Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

2.0HDI 177KM zatarty silnik

Featured Replies

Napisano

Czesc,

spotkał się ktoś z takim problemem? Znajomemu zatarł się prawdopodobnie silnik, tak stwierdził mechanik po analizie góry silnika. Zdechł mu podczas jazdy, nie kręci się w ogóle. Peugeot 5008 2022r 2.0HDI 177KM przebieg ok 100tkm. Zakupił 4 miesiące temu od handlarza, od zakupu zrobił 5 tkm. Planuje reklamować z tytułu rękojmi.

Napisano

Ciekawe czasy mamy odnośnie tych rękojmi. Na jaką wadę ukryta chce się powołać?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano
4 godziny temu, WaWeR napisał:

Ciekawe czasy mamy odnośnie tych rękojmi. Na jaką wadę ukryta chce się powołać?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Czemu ukrytą?

Napisano
2 godziny temu, janusz napisał:

Czemu ukrytą?

Bo pewnie normalna rękojmia wyłączona bo handlarz jest profesjonalistą phi i o to zadbał.

Napisano
53 minuty temu, kiziuk napisał:

Bo pewnie normalna rękojmia wyłączona bo handlarz jest profesjonalistą phi i o to zadbał.

Akurat profesjonalny handlarz nie ma mozliwosci wylaczyc rekojmi.

To czy uda sie z niej skorzystac i cos wyegzekwowac to inna bajka.

Edytowane przez Maciej__

Napisano
21 godzin temu, steyr napisał:

Czesc,

spotkał się ktoś z takim problemem? Znajomemu zatarł się prawdopodobnie silnik, tak stwierdził mechanik po analizie góry silnika. Zdechł mu podczas jazdy, nie kręci się w ogóle. Peugeot 5008 2022r 2.0HDI 177KM przebieg ok 100tkm. Zakupił 4 miesiące temu od handlarza, od zakupu zrobił 5 tkm. Planuje reklamować z tytułu rękojmi.

Tak szczerze mówiąc, jakby mi ktoś używane auto zwracał po 4 miesiącach z powodu zatartego silnika, to bym był conajmniej zdziwiony.

Nie wiem przecież co on przez te 4 miesiące z autem robił, czy przejechał 5kkm czy 50kkm.

Kiedyś się zastanawiałem, dlaczego "na zachodzie" ludzie oddają auta w rozliczeniu, w oczywisty sposób tracąc na tym i dając zarobić jakimś pośrednikom niemałe kwoty.

Jednak to jest chyba właśnie powód. Kupujący, którzy wracają nawet po długim czasie. Jedni faktycznie z usterką która wyniknęła losowo, a inni bo coś odwalili, a Ty jako sprzedający musisz udowadniać że nie jesteś wielbłądem.

Napisano
  • Autor

Nie ciekawa sprawa, co na to handlarz to się okaże ale podejrzewam że temat się długo pociągnie. Auto w leasingu. Albo pozostaje naprawa na własny koszt ale to już kwoty na parę tpln.

Napisano
3 minuty temu, steyr napisał:

Nie ciekawa sprawa, co na to handlarz to się okaże ale podejrzewam że temat się długo pociągnie. Auto w leasingu. Albo pozostaje naprawa na własny koszt ale to już kwoty na parę tpln.

Jeśli jest w leasingu to nabywcą jest firma leasingowa, ergo rękojmia jej nie chroni. Taniej wyjdzie w takiej sytuacji samemu naprawić niż się bujać.

Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał:

Tak szczerze mówiąc, jakby mi ktoś używane auto zwracał po 4 miesiącach z powodu zatartego silnika, to bym był conajmniej zdziwiony.

Nie wiem przecież co on przez te 4 miesiące z autem robił, czy przejechał 5kkm czy 50kkm.

IMHO opcje sa 2:

  1. Handlarz doskonale wie, ze sprzedal auto z wada i pojdzie na jakas forme ugody bo drobnych przepychankach.

  2. Nabywca bedzie musial udowodnic przed sądem, ze byla wada ukryta a nie wynika to z normalnego zuzucia.
    Tutaj pewnie jakas eksperyza rzeczoznawcy to IMHO koniecznosc.

Napisano

Po 5m i 5kkm ? To auto wcześniej prze ten czas nie dawało żadnych oznak awarii ?


Wysłane za pomocą Tapatalk

Napisano
23 godziny temu, steyr napisał:

Czesc,

spotkał się ktoś z takim problemem? Znajomemu zatarł się prawdopodobnie silnik, tak stwierdził mechanik po analizie góry silnika. Zdechł mu podczas jazdy, nie kręci się w ogóle. Peugeot 5008 2022r 2.0HDI 177KM przebieg ok 100tkm. Zakupił 4 miesiące temu od handlarza, od zakupu zrobił 5 tkm. Planuje reklamować z tytułu rękojmi.

Stan oleju sprawdzał?

Znajomy zatarł diesla, ale pogonił go wcześniej w trasie i oleju brakło. Niby zapaliła się kontrolka, ale zignorował, bo spieszył się.

Napisano

Jeśli po kupnie nowy nabywcą wymieniał olej to już bedzie trzeba udowodnić kto wymienił i czy olej kupiony z normami dla danego silnika i gdzie kupiony, bo jak allegro gdzie w środku olej roślinny to powodzenia.

Napisano
1 godzinę temu, kravitz napisał:

Tak szczerze mówiąc, jakby mi ktoś używane auto zwracał po 4 miesiącach z powodu zatartego silnika, to bym był conajmniej zdziwiony.

Nie wiem przecież co on przez te 4 miesiące z autem robił, czy przejechał 5kkm czy 50kkm.

Kiedyś się zastanawiałem, dlaczego "na zachodzie" ludzie oddają auta w rozliczeniu, w oczywisty sposób tracąc na tym i dając zarobić jakimś pośrednikom niemałe kwoty.

Jednak to jest chyba właśnie powód. Kupujący, którzy wracają nawet po długim czasie. Jedni faktycznie z usterką która wyniknęła losowo, a inni bo coś odwalili, a Ty jako sprzedający musisz udowadniać że nie jesteś wielbłądem.

A wiadomo przecież, że w Polsce to akurat sami kryształowo uczciwi sprzedający i złe, głupie przepisy prawa godzą wprost w ich kryształowe serca.

lol

Napisano
44 minuty temu, Maciej__ napisał:

IMHO opcje sa 2:

  1. Handlarz doskonale wie, ze sprzedal auto z wada i pojdzie na jakas forme ugody bo drobnych przepychankach.

  2. Nabywca bedzie musial udowodnic przed sądem, ze byla wada ukryta a nie wynika to z normalnego zuzucia.
    Tutaj pewnie jakas eksperyza rzeczoznawcy to IMHO koniecznosc.

Opcja 1 - owszem, jest dla handlarza korzystna jeśli porównać z opcją 2. Ale... Opcja nr 2 ma wiele "to zależy":

  • to zależy czy sprzedaż była B2B czy B2C czy C2C (tam chyba jest leasing więc raczej B2B, można zapomnieć o roszczeniach z tytułu rękojmi)

  • to zależy czy rękojmia wyłączona czy niewyłączona

  • to zależy czy da się udowodnić czy wada była ukryta czy nie

  • to zależy czy uwierzy w to sąd

Generalnie, jeśli jest B2C to najłatwiej ale wydaje mi się, że wtedy raczej nie byłoby leasingu.

Napisano
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

Akurat profesjonalny handlarz nie ma mozliwosci wylaczyc rekojmi.

To czy uda sie z niej skorzystac i cos wyegzekwowac to inna bajka.

Użycie phi sugeruje chyba profesjonalistę w innym rozumieniu tego słowa.

Napisano

Pomijając czy handlarz, czy osoba prywatna to po 4 miesiącach i 5 000km jakkolwiek by nie bolało nabywcy to trudno winić sprzedawcę, nie przeceniajmy handlarzy, że potrafią przewidzieć pad silnika na 5 tys km do przodu, gdy wcześniej nie dawał żadnych objawów. Inaczej-postawmy się w roli sprzedającego, sprzedajemy swój pojazd, który na dzień sprzedaży jest w dobrym stanie, a za 4 mce ktoś puka do nas bo mu silnik się rozpadł-ilu z Was bierze to na klatę? Przecież przez te 5 tys mogło się wiele zadziać, a czasami niewiele, wystarczy zła wymiana oleju. Miałem swego czasu fajne, serwisowane w ASO auto, którego byłem pewien w 100%, miał iść do sprzedaży, ale trafił się wyjazd nad morze, wyjeżdżałem w 100% sprawny autem, wróciłem do Wawy jakimś autobusem, a auto zostało na pomorzu u mechanika, na powrocie na autostradzie zaczął klepać, okazało się, że panewka, remont w tamtym czasie kosztował 1/3 auta. Gdybym sprzedał komuś i po 300km ktoś by mi zadzwonił, że silnik się rozpadł-szedłbym w zaparte z pełną świadomością przepychanek w sądzie, bo w końcu miałem rację, że sprzedawałem sprawne auto, tylko że nabywca też miałby swoją rację i obydwaj bylibyśmy przeświadczeni o niej.

Napisano
6 godzin temu, janusz napisał:

Czemu ukrytą?

A jaki inny powód?

Znudził mu się?

jaką niezgodność z umową chce wykazać?

Wiesz, ja rozumiem że smutek.. I nie pytał bym jak by to padło zaraz po zakupie.

Ale przez 5000km może się wiele wydarzyć i nie bardzo wiem co z tym miał by mieć wspólnego sprzedawca, nawet "profesjonalny".

Napisano

Rozumiem rękojma do 100 km lub do 2 dni ale 4 miesiace i 5000 km ? To troche nie fajnie, z drugiej strony kupujesz auto i silnik pada

Strach sprzedać auto w tych czasach i kupić używane.

Edytowane przez vanice77

Napisano
4 godziny temu, Maciej__ napisał:

Akurat profesjonalny handlarz nie ma mozliwosci wylaczyc rekojmi.

To czy uda sie z niej skorzystac i cos wyegzekwowac to inna bajka.

Raczyłeś nie zauważyć różnicy pomiędzy "profesjonalistą" w jego własnym mniemaniu, a profesjonalnym handlarzem zlosnik

Ale to moja wina. Ostatnio zbyt często zauważam, że drobne niuanse w moich wypowiedziach muszą być wyraźnie oznakowane (ostatnio mi ktoś sugerował dodawanie "/s" jak przy formatowaniu dyskietki hehe).

bzik

Napisano

Pech i tyle. Po takim czasie to ja na miejscu handlarza czekałbym na pozew IMO nie do wygrania.

Napisano

Ale w tym wątku nie chodzi chyba o samą rękojmie i ewentualne późniejsze przepychanki. Autorowi chyba tu chodzi o sam fakt zatartego silnika przy takim przebiegu?

Napisano
3 godziny temu, Maciej__ napisał:

Tutaj pewnie jakas eksperyza rzeczoznawcy to IMHO koniecznosc.

Jeśli ktoś ma zamiar sądzić się z handlarzem, to rzeczoznawca powinien być obecny na każdym etapie demontażu silnika oki

1 minutę temu, KYRTAP napisał:

Ale w tym wątku nie chodzi chyba o samą rękojmie i ewentualne późniejsze przepychanki. Autorowi chyba tu chodzi o sam fakt zatartego silnika przy takim przebiegu?

W dniu 6.04.2026 o 09:49, steyr napisał:

Peugeot 5008 2022r 2.0HDI 177KM przebieg ok 100tkm.

Pytanie podstawowe - jakie jest pochodzenie samochodu? Krajowy czy sprowadzony? Po jakimś dzwonie? Jeśli sprowadzony, to sprawdzić wszelkie możliwe raporty łącznie z ASO phi

U znajomego w firmówkach padły 2 takie silniki, ale w 9-osobowym Proace - z ciekawości dopytam o przebiegi oki tutaj obyło się bezboleśnie bo wymienione na przedłużonej gwarancji zlosnik2

Napisano

Ostatnio jest wysyp takich tematów w necie.

Ludzie kupują stare auta a oczekiwania mają większe, niż wobec nowego.

Jak kupujesz nowe, to po pierwsze: KAŻDY element auta jest nowy, niezużyty i sprawny. Ponadto aby korzystać z ochrony gwarancyjnej musisz serwisować wg. ścisłych wskazówek producenta, inaczej tracisz ochronę.

A ludki kupują kilku-(kilkunasto-, albo dwudziestoparo-) letnie auta, jeżdżą kilka miesięcy, robią serwisy u Heńka w stodole(albo nie robią) a jak cos padnie, to sprzedający ma za wszystko odpowiadać.

Mam nadzieję, że wielu z nich pójdzie do sądu i za chwilę zaczną krążyć w sieci wyroki. Wtedy może ustali się jakaś logika czego można się domagać w ramach rękojmi i nie będzie strach sprzedać używanego samochodu.

P.S. Mi korba wyszła bokiem po ok. 4 tysiącach od zakupu 10-letniego auta. Nawet nie pomyślałem żeby ciągać sprzedawcę. Kupiłem silnik, wymieniłem, jeździłem dalej.

Napisano
Godzinę temu, KYRTAP napisał:

Ale w tym wątku nie chodzi chyba o samą rękojmie i ewentualne późniejsze przepychanki. Autorowi chyba tu chodzi o sam fakt zatartego silnika przy takim przebiegu?

Co za problem zatrzeć silnik, nawet nowy?

Dla chcącego nic trudnegohehe

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, swienty napisał:

Jeśli ktoś ma zamiar sądzić się z handlarzem, to rzeczoznawca powinien być obecny na każdym etapie demontażu silnika oki

Pytanie podstawowe - jakie jest pochodzenie samochodu? Krajowy czy sprowadzony? Po jakimś dzwonie? Jeśli sprowadzony, to sprawdzić wszelkie możliwe raporty łącznie z ASO phi

U znajomego w firmówkach padły 2 takie silniki, ale w 9-osobowym Proace - z ciekawości dopytam o przebiegi oki tutaj obyło się bezboleśnie bo wymienione na przedłużonej gwarancji zlosnik2

To jest ten sam silnik montowany też w takich Toyotach? Czytam na autocentrum temu przy tym Proace i też ktoś pisze że silnik padł po 130tkm. A stare 2.0hdi to był wzor nie zawodności.

Edytowane przez steyr

Napisano
9 minut temu, steyr napisał:

To jest ten sam silnik montowany też w takich Toyotach? Czytam na autocentrum temu przy tym Proace i też ktoś pisze że silnik padł po 130tkm. A stare 2.0hdi to był wzor nie zawodności.

To jest francuskie auto z przyklejonym znaczkiem Toyoty, dotyczy wszystkich Proace phi Różnica jest tylko taka, że Toyota ma najlepszą gwarancję i sprzedają najwięcej tych samochodów phi

Napisano

Toyota co 15kkm wymaga wymiany oleju. Stellantis co 30kkm


Wysłane za pomocą Tapatalk

Napisano
3 godziny temu, steyr napisał:

To jest ten sam silnik montowany też w takich Toyotach? Czytam na autocentrum temu przy tym Proace i też ktoś pisze że silnik padł po 130tkm. A stare 2.0hdi to był wzor nie zawodności.

Jak stare ? Bo te co były montowane w Fordach (m.in Smaxach) też padały.

Napisano
50 minut temu, ppmarian napisał:

Toyota co 15kkm wymaga wymiany oleju. Stellantis co 30kkm


Wysłane za pomocą Tapatalk

Od kiedy?

Napisano
4 godziny temu, sherif napisał:

Jak stare ? Bo te co były montowane w Fordach (m.in Smaxach) też padały.

A te w Smaxach to nadal były PSA HDI, czy już po tuningu fordowskim? Ford zaczął zmieniać te silniki po swojemy i niekoniecznie były to szczęśliwe rozdania.

Napisano
11 godzin temu, vanice77 napisał:

Rozumiem rękojma do 100 km lub do 2 dni ale 4 miesiace i 5000 km ? To troche nie fajnie, z drugiej strony kupujesz auto i silnik pada

Strach sprzedać auto w tych czasach i kupić używane.

Rękojmia trwa dwa lata.

Napisano
7 godzin temu, swienty napisał:

To jest francuskie auto z przyklejonym znaczkiem Toyoty, dotyczy wszystkich Proace phi Różnica jest tylko taka, że Toyota ma najlepszą gwarancję i sprzedają najwięcej tych samochodów phi

Gwarancję może, ale obsługę gwarancyjną to już różnie. Trochę mnie zaskoczyłeś z tymi dwoma awariami tych 2.0 BlueHDI. Mam się bać? hehe

Napisano
5 minut temu, futrzak napisał:

Gwarancję może, ale obsługę gwarancyjną to już różnie. Trochę mnie zaskoczyłeś z tymi dwoma awariami tych 2.0 BlueHDI. Mam się bać? hehe

Nie wiem jak w mniejszych autach, ale poczytaj opinie o proace/vivaro - to nie jednostkowe przypadki phi

Napisano
1 minutę temu, swienty napisał:

Nie wiem jak w mniejszych autach, ale poczytaj opinie o proace/vivaro - to nie jednostkowe przypadki phi

Kumpel ma Proace, tylko nie wiem czy dokładnie o tej mocy, bo to rocznikowo się zmieniało. U mnie cytryna, ale moc ciut inna, cholera wie czy one się tylko programem różnią...

Napisano
11 godzin temu, AkuQ napisał:

Pomijając czy handlarz, czy osoba prywatna to po 4 miesiącach i 5 000km jakkolwiek by nie bolało nabywcy to trudno winić sprzedawcę, nie przeceniajmy handlarzy, że potrafią przewidzieć pad silnika na 5 tys km do przodu, gdy wcześniej nie dawał żadnych objawów. Inaczej-postawmy się w roli sprzedającego, sprzedajemy swój pojazd, który na dzień sprzedaży jest w dobrym stanie, a za 4 mce ktoś puka do nas bo mu silnik się rozpadł-ilu z Was bierze to na klatę? Przecież przez te 5 tys mogło się wiele zadziać, a czasami niewiele, wystarczy zła wymiana oleju. Miałem swego czasu fajne, serwisowane w ASO auto, którego byłem pewien w 100%, miał iść do sprzedaży, ale trafił się wyjazd nad morze, wyjeżdżałem w 100% sprawny autem, wróciłem do Wawy jakimś autobusem, a auto zostało na pomorzu u mechanika, na powrocie na autostradzie zaczął klepać, okazało się, że panewka, remont w tamtym czasie kosztował 1/3 auta. Gdybym sprzedał komuś i po 300km ktoś by mi zadzwonił, że silnik się rozpadł-szedłbym w zaparte z pełną świadomością przepychanek w sądzie, bo w końcu miałem rację, że sprzedawałem sprawne auto, tylko że nabywca też miałby swoją rację i obydwaj bylibyśmy przeświadczeni o niej.

No ale podstawiłeś siebie w miejsce handlarza i popełniasz błąd mierząc swoją miarą - zakładasz, że handlarz był uczciwy. A tymczasem on na przykład może być niewąsko zdziwiony, że auto zrobiło aż 5kkm przed fakapem, bo wiedział że dojechanie klienta do domu może być wyzwaniem. Tacy handlarze też istnieją przecież.

ok

Napisano
11 godzin temu, swienty napisał:

Jeśli ktoś ma zamiar sądzić się z handlarzem, to rzeczoznawca powinien być obecny na każdym etapie demontażu silnika oki

Pytanie podstawowe - jakie jest pochodzenie samochodu? Krajowy czy sprowadzony? Po jakimś dzwonie? Jeśli sprowadzony, to sprawdzić wszelkie możliwe raporty łącznie z ASO phi

Ja nie sądzę, że tutaj akurat do tego dojdzie ale skoro teoretyzujemy to napiszę, że oczywiście bez rzeczoznawcy i dokładnego badania historii auta by się nie obyło. A to z najistotniejszego z punktu widzenia rękojmi powodu: trzeba ustalić, czy wada występowała w chwili sprzedaży samochodu. Bo tylko takie wady da się skutecznie podciągnąć pod rękojmię (oczywiście jest jeszcze szereg innych czynników ale ten najlepiej sprawdzić na początku żeby w ogóle było wiadomo czy jest o co walczyć).

ok

Napisano
8 godzin temu, Ryb napisał:

No ale podstawiłeś siebie w miejsce handlarza i popełniasz błąd mierząc swoją miarą - zakładasz, że handlarz był uczciwy. A tymczasem on na przykład może być niewąsko zdziwiony, że auto zrobiło aż 5kkm przed fakapem, bo wiedział że dojechanie klienta do domu może być wyzwaniem. Tacy handlarze też istnieją przecież.

ok

Nie podstawiłem sobie handlarza, możesz tam podstawić każdą os. fizyczną łącznie z Marysią z Koziej Wólki-wątpliwe aby jakikolwiek człowiek, bez względu na wykonywany zawód 4 mce po sprzedaży pojazdu ochoczo przyjął na siebie ciężar zarzutu dotyczący uszkodzenia silnika w pojeździe z jego winy.

Napisano
Godzinę temu, AkuQ napisał:

Nie podstawiłem sobie handlarza, możesz tam podstawić każdą os. fizyczną łącznie z Marysią z Koziej Wólki-wątpliwe aby jakikolwiek człowiek, bez względu na wykonywany zawód 4 mce po sprzedaży pojazdu ochoczo przyjął na siebie ciężar zarzutu dotyczący uszkodzenia silnika w pojeździe z jego winy.

Ale ja nie o tym lecz o problemie psychologicznym. Patrzysz ze swojej perspektywy, więc samemu będąc uczciwym zakładasz, że handlarz nie odwalił żadnego numeru i to po prostu nieszczęśliwy zbieg okoliczności lub jakiś błąd użytkownika. Ale niekoniecznie musi tak być, są przecież na świecie nieuczciwi handlarze, auto mogło być odpicowaną miną, która tylko czekała żeby się rozlecieć.

Napisano
12 godzin temu, Ryb napisał:

Rękojmia trwa dwa lata.

I w tym czasie trzeba wymieniać auto na nowe z salonu i rękojmia powinna iść od nowa zlosnik

Napisano

czysto teoretycznie jaką wada/usterka mogłaby być w silniku żeby została zdiagnozowana (handlarz o niej wiedział) ale nie dawał oznak prze 5kkm i 5m i nagle - bum, silnik kaput


Wysłane za pomocą Tapatalk

Napisano
44 minuty temu, Ryb napisał:

Ale ja nie o tym lecz o problemie psychologicznym. Patrzysz ze swojej perspektywy, więc samemu będąc uczciwym zakładasz, że handlarz nie odwalił żadnego numeru i to po prostu nieszczęśliwy zbieg okoliczności lub jakiś błąd użytkownika. Ale niekoniecznie musi tak być, są przecież na świecie nieuczciwi handlarze, auto mogło być odpicowaną miną, która tylko czekała żeby się rozlecieć.

Ale dalej to nic nie zmienia w temacie, bo po upływie 4mcy to tylko gdybanie kto zawinił-handlarz, mechanik jeśli cokolwiek było robione, użytkownik, nikt nie zawinił i po prostu coś się zużyło, jakaś wada fabryczna...opcji wiele, natomiast pukanie z tym do sprzedawcy (kimkolwiek by nie był) po takim czasie, to lekki absurd.

Napisano
30 minut temu, AkuQ napisał:

natomiast pukanie z tym do sprzedawcy (kimkolwiek by nie był) po takim czasie, to lekki absurd.

No naczytali się w necie że wydadzą 3 kzł zamiast 300 i bedą mieli lepszę gwarancje od tego za 300.

Napisano
32 minuty temu, AkuQ napisał:

Ale dalej to nic nie zmienia w temacie, bo po upływie 4mcy to tylko gdybanie kto zawinił-handlarz, mechanik jeśli cokolwiek było robione, użytkownik, nikt nie zawinił i po prostu coś się zużyło, jakaś wada fabryczna...opcji wiele, natomiast pukanie z tym do sprzedawcy (kimkolwiek by nie był) po takim czasie, to lekki absurd.

Pukanie do sprzedawcy jest uzasadnione jeśli wada, która zepsuła silnik była już w nim w momencie sprzedaży (nawet jeśli nie dawała objawów). Wtedy zastosowanie ma rękojmia. Oczywiście to nie oznacza z automatu, że uda się coś wskórać ale podstawa prawna wtedy jest.

ok

Napisano
49 minut temu, marcindzieg napisał:

I w tym czasie trzeba wymieniać auto na nowe z salonu i rękojmia powinna iść od nowa zlosnik

Dobry plan.

ok

Napisano
35 minut temu, ppmarian napisał:

czysto teoretycznie jaką wada/usterka mogłaby być w silniku żeby została zdiagnozowana (handlarz o niej wiedział) ale nie dawał oznak prze 5kkm i 5m i nagle - bum, silnik kaput

Jakieś dramatycznie wysokie zużycie, np. gładzi cylindrów czy panewek. Możliwe przy mocno skręconym przebiegu i silniku zalanym motodoktorem na przykład. Nowy właściciel pokręcił się trochę wokół komina i wszystko grało. Przyszedł urlop, dał w palnik na autostradzie i kaput.

ok

Edytowane przez Ryb

Napisano
42 minuty temu, ppmarian napisał:

czysto teoretycznie jaką wada/usterka mogłaby być w silniku żeby została zdiagnozowana (handlarz o niej wiedział) ale nie dawał oznak prze 5kkm i 5m i nagle - bum, silnik kaput


Wysłane za pomocą Tapatalk

IMHO skrecony licznik i niewymieniony rozrzad, albo jakis motodoktor w silniku...

Ewentualnie zarl olej, a kupujucy jezdzil z dramatycznie niskim stanem i go zatarl.

Napisano
6 minut temu, Ryb napisał:

Pukanie do sprzedawcy jest uzasadnione jeśli wada, która zepsuła silnik była już w nim w momencie sprzedaży (nawet jeśli nie dawała objawów). Wtedy zastosowanie ma rękojmia. Oczywiście to nie oznacza z automatu, że uda się coś wskórać ale podstawa prawna wtedy jest.

ok

Jakim cudem jesteś cokolwiek w stanie udowodnić po 5 miesiącach i przejechanych kilku tysiącach km? Po takim czasie masz szansę tylko i wyłącznie jak udowodnisz że przebieg jest kręcony. W pozostałych przypadkach jest to pakowanie się w niepotrzebne koszty. A jak Sąd każe zabezpieczyć samochód to po latach odbierzesz kompletny złom. Tym się zwykle kończą rady internetowych "ekspertów" od prawa.

Napisano
Teraz, marcindzieg napisał:

Jakim cudem jesteś cokolwiek w stanie udowodnić po 5 miesiącach i przejechanych kilku tysiącach km? Po takim czasie masz szansę tylko i wyłącznie jak udowodnisz że przebieg jest kręcony.

No i to wystarczy. Można też udowodnić, że serwisu nie było, pasek rozrządu niewymieniony, silnik bierze olej i mnóstwo innych rzeczy.

ok

Teraz, marcindzieg napisał:

W pozostałych przypadkach jest to pakowanie się w niepotrzebne koszty. A jak Sąd każe zabezpieczyć samochód to po latach odbierzesz kompletny złom. Tym się zwykle kończą rady internetowych "ekspertów" od prawa.

Ale ja nikomu nie radzę co ma zrobić tylko wskazuję kiedy jest podstawa prawna do formułowania roszczeń a kiedy jej nie ma.

ok

Napisano
7 minut temu, Ryb napisał:

Pukanie do sprzedawcy jest uzasadnione jeśli wada, która zepsuła silnik była już w nim w momencie sprzedaży (nawet jeśli nie dawała objawów). Wtedy zastosowanie ma rękojmia. Oczywiście to nie oznacza z automatu, że uda się coś wskórać ale podstawa prawna wtedy jest.

ok

Teoria dobra. Tylko timing słaby. Po takim czasie, wykazać zasadność roszczenia, oraz co kto wlał do silnika przez ten czas i że usterka była przed tym czasem będzie niezłą ekwilibrystyką. Powodzenia ok Nie zniechęcam, bo różni ludzie w różny sposób uczą się rozumu, na zasadzie rozum przychodzi z wiekiem, a czasami wiek przychodzi sam. phi

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał:

No i to wystarczy. Można też udowodnić, że serwisu nie było, pasek rozrządu niewymieniony, silnik bierze olej i mnóstwo innych rzeczy.

Spotykam się od jakiegoś czasu z panią sędzią z sądu okręgowego. Bardzo ją bawią Twoje teorie i stwierdziła że zdecydowanie minąłeś się z powołaniem )

Poczytaj wyżej @AkuQ . Takie rzeczy to zaraz po zakupie. Nic nie udowodnisz po pół roku.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.