Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Potrącenie pieszego - jest szansa w sądzie?

Featured Replies

Napisano

Koleżanka z pracy potrąciła pieszego przy wyjeżdżaniu z parkingu. Wyjazd nie po jezdni a po obniżonym chodniku. Widać na zdjęciu z gugla. 

Zeznania sprzeczne - Pieszy twierdził, że szedł chodnikiem i samochód wyjeżdżając z parkingu wjechał na niego. Koleżanka zeznała, że zatrzymała się tak, że maska minimalnie wystawała na jezdnię (wyjeżdżam tam codziennie, faktycznie tam jest ograniczona widoczność - słup, dalej murek i trzeba praktycznie na jezdnię się wysunąć, żeby zobaczyć czy nic nie jedzie), pieszy dochodził wówczas do samochodu (był na wysokości klombu z trawą), w momencie jak ruszyła pieszy wszedł na jezdnię, żeby ominąć samochód (choć mógł spokojnie przejść za samochodem) i wówczas lekko go lekko potrąciła rogiem zderzaka. Zeznała, że od pieszego czuła alkohol, nie wie czy policja sprawdziła trzeźwość pieszego (ją sprawdzili, była trzeźwa).

Facet się przewrócił, złamał kostkę. Uszczerbek na zdrowiu ponad 7 dni. Prokurator, czeka ją rozprawa sądowa.

Na miejscu była policja, spisała protokół, na budynku był monitoring, zarejestrował zdarzenie, nagranie potwierdziło zeznanie koleżanki.

 

Pytanie - czy ma przechlapane (potrąciła pieszego), czy są jakieś szanse, że nie zostanie ukarana?

post-132159-0-93475600-1484259741_thumb.jpg

post-132159-0-30079800-1484259742_thumb.jpg

Edytowane przez Tomir

Napisano

dla mnie Sprawa prosta, stała na chodniku maską przed jezdnią wiec zasranym obowiązkiem pieszego jest stać i czekać na przejście nie wolno mu po jezdni latać, ewentualnie mógł tyłem obejść

Napisano

Jak nie ma świadków a ofiara nie jest jakimś bumpem notowanym wcześniej to najprawdopodobniej przyjmą wersje pieszego. Dlatego niech koleżanka zatrudni dobrego prawnika.

Sent from my iPhone using Tapatalk

Edytowane przez MarekFloryda

Napisano

Jak nie ma świadków a ofiara nie jest jakimś bumpem notowanym wcześniej to najprawdopodobniej przyjmą wersje pieszego. Dlatego niech koleżanka zatrudni dobrego prawnika.

Sent from my iPhone using Tapatalk

przecież napisał, że jest nagranie z monitoringu i potwierdza ono wersje kierującej

Napisano

dla mnie Sprawa prosta, stała na chodniku maską przed jezdnią wiec zasranym obowiązkiem pieszego jest stać i czekać na przejście nie wolno mu po jezdni latać, ewentualnie mógł tyłem obejść

A co z zasranym obowiązkiem ustąpienia pierwszewństwa wszystkim uczestnikom ruchu podczas włączania się do ruchu?

Napisano

A co z zasranym obowiązkiem ustąpienia pierwszewństwa wszystkim uczestnikom ruchu podczas włączania się do ruchu?

Ej... pieszy nie może iść po jezdni jak jest chodnik. A po za tym jest zwykłym baranem bo wlazł przed samochód zamiast przejść za.

Koleżanka ma jakieś zarzuty? Trzeba poczekać co zrobi prokurator. Jak jest nagranie to widać jak było i tyle. 

 

Krawiec

Napisano

Koleznak niech idzie do prawnika bo zdanie AK raczej nie ma tu zadnego znaczenia.

Jak znam zycie to kolezanka pewnie patrzyla w przeciwna strone na nadjezdzajace auta I ruszyla w momencie jak pieszy wlazl przed maske..

Z jednej strony pieszy nie ma prawa chodzic po jezdni, a z drugiej ona wlaczala sie do ruchu, wiec powinna ustapic :/

Ciezka sprawa, ja bym bez papugi do tego nawet nie podchodzil.

Napisano

Ej... pieszy nie może iść po jezdni jak jest chodnik. A po za tym jest zwykłym baranem bo wlazł przed samochód zamiast przejść za.

Koleżanka ma jakieś zarzuty? Trzeba poczekać co zrobi prokurator. Jak jest nagranie to widać jak było i tyle.

Krawiec

Pieszy będzie się tłumaczył że omijał samochód tarasujący przejście co poniekąd będzie zgodne z prawdą. A zrobił to z przodu żeby kierowca miał go na widoku.

Dla mnie też powinien iść z tyłu ale jak już wlazł na jezdnie to nie można go bezkarnie rozjechać.

Napisano

Ej... pieszy nie może iść po jezdni jak jest chodnik.

Czyli jak pieszy idzie ulicą, obok której jest chodnik, to mogę go bezkarnie potrącić/ rozjechać?

W tej sytuacji wg mnie jest to okoliczność łagodząca ewentualną winę kierującej.

 


Zeznała, że od pieszego czuła alkohol, nie wie czy policja sprawdziła trzeźwość pieszego (ją sprawdzili, była trzeźwa).

Wiem, że szok itd., ale czy poprosiła o sprawdzenie trzeźwości pieszego?

Jak nie sprawdzili jego, a tylko ją, to prawnik może o to oprzeć linię obrony 

PS Rozbawił mnie tytuł posta ("Potrącenie pieszego - jest szansa w sądzie?"), bo jest trochę niefortunny. Po co wjeżdżać do sądy, żeby potrącić pieszego?  ;l

Napisano

W naszym kraju bedzie tak , kierująca miała przepuścić pieszego , a nie po nim przejechać i nic tu nie dadzą tłumaczenia że mógł przejść za samochodem , brać dobrego prawnika i się bujać z tematem :( , w tym kraju pieszy bedzie miał racje , jak ja widze jak ludzie wchodzą na jezdnie i mają wszystko w du.... to mnie rwie , ale jak go potrącisz to bedzie twoja wina że powinieneś mieć oczy w du....

Napisano

W naszym kraju bedzie tak , kierująca miała przepuścić pieszego , a nie po nim przejechać i nic tu nie dadzą tłumaczenia że mógł przejść za samochodem , brać dobrego prawnika i się bujać z tematem :( , w tym kraju pieszy bedzie miał racje , jak ja widze jak ludzie wchodzą na jezdnie i mają wszystko w du.... to mnie rwie , ale jak go potrącisz to bedzie twoja wina że powinieneś mieć oczy w du....

 

Nie każdy. Pod wpływem alkoholu już nie (zawsze).

Napisano

Jak znam zycie to kolezanka pewnie patrzyla w przeciwna strone na nadjezdzajace auta I ruszyla w momencie jak pieszy wlazl przed maske..

 

Jak? Pytam!

Pieszy nadchodzi z lewej, samochody jadą z lewej - jak "pewnie patrzyła w przeciwną stronę"?

Napisano

Jak? Pytam!

Pieszy nadchodzi z lewej, samochody jadą z lewej - jak "pewnie patrzyła w przeciwną stronę"?

 

To jak inaczej wytlumaczyc, ze wjechala w pieszego, ktorego musialaby widziec? :totalszok:

Napisano

To jak inaczej wytlumaczyc, ze wjechala w pieszego, ktorego musialaby widziec? :totalszok:

 

Widziała go, bo zapewne patrzyła w kierunku z którego najeżdżają samochody (i nadchodził pieszy), ale nie przewidziała że matoł właduje jej się przed maskę, która już wystawała na jezdnię, mając hektar miejsca wolnego (i bezpiecznego) za autem.

Myślę, że monitoring załatwi tu sprawę - jeżeli w momencie "dotknięcia" pieszy omijał auto jezdną, to sprawa jest raczej oczywista.

Napisano

W naszym kraju bedzie tak (..)

 

A w innym kraju będzie jak?

 

Głupie jest takie zaczynanie zdania od "w tym kraju...". Co kraj jest winny że kobita chłopa przejechała?

Napisano

dla mnie Sprawa prosta, stała na chodniku maską przed jezdnią wiec zasranym obowiązkiem pieszego jest stać i czekać na przejście nie wolno mu po jezdni latać, ewentualnie mógł tyłem obejść

 

założę się, że następnym razem już będzie czekał, albo ominie samochód od tyłu

Napisano

A w innym kraju będzie jak?

 

Głupie jest takie zaczynanie zdania od "w tym kraju...". Co kraj jest winny że kobita chłopa przejechała?

Może jest jakiś kraj (może jakiś arabski) w którym kobity nie jeżdżą autami i wtedy nie mają możliwości nikogo przejechać ;]

A co do opisywanej sytuacji-jeśli pieszy był trzeźwy to raczej będzie ciężko zwalić wyłączną winę na niego.

Napisano

A co z zasranym obowiązkiem ustąpienia pierwszewństwa wszystkim uczestnikom ruchu podczas włączania się do ruchu?

 

zastanów się chwilę... skoro przejechała przez szerokość chodnika i go nie rozjechała tzn, że tego pieszego tam nie było - prawda?

Szedł sobie spokojnie i jak samochód OCZEKIWAŁ na włączenie się do ruchu to postanowił go ominąć z przodu, wchodząc na jezdnię, mimo, że miał miejsce na chodniku (przyjmując to co pisze autor) za samochodem.

 

Nawet w sytuacji gdyby cała szerokość chodnika była zajęta przez samochód, wyjeżdżający z posesji, to pieszy NIE MOŻE wtargnąć na jezdnię. Powinien grzecznie poczekać aż samochód przejedzie.

Napisano

Nawet w sytuacji gdyby cała szerokość chodnika była zajęta przez samochód, wyjeżdżający z posesji, to pieszy NIE MOŻE wtargnąć na jezdnię. Powinien grzecznie poczekać aż samochód przejedzie.

 

A to juz rozstrzygnie sedzia co kto mogl lub powinien zrobic...

Napisano

A to juz rozstrzygnie sedzia co kto mogl lub powinien zrobic...

 

zanim to nastąpi prokurator musi przygotować akt oskarżenia.

Niemniej zgodnie z art 11 PORD zarzuty może dostać też pieszy, a jego zachowanie może zostać uznane za powód wypadku.

Napisano

...ale nie przewidziała że matoł właduje jej się przed maskę...

 

Pomijam słowo "matoł", bo założę się , że kierująca nie zna IQ potrąconego. 

 

A co z zasadą ograniczonego zaufania? Nie uczą już tego na kursach?  :hmm:

Napisano

Pomijam słowo "matoł", bo założę się , że kierująca nie zna IQ potrąconego.

A co z zasadą ograniczonego zaufania? Nie uczą już tego na kursach? :hmm:

Uczą, uczą, ale w życiu różne sytuacje się zdarzają, a na AK jak zwykle wszyscy nieomylni, świeci i lepsi od reszty choloty na drogach.

Napisano

zastanów się chwilę... skoro przejechała przez szerokość chodnika i go nie rozjechała tzn, że tego pieszego tam nie było - prawda?

 

A może wyjechała mu przed nosem nie ustępując pierwszeństwa i zmuszając do zmiany kierunku w jakim się poruszał?

 

Prawda jest taka że przy manewrach które wykonujemy jadąc po chodniku trzeba bezwzględnie przepuścić pieszych zgodnie z Art. 24.5 i 5.

Napisano

Jak nagranie monitoringu potwierdza jej wersję (jej wersja IMO, nie przesądza o winie pieszego) to przede wszystkim zadbałbym o zabezpieczenie nagrania, bo zanim prokurator sporządzi jakikolwiek wniosek/oskarżenie to nagranie monitoringu będzie już tylko wspomnieniem (pięciokrotnie nadpisanym).

Napisano

Jak nagranie monitoringu potwierdza jej wersję (jej wersja IMO, nie przesądza o winie pieszego) to przede wszystkim zadbałbym o zabezpieczenie nagrania, bo zanim prokurator sporządzi jakikolwiek wniosek/oskarżenie to nagranie monitoringu będzie już tylko wspomnieniem (pięciokrotnie nadpisanym).

 

Ja obstawiam winę kierującej z przyczynieniem się pieszego. Warunkowe umorzenie.

;)

Napisano

A może wyjechała mu przed nosem nie ustępując pierwszeństwa i zmuszając do zmiany kierunku w jakim się poruszał?

 

wtedy znaczyłoby to, że pieszy złośliwie chciał przejść jezdnią przed maską samochodu skoro z monitoringu wynika, że miał miejsce za pojazdem. Niemniej zapis monitoringu (jak twierdzi autor) nie potwierdza Twoich domysłów, więc sobie ich oszczędź.

 


Prawda jest taka że przy manewrach które wykonujemy jadąc po chodniku trzeba bezwzględnie przepuścić pieszych zgodnie z Art. 24.5 i 5.

 

o ile się tam znajdują... patrz relacja z zapisu monitoringu. Nie brnij :ok:

Napisano

A co z zasadą ograniczonego zaufania? Nie uczą już tego na kursach? :hmm:

 

Nie wiem, PJ robiłem 20lat temu, ale wytrychem "ograniczonego zaufania" nie można traktować każdej głupoty wywiniętej na drodze.

Tym sposobem wrócilibyśmy do czasów, w których przed każdym AUTOMOBILEM szedłby facet z czerwoną chorągiewką.

Napisano

zadbałbym o zabezpieczenie nagrania

 

Zabezpieczyć nagranie operator monitoringu może na wniosek Policji, a ta różnie działa na tym polu :hehe:;l, no chyba że 3krotne poinformowanie różnych instancji (Patrol, a potem prowadzący sprawę) i w różnej formie (2x werbalnie, 1x pisemnie), to ciągle za mało dla funkcjonariuszy (na podstawie własnego doświadczenia :oki: ).

Napisano

Zabezpieczyć nagranie operator monitoringu może na wniosek Policji, a ta różnie działa na tym polu :hehe:;l, no chyba że 3krotne poinformowanie różnych instancji (Patrol, a potem prowadzący sprawę) i w różnej formie (2x werbalnie, 1x pisemnie), to ciągle za mało dla funkcjonariuszy (na podstawie własnego doświadczenia :oki: ).

 

Jak babka ma papugę to też jest w stanie wymóc na operatorze zabezpieczenie nagrania. Istnieje ryzyko sprawy karnej więc skasowanie nagrania byłoby niszczeniem dowodów. Po piśmie od prawnika z taką informacją operator miałby problem po zniszczeniu nagrania.

Napisano

Zależy jaką wersję przyjmiemy

Zasadnicza różnica polega na tym, że jeśli na wyjeździe samochód był pierwszy- pieszy dopiero szedł chodnikiem i doszedł do samochodu w momencie gdy kierująca już chwilę oczekiwała na włączenie się do ruchu. Więc pieszy powinien grzecznie czekać aż odjedzie a nie włazić na ulicę przed maskę samochodu. Wina pieszego

Inna sytuacja byłaby gdyby pieszy szedł chodnikiem a kierująca wyjeżdżając wjechała w niego.

Jak jest monitoring zabezpieczyć i tyle.

Edytowane przez Dareek

Napisano
  • Autor

Monitoring jest zabezpieczony, w posiadaniu policji. Policja potwierdziła koleżance jej wersję. Sprawę ma jakoś niedługo. 

Byłem na fajce kilkanaście min po zdarzeniu, widziałem policje, karetkę, jakieś auto, nawet nie zajarzyłem, że to kumpela z pracy potraciła faceta. Dopiero wczoraj podeszła do mnie, zapytała czy widziałem moment potrącenia, bo ma sprawę w sądzie i czy jeżeli widziałem, to mógłbym być świadkiem. Niestety samego wydarzenia nie miałem okazji zobaczyć, więc świadek jej odpadł. 

Napisano

wtedy znaczyłoby to, że pieszy złośliwie chciał przejść jezdnią przed maską samochodu skoro z monitoringu wynika, że miał miejsce za pojazdem. Niemniej zapis monitoringu (jak twierdzi autor) nie potwierdza Twoich domysłów, więc sobie ich oszczędź.

 

o ile się tam znajdują... patrz relacja z zapisu monitoringu. Nie brnij :ok:

 

Literalnie biorąc to co napisał Tomir to kierująca najpierw nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu zmuszając go do zatrzymania :

Koleżanka zeznała, że zatrzymała się tak, że maska minimalnie wystawała na jezdnię (wyjeżdżam tam codziennie, faktycznie tam jest ograniczona widoczność - słup, dalej murek i trzeba praktycznie na jezdnię się wysunąć, żeby zobaczyć czy nic nie jedzie), pieszy dochodził wówczas do samochodu (był na wysokości klombu z trawą),

A później potrąciła go gdy próbował ją ominąć z przodu.

w momencie jak ruszyła pieszy wszedł na jezdnię, żeby ominąć samochód (choć mógł spokojnie przejść za samochodem) i wówczas lekko go lekko potrąciła rogiem zderzaka.

Skoro trąciła go rogiem to znaczy że albo było przejście pomiędzy maską i jezdnią albo pieszy musiał zrobić kilka kroków równolegle do jej samochodu i dopiero skręcić więc ciężko powiedzieć że zrobił to złośliwie, po prostu poszedł krótszą drogą.
Napisano

Pomijam słowo "matoł", bo założę się , że kierująca nie zna IQ potrąconego. 

 

A co z zasadą ograniczonego zaufania? Nie uczą już tego na kursach?  :hmm:

 

Ciebie najwyraźniej nie nauczyli... 

Napisano

 

Literalnie biorąc to co napisał Tomir to kierująca najpierw nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu zmuszając go do zatrzymania :

A później potrąciła go gdy próbował ją ominąć z przodu.

Skoro trąciła go rogiem to znaczy że albo było przejście pomiędzy maską i jezdnią albo pieszy musiał zrobić kilka kroków równolegle do jej samochodu i dopiero skręcić więc ciężko powiedzieć że zrobił to złośliwie, po prostu poszedł krótszą drogą.

Zastanawiasz się czasem co piszesz? wyjeżdżasz z posesji przez chodnik widzisz w oddali np 40 metrów pieszego, czekasz na włączenie do ruchu, pieszy dochodzi do Twojego auta to popełniasz wykroczenie polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa?

wyobraźni trochę

Napisano

stała na chodniku maską przed jezdnią wiec zasranym obowiązkiem pieszego jest stać i czekać na przejście nie wolno mu po jezdni latać,

 

Wzorem innnych wątków zapytam - podstawa prawna na ten "zasrany obowiązek"?

 

Bo jak na razie to

"2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.

i

4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

5. Przepis ust. 4 stosuje się odpowiednio podczas jazdy po placu, na którym ze względu na brak wyodrębnienia jezdni i chodników ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni. - ten zapis wskazuje na to, że pieszy może przechodzić po placu przed samochodem a ten ma mu ustąpić i nie musi tego robić za samochodem.

 

Policja potwierdziła koleżance jej wersję.

 

To jeszcze nie przesądza sprawy. Imo ten pieszy może dostać współudział co najwyżej. Wszystko w rękach sędziego.

 

Zastanawiasz się czasem co piszesz? wyjeżdżasz z posesji przez chodnik widzisz w oddali np 40 metrów pieszego, czekasz na włączenie do ruchu, pieszy dochodzi do Twojego auta to popełniasz wykroczenie polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa?

wyobraźni trochę

 

Dojeżdżasz do skrzyżowania, z daleka widzisz nadjeżdżający z boku samochód więc spokojnie wjeżdżasz na skrzyżowanie ale... okazuje się że nie możesz jednak z niego zjechać. Pytanie popełniasz wykroczenie polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa?

 

I jeszcze jedno. Gdy w podobnej sytuacji obrywa rowerzysta to zaraz jest atak na puszkarza. W przypadku pieszego winny pieszy.

I my się dziwimy dlaczego tyle ofiar jest u nas na drogach.

Edytowane przez shapyr

Napisano

5. Przepis ust. 4 stosuje się odpowiednio podczas jazdy po placu, na którym ze względu na brak wyodrębnienia jezdni i chodników ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni. - ten zapis wskazuje na to, że pieszy może przechodzić po placu przed samochodem a ten ma mu ustąpić i nie musi tego robić za samochodem.

 

Odnoszę wrażenie, że pomimo wklejenia StreetView nie bardzo orientujesz się gdzie był pieszy w momencie "potrącenia" i że jednak nie był to "plac" :smirk:

Napisano

Tylko podaję przepisy z PoRD, które mówią o obowiązku ustąpienia pieszemu, bo chcę podstawę na zasrany obowiązek pieszego :smirk:

Jeśli jest taki to ok. Jeśli nie to nie jest to obowiązek, a tym bardziej zasrany.

Edytowane przez shapyr

Napisano

Wzorem innnych wątków zapytam - podstawa prawna na ten "zasrany obowiązek"?

 

Bo jak na razie to

"2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.

i

4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

5. Przepis ust. 4 stosuje się odpowiednio podczas jazdy po placu, na którym ze względu na brak wyodrębnienia jezdni i chodników ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni. - ten zapis wskazuje na to, że pieszy może przechodzić po placu przed samochodem a ten ma mu ustąpić i nie musi tego robić za samochodem.

 

 

To jeszcze nie przesądza sprawy. Imo ten pieszy może dostać współudział co najwyżej. Wszystko w rękach sędziego.

 

 

Dojeżdżasz do skrzyżowania, z daleka widzisz nadjeżdżający z boku samochód więc spokojnie wjeżdżasz na skrzyżowanie ale... okazuje się że nie możesz jednak z niego zjechać. Pytanie popełniasz wykroczenie polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa?

 

I jeszcze jedno. Gdy w podobnej sytuacji obrywa rowerzysta to zaraz jest atak na puszkarza. W przypadku pieszego winny pieszy.

I my się dziwimy dlaczego tyle ofiar jest u nas na drogach.

Nie- popełniasz wykroczenie polegające na wjechaniu na skrzyżowanie nie mając możliwości jego opuszczenia.

Przykro mi ale porównanie od czapy Ci wyszło

Napisano

Będąc w Niemczech kierowca wyjeżdżając z parkingu stanął na chodniku podczas gdy byłem jeszcze dosyć daleko. W momencie gdy doszedłem do tego wyjazdu on stał nadal bo się nie mógł włączyć więc zamierzałem obejść go z tyłu. Wiesz co zrobił Niemiec? Otworzył okno i mnie przeprosił za to że nie mogę przejść normalnie. To obrazuje różnicę stosunku kierowców do nie chronionego uczestnika ruchu.

 

PS. naucz się ciąć cytaty.

Napisano

Zastanawiasz się czasem co piszesz? wyjeżdżasz z posesji przez chodnik widzisz w oddali np 40 metrów pieszego, czekasz na włączenie do ruchu, pieszy dochodzi do Twojego auta to popełniasz wykroczenie polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa?

wyobraźni trochę

A Ty czytasz czasem wątki od początku, chyba nie ?

Przeczytaj wyraźnie co napisał Tomir i zobacz załączony obrazek z google - tutaj pieszy znajdował się max 3-4 metry w momencie gdy auto dojeżdżało do krawędzi drogi. Przy średniej prędkości marszu 4 km/h dojście do przeszkody zajęło około 3 sekundy. Dla mnie jest to nieustąpienie pierwszeństwa. A nawet gdyby pieszy był rzeczywiście 80m w momencie jak tam dojechała to i tak nie zmienia to faktu że musi mu ustąpić pierwszeństwa włączając się do ruchu :facepalm:

 

Ciekawe jest że Pani doskonale pamięta i widziała pozycję pieszego oddalonego o kilka metrów w momencie gdy dojeżdżała do krawędzi jezdni, wie jak się zachowywał w momencie gdy ruszała a nie zauważyła i odpowiednio nie zareagowała jak wchodził jej pod maskę . Ot wybiórcza ta pamięć...

:facepalm: 

 

Edytowane przez Piotrus

Napisano

mówmy o konkretnych przepisach a nie o tym co jest w DE czy gdziekolwiek indziej. W każdej sprawie wskazany jest zdrowy rozsądek. U nas też się wpaja pieszym że mają pierwszeństwo - cmentarze są pełne tych co tak myśleli. Jaki efekt- wielu chodzi jak święte krowy i wydaje im się że są niezniszczalni a kierowcy mają kotwice i stają w miejscu.

Napisano

A nawet gdyby pieszy był rzeczywiście 80m w momencie jak tam dojechała to i tak nie zmienia to faktu że musi mu ustąpić pierwszeństwa włączając się do ruchu :facepalm:

 

 

cóż mogę na to napisać - czy wyjeżdżasz z posesji no bo przecież może nadjeżdżać samochód i mu nie ustąpisz pierwszeństwa? :facepalm:

Napisano

No jak mam mu nie ustąpić pierwszeństwa to nie wyjeżdżam, czekam aż będę mógł wykonać manewr nikomu nie wymuszając pierwszeństwa przejazdu, myślałem że to logiczne dla każdego kto ma pj ;l

Napisano

Literalnie biorąc to co napisał Tomir to kierująca najpierw nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu zmuszając go do zatrzymania :

 

weź sobie przeczytaj kilka razy to co napisał Tomir, jak potrzebujesz to rozrysuj.

 

 

 

 

Tylko podaję przepisy z PoRD, które mówią o obowiązku ustąpienia pieszemu, bo chcę podstawę na zasrany obowiązek pieszego :smirk:

Jeśli jest taki to ok. Jeśli nie to nie jest to obowiązek, a tym bardziej zasrany.

 

równocześnie w PORD pieszy ma obowiązek poruszać się chodnikiem, a w przypadku konieczności poruszania się jezdnią ma ustępować pierwszeństwa samochodom. Pieszy wlazł na jezdnię, pomijając już fakt obecności chodnika na jezdni pierwszeństwo ma samochód i to pieszy ma ustąpić, a nie włazić przed maskę.

 

Abstrahując już od kwestii ew. wymuszenia pierwszeństwa na pieszym, bo wtedy nie doszło do zdarzenia, sam fakt obecności samochodu na chodniku, choćby i zastawił go w całości (co nie miało miejsca), nie daje pieszemu prawa do bezmyślnego wkraczania na jezdnię i co gorsza pierwszeństwa przed pojazdami.

 

Gdyby pieszy został potrącony na chodniku to nie ma dyskusji, winny jest kierowca, ale zdarzenie nie miało miejsca na chodniku tylko na jezdni, tam pieszy może się pojawić w ściśle określonych warunkach i na ściśle określonych zasadach. Żaden z tych warunków tutaj nie zachodzi, a pieszy nie przestrzegał owych zasad.

 

Możemy sobie gdybać, póki nie zobaczymy sytuacji na filmie to oceny i analiza są mocno wypaczone zdolnościami percepcji i wyobraźni każdego z nas, ew. doświadczeniami własnymi z podobnych sytuacji.

Napisano

Będąc w Niemczech kierowca wyjeżdżając z parkingu stanął na chodniku podczas gdy byłem jeszcze dosyć daleko. W momencie gdy doszedłem do tego wyjazdu on stał nadal bo się nie mógł włączyć więc zamierzałem obejść go z tyłu. Wiesz co zrobił Niemiec? Otworzył okno i mnie przeprosił za to że nie mogę przejść normalnie...

 

Owy Niemiec srodze mnie rozczarował, ponieważ sądziłem, że cofnie, by Cię przepuścić (ew. się teleportuje   :hehe: ), a tu tylko "enszuldiigungzibitte"...   :phi:

Napisano

4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

 

Widzisz: ustawodawca uznał, że nie ma potrzeby literalnego wskazywania, że w odległości takie, a nie innej kierujący może wjechać, a poniżej jej już nie...   :facepalm:    bo nie da się każdej indywidualnej sytuacji skodyfikować - pozostaje zdrowy rozsądek.

Jeśli pieszy jest w odległości 50m od Twojego bolidu, pewnie nie ruszasz się z miejsca, bo być może zdąży on dojść do Ciebie, o ile wcześniej np. nie zawróci, no ale zawsze może zawrócić raz jeszcze... na wszelki wypadek lepiej wyłączyć silnik i wyjść z pojazdu, bo jakby tak pieszy jednak zechciał kontynuować swój pierwotny kurs...   :hehe::pad:

Napisano

Ja tylko podałem obowiązki kierowcy wobec pieszego wynikające z PoRD. Taki zapis jest i tyle, nie oceniałem go.

@ tak pieszy ma ustąpić nadjeżdżającym pojazdom ale tym będącym już w ruchu drogowym i jadącym tą jezdnią, natomiast ten włączający się musi ustąpić wszystkim, pieszemu też bez względu na to czy jest on na chodniku czy idzie po ulicy.

Napisano
On 13/01/2017 at 8:43 AM, Fatal said:

W naszym kraju bedzie tak , kierująca miała przepuścić pieszego , a nie po nim przejechać i nic tu nie dadzą tłumaczenia że mógł przejść za samochodem , brać dobrego prawnika i się bujać z tematem :( , w tym kraju pieszy bedzie miał racje , jak ja widze jak ludzie wchodzą na jezdnie i mają wszystko w du.... to mnie rwie , ale jak go potrącisz to bedzie twoja wina że powinieneś mieć oczy w du....

No a co w tym dziwnego? Tak jest chyba w kazdym cywilizowanym kraju.

Napisano

Winna, czy niewinna. Ja w takich sprawach w sądzie bez prawnika bym się nie pojawiał.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.