Może nie w temacie Golfa 8, ale chyba jednak tak.
Znajomy kupił nową Octavię. Przyznam, że wnętrze bardzo miłe, nawet bym powiedział rewelacyjne.
Ta Octavia ma chyba tak samo zrąbaną elektronikę jak Golf 8, pewnie nawet taką samą.
Znajomy twierdzi, że jakies informacje na desce że coś tam nie działa może nie są normą, ale raz na miesiąc to na pewno cos wyskoczy.
Miał jednak w grudniu taka ciekawą "niespodziankę"
Samochód się nie chciał otworzyć. Ma kluczyk zbliżeniowy. Musiał się wiec cos tam mocować z odkryciem zamka, bo podobno jest zakryty jakąś zaślepką (do potwierdzenia przez użytkowników Octavii). W końcu się dostał do środka, a auto totalnie martwe. Tak na amen.
Na nic nie reaguje, zero.
Samochód odebrany jako nowy we wrześniu, więc akumulator raczej nie powinien się wyładować.
Podjechała laweta, zabrala samochód.
Okazało się, że w serwisie samochód odpalił, ale po podłączeniu takiego boostera do odpalania samochodów z wyładowanym aku.
Co ciekawe sam aku....był naładowany. Zwyczajnie dodatkowe napięcie jakoś wzbudziło komputer i ten juz działał normalnie.
Zalecenie z serwisu: wozić kable do ładowania, pewnie pomoże zwyczajne podłączenie do innego samochodu. Mozna spróbować tez odpiać aku i podpiąć ponownie
Sytuacja niepowtarzalna, więc nie gwarantują że to zadziała
Zastanawiam się tak, co ja właściwie kupiłem. Mam odbiór we wrześniu, to może do tego czasu coś ogarną