Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak wam się jeździ po polskich drogach.

Featured Replies

Napisano

Witam.

Sezon wakacyjny w pełni, zapewne część was gdzieś wyjeżdżała na odpoczynek w różne zakątki kraju i w związku z tym pytanie. Jakie są wasze uwagi dotyczące:

* stanu nawierzchni dróg

* czasu przejazdu

* polskich kierowców, uprzejmość, chamstwo itp.

Komentarze mile widziane smile.gif

Napisano

> * stanu nawierzchni dróg

coraz lepszy, choć brakuje dróg tranzytowych

> * czasu przejazdu

nocą zbliżony do tego co poza PL robi się w dzień

> * polskich kierowców, uprzejmość, chamstwo itp.

tu jest walka a nie jazda ... tego nie ma poza PL frown.gif

np w Grecji też nikt nie wpuści czy zrobi miejsce przy zmianie pasa

ale dajesz kierunek i zjeżdżasz, a ten z tyłu wie co ma robić - zwolnić wink.gif

u nas klakson, długie, a potem jeszcze wyprzedzi i zahamuje grinser006.gif

Napisano

Przede wszystkim brawura i wyprzedzanie na "może się wyrobie" czacha.gif

Napisano

> Przede wszystkim brawura i wyprzedzanie na "może się wyrobie"

na drogach mamy mniej więcej obraz narodu, na drodze widzimy w jakim bagnie żyjemy i będą wychowywały się nasze dzieci. Jełopy łamiące przepisy łamią też zasady w innych aspektach funkcjonoania w społeczeństwie.

Napisano

Co do dróg to po Polsce jest różnie. Raz lepiej, raz gorzej. W mojej najbliższej okolicy chcą dobrze (obwodnica jedna, druga, jakaś tam autostrada), ale to niesie za soba utrudnienia w ruchu (np objazdy 12 km...) no ale nie ma tego złego. wink.gif

> na drogach mamy mniej więcej obraz narodu, na drodze widzimy w jakim bagnie żyjemy i będą

> wychowywały się nasze dzieci. Jełopy łamiące przepisy łamią też zasady w innych aspektach

> funkcjonoania w społeczeństwie.

To ja teraz w imieniu dzieci zlosnik.gif

Jak tata i mama pokażą jak się powinno jeździć to i dzieci tak będą jeździć.

Ja obserwowałam jak jeździli rodzice i dziadek i duużo się od nich nauczyłam względem pozytywnych zachowań na drodze, podobnie z resztą moja młodsza siostra, która też ma prawko.

Rodzice pokazywali, że jak ktoś na obcych blachach to stosuje się zasadę "Nie zna miasta - nie utrudniaj, puść, bo ty tez możesz być w takiej sytuacji"

w korkach jak stoją to puszczają jak ktoś chce wjechac z bocznej uliczki, albo chce skręcić,

mrugają jak ktoś nie ma świateł,

parkują nawet 200 m od miejsca docelowego tylko dlatego, żeby zaparkować jak należy,

jak ktoś zrobi na ulicy coś dla nich to awaryjkami dziękują.

Jeździłam z nimi dużo po Polsce jako dzieciak i obserwowałam ich dzięki temu mam (przynajmniej tak uważam) dobre nawyki wynikające z obserwacji rodziców - tu zadzialała zasada czym skorupka za młodu.

Dlategu uważam, że kultura na drodze jest możliwa, ale tylko wtedy gdy starsi pokażą młodym jak należy się zachowywać, ale to nie dotyczy tylko kwestii kultury na drodze, z resztą to już kolega powiedział.

Pozdrawiam

Ala banana-wave.gif

Napisano

> To ja teraz w imieniu dzieci

> Jak tata i mama pokażą jak się powinno jeździć to i dzieci tak będą jeździć.

> Ja obserwowałam jak jeździli rodzice i dziadek i duużo się od nich nauczyłam względem pozytywnych

> zachowań na drodze, podobnie z resztą moja młodsza siostra, która też ma prawko.

Masz absolutnie rację, dodam do tego, ze koniecznie trzeba dzieciom odpowiadać w sposób przemyslany na pytania typu:

- dlaczego on przeszedł/przejechał na czerwonym?

- dlaczego chciał rozjechać na pasach to dziecko?

itp.

> Rodzice pokazywali, że jak ktoś na obcych blachach to stosuje się zasadę "Nie zna miasta - nie

> utrudniaj, puść, bo ty tez możesz być w takiej sytuacji"

W Warszawie dla wielu "obca blacha" to niestety sposób na życie.

> w korkach jak stoją to puszczają jak ktoś chce wjechac z bocznej uliczki, albo chce skręcić,

> mrugają jak ktoś nie ma świateł,

> parkują nawet 200 m od miejsca docelowego tylko dlatego, żeby zaparkować jak należy,

> jak ktoś zrobi na ulicy coś dla nich to awaryjkami dziękują.

> Jeździłam z nimi dużo po Polsce jako dzieciak i obserwowałam ich dzięki temu mam (przynajmniej tak

> uważam) dobre nawyki wynikające z obserwacji rodziców - tu zadzialała zasada czym skorupka za

> młodu.

> Dlategu uważam, że kultura na drodze jest możliwa, ale tylko wtedy gdy starsi pokażą młodym jak

> należy się zachowywać, ale to nie dotyczy tylko kwestii kultury na drodze, z resztą to już

> kolega powiedział.

Gratuluję podejścia do problemu kultury w życiu i na drodze, obyś jak najdłuzej pozostała przy swoim.

Napisano

> Witam.

> Sezon wakacyjny w pełni, zapewne część was gdzieś wyjeżdżała na odpoczynek w różne zakątki kraju i

Owszem bylem w Polsce na tydzien w Lipcu. Jezdzilem glownie po Malopolsce.

> w związku z tym pytanie. Jakie są wasze uwagi dotyczące:

> * stanu nawierzchni dróg

Bardzo dobra.

Wiekszosc drog ma bardzo przyzwoita nawierzchnie. Dodatkowo drogi sa szerokie i dobrze oznaczone.

Oczywiscie zdazaja sie odcinki, gdzie stan nawierzchni wola o pomste do nieba, ale to jest maly odsetek. Ogolnie z mojej perspektywy drogi w PL sa duzo lepsze niz w Irlandii.

> * czasu przejazdu

Niestety z tym nie jest różowo. Duzy ruch jest praktycznie wszedzie. Wyglda na to, ze mamy zbyt malo drog w porownaniu do ilosci pojazdow ktore po nich jezdza. Kompleksowa siec autostrad by pewnie rozwiazala problem, bo najgorzej jest na drogach przelotowych... Jadac w trase, rozsadnym zalozeniem jest srednia 50km/h. Takze na 500km trase, najlepiej sobie zarezerwowac 10h. Wtedy nie bedzie rozczarowan. To moje zdanie.

> * polskich kierowców, uprzejmość, chamstwo itp.

Uprzejmosc - moim zdaniem wysoka. Bardzo latwo natrafic na kogos kto wpusci w korku, podziekuje za cos, zwolni zeby ulatwic manewr, itp.

Chamstwo - zdaza sie oczywiscie, ale nie czesciej niz u mnie w Irl.

Jedyne co szokuje, to ilosc kierowcow ktorzy maja wiekszosc przepisow kompletnie w d... a zwlaszcza te dotyczace predkosci, zachowywania odpowiedniego odstepu od poprzenika oraz wyprzedzania.

Gdy powiedzmy w Irl na odcinku 100km zdaza mi sie zobaczyc doslownie kilku kierowcow ktorzy jada wyraznie za szybko, wyprzedzaja na wariata i nie zachowuja odleglosci, tak w Polsce czesto by palcow na rekach i nogach nie starczylo, zeby policzyc ile tego sie spota na dystansie jednego km.

Jak jeszcze troche pobuduja autostrad, a ustawodawcy dadza policji odpowiednie paragrafy do usuwania z drog wariatow, to jazda po PL bedzie czysta przyjemnoscia.

Napisano

> Masz absolutnie rację, dodam do tego, ze koniecznie trzeba dzieciom odpowiadać w sposób przemyslany

> na pytania typu:

> - dlaczego on przeszedł/przejechał na czerwonym?

> - dlaczego chciał rozjechać na pasach to dziecko?

> itp.

Zgadza się wink.gif Ja akurat miałam szczęście w nieszczęściu, bo tata jest instruktorem z bardzo długim stażem na dzień dzisiejszy, wiec od zawsze odpowiadał mi na pytania solidnie i rzeczowo, ba, nawet pokazywał na drodze nieprawidłowe zachowania, rzecz jasna wszytko z fachowym komentarzem biglaugh.gif.

Teraz gdy prowadzę wiem kiedy i w jaki sposób mam się zachować, a że znam przepisy (bo innego wyjścia nie mam) i co najgorsze (dla innych kierowców rzecz jasna) z zasady ich nie łamię to zdarza się, że na wąskiej uliczce ktoś się za mną wlecze 30 km/h, ale sorry znak był wink.gif zdarzyło mi się też kiedyś na wąskim moście stanąć na środku, bo ktoś rownocześnie ze mną wjechał gdy byłam na pierwszeństwie wink.gif owszem mogłam wrzucić wsteczny i cofnąć puszczając debila, ale wtedy pokazałabym swoją słabość 270751858-jezyk.gif i mimo gróźb, nie ustąpiłam (groził mi policją- pacan) , bo może się idiota na uczy patrzeć na znaki i to też zawdzięczam tacie...

> W Warszawie dla wielu "obca blacha" to niestety sposób na życie.

Warszawa,Kraków, Poznań i Wrocław - te trzy miasta są okropne... (Nie chcę nikogo tu obrażać, ale kierowcy tam maja w dupi3 KDR, kulturę i w ogóle... jada jakby im się nalezało, but, hamulec, z piskiem wszystko, bez kierunku... sajgon...)

> Gratuluję podejścia do problemu kultury w życiu i na drodze, obyś jak najdłuzej pozostała przy

> swoim.

Dziękuję smile.gif będę się starać nadal tak podchodzić do sprawy jak dotychczas

Pozdrawiam

Napisano

> Rodzice pokazywali, że jak ktoś na obcych blachach to stosuje się zasadę "Nie zna miasta - nie

> utrudniaj, puść, bo ty tez możesz być w takiej sytuacji"

A teraz co bardziej wyszczekany od razu pyskuje, że trzyliterowe blachy jeździć nie umiejo, głomby jedne bezmuzgie... Na AK to powszechne icon_rolleyes.gif

> Dlategu uważam, że kultura na drodze jest możliwa, ale tylko wtedy gdy starsi pokażą młodym jak

> należy się zachowywać

kultury należy uczyć wszystkich, niezależnie od wieku. Bo nie każdy ma tę możliwość, że kulturę przyswoi z mlekiem matki, albo wraz z wychowaniem. Na HP była jakieś wątek, gdzie się bili o stwierdzenie, że Hitler i Stalin zabili polską inteligencję, a na jej miejsce napłynęła "swołocz". Coś w tym jednak jest, że nie potrafimy się zachować, a już w samochodzie czujemy się anonimowi, bezpieczni i dostajemy małpiego rozumu...

Żeby nie było off topu:

NAWIERZCHNIA: drogi krajowe w stanie bdb, wojewódzkie db, czasem bdb.

CZAS PRZEJAZDU: wszyscy jadą równo za TIRami, więc taki sam dla wszystkich (oprócz panów w szybkowozach wyprzedzających na pałę)

OGÓLNIE: wszystko mi się podoba, oprócz tego, że większość dróg jest makabrycznie wąska, bez żadnego pobocza, czy jakiegoś marginesu na błąd, awarię i bez żadnych możliwości bezpiecznego wyprzedzenia. Zamiast tych pseudoautostrad powinni zmodernizować drogi krajowe...

Napisano

> A teraz co bardziej wyszczekany od razu pyskuje, że trzyliterowe blachy jeździć nie umiejo, głomby

> jedne bezmuzgie... Na AK to powszechne

Ja akurat mam RPR...

> Żeby nie było off topu:

> NAWIERZCHNIA: drogi krajowe w stanie bdb, wojewódzkie db, czasem bdb.

Dodaj, że często gminne lepsze niż miejskie (pomijam drogi szybkiego ruchu)

> CZAS PRZEJAZDU: wszyscy jadą równo za TIRami, więc taki sam dla wszystkich (oprócz panów w

> szybkowozach wyprzedzających na pałę)

CO nagle to po diable, mało razy się zdarza, że koles wyprzedza, wyprzedza,a potem na swiatłach stoi dwa auta przed Tobą?

> OGÓLNIE: wszystko mi się podoba, oprócz tego, że większość dróg jest makabrycznie wąska, bez

> żadnego pobocza, czy jakiegoś marginesu na błąd, awarię i bez żadnych możliwości bezpiecznego

> wyprzedzenia. Zamiast tych pseudoautostrad powinni zmodernizować drogi krajowe...

I wyciąć drzewa przy drogach... Tych drzew sie niejednokrotnie bałam przy większych wichurach bądź burzach w trakcie jazdy autem.

I rowy rowami, wszytko pieknie, ale one tez są niebezpieczne, bo nawet auto przy prawdłowej prędkości jak wyląduje w wyniku poślizgu (ot lód na drodze) może dojść do poważnego uszkodzenia auta. Ja rozumiem wszystko ale kopanie rowów na 2m to lekka przesada (przykład gmina Orły kier Przemyśl->Radymno)

Napisano

> Ja akurat mam RPR...

> Dodaj, że często gminne lepsze niż miejskie (pomijam drogi szybkiego ruchu)

> CO nagle to po diable, mało razy się zdarza, że koles wyprzedza, wyprzedza,a potem na swiatłach

> stoi dwa auta przed Tobą?

> I wyciąć drzewa przy drogach... Tych drzew sie niejednokrotnie bałam przy większych wichurach bądź

> burzach w trakcie jazdy autem.

> I rowy rowami, wszytko pieknie, ale one tez są niebezpieczne, bo nawet auto przy prawdłowej

> prędkości jak wyląduje w wyniku poślizgu (ot lód na drodze) może dojść do poważnego

> uszkodzenia auta. Ja rozumiem wszystko ale kopanie rowów na 2m to lekka przesada (przykład

> gmina Orły kier Przemyśl->Radymno)

Tak, tak, wszystko wyciąć, drzewa, krzewy, kwiaty itd.! Na całym cywilizowanym świecie są autostrady i drogi szybkiego ruchu, zbudowano je w celu szybkiego przemieszczania się. Drogi lokalne służą, jak nazwa wskazuje do lokalnych dojazdów, nie do szybkiej jazdy, więc zostawmy te drzewa, krzewy i rowy w spokoju. Jak ktoś się boi w trakcie burzy, to niech nie wychodzi z domu.

Napisano

> Tak, tak, wszystko wyciąć, drzewa, krzewy, kwiaty itd.! Na całym cywilizowanym świecie są

> autostrady i drogi szybkiego ruchu, zbudowano je w celu szybkiego przemieszczania się. Drogi

> lokalne służą, jak nazwa wskazuje do lokalnych dojazdów, nie do szybkiej jazdy, więc zostawmy

> te drzewa, krzewy i rowy w spokoju. Jak ktoś się boi w trakcie burzy, to niech nie wychodzi z

> domu.

Ale ja mowię również o drogach na których nie poruszasz się max 50km/h tylko też o tych gdzie rozwijasz większe prędkości.

BTW drzewo spadające przed tobą na jezdnię to nie jest miłe doświadczenie.

Burzy się nie boję, lubię nawet, ale wtedy gdy czuję się bezpieczna. Być może w Poznaniu macie pod tym względem lepiej, ale są trasy szybkiego ruchu gdzie drzewa rosną tuż przy drodze.

Napisano

> Tak, tak, wszystko wyciąć, drzewa, krzewy, kwiaty itd.! Na całym cywilizowanym świecie są

> autostrady i drogi szybkiego ruchu, zbudowano je w celu szybkiego przemieszczania się. Drogi

> lokalne służą, jak nazwa wskazuje do lokalnych dojazdów, nie do szybkiej jazdy, więc zostawmy

> te drzewa, krzewy i rowy w spokoju. Jak ktoś się boi w trakcie burzy, to niech nie wychodzi z

> domu.

Czytajac takie wypociny (a czesto sie to widzi zwlaszcza na tym forum), mam wrazenie, ze cala wiedza piszacych, pochodzi z kilku przejazdzek przez Niemcy.

Po pierwsze na calym cywilizowanym swiecie, jest doslownie kilka krajow gdzie siec autostrad jest naprawde mocno rozwinieta. Mimo tego, nawet i w tych krajach, bardzo duza czesc ruchu odbywa sie po drogach lokalnych, bo i tak nie kazdy ma autostrade po drodze.

Po drugie siec autostrad w Polsce jest przecietna jak na Europe. W niektorych krajach jest wiecej, w niektorych mniej.

Po trzecie, to wyobrazenie bardzo czesto zapewne bierze sie z tad, iz jak ktos z PL jedzie przez Niemcy, Francje, Austrie itp, to poprostu przemierza caly kraj wiec oczywiste ze wybiera autostrady. Ale juz jakistam Helmut co mieszka w jakiejs miescinie, pracuje 50km dalej, najczesciej nie ma autostrady po drodze, tylko musi dojezdzac tymi wlasnie drogami lokalnymi. A na autostrade wyskakuje kilka razy do roku.

To tak samo jak ja jak ostatnio jechalem do Polski. Wjazd w Zgorzelcu i sru 450km autostrada az za Krakow. Uhhh jakie to super ze mamy autostrady w Polsce. Ale w tym samym czasie inni marudza, ze autostrad nie ma wogole, kiedy z mojej perspektywy wyglada wszystko super.

Napisano

Przeraża mnie czasami jak czytam jakich kierowców spotkać mogę na drodze icon_eek.gif Alanka kup sobie jakieś bezpieczniejsze auto bo z tego co piszesz to cienias może nie dać Ci wystarczającej ochrony w stosunku do "stylu jazdy" który uprawiasz.

Co do tematu to:

- drogi - to zależy - w każdym razie bardzo wiele się poprawiło i wciąż idzie ku lepszemu(to w stosunku do nawierzchni i oznakowania), jest oczywiście jeszcze mnóstwo dróg/odcinków/ulic wołających o pomstę do nieba jednak da się zauważyć korzystny kierunek... Żeby jednak nie było tak do końca różowo to musze nadmienić że bardzo smutny jest fakt że większość przebudów idzie w kierunku maksymalnego utrudnienia ruchu, zamiast dążyć do jego upłynniania no.gif

- czas przejazdu - dramat... nieustannie gęstniejący ruch, ciągłe remonty i to o czym pisałem wyżej, nastawienie na wprowadzanie rozwiązań maksymalnie uprzykrzających życie kierowcom, sprawia że dojazd gdziekolwiek trwa zdecydowanie za długo...

- kierowcy - tutaj ciężko generalizować, jak się chce to można spokojnie sobie pojeździć, zdarzają się oczywiście melepety(większość) i czarne owce, ale to jak będzie się z innymi współpracowało zależy głównie od nas samych, jeżdżąc w miare sprawnie z przejawami chamstwa praktycznie się nie spotkamy(pojedyncze przypadki oczywiście występują), kuleje jeszcze trochę współpraca(choć widać delikatne postępy) i brak pomyślunku u niektórych(dominują tu niestety panie) kierowców, jednak myślę że i to się będzie z czasem "docierać" - najważniejsze to dawać dobry przykład innym, ludzie bardzo szybko podchwytują styl jazdy(lub przynajmniej jego elementy) od pewniejszych/bardziej doświadczonych uczestników ruchu.

Napisano

Tak w skrócid wczoraj przedarłem 400 kilometrów po Słowacji. Jadą 45 po miescie 80 poza zabudowanym i panicznie hamują. Zajeżdzanie drogi - normalka, wyprzedzanie tira - ojojoj nie wolno. Brak kierunków itp. Wolałem jazdę dio granicy niż od granicy

Napisano

> Witam.

Najpierw należałoby wskazać lokalizację jakiejś drogi w Polsce spełniającej kryteria bycia droga w rozumieniu kraju cywilizowanego a potem można testować

Na razie ja takiego odcinka nawierzchni utwardzonej nie znam

Napisano

> Najpierw należałoby wskazać lokalizację jakiejś drogi w Polsce spełniającej kryteria bycia droga w

> rozumieniu kraju cywilizowanego a potem można testować

> Na razie ja takiego odcinka nawierzchni utwardzonej nie znam

Chcialoby sie wkleic taki filmik z pazura wink.gif

Napisano

Podpisuje się pod tym obiema nogami smile.gif

Jeździłem po rożnych krajach i u nas jest średnio, ani jakoś przesadnie super, ale tragedii nie ma. Jeżeli ktoś nie wierzy proponuje wycieczkę na Ukrainę - jest w europie.

Problem z naszymi kierowcami wg wynika z tego brakuje tzw klasy średniej. Albo mamy szosowych zapier..laczy , albo ekodriverów z 70 przelotową. Ile razy byliśmy świadkami "pociągu" z lokomotywą w kapeluszu na pięknej drodze sunąc zastraszające 70 kilka. Bądź przekraczając 20 ograniczenie ktoś wyprzedał nas prawie na dwóch kołach. Dopóki się to jakoś nie uśredni, dopóki będą drogowe niesnaski.

Napisano

> Owszem bylem w Polsce na tydzien w Lipcu. Jezdzilem glownie po Malopolsce.

obecnie jesztem w Polsce i też poruszam się po Małopolsce i Krakowie.

> Bardzo dobra.

> Wiekszosc drog ma bardzo przyzwoita nawierzchnie. Dodatkowo drogi sa szerokie i dobrze oznaczone.

> Oczywiscie zdazaja sie odcinki, gdzie stan nawierzchni wola o pomste do nieba, ale to jest maly

> odsetek.

chyba chłopie żartujesz, ja powiedziałbym, że jest trochę więcej dobrych dróg ale ogólnie i tak jest kiepsko... a na medal zasługuje już przemyślane zakorkowanie miasta, choćby ten burdel na rondzie Ofiar Katynia, droga wylotowa przez Nową Hutę na Proszowice / Kazimierzę wlk / Busko Zdrój, pominę już fakt owej drogi bo aktualnie jest remontowana ale odcinek od powiedzmy placu bieńczyckiego w górę to jakaś masakra i odkąd lałem w pieluchy zawsze tak tam było więc nie mów, że jakość dróg jest bardzo dobra, no może na niektórych odcinkach... taklich przykładów mógłbym tu natrzaskać sporo ale po co? co to zmieni?

Ogolnie z mojej perspektywy drogi w PL sa duzo lepsze niz w Irlandii.

nie wiem, nie byłe w Irl.

> Niestety z tym nie jest różowo. Duzy ruch jest praktycznie wszedzie. Wyglda na to, ze mamy zbyt

> malo drog w porownaniu do ilosci pojazdow ktore po nich jezdza. Kompleksowa siec autostrad by

> pewnie rozwiazala problem, bo najgorzej jest na drogach przelotowych... Jadac w trase,

> rozsadnym zalozeniem jest srednia 50km/h. Takze na 500km trase, najlepiej sobie zarezerwowac

> 10h. Wtedy nie bedzie rozczarowan. To moje zdanie.

masz rację, bardzo duży ruch, zbyt mało dróg, które dodatkowo przez nie wiem jak to nazwać, może głupotę rządzących dodatkowo korkuje się na długie miesiące...

> Uprzejmosc - moim zdaniem wysoka. Bardzo latwo natrafic na kogos kto wpusci w korku, podziekuje za

> cos, zwolni zeby ulatwic manewr, itp.

aha, zauważyłem w Krakowie szczególnie...

zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, żeby przepuścić starszą kobietę to ten z tyłu rozdarł koparę, że aż wiało, moim zdaniem na polskich drogach jest za dużo i jeszcze raz za dużo pospolitego ruszenia i samowoli szlacheckiej, a ci w tych dużych suvach z kratkami to już w ogóle się z nikim nie liczą, uważam, że policja w np. Krakowie nie powinna łapać za prędkość tylko za cwaniactwo i walić mandaty z górnej póły łącznie z zatrzymanie PJ za niektóre manewry - ostro za ryje i do ziemi bo inaczej za kilka lat będziemy odpowiadać na pytania: czy lepszy będzie używany transporter kołowy czy gąsienicowy? Jak już się zlikwiduje cwaniactwo to prędkość sama przejdzie...

> Chamstwo - zdaza sie oczywiscie, ale nie czesciej niz u mnie w Irl.

> Jedyne co szokuje, to ilosc kierowcow ktorzy maja wiekszosc przepisow kompletnie w d... a zwlaszcza

> te dotyczace predkosci, zachowywania odpowiedniego odstepu od poprzenika oraz wyprzedzania.

> Gdy powiedzmy w Irl na odcinku 100km zdaza mi sie zobaczyc doslownie kilku kierowcow ktorzy jada

> wyraznie za szybko, wyprzedzaja na wariata i nie zachowuja odleglosci, tak w Polsce czesto by

> palcow na rekach i nogach nie starczylo, zeby policzyc ile tego sie spota na dystansie jednego

> km.

zgadzam się, z jednym wyjątkiem, tutaj chamstwo się nie zdarza, chamstwo zdarza się za zachodnimi granicami PL, tutaj zdarza się porządny kierowca na drodze i chwała tym porządnym, niech dalej konsekwentnie trzymają się swoich przekonań. Reszta to buractwo i tyle. Bo nikt mi nie powiem, że wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, gdzie przed przejściem stoi matka z wózkiem i jest ograniczenie do 50 jest normalne i pochwalane - takich likwidowałbym za pomocą np. stingerów - bez sądu.

> Jak jeszcze troche pobuduja autostrad, a ustawodawcy dadza policji odpowiednie paragrafy do

> usuwania z drog wariatow, to jazda po PL bedzie czysta przyjemnoscia.

Amen ok.gif

Napisano

> obecnie jesztem w Polsce i też poruszam się po Małopolsce i Krakowie.

> chyba chłopie żartujesz, ja powiedziałbym, że jest trochę więcej dobrych dróg ale ogólnie i tak

> jest kiepsko... a na medal zasługuje już przemyślane zakorkowanie miasta, choćby ten burdel na

> rondzie Ofiar Katynia, droga wylotowa przez Nową Hutę na Proszowice / Kazimierzę wlk / Busko

> Zdrój, pominę już fakt owej drogi bo aktualnie jest remontowana ale odcinek od powiedzmy placu

> bieńczyckiego w górę to jakaś masakra i odkąd lałem w pieluchy zawsze tak tam było więc nie

> mów, że jakość dróg jest bardzo dobra, no może na niektórych odcinkach... taklich przykładów

> mógłbym tu natrzaskać sporo ale po co? co to zmieni?

> Ogolnie z mojej perspektywy drogi w PL sa duzo lepsze niz w Irlandii.

> nie wiem, nie byłe w Irl.

> masz rację, bardzo duży ruch, zbyt mało dróg, które dodatkowo przez nie wiem jak to nazwać, może

> głupotę rządzących dodatkowo korkuje się na długie miesiące...

> aha, zauważyłem w Krakowie szczególnie...

> zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, żeby przepuścić starszą kobietę to ten z tyłu

> rozdarł koparę, że aż wiało, moim zdaniem na polskich drogach jest za dużo i jeszcze raz za

> dużo pospolitego ruszenia i samowoli szlacheckiej, a ci w tych dużych suvach z kratkami to już

> w ogóle się z nikim nie liczą, uważam, że policja w np. Krakowie nie powinna łapać za

> prędkość tylko za cwaniactwo i walić mandaty z górnej póły łącznie z zatrzymanie PJ za

> niektóre manewry - ostro za ryje i do ziemi bo inaczej za kilka lat będziemy odpowiadać na

> pytania: czy lepszy będzie używany transporter kołowy czy gąsienicowy? Jak już się zlikwiduje

> cwaniactwo to prędkość sama przejdzie...

> zgadzam się, z jednym wyjątkiem, tutaj chamstwo się nie zdarza, chamstwo zdarza się za zachodnimi

> granicami PL, tutaj zdarza się porządny kierowca na drodze i chwała tym porządnym, niech dalej

> konsekwentnie trzymają się swoich przekonań. Reszta to buractwo i tyle. Bo nikt mi nie powiem,

> że wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, gdzie przed przejściem stoi matka z wózkiem i jest

> ograniczenie do 50 jest normalne i pochwalane - takich likwidowałbym za pomocą np. stingerów -

> bez sądu.

> Amen

Zapomnialem dodac, ze wprawdzie jezdzilem po Malopolsce, to Krakow omijalem szerokim lukiem.

Kilka lat temu mieszkalem przez pare lat w Krakowie podczas studiow, i to sie tam dzieje na drogach to czesto przechodzi ludzkie pojecie. Takze Krakow mozna uznac za wyjatek (zapewne podobnie jak inne duze miasta). Zato gdzieindziej nie jest tak zle.

Napisano

> Witam.

> Sezon wakacyjny w pełni, zapewne część was gdzieś wyjeżdżała na odpoczynek

tylko do pracy

> w związku z tym pytanie. Jakie są wasze uwagi dotyczące:

> * stanu nawierzchni dróg

od rewelacyjnych po tragiczne

> * czasu przejazdu

duuużo za szybko

> * polskich kierowców, uprzejmość, chamstwo itp.

od chamów po obojętnych, wszyscy jednak przeszkadzają w normalnej jeździe

Napisano

> Czytajac takie wypociny (a czesto sie to widzi zwlaszcza na tym forum), mam wrazenie, ze cala

> wiedza piszacych, pochodzi z kilku przejazdzek przez Niemcy.

> Po pierwsze na calym cywilizowanym swiecie, jest doslownie kilka krajow gdzie siec autostrad jest

> naprawde mocno rozwinieta. Mimo tego, nawet i w tych krajach, bardzo duza czesc ruchu odbywa

> sie po drogach lokalnych, bo i tak nie kazdy ma autostrade po drodze.

> Po drugie siec autostrad w Polsce jest przecietna jak na Europe. W niektorych krajach jest wiecej,

> w niektorych mniej.

> Po trzecie, to wyobrazenie bardzo czesto zapewne bierze sie z tad, iz jak ktos z PL jedzie przez

> Niemcy, Francje, Austrie itp, to poprostu przemierza caly kraj wiec oczywiste ze wybiera

> autostrady. Ale juz jakistam Helmut co mieszka w jakiejs miescinie, pracuje 50km dalej,

> najczesciej nie ma autostrady po drodze, tylko musi dojezdzac tymi wlasnie drogami lokalnymi.

> A na autostrade wyskakuje kilka razy do roku.

> To tak samo jak ja jak ostatnio jechalem do Polski. Wjazd w Zgorzelcu i sru 450km autostrada az za

> Krakow. Uhhh jakie to super ze mamy autostrady w Polsce. Ale w tym samym czasie inni marudza,

> ze autostrad nie ma wogole, kiedy z mojej perspektywy wyglada wszystko super.

nie jeźdzłem po Niemczech czy Francji a i tak uważam że u nas jest porażka

przejechałem np Węgry wzdłuż i wszerz i tam jest bajka, uważam że jest to kraj z którego powinniśmy czerpać wzorce

nawet taka Serbia ma drogą tranzytową i można zrobić 600km nie stojąc na światłach

spróbuj u nas przejechać DK1 bez stania na światłach

w PL mamy chyba tylko w miarę OK sieć na zachód od Wisły - Kraków, Wrocław, Poznan

reszta to porażka

Napisano

> w PL mamy chyba tylko w miarę OK sieć na zachód od Wisły - Kraków, Wrocław, Poznan

> reszta to porażka

polecam trase Swiecko-Mragowo sciana.gif cala pl przez miasta, wiochy i inne zadupia itp szlag czlowieka moze trafic

zgodnie z przepisami + ruch te 600km to ponad 10 godzin, jadac normalnie to ok 5h

Napisano

Ja ostatnio zrobilem jednego dnia Krakow-Lublin-Krakow. Wliczajac km zrobione po Lublinie oraz fakt, ze jada w jedna strone musialem zawinac o pewna miejscowosc i zrobic maly luk zrobilem jednego dnia ponad 750km.

Ostatni raz w rejonach Lublina bylem ponad rok temu i bylem niezwykle milo zaskoczony. Drogi zdecydowanie lepsze, wiekszosc wyremontowanych i poszerzonych, w jednym miescie- Krasniku zrobiona ladna obwodnica. Czas przejazdu mile mnie zaskoczyl- jak najbardziej "europejski".

Po drodze dwa patrole z suszarkami, tu tradycyjnie minus- stali raz za krzakami a drugi raz za przystankiem autobusowym i oczywiscie w miejsach gdzie byly zrobione jakies smieszne ograniczenia predkosci. Ale coz...

Odnosnie kierowcow tez moge powiedziec tylko pozytywy. Wszyscy uzywali kierunkowskazow, przy wyprzedzaniu zjezdzali i ulatwiali mi wyprzedzanie. Predkosc dostosowana do warunkow i stanu drogi- troche mniej do ograniczen.

Jedyne co mi nie pasuje w jezdzie po Polsce to teren zabudowany na glownych drogach krajowych, ale zmienia sie to. Powstaja lepsze drogi, obwodnice i mam nadzieje, ze szybko sie to poprawi.

Napisano

Byłem kilka dni w okolicach N.Sącza. To co sie wyrabia na krajowej dk z Brzeska do N.Sącza to dramat. np wyprzedzanie na czołówkę pod górę Just kolo Łososiny (nie ma gdzie zjechać, trzeba się prawie zatrzymać, żeby inteligentny inaczej wyrobil z wyprzedzaniem). Przodują w tym rej KLI (Limanowa) Dużo jeżdże ale takich cyrków jak tam już dawno nie widziałem.

Napisano

> Witam.

> Sezon wakacyjny w pełni, zapewne część was gdzieś wyjeżdżała na odpoczynek w różne zakątki kraju i

> w związku z tym pytanie. Jakie są wasze uwagi dotyczące:

> * stanu nawierzchni dróg

Albo rewelacyjne albo BEZNADZIEJNE - nie ma stanów pośrednich.

> * czasu przejazdu

Fatalnie długi - wynik jednego wielkiego rozkopania wszystkich dróg na raz.

> * polskich kierowców, uprzejmość, chamstwo itp.

Polscy kierowcy są beznadziejni. Chamscy i wyprani nie tylko z jakiejkolwiek kultury ale nawet z instynktu samozachowawczego. Rekordy biją kierowcy ciężarówek ale inni nie są dużo lepsi.

Uważam też że nie będzie lepiej bo ilekroć ktoś próbuje jechać przepisowo lub choćby "przyzwoicie" jest narażony na ogromne niebezpieczeństwo ze strony "nauczycieli".

Stąd po prostu strach jeździć przepisowo.

Pocieszające to dla Policji/Straży Wiejskiej/ITD/Urzędów Wojewódzkich - czeka was rzeka płynącej, łatwej kasy.

> Komentarze mile widziane

Napisano

> * stanu nawierzchni dróg

jesli sa miejsca, w ktorych wale podwoziem o droge krajowa to chyba jest masakra no.gif chociaz widac poprawe, wiec jest szansa, ze kiedys bedzie lepiej smile.gif

> * czasu przejazdu

ostatnio 540km zrobione w 7h, rekord tej trasy to 6h13min

jutro podobna trasa, zobaczymy co z tego wyjdzie smile.gif

> * polskich kierowców, uprzejmość, chamstwo itp.

nie lubie generalizowac, zdarzaja sie buraki, zdarzaja sie kulturalni driverzy, nie zwracam uwagi na blachy na aucie, ktore cos odwalilo (pozytywnego czy negatywnego zlosnik.gif )

Napisano

jezdze bardzo dużo po Polsce, głównie prywatnie-turystycznie, czasem tez slużbowo.

Drogi - rożnie z tym bywa. Generalnie najgorsze, wręcz dramatyczne drogi są na Mazurach, ściana wschodnia - lubelskie, południowo-wschodnia czesc kraju. Tam nie dzieje sie praktycznie NIC. Najwiecej inwestycji drogowych i IMO najlepsze drogi to śląsk, sciana zachodnia, centralna Polska.

Kierowcy - nie uważam polskich kierowców za szczególnie wspaniałych ani szczególnie beznadziejnych. Wystarczy przejechac sie do Czech zeby zobaczyć jak kretynscy potrafią być kierowcy.

Czasem wsciekam się na nielogiczne oznakowania dróg. Dla kogoś kto nie zwraca uwagi na numer drogi , nie ma mapy/gps może być mylące że na np na wjezdzie do Kłodzka mamy z ni gruchy ni pietruchy drogowskaz na Gliwice, cale miasto oznakowane kierunkiem na Gliwice az nagle ...pojawia się Nysa. Fakt, to ta droga ale ktos kto tego nie wie moze sie nagle zdziwić.

generalnie - nie jezdzi mi sie po Polsce źle. Bywa gorzej, chociazby w czechach i to pomimo ich stosunkowo lepszych dróg.

Napisano
  • Autor

> jezdze bardzo dużo po Polsce, głównie prywatnie-turystycznie,

> Drogi - rożnie z tym bywa. Generalnie najgorsze, wręcz dramatyczne drogi są na Mazurach, ściana

> wschodnia - lubelskie, południowo-wschodnia czesc kraju. Tam nie dzieje sie praktycznie NIC.

Nie mogę się zgodzić. W każdym rejonie polski drogi się poprawiły, a w szczególności na mazurach. Pisanie że nie dzieje się nic jest troszeczkę nie na miejscu.

Napisano

> Nie mogę się zgodzić. W każdym rejonie polski drogi się poprawiły, a w szczególności na mazurach.

> Pisanie że nie dzieje się nic jest troszeczkę nie na miejscu.

wrocilem stamtad kilka dni temu . Spedzilem tam 3 tygodnie. Zjezdzilem od Moraga po Suwałki. Tragedia.

Napisano

Odpowiem Ci w ten sposób. Zależy, czy jedziesz np. przez Śląsk tranzytowo, czy lokalnie. Jeżeli tranzytowo - faktycznie - jest super. Jeżeli jeździsz lokalnie... Ja Santa Fe (225/70R16 i duży prześwit) czasem się zastanawiam, czy czegoś nie urwę...

Napisano

> Witam.

> Sezon wakacyjny w pełni, zapewne część was gdzieś wyjeżdżała na odpoczynek w różne zakątki kraju i

> w związku z tym pytanie. Jakie są wasze uwagi dotyczące:

> * stanu nawierzchni dróg

> * czasu przejazdu

> * polskich kierowców, uprzejmość, chamstwo itp.

> Komentarze mile widziane

Wczoraj wróciłem z Mrzeżyna.

- stan dróg wzorowy, jechałem od siebie A4 aż do Legnicy, a potem krajową "trójką i S3, lokalne w okolicy Gryfic i Kołobrzegu różnie ale idzie w dobrą stronę,

- jazda przepisowa, łącznie z przerwami na siku, tankowaniem i rozprostowaniem gnatów - 8 godzin,

- stan kierowców też różny ogólnie wyjątkowo spokojnie choć zdarzało się spotkać kilku kretynów, najwięcej na drogach jednojezdniowych gdzie było szersze asfaltowe pobocze.

Napisano

> Wczoraj wróciłem z Mrzeżyna.

> - stan dróg wzorowy, jechałem od siebie A4 aż do Legnicy, a potem krajową "trójką i S3, lokalne w

> okolicy Gryfic i Kołobrzegu różnie ale idzie w dobrą stronę,

> - jazda przepisowa, łącznie z przerwami na siku, tankowaniem i rozprostowaniem gnatów - 8 godzin,

> - stan kierowców też różny ogólnie wyjątkowo spokojnie choć zdarzało się spotkać kilku kretynów,

> najwięcej na drogach jednojezdniowych gdzie było szersze asfaltowe pobocze.

Bywasz na Zachodzie Europy? grinser006.gif Jaja sobie robisz?

Rozumiem, ze jechales przez Zaglebie Miedziowe (Wielkie Ksiestwo Legnickie), ta droga remontowana co kilka lat jest w wielu miesjcach tragicznie zniszczona (prawd. szkody gornicze)

Powyzej Swiebodzina tez masz zniszczona dk3. ITD

A co do S3, ten pierwszy odcinek od Gorzowa (obwodnica Gorzowa zajmowala sie prokuratura - sadze, ze tej zimy sie juz posypie na amen) ma juz KOLEINY. W kilka miesiecy po otwarciu!!! Najlepiej wypada odcinek od Szczecina i ten w srodku.

Napisano

> na drogach mamy mniej więcej obraz narodu, na drodze widzimy w jakim bagnie żyjemy i będą

> wychowywały się nasze dzieci. Jełopy łamiące przepisy łamią też zasady w innych aspektach

> funkcjonoania w społeczeństwie.

Niestety, ale organy zaczynają powoli z tym walczyć.

Niestety ale poza wakacjami jest o wiele lepiej, teraz widać że hołota pracująca cały rok jedzie się zabawić i pokazuje jakimi są wieśniakami, no cóż ... dlatego po kraju i europie jeżdżę cały rok poza wakacjami i widać znaczącą poprawę, poza służbówkami zazwyczaj, ale je można łatwo ominąć i jechać dalej waytogo.gif a pacjent dalej jest zadowolony że niby jest szybciej wink.gif

Napisano

> Bywasz na Zachodzie Europy? Jaja sobie robisz?

ale my zdaje sie gadamy o drogach w PL? Wiec, jak rozumiem, Fred komentował jakosc drogi w odniesieniu do innych ale w Polsce?

Napisano

wawa-jantar-wawa

poza dość groźnym wypadkiem na 7ce i kilku robotach drogowych nie jest tak źle jak się mówi. drogi dobre. zdziwił mnie natomiast super stan nawierzchni dróg wiejskich - asfaltowe i równe smile.gif

Napisano

> Byłem kilka dni w okolicach N.Sącza. To co sie wyrabia na krajowej dk z Brzeska do N.Sącza to

> dramat. np wyprzedzanie na czołówkę pod górę Just kolo Łososiny (nie ma gdzie zjechać, trzeba

> się prawie zatrzymać, żeby inteligentny inaczej wyrobil z wyprzedzaniem). Przodują w tym rej

> KLI (Limanowa) Dużo jeżdże ale takich cyrków jak tam już dawno nie widziałem.

z kolei w okolicy siódemki królują LLU i LRA - nie kozaczą ale widać , że boją się jeździć, nie utrzymują bezpiecznej odegłości i wyprzedzają bez redukcji :D

Napisano

czy ty kiedykolwiek napisałeś coś optymistycznego, czy masz tak smutne życie? :D

Napisano

> dobre. zdziwił mnie natomiast super stan nawierzchni dróg wiejskich - asfaltowe i równe

grinser006.gif żeby to oceniać trzeba by raczej jeszcze trochę więcej pojeździć, ja jakoś nie mogę potwierdzić tych rewelacji.

Napisano

> z kolei w okolicy siódemki królują LLU i LRA - nie kozaczą ale widać , że boją się jeździć, nie

> utrzymują bezpiecznej odegłości i wyprzedzają bez redukcji :D

Hmm, mam masę rodziny w tamtych rejonach, powiem tak: u siebie jeżdżą często gęsto za szybko i generalnie na wariata (ofkors nie wszyscy-tylko Ci z mojej rodziny grinser006.gif), w stolicy jeżdżą faktycznie z deka bojaźliwie wink.gif

Napisano

> * stanu nawierzchni dróg

coraz lepszy, na drogach wszystkich klas. biedy nie ma.

> * czasu przejazdu

jak na drogi tej klasy (brak S i A) to normalny. sezonowe korki bywają w kazdym kraju.

> * polskich kierowców, uprzejmość, chamstwo itp.

coraz lepiej (wykluczając auta segmentu D i BMW i Audi)

wydaje mi sie ze coraz wiecej ludzi jezdzi zgodnie z przepisami. niestety dotyczy to tez ograniczen predkosci, ktore sa czesto idiotyczne... nadal nie umiemy jezdzic na suwak i uzywac lewego pasa do wyprzedzania.

Napisano
  • Autor

> Bywasz na Zachodzie Europy? Jaja sobie robisz?

> Rozumiem, ze jechales przez Zaglebie Miedziowe (Wielkie Ksiestwo Legnickie), ta droga remontowana

> co kilka lat jest w wielu miesjcach tragicznie zniszczona (prawd. szkody gornicze)

> Powyzej Swiebodzina tez masz zniszczona dk3. ITD

> A co do S3, ten pierwszy odcinek od Gorzowa (obwodnica Gorzowa zajmowala sie prokuratura - sadze,

> ze tej zimy sie juz posypie na amen) ma juz KOLEINY. W kilka miesiecy po otwarciu!!! Najlepiej

> wypada odcinek od Szczecina i ten w srodku.

To Ty chyba sobie jaja robisz, S-3 ma koleiny? prokurator? gdzie tych bajeczek się nasłuchałeś? a sama DK3 w większości jest w bdb stanie.

Napisano

> To Ty chyba sobie jaja robisz, S-3 masz koleiny? prokurator? gdzie tych bajeczek się nasłuchałeś? a

> sama DK3 w większości jest w bdb stanie.

Zachecam do przejazdzki odcinkiem 1. od Gorzowa do Szczecina, w miejscach silnie nasloniecnzionych masz JUZ koleiny. (Nie ma ich/nie bylo nigdzie na pasie wyprzedzania). Widac i czuc.

Kwestionujesz fatalny stan wykonawstwa obwodnicy Gorzowa? grinser006.gif (Prokurator siedzial albo na tej obwodnicy albo/i na odcinku nowosolskim S3)

Czy znasz stan dk3 w obrebie Zaglebia Miedziowego?

Napisano

Dwa poprzednie weekendy upłynęły mi pod znakiem trasy Siedlce-Warszawa-Władysławowo 515km

Pierwszy kurs w nocy z dziećmi.

Czas dotarcia na miejsce to 8h wliczając w to przerwy "techniczne"

Stan dróg jak dla mnie bardzo dobry.

Widać dużo remontów, a objazdy w okolicach Niedzicy Ostródy pomyślane oznaczone i nie uprzykrzające podróży.

Najgorzej nawierzchnia wygląda chyba na wylocie z W-wy reszta w porządku.

Tydzień później ta sama trasa zrobiona na 2 razy bez dzieci w 6,5h - wynik jak dla mnie świetny.

Jeśli chodzi o kierowców to zdziwiłem się na odcinkach S6 w okolicach Elbląga.

Mimo dozwolonych 120km/h 80% aut jechała w granicach 100km/h

Lewym pasem dało się ładnie wyprzedzać wszystkich nie przekraczając dopuszczalnej prędkości.

Napisano
  • Autor

> Zachecam do przejazdzki odcinkiem 1. od Gorzowa do Szczecina, w miejscach silnie nasloniecnzionych

> masz JUZ koleiny. (Nie ma ich/nie bylo nigdzie na pasie wyprzedzania). Widac i czuc.

> Kwestionujesz fatalny stan wykonawstwa obwodnicy Gorzowa? (Prokurator siedzial albo na tej

> obwodnicy albo/i na odcinku nowosolskim S3)

> Czy znasz stan dk3 w obrebie Zaglebia Miedziowego?

Jak ma się ten odcinek do całej DK3? większość jest w dobrym stanie a Ty piszesz że jest beznadziejna.

Napisano

>

I? Przejedz sie, zachecam. Uwazam, ze agonia tej gorzowskiej obwodnicy zacznie sie po/w najblizszej zimie. Porownaj z wykonawstwem i stanem srodkowego i tego przy Szczecinie odcinka S3. Te sa ok.

> Jak ma się ten odcinek do całej DK3? większość jest w dobrym stanie a Ty piszesz że jest

> beznadziejna.

Czytaj ze zrozumieniem. Wskazalem na odcinki o zlym stanie technicznym - koleiny na wskazanym odcinku s3 w kilka miesiecy po oddaniu do uzytkowania - tak, uwazam, ze nie jest to normalne, wymaga ekspertyz i, byc moze, prokuratora.

Tak swoja droga - na wezle bielanskim a4/a8 na pasach wyprzedzania w kierunku na Wroclaw na a4 pod NIEKTORYMI podporami wiaduktow jezdnia poszla odczuwalnie w dol. Zamkneli pasy wyprzedzania, cos tam dlubali z podbudowa, moze jest troche lepiej (na pewno nie komfortowo), dalej jednak zle. Nadzor i projektowanie made in Poland. Poniewaz to zapadlisko to odcinek kilkanstometrowy, jesli odbiora to, a pewnie odebrali, za czas jakis poczytamy, jak to ktos w deszczu/sniegu jebXX o podpore wiaduktow na a4. Przypominam: to sa pasy wyprzedzania . sciana.gif

I zeby nie bylo: s3 pokonalem parokrotnie i mam biezace porownanie z ringiem berlinskim oraz autostradami prowadzacymi w rejon Rostoka/Szczecina.

Napisano
  • Autor

> I? Przejedz sie, zachecam. Uwazam, ze agonia tej gorzowskiej obwodnicy zacznie sie po/w najblizszej

> zimie. Porownaj z wykonawstwem i stanem srodkowego i tego przy Szczecinie odcinka S3. Te sa

> ok.

> Czytaj ze zrozumieniem. Wskazalem na odcinki o zlym stanie technicznym - koleiny na wskazanym

> odcinku s3 w kilka miesiecy po oddaniu do uzytkowania - tak, uwazam, ze nie jest to normalne,

> wymaga ekspertyz i, byc moze, prokuratora.

> Tak swoja droga - na wezle bielanskim a4/a8 na pasach wyprzedzania w kierunku na Wroclaw na a4 pod

> NIEKTORYMI podporami wiaduktow jezdnia poszla odczuwalnie w dol. Zamkneli pasy wyprzedzania,

> cos tam dlubali z podbudowa, moze jest troche lepiej (na pewno nie komfortowo), dalej jednak

> zle. Nadzor i projektowanie made in Poland. Poniewaz to zapadlisko to odcinek

> kilkanstometrowy, jesli odbiora to, a pewnie odebrali, za czas jakis poczytamy, jak to ktos w

> deszczu/sniegu jebXX o podpore wiaduktow na a4. Przypominam: to sa pasy wyprzedzania .

> I zeby nie bylo: s3 pokonalem parokrotnie i mam biezace porownanie z ringiem berlinskim oraz

> autostradami prowadzacymi w rejon Rostoka/Szczecina.

Tak, zwracam honor. Na początku sądziłem że masz na myśli nowo otwartą S-3 od Gorzowa do Szczecina, a tu chodzi o obwodnice Gorzowa. Mam znajomych którzy regularnie tą drogą się poruszają i nigdy nie mieli jakichkolwiek zastrzeżeń dotyczących tej trasy. Niepokojące są sygnały z twojej strony, że pojawiły się koleiny, to niedobrze rokuje i wniosek nasuwa się sam - fuszerka wykonawcy, albo przeładowanie ciężarówki.

Napisano

>

Na końcu filmiku jest ujęcie, kiedy Opel Omega A wyprzedza na "podwójnej ciągłej" zestaw. Może Policja nie widziała tego filmu...

> Jak ma się ten odcinek do całej DK3? większość jest w dobrym stanie a Ty piszesz że jest

> beznadziejna.

Od A4 nowa obwodnica Legnicy - 3 skrzyżowania ze światłami, 2 ronda. Albo dwupasmówka, albo szerokie pobocza. Potem do Lubina 3 wioski, nowa nawierzchnia. W Lubinie kończą obwodnicę, więc nie będzie źle - bo przejazd przez potrafi być męczący za dnia. Potem ~50km dwupasmówki w stanie: kiepsko (do Polkowic), potem dobry (nowa nawierzchnia). A od zjazdu na Głogów jest droga z szerokim poboczem, nawierzchnia nowa.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

> Tak, zwracam honor. Na początku sądziłem że masz na myśli nowo otwartą S-3 od Gorzowa do Szczecina,

> a tu chodzi o obwodnice Gorzowa. Mam znajomych którzy regularnie tą drogą się poruszają i

> nigdy nie mieli jakichkolwiek zastrzeżeń dotyczących tej trasy. Niepokojące są sygnały z

> twojej strony, że pojawiły się koleiny, to niedobrze rokuje i wniosek nasuwa się sam -

> fuszerka wykonawcy, albo przeładowanie ciężarówki.

Odcinek 1 od Gorzowa do Szczecina, od kilometra 67 (z prawej widac reklame Orlenu na jakiejs szopie) do mniej wiecej 72-73 (jadac ze Szczecina do Gorzowa) tam konczy sie ta drogowa maniana. Utwierdzam sie, ze ten odcienek S3 Szcz-Gorzow jest najgorzej wykonany.

A na wezle Klucz (w strone Gorzowa) pierwsze dziury! grinser006.gif

Napisano

Ilość aut + notoryczne ograniczenia prędkości wkur... skutecznie, płatne autostrady mimo płacenia podatku drogowego w paliwie i nie usprawiedliwia tego podobne postępowania w innych krajach. Płać i płacz. Nie dziwne, że większość państwo w pupę klepie (czytaj kombinuje) ile się tylko da, a urzędasy publiczne pieniądze prawie, że rozdają na prawo i lewo. Wiem, bo pracuje w państwówce i ubolewam.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.