Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

czasy przejazdu na Pb/On i EV

Featured Replies

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Oczywiście, to z zazdrości bo wynik bardzo dobry. Ja miałem tę nieprzyjemność wybrać się na długi weekend nad polskie morze. Na A1 taka średnia jest nie do osiągnięcia, zadbano o to remontami w okolicach Tczewa oraz na obwodnicy Trójmiasta. Polscy geniusze kierownicy też dołożyli swoje, bo mimo tłoku na drgach oniektórzy tak się śpieszli, że się raczyli byli rozpierniczyć i wygenerować dodatkowe korki.

:facepalm:

Mogłeś dzięki temu dłużej raczyć się klekotem dieselka i aksamitną pracą skrzyni biegów 🥰👌

Ogólnie pozostaje mi pozazdrościć 😁👍

Napisano
5 minut temu, mrBEAN napisał(a):

Mogłeś dzięki temu dłużej raczyć się klekotem dieselka i aksamitną pracą skrzyni biegów 🥰👌

Ogólnie pozostaje mi pozazdrościć 😁👍

 

W Jagu jest ZF więc ten przymiotnik nie jest ani trochę przesadzony. Diesla też tam nie słychać niestety. Dlatego kupiłem Rangera, w którym silnik słychać bardzo dobrze a skrzynia ma 10 biegów i często nie potrafi się zdecydować który wybrać. Czego się nie robi żeby mieć w życiu trochę przyjemności...

;]

 

Napisano
5 minut temu, Ryb napisał(a):

 

W Jagu jest ZF więc ten przymiotnik nie jest ani trochę przesadzony. Diesla też tam nie słychać niestety. Dlatego kupiłem Rangera, w którym silnik słychać bardzo dobrze a skrzynia ma 10 biegów i często nie potrafi się zdecydować który wybrać. Czego się nie robi żeby mieć w życiu trochę przyjemności...

;]

 

Do czasu aż pojeździsz w korku EV 😌😎

 

Tu tempomat udało się wyżej jakimś cudem ustawić, trasa 2-dniowa. 
Miłego liczenia 😁

 

 

IMG_3550.jpeg

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

W Austrii w najbardziej popularnych kierunkach (z Wednia na południe lub z Wiednia w kierunku Salzuburga) ograniczenia do 110 masz w drodze na południe tylko pomiędzy Wiedniem a Wiener Neustadt, na kilku większych podjazdach w górach i długi odcinek w okolicach Grazu. W stronę Salzburga tylko niezbyt długi fragment w okolicach Linzu. Jest jeszcze na trasie do Innsbrucku od strony Niemiec i tyle. Moim zdaniem to raczej 10-20% napopularniejszych tras w Austrii i na pewno nie uprawnia do twierdzenia, że "przez całą Austrię" są ograniczenia. Przez Czechy z kolei jedzie się D1, gdzie ograniczenia są tylko w Ostrawie, na starej drodze przez Ołomuniec jeśli ktoś nie chce jechać autostradą z uwagi na brak fragmentu oraz na obwodnicy Brna i Pragi. To też moim zdaniem niewiele. Owszem, nie wszędzie mają autostradę ale nie ma żadnego powodu żeby jechać tam, gdzie jej nie ma bo autostrada pokrywa właściwie wszystkie istotne kierunki tranzytu z Polski.

Nie do końca, bo maja te systemy mierzące jakość powietrza i wyświetlają ograniczenia. Ostatnio jechałem to niemal cały kawałek za Wiedniem az do Włoch był ograniczony. Jak wracałem to samo.

Napisano
59 minut temu, Ryb napisał(a):

Ja miałem tę nieprzyjemność wybrać się na długi weekend nad polskie morze... 

W Jagu jest ZF więc ten przymiotnik nie jest ani trochę przesadzony

Kłamczuszek :kara:;]

Napisano
1 godzinę temu, mrBEAN napisał(a):

Do czasu aż pojeździsz w korku EV 😌😎

 

Jeździłem. Gdyby każda trasa składała się wyłącznie z korków EV byłby najlepszym wyborem.

:ok:

 

 

 

1 godzinę temu, mrBEAN napisał(a):

Tu tempomat udało się wyżej jakimś cudem ustawić, trasa 2-dniowa. 
Miłego liczenia 😁

 

 

IMG_3550.jpeg

 

Jeśli zrobiłeś to bez przerwy to będę pod wrażeniem.

:skromny:

Napisano
Godzinę temu, sherif napisał(a):

Nie do końca, bo maja te systemy mierzące jakość powietrza i wyświetlają ograniczenia. Ostatnio jechałem to niemal cały kawałek za Wiedniem az do Włoch był ograniczony. Jak wracałem to samo.

 

Tak, to się wyświetla jak jest słaba jakość powietrza. Ale słaba jakość powietrza jest wtedy, gdy jest duży ruch. Więc te ograniczenia nic prawie nie zmieniają, bo zwykle wtedy i tak się nie da szybciej jechać ze względu na natężenie ruchu.

:ok:

 

 

Napisano
54 minuty temu, janusz napisał(a):

Kłamczuszek :kara:;]

 

Nie wiem do którego z zacytowanych zdań się odnosisz.

;]

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Nie wiem do którego z zacytowanych zdań się odnosisz.

;]

Do tego z innego wątku, ale nie będę szukał ;]

Chodzi o to, że na majówce (w domyśle krótkie "wakacje") byłeś "dżagiem", a pisałeś że na wyjazdy wakacyjne używasz forda ;]

Napisano
Teraz, janusz napisał(a):

Do tego z innego wątku, ale nie będę szukał ;]

Chodzi o to, że na majówce (w domyśle krótkie "wakacje") byłeś "dżagiem", a pisałeś że na wyjazdy wakacyjne używasz forda ;]

 

Byłem Fordem, zrobiłem 1200km. :ok:

 

20250503_195524.jpg.e4db9a6f04fe5e6301087117affa4382.jpg

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Byłem Fordem, zrobiłem 1200km. :ok:

 

20250503_195524.jpg.e4db9a6f04fe5e6301087117affa4382.jpg

Mam nadzieję, że "na strzała" ;]

Tą odpowiedzią na post "kota" wprowadziłeś mnie w błąd 

1 godzinę temu, Ryb napisał(a):

W Jagu jest ZF więc ten przymiotnik nie jest ani trochę przesadzony

 

Napisano
Teraz, janusz napisał(a):

Mam nadzieję, że "na strzała" ;]

 

W tamtą stronę zatrzymałem się na burgera w Macu tuż przed bramkami na A1 na wjeździe do Gdańska, więc niecałe 500 za jednym zamachem. Burger był potrzebny, bo istniało ryzyko, że po przyjeździe do hotelu będzie już zamknięta restauracja i pójdziemy głodni spać.

:O

 

W drodze powrotnej ogólnie porażka, zatrzymaliśmy się coś zjeść na MOPie koło Torunia. Na moje usprawiedliwienie napiszę tylko, że tam nie ma ładowarki ani stacji benzynowej więc chyba się nie liczy.

;]

 

 

Teraz, janusz napisał(a):

Tą odpowiedzią na post "kota" wprowadziłeś mnie w błąd 


Tu chodziło o to jak działa skrzynia - naprawdę niezauważalnie. Czego nie można powiedzieć o Fordzie, tam skrzynia żyje własnym życiem. Podobno podczas zmiany modelu w 2023 już to poprawili.

;l

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał(a):

W tamtą stronę zatrzymałem się na burgera w Macu tuż przed bramkami na A1 na wjeździe do Gdańska, więc niecałe 500 za jednym zamachem. Burger był potrzebny, bo istniało ryzyko, że po przyjeździe do hotelu będzie już zamknięta restauracja i pójdziemy głodni spać.

W drodze powrotnej ogólnie porażka, zatrzymaliśmy się coś zjeść na MOPie koło Torunia. Na moje usprawiedliwienie napiszę tylko, że tam nie ma ładowarki ani stacji benzynowej więc chyba się nie liczy.

Moje kobity potrafiły mnie wyhamować na kilka postojów po trasie 1000 km.

Szczęściarz jesteś ;]

 

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

Podobno podczas zmiany modelu w 2023 już to poprawili.

Nie pomyliło Ci się coś i czas odliczasz wstecznie? Wydawało mi się, że skoro mamy rok 2025, to Ty jeździsz modelem przynajmniej 2027, a nie starszym niż 2023 :bzik:

Napisano
6 minut temu, rwIcIk napisał(a):

Moje kobity potrafiły mnie wyhamować na kilka postojów po trasie 1000 km.

Szczęściarz jesteś ;]

 

 

Za dużo kobiet to za dużo problemów.

;]

 

Napisano
6 minut temu, janusz napisał(a):

Nie pomyliło Ci się coś i czas odliczasz wstecznie? Wydawało mi się, że skoro mamy rok 2025, to Ty jeździsz modelem przynajmniej 2027, a nie starszym niż 2023 :bzik:

 

Niestety, Ranger jest AD2021. Jest szansa że zostanie ze mną dość długo bo się sprawdza wyśmienicie. Chyba że mi wcześniej coś odbije oczywiście, nigdy nie wiadomo. Kusi mnie nowy model bo może mieć pod maską V6.

:bzik:

 

 

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

Jeśli zrobiłeś to bez przerwy to będę pod wrażeniem.

Pewnie jakbym się skatował to bym zrobił, ale jak pisałem było na 2x. 1400 + 1040. 

Napisano
5 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

W Austrii w najbardziej popularnych kierunkach (z Wednia na południe lub z Wiednia w kierunku Salzuburga) ograniczenia do 110 masz w drodze na południe tylko pomiędzy Wiedniem a Wiener Neustadt, na kilku większych podjazdach w górach i długi odcinek w okolicach Grazu. W stronę Salzburga tylko niezbyt długi fragment w okolicach Linzu. Jest jeszcze na trasie do Innsbrucku od strony Niemiec i tyle. Moim zdaniem to raczej 10-20% napopularniejszych tras w Austrii i na pewno nie uprawnia do twierdzenia, że "przez całą Austrię" są ograniczenia. Przez Czechy z kolei jedzie się D1, gdzie ograniczenia są tylko w Ostrawie, na starej drodze przez Ołomuniec jeśli ktoś nie chce jechać autostradą z uwagi na brak fragmentu oraz na obwodnicy Brna i Pragi. To też moim zdaniem niewiele. Owszem, nie wszędzie mają autostradę ale nie ma żadnego powodu żeby jechać tam, gdzie jej nie ma bo autostrada pokrywa właściwie wszystkie istotne kierunki tranzytu z Polski.

Jak byłem w Czechach na delegacji żony to wystarczyło podpiąć się pod lokalsa i leciałem 160 autostradą nie raz a kilka razy. Ale nie zawsze się da i czasem trzeba z ruchem grzecznie. :phi: 

Napisano
Teraz, wujek napisał(a):

Jak byłem w Czechach na delegacji żony to wystarczyło podpiąć się pod lokalsa i leciałem 160 autostradą nie raz a kilka razy. Ale nie zawsze się da i czasem trzeba z ruchem grzecznie. :phi: 

 

Czesi lubią jeździć powyżej ograniczeń ale w Austrii jest już IMO dość grzecznie. Jadący dużo ponad limit zdarza się stosunkowo rzadko, zwykle tak 140-150 to max.

:ok:

Napisano
3 godziny temu, rwIcIk napisał(a):

Moje kobity potrafiły mnie wyhamować na kilka postojów po trasie 1000 km.

Szczęściarz jesteś ;]

 

Albo Ty pechowiec :hehe:  Ja od dawna w zasadzie tylko ze starą żoną podróżuję i tak naprawdę postoje są rzadkie i tylko na siusiu, bądź na jakąś przegryzkę tak jak @Ryb pisał. Nie mogę tylko za bardzo rozśmieszać żony, bo wtedy może być awaria ;l

Napisano
1 minutę temu, futrzak napisał(a):

 

Albo Ty pechowiec :hehe:  Ja od dawna w zasadzie tylko ze starą żoną podróżuję i tak naprawdę postoje są rzadkie i tylko na siusiu, bądź na jakąś przegryzkę tak jak @Ryb pisał. Nie mogę tylko za bardzo rozśmieszać żony, bo wtedy może być awaria ;l

No ja pisałem o starych czasach, gdy jeżeliśmy we czworo.

Od lat jeździmy we dwoje i to moja kondycja gra rolę ;]

 

 

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

No ja pisałem o starych czasach, gdy jeżeliśmy we czworo.

Od lat jeździmy we dwoje i to moja kondycja gra rolę ;]

 

Ja nawet uważam, że teraz jest łatwiej niż kiedyś. Aktywny tempomat, trzymanie pasa ruchu, wystarczy siedzieć na dupie i patrzeć przez okno. A to nie jest trudnie, można tak sobie siedzieć i patrzeć cały dzień.

;]

 

 

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

Ja nawet uważam, że teraz jest łatwiej niż kiedyś. Aktywny tempomat, trzymanie pasa ruchu, wystarczy siedzieć na dupie i patrzeć przez okno. A to nie jest trudnie, można tak sobie siedzieć i patrzeć cały dzień.

Mnie biodro boli od tego siedzenia ;]

 

Napisano
1 minutę temu, rwIcIk napisał(a):

No ja pisałem o starych czasach, gdy jeżeliśmy we czworo.

Od lat jeździmy we dwoje i to moja kondycja gra rolę ;]

 

W starych było podobnie - dziecaki przyzwyczajone do długich jazd, urlopowo to bardziej nocą. Częstsze postoje były tylko w okresie początkowym życia młodzieży (w sumie młodszego), bo źle znosił jazdę. Z czasem nauczył się jeździć z reklamówką bez dramy, a jeszcze później zniknęły te objawy. Niewątpliwie znaczenie też miał styl jazdy, bo ze mną rzygania nie było, ale jazda np. z moją siostrą to już się robił dramat. Nie tylko u niego - żona też podupadała na zdrowiu :hehe:

Napisano
4 minuty temu, futrzak napisał(a):

 

W starych było podobnie - dziecaki przyzwyczajone do długich jazd, urlopowo to bardziej nocą. Częstsze postoje były tylko w okresie początkowym życia młodzieży (w sumie młodszego), bo źle znosił jazdę. Z czasem nauczył się jeździć z reklamówką bez dramy, a jeszcze później zniknęły te objawy. Niewątpliwie znaczenie też miał styl jazdy, bo ze mną rzygania nie było, ale jazda np. z moją siostrą to już się robił dramat. Nie tylko u niego - żona też podupadała na zdrowiu :hehe:

W czasach bez klimy ruszaliśmy o świcie, więc dzieci spały. A kończyliśmy danego dnia tuż po południu. Można było odpocząć przed kolejnym dniem w trasie 👍

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

Ja nawet uważam, że teraz jest łatwiej niż kiedyś. Aktywny tempomat, trzymanie pasa ruchu, wystarczy siedzieć na dupie i patrzeć przez okno. A to nie jest trudnie, można tak sobie siedzieć i patrzeć cały dzień.

;]

 

Ogólnie nie ma czego porównywać - dobre drogi, oznakowanie, sporo tras szybkiego ruchu, miejsca do wypoczynku, stacje itd. Do tego właśnie te samochody. Wsiadasz do autobusu, siedzisz wysoko, przeszklenie level master, aktywny tempomat, trzymanie pasa, skrzynia automat, światła podobnie, muzyczka gra, można podziwiać widoki i jechać, jechać, jechać :ok:

Napisano
7 minut temu, rwIcIk napisał(a):

W czasach bez klimy ruszaliśmy o świcie, więc dzieci spały. A kończyliśmy danego dnia tuż po południu. Można było odpocząć przed kolejnym dniem w trasie 👍

 

Stare dzieje - my stosowaliśmy wyjazd nocą, ale to pewnie też wynikało z tego, że dróg w porównaniu to praktycznie nie było i jazda trwała dużo dłuzej. Lepsza infrastruktura się pojawiała za granicą, ale tam też trzeba było dotrzeć ;]

Napisano
1 minutę temu, futrzak napisał(a):

Stare dzieje - my stosowaliśmy wyjazd nocą, ale to pewnie też wynikało z tego, że dróg w porównaniu to praktycznie nie było i jazda trwała dużo dłuzej. Lepsza infrastruktura się pojawiała za granicą, ale tam też trzeba było dotrzeć ;]

Byle rano stawić się w Cieszynie ;]

 

Napisano
20 minut temu, rwIcIk napisał(a):

Mnie biodro boli od tego siedzenia ;]

 

Gdzieś pisałem, że mnie pobolewa lewa noga ze starości i to niezależnie czy jadą automatem czy też ze skrzynią manualną. "Idiotyczne" jest w tym wszystkim to, że najmniej  to odczuwam w dosć starym, niskim samochodzie (rekreacjowóz), którym bardzo lubię jeździć i w sumie wychodzi sporo kilometrów. 

Napisano
4 godziny temu, Ryb napisał(a):

Tak, to się wyświetla jak jest słaba jakość powietrza. Ale słaba jakość powietrza jest wtedy, gdy jest duży ruch. Więc te ograniczenia nic prawie nie zmieniają, bo zwykle wtedy i tak się nie da szybciej jechać ze względu na natężenie ruchu.

 

No nie wiem, ja tam dostałem kiedyś mandat za IG-L bo sobie lajtowo leciałem 130 kmh - wszystko przez błąd w komunikacji ze koleżanką i moje zrozumienie że ograniczenie dotyczy aut elektrycznych.

 

Zresztą, w AT jakoś zadziwiąjąco wszyscy potrafią jechać te max 10+ do ograniczenia na lewym niezależnie od natężenia ruchu - jadąc tam kamperem to pomijając ciężarówki praktycznie nikogo nie wyprzedzam z osobówek, chyba że z przyczepką.

Napisano
43 minuty temu, Piotrus napisał(a):

No nie wiem, ja tam dostałem kiedyś mandat za IG-L bo sobie lajtowo leciałem 130 kmh - wszystko przez błąd w komunikacji ze koleżanką i moje zrozumienie że ograniczenie dotyczy aut elektrycznych.

 

Ja raz w Austrii przeleciałem niemal 200 koło fotoradaru.

;]

 

 

43 minuty temu, Piotrus napisał(a):

Zresztą, w AT jakoś zadziwiąjąco wszyscy potrafią jechać te max 10+ do ograniczenia na lewym niezależnie od natężenia ruchu - jadąc tam kamperem to pomijając ciężarówki praktycznie nikogo nie wyprzedzam z osobówek, chyba że z przyczepką.

 

Austria, Niemcy... Jak wszyscy tam jadą zgodnie z ograniczeniami lub tylko niewiele powyżej to ruch jest spokojny i można jechać zrelaksowanym. U nas jazda to ciągła walka o życie.

:oslabiony:

 

 

Napisano
W dniu 30.04.2025 o 17:51, grogi napisał(a):

potwierdzam - po jechaniu w trasię EV też jesteśmy bardziej wypoczęci. Chociaż po PL nie lubię jeździć..

 

A Twoim zdaniem z czego to wynika? Z jakiego auta przesiadłeś się na EV?

Napisano
44 minuty temu, Piotrus napisał(a):

A Twoim zdaniem z czego to wynika? Z jakiego auta przesiadłeś się na EV?

 

Z tego, że jestem stary głupi, uparty dziad :)

 

Jak jeździłem spalinowym, to nigdy nie wydawało mi się, że jestem zmęczony do momentu, aż byłem baaaardzo zmęczony. Wtedy postój już niewiele daje - z "bardzo zmęczony" wypoczniesz do "trochę zmęczony"... 

 

Elektryk z góry mi zaplanuje 20 minut postoju w momencie, kiedy nie jestem jeszcze kompletnie zrypany... Na spokojnie zjadę, zjem banana, burgera czy wypiję kawę... I mogę jechać dalej, świeży jak szczypiorek. 

Napisano
13 godzin temu, rwIcIk napisał(a):

Moje kobity potrafiły mnie wyhamować na kilka postojów po trasie 1000 km.

Jak jest kilka osób w aucie to nie ma siły żeby przejechać ciągiem wiecej niż 3-4h. A jak któreś weźmie dużą kawę na drogę to 2h to max 😆

Napisano
16 minut temu, iwik napisał(a):

Jak jest kilka osób w aucie to nie ma siły żeby przejechać ciągiem wiecej niż 3-4h. A jak któreś weźmie dużą kawę na drogę to 2h to max 😆

 

Nawet jeśli można, to po co tak gonić i się mordować? 

Czy jak zajedziesz na miejsce +/-1h później to coś zmieni? 

Dodatkowo będziesz dużo mniej zmeczony niż po jezdzie ciągiem... 

Oczywiście powyższe nie dotyczy AKowiczow ;] Tutaj im dłużej bez szczania tym lepiej :ok:

Napisano
5 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Nawet jeśli można, to po co tak gonić i się mordować? 

Czy jak zajedziesz na miejsce +/-1h później to coś zmieni? 

Dodatkowo będziesz dużo mniej zmeczony niż po jezdzie ciągiem... 

Oczywiście powyższe nie dotyczy AKowiczow ;] Tutaj im dłużej bez szczania tym lepiej :ok:

 

Ludzie, których męczy kilkugodzinne siedzenie w jednym miejscu i gapienie się w okno powinni przede wszystkim unikać podróżowania samolotem.

:skromny:

 

 

Napisano
20 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Nawet jeśli można, to po co tak gonić i się mordować? 

Czy jak zajedziesz na miejsce +/-1h później to coś zmieni? 

Dodatkowo będziesz dużo mniej zmeczony niż po jezdzie ciągiem... 

Oczywiście powyższe nie dotyczy AKowiczow ;] Tutaj im dłużej bez szczania tym lepiej :ok:

 

strasznie atakujecie @Ryb, niech sobie jezdzi ile chce bez przystanku. kazdy ma wybor :)

 

Napisano
11 godzin temu, wujek napisał(a):

Jak byłem w Czechach na delegacji żony to wystarczyło podpiąć się pod lokalsa i leciałem 160 autostradą nie raz a kilka razy. Ale nie zawsze się da i czasem trzeba z ruchem grzecznie. :phi: 

 

Zawsze tak robię i dzisiaj też tak będzie. Oczywiście Golfikiem ;]

Napisano
28 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Czy jak zajedziesz na miejsce +/-1h później to coś zmieni? 

Ja już na szczęście nie muszę się nigdzie spieszyć. Często wybieram trasę DK, bo wiem, ze będzie prawie pusta, choć A byloby parę minut szybciej. Chyba się zestarzałem. 

Napisano
16 godzin temu, sherif napisał(a):

Nie do końca, bo maja te systemy mierzące jakość powietrza i wyświetlają ograniczenia. Ostatnio jechałem to niemal cały kawałek za Wiedniem az do Włoch był ograniczony. Jak wracałem to samo.

 

ja mam wrażenie że, jak jadę do Włoch, to Czechy to ciągłe remonty, a Austria ciągłe ograniczenia prędkości. Dopiero we Włoszech można jechać dłuższe dystanse z prędkością autostradową

Napisano
2 minuty temu, maro_t napisał(a):

Czechy to ciągłe remonty,

To jest dla mnie ten kraj to jakiś fenomen. Od 10 lat zawsze po drodze trafiam na roboty, a jednocześnie nie zauważyłem ani kilometra nowej A/S. 

Napisano
14 godzin temu, rwIcIk napisał(a):

Moje kobity potrafiły mnie wyhamować na kilka postojów po trasie 1000 km.

Szczęściarz jesteś ;]

 

 

Kobiety tak mają. 

Mi się zdarzało usłyszeć wyjezdzając z garażu - zatrzymaj sie na stacji bo musze wodę kupić 😄 bo po co wziac z domu ew zejść nie do garażu a do sklepu, który jest 20m od bramy, w czasie jak ja bede wyjezdzał :) albo 5 minut od wyjazdu - zatrzymajmy się gdzieś bo potrzebuję siku 😄 

Napisano
 
Nawet jeśli można, to po co tak gonić i się mordować? 
Czy jak zajedziesz na miejsce +/-1h później to coś zmieni? 
Dodatkowo będziesz dużo mniej zmeczony niż po jezdzie ciągiem... 
Oczywiście powyższe nie dotyczy AKowiczow ;] Tutaj im dłużej bez szczania tym lepiej :ok:

Nie dotyczy nocnych przelotów…

Ja bardzo często jeżdżę „na noc” lub nad ranem typu start o 3.00

I trochę słabe jest wybudzanie towarzystwa na przystanek po 2-3h takiej podróży


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
13 minut temu, ppmarian napisał(a):


Nie dotyczy nocnych przelotów…

Ja bardzo często jeżdżę „na noc” lub nad ranem typu start o 3.00

I trochę słabe jest wybudzanie towarzystwa na przystanek po 2-3h takiej podróży


Wysłane za pomocą Tapatalk

Też tak jeżdżę same plusy. Rodzina śpi, ruch mały, policji e nocy i nad ranem też mniej. 

Napisano
58 minut temu, iwik napisał(a):

To jest dla mnie ten kraj to jakiś fenomen. Od 10 lat zawsze po drodze trafiam na roboty, a jednocześnie nie zauważyłem ani kilometra nowej A/S. 

 

W Czechach był dramat z budową nowych odcinków, a istniejące autostrady mieli wiele lat wcześniej od Polski, podobnie jak Niemcy. W Niemczech też ciągłe remonty na starych odcinkach. Po latach oddali kawałek D11 w okolicach Hradec-Kralove (kilka kilometrów, nie wiem ile lat to trwało, ale to ich jakiś żart). Coś tam budują. 

Napisano

No dobra, to teraz pytanko dotyczące kosztów takich podróży EV.

Czy korzystacie z jednej sieci ładowarek, czy macie 'karty' do wielu różnych (jakich?) czy też korzystacie z jakiś 'agregatorów', którzy pozwalają na ładowanie na kilku różnych stacjach?

 

To, co mnie obecnie odrzuca od podróżowania gdzieś dalej elektrykiem to konieczność zadbania o możliwość doładowania na dowolnej stacji. Czyli - kończy mi się prąd, podjeżdżam-tankuję-płacę - ten mechanizm nie działa, bo każda z sieci ma własną apkę, trzeba zakładać konto, podpinać kartę itd. No i oczywiście płacić abonament miesięczny, jak w prepaidach 20 lat temu.

 

Jak to wszystko mądrze ogarnąć?

Szczególnie, gdy jeździ się sporadycznie w trasy?

Napisano
1 godzinę temu, maro_t napisał(a):

ja mam wrażenie że, jak jadę do Włoch, to Czechy to ciągłe remonty, a Austria ciągłe ograniczenia prędkości. Dopiero we Włoszech można jechać dłuższe dystanse z prędkością autostradową

 

To przez to, że w odróżnieniu od Austrii, Włosi nie mają ograniczeń na mostach i w tunelach.

Napisano
1 godzinę temu, iwik napisał(a):

To jest dla mnie ten kraj to jakiś fenomen. Od 10 lat zawsze po drodze trafiam na roboty, a jednocześnie nie zauważyłem ani kilometra nowej A/S. 

 

Jesteś nieprzyzwyczajony do takich rzeczy bo nie masz w pobliżu odcinka A4 Katowice-Kraków.

:lol:

 

 

Napisano
11 godzin temu, grogi napisał(a):

 

Z tego, że jestem stary głupi, uparty dziad :)

 

Jak jeździłem spalinowym, to nigdy nie wydawało mi się, że jestem zmęczony do momentu, aż byłem baaaardzo zmęczony. Wtedy postój już niewiele daje - z "bardzo zmęczony" wypoczniesz do "trochę zmęczony"... 

 

Elektryk z góry mi zaplanuje 20 minut postoju w momencie, kiedy nie jestem jeszcze kompletnie zrypany... Na spokojnie zjadę, zjem banana, burgera czy wypiję kawę... I mogę jechać dalej, świeży jak szczypiorek. 

 

Jasna sprawa. 

 

Ja myślę że robotę robi niski poziom hałasu w EV, byle Tesla czy jakieś tam ID ma hałas przy 130 kmh na poziomie poprzedniego BMW 7 i to może mieć ogromne znaczenie, szczególnie dla kogoś kto przesiada się z jakiegoś auta typu compact/klasa średnia które jest wyraźnie głośniejsze o kilka dB.

 

Napisano
4 minuty temu, Piotrus napisał(a):

Jasna sprawa. 

Ja myślę że robotę robi niski poziom hałasu w EV, byle Tesla czy jakieś tam ID ma hałas przy 130 kmh na poziomie poprzedniego BMW 7 i to może mieć ogromne znaczenie, szczególnie dla kogoś kto przesiada się z jakiegoś auta typu compact/klasa średnia które jest wyraźnie głośniejsze o kilka dB.

 

 

W trasie to tak IMO nie wygląda bo przy większych prędkościach w większości samochodów i tak silnika nie słychać, rolę zaczynają grać szumy powietrza i opon. A te w elektrykach nie zawsze są rewelacyjnie wyciszone więc dowolne spalinowe BMW 7, 5 a nawet może 3 jest w stanie wciąż być cichsze na autostradzie. Oczywiście w mieście, gdy w grę wchodzi przyspieszanie spod świateł to elektryk wygrywa ale wątek nie jest o tym.

 

Mi osobiście w niektórych elektrykach przeszkadzała właśnie ich głośność przy większych prędkościach, bo spodziewałem się że będzie lepiej.

:nie_wiem:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.