W mondeo nie było różnicy czy smarowalem czy nie. W lagunie jak nie posmaruje albo wymieni ktoś inny to słychać piszczenie

Napisano

> Zajrzyj do Service Manual swojego samochodu, zapewne masz tam instrukcję wymiany klockow, w tym

> punkty smarowania. Honda, Toyota nie podaje tam żadnego smarowania. I tejże instrukcji się

> trzymaj, anie czyjegoś widzimisię, bo z hamulcami nie ma żartów.

chyba masz serwisówki z przed 20 lat zlosnik.gif

civic 5D tak na szybko wink.gif

7. Dokładnie oczyścić wspornik zacisku (B); usunąć ślady rdzy i sprawdzić pod kątem ewentualnych pęknięć lub wyżłobień.

8. Sprawdzić, czy tarcza hamulcowa nie ma uszkodzeń lub pęknięć.

9. Nałożyć cienką warstwę smaru Molykote M77 na wspornik zacisku hamulca, na powierzchnie przylegania (wskazane strzałkami) pod elementy ustalające.

i w wielu innych manualach jest podobnie to samo w informacjach technicznych wiodących produc entów ukl hamulcowych wink.gif

Napisano

> Zajrzyj do Service Manual swojego samochodu, zapewne masz tam instrukcję wymiany klockow, w tym

> punkty smarowania. Honda, Toyota nie podaje tam żadnego smarowania. I tejże instrukcji się

> trzymaj, anie czyjegoś widzimisię, bo z hamulcami nie ma żartów.

No nie do konca ...

Np dla 8gena Civica jest cos takiego

21mtb84.jpg

Quote:

18. Nałożyć cienką warstwę smaru Molykote M77 na miejsca wskazane strzałkami. Wytrzeć nadmiar smaru z klocków. Zanieczyszczone tarcze lub klocki hamulcowe redukują zdolność zatrzymania samochodu. Chronić tarcze i klocki hamulcowe przed zabrudzeniem smarem.


Napisano
zlosnik.gif nie chciało mi sie tego rysunku wklejac ale byłem pierwszy zlosnik.gif
Napisano

> nie chciało mi sie tego rysunku wklejac ale byłem pierwszy

Jakos z tym bede musial zyc wink.gif ale widac, ze robiac manuale nie ida na latwizne grinser006.gif opis tych samych czynnosci jest inny biglaugh.gif

Napisano

> Z mechanikami najczęściej jest tak, że są oporni na postęp i nowe technologie a ulubionym

> narzędziem jest młotek i rozwiązania siłowe. Za to jak pojawi się informacja, że danej rzeczy

> nie trzeba już czyścić, smarować i weryfikować to wtedy bardzo szybko stają się nowocześni i

> chętnie przytakują.

> Ja zawsze zdzieram grubą warstwę rdzy i smaruję wszystkie powierzchnie prowadzenia klocka cieniutko

> smarem. Na pewno polepsza to pracę klocka choć przez pewien czas oraz opóźnia proces

> korodowania i puchnięcia jarzma, skutkującego późniejszym blokowaniem klocka.

waytogo.gif

w renówce notorycznie korozja w miejscu styku klocka z jarzmem powodowała jego blokowanie dlatego smaruję zlosnik.gif

Napisano

> Pasta ATE przeciwko piszczeniu hamulców

a pokaż co to smile.gif

Napisano

> Lepszy klejący sie syf i chodzące klocki niz rdza na suchych prowadnicach i stojące dęba klocki

jaka rdza na nierdzewce? To właśnie na zgromadzonym syfie klocki dęba stają.

Napisano

> Na razie nie zaglądałem bo robiłem to pierwszy raz, zerknę jak będę koła zmieniał. Ogólnie miałem

> problem z piszczącymi hamulcami i nie równym zużywaniem się klocków. OD tamtej pory nic nie

> piszczy i ręczny lepiej łapie

Przecież ręczny jest w środku. Chyb, że tam są zwykłe bębny.

Napisano

> jaka rdza na nierdzewce? To właśnie na zgromadzonym syfie klocki dęba stają.

ale póki co to klocki i jarzma nie są z nierdzewki.

A to właśnie korozja tych dwóch elementów powoduje blokowanie się klocków a nie syf i brud czy też lepiący smar.

Jeśli w danym systemie hamulcowym są blaszki z nierdzewnych stopów mocowane pomiędzy klocki i jarzma to należy przy wymianie klocków zdemontowac te blaszli, oczyścić jarzmo w miejscu przylegania go gołej czystej stali i dać dobry smar wysokotemperaturowy pomiędzy jarzmo a blaszki , no i już małą ilość pomiędzy klockami a blaszkami.

pozdr

Napisano

> Czy faktycznie obecnie się tego w zdecydowanej większ. przypadków nie robi?

Ja smaruję zawsze i w każdym aucie w jakim klocki robiłem. Zawsze jest to dowolny smar silikonowy wysokotemperaturowy do układów hamulcowych. Wystarczy wiedzieć co, ile i jak posmarować. Są układy w starszych autach bez dodatkowych blach (np. seicento, punto) gdzie bez smarowania klocki poruszają się w jarzmie może przez miesiąc. Później jest szuranie, popiskiwanie i ściąganie przy hamowaniu. Po odczyszczeniu i smarowaniu takie auta przejeżdżają roku bez dotykania. Ale każdy wie swoje ...

Napisano

> Zajrzyj do Service Manual I tejże instrukcji się

> trzymaj, bo z hamulcami nie ma żartów.

Zabrzmiało to tak, jakby ktoś miał smar łopatą nakładać... grinser006.gifhehe.gif

Napisano

> ale póki co to klocki i jarzma nie są z nierdzewki.

> Tak samo jak i jarzma.

> A to właśnie korozja tych dwóch elementów powoduje blokowanie się klocków a nie syf i brud czy też

> lepiący smar.

> Jeśli w danym systemie hamulcowym są blaszki z nierdzewnych stopów mocowane pomiędzy klocki i

> jarzma to należy przy wymianie klocków zdemontowac te blaszli, oczyścić jarzmo w miejscu

> przylegania go gołej czystej stali i dać dobry smar wysokotemperaturowy pomiędzy jarzmo a

> blaszki , no i już małą ilość pomiędzy klockami a blaszkami.

> pozdr

Tłumacz, tłumacz a i tak będą mądrzejsi. Ja jak zmieniam klocki to chrzanię się prawie cały dzień, szukam tylko pretekstu by wyciągnąć zaciski, powymieniać wszystkie gumki, skrobię jakieś żelastwa aż rdza się sypie a mechanik bierze raptem 30zł, w godzinę jest po wszystkim no i lepiej robi, bo ma warsztat old.gif

Ostatnim moim klientem był teściu, właśnie po takiej wymianie klocków. Mechanik mu wbił tłoczki (dosłownie wbił napuchnięte rdzą tłoczki) w zacisk, wsadził nowe klocki i zainkasował 3 dychy. Teściu spalił klocki i tarcze ale i tak jeździłby dalej gdyby nie fakt, że mało nie wyrąbał w betonowy kwietnik na trawniku wskutek gwałtownego hamowania na prostej, wtedy w końcu zdecydował się żeby mu zrobić hamulce "po mojemu". Od trzech lat jakimś cudem ma spokój. To taki prosty przykład jak można skopać najprostszą czynność naprawczą w samochodzie.

Napisano

> Są

> układy w starszych autach bez dodatkowych blach (np. seicento, punto) gdzie bez smarowania

> klocki poruszają się w jarzmie może przez miesiąc. Później jest szuranie, popiskiwanie i

> ściąganie przy hamowaniu. Po odczyszczeniu i smarowaniu takie auta przejeżdżają roku bez

> dotykania. Ale każdy wie swoje ...

co Ty za dyrdymały opowiadasz? 10. lat puntem przejeździłem X kompletów klocków, zawsze sam wymieniałem i porządne czyszczenie, bez smaru, zawsze wystarczało. Nigdy nic się nie klinowało.

Tylko czyszczenie to nie jest szczotka ręcznie i parę machnięć tylko trzeba się faktycznie przyłożyć i usunąć ten syf.

Napisano

> co Ty za dyrdymały opowiadasz? 10. lat puntem przejeździłem X kompletów klocków, zawsze sam

> wymieniałem i porządne czyszczenie, bez smaru, zawsze wystarczało. Nigdy nic się nie

> klinowało.

> Tylko czyszczenie to nie jest szczotka ręcznie i parę machnięć tylko trzeba się faktycznie

> przyłożyć i usunąć ten syf.

no i co?

W clio II jarzma czyszczone do gładkiego z utlenionego metalu, po ok 6 m-cach bankowo klocki stawały. Metal jarzma korodował oraz blacha klocka, bez młotka nie wyjąłeś klocka. 2x przerabiałem temat. Wbrew przesądom żaden kurz ani syf nie osiada na tyle, żeby klocek nie mógł swobodnie chodzić.

Napisano

> jaka rdza na nierdzewce? To właśnie na zgromadzonym syfie klocki dęba stają.

Almera miała blaszki, a klocki i tak stawały dęba i to podobno częsta przypadłość Almery.

Napisano

U mnie na wsi w takich przypadkach mówi się,że są dwie szkoły "Falenicka i Otwocka".

Wg.jednej z nich jak posmarujesz to naczepia się różnego rodzaju paskudztwa i klocki zablokuje.

Druga mówi,że jak nie posmarujesz to rdza zrobi swoje i też klocki zablokuje.

Co byś nie zrobił to i tak odwłok zostanie z tyłu.

Napisano

> co Ty za dyrdymały opowiadasz?

Postaw auto na 2 tygodnie to zobaczysz te dyrdymały. Czyszczenie posmarowanych prowadnic sprowadza się do przejechania szmatą. Czyszczenie niesmarowanych to walka ze szczotką i skrobakiem - usuwanie twardego syfu i rdzy. Ale skoro nigdy nie smarowałeś to skąd to możesz wiedzieć ...

Napisano

> Postaw auto na 2 tygodnie to zobaczysz te dyrdymały. Czyszczenie posmarowanych prowadnic sprowadza

> się do przejechania szmatą. Czyszczenie niesmarowanych to walka ze szczotką i skrobakiem -

> usuwanie twardego syfu i rdzy. Ale skoro nigdy nie smarowałeś to skąd to możesz wiedzieć ...

słabe te argumenty. Auto było drugim w rodzinie przez kilka lat, robiło zimą jakieś 100km/mc tylko po to żeby je przegonić i jakoś nic się nadal nie zapiekało, a wiosną do hamulców nie trzeba było zaglądać. Parkowało pod blokiem, żebyś nie wymyślił, że w suchym garażu.

Napisano

> słabe te argumenty.

To są argumenty i to mocne. Od Ciebie wyszły jak na razie same bzdety o jakimś gromadzeniu się syfu po nasmarowaniu. Skąd to wiesz jak nigdy nie smarowałeś? Na nasmarowanej prowadnicy klocek rusza się po całej długości i można go ręką wyjąć. Klocki na nienasmarowanych prowadnicach z reguły się wybija młotem ... To że osobiście u Ciebie bez smarowania nic się nie dzieje to luz, w większości przypadków smarowanie jest konieczne lub co najmniej zalecane. Co do Fiata to we wszystkich serwisówkach jakie widziałem jest smarowanie klocków i prowadnic ...

Napisano

> To taki prosty przykład jak można skopać najprostszą czynność naprawczą w samochodzie.

Wiesz: dla Ciebie, dla mnie - tak, to nie jest skomplikowana czynność. Ale spróbuj w większym gronie (ja mam kilkunastu współpracowników - jakiś punkt odniesienia jest grinser006.gif) zapytać, kto sam wymienia klocki?

"No co Ty? Hamulce? Hamulce to MUSI mechanik zrobić, bo to jest skomplikowane/trudne/niebezpieczne/igranie ze śmiercią" hehe.gifgrinser006.gifzlosnik.gif

A jak działa mechanik? Otóż jeden z kolegów pochwalił się, że był wymienić klocki (tarcze zostały) w Matizie i po wymianie mechanik zalecił mu kilka gwałtownych hamowań "w celu dopasowania elementów"... biglaugh.gifhehe.gifgrinser006.gif

Dziękuję, nie mam więcej pytań.

Napisano

> To są argumenty i to mocne. Od Ciebie wyszły jak na razie same bzdety o jakimś gromadzeniu się syfu

> po nasmarowaniu. Skąd to wiesz jak nigdy nie smarowałeś?

warto korzystać z doświadczeń innych, nie każdy musi się uczyć na swoich błędach

> Na nasmarowanej prowadnicy klocek

> rusza się po całej długości i można go ręką wyjąć. Klocki na nienasmarowanych prowadnicach z

> reguły się wybija młotem ...

ta najlepiej 5. albo nawet 10.kg... Klocek chodzi tyle ile powinien, całej prowadnicy naraz to mu nie potrzeba

> To że osobiście u Ciebie bez smarowania nic się nie dzieje to

> luz, w większości przypadków smarowanie jest konieczne lub co najmniej zalecane. Co do Fiata

> to we wszystkich serwisówkach jakie widziałem jest smarowanie klocków i prowadnic ...

wiesz co, swego czasu na kąciku punto serwisowaliśmy sami sobie kilkanaście aut na przekroju ok 5-8.lat

Od 2-3. latków po takie, które miały już 10. i więcej, pkt odniesienia mam nie tylko do jednego auta smirk.gif

Napisano

> warto korzystać z doświadczeń innych, nie każdy musi się uczyć na swoich błędach

> ta najlepiej 5. albo nawet 10.kg... Klocek chodzi tyle ile powinien, całej prowadnicy naraz to mu

> nie potrzeba

> wiesz co, swego czasu na kąciku punto serwisowaliśmy sami sobie kilkanaście aut na przekroju ok

> 5-8.lat

> Od 2-3. latków po takie, które miały już 10. i więcej, pkt odniesienia mam nie tylko do jednego

> auta

Ja z Almery wybijałem klocki młotkiem, później smarowane wychodziły same i do tego nigdy z nimi nie było problemu. Nawet jak samochód był mało używany.

Napisano

> co Ty za dyrdymały opowiadasz? 10. lat puntem przejeździłem X kompletów klocków, zawsze sam

> wymieniałem i porządne czyszczenie, bez smaru, zawsze wystarczało. Nigdy nic się nie

> klinowało.

> Tylko czyszczenie to nie jest szczotka ręcznie i parę machnięć tylko trzeba się faktycznie

> przyłożyć i usunąć ten syf.

Posiadam takowy bolid od 2003 roku i tez nigdy nie smarowałem prowadnic. Jeździ do dzisiaj.

Stanie 2 tygodniowe mu wcale nie przeszkadza.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.