Tak się składa, że transportem autobusowym lokalnym i międzymiastowym zajmuję się ponad 20 lat.
Oglądam upadek regionalnych przewozów autobusowych.
Z jednym muszę się z @wujek zgodzić bez dopłat i systemowych rozwiązań poza trasami, które przynoszą zyski transport nie jest dochodowy. Oczywiście jak nie przywiezie się kogoś z zadupia to on nie pojedzie dalej i nie zwiększy ruchu na pozostałych trasach.
Po pierwsze: PKS jako jedna firma nie istnieje od lat 90 ubiegłego wieku. Każdy(no prawie) oddział został samodzielną firmą czasami kilka oddziałów stanowiło jedną firmę. Zarządzane były lepiej lub gorzej przez lokalnych dyrektorów, którzy na tym etapie zostali prezesami. Część została sprzedana między innymi firmie Mobilis, która to firma zlikwidowała je po okresie w jakim miała prowadzić przewozy. Jednocześnie na atrakcyjnych gruntach po dworcach i zajezdniach zbudował bloki lub sprzedał te tereny deweloperom.
Część trafiła w ręce Veolii i późniejszej Arivy i istnieje w jej strukturze.
Część się połączyła ponownie w większą firmę i istnieje nadal (Podlasie) a inna po połączeniu nie istnieje (lubelskie).
W Małopolsce nie istnieje żaden z dawnych PKS-ów. Na Podkarpaciu został jeden i służy lokalnemu organizatorowi transportu jako baza dla lokalnego transportu. Na Śląsku jeśli się nie mylę istnieją dwa i służą organizatorowi transportu jako baza dla lokalnej komunikacji.
Większość tych firm upadła przez złe zarządzanie, przez nieuczciwą konkurencję ze strony prywatnych przewoźników (długa opowieść), jak również przez wrogie przejęcia ze względu na posiadane grunty.
Oczywiście życie nie znosi próżni i w miejsce zlikwidowanych połączeń po nierentownych firmach zajęli prywatni przewoźnicy z tym, że oni realizują tylko te połączenia, które przynoszą im dochód lub do których mają dopłaty z urzędów gmin lub dotacje do przewozów ulgowych realizowanych przez Urzędy Marszałkowskie.
Więc szans na reaktywację PKS jako takiego nie ma. Bez dopłat ze strony urzędów lokalnych istnienie lokalnych przewozów pasażerskich na liniach z niewielką ilością korzystających z nich pasażerów również.
Dawniej linie rentowne utrzymywały ruch na tych, które były mniej uczęszczane.