Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jaki 3 latek klasy A lub B traci najwięcej na wartości?

Featured Replies

Napisano

Witam

Jaki 3 latek klasy A lub B traci najwięcej na wartości?

Znalazłem taki artykuł

https://autokult.pl/24551,utrata-wartosci-samochodu-po-3-latach-sprawdz-ile-stracisz

ale to co piszą a to co jest na rynku to jakieś dwa światy...

Napisano

Raz ze ten artykuł powstał jakiś czas temu, a dwa że faktycznie nijak się ma do sytuacji na rynku.

Chętnie bym kupił trzylatka segment.C za 48% wartości nowego...

Napisano
12 minut temu, Tomrad napisał:

Raz ze ten artykuł powstał jakiś czas temu, a dwa że faktycznie nijak się ma do sytuacji na rynku.

Chętnie bym kupił trzylatka segment.C za 48% wartości nowego...

 

Kupisz. Ale będzie to auto francuskie. 

Napisano
  • Autor
2 minuty temu, wladmar napisał:

 

Kupisz. Ale będzie to auto francuskie. 

pokaż

Napisano
2 minuty temu, bielaPL napisał:

pokaż

 

Nie pokażę. Ale jak sprzedawaliśmy we flocie 5-letnie Meganki, to cena oscylowała w granicach 30-35 %, czyli trzylatek pewnie pódzie w okolicach 45%. 

Napisano

W tych granicach wartości początkowej są właśnie tylko auta z flot. Z tym, że kupują je zazwyczaj hurtowo handlarze i po odpicowaniu sprzedają juz parę tyś. drożej.

Z prywatnych rąk to są teraz białe kruki.

Sam kupiłem 3letnią 308kę za połowę wartości fakturowej od 1wł. (z 70kkm na liczniku), ale to było parę lat temu. Co ciekawe ogłoszenie wtedy wisiało już parę dni. Teraz trafić takie auto to jak wygrana w totka, telefon 2 godziny po wystawieniu ogłoszenia już nie ma sensu, bo auto albo sprzedane albo zaliczkowane bez oglądania.

Napisano
4 godziny temu, bielaPL napisał:

pokaż

Koleżanka sprzedała trzyletniego C5 z przebiegiem 15 tys. km za 30% ceny nowego. Nie było chętnych na więcej.

 

Napisano
28 minut temu, Joki napisał:

Koleżanka sprzedała trzyletniego C5 z przebiegiem 15 tys. km za 30% ceny nowego. Nie było chętnych na więcej.

 

 

Po powodzi czy spaleniu?

Napisano
16 minut temu, Maciej__ napisał:

Po powodzi czy spaleniu?

Po trzech latach nieużywania. Bogata wersja wygrana w konkursie czy loterii przez staruszka ojca, który w ogóle nie jeździł.

Pewnie gdyby dłużej poczekała dostałby więcej? Może i te 39% z artykułu?

Napisano
2 godziny temu, Joki napisał:

Koleżanka sprzedała trzyletniego C5 z przebiegiem 15 tys. km za 30% ceny nowego. Nie było chętnych na więcej.

To jak masz wiecej kolezanek z autami za grosze to dawaj znac.

Nie wiem gdzie ona tych chetnych szukala, ale chyba wsrod nabywcow resorakow nie samochodow.

Napisano
2 godziny temu, ZUBERTO napisał:

To jak masz wiecej kolezanek z autami za grosze to dawaj znac.

Niestety nie mam. Sam się złapałem za głowę jak usłyszałem ile dostała za to auto. Z drugiej strony kiedy to przemyślałem to stwierdziłem, że sam nie dałbym tyle za nawet nowego, jakiegokolwiek Citroena. Chyba, że na handel?

;)

Napisano
10 godzin temu, Tomrad napisał:

Raz ze ten artykuł powstał jakiś czas temu, a dwa że faktycznie nijak się ma do sytuacji na rynku.

 

 

artykuł z 2014 - 2015 roku...

Napisano
Dnia 23.02.2018 o 19:49, Joki napisał:

Z drugiej strony kiedy to przemyślałem to stwierdziłem, że sam nie dałbym tyle za nawet nowego, jakiegokolwiek Citroena.

Sam miałem dawno temu citroena, a kilku znajomych ma obecnie. Jedyny sprawiający kłopoty to egzotyczny C6 z silnikiem diesla od Jaguara. Reszta bezawaryjna i wygodna.

Jakie zatem masz obiekcje, jeżeli to nie tajemnica?

 

P.S. Przeczytałem artykuł - faktycznie nie dziwi utrata wartości citroena, skoro koleś z ulicy kupuje go z rabatem 26%.

Edytowane przez Polarny

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał:

Jakie zatem masz obiekcje, jeżeli to nie tajemnica?

Zbyt miękki, zbyt gumowaty, za bardzo na F.

To tak jakby trzymać w domu ropuchę jako zwierzątko domowe. Miłe i spokojne ale jednak czuć lekkie obrzydzenie.

;)

Napisano
Dnia 2/23/2018 o 19:49, Joki napisał:

Niestety nie mam. Sam się złapałem za głowę jak usłyszałem ile dostała za to auto. Z drugiej strony kiedy to przemyślałem to stwierdziłem, że sam nie dałbym tyle za nawet nowego, jakiegokolwiek Citroena. Chyba, że na handel?

;)

Nowe C5 diesel demo sprzedaja za 90k kto to kupi? Za tyle sa do kupienia nowe generacje aut.

Napisano
Godzinę temu, Joki napisał:

Zbyt miękki, zbyt gumowaty, za bardzo na F.

To tak jakby trzymać w domu ropuchę jako zwierzątko domowe. Miłe i spokojne ale jednak czuć lekkie obrzydzenie.

;)

Do Citroena, zwłaszcza z hydro, to trzeba dorosnąć... dzieciaku. ;)

 

Napisano
Dnia 23.02.2018 o 10:58, Tomrad napisał:

Raz ze ten artykuł powstał jakiś czas temu, a dwa że faktycznie nijak się ma do sytuacji na rynku.

Chętnie bym kupił trzylatka segment.C za 48% wartości nowego...

Kupisz za ciut więcej, jak trafisz bezpośrednio od firm pozbywających się aut z leasingu. Córce udaje się czasem takie kupić i sprzedać z zyskiem.

Normalnie z rynku są już dużo droższe.

Napisano

Rynek od jakichś 2 lat stanął na głowie. Ceny używek są wyssane z członka. Za 15 letnie Punto ludzie potrafią życzyć sobie po 9kPLN...  

3 latki dalej kosztują niewiele mniej jak nowe z salonu, szczególnie bardziej popularnych marek.

Napisano
12 minut temu, mazi napisał:

Za 15 letnie Punto ludzie potrafią życzyć sobie po 9kPLN..

to co sobie życzą, a co dostaną, to dwa różne światy

Napisano
18 godzin temu, Joki napisał:

Zbyt miękki, zbyt gumowaty, za bardzo na F.

Zawieszenie można przestawić w "sport" - wtedy jest mniej miękki.

"Gumowaty" i "za bardzo na F" to jakieś dziwne kryteria, w które nie chcę wnikać.

Napisano

Z tą utratą wartości to jest tak, że im lepsza wersja wyposażenia, tym bardziej traci, choć też nie zawsze.

Przykładowo -  nowe auto danej marki kosztuje, powiedzmy, od 50 do 100 tysięcy, a przy kilkuletnich ta różnica zmniejsza się.

 

A że ceny używek wariują - ludzie chętnie kupują samochody używane. Jest popyt to ceny rosną.

Raz że ich nie stać na nowe - masz 20-30 tyś zł - co najwyżej kupisz używany, masz np. 40 tyś zł - kupujesz gołe Tipo, Punto, Pandę, Dacię, albo szukasz czegoś co w mniemaniu wielu jest lepsze bo niemieckie i kupujesz używanego Opla czy VW, ewentualnie nie lepsze ale bardziej markowe od Dacii.

A dwa panuje przekonanie że przez pierwsze lata auto traci najwięcej na wartości i trzeba dużo płacić za przeglądy, więc nie opłaca się kupować nowego.

Napisano
19 godzin temu, wujekcybul napisał:

Nowe C5 diesel demo sprzedaja za 90k kto to kupi? Za tyle sa do kupienia nowe generacje aut.

Generalnie jak patrzę na ceny rocznych, 2-letnich demówek w salonach francuzów (przysalonowych komisach) to widzę w 90% oferty dla "łosi" :hehe:

Bez większego wysiłku są do kupienia te same auta jako nówki w salonach w innych miastach za te same pieniądze :facepalm:

Napisano

Utrata wartości liczona jest od cen katalogowych, a między markami są kolosalne rozbieżności w rabatowaniu.

Od 0 lub 1 % w Suzuki, do 30% w jakichś Citroenach czy innych Pugach. Po drodze jest VAG gdzies po środku i inne marki.

 

Następnie jeden kupi flota z mega rabatem, drugi kupi prywaciarz bez rabatu,

a trzeci kupi ambitny prywaciarz lub jakaś mała firemka z jakimś tam rabatem mniejszym czy większym.

 

Później wychodzą głupoty w tabelkach.

Napisano
Z tą utratą wartości to jest tak, że im lepsza wersja wyposażenia, tym bardziej traci, choć też nie zawsze.
Przykładowo -  nowe auto danej marki kosztuje, powiedzmy, od 50 do 100 tysięcy, a przy kilkuletnich ta różnica zmniejsza się.
 
A że ceny używek wariują - ludzie chętnie kupują samochody używane. Jest popyt to ceny rosną.
Raz że ich nie stać na nowe - masz 20-30 tyś zł - co najwyżej kupisz używany, masz np. 40 tyś zł - kupujesz gołe Tipo, Punto, Pandę, Dacię, albo szukasz czegoś co w mniemaniu wielu jest lepsze bo niemieckie i kupujesz używanego Opla czy VW, ewentualnie nie lepsze ale bardziej markowe od Dacii.
A dwa panuje przekonanie że przez pierwsze lata auto traci najwięcej na wartości i trzeba dużo płacić za przeglądy, więc nie opłaca się kupować nowego.

Przecież takie przeglądy w ASO w nowym aucie kosztują śmieszne pieniądze względem pozostałych kosztów eksploatacji...
Ja w Astrze zapłaciłem 500PLN a co drugi ok 800. To sa 2-3 baki paliwa. Samo ubezpiecze kosztuje 2-3 razy tyle.
Napisano
14 godzin temu, Maciej__ napisał:

Przecież takie przeglądy w ASO w nowym aucie kosztują śmieszne pieniądze względem pozostałych kosztów eksploatacji...
Ja w Astrze zapłaciłem 500PLN a co drugi ok 800. To sa 2-3 baki paliwa. Samo ubezpiecze kosztuje 2-3 razy tyle.

Wiem, ale nie raz słyszałem taki argument przeciw, w temacie kupna nowego auta.

Może w jakiejś marce rzeczywiście taki przegląd do spory koszt, ale w "normalnych" samochodach nie powinno być tragedii.

21 godzin temu, iwik napisał:

Generalnie jak patrzę na ceny rocznych, 2-letnich demówek w salonach francuzów (przysalonowych komisach) to widzę w 90% oferty dla "łosi" :hehe:

Bez większego wysiłku są do kupienia te same auta jako nówki w salonach w innych miastach za te same pieniądze :facepalm:

Nie tylko u francuzów tak jest. Patrzyłem ostatnio na ofertę wyprzedaży rocznika Fiata i w większości przypadków upust był na poziomie ok. 5%. Fakt, dotyczyło to dobrze sprzedającego się Tipo, więc chętni się znajdą - zawsze 3000 mniej.

Napisano
39 minut temu, Majkiel napisał:

Wiem, ale nie raz słyszałem taki argument przeciw, w temacie kupna nowego auta.

Może w jakiejś marce rzeczywiście taki przegląd do spory koszt, ale w "normalnych" samochodach nie powinno być tragedii.

Nie tylko u francuzów tak jest. Patrzyłem ostatnio na ofertę wyprzedaży rocznika Fiata i w większości przypadków upust był na poziomie ok. 5%. Fakt, dotyczyło to dobrze sprzedającego się Tipo, więc chętni się znajdą - zawsze 3000 mniej.

W przypadku 500X nie bardzo chcieli rabatowac a na stocku stoja auta z 2016 coz co marka to obyczaj.

Napisano
Dnia 2/28/2018 o 10:07, wujekcybul napisał:

W przypadku 500X nie bardzo chcieli rabatowac a na stocku stoja auta z 2016 coz co marka to obyczaj.

 

Postoi jeszcze z rok i weźmie go jakiś pracownik za pół ceny. Po co mają komuś "z ulicy" robić dobrą ofertę ;)

Napisano
Dnia 27.02.2018 o 18:29, Maciej__ napisał:

Przecież takie przeglądy w ASO w nowym aucie kosztują śmieszne pieniądze względem pozostałych kosztów eksploatacji...
Ja w Astrze zapłaciłem 500PLN a co drugi ok 800. To sa 2-3 baki paliwa. Samo ubezpiecze kosztuje 2-3 razy tyle.

Może dla Ciebie to mało dla mnie nie... U mnie z filtrami i wymianą oleju koszt nie przekracza 200zl, do nowego auta AC trzeba wykupić i każda ryska na lakierze boli... Osobiście wolę używki max do 20 tyś zł z banalną eksploatacją gdzie każdy mechanik mi to naprawi.. wolę pieniądze wydawać w innych celach jak zasilać budżet ASO.

Edytowane przez Luke16

Napisano
6 minut temu, Luke16 napisał:

Może dla Ciebie to mało dla mnie nie... U mnie z filtrami i wymianą oleju koszt nie przekracza 200zl, do nowego auta AC trzeba wykupić i każda ryska na lakierze boli... Osobiście wolę używki max do 20 tyś zł z banalną eksploatacją gdzie każdy mechanik mi to naprawi.. wolę pieniądze wydawać w innych celach jak zasilać budżet ASO.

 

Ja nie twierdze, ze laczne koszty utrzymania sa niskie, tylko ze koszt przegladu wzgledem calosci jest naprawde niewielki w nowym aucie.

Pierwszy przeglad Astry po roku kosztowal mnie 500PLN, a pozostale koszty utrzymania to pewnie z 7-8kPLN (paliwo, ubezp, wymiana opon, myjnia).

Czyli roznica wzgledem zrobienia tego w garazu to jakies 200-300PLN na rok. Kwota w zasadzie niematerialna.

Napisano

Zależy kto ile jeździ ;) przy 70 tyś km tak kolorowo to nie wygląda. Tym bardziej że nie zniosę wymian oleju wg mniemania producentów, co 10 tyś km i amen. Policz sobie 500 x 7 = 3500zl na samą wymianę oleju... W Dustera w eksploatację przez ponad 40 tyś km w 8 miesięcy włożyłem łącznie z pakietem startowym 1500zl obecny przebieg 179 tyś km.

Edytowane przez Luke16

Napisano
35 minut temu, Luke16 napisał:

do nowego auta AC trzeba wykupić

 

Dlaczego "trzeba"? 

Napisano

Większe ryzyko kradzieży, najczęściej bierzemy takie auto w kredycie lub leasingu a banki tego wymagają. Szukając nowego auta upatrzyłem sobie dokkera i Pandę van jak przeszliśmy do kalkulacji to rocznie samego AC miałbym ok 2500zl

Napisano
Dnia 23.02.2018 o 11:12, wladmar napisał:

 

Nie pokażę. Ale jak sprzedawaliśmy we flocie 5-letnie Meganki, to cena oscylowała w granicach 30-35 %, czyli trzylatek pewnie pódzie w okolicach 45%. 

 

W 2015r kupowałem z flot auta w cenach praktycznie takich jakie i teraz sobie życzą za takie modele, ceny aut używanych mocno skoczyły do góry.

Napisano
Dnia 7.03.2018 o 16:20, Luke16 napisał:

Zależy kto ile jeździ ;) przy 70 tyś km tak kolorowo to nie wygląda.

 

Potwierdzam jest dramat!

 

Po 90 kkm wydałem na przeglądy jakieś 2500zł, złodzieje! ;]

 

Napisano

Olej co 30 tyś km pewnie zmieniany?

Napisano
Dnia 07/03/2018 o 15:20, Luke16 napisał:

Tym bardziej że nie zniosę wymian oleju wg mniemania producentów, co 10 tyś km i amen

 

A co ci szkodzi wymieniać częściej, nawet poza siecią dilerską? Co 30kkm u dilera, a w międzyczasie co 10kkm za robiem?

Napisano
47 minut temu, grogi napisał:

 

A co ci szkodzi wymieniać częściej, nawet poza siecią dilerską? Co 30kkm u dilera, a w międzyczasie co 10kkm za robiem?

Można i tak tylko i tak dochodzi koszt ubezpieczenia i w większości przypadków leasing bądź kredyt gdzie zaznaczone jest że wszystkie naprawy muszą odbywać się w ASO. W robocie różnie się robiło ale... 

47 minut temu, mrBEAN napisał:

 

I co w związku z tym?

Na przykład

http://m.auto-swiat.pl/zdjecia,b8w2e3

W skrócie olej który pracuje 30 tyś km na tych samych parametrach nie istnieje.

Jak miałem więcej czasu często siedziałem u mechanika i mu pomagałem - bo lubię dłubać przy autach. Nie jedno auto się widziało czy sprowadziło z zachodu i w większości przypadków z książkami serwisowymi gdzie olej wymieniano wg zaleceń producenta czyli co 30 tyś km gdzie w silnikach benzynowych był jak smoła po tym przebiegu. Przykład z życia wzięty, klient przyprowadził VW polo silnik strasznie hałasował. Po ściągnięciu pokrywy, silnik był tak brudny że szok a dźwigienki popychaczy kombinerkami nie chciały wyjść. U mnie w nieważnie w jakim aucie wymiana co 10 tyś km i przy wymianie nie jeden to wlał by go z powrotem... 

Słynne obracanie się panewek w 1.5 dCi gdyby producent zalecał wymianę max co 15 tyś km to nikt by nie wiedział o tej awarii

Napisano
37 minut temu, Luke16 napisał:

Jak miałem więcej czasu często siedziałem u mechanika i mu pomagałem - bo lubię dłubać przy autach. Nie jedno auto się widziało czy sprowadziło z zachodu i w większości przypadków z książkami serwisowymi gdzie olej wymieniano wg zaleceń producenta czyli co 30 tyś km gdzie w silnikach benzynowych był jak smoła po tym przebiegu.

 

Powiedz to flotom, które obsługują setki tysięcy aut, gdzie wymiany są jak wymyślił producent. Auta z przebiegami po 200-500 kkm jeżdżą i mają się dobrze, a lekko nie mają.

W dostawczych aktualnie interwały to ok. 50 kkm, w ciężarówkach ok. 100 kkm.

Masz taką potrzebę to wymieniaj nawet co 5 kkm, ale robienie z tego mantry już robi się nie modne ;)

 

Napisano
22 minuty temu, mrBEAN napisał:

 

Powiedz to flotom, które obsługują setki tysięcy aut, gdzie wymiany są jak wymyślił producent. Auta z przebiegami po 200-500 kkm jeżdżą i mają się dobrze, a lekko nie mają.

W dostawczych aktualnie interwały to ok. 50 kkm, w ciężarówkach ok. 100 kkm.

Masz taką potrzebę to wymieniaj nawet co 5 kkm, ale robienie z tego mantry już robi się nie modne ;)

 

Te bezawaryjne miliony kilometrów robione przez floty, to też urban legend. Znam wiele flotowych aut, niejedno z jedynym kierowcą za kółkiem, gdzie nie dało się osiągnąć 250-300 kkm i silnik poszedł na żyletki, głównie 1.4/1.6 hdi, 1.5/1.9dci, 2.0 tdi. Nie porównuj ciężarówek, tam wchodzi 40 litrów oleju, silnik kręci się między 1200-2000 rpm, jeździ na stałych obrotach i 100 kkm robi w rok. 

Przykład zbyt długiego interwału pokazali producenci na przykładzie 1.9 dci z obracającymi się panewkami, w Reno wymiana oleju co 30 kkm, ten sam silnik sprzedali dla Vovlo, które nakazało wymianę co 15 kkm i spokój. BMW wsadziło niezniszczalny silnik 4 cyl. M43 z e36 do e46, w pierwszym komputer wskazywał wymianę oleju po około 12 kkm, w drugim zwiększyli interwał na 25 kkm i silniki się wysrywały, korby i panewki stukają, popychacze grają marsza. Wiem, co zaraz odpowiesz, pierwszego właściciela to nie obchodzi. W sumie mnie też nie obchodzi czy nowa wiertarka za 150 zł wytrzyma dłużej, niż używana za 30 zł i biorę nową ;)

Napisano
10 godzin temu, mrBEAN napisał:

 

Powiedz to flotom, które obsługują setki tysięcy aut, gdzie wymiany są jak wymyślił producent. Auta z przebiegami po 200-500 kkm jeżdżą i mają się dobrze, a lekko nie mają.

W dostawczych aktualnie interwały to ok. 50 kkm, w ciężarówkach ok. 100 kkm.

Masz taką potrzebę to wymieniaj nawet co 5 kkm, ale robienie z tego mantry już robi się nie modne ;)

 

Widzisz mam akurat porównanie nawet koloru oleju po 30 tyś km i po 10 tyś km. O czym to świadczy? Wiesz dla mnie możesz i 100 tyś km na jednym przejechać i mnie to nie interesuje. Ja będę wymieniał co 10 czy 15 tyś km a resztę napisał kaczorek79.

 

Źle nikomu nie życzę ale bym się śmiał jakbyś za rok założył temat coś mi stuka w silniku... Powtórzę jeszcze raz nie ma oleju który zachowa te same parametry po 30 - 50 tyś km. Mnie od dawna uczono albo 10 tyś km albo raz na rok jeżeli nie osiągnie się danego przebiegu, tego się nie oszuka i przyoszczedzi.

Edytowane przez Luke16

Napisano
10 godzin temu, kaczorek79 napisał:

Wiem, co zaraz odpowiesz, pierwszego właściciela to nie obchodzi. W sumie mnie też nie obchodzi czy nowa wiertarka za 150 zł wytrzyma dłużej, niż używana za 30 zł i biorę nową ;)

 

Odpowiem inaczej.

Przypadki są różne tak jak i różne są konstrukcje silników. W flotach też są przypadki ale to margines. Efekt skali po prostu.

Fakt jest taki, że jest wiele jednostek współczesnych, które latają na długich interwałach i mają się dobrze, przez setki tysięcy km.

Tak samo jak można znaleźć przypadki wysrania się 1.5dci po 5000 km tak samo są auta co zrobiły 100 kkm i jadą dalej.

Należy zachować rozsądek w obie strony. Dla mnie rozsądek to wymiana raz w roku.

Zresztą niedługo przesiadamy się na elektryki, także wymieniajcie oleje póki możecie ;)

Napisano
47 minut temu, Luke16 napisał:

mam akurat porównanie nawet koloru oleju po 30 tyś km i po 10 tyś km.

 

Akurat porównywanie koloru jest bardzo niemiarodajne.

48 minut temu, Luke16 napisał:

Źle nikomu nie życzę ale bym się śmiał jakbyś za rok założył temat coś mi stuka w silniku...

Piękny miałbyś dzień ;]

 

50 minut temu, Luke16 napisał:

Powtórzę jeszcze raz nie ma oleju który zachowa te same parametry po 30 - 50 tyś km. Mnie od dawna uczono albo 10 tyś km albo raz na rok jeżeli nie osiągnie się danego przebiegu, tego się nie oszuka i przyoszczedzi.

 

To się nazywa onanizm olejowy i już są elaboraty na ten temat w internecie i niekończące dyskusje ;)

Rozróżnić trzeba, kto, jak, gdzie i czym jeździ, a nie pisać ogólnikami.

W dostawczakach jest wymiana co ok. 50 kkm, i też jedni wymieniają co 15, a drudzy jak książka co 50 i jaki jest finał?

Taki, że silnik w jednym i drugim dalej się kręci, przebiegi po 800 kkm, tylko u jednego w portfelu jakby mniej i to nie mało.

Jeśli ktoś jeździ w koło komina to owszem raz na rok, bo i tak rzebiegu nie zrobi większego niż 10-15 kkm i wtedy ma to sens.

Natomiast jak ktoś kręci 30kkm+ na rok to te 30 kkm w dobrze zaprojektowanym silniku problemu nie robi.

 

Fakty są takie, że opinia o long life jest budowana na kilku przypadkach, żeby miały o czym pisać portale i gazety,

a obok codziennie latają setki tysięcy aut na takich interwałach i mają się dobrze.

Rozsądek! :old:

Napisano

Ty masz taką opinię ja i nie tylko inną i niech tak zostanie ;) ja robię 70 tyś km i dla mnie wydanie 150zl u mechanika (nie zasilając budżetu ASO po 500zl) to malutkie pieniądze.

Jeszcze dodam jedno gdzie byś wymienił rozrząd w silniku K4M w ASO czy u zwykłego mechanika? 

Cena 3200zl vs 700zl - znajomy jak to usłyszał to zapytał się czy będą w Mercedesie wymieniać czy Dacii... Osobiście wolę jeździć używanym autem z idiotoodpornym silnikiem i serwisować go częściej u zaufanego mechanika niż robić to za chore pieniądze w ASO. Ale to mój cyrk i moje małpy.;)

Napisano
14 godzin temu, mrBEAN napisał:

 

Powiedz to flotom, które obsługują setki tysięcy aut, gdzie wymiany są jak wymyślił producent. Auta z przebiegami po 200-500 kkm jeżdżą i mają się dobrze, a lekko nie mają.

W dostawczych aktualnie interwały to ok. 50 kkm, w ciężarówkach ok. 100 kkm.

Masz taką potrzebę to wymieniaj nawet co 5 kkm, ale robienie z tego mantry już robi się nie modne ;)

 

nie wiem które floty mają po 500 tyś. km, a wybitnie  w osobówkach, oglądałem kilka różnych aut i wszystkie miały pomiędzy 150-200 tyś.km i najgorsze w tym to, że same diesle:hmm: Jak we flocie jest kilkadziesiąt aut to każda wymiana oleju poniżej interwału producenta to dodatkowy koszt razy ilość posiadanych aut to jest już spora kwota.

Napisano

Floty też pilnują, by zbyt długo aut  nie trzymać, by nie iść w naprawy - a więc w spadek dostępności aut i wzrost kosztów.

W najmie długoterminowym też są limity km, by auto dało się potem jeszcze dobrze sprzedać.

Napisano

mam takie osobiste spostrzeżenia jeżeli chodzi o nowe auta tej klasy. Rozważamy/rozważaliśmy zakup nowego dla Żony która co dzień robi 80 km. Auta w tej klasie dla mnie to jakaś zagadka. Znaleźć coś co ma 100 koni albo ciut więcej zaczyna być problemem. Jeżeli chcielibyśmy mieć w marę silnik powyżej 100 km, a co za tym idzie coś więcej niż 1.0 i trzy cylindry oraz mieć na wyposażeniu to co aktualnie jest ujeżdżane to do ceny wersji bazowej trzeba dołożyć średnio 30% czyli za auto miejskie wychodzi od 50 tyś. do 60 tyś. PLN. Pomijam, że jakość materiałów tapicerskich w tym segmencie jest wręcz odpychająca, najgorzej w tym względzie prezentują się wyroby myśli niemieckiej i japońskiej, najlepiej koreańskiej i francuskiej. 

Napisano
3 godziny temu, r1sender napisał:

Nie wiem które floty mają po 500 tyś. km, a wybitnie  w osobówkach, oglądałem kilka różnych aut i wszystkie miały pomiędzy 150-200 tyś.km i najgorsze w tym to, że same diesle:hmm:

No właśnie też tego nie wiem. Tak jak piszesz max po 150-200 tyś km lub 3 lata i następne. Sąsiad co 3 lata śmiga nową fabia, jego żona focusem którego za tydzień też jej zmieniają bo leasing się skończył. Kumpel też tłucze obecnie nówkę lodgy i za dwa lata zmiana, inny znowu drugą yariske ujeżdża bo po dwóch latach zmienili mimo że miała nie całe 100 tyś km. I co najciekawsze? Są to duże firmy iii? Oprócz żony sąsiada wszyscy mają auta w benzynie :P

Napisano
2 godziny temu, Luke16 napisał:

No właśnie też tego nie wiem. Tak jak piszesz max po 150-200 tyś km lub 3 lata i następne. Sąsiad co 3 lata śmiga nową fabia, jego żona focusem którego za tydzień też jej zmieniają bo leasing się skończył. Kumpel też tłucze obecnie nówkę lodgy i za dwa lata zmiana, inny znowu drugą yariske ujeżdża bo po dwóch latach zmienili mimo że miała nie całe 100 tyś km. I co najciekawsze? Są to duże firmy iii? Oprócz żony sąsiada wszyscy mają auta w benzynie :P

tak to są duże firmy

Napisano

Aktualnie duże floty są na wynajmie długoterminowym i trzyma ich w umowie przebieg zazwyczaj 250-300 km, by jeszcze mód to odsprzedać w logicznych pieniądzach.

Mniejsze firmy, które same sobie sobie zarządzają mają dowolność i od ich strategii zależy co i jak.

Znajomy przykładowo pracuje w firmie, w której jeżdżą do ok. 400 kkm.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.