Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zepsuł się mój Nissan Note - kilka pytań do mechaników

Featured Replies

Napisano

Witam

 

Generalnie z moim notkiem od kiedy gio kupiłem w  sierpniu 2013 roku nie miałem większych problemów - jeździłem do zaprzyjaźnionego warsztatu, na naprawy wydawałem niewielkie kwoty.

Jeden problem miałem w lutym 2016 - nie odpalił, zaciągnąłem go więc do warsztatu, który mam blisko domu żeby zrobili - powiedzieli że świece (nie wymieniane przeze mnie od zakupu czyli 2,5 roku i ok. 25k km), wymienili wszystko ok.

Ostatnio coś mi zaczęło stukać w zawieszeniu, ale nie na wybojach, ale przy gwałtowniejszym hamowaniu lub ruszaniu słychać było takie jedno mocniejsze stuknięcie tak jakby coś się przesunęło i w coś uderzyło.

Po ok. 3-4 dniach od zauważenia usterki jak stukanie stało się bardziej słyszalne postanowiłem pojechać z nim do mechanika, ale wieczorem jak do mechanika miałem jechać, nie odpalił (z rana jeszcze wstawiałem go do garażu) - objaw: rozrusznik kręci, ale nie łapie zapłonu podobnie jak 2.2016.

 

Zaciągnąłem więc auto do mechaniora blisko domu i zostawiłem.

 

Mechanior zadzwonił do mnie z informacją że mam już słaby aku (możliwe bo jak się na trochę zostawiło auto na światłach to się rozładowywał, ale auto odpalało od razu bez większych problemów)

oraz że świece do wymiany  :totalszok:

Po dyskusji że były niedawno u nich wymieniane i trochę nie bardzo je znów wymieniać, dowiedziałem się że są zalane paliwem i olejem więc wypadało by je wymienić, że zalanie mogło powstać jak próbowałem go uruchomić i że może być tak, że przy słabym aku pompa podaje paliwo trochę szybciej niż następuje zapłon i dlatego mogło świece zalać.

Po moich obiekcjach co do wymiany świec, mechanik je wyczyścił i odpalił auto  :bzik: .

 

Zawieszenie sprawdził i stwierdził że urwała się półoś - koszt półosi kompletnej oryginalnej - 3400zł  :totalszok:  :oslabiony:  używka 500zł "Ale wie pan, na używce to może pan 100km przejechać i będzie to samo"

Reszta zawieszenia OK (co ciekawe w listopadzie w tym warsztacie zmieniałem opony i wspominali że do wymiany nadaje się tylne łożysko wahacza, teraz stwierdzili że jest ok).

 

Jak stwierdziłem że auto zabiorę, płacąc za świece itp. a po weekendzie zobaczymy co z tą półosią dowiedziałem się że auto nie ma napędu na jedno koło i nie odjadę autem  ;(  (tego samego dnia rano auto jeździło o własnych siłach).

 

I tu się rodzi kilka pytań do bardziej zorientowanych:

 

1. Czy mechanior mnie próbuje  :sex:  ? bo takie mam odczucie, szczególnie w kwestii świec, o cenach nie wspomnę

2. czy zalanie świec faktycznie mogło powstać przez słaby aku? zapłon auta w zasadzie zawsze następował od razu po przekręceniu kluczyka, nawet 2 sekund nie kręcił

3. czy koszty półosi są na prawdę aż takie wysokie ?  :totalszok:  na szybkiego zerknąłem w necie i ceny na jakie trafiłem wahały się między 400zł - 1300zł w zależności od producenta, ale nie 3400  ::

4. dlaczego auto nie może samo odjechać, w ramach diagnozy musieli zdemontować tą półoś czy jak?

 

 

z góry dziękuję za info 

Napisano
  • Autor

jak się półoś urwała to jak chcesz jechać? ;]

 

no właśnie auto jeździło, w środę wróciłem nim z pracy, w czwartek rano jechałem z kolegą służbowym, ale rano auto przestawiałem na podwórku - problemów z napędem nie zauważyłem,

wieczorem chciałem jechać do mechanika - nie odpaliło, gdyby odpaliło to zapewne dojechałbym bez problemów.

 

dlatego się pytam bardziej zorientowanych czy mogło tak być że ja nim jeździłem a w warsztacie już półoś była zerwana, czy zerwali ją na "szarpaku" sprawdzając zawieszenie, czy ją demontowali w jakimś celu?

Napisano

3. czy koszty półosi są na prawdę aż takie wysokie ?    na szybkiego zerknąłem w necie i ceny na jakie trafiłem wahały się między 400zł - 1300zł w zależności od producenta, ale nie 3400

Ale patrzyłeś to tego konkretnego auta czy tak ogólnie. Może być tak, że półoś tylko w oryginale i może tyle kosztować.

Napisano

no właśnie auto jeździło, w środę wróciłem nim z pracy, w czwartek rano jechałem z kolegą służbowym, ale rano auto przestawiałem na podwórku - problemów z napędem nie zauważyłem,

wieczorem chciałem jechać do mechanika - nie odpaliło, gdyby odpaliło to zapewne dojechałbym bez problemów.

dlatego się pytam bardziej zorientowanych czy mogło tak być że ja nim jeździłem a w warsztacie już półoś była zerwana, czy zerwali ją na "szarpaku" sprawdzając zawieszenie, czy ją demontowali w jakimś celu?

Może w warsztacie go ciągali na lince i wtedy im strzeliła?

Napisano

 

Polosie tez notorycznie padaly w Primerze P11 i z tego co pamietam to ludzie je regenerowali jakos bo nowe byly tylko w ASO w podobnej cenie.

O ile dobrze kojarze to w tamtym czasie polecany byl ten zaklad w Toruniu:

 

http://www.motomax.pl/www-1/

 

Zadzwon, moze maja cos na stanie :ok:

Napisano

Widziałem raz urwaną półoś w BMW ponad 200 KM, gdy kręcił bączki, sam urwałem kiedyś półoś w Maluchu, ale jechałem hardcorowo, ale żeby tak od razu ukręcić w Note który jeszcze nie jeździ? 

http://allegro.pl/polos-prawa-przegub-do-nissan-note-1-4-b-2009-i6660162655.html

http://allegro.pl/polos-lewa-przegub-do-nissan-note-1-4-b-2009-i6659919116.html

Kup używkę za grosze, zawieź im, niech wymienią i osobiście daję Ci gwarancję, że w najbliższym czasie nie ukręcisz tej półosi. To się nie zdarza w co trzecim, ani co dziesiątym aucie. Półosi nowych brak w hurtowniach, bo nikt by tego nie kupił.

Na koniec po skończonej robocie pożegnaj swojego mechanika i poszukaj innego, bo coś tu śmierdzi.

Myślisz, że gość z allegro sprzedawałby 5 półosi po 69zł/szt, gdyby padały jak muchy i nowa tylko w ASO dostępna za ponad 3 klocki?

Edytowane przez kaczorek79

Napisano

Może w warsztacie go ciągali na lince i wtedy im strzeliła?

 

Tak, pewnie tak było...   :hehe:    teoria równie dobra, jak mechanik autora wątku...   :phi:

Napisano

no właśnie auto jeździło, problemów z napędem nie zauważyłem,

wieczorem chciałem jechać do mechanika - nie odpaliło, gdyby odpaliło to zapewne dojechałbym bez problemów.

 

dlatego się pytam bardziej zorientowanych czy mogło tak być że ja nim jeździłem a w warsztacie już półoś była zerwana, czy zerwali ją na "szarpaku" sprawdzając zawieszenie, czy ją demontowali w jakimś celu?

 

Skoro teraz odpala, to podejdź do warsztatu i zobacz, co jest faktycznie. W przypadku, jaki opisujesz, to działa zero-jedynkowo, czyli albo jedzie, albo nie i nie ma opcji, byś "jeździł, gdy półoś była już zerwana".

Trudno kogoś oczerniać bez dowodów, ale to coś nie bardzo pasuje jedno do drugiego...   :hmm:

Napisano

Tak, pewnie tak było... :hehe: teoria równie dobra, jak mechanik autora wątku... :phi:

Jak inaczej można urwać półoś w aucie z nieodpalającym silnikiem niż szarpiąc na lince?
Napisano

na lince nie urwiesz bo moment obrotowy nie jest przykładany na polos

Napisano

Jak inaczej można urwać półoś w aucie z nieodpalającym silnikiem niż szarpiąc na lince?

 

No właśnie pojęcia nie mam, jak w ogóle można w seryjnym aucie urwać (czyli de facto ukręcić) półoś? Przecież to nie jest zrobione z plasteliny...

Napisano

na lince nie urwiesz bo moment obrotowy nie jest przykładany na polos

To co obraca wał napędowy podczas palenia na holu? IMO taka usterka może powstać w momencie zasprzęglania, mi nigdy nie udało się tego zrobić bez solidnego szarpnięcia.

Napisano

na lince nie urwiesz bo moment obrotowy nie jest przykładany na polos

 

To jak , pominięciem półosi, jest napędzany silnik od strony kół?   8]    Pomijam fakt, że siły wówczas generowane z pewnością nie są większe, niż te generowane przez sprawny zespół napędowy.

Napisano

No właśnie pojęcia nie mam, jak w ogóle można w seryjnym aucie urwać (czyli de facto ukręcić) półoś? Przecież to nie jest zrobione z plasteliny...

Można, kiedyś kolega nie odjechał ze skrzyżowania Corsą 1,2, chciał normalnie ruszyć i pyk, po jeździe. Gdybym nie był w aucie to bym nie uwierzył.

Napisano

A tak z ciekawosci, jaki Note, on czy pb??

Napisano

A tak z ciekawosci, jaki Note, on czy pb??

Widziałeś diesla z zapłonem iskrowym?

;)

Edytowane przez Joki

Napisano

Ajj sorry tego nie doczytalem.

Napisano

@@kaczorek79 napisal co nalezy zrobic, kup uzywke, montuj, zmien mechanika i ciesz sie z dalszej jazdy

Edytowane przez Lcf

Napisano
  • Autor

A tak z ciekawosci, jaki Note, on czy pb??

1.4 pb

Wysłane z mojego QUANTUM_2_400 przy użyciu Tapatalka

Napisano

To jak , pominięciem półosi, jest napędzany silnik od strony kół?   8]    Pomijam fakt, że siły wówczas generowane z pewnością nie są większe, niż te generowane przez sprawny zespół napędowy.

 

nie jest pomijana, ale jest wielokrotnie mniejsza od momentu generowanego przez silnik przy np. ruszaniu 

Napisano

Co do półosi to zdarzają się, jak we wszystkim wady materiałowe. No i strzeli. 

Napisano

Co do półosi to zdarzają się, jak we wszystkim wady materiałowe. No i strzeli. 

nissany tak miewają, szwagier ukręcił półoś w 90 konnej primerze p11... ale to było już wiekowe auto a tu mamy względnie świeże auto klasy B. Dziwna historia. Na pewno nie włożyłbym 3400 PLN półoś!

Kupiłbym używaną z gwarancją, koszt niewielki i pewnie pojeździ kilka lat.

Napisano

nissany tak miewają, szwagier ukręcił półoś w 90 konnej primerze p11... ale to było już wiekowe auto

Tam to akurat norma, w połowie półosi jest taki gumowy odbojnik czy tłumik drgań i wilgoć dostaje się pod tę gumę i po prostu korozja robi swoje ale trochę lat potrzeba :)

I raczej nic tam wcześniej nie chrupie/puka, bo pęka od razu.

Napisano

Tam to akurat norma, w połowie półosi jest taki gumowy odbojnik czy tłumik drgań i wilgoć dostaje się pod tę gumę i po prostu korozja robi swoje ale trochę lat potrzeba :)

I raczej nic tam wcześniej nie chrupie/puka, bo pęka od razu.

Może w note jest podobnie.

Wysłane z Moto X Play

Napisano

No właśnie pojęcia nie mam, jak w ogóle można w seryjnym aucie urwać (czyli de facto ukręcić) półoś? Przecież to nie jest zrobione z plasteliny...

Raz urwalem w fabce o mocy całych 75 koni.

Normalnie zaparkowalem, fakt na skręconych kolach i już z parkingu nie ruszyłem.

Jak emeryt nie jeżdżę, ale opon nie upalam, więc można.

Napisano

@@Rajek, kto jest tym Twoim mechanikiem?

Moze być na priv. Pewne podejrzenia mam.

Odkąd zmieniłem mechanika auta przestały mi się psuć.

Napisano

Normalnie zaparkowalem, fakt na skręconych kolach i już z parkingu nie ruszyłem.

 

Co do sprawy wnoszą skręcone koła?   :hmm:    Może Ci półoś wyskoczyła z przegubu wtedy?   :hehe:

Napisano

nie jest pomijana, ale jest wielokrotnie mniejsza od momentu generowanego przez silnik

 

Czyli jednak moment, mimo, że mniejszy, jest przekazywany wbrew temu, co pisałeś wyżej   :phi:

Napisano

2. czy zalanie świec faktycznie mogło powstać przez słaby aku? zapłon auta w zasadzie zawsze następował od razu po przekręceniu kluczyka, nawet 2 sekund nie kręcił

 

 

Od czasów gaźnikowych Ład i Polonezów nie widziałem świec zalanych paliwem. Nawet jak świece utopisz w szklance benzyny i wyciągniesz to benzyna sama odparuje w kilka minut. 

 

No przecie to są nowoczesne auta. Nawet jak wtryski leją we świat paliwem to auto kopci i na desce rodzielczej świeci się pełno kontrolek błędów...

 

Zasyfione świece to prędzej syf z odmy ale wtedy albo auto by musiało być nieźle katowane aby przedmuchy szły albo ma setki tysięcy kilometrów i silnik na wykończeniu.

Napisano

na lince nie urwiesz bo moment obrotowy nie jest przykładany na polos

 

Jak odpalasz na lince, to jest...

Napisano

Od czasów gaźnikowych Ład i Polonezów nie widziałem świec zalanych paliwem. Nawet jak świece utopisz w szklance benzyny i wyciągniesz to benzyna sama odparuje w kilka minut.

To mało widziałeś.

Napisano

To mało widziałeś.

No ostatni raz zalewające świece widziałem w Polonezie sąsiadki  :hehe:  Ten mechanik zaraz powie że Nissan ma gaźnik  :hehe:

Napisano

Przecież autor wyraźnie napisał jak mogło dojść do zalania, nie ma co filozofować na ten temat.

Napisano

w clio I miałem taki przypadek z 5 razy ale nie ukręcało półosi tylko wypinało ją . Uszkodzony (sklepany był ) zeger trzymający półoś w skrzyni i przy  skręcie i ruszaniu  wyskakiwała.

Napisano

Witam

 

Generalnie z moim notkiem od kiedy gio kupiłem w  sierpniu 2013 roku nie miałem większych problemów - jeździłem do zaprzyjaźnionego warsztatu, na naprawy wydawałem niewielkie kwoty.

Jeden problem miałem w lutym 2016 - nie odpalił, zaciągnąłem go więc do warsztatu, który mam blisko domu żeby zrobili - powiedzieli że świece (nie wymieniane przeze mnie od zakupu czyli 2,5 roku i ok. 25k km), wymienili wszystko ok.

Ostatnio coś mi zaczęło stukać w zawieszeniu, ale nie na wybojach, ale przy gwałtowniejszym hamowaniu lub ruszaniu słychać było takie jedno mocniejsze stuknięcie tak jakby coś się przesunęło i w coś uderzyło.

Po ok. 3-4 dniach od zauważenia usterki jak stukanie stało się bardziej słyszalne postanowiłem pojechać z nim do mechanika, ale wieczorem jak do mechanika miałem jechać, nie odpalił (z rana jeszcze wstawiałem go do garażu) - objaw: rozrusznik kręci, ale nie łapie zapłonu podobnie jak 2.2016.

 

Zaciągnąłem więc auto do mechaniora blisko domu i zostawiłem.

 

Mechanior zadzwonił do mnie z informacją że mam już słaby aku (możliwe bo jak się na trochę zostawiło auto na światłach to się rozładowywał, ale auto odpalało od razu bez większych problemów)

oraz że świece do wymiany  :totalszok:

Po dyskusji że były niedawno u nich wymieniane i trochę nie bardzo je znów wymieniać, dowiedziałem się że są zalane paliwem i olejem więc wypadało by je wymienić, że zalanie mogło powstać jak próbowałem go uruchomić i że może być tak, że przy słabym aku pompa podaje paliwo trochę szybciej niż następuje zapłon i dlatego mogło świece zalać.

Po moich obiekcjach co do wymiany świec, mechanik je wyczyścił i odpalił auto  :bzik: .

 

Zawieszenie sprawdził i stwierdził że urwała się półoś - koszt półosi kompletnej oryginalnej - 3400zł  :totalszok:  :oslabiony:  używka 500zł "Ale wie pan, na używce to może pan 100km przejechać i będzie to samo"

Reszta zawieszenia OK (co ciekawe w listopadzie w tym warsztacie zmieniałem opony i wspominali że do wymiany nadaje się tylne łożysko wahacza, teraz stwierdzili że jest ok).

 

Jak stwierdziłem że auto zabiorę, płacąc za świece itp. a po weekendzie zobaczymy co z tą półosią dowiedziałem się że auto nie ma napędu na jedno koło i nie odjadę autem  ;(  (tego samego dnia rano auto jeździło o własnych siłach).

 

I tu się rodzi kilka pytań do bardziej zorientowanych:

 

1. Czy mechanior mnie próbuje  :sex:  ? bo takie mam odczucie, szczególnie w kwestii świec, o cenach nie wspomnę

2. czy zalanie świec faktycznie mogło powstać przez słaby aku? zapłon auta w zasadzie zawsze następował od razu po przekręceniu kluczyka, nawet 2 sekund nie kręcił

3. czy koszty półosi są na prawdę aż takie wysokie ?  :totalszok:  na szybkiego zerknąłem w necie i ceny na jakie trafiłem wahały się między 400zł - 1300zł w zależności od producenta, ale nie 3400  ::

4. dlaczego auto nie może samo odjechać, w ramach diagnozy musieli zdemontować tą półoś czy jak?

 

 

z góry dziękuję za info

Ad 1. nie koniecznie.

ad 2. swiece mogły oberwać, nie od akumulatora, ale moze kroi sie jakas kolejna usterka? albo poprostu dużo jezdzily na zimno...

ad 3. przeciez podał Ci cenę ORI. moze jego hurtownia nie ma zamiennika. poszukaj sam i mu przywieź - proste.

ad 4. bo pewnie zdjęli tą półoś - zwykłe nieporozumienie. dopytaj u mechanika - nie na forum.

Napisano

w clio I miałem taki przypadek z 5 razy ale nie ukręcało półosi tylko wypinało ją . Uszkodzony (sklepany był ) zeger trzymający półoś w skrzyni i przy  skręcie i ruszaniu  wyskakiwała.

W Lagunie też miałem coś podobnego, a że oni teraz są dość blisko razem z Nissanem, to może być ten sam patent...

Napisano

W Lagunie też miałem coś podobnego, a że oni teraz są dość blisko razem z Nissanem, to może być ten sam patent...

Przecież to jest Renault Maszkara, tfu... Modus.

;)

Napisano

na lince nie urwiesz bo moment obrotowy nie jest przykładany na polos

 

 

Może za półoś ciągali?  :facepalm:

Napisano

A może po prostu rozwaliłeś jakiś czas temu gumę na przegubie i stąd to stukanie, mechanik zdemontował półoś zanim się rozleciała w drobne i to wszystko? Nie obraź się ale widać, że specjalistą nie jesteś a im bardziej takiego człowieka mechanik wyczuwa, tym bardziej zaczynają się opowieści o tym jak się coś potencjalnie urywa, wybucha, odpada itp. Może użył takiego słownictwa (o urwanej półosi) żeby jasno przekazać fakt, że musi być natychmiast wymienione.

Napisano

Od czasów gaźnikowych Ład i Polonezów nie widziałem świec zalanych paliwem. Nawet jak świece utopisz w szklance benzyny i wyciągniesz to benzyna sama odparuje w kilka minut.

 

"Mało widziałeś" - przychylam się w pełni do tej opinii. Bardzo chętnie posłucham diagnozy co się stało w toyotowskim 4EFE, że zapala na ułamek sekundy (no może całą) po czym zalewa świece i adieu...

Napisano

"Mało widziałeś" - przychylam się w pełni do tej opinii. Bardzo chętnie posłucham diagnozy co się stało w toyotowskim 4EFE, że zapala na ułamek sekundy (no może całą) po czym zalewa świece i adieu...

 

Czyli w tej drugiej i kolejnej sekundzie możńa kręcić rozrusznikiem a samochód nie odpala pomimo normalnej pracy świecy (wpięcie przewodu w inną świece i obserwowanie na styku z masą pracy świecy? Wtedy występuje zalanie silnika ilością paliwa niemożliwą do odpalenia? 

 

Dziwna ta nowoczesna technologia :-) Bo np w Ładzie jak zrypał się soft od I gen lpg to auto jednocześnie spalało lpg i benzynę. Mieszanka była mega straszliwie przebogata a auto dusiło ale jechało.

 

Często powodem zalewania świecy nie jest to że ona jest zalana niewłaściwą ilością paliwa ale poprostu brakiem iskry. Nie ma iskry. To świeca się zalewa. No ale brak iskry na świecy to na szczęście łatwo da się sprawdzić...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.