Aktualizacja sprawy bo wydaje się, że wszystko już za mną.
Po wezwaniu sprzedawcy - Bawaria Motors w Gdańsku o zabranie nienaprawialnego auta, odpisał ich dział prawny informując czego nie mogę a jakie mam prawa itp. Jednocześnie kierownik działu sprzedaży skontaktował się z wolą podjęcia próby naprawy na warunkach bardziej dogodnych niż opisanych w piśmie. Przysłali lawetę z zastępczą 3 i zabrali moje auto.
Naprawa trwała coś ponad tydzień i auto odstawili również na lawecie. Według opisów nie robili nic szczególnie więcej jak w Szczecinie - wymiana czujników, nowe oprogramowanie, kalibracja systemu. Spalili więcej wachy, nie wiem czy nie robili wypalania DPF bo średnią z 60km mieli 17l albo stał ten tydzień na zapalonym silniku...
Wydaje się że ich działania zakończyły się naprawą. Spaliłem już kilka baków i problem nie powraca. AdBlue ubywa. Mam tylko nadzieję, że nie jest to powiązane z temperaturą. Problemy miałem zimą a ta naprawa zakończyła się już ciepła wiosną.
Sprawa się kończy bo były jeszcze kwestie zadośćuczynienia. Czasy są takie, że BMW ma klientów głęboko w tyłku i nie jest skore do gestów. Obecnie dzieją się o wiele gorsze sytuacje, gdzie zamówienia są kasowane, auta okrajane z wyposażenia, wielomiesięczne opóźnienia dostaw i jest tego tyle że uodpornili się na negocjacje z klientami. Czekam jeszcze na pismo, ale takie będzie ich stanowisko.
Bawaria ze swojej strony, oprócz dogodnego serwisu przy realizacji naprawy, dała od siebie roczny, nielimitowany voucher na myjnie. Poradzili też by spróbować rościć jakiegoś zadośćuczynienia od Szczecińskiego dealera Bońkowski za brak kompetencji w naprawach auta i całe te problemy.
Nie wiem tylko czy mi się jeszcze chce.