Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem

Featured Replies

Napisano

Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem...

Mam fiata od nowości. Z klimą nigdy jeszcze nic nie robiłem prócz wymian filtru kabinowego. Starałem się użytkować tak jak wyczytałem, czyli trochę wcześniej wyłączać przed końcem jazdy. Klima działa dobrze, nie śmierdzi, chłodzi. Czy mimo tego warto ją odgrzybiać? Czy zrobić jakiś przegląd układu itp? Minie już 8 lat odkąd furę z salonu odebrałem..

Napisano

Możesz zrobić przegląd klimy pod kątem ubytku czynnika chłodzącego. jego ubywanie jest naturalnym procesem eksploatacji.

Napisano

Czy mimo tego warto ją odgrzybiać? Czy zrobić jakiś przegląd układu itp? Minie już 8 lat odkąd furę z salonu odebrałem..

ja zrobiłem przegląd + dadanie czynnika po 7 latach - brakowało ok 25% - po przeglądzie nie zauwazyłem poprawy działania - to znaczy działa identycznie jak przed a przed dziąłała bez zarzutu ;)

Napisano

Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem...

Mam fiata od nowości. Z klimą nigdy jeszcze nic nie robiłem prócz wymian filtru kabinowego. Starałem się użytkować tak jak wyczytałem, czyli trochę wcześniej wyłączać przed końcem jazdy. Klima działa dobrze, nie śmierdzi, chłodzi. Czy mimo tego warto ją odgrzybiać? Czy zrobić jakiś przegląd układu itp? Minie już 8 lat odkąd furę z salonu odebrałem..

 

jeżeli działa dobrze i nie słyszysz żadnych niepokojących dźwięków, to ja bym nic nie robił. U mnie ze dwa lata temu zaczęła głośniej pracować, jakoś tak dziwnie syczeć. Okazało się, że był ubytek czynnika. Dobili i znowu działa. Odgrzybiania też nigdy nie robiłem. Ja wyznaję zasadę, że klimę się rusza, gdy coś zaczyna być nie tak.

Napisano

Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem...

Mam fiata od nowości. Z klimą nigdy jeszcze nic nie robiłem prócz wymian filtru kabinowego. Starałem się użytkować tak jak wyczytałem, czyli trochę wcześniej wyłączać przed końcem jazdy. Klima działa dobrze, nie śmierdzi, chłodzi. Czy mimo tego warto ją odgrzybiać? Czy zrobić jakiś przegląd układu itp? Minie już 8 lat odkąd furę z salonu odebrałem..

odgrzybić warto raz na 1-2 sezony. to że nie smierdzi nie znaczy ze nie syfi...

Napisano

odgrzybić warto raz na 1-2 sezony. to że nie smierdzi nie znaczy ze nie syfi...

Właśnie tak. Odgrzybianie ma się nijak do sprawności samego układu.

Napisano

Nigdy nic nie robię z klimatyzacją jeżeli działa. Z lodówką w domu też jeździsz do nabicia?

Napisano

czy lodówka w domu odpowiada za wentylację?

Napisano

Warto poogladac i poczytac w necie po co sie odgrzybia i jak to wyglada, jak nic sie nie robi. Moze niektorzy lubia wciagac grzybki :)

Napisano

Nigdy nic nie robię z klimatyzacją jeżeli działa. Z lodówką w domu też jeździsz do nabicia?

 

:facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:

 

Setki razy było pisane: lodówka ma wszystkie rurki metalowe. Klima ma przewody sztywne i gumowe oraz ich połączenia. Przez gumę i przez połączenia trochę czynnika ulatuje.

Nauczycie się kiedyś, że tak jest ???

Napisano

Wyznaję taką samą zasadę jak autor. Tylko pp 2 x w roku i po 8 latach było ok. Na 8 rok popsikałem troche airco crc pianką w parownik i kanały, taki fajny spirytusowy zapach.

Aha 2 razy dobijałem czynnik przez te 8 lat. Ozonowałem też 2 razy ale bardziej z tego powodu że miałem to prawie gratis.

Napisano

:facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:   :facepalm:

 

Setki razy było pisane: lodówka ma wszystkie rurki metalowe. Klima ma przewody sztywne i gumowe oraz ich połączenia. Przez gumę i przez połączenia trochę czynnika ulatuje.

Nauczycie się kiedyś, że tak jest ???

u mnie, przez 7 lat eksoplatacji ubylo niecale 20% czynnika

wiec czego mam sie uczyc?

Napisano

Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem...

Mam fiata od nowości. Z klimą nigdy jeszcze nic nie robiłem prócz wymian filtru kabinowego. Starałem się użytkować tak jak wyczytałem, czyli trochę wcześniej wyłączać przed końcem jazdy. Klima działa dobrze, nie śmierdzi, chłodzi. Czy mimo tego warto ją odgrzybiać? Czy zrobić jakiś przegląd układu itp? Minie już 8 lat odkąd furę z salonu odebrałem..

Fiat Idea mojej żony ma 13 lat, ma wymieniany tylko filtr kabinowy oraz dwa lata temu wymieniono skraplacz. Nic nie było odgrzybiane, działa, nie śmierdzi, nikt nie kicha, nie choruje, nie pada trupem.

Terrano ma 17 lat i też tylko filtr kabinowy i miesiąc temu wymieniono skraplacz. Poza tym też nic nie było odgrzybiane i też działa, nie śmierdzi, nikt nie kicha, nie choruje i nie pada trupem.

Skoda Octavia mojego taty podobnie.

 

Wymieniaj filtr, sprawdzaj ilość czynnika chłodzącego i jeździj.

A "odgrzybianie" zostaw przewrażliwionym sterylnym detalistom.

Napisano

 wyznaję zasadę, że klimę się rusza, gdy coś zaczyna być nie tak.

O to to. Właśnie.

Napisano

u mnie, przez 7 lat eksoplatacji ubylo niecale 20% czynnika

wiec czego mam sie uczyc?

 

Czyli w samochodzie ubyło. U jednych 20% przez 7 lat, u innych 20% przez 2-3 lata. I jest to NORMALNE.

A w lodówce ile ubyło przez 7 lat? Ja odpowiem: 0. (słownie: zero).

I tego się Koledzy nauczcie, żeby nie robić bzdurnego porównania klimy samochodowej do lodówki w zakresie konieczności dobijania czynnika chłodzącego.

Napisano

Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem...

Mam fiata od nowości. Z klimą nigdy jeszcze nic nie robiłem prócz wymian filtru kabinowego. Starałem się użytkować tak jak wyczytałem, czyli trochę wcześniej wyłączać przed końcem jazdy. Klima działa dobrze, nie śmierdzi, chłodzi. Czy mimo tego warto ją odgrzybiać? Czy zrobić jakiś przegląd układu itp? Minie już 8 lat odkąd furę z salonu odebrałem..

 

Klimę warto sprawdzić co dwa lata.

Czynnika ubywa, warto uzupełnić, dodatkowo - co wręcz ważniejsze pozbyć się wilgoci z układu.

 

Dodatkowo olej odseparowany od czynnika będzie wskazówką w jakim stanie jest sprężarka.

 

Odgrzybianie ?

Jak najbardziej, ozonowanie czy metoda ultradzwiękowa pozbędzie się grzybów z parownika ( pod warunkiem regularności - gdy nie robimy tego kilka lat praktycznie zostanie nam czyszczenie mechaniczne ).

Na parownikach naprawdę zostaje syf... odpowiedzialny jest za smród, uczulenia np. piekące oczy czy bolące gardło... ect.

Napisano

Nigdy nic nie robię z klimatyzacją jeżeli działa. Z lodówką w domu też jeździsz do nabicia?

Bywa że trzeba nabić lodówkę ale to sporadyczne przypadki że się rozszczelni.

Natomiat myje ją kilka razy do roku:-))

Napisano

 Starałem się użytkować tak jak wyczytałem, czyli trochę wcześniej wyłączać przed końcem jazdy. 

To chyba nie jest dobry pomysł, bo po wyłączeniu klimatyzacji zostawiając pracująca dmuchawę rozprowadzasz całą wilgoć z parownika po kanałach wentylacyjnych. Jak wyłączasz razem z dmuchawą, to też bez sensu, bo równie dobrze możesz to zrobić po dojechaniu na miejsce  ;] .

Napisano

Producenci twierdzą, że co sezon trzeba odessać czynnik z olejem, wywalić stary olej (tę część, co dała się odessać + trochę więcej na to, co się ulotniło) i nabić tyle czynnika, ile powinno być. IMO wystarczy to zrobić co 2-3 sezony jak nie widać spadku wydajności klimy czy ubytku czynnika który często objawia się syczeniem w instalacji.

 

Dopuszczenie do pracy ze zbyt małą ilością czynnika przyspiesza zużycie instalki - głównie sprężarki, ale zawory też tego nie lubią. No i wydajność nie ta. Więc poświęcenie tej stówki na przegląd (odessania, osuszenie, dobicie, wymiana oleum) co dwa-trzy lata to nie jest specjalny wydatek. Dwóch stówek to już z ozonowaniem, sporą ilością czynnika dobitego i pewnie z filtrem (o ile nie kosztuje dwóch czapek gruszek sam filtr).

 

Wyłączanie klimy przed dojechaniem do celu ma dwa cele - osuszenie parownika, żeby się nie rozwijały grzybki i pleśnie. I zmniejszenie różnicy między warunkami wewnątrz i na zewnątrz auta. IMO warto to robić.

 

Co do dezynfekcji - IMO warto ozonować. Nawet jak nie śmierdzi, to jest tam życie. Psikacze/szpraje są półśrodkiem i słabo działają.

Napisano

Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem...

Mam fiata od nowości. Z klimą nigdy jeszcze nic nie robiłem prócz wymian filtru kabinowego. Starałem się użytkować tak jak wyczytałem, czyli trochę wcześniej wyłączać przed końcem jazdy. Klima działa dobrze, nie śmierdzi, chłodzi. Czy mimo tego warto ją odgrzybiać? Czy zrobić jakiś przegląd układu itp? Minie już 8 lat odkąd furę z salonu odebrałem..

 

Pewnie, że robić. Po pierwsze odgrzybić, po drugie wymienić olej w czynniku (robi to maszyna podczas przeglądu), po trzecie sprawdzić ilość czynnika(też maszyna). U mnie w 3 letnim Fiacie było poniżej połowy czynnika :( .

 

Ojciec nic nie robił w aucie od nowego, po 5 latach smród był taki, że nie dało się tego niczym wytepić :(

Napisano

u mnie w stilo chłodnica klimy się rozszczelniła po 12 latach - wcześniej była kontrolowana 2 razy - przed końcem gwarancji (2letniej) i jak miał 6 lat, a tak przez 12 lat było OK. Teraz niestety trzeba było wyskoczyć z 250 za wymianę chłodnicy i napełnienie

Napisano

Czyli w samochodzie ubyło. U jednych 20% przez 7 lat, u innych 20% przez 2-3 lata. I jest to NORMALNE.

A w lodówce ile ubyło przez 7 lat? Ja odpowiem: 0. (słownie: zero).

I tego się Koledzy nauczcie, żeby nie robić bzdurnego porównania klimy samochodowej do lodówki w zakresie konieczności dobijania czynnika chłodzącego.

ok, teraz rozumiem, po prostu troche nadinterpretowalem Twoj poprzedni post :P

Ja sie bardziej skupilem na tym, ze ubytek 20% przez 7 lat (co najmniej, bo nie wiem co bylo zanim samochod kupilem i czy poprzedni wlasciciel nabijal zaraz przed sprzedaza) to tez "nic" i nie ma co panikowac.

Napisano

niestety trzeba było wyskoczyć z 250 za wymianę chłodnicy i napełnienie

 

to tylko sie cieszyc. w moim sie rozszczelniła po 4 latach i trzeba było wyskoczyc z 650 zł

Napisano

Nic nie było odgrzybiane, działa, nie śmierdzi, nikt nie kicha, nie choruje, nie pada trupem.

A "odgrzybianie" zostaw przewrażliwionym sterylnym detalistom.

 

tez tak podchodziłem do sprawy, a moje dzieci kichały, łzawiły, i chorowały. w pewnym momencie stwierdziłem, ze chyba jest cos nie tak. po ozonowaniu przestały kichac, więc raczej nie jest to wymysł detalistów. zresztą alergii można sie nabawic nawet na stare lata, więc uważaj

Napisano

to tylko sie cieszyc. w moim sie rozszczelniła po 4 latach i trzeba było wyskoczyc z 650 zł

W nowym Clio padła po roku  :facepalm: . Na gwarancji wymienili zestaw przewodów metalowo - gumowych wielkości dorosłego człowieka  :hehe:  (widziałem jak mechanik wyciągał). Teraz mam nerwicę natręctw  :phi:  i nawet jak nie trzeba, to sprawdzam czy działa  :phi:

Napisano

W nowym Clio padła po roku  :facepalm: . Na gwarancji wymienili zestaw przewodów metalowo - gumowych wielkości dorosłego człowieka  :hehe:  (widziałem jak mechanik wyciągał). Teraz mam nerwicę natręctw  :phi:  i nawet jak nie trzeba, to sprawdzam czy działa  :phi:

 

Trzeba. Co dwa tygodnie nawet jak zimno. Teoria jest taka, że trzeba rozprowadzić oleum po układzie, bo to ono uszczelnia łączenia.

 

A co do 250 zł to pewnie sama robocizna. Do tego trzeba zapłacić za skraplacz, czynnik, olej... Wystarczy posprawdzać ceny samych skraplaczy, żeby dojść do wniosku, że za 250 zł to trudno skraplacz znaleźć. Chyba, że używka i bez gwarancji. A to szkoda kasy.

Napisano

Trzeba. Co dwa tygodnie nawet jak zimno. Teoria jest taka, że trzeba rozprowadzić oleum po układzie, bo to ono uszczelnia łączenia.

A co jak się trafi sroga zima albo auto stoi nieużywane przez dłuższy czas :hmm:

Napisano

 Teoria jest taka, że trzeba rozprowadzić oleum po układzie, bo to ono uszczelnia łączenia.

Teoria może jest taka, jednak praktyka pokazuje, że to zwykła bzdura.

Napisano

A co jak się trafi sroga zima albo auto stoi nieużywane przez dłuższy czas :hmm:

 

Znaleźć ciepłe miejsce, gdzie będzie można choć na trochę załączyć sprężarkę. :)

Napisano

Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem...

Mam fiata od nowości. Z klimą nigdy jeszcze nic nie robiłem prócz wymian filtru kabinowego. Starałem się użytkować tak jak wyczytałem, czyli trochę wcześniej wyłączać przed końcem jazdy. Klima działa dobrze, nie śmierdzi, chłodzi. Czy mimo tego warto ją odgrzybiać? Czy zrobić jakiś przegląd układu itp? Minie już 8 lat odkąd furę z salonu odebrałem..

 

Mam 18 letnią hondę civic (prod 1998) z klimą i nigdy klimy nie serwisowałem i nie naprawiałem - tylko wymiana filtrów z odkurzaniem śmieci zalegających koło filtra i raz na rok psikanie aerozolem. Wszystko działa, chłodzi i nie śmierdzi. Auto oczywiście bezwypadkowe.

pol_il_Plak-Airclim-Antibatterico-prepar

Napisano

Znaleźć ciepłe miejsce, gdzie będzie można choć na trochę załączyć sprężarkę. :)

 

i myślisz, że ktoś w skandynawi albo na alasce czy północy kanady się tym tak przejmuje?

Napisano

Zaraz się dowiesz, że tam idą specjalne wersje aut z klimatyzacjami dostosowanymi do ujemnych temperatur. ;l

Napisano

Teoria może jest taka, jednak praktyka pokazuje, że to zwykła bzdura.

 

Praktyka nie pozwala sprawdzić tej teorii, bo zawsze czynnik się ulatnia. I nie wiadomo czy dlatego, że ktoś nie odpala klimy co dwa tygodnie, bo nie chce, czy dlatego, że w mrozy nie daje się odpalić.

 

Czy może masz klimę nie odpalaną, a nic się nie ulotniło?

Napisano

Zaraz się dowiesz, że tam idą specjalne wersje aut z klimatyzacjami dostosowanymi do ujemnych temperatur. ;l

 

Tia, żeby schłodzić wnętrzne  w upały sięgające 18* w szczycie sezonu ;P

Napisano

Może zrobimy konkurs kto ma najstarsze auto ze sprawną, szczelną klimą: u mnie wynik to 19 ;)

Napisano

Może zrobimy konkurs kto ma najstarsze auto ze sprawną, szczelną klimą: u mnie wynik to 19 ;)

 

21lat ;]

wszyscy piszą że siuwaksy nic nie dają więc tylko ozonowanie nam pozostaje? bo te "odgrzybianie" co jest napisane we warsztatach to pewno i tak robią siuwaksami ;)

Napisano

Pewnie, że robić. Po pierwsze odgrzybić, po drugie wymienić olej w czynniku (robi to maszyna podczas przeglądu), po trzecie sprawdzić ilość czynnika(też maszyna). U mnie w 3 letnim Fiacie było poniżej połowy czynnika :( .

Ojciec nic nie robił w aucie od nowego, po 5 latach smród był taki, że nie dało się tego niczym wytepić :(

U mnie po roku od zakupu bylo 20% za malo, wiec dobili. W nastepnym roku bylo 30% za duzo :hehe: stracilem zaufanie do aso. U prywaciarza z kolei w ogole nie kombinuja tylko sprawdzaja cisnienia i mowia... jest ok ;]
Napisano

U mnie po roku od zakupu bylo 20% za malo, wiec dobili. W nastepnym roku bylo 30% za duzo :hehe: stracilem zaufanie do aso. U prywaciarza z kolei w ogole nie kombinuja tylko sprawdzaja cisnienia i mowia... jest ok ;]

 

O - to jest podpowiedź cenna. Pewnie wszystkie nowsze modele mają to oczujnikowane. Tylko aby sprawdzić stan klimy, trzeba podłączyć komputer serwisowy. No i odrobina wiedzy potrzebna.

Napisano

Nigdy nic nie robię z klimatyzacją jeżeli działa. Z lodówką w domu też jeździsz do nabicia?

a lodówką jeździsz czy w miejscu stoi? Lodówka ma przewody łączone ze sobą uszczelniaczami czy może jednak na sztywno?

Napisano

O - to jest podpowiedź cenna. Pewnie wszystkie nowsze modele mają to oczujnikowane. Tylko aby sprawdzić stan klimy, trzeba podłączyć komputer serwisowy. No i odrobina wiedzy potrzebna.

W Fiacie widac jakies cisnienie w programie serwisowym. Jakos to tam dziala, bo po zimie pokazuje prawie nic, po chwili pracy rosnie i sie na jakiejs tam wartosci stabilizuje. Niemnie w moim niezaleznym warsztacie od klimy podlaczaja manometry do zlacz serwisowych i na tej podstawie wyciagaja wnioski ;]
Napisano

Fiat Idea mojej żony ma 13 lat, ma wymieniany tylko filtr kabinowy oraz dwa lata temu wymieniono skraplacz. Nic nie było odgrzybiane, działa, nie śmierdzi, nikt nie kicha, nie choruje, nie pada trupem.

Terrano ma 17 lat i też tylko filtr kabinowy i miesiąc temu wymieniono skraplacz. Poza tym też nic nie było odgrzybiane i też działa, nie śmierdzi, nikt nie kicha, nie choruje i nie pada trupem.

Skoda Octavia mojego taty podobnie.

 

Wymieniaj filtr, sprawdzaj ilość czynnika chłodzącego i jeździj.

A "odgrzybianie" zostaw przewrażliwionym sterylnym detalistom.

tak nie do końca masz rację

 

 

 

- Niedawno mieliśmy pacjenta, któremu ewidentnie zaszkodziła klimatyzacja samochodowa - mówi z kolei dr Marta Górnicka-Wilczyńska, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Chorób Płuc w Łodzi. - To zawodowy kierowca, który latem jeździł w długie trasy. Miał objawy zapalenia płuc. Ale antybiotyki nie działały. Badania potwierdziły, że chorobę wywołała legionella. Na szczęście zaatakowała 40-latka cieszącego się dość dobrym zdrowiem.

http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16398712,Klimatyzacja_nas_wykancza__Kryje_sie_w_niej_grozna.html?disableRedirects=true

 

Kolega jest alergikiem w słuzbowych autach nie włącza klimatyzacji, bo za chwilę kaszle, dusi się i łzawi, podobne objawy ma w pomieszczeniach klimatyzowanych. Co ciekawe w swoim samochodzie korzysta z klimatyzacji i wszystko jest okej, z tą róznicą, że w prywatnym serwisuje regularnie. 

Napisano

O - to jest podpowiedź cenna. Pewnie wszystkie nowsze modele mają to oczujnikowane. Tylko aby sprawdzić stan klimy, trzeba podłączyć komputer serwisowy. No i odrobina wiedzy potrzebna.

 

Nie są. W nowych autach, nawet w tych z nowym czynnikiem procedura się nie zmieniła.

Napisano

U mnie po roku od zakupu bylo 20% za malo, wiec dobili. W nastepnym roku bylo 30% za duzo :hehe: stracilem zaufanie do aso. U prywaciarza z kolei w ogole nie kombinuja tylko sprawdzaja cisnienia i mowia... jest ok ;]

 

To z innego powodu.

Odzysk nie jest ważony precyzyjnie, np. nabijasz 500 gram i za 5 minut możesz ściągnąć np. 450 lub 550 gram.

Spowodowane jest to konstrukcją stacji klimatyzacji.

 

Napełnianie to butla- elektrozawór- przewód

Odzysk to przewód - elektrozawór - kompresor - separator - butla.

Wystarczy że z separatora więcej się uleje i masz nadwyżkę.

 

Klimy są tak skonstruowane aby podawać precyzyjnie a ważyć odzysk "mniej więcej"

Napisano

To z innego powodu.

Odzysk nie jest ważony precyzyjnie, np. nabijasz 500 gram i za 5 minut możesz ściągnąć np. 450 lub 550 gram.

Spowodowane jest to konstrukcją stacji klimatyzacji.

Napełnianie to butla- elektrozawór- przewód

Odzysk to przewód - elektrozawór - kompresor - separator - butla.

Wystarczy że z separatora więcej się uleje i masz nadwyżkę.

Klimy są tak skonstruowane aby podawać precyzyjnie a ważyć odzysk "mniej więcej"

Bardzo mozliwe, ale wtedy mnie to zadziwilo. Generalnie ciezko sie bylo zorientowac ile ubylo, a robilem to co roku chyba ze trzy lata - urzadzenie bylo Valeo ;] od jakiegos czasu jezdze do niby specow od klimy. Moze i sie znaja na naprawach, ale z klimy jak "jechalo" tak "jedzie" :no:
Napisano

Bardzo mozliwe, ale wtedy mnie to zadziwilo. Generalnie ciezko sie bylo zorientowac ile ubylo, a robilem to co roku chyba ze trzy lata - urzadzenie bylo Valeo ;] od jakiegos czasu jezdze do niby specow od klimy. Moze i sie znaja na naprawach, ale z klimy jak "jechalo" tak "jedzie" :no:

 

Najprawdopodobniej masz tak zasyfiony parownik że pomoże tylko czyszczenie mechaniczne.

Niestety to norma jeśli kilka lat nie było czyszczone.

Napisano

Najprawdopodobniej masz tak zasyfiony parownik że pomoże tylko czyszczenie mechaniczne.

Niestety to norma jeśli kilka lat nie było czyszczone.

Wlasnie bylo czyszczone (wg serwisow) co roku ;]
Napisano

Nie są. W nowych autach, nawet w tych z nowym czynnikiem procedura się nie zmieniła.

 

Nie bardzo rozumiem. Procedura sprawdzenia na maszynie nie zmieniła się, bo jest maszyna i robi to automatycznie i tradycyjnie. Ale ilość czynnika można ocenić (określić) na podstawie ciśnień po stronie niskiego i wysokiego ciśnienia w czasie pracy sprężarki. I gdy układ posiada takie czujniki to w programie serwisowym widać stan układu. Innym rozwiązaniem może być podłączenie manometrów po obu stronach sprężarki.

Napisano

Nie bardzo rozumiem. Procedura sprawdzenia na maszynie nie zmieniła się, bo jest maszyna i robi to automatycznie i tradycyjnie. Ale ilość czynnika można ocenić (określić) na podstawie ciśnień po stronie niskiego i wysokiego ciśnienia w czasie pracy sprężarki. I gdy układ posiada takie czujniki to w programie serwisowym widać stan układu. Innym rozwiązaniem może być podłączenie manometrów po obu stronach sprężarki.

 

Pamiętaj że ciśnienia są różne w zależności od temperatury otoczenia.

Napisano

Najprawdopodobniej masz tak zasyfiony parownik że pomoże tylko czyszczenie mechaniczne.

Niestety to norma jeśli kilka lat nie było czyszczone.

A zasyfienie parownika może być znacznie większe gdy klimatyzacja długo pracuje w układzie zamkniętym. Bo nie zawsze wtedy powietrze z kabiny przechodzi przez filtr p-pyłkowy, a wtedy kurz z kabiny osiada na parowniku. Przy otwartym filtr p-pyłkowy oczyszcza je.

Napisano

Pamiętaj że ciśnienia są różne w zależności od temperatury otoczenia.

 

Wiem o tym.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.