Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy przy zakupie patrzycie na osiagi?

Featured Replies

Napisano

No wlasnie ale zapytaj pipa, bo ja nic nie oczekiwalem hehe

Spuszczone z krzyża

to auto samo z siebie nie predysponuje do szaleństwa, chociaż slużbowym dci naprawdę sporo kilometrow zrobiłem po Polsce i prędkości nie były raczej z tych przepisowych ;) Imo nie ma o co kruszyć kopie o to przyspieszenie, bo okaże się, że zakres obrotów silnika jaki wykorzystujesz ma taki moment obrotowy i tak oddaje moc, że nie będziesz narzekał  na elastyczność i przyspieszenie. Puki nie przejedziesz się sam to się o tym nie przekonasz :ok:

Mi np. mocno diesel nie lezy, bo po przekroczeniu pewnych obrotów już nic się dzieje prócz hałasu, natomiast benzyna powoduje u mnie inne odczucia ;)

Napisano

Patrze na osiagi ale 0-100 nie jest miernikiem, bo papier wszystko przyjmie. Co z tego ze do 100 jest ok jaknpotem zestopniowanie skrzyni powoduje zadyszki powyzej.

Patrze na dostepnosc momentu a glownie wlasne wrazenia z jazdy testowej w poriwbaniu z posiadanymi autami.

Plus podatnosc auta na chip tuning po gwarancji i ogokna trwalosc ;] jezdze glownie w trasie wiec dynamika miastowa nie jest tak istotna

Napisano

Eh pamiętam jak kupiłem sobie Punto GT za stosunkowo nieduże pieniądze które miało 7,8s do100km/h, po przesiadce z Bravy 1,2 to przez pierwszy tydzień bałem się wciskać gaz do końca. Jak mi się znudziło to ze 133 koni zrobiło się 189 i był prawdziwy potwór bez żadnych wspomagaczy ABS itd. Ile teraz trzeba zapłacić żeby mieć takie osiągi aż strach pomyśleć.

W tamtym tyg jeździłem 430 konnym puncuakiem :)

A co do osiągów?

Priorytet to 130 - 160 na autostradzie w ciszy i komforcie.

I tak jak kolega wyżej napisał, ważne czy da się podkręcić co też uczyniłem ostatnio z nowym nabytkiem

Napisano

Jakie to standardowe rozwiązanie jak nie przyjedzie "na raz" 200kkm

Podac przyklady z podwórka bmw ???

A takie przykładowe stare 3.0 garow robili to z palcem....

Problem w tym ze ekoterroryzm prsktycznie zniszczyl duze wolnossace silniki

Navszczescie nie ma zakazu importu z us

W USA tez coraz gorzej z wolnossacym V8

Sent from my iPhone using Tapatalk

Napisano

to auto samo z siebie nie predysponuje do szaleństwa, chociaż slużbowym dci naprawdę sporo kilometrow zrobiłem po Polsce i prędkości nie były raczej z tych przepisowych ;) Imo nie ma o co kruszyć kopie o to przyspieszenie, bo okaże się, że zakres obrotów silnika jaki wykorzystujesz ma taki moment obrotowy i tak oddaje moc, że nie będziesz narzekał na elastyczność i przyspieszenie. Puki nie przejedziesz się sam to się o tym nie przekonasz :ok:

Mi np. mocno diesel nie lezy, bo po przekroczeniu pewnych obrotów już nic się dzieje prócz hałasu, natomiast benzyna powoduje u mnie inne odczucia ;)

Wiekszosc turbobenzyn ma podobna charakterystykę jak turbodiesel tyle ze troszke wyżej odcina paliwo. Ale nie wszystkie. Niektóre ciągnął ładnie do odcięcia ale to zwykle jednostki z dwoma turbo i jakimiś zmyślnymi mechanizmami sterowania przepływem spalin.

Sent from my iPhone using Tapatalk

Napisano

W USA tez coraz gorzej z wolnossacym V8

Sent from my iPhone using Tapatalk

Ja jestem prosty chłopak i mi 6 garow starczy
Napisano

Jakie to standardowe rozwiązanie jak nie przyjedzie "na raz" 200kkm

Podac przyklady z podwórka bmw ???

Nie wiem co znaczy "na raz"

Zrobiłem trzema silnikami po 200 kkm 2,0 BMW. Fakt, że diesel, ale tym gorzej dla silnika. Miały 180-270KM (po chipie). Jakoś nie chciały się psuć. Tyle, że ja olej wymieniałem co 10-15 tysięcy km a nie co 30 jak zaleca producent.

Napisano

Nie wiem co znaczy "na raz"

Zrobiłem trzema silnikami po 200 kkm 2,0 BMW. Fakt, że diesel, ale tym gorzej dla silnika. Miały 180-270KM (po chipie). Jakoś nie chciały się psuć. Tyle, że ja olej wymieniałem co 10-15 tysięcy km a nie co 30 jak zaleca producent.

"Na raz" oznacza serwis wg zalecen producenta i nic ponad to
Napisano
  • Autor

to auto samo z siebie nie predysponuje do szaleństwa, chociaż slużbowym dci naprawdę sporo kilometrow zrobiłem po Polsce i prędkości nie były raczej z tych przepisowych ;) Imo nie ma o co kruszyć kopie o to przyspieszenie, bo okaże się, że zakres obrotów silnika jaki wykorzystujesz ma taki moment obrotowy i tak oddaje moc, że nie będziesz narzekał na elastyczność i przyspieszenie. Puki nie przejedziesz się sam to się o tym nie przekonasz :ok:

Mi np. mocno diesel nie lezy, bo po przekroczeniu pewnych obrotów już nic się dzieje prócz hałasu, natomiast benzyna powoduje u mnie inne odczucia ;)

Nie twierdzę, że przyspieszenie do setki to jest podstawowy parametr przy wyborze auta. Piszecie o odczuciach, elastyczność, ale caly czas powtarzam, czy wybierajac dla siebie auto dajmy na to rodzinne i przyjmijmy ze nowe z salonu, bierzesz pod uwage parametry podane w katalogu? Załóżmy, ze chcesz kupic auto. Co robisz? Szukasz pewnie najpierw kierujac sie wygladem, iloscia miejsca. Pozniej patrzysz na wybór silników. Porownujesz parametry i wybierasz odpowiedni dla siebie. Jezeli dynamika jest dla Ciebie waznym parametrem patrzysz w ta durna tabelke na pozycje przyspieszenie od 0 do 100. I co wtedy jest dla Ciebie pierwszym odniesieniem, które decyduje, czy skreślasz dany silnik, czy go rozpatrujesz? Pewnie ten sam parametr, w twoim obecnym aucie? To daje Ci jakis obraz w glowie. Jeżeli obecne auto ma 9,6 do setki i uważasz to za jakies minimum, ewentualnie jestes skłonny na kompromis ale chcesz by nie bylo znacząco gorzej to wlasnie.....czy wybierasz silnik gdzie ten główny parametr wynosi 12 sek. Mysle, ze odkladasz folder i szukasz czegoś innego.

Ja nie twierdzę również, ze mułem nie da sie jezdzic. Bo wszystko zależy od wlasnych upodobań. Pytalem właściwe w pierwszym poscie tylko o to czy kierujecie sie tym parametrem, czy na wstępie skreślacie auto? Bo na razie w wielu postach przewija sie taka filozofia. Chcę by nie bylo gorzej, by było dynamucznie ,ale moge zmarnować czas i przyjade sie mułem, bo moze w folderze chca mnie oklamac i ten muł od 120 do 160 jest rakieta mimo 12 sek do setki podanych w folderze, jak tez wlaczenie sie do ruchu na autostradzie od 50 do 100 tez trwa chwile.

Tak to widzę w wielu wypowiedziach.

Spuszczone z krzyża

Napisano

W skrócie auto musi jechać przy PEŁNYM obciążeniu.

Jechałem nowym qaszkajem ( czy jak to się tam pisze ) silnik chyba 1.0 czy 1.2 , ja + sprzedawca + żona. Auto jechało w miarę ok po prostej ale już pod lekką górkę zaczynało wyć.

Strach pomyśleć jak to jedzie jak się załaduje rodzinę na wyjazd. 

Napisano

ja od tygodnia mam w garażu E46 M52B25... i bawie się nim jak dziecko. jest to najslabsze auto w obecnej "flocie". jezdzilem duzo mocniejszymi R4turbo. a te "tylko 170 KM" generowane przez idealnie gładkie R6 bije je wszystkie na głowę, jesli chodzi o sposób oddawania tej mocy...

 

 

pojezdzij sobie czymś z M30B35 najlepiej z manualem :) najlepiej czymś lekkim E12, E28 albo nawet E34

a już totalny odjazd to S38B38, IMo najlepszy silnik jaki kiedykolwiek popełniło BMW :)

Edytowane przez koNik

Napisano

No wlasnie ale zapytaj pipa, bo ja nic nie oczekiwalem

Chcę zobrazować sztuczność problemu małej mocy w nowych samochodach.

Citroen Berlingo. Samochód rodzinny, samochód firmowy, taki szwajcarski scyzoryk.

Rok 1999. Podstawowa wersja silnika wysokoprężnego: 1.9 D, 69 KM, 125 Nm, ponad 20s. do setki, v max 142 km/h.

Rok 2016. Podstawowa wersja silnika diesla: 1.6 HDi, 100 KM, 254 Nm, 12,4s. do stu oraz 166 km/h.

Problem zbyt słabych jednostek już nie istnieje na rynku.

Nawet jeśli pojawi się małe, miejskie autko o mocy ok. 70 KM, które na papierze ma mało imponujące 15s. i 160 km/h to jest to auto tak lekkie, że odczuwalny charakter wcale nie sprawia wrażenia niedoboru mocy.

Także tylko charakter, a TIRa wyprzedzi się bez problemu absolutnie każdym, nawet najsłabszym, nowym samochodem.

 

pzdr

Edytowane przez p i p p

Napisano

Chcę zobrazować sztuczność problemu małej mocy w nowych samochodach.

Citroen Berlingo.

Rok 2016. Podstawowa wersja silnika diesla: 1.6 HDi, 100 KM, 254 Nm, 12,4s. do stu oraz 166 km/h.

Problem zbyt słabych jednostek już nie istnieje na rynku.

 

12,4 do setki? No wiesz? Gdyby tak miał 12 albo 11,5 to już by było coś...   :phi:    a sztuczność problemu?

Cóż, po lekturze wątku można odnieść wrażenie, że wielu dochodzi do czerwonego pola obrotomierza przy każdym przyspieszaniu, zawsze i wszędzie...    :hehe:    a wyprzedzanie jest dla samego wyprzedzania.

Napisano

Tak sie zastanawiam, zainspirowany francuską mysla techniczną,  czy kupujac auto, wazne sa dla Was osiagi? Czy raczej malo wazne?

A dlaczego pytam. Patrze na nowe auta Renault,  Peugeot,  Citroen i tam niedosc, ze silniki np. benzynowe, to przewaznie 1,2 i nawet 3 cylindry (PSA) to jeszcze o malej mocy, przewaznie 130 KM, ale pal licho moc, gdyby to jakies osiagi mialo. Taki Talisman, 150 KM i ok 10 s do 100, wersja 200 KM tylko w bogatych wersjach, ale idzmy dalej. Teraz wchodzi  nowy Scenic .  Benzyna tylko 1,2 i maksymalnie 130 KM, przyspieszenie piorunujace prawie 12 do setki. Nie chce myslec jak to pojedzie zaladowane w górach. Mocny diesel? Tak tylko z automatem od grubo ponad 120 tys. I tez ok 11 do 100, ale to moze jakos jedzie.

Megane? spójrzcie na osiagi. 130 KM dramat, pozostaje jedynie GT 205 KM, ale to juz przerost formy nad trescia dla wielu osob.

Oferta Peugeota,  nie lepsza.

No i tak sie zastanawiam, moze taki trend? Moze tak ludzie teraz kupują?  

Nie twierdze, ze musi byc rakieta, ale chyba jakas przyzwoitosc w osiagach powinna zostac zachowana? Jakis wybór? A moze francuzi  nie potrafia, tego co Niemcy?

Zalezy do czego ci auto potrzebne i gdzie jezdzisz. Moim jezdze glownie po autostradach w CZ/DE wiec potrzebuje cos co potrafi miec predkosc przelotowa w okolicach 200. Drugie auto, ktorym jezdzi zona, to zwykle 2.0 wolnossace 170KM, i jest az nadto, bo ono nie opuszcza miasta...W tym przypadku takie 1.2 T by pewnie wystarczylo...

Napisano

Nie twierdzę, że przyspieszenie do setki to jest podstawowy parametr przy wyborze auta. Piszecie o odczuciach, elastyczność, ale caly czas powtarzam, czy wybierajac dla siebie auto dajmy na to rodzinne i przyjmijmy ze nowe z salonu, bierzesz pod uwage parametry podane w katalogu? Załóżmy, ze chcesz kupic auto. Co robisz? Szukasz pewnie najpierw kierujac sie wygladem, iloscia miejsca. Pozniej patrzysz na wybór silników. Porownujesz parametry i wybierasz odpowiedni dla siebie. Jezeli dynamika jest dla Ciebie waznym parametrem patrzysz w ta durna tabelke na pozycje przyspieszenie od 0 do 100. I co wtedy jest dla Ciebie pierwszym odniesieniem, które decyduje, czy skreślasz dany silnik, czy go rozpatrujesz? Pewnie ten sam parametr, w twoim obecnym aucie? To daje Ci jakis obraz w glowie. Jeżeli obecne auto ma 9,6 do setki i uważasz to za jakies minimum, ewentualnie jestes skłonny na kompromis ale chcesz by nie bylo znacząco gorzej to wlasnie.....czy wybierasz silnik gdzie ten główny parametr wynosi 12 sek. Mysle, ze odkladasz folder i szukasz czegoś innego.

Ja nie twierdzę również, ze mułem nie da sie jezdzic. Bo wszystko zależy od wlasnych upodobań. Pytalem właściwe w pierwszym poscie tylko o to czy kierujecie sie tym parametrem, czy na wstępie skreślacie auto? Bo na razie w wielu postach przewija sie taka filozofia. Chcę by nie bylo gorzej, by było dynamucznie ,ale moge zmarnować czas i przyjade sie mułem, bo moze w folderze chca mnie oklamac i ten muł od 120 do 160 jest rakieta mimo 12 sek do setki podanych w folderze, jak tez wlaczenie sie do ruchu na autostradzie od 50 do 100 tez trwa chwile.

Tak to widzę w wielu wypowiedziach.

Spuszczone z krzyża

Pierwsza dluga lista budowana jest na podstawie katalogu.

W tym przypadku niestety ale wszystkie francuskie zostaly by skreslone ze wzgledu na brak silnika.

 

Pozniej z dlugiej listy robie krotka, i decyduje...

Napisano

No i jak tak patrze na tego znienawidzonego VW, to zaczynam rozumieć, dlaczego maja taka sprzedaż

Tez troche inne rynki.

We FR jezdzisz w miescie 50, na autostradzie 130 i tyle.

 

W DE co by nie mowic wiekszosc tych autek jezdzi po autostradach, wiec potrzebujesz miec jakas moc do tego zeby jechac....

Napisano

Moc i moment to komfort i bezpieczeństwo bez względu na ograniczenia.

 

To chyba w niemczech/austrii albo skandynawii. U nas to tylko zdolnosc do przekraczania przepisow, jazdy na trzeciego, scigantow od swiatel do swiatel, mistrzow slalomu, rekordzistow autostradowych predkosci.  Tak na oko w 80-90%. Zostaje do 20% normalnych kierowcow, ktorzy rozumieja przepisy.

 

 W sumie to przyklaskuje i bije brawo. Do 90% samochodow wystarcza kosiarki 1,0-1,2. Te 140 koni wystarczy nawet w vanie czy najnowszym pasku. Na autostradzie i tak kulturalnie pojedzie 140 i jest cichutko. A w miescie gdzie wszedzie ograniczenia do 50 to nawet 50konne auto klasy B wystarcza z nadmiarem. Na krajowkach tez nie trzeba wyprzedzac kazdego i wszedzie. To nie jest obowiazek. A jadacy traktor  to wyprzedzi nawet 60 konne auto w kilka sekund.

A jak ktos chce sie poscigac to na tor, tuning, swapy ... do wyboru do koloru.

Napisano

pojezdzij sobie czymś z M30B35 najlepiej z manualem :) najlepiej czymś lekkim E12, E28 albo nawet E34

a już totalny odjazd to S38B38, IMo najlepszy silnik jaki kiedykolwiek popełniło BMW :)

niczym nie bede jezdzil :) auto kupione jako wół roboczy - starocie odpadają (maja byc poduchy i abs - bo "dziecko" itp) - i tak ciezko walcze ze sobą zeby nie zacząć go doposażać i przerabiać i oglądać M3:)

odpuszczam motoryzację 4oo jako hobby :) od wyżywania się mam 2oo. co nie znaczy ze zapasowy samochód nie moze byc w jakis sposób fajny ;)

moze kiedys wrócę do tematu (i kupię E34 kombi M5 Nurburgring :D), ale narazie stop:) auto kupione w tydzień - ma robić robotę, a nie jezdzic na zloty.

Napisano

To chyba w niemczech/austrii albo skandynawii. U nas to tylko zdolnosc do przekraczania przepisow, jazdy na trzeciego, scigantow od swiatel do swiatel, mistrzow slalomu, rekordzistow autostradowych predkosci.  Tak na oko w 80-90%. Zostaje do 20% normalnych kierowcow, ktorzy rozumieja przepisy.

 

 W sumie to przyklaskuje i bije brawo. Do 90% samochodow wystarcza kosiarki 1,0-1,2. Te 140 koni wystarczy nawet w vanie czy najnowszym pasku. Na autostradzie i tak kulturalnie pojedzie 140 i jest cichutko. A w miescie gdzie wszedzie ograniczenia do 50 to nawet 50konne auto klasy B wystarcza z nadmiarem. Na krajowkach tez nie trzeba wyprzedzac kazdego i wszedzie. To nie jest obowiazek. A jadacy traktor  to wyprzedzi nawet 60 konne auto w kilka sekund.

A jak ktos chce sie poscigac to na tor, tuning, swapy ... do wyboru do koloru.

straszne masz postrzeganie polskich dróg... jak to się zakodowało we łbach ludziom. i jak zdecydowana mniejszość "tworzy obraz 80-90% kierowców".

Napisano

straszne masz postrzeganie polskich dróg... 

 

niestety, ale taka jest prawda. no może nie 80%, ale pół na pół. 

ja zawalidrogą nie jestem, no ale jak w mieście mamy 50, ja jade 60, a tu nagle 3 auta mnie naraz wyprzedzają? to chyba nie są normalni ludzie? a o wymuszaniu to juz nie wspominam, bo to jest norma ponad wszystko. 

mam kumpla w drogówce- jezdzi nieoznakowanym. 20 mandatów na dzień to jest chleb powszedni. z czego 15 za prędkość. a zatrzymuje dopiero, jak ktoś przekroczy o 20 na godz. ostatnio mu sie trafił merol amg.... radar pokazał 190 na 70  :facepalm:

jednym słowem w PL jest tragedia

Napisano

20 mandatów na dzień to jest chleb powszedni. z czego 15 za prędkość

 

jesli kazdy mandat zabiera mu 15-20 minut papierkologii to oznacza ze w ciagu 8h co odjezdza po wystawieniu mandatu ma kolejnego delikwenta ktory popelnil wykroczenie ...

Napisano

niestety, ale taka jest prawda. no może nie 80%, ale pół na pół. 

ja zawalidrogą nie jestem, no ale jak w mieście mamy 50, ja jade 60, a tu nagle 3 auta mnie naraz wyprzedzają? to chyba nie są normalni ludzie? a o wymuszaniu to juz nie wspominam, bo to jest norma ponad wszystko. 

mam kumpla w drogówce- jezdzi nieoznakowanym. 20 mandatów na dzień to jest chleb powszedni. z czego 15 za prędkość. a zatrzymuje dopiero, jak ktoś przekroczy o 20 na godz. ostatnio mu sie trafił merol amg.... radar pokazał 190 na 70  :facepalm:

jednym słowem w PL jest tragedia

mam zupełnie inne spostrzeżenia. zgodziłbym się "może" z 10 lat temu. ale ostatnie lata - polacy zaczynają jeździc coraz bardziej kulturalnie.

i wlasnie takie merole AMG ludzią się wkuwają w pamięć. a potem piszą na forum: ze "80% to wariaci"...

Napisano

nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale 10 lat temu było o wiele lepiej. wszyscy jezdzili podobnie. a teraz jest popylanie jeden przed drugim (i wcale nie podpinam tutaj tego amg, bo to rzadkość).

na dodatek nie można zwrócić uwagi, trąbnąć na kogoś, czy coś, bo od razu zajedzie ci droge, albo wyjdzie z bejsbolem itp. chamstwa niestety jest coraz więcej

Napisano

nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale 10 lat temu było o wiele lepiej. wszyscy jezdzili podobnie. a teraz jest popylanie jeden przed drugim (i wcale nie podpinam tutaj tego amg, bo to rzadkość).

na dodatek nie można zwrócić uwagi, trąbnąć na kogoś, czy coś, bo od razu zajedzie ci droge, albo wyjdzie z bejsbolem itp. chamstwa niestety jest coraz więcej

o to samo mogę Ciebie zapytać. przez ostatnie 8 miesięcy zrobiłem 25 tys km (ok 10 w miescie, 15 w trasie z czego 12 w PL) - to mój świat...

 

IMHO jest o niebo lepiej - mało kto wali >80 przez wioski (kiedys nagminne). drogi są szersze lepiej oznakowane, wyprzedzanie łatwiejsze. auta mocniejsze = ludzie jeżdzą spokojniej (nie dotyczy grupy VAG, ale wyjątek reguły nie robi). samochody spowszedniały...

 

nie mam żadnego problemu trąbnąć na kogoś i nie pamiętam, kiedy spotkałem się z agresją na drodze...

 

czyli pozostańmy przy własnych - odmiennych, subiektywnych zdaniach...

Edytowane przez jimbo22

Napisano

nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale 10 lat temu było o wiele lepiej. wszyscy jezdzili podobnie. a teraz jest popylanie jeden przed drugim (i wcale nie podpinam tutaj tego amg, bo to rzadkość).

na dodatek nie można zwrócić uwagi, trąbnąć na kogoś, czy coś, bo od razu zajedzie ci droge, albo wyjdzie z bejsbolem itp. chamstwa niestety jest coraz więcej

 

Ja również uważam że kierowcy się znacznie ucywilizowali i coraz rzadziej spotykam psychopatów i samobójców na drodze. Ludzie też jeżdżą wolniej. Przykład mojej drogi do pracy - dwa pasy w jedną stronę, ograniczenie do 70 (miasto). Jeszcze kilka lat temu ludzie latali tam 140 albo i lepiej. Mnóstwo blokujących lewy pas - często specjalnie.

Teraz wszyscy jadą prawym pasem 80-90km/h. Sporadycznie ktoś przemknie szybciej lewym.

Napisano

Ja kupując stwierdziłem, że auto mi się podoba, się odpycha w miarę ok, ma długi okres gwarancji...

 

​A miało być jakieś kombi z hakiem... ;]

Napisano

gorsz czas do 100 jest wypadkową tego czy docierasz tam na 2 czy 3cim biegu... w manualu - szybciej będzie pewnie na 2gim niz na 3cim. bo np. masz skrzynię 5-6 biegów i ona decyduje o tym.

 

U mnie skrzynia na dwójce kończy się na 94km/h, co powoduje gorszy czas do setki niż konkurencja...

Napisano

A ile sek. maja wasze auta 80-120 ?  bo to jeden z wazniejszych parametrow

 

4.: 5.6s

5.: 7.2s

6.: 8.9s

 

Może być? ;]

Napisano

A ile sek. maja wasze auta 80-120 ?  bo to jeden z wazniejszych parametrow

5.4...

ale nie mam biegów :(

Napisano

Nie patrzę. W zasadzie jak ma około 10-12 do setki to i tak większość trupów można odstawić na światłach. Ze ścigania wyrosłem i ważne jest dla mnie żeby miał automat i żeby było cicho w środku. Teraz mam 3 cyl BMW i świat się nie zawalił. Wcześniej jeździłem samochodopodobnym wyrobem i20 i miał 16 do 100 i to już dało się odczuć ze wolny.

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano

Ja również uważam że kierowcy się znacznie ucywilizowali i coraz rzadziej spotykam psychopatów i samobójców na drodze. Ludzie też jeżdżą wolniej. Przykład mojej drogi do pracy - dwa pasy w jedną stronę, ograniczenie do 70 (miasto). Jeszcze kilka lat temu ludzie latali tam 140 albo i lepiej. Mnóstwo blokujących lewy pas - często specjalnie.

Teraz wszyscy jadą prawym pasem 80-90km/h. Sporadycznie ktoś przemknie szybciej lewym.

Ja u siebie w mieście zauważam za to coraz częstsze nierespektowanie czerwonego światła. Po drodze z pracy mijam kilka skrzyżowań z sygnalizacją ( dość ruchliwych i nagminnie 2-3 auta przelatują już na czerwonym), nawet autobusom nie chce się hamować.

Wysłane z mojego PSP5453DUO przy użyciu Tapatalka

Napisano

Ja kupując stwierdziłem, że auto mi się podoba, się odpycha w miarę ok, ma długi okres gwarancji...

​A miało być jakieś kombi z hakiem... ;]

To tak jak ja, oprócz tej gwarancji. ;)

Wysłane z mojego PSP5453DUO przy użyciu Tapatalka

Napisano

 

 

no i takim mozna bezpiecznie smialo wyprzedzac a nie kila gti  ;]

Edytowane przez Marcinekkk

Napisano

no i takim mozna bezpiecznie smialo wyprzedzac a nie kila gti  ;]

ogólnie jest tak że zanim pomyślę o wyprzedzaniu to auto już to zrobi :hehe:

Napisano

ogólnie jest tak że zanim pomyślę o wyprzedzaniu to auto już to zrobi :hehe:

podjedz kiedys na s8  z wieczora jak jezdzimy sprawdzimy   dokladnie race logiem  :D

Napisano

jedz na program bo to tragedia

 

ja mam 2,9

 

Na III biegu muszę sprawdzić. Inna kwestia, mi wystarcza, a często problemem jest nie samo przyśpieszenie, a hamowanie w przerwie pomiędzy wyprzedzanymi autami...

Napisano

Ja u siebie w mieście zauważam za to coraz częstsze nierespektowanie czerwonego światła. Po drodze z pracy mijam kilka skrzyżowań z sygnalizacją ( dość ruchliwych i nagminnie 2-3 auta przelatują już na czerwonym), nawet autobusom nie chce się hamować.

Jest wiele skrzyżowań, na których sygnalizacja jest ustawiona bardzo defensywnie z dużym marginesem bezpieczeństwa. W godzinach szczytu, każde auto, które obficie liźnie czerwonego usprawnia ten ruch i minimalizuje tą martwą chwilę na skrzyżowaniu. Dużo gorszy jest wjazd na zielonym na skrzyżowanie bez możliwości opuszczenia i zablokowanie niż przejazd na czerwonym z ucieczką z krzyżówki. Wielu kierowców zna skrzyżowania, przez które jeździ codziennie i stąd naciąganie. Oczywiście jest to do przełknięcia tylko w powolnym ruchu w godzinach szczytu. Jazda na czerwonym, gdy ruch jest szybki to oczywiście proszenie się o tragedię.

Natomiast ja z premedytacją jeżdżę na czerwonym przez skrzyżowanie, na którym program sterujący zieloną strzałką jest ustawiony pod przejście dla pieszych, którego na tym skrzyżowaniu nie ma. Zatrzymywanie się tam to po prostu tamowanie ruchu i trucie miasta.

 

pzdr

Napisano

Nie wiem co znaczy "na raz"

Zrobiłem trzema silnikami po 200 kkm 2,0 BMW. Fakt, że diesel, ale tym gorzej dla silnika. Miały 180-270KM (po chipie). Jakoś nie chciały się psuć. Tyle, że ja olej wymieniałem co 10-15 tysięcy km a nie co 30 jak zaleca producent.

W Ducato 2.3 olej wymieniamy co 45 kkm, ma już prawie 300 i jeździ. Zepsuty jakiś chyba :D

Edytowane przez mrBEAN

Napisano

W Ducato 2.3 olej wymieniamy co 45 kkm, ma już prawie 300 i jeździ. Zepsuty jakiś chyba :D

Z tych 300kkm ile % w trasie bo to jest kluczowe

Wysłane z mojego SM-G389F przy użyciu Tapatalka

Napisano

 czy kupujac auto, wazne sa dla Was osiagi?

masz na mysli osiagi w kontekscie mocy silnika? - to jeden z podstawowych warunków wyboru - no chyba że emocjonujemy sie tym że spalił 0,3 litra mjniej.....

Napisano
  • Autor

masz na mysli osiagi w kontekscie mocy silnika? - to jeden z podstawowych warunków wyboru - no chyba że emocjonujemy sie tym że spalił 0,3 litra mjniej.....

Głównie mi chodzi mówiac wprost, czy jest Ci obojętne, ze jest mułem ;]

Napisano

Głównie mi chodzi mówiac wprost, czy jest Ci obojętne, ze jest mułem ;]

Absolutnie nie - zawsze szukam "niepodstawowego silnika"

Napisano

Głównie mi chodzi mówiac wprost, czy jest Ci obojętne, ze jest mułem ;]

Zara zara. Wiadomo jak ma 17 do 100 jest mulem ale jak ma w granicy 10 to juz nie mul, przynajmniej jak dla mnie. Teraz mam chyba 9s z 3 cylindrow cale 136KM i nie widze jakiejs strasznej roznicy. Plus jest taki, ze caly lewy pas jest moj bo zjezdzaja na prawo jak widza. Mialbym 11s i pewnie na dupohamowni bym nie odczul.

Napisano

A co do osiągów?

Priorytet to 130 - 160 na autostradzie w ciszy i komforcie.

 

A które z w/w aut to oferuje?

Napisano

Tak sie zastanawiam, zainspirowany francuską mysla techniczną,  czy kupujac auto, wazne sa dla Was osiagi? Czy raczej malo wazne?

 

I tak i nie.

Każde następne auto ma mieć automatyczną skrzynię biegów. Bo z osiągów tych które używam najczęściej to ruszanie pod światłami. I automatem wychodzi tu o niebo szybciej. W mieście do prędkości 50km/h są 2-3 zmiany biegów. Na każdym kierowcy obok mnie tracą sekundę. A ja delikatnie gaz wciskam i jadę non stop.

 

Osiągi też muszą mieć mieć jakieś pewne minimum, ale trudno powiedzieć jakie.

Np 15 sekund w kompakcie wydaje się tragedią, ale w aucie klasy A już nie, bo to auto będzie jeździło po mieście i przyśpieszało do 50tki. A wyższe prędkości bedzie osiągało w sznurze aut i wcale nie będzie wtedy potrzebna duża dynamika.

Kompakt by wypadało mieć solidnie poniżej 10s, a coś większego poniżej 8s, a najlepiej poniżej 7s.

W większym aucie i bardziej komfortowym przyśpieszenie mniej czuć i będzie uczucie zamulenia.

 

Nie interesują mnie też przyspieszenia powyżej 120km/h, ja i tak jeżdżę wolniej. Bardziej mnie interesuje aby przy tych 120km/h obroty silnika były niskie. Najlepiej poniżej 2000tyś obr/min. Jak się da, to oczywiście może być i 1500obr/min   :ok:

 

To co mnie np denerwuje w takim Golfie R, to pierdzenie wydechu. Uważam to auto za świetny pomysł na uniwersalny rodzinny kompakt.

Dobre osiągi, auto specjalnie nie wyróżniające się wyglądem i całkiem dobre wnętrze. Napęd 4x4 i skrzynia automat. Wszystko się zgadza.

Tylko jak się to depnie, to wydech pierdzi jakbym brał udział w wyścigu.

Niemcy oferują to nawet w wersji kombi, więc po kiego grzyba dają tam wydech jak na zlot dresów?

Napisano

W zasadzie to wszytskie te przypadki jeżdżą spokojnie i dla nich w samochodzie najważniejszy jest komfort, dlatego kupują francuzy. Może to typowi klienci tych marek? Może producenci francuscy zauważyli, że ich klienci nie oczekują wysokiej mocy silnika.

 

Dziwne, Francja jak dla mnie to pierwsze skojarzenie ; hothatch  ;)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.