Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Film - stłuczka przy wyprzedzaniu

Featured Replies

Napisano

Temat z gatunku flame'owych, ale wrzucam, bo zdania są podzielone - może ktoś rzuci sensowny argument.

Czy nagrywający film zrobił coś niezgodnie z przepisami lub zwyczajnie głupio? Widział doskonale, co jest za łukiem, dużo wcześniej zaczął wyprzedzaniem zanim hondziarz go staranował. Mimo to jest wiele głosów, że nie powinien wyprzedzać - dlaczego?

Można oglądać od 00:25

 

Napisano
7 minut temu, Polarny napisał:

Temat z gatunku flame'owych, ale wrzucam, bo zdania są podzielone - może ktoś rzuci sensowny argument.

Czy nagrywający film zrobił coś niezgodnie z przepisami lub zwyczajnie głupio? Widział doskonale, co jest za łukiem, dużo wcześniej zaczął wyprzedzaniem zanim hondziarz go staranował. Mimo to jest wiele głosów, że nie powinien wyprzedzać - dlaczego?

Można oglądać od 00:25

 

 

Wyprzedzał legalnie, w momencie rozpoczęcia manewru WWL jeszcze nie włączył kieronkowskazu. Wina WWL w 100%. Nie wiem nad czym tu się zastanawiać. 

Edytowane przez wladmar

Napisano

W mojej ocenie w 100% wina gościa w Hondzie - nie spojrzał w lusterko i nie upewnił się czy może bezpiecznie rozpocząć manewr wyprzedzania.

Napisano
1 minutę temu, Manx napisał:

W mojej ocenie w 100% wina gościa w Hondzie - nie spojrzał w lusterko i nie upewnił się czy może bezpiecznie rozpocząć manewr wyprzedzania.

 

Trafił w matwy punkt. Co, oczywiście, nie zmienia winy WWL. 

Napisano

Nagrywajacy nie zrobil nic zle. Wina za kolizje jest bialego. Dodam ze ten czerowny i bialy z przodu to nizle [motyla noga]. Jeden nie umie odpuscic gazu gdy jest wyprzedzany a drugi na mm sie wcika, malo nie spowodowal czolowki i od razu bierze sie za kolejny manew.  Takim prawko dozywotno zabierac bo niewinne osoby moga przez nich ucierpiec.

Napisano

Generalnie manewry całej tej trójki to zes... się, a wyprzedzić muszę.

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

zdania są podzielone - może ktoś rzuci sensowny argument.

Czy nagrywający film zrobił coś niezgodnie z przepisami lub zwyczajnie głupio?

Mimo to jest wiele głosów, że nie powinien wyprzedzać - dlaczego?

 

Dlatego, że obrońcy hondziarza jeżdżą tak, jak on: lusterka są zbędnym elementem zaburzającym aerodynamikę bolidu... :nie_wiem:

Doskonale widać tu cały ciąg przyczynowo-skutkowy: czerwony popapraniec wcisnął się przy wyprzedzaniu tuż przed seicento, które przyhamowało. To spowodowało wk... zdenerwowanie białego, które musiał natychmiast odreagować, więc gaz na dywany i ja............pierdziu - nie jestem sam na drodze 8]

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał:

Temat z gatunku flame'owych, ale wrzucam, bo zdania są podzielone - może ktoś rzuci sensowny argument.

Czy nagrywający film zrobił coś niezgodnie z przepisami lub zwyczajnie głupio? Widział doskonale, co jest za łukiem, dużo wcześniej zaczął wyprzedzaniem zanim hondziarz go staranował. Mimo to jest wiele głosów, że nie powinien wyprzedzać - dlaczego?

Można oglądać od 00:25

 

Bezsprzeczna wina barana z hondy

Napisano

Miałem z 15 lat temu taką "przygodę" z takim gościem, tylko byłem już z nim praktycznie zrównany - wina ewidentna białego - nie upewnił sie, że może bezpiecznie wykonać manewr (u mnie orzeczenie policjanta, bo wyprzedzany nie poczuwał się do winy). 

 

Napisano
13 minut temu, Chorzyn napisał:

Miałem z 15 lat temu taką "przygodę" z takim gościem, tylko byłem już z nim praktycznie zrównany - wina ewidentna białego - nie upewnił sie, że może bezpiecznie wykonać manewr (u mnie orzeczenie policjanta, bo wyprzedzany nie poczuwał się do winy). 

 

 

A czym, ciekawe, argumentował? 

Napisano

ciekawe czy bialy sie po zdarzeniu zatrzymal czy uciekl...

Napisano
6 minut temu, caliber2001 napisał:

Przecież widać na końcu filmu

Sent from my SM-G900F using Tapatalk
 

ok nie dopatrzylem do konca

Napisano
18 minut temu, wladmar napisał:

 

A czym, ciekawe, argumentował? 

 

Jak to czym: paaaaanie, przecież wyprzedzający miał mnie z prawej, więc powinien był mi ustąpić... :hehe:  :lol:

Napisano

Już wiem co mi to przypomina, jak zresztą każde takie wyjeżdżanie kilku samochodów z terenu zabudowanego. Wygląda to jak wznowienie wyścigu w F1 po zjechaniu Safety Car-a

Napisano
1 minutę temu, romano11 napisał:

 

Jak to czym: paaaaanie, przecież wyprzedzający miał mnie z prawej, więc powinien był mi ustąpić... :hehe:  :lol:

 

Swego czasu baba wjechała we mnie skręcając w lewo (ja skręcałem w prawo) i nie chciała się przyznać, bo "ja pana nie widziałam, pan mi się zlał z tłem". Trzeba było wezwać policję i pacjentka użerała się z nimi w podobny sposób jeszcze z 15 minut. "No jak ja miałam go puścić, jak go nie widziałam?" :facepalm:

Napisano

Niektórym się wydaje, że jak są z prawej - na przykład na kończącym się pasie, to też mają pierwszeństwo.

Napisano
3 godziny temu, wladmar napisał:

 

Trafił w matwy punkt.

 

dawno temu, jak zrobiłem prawko, też o mało nie wyjechałem tak jak ten biały. od tamtej pory ZAWSZE, jak chcę wykonać manewr, to pochylam sie w kierunku kierownicy, żeby więcej w lusterku zobaczyć. dużo ludzi jednak tego nie doświadczyło i potem mamy takie filmiki

Napisano
33 minuty temu, Chorzyn napisał:

 

Ze jak patrzył w lusterko to byłem za nim i za szybko wykonałem manewr 

Niektorzy maja taki refleks poprostu.

Nie zmienia to faktu, ze sa winni w takich wypadkach jak wyzej, ale jak widze przed soba emeryta w przyslowiowej skodzie, to za wszelka cene nie staram mu sie udowadniac, ze szybciej od niego wcisne gaz do dechy na granicy zabudowanego.

Napisano

Były tu niedawno takie tematy o tym, jacy to debile są z kierowców tirów, bo jeżdżą 70 w zabudowanym, wyprzedzają osobówki, poganiają i takie tam....

Odniosłem wtedy wrażenie że tu faktycznie sami wszyscy święci na AK, a tu popatrz :hmm:

Macie naoczny przykład że w osobówkach wcale nie jesteście tacy święci jak w internecie i jeździcie "na pałe" byle tylko być 2 metry przed kimś.

Normalnie F1 jak ktoś słusznie zauważył.

A jakby nie ten pierwszy przeszkadzacz w primerze, to wszyscy by tam przeskoczyli 85/h przez te wioche i później tych nerwów by nie było i do kolizji by nie doszło.

 

Napisano
Godzinę temu, ZUBERTO napisał:

Niektorzy maja taki refleks poprostu.

Nie zmienia to faktu, ze sa winni w takich wypadkach jak wyzej, ale jak widze przed soba emeryta w przyslowiowej skodzie, to za wszelka cene nie staram mu sie udowadniac, ze szybciej od niego wcisne gaz do dechy na granicy zabudowanego.

 

Jestem nauczony, ze niebezpieczne manewry typu wyprzedAnie na krajówkach wykonuje się na tyle szybko, aby trwały jak najkrócej. A moja obserwacja jest taka ze znaczna cześć osób albo jedzie gesieg, trzyma się na dupie bez zamiaru wyprzedAnia, albo często wyprzedzają bez redukcji, albo raptem o jeden bieg.

a ze mam czym deptać to inna sprawa ;] 

Napisano
10 minut temu, Chorzyn napisał:

A moja obserwacja jest taka ze znaczna cześć osób albo jedzie gesieg, trzyma się na dupie bez zamiaru wyprzedAnia, albo często wyprzedzają bez redukcji, albo raptem o jeden bieg

Moje obserwacje w 100% się pokrywają. Jadę w trasie za kimś w wydawałoby się całkiem żwawym samochodzie (np. Pastuch B7, Opel Astra IV), a jak zacznie wyprzedzać zawalidrogę, to jakby to robił ociężałą Pandą z przyczepą. Tak przypuszczam, że to z powodu braku redukcji i wyprzedzają na najwyższym biegu. 

Napisano
43 minuty temu, Chorzyn napisał:

 

Jestem nauczony, ze niebezpieczne manewry typu wyprzedAnie na krajówkach wykonuje się na tyle szybko, aby trwały jak najkrócej. A moja obserwacja jest taka ze znaczna cześć osób albo jedzie gesieg, trzyma się na dupie bez zamiaru wyprzedAnia, albo często wyprzedzają bez redukcji, albo raptem o jeden bieg

+1 , mnie jeszcze zycie nauczylo ze jak masz czysta okazje do wyprzedzania to trzeba wyprzedzac potem sie to msci

Napisano
1 godzinę temu, Chorzyn napisał:

albo często wyprzedzają bez redukcji, albo raptem o jeden bieg.

Jak starszy diesel z 5-biegowym manualem to chciałbym widzieć redukcję o więcej niż jeden bieg przy prędkościach powyżej 100km/h:hehe:

Napisano
9 godzin temu, Polarny napisał:

Temat z gatunku flame'owych, ale wrzucam, bo zdania są podzielone - może ktoś rzuci sensowny argument.

Czy nagrywający film zrobił coś niezgodnie z przepisami lub zwyczajnie głupio? Widział doskonale, co jest za łukiem, dużo wcześniej zaczął wyprzedzaniem zanim hondziarz go staranował. Mimo to jest wiele głosów, że nie powinien wyprzedzać - dlaczego?

Można oglądać od 00:25

 

 

Wina białego:ok:

Napisano

Wina bialego ale czy nie nie wystarczylo nacisnac na hamulec i nie bylo by stluczki? Wiadomo na akumulator zostanie ale ile czasu sie straci na naprawy, na spisanie oswiadczenia etc

Napisano
52 minuty temu, volf6 napisał:

Jak starszy diesel z 5-biegowym manualem to chciałbym widzieć redukcję o więcej niż jeden bieg przy prędkościach powyżej 100km/h:hehe:

 

No jak: z piątki na dwójkę, obrotomierz zrobi dwa okrążenia zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara i jazda... :phi:

Napisano
Godzinę temu, volf6 napisał:

Jak starszy diesel z 5-biegowym manualem to chciałbym widzieć redukcję o więcej niż jeden bieg przy prędkościach powyżej 100km/h:hehe:

 

No napisałeś żeby napisać, klasycznie z nadinterpretacja... w sumie mi przy 200 tez ciężko redukować o 2 biegi :skromny: 

Napisano

Czyja wina to kwestia drugorzędna.

Wg polskich przepisow i orzecznistwa, praktyczne pewne jest ze bedzie to wina kierownika bialej hondy.

 

Ale odpowiadajac na pytanie czy kamerkowiec zrobil cos zle?

IMO tak - zrobil zle.

To, ze tak sie stanie lub może stać (że honda wyjedzie) można było łatwo przewidziec, i wlasnie to zrobil zle, ze tego nie przewidzial.

Takie jest moje zdanie.

 

 

Napisano
15 godzin temu, CiniO napisał:

Czyja wina to kwestia drugorzędna.

Wg polskich przepisow i orzecznistwa, praktyczne pewne jest ze bedzie to wina kierownika bialej hondy.

 

Ale odpowiadajac na pytanie czy kamerkowiec zrobil cos zle?

IMO tak - zrobil zle.

To, ze tak sie stanie lub może stać (że honda wyjedzie) można było łatwo przewidziec, i wlasnie to zrobil zle, ze tego nie przewidzial.

Takie jest moje zdanie.

 

 

 

Idac Twoim tropem rozumowania to w ogóle lepiej nie wyjeżdżać na ulice. Owszem obowiązuje "zasada ograniczonego zaufania" na drodze - jakkolwiek to rozumieć, ale po to są przepisy żeby nie dyskutować. Gość z białego nie upewnił się ze może bezpiecznie wykonać manewr wjeżdżając na już "zajęty" pas, będąc wyprzedzanym. 

 

Niestety w PL można zauważyć tez nawyk - "kierunkowskaz" kreuje mnie autem uprzywilejowanym do zmiany pasa. A w lusterko należy z rozsądku spojrzeć min z 2x chociażby aby ocenić szybkość zbliżania się innego auta... 

no ale na egzaminie ważniejsze jest parkowanie niż np: nauka jazdy autostrada, korzystanie z pasów rozbiegowym (z tym jest tragedia), nauka szybkiego wyprzedzania itd. 

 

Nawet najlepszy kierowca i najbardziej przewidujący nie uniknie wszystkiego ... przykład rajdowiec s.p. Janusz Kulig 

Napisano
  • Autor
Dnia 28.07.2017 o 23:57, CiniO napisał:

To, ze tak sie stanie lub może stać (że honda wyjedzie) można było łatwo przewidziec, i wlasnie to zrobil zle, ze tego nie przewidzial

 

Po pierwsze - nie że wyjedzie, tylko że będzie chciał wyprzedzać. Czasami przeceniamy ludzi i nie spodziewamy się, że są takimi idiotami, że nie patrzą w lusterko przy zmianie pasa.

Po drugie - hondziarz zwlekał z wyprzedzaniem. Ile wyprzedzający miał czekać, aż się łaskawie zdecyduje?

Napisano
Dnia 31.07.2017 o 11:18, Polarny napisał:

Po pierwsze - nie że wyjedzie, tylko że będzie chciał wyprzedzać. Czasami przeceniamy ludzi i nie spodziewamy się, że są takimi idiotami, że nie patrzą w lusterko przy zmianie pasa.

Po drugie - hondziarz zwlekał z wyprzedzaniem. Ile wyprzedzający miał czekać, aż się łaskawie zdecyduje?

Cinio bardzo dobrze napisał.

Wina jest białego, ale sytuacja była w 100% do przewidzenia i opanowania. Winą kamerkowca jest brak doświadczenia, brak refleksu i brak spostrzegawczości. Zobaczył lukę i tylko na ciśnięciu gazu się skupił.

Pieniądze na lakierowanie dostanie, ale co się naużera to jego. Chyba, że pójdzie w wycenę i pieniądze schowa do kieszeni.

I uprzedzając heit, miałem takich sytuacji wiele i z każdej wyszedłem bez obcierki. Zwyczajnie zamiast najpierw trąbić, najpierw hamowałem. Odpuściłem, wyhamowałem ... w oczach wielu przegrałem, ale blachy mam całe.

Tu kilka przykładów, pacjent kamerkowec pewnie by przywalił.

 

Napisano

@Toost podobnych sytuacji mam wiele w ciągu roku (wynika to z przebiegów jakie robię) i jest tak jak mówisz, da się to często przewidzieć albo działa "jakieś przeczucie" wynikające z doświadczeń. Człowiek wychwytuje takich "niepewnych" bardzo często już na podstawie kilku sekund obserwacji, ale też nie oszukujmy się. Nie da się uniknąć wszystkich sytuacji ... chwila rozkojarzenia, jakiś zbieg okoliczności z odwróceniem wzroku na ułamek sekundy itp...Kolejna kwestia, którą da się zauważyć, to też że mamy coraz większą ilość ignorantów na drogach, agresywnych, bezczelnych, uważających, że jak jadą to są uprzywilejowani ... temat rzeka 

Napisano
  • Autor
10 godzin temu, Toost napisał:

Tu kilka przykładów, pacjent kamerkowec pewnie by przywalił.

Tego typu sytuacji, jakie pokazałeś na filmiku to i ja mam sporo, mimo skromnych przebiegów. Wszystkie do opanowania i bardzo czytelne.

Sytuacja z hondziarzem była nieco bardziej zaskakująca - hondziarz po prostu zwlekał z wyprzedzaniem i można było założyć, że odpuścił.

 

Napisano
Dnia ‎2017‎-‎07‎-‎28 o 11:45, Polarny napisał:

Czy nagrywający film zrobił coś niezgodnie z przepisami lub zwyczajnie głupio?

Mnie szokuje jak można znaleźć czas na użycie klaksonu, a nie znaleźć czasu na uniknięcie kontaktu. Wina oczywiście po stronie białej Hondy, ale umiejętności filmującego są katastrofalne, przerażające i smutne. Kolizji można było uniknąć tylko kierownica służy do kierowania, ale kierujący uważa, że do trąbienia. Klasyczny brak umiejętności wykorzystania samochodu, ale ciąg do wyprzedzania nieodparty.

Dobrze, że takie filmiki się pojawiają w sieci.:ok:

Napisano
17 minut temu, p i p p napisał:

Mnie szokuje jak można znaleźć czas na użycie klaksonu, a nie znaleźć czasu na uniknięcie kontaktu.

 

Ale to jest bardzo proste. Chodzi o to, że jedzie i ma pierwszeństwo. I nie uznaje czegoś takiego, jak zaniechanie (być może nawet nie wie, że formalnie jest do czegoś takiego zobowiązany), bo jest "w prawie" i uważa, że może egzekwować. Bo ma pierwszeństwo. Ma takie ustawienie w głowie.

Widzę takich codziennie.

Edytowane przez kiziuk

Napisano
34 minuty temu, Polarny napisał:

Tego typu sytuacji, jakie pokazałeś na filmiku to i ja mam sporo, mimo skromnych przebiegów. Wszystkie do opanowania i bardzo czytelne.

Sytuacja z hondziarzem była nieco bardziej zaskakująca - hondziarz po prostu zwlekał z wyprzedzaniem i można było założyć, że odpuścił.

 

No to tu się różnimy. Ja nie zakładam że ktoś odpuści. Oglądając przytoczony film deptałem w podłogę znacznie wcześniej niż koleś zaczął trąbić czy hamować.

Napisano
55 minut temu, Chorzyn napisał:

@Toost podobnych sytuacji mam wiele w ciągu roku (wynika to z przebiegów jakie robię) i jest tak jak mówisz, da się to często przewidzieć albo działa "jakieś przeczucie" wynikające z doświadczeń. Człowiek wychwytuje takich "niepewnych" bardzo często już na podstawie kilku sekund obserwacji, ale też nie oszukujmy się. Nie da się uniknąć wszystkich sytuacji ... chwila rozkojarzenia, jakiś zbieg okoliczności z odwróceniem wzroku na ułamek sekundy itp...Kolejna kwestia, którą da się zauważyć, to też że mamy coraz większą ilość ignorantów na drogach, agresywnych, bezczelnych, uważających, że jak jadą to są uprzywilejowani ... temat rzeka 

No i stąd wynika część wypadków. Trzeba mieć niestety oczy dookoła głowy i być stale skupionym. Mnie to od jakiegoś czasu meczy i dawno odebrało przyjemność z jazdy. Teraz po 150km czuje się już zmęczony i muszę przystanek zrobić.

Napisano
Dnia 28.07.2017 o 11:50, wladmar napisał:

 

Wyprzedzał legalnie, w momencie rozpoczęcia manewru WWL jeszcze nie włączył kieronkowskazu. Wina WWL w 100%. Nie wiem nad czym tu się zastanawiać. 

 

Też zgadzam się, że wina Białego, jednak gdyby biały miał włączony lewy kierunkowskaz zanim kamerkowiec za nim rozpoczął manewr to czy to coś by zmieniło od strony winy ?

Jeżeli tak to jak ten w białym przed policją udowodniłby że włączył kierunkowzkaz przed manewrem kamerkowca ?

 

Czy jednak rozpoczynając manewr wyprzedzania nie ważny jest kierunek tylko najważniejsze jest patrzenie w boczne lusterko ? Czyli modelowo jak według Was powinno być:

 

1. Ocena sytuacji z przodu > lusterko boczne > kierunkowskaz > rozpoczęcie manewru

2. Ocena sytuacji z przodu > kiernkowskaz > lusterko > start manewru

 

Przyznam się osobiście że czasami zamiar wyprzedzania dla tych z tyłu sugeruję już jak widzę potencjalną możliwość i przygotowanie do wyprzedzenia czyli:

 

3. Kierunkowskaz > ocena sytuacji z przodu i z tyłu po przejechaniu samochodu z przeciwka > rozpoczęcie lub odpuszczenie. Ale tak sobie teraz myślę analizując tą sytuację na chłodno, że to też chyba w niczym nie pomaga.

Napisano
2 minuty temu, LukMan napisał:

 

Też zgadzam się, że wina Białego, jednak gdyby biały miał włączony lewy kierunkowskaz zanim kamerkowiec za nim rozpoczął manewr to czy to coś by zmieniło od strony winy ?

 

 

Wtedy można by się zastanawiać, czy WWL już nie rozpoczął manewru, zanim kamerkowiec był na lewym pasie. Raczej naciągane, ale jakaś tam linia obrony teoretycznie jest. 

Napisano
9 minut temu, LukMan napisał:

jednak gdyby biały miał włączony lewy kierunkowskaz zanim kamerkowiec za nim rozpoczął manewr to czy to coś by zmieniło od strony winy ?

 

Spoiler

Art. 24.1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

 

Problem jest taki, że wyprzedzanemu ciężko byłoby udowodnić winę wyprzedzającego w oparciu o powyższe, choć z drugiej strony kamerkowców mamy całkiem sporo ;)

Napisano
Dnia 7/28/2017 o 11:50, wladmar napisał:

 

Wyprzedzał legalnie, w momencie rozpoczęcia manewru WWL jeszcze nie włączył kieronkowskazu. Wina WWL w 100%. Nie wiem nad czym tu się zastanawiać. 

 

 

generalnie największy grzech bohatera to dobór muzyki - ale to co najwyżej mandat :)

Napisano
8 godzin temu, LukMan napisał:

jak ten w białym przed policją udowodniłby że włączył kierunkowzkaz przed manewrem kamerkowca ?

 

Przecież to proste: poprosił by o pokazanie nagrania kamerkowca... :phi:

Napisano
10 godzin temu, Toost napisał:

Oglądając przytoczony film deptałem w podłogę znacznie wcześniej niż koleś zaczął trąbić czy hamować.

 

Ale deptałeś gaz czy hamulec...? :phi:  ;)

Napisano
45 minut temu, romano11 napisał:

 

Ale deptałeś gaz czy hamulec...? :phi:  ;)

Podłogę pod biurkiem ;] Ale mocccccccccno, aż kurz szedł. ;]

Napisano
Dnia 2.08.2017 o 19:50, romano11 napisał:

 

Przecież to proste: poprosił by o pokazanie nagrania kamerkowca... :phi:

 

Czyli jednak quadro-pack kamerkowy z przodu i z tyłu po każdej stronie z widokiem na kierunkowskaz ratowałby w takiej sytuacji WWL o ile włączyłby kierunkowskaz wcześniej :)

Napisano

Dla mnie prosta sprawa - miał prawo wyprzedzać, a winę za stłuczkę ponosi kierowca Hondy. Przed rozpoczęciem manewru wyprzedzania należy upewnić się czy mamy do tego miejsce zarówno z przodu jak i z tyłu. Wczoraj o mały włos nie miałem podobnego zdarzenia w Katowicach. Oczywiście zawsze można polemizować czy wogóle wyprzedzanie w takich warunkach jeden po drugim jest bezpieczne i sensowne. 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.