Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzedałam auto kupujacy twierdzi ze jest wada ukryta

Featured Replies

Napisano

+ trzeba doliczyć droższą eksploatację diesla, dwumasy, turbiny, wtryski, pompy itd. kiedyś się ze znajomym śmiałem że koszt remontu układu wtryskowego w 1.5dci to minimum 3 silniki np K4M lub około 5 silników fire Fiata xD

Napisano
59 minut temu, Jaruga napisał:

 

To daje niewiele ponad 3 tys. rocznie. Szału nie ma. Myślę że diesel wyszedł by podobnie.

Ja u siebie szacuję spalanie diesla, że jest mniejsze o co najmniej 2 litry w porównaniu z benzyną.

Robiąc 20 000 km rocznie, paliwo wychodzi mnie ponad 2 000 zł mniej.

O droższą eksploatację nie martwię się, póki auto na gwarancji.

A i tak z automatem, diesel był najtańszą opcją w zakupie.

 

Napisano
38 minut temu, Luke16 napisał:

+ trzeba doliczyć droższą eksploatację diesla, dwumasy, turbiny, wtryski, pompy itd.

W nowym na gwarancji? Jak kupujesz starego rupcia to pewnie że lepiej prosty silnik z LPG. Ale nowy?

Napisano
5 godzin temu, marcindzieg napisał:

W nowym na gwarancji? 

Dotyczyło używanego diesla. Chociaż wiele było słychać o nowych dieslach które bezawaryjne do 100 tyś km nie przelalaly :(

Napisano
6 godzin temu, fanlan napisał:

Tyle, ze dizel w miescie pali 7-8l czyli 7-8x5=35-40, LPG 11x2,25=25. prawie podobnie.

Dość optymistyczne założenie. Zanim silnik przełączy się na lpg musi pochodzić na benzynie. Zimą jest to nawet 4km, więc przy krótkich miejskich przelotach oszczędności są właściwie żadne. Mówię oczywiście o instalacjach IV generacji. Kolejna rzecz, w wielu zagazowanych autach spotyka się tzw. dotryski benzyny. Przy 4 cylindrowym silniku jest to nawet dodatkowe 2L benzyny na 100km. 

Kolejną bolączką aut z LPG może być ich serwisowanie. Jakby nie było, jest to kolejna rzecz która się może zepsuć, albo która może wpłynąć na problemy z silnikiem. W przypadku  dziwnych/skomplikowanych usterek często posiadacz auta wozi się między gazownikiem, a mechanikiem, bo żaden nie potrafi bądź nie chce rozwiązać problemu. 

Napisano
8 minut temu, bochumil napisał:

Dość optymistyczne założenie. Zanim silnik przełączy się na lpg musi pochodzić na benzynie. Zimą jest to nawet 4km, więc przy krótkich miejskich przelotach oszczędności są właściwie żadne.

średnie spalanie noPb z 70kkm przy dość wysoko ustawionej temp przełączenia mam <1l/100km także nie ma co dramatyzować

11 minut temu, bochumil napisał:

Kolejną bolączką aut z LPG może być ich serwisowanie. Jakby nie było, jest to kolejna rzecz która się może zepsuć, albo która może wpłynąć na problemy z silnikiem. W przypadku  dziwnych/skomplikowanych usterek często posiadacz auta wozi się między gazownikiem, a mechanikiem, bo żaden nie potrafi bądź nie chce rozwiązać problemu. 

bo LPG nie montuje się do każdego silnika, tzn jeżeli chce się mieć bezproblemową eksploatację to trzeba świadomie wybrać silnik pod LPG.

To jest urządzenie jak każde inne, prawidłowo dobrane, zainstalowane i serwisowane nie generuje specjalnych problemów.

Napisano
1 godzinę temu, Ozarek napisał:

trzeba świadomie wybrać silnik pod LPG.

I to są święte słowa, dlatego jeżdżę autami z silnikiem K4M bo lubi LPG xD 

Dodatkowo montuje się instalacje nie u henka pierwszego lepszego tylko w pożądanym serwisie. Mamy internet, facebooki itd możemy poczytać opinie. Ja mam takie serwisy dwa gdzie nie boje się montować itp. ale cena jest trochę wyższa a czas oczekiwania jak miejsce się nie zwolni nawet 3 miesiące... Co do pb przy miesięcznym przebiegu 5 tyś km dolewam za 50zl i nie ważne czy zima czy lato. Zawsze starcza

Edytowane przez Luke16

Napisano
11 godzin temu, fanlan napisał:

Tyle, ze dizel w miescie pali 7-8l czyli 7-8x5=35-40, LPG 11x2,25=25. prawie podobnie.

Tylko tam gdzie diesel pali mi 8, benzynowe silniki 1.4 i 1.8 paliły odpowiednio po 12 i 13. Benzyny.
Więc fajne założenia stosujesz - dla diesla górne granice, dla LPG dolne, czyli mało realne w praktyce).

 

Napisano
3 godziny temu, bochumil napisał:

Dość optymistyczne założenie. Zanim silnik przełączy się na lpg musi pochodzić na benzynie. Zimą jest to nawet 4km, więc przy krótkich miejskich przelotach oszczędności są właściwie żadne. Mówię oczywiście o instalacjach IV generacji. Kolejna rzecz, w wielu zagazowanych autach spotyka się tzw. dotryski benzyny. Przy 4 cylindrowym silniku jest to nawet dodatkowe 2L benzyny na 100km. 

Kolejną bolączką aut z LPG może być ich serwisowanie. Jakby nie było, jest to kolejna rzecz która się może zepsuć, albo która może wpłynąć na problemy z silnikiem. W przypadku  dziwnych/skomplikowanych usterek często posiadacz auta wozi się między gazownikiem, a mechanikiem, bo żaden nie potrafi bądź nie chce rozwiązać problemu. 

Duzo zalezy od postoju auta (garaz ogrzewany ,nie ogrzewany czy pod chmurką), od zamontowania elementów LPG - reduktor i wtryski (czasem mozna trafic na listw wtryskową lub reduktor umieszczony w strudze powietrza), mozna izolowc instalcje lpg na zimę, zakryc kartonem chłodnice - tak, działa

45 minut temu, kenickie napisał:

Tylko tam gdzie diesel pali mi 8, benzynowe silniki 1.4 i 1.8 paliły odpowiednio po 12 i 13. Benzyny.
Więc fajne założenia stosujesz - dla diesla górne granice, dla LPG dolne, czyli mało realne w praktyce).

 

jakie to warunki?

Napisano
3 minuty temu, Aaron napisał:

jakie to warunki?

Centrum Wrocławia. Jazda na odcinkach 4-7km ze światłami co 300m.

 

Napisano
6 minut temu, kenickie napisał:

Centrum Wrocławia. Jazda na odcinkach 4-7km ze światłami co 300m.

 

jaki diesel 1.5 dci?   Bo diesle w miescie to tez mało ekonomiczny srodek transportu

Napisano

Zrobił się bardzo ciekawy temat, dwie strony postów kompletnie o czymś innym...

Napisano
7 godzin temu, Aaron napisał:

jaki diesel 1.5 dci?   Bo diesle w miescie to tez mało ekonomiczny srodek transportu

dokładnie, znajomy kupił sobie audi 1.9d i teraz sam przyznaje że zrobił błąd że kupił auto z silnikiem diesla, mówi mi że szkoda takiego silnika do miasta  bo przyjeżdża do pracy z jeszcze z niedogrzanym silnikiem , spalanie ma lekko ponad 10l, dodam też ze ten znajomy jest napływowy z Siedlec a tam od zawsze diesle i tylko diesle    

Napisano
Zrobił się bardzo ciekawy temat, dwie strony postów kompletnie o czymś innym...
Racja. Może niech moderator przeniesie dyskusję nt wyższości lpg nad ON do nowego tematu o odpowiednim tytule.
Napisano
9 godzin temu, kenickie napisał:

Tylko tam gdzie diesel pali mi 8, benzynowe silniki 1.4 i 1.8 paliły odpowiednio po 12 i 13. Benzyny.
Więc fajne założenia stosujesz - dla diesla górne granice, dla LPG dolne, czyli mało realne w praktyce).

 

Zalozenia stosuje z wlasnego garazu. multijet 1,9, 120KM w miescie niestety blizej 8 spala a 1,6 LPG 105 KM spala 10-11 gazu.

 

OWszem mozna porownac diesla 1,3 i wowczas zamykasz w 6, ale mamy 1,5 dCi w pracy i niestety miasto to blizej 7 juz realnie. Auto glownie puste jezdzi

Utarlo sie ze diesle pala malo, VW golf V 2.0 TDI 140KM nad morze i powrot spalil mi 6,2, 4 osoby, box auto z LPG spalalo najczesciej 9 l na tej trasie

NIe koloryzuje. Predkosc srednia cos kolo 60kmh

Napisano
12 godzin temu, bochumil napisał:

Dość optymistyczne założenie. Zanim silnik przełączy się na lpg musi pochodzić na benzynie. Zimą jest to nawet 4km, więc przy krótkich miejskich przelotach oszczędności są właściwie żadne. Mówię oczywiście o instalacjach IV generacji. Kolejna rzecz, w wielu zagazowanych autach spotyka się tzw. dotryski benzyny. Przy 4 cylindrowym silniku jest to nawet dodatkowe 2L benzyny na 100km. 

Kolejną bolączką aut z LPG może być ich serwisowanie. Jakby nie było, jest to kolejna rzecz która się może zepsuć, albo która może wpłynąć na problemy z silnikiem. W przypadku  dziwnych/skomplikowanych usterek często posiadacz auta wozi się między gazownikiem, a mechanikiem, bo żaden nie potrafi bądź nie chce rozwiązać problemu. 

Owszem masz racje, jest to ryzyko. Ja z LPG mam do czynienia od 19 lat, dwa auta sluzbowe Nubira 1,6 jedno 190 kkm drugie ponad 300kkm. Wowczas byla to II gen. O problemach moge powiedziec ze wymieniac trzeba swiece i kable, co 50 tys km, koszt niewielki w sumie.  z tymi 4 km to przesadzasz, wydawalem 10l NoPb miesiecznie na odpalanie i dogrzewanie, w lecie pewnie mniej ale nie licze. Ostatnie auto to 18 letni lanos , LPG 16 lat, reduktor oryginalny, jedynie komp gazowy nawalil po 10 latach i 300zl mnie to kosztowalo EXTRA.

Zona ma teraz IV gen, sekwencja to sie chyba nazywa, instalacja w kupionym aucie, 8 letnia, pare miesieczy jezdzi nic sie nie dzieje wizyta u gazwonika za dwa tyg dla spokojnosci.

Wazne bardzo to monter LPG, nie szukalem najtanszego, moze dlatego  wszystkie instalacje byly dla mnie bezproblemowe.

Napisano
9 godzin temu, kenickie napisał:

Centrum Wrocławia. Jazda na odcinkach 4-7km ze światłami co 300m.

 

to dizel 1,9-2 spali pod dyche:) a LPG 13

Napisano
2 godziny temu, Waldek40 napisał:

dokładnie, znajomy kupił sobie audi 1.9d i teraz sam przyznaje że zrobił błąd że kupił auto z silnikiem diesla, mówi mi że szkoda takiego silnika do miasta  bo przyjeżdża do pracy z jeszcze z niedogrzanym silnikiem , spalanie ma lekko ponad 10l, dodam też ze ten znajomy jest napływowy z Siedlec a tam od zawsze diesle i tylko diesle    

Bo w swiadomosci wielu jest czar ze pasek w TDI pali 5 wszedzie. A jednak....zycie zaskakuje

Napisano
10 godzin temu, kenickie napisał:

LPG czy ON do miasta?

 

Dane z wczoraj, auto opel meriva A 1,6 16V 105 KM Twinport, LPG, jazda 8 praca+8 dom+ wokol komina, tylko miasto ale bez centrum .Spalanie 28,61 l LPG przebieg 300km

Auto wazy 1320kg, zona 56, jezdzi sama ( tako mowi:)) zuzycie pb zalozny pol litra. Predkosc 50-70

Wiec widac ze to ok 9,5l/100, jakbym jezdzil moim autem mialbym moze 7,2-7,5  ON

 

Napisano
11 minut temu, Aaron napisał:

Do miasta na stanie w korkach to mala benzyna z lpg

Żadne tam LPG. Mała turbobenzyna ze Stop&Start. 

Napisano
Godzinę temu, fanlan napisał:

Owszem masz racje, jest to ryzyko. Ja z LPG mam do czynienia od 19 lat, dwa auta sluzbowe Nubira 1,6 jedno 190 kkm drugie ponad 300kkm. Wowczas byla to II gen. O problemach moge powiedziec ze wymieniac trzeba swiece i kable, co 50 tys km, koszt niewielki w sumie.  z tymi 4 km to przesadzasz, wydawalem 10l NoPb miesiecznie na odpalanie i dogrzewanie, w lecie pewnie mniej ale nie licze. Ostatnie auto to 18 letni lanos , LPG 16 lat, reduktor oryginalny, jedynie komp gazowy nawalil po 10 latach i 300zl mnie to kosztowalo EXTRA.

Zona ma teraz IV gen, sekwencja to sie chyba nazywa, instalacja w kupionym aucie, 8 letnia, pare miesieczy jezdzi nic sie nie dzieje wizyta u gazwonika za dwa tyg dla spokojnosci.

Wazne bardzo to monter LPG, nie szukalem najtanszego, moze dlatego  wszystkie instalacje byly dla mnie bezproblemowe.

Pytanie, o jakich autach z LPG mówimy. Czy o nowych z fabryczną instalacją, czy o używanych z instalacją po taniości, czy o autach używanych, w których ktoś założył instalację z głową. Popełniłem kiedyś błąd kupując używane auto z dwuletnią instalacją LPG. Byłem wtedy kompletnie zielony i oglądając auto przez zakupem nie interesowałem się specjalnie jakie logo widnieje na sterowniku i wtryskiwaczach LPG. Dwa tygodnie później już wiedziałem dokładnie dlaczego poprzedni właściciel zdecydował się auto sprzedać. Powodem było okazjonalne gaśnięcie auta po wciśnięciu sprzęgła przy dojeździe do skrzyżowania - dość popularny problem w samochodach zasilanych LPG. Poprzedni właściciel jak się można było spodziewać dostał amnezji. Doradził jedynie odłączać co jakiś czas klemę na aku celem zresetowania adaptacji i jeździć okresowo tylko na benzynie. Nie interesowały mnie takie januszowe rozwiązania więc postanowiłem temat wyjaśnić do końca, co kosztowało mnie sporo czasu, niepotrzebnych nerwów i oczywiście pieniędzy. Przyczyny problemu były raczej oczywiste - tania, jeśli nie najtańsza instalacja IV generacji,  bez opcji kompensacji po temperaturze czy po obrotach. Na początek pozbyłem się legendarnego (w złym tego słowa znaczeniu) Czerwonego Waldemara, a następnie zregenerowałem sobie równie legendarny co wtryskiwacze reduktor LPG Alaska Tomasetto, bo poprzedni właściciel ustawił temp. przełączania na gaz w okolicach 20 stopni co jest zabójcze zarówno dla membran tego reduktora jak i tanich wtryskiwaczy. Od tamtego momentu problem właściwie zniknął - silnik już nie gasł, jedynie obroty spadały poniżej dopuszczalnego progu. Po lekturze kilku for i kilkunastu pielgrzymkach do polecanych w okolicy mechaników i elektryków dowiedziałem się, że silnik, a właściwie sterownik silnika w tym aucie (Fiatowski 1.6 16V) nie specjalnie lubi się z LPG. Powyższy wywód chyba tłumaczy dlaczego jestem uczulony na poprzednich właścicieli. Nie oszukujmy się, w naszym kraju większość posiadaczy samochodów decyduje się je sprzedawać w momencie kiedy zaczynają generować koszty (czyt. sprawiać problemy). Problemy i wydatki dziedziczy kolejny posiadacz.

Edytowane przez bochumil

Napisano

Wlasnie oszczednosc na janusza odbija sie czkawka i narzekaniem. My zakladalismy gaz w serwisach majacych autoryzacje, kwit daewoo do montazu na gwarancji. Obecny opel ma brc fly cos tam, jakie skladowe noe wiem. Noc nie gasnie, jezdzi poprawnie cjoc mam swoadomosc ze na przegladzie lpg mpze wyksc cos. Co wkalkulowalem w kupno izywanego auta. Kupujac uzywke zawsze trzeba liczyc 10-15% na cos tam. A lanosa po 18 latach sprzedalismy bo raz ze aie objezdzil, dwa zona na nim szlifowala 5 lat prawko takie byly zalozenia. Dwa ze ludzie wiecej zaraboaja i lzej zmienia aie auto na nowsze, npwoczesniejsze noekoniecznie nowe.

Napisano

Bochumil masz rację, kupiłem kilka aut z LPG, najczęściej kończyło się na tym że zmuszony byłem jechać do porządnego serwisu który na dzień dobry wymieniał listwę i reduktor, potem auto jeździło. Patrzysz w kwiatach a tam instalacja kosztowała 1700zl bo najtańsza. 

39 minut temu, bochumil napisał:

Nie oszukujmy się, w naszym kraju większość posiadaczy samochodów decyduje się je sprzedawać w momencie kiedy zaczynają generować koszty (czyt. sprawiać problemy). Problemy i wydatki dziedziczy kolejny posiadacz.

Z tym się częściowo nie zgodzę. Sam sprzedaję auto w pełni sprawne, zadbane, po serwisie z którym nic się dziać nie powinno w najbliższym czasie - w skrócie dla żony za duże i koniec. 

Np ta C5 

https://www.olx.pl/oferta/citroen-c5-tourer-2011-CID5-IDvvjna.html

Auto moich znajomych, potrzebują kasy bo dom budują, a auto bardzo ok. 

 

Chociaż nie ukrywam że ulepy się też trafiają. Np Kangoo 1.5dci znajomego który za 2 dni się rozleciał...

Napisano

Dlaczego moderator jeszcze nie zrobił tu porządku? Bo chyba temat był o czym innym. Nawet jego autorka  zamilkła...

Napisano
Godzinę temu, Luke16 napisał:

Z tym się częściowo nie zgodzę. Sam sprzedaję auto w pełni sprawne...

Też jestem uczciwy i tego samego oczekuję od innych. Niestety to tak nie działa. To nie jest system. To jest przyzwoitość, czyli coś co jedni w sobie mają, a inni nie. Moje poprzednie auto sprzedałem niespodziewanie. Nawet nie zdążyłem wystawić ogłoszenia i powiesić kartki na szybie. Znajomego syn potrzebował auta w gazie na dobicie. Miało mieć sprawną klimę i wspomaganie. Mój spełniał wymogi. Kupujący przyjechał po auto z mechanikiem 2 godziny przed moim przyjazdem z pracy. Chcieli mieć 100% pewności że silnik będzie zimny, wcześniej nie odpalany. Sprawdzili co mieli sprawdzić. Przekazałem wszystkie informacje dotyczące auta, łącznie z problemami jakie go trapią, problemy z obrotami, parowaniem szyb w okresie jesień/zima. Ponegocjowali, kupili i więcej ich nie widziałem. Auto czasem widuję. Wciąż jeździ :cool:

Napisano
4 godziny temu, tomata napisał:

Dlaczego moderator jeszcze nie zrobił tu porządku? Bo chyba temat był o czym innym. Nawet jego autorka  zamilkła...

A zgłosiłeś?

Napisano
21 minut temu, Jaruga napisał:

A zgłosiłeś?

Nie ;)

Napisano
9 godzin temu, fanlan napisał:

to dizel 1,9-2 spali pod dyche:) a LPG 13

No właśnie mój to 2.0HDi w 307. 8-8,5L/100.

W 306-tce, benzynowy 1.4i 75KM palił mi 12,5L gazu + jakieś 0,5-0,8L benzyny/100.

 

Napisano
45 minut temu, kenickie napisał:

No właśnie mój to 2.0HDi w 307. 8-8,5L/100.

W 306-tce, benzynowy 1.4i 75KM palił mi 12,5L gazu + jakieś 0,5-0,8L benzyny/100.

 

To zbaczając z głównego wątku 

Nubira 2.0 paliła 12-13 log, + 50zl raz na pół roku. Croma 1.9 jtd pali w identycznym trybie 8,5-9 ON

Napisano
1 godzinę temu, kenickie napisał:

No właśnie mój to 2.0HDi w 307. 8-8,5L/100.

W 306-tce, benzynowy 1.4i 75KM palił mi 12,5L gazu + jakieś 0,5-0,8L benzyny/100.

 

Meriva 1,6 16 wczoraj tankowana, tylko miasto 9,5 l LPG, plus powiedzmy ze 2 l pb. Wynik po regulacji zaworow. Przed spalala 12,6

Napisano
15 godzin temu, Waldek40 napisał:

dokładnie, znajomy kupił sobie audi 1.9d i teraz sam przyznaje że zrobił błąd że kupił auto z silnikiem diesla, mówi mi że szkoda takiego silnika do miasta  bo przyjeżdża do pracy z jeszcze z niedogrzanym silnikiem , spalanie ma lekko ponad 10l, dodam też ze ten znajomy jest napływowy z Siedlec a tam od zawsze diesle i tylko diesle    

Dziwne, też miałem ten silnik tylko w golfie+ i miał dodatkowe podgrzewanie płynu i ciepło było w aucie szybciej niż w benzynowym. Coś kiepska ta marka premium skoro w aucie dla luda to było a w Audi nie.

Napisano
  • Autor
11 godzin temu, tomata napisał:

Dlaczego moderator jeszcze nie zrobił tu porządku? Bo chyba temat był o czym innym. Nawet jego autorka  zamilkła...

Nie zamilkła napisałam, że kupujący otrzymał pismo i odpisał na nie smsem. Ale temat wątku zmienił się na inny😉

Napisano
57 minut temu, sisi33-s1 napisał:

Nie zamilkła napisałam, że kupujący otrzymał pismo i odpisał na nie smsem. Ale temat wątku zmienił się na inny😉

Jak zawsze tutaj.

Informuj jak się sprawa potoczy.

Napisano
1 godzinę temu, dobromir napisał:

Dziwne, też miałem ten silnik tylko w golfie+ i miał dodatkowe podgrzewanie płynu i ciepło było w aucie szybciej niż w benzynowym. Coś kiepska ta marka premium skoro w aucie dla luda to było a w Audi nie.

a od kiedy ciepło w aucie = dogrzany silnik?

  • 6 miesięcy później...
Napisano

Odkopałem stary temat, bo znalazłem ciekawą informację jeśli chodzi o sprzedaż z wadą ukrytą.

Niestety nie znamy faktów z tej sprawy, ale okazuje się, że ze sprzedażą używki może być różnie.

Ciekaw jestem jak w ogóle zakończyła się sprawa @sisi33-s1 z tym I40? :hmm:

https://autokult.pl/33356,wyrok-sadu-w-sprawie-sprzedazy-samochodu-z-ukryta-wada

Napisano
18 minut temu, tomy napisał:

Odkopałem stary temat, bo znalazłem ciekawą informację jeśli chodzi o sprzedaż z wadą ukrytą.

Niestety nie znamy faktów z tej sprawy, ale okazuje się, że ze sprzedażą używki może być różnie.

Ciekaw jestem jak w ogóle zakończyła się sprawa @sisi33-s1 z tym I40? :hmm:

https://autokult.pl/33356,wyrok-sadu-w-sprawie-sprzedazy-samochodu-z-ukryta-wada

 

No, zwykłe roszczenie z tytułu rękojmi. To, że sprzedający nie wiedział o wadzie nic tu nie zmienia. Co pisałem do upadłego już wielokrotnie a i tak tylko niewielu zrozumiało.

:ok:

Napisano
15 minut temu, Ryb napisał:

 

No, zwykłe roszczenie z tytułu rękojmi. To, że sprzedający nie wiedział o wadzie nic tu nie zmienia.

Podeślesz skan akt tej sprawy, albo przynajmniej uzasadnienie ? Widzę, że przestudiowałeś wnikliwie, chętnie bym się też zapoznał.

Napisano
19 minut temu, noras napisał:

Podeślesz skan akt tej sprawy, albo przynajmniej uzasadnienie ? Widzę, że przestudiowałeś wnikliwie, chętnie bym się też zapoznał.

 

A po co? Żebyś rozbierał włos na czworo, udowadniając że bez akt sprawy nie można zająć stanowiska*? To jest internetowa dyskusja na podstawie dostępnych w Internecie danych. Dojdziemy w niej być może do wniosków niezgodnych ze stanem faktycznym tej konkretnej sprawy ale przy okazji ktoś się czegoś ciekawego dowie.

Ty natomiast prawdopodobnie będziesz nam w tym przeszkadzał.

:ok:

 

 

 

*Chciałbym żebyś równie konsekwentnie powstrzymywał się od zajmowania stanowiska w sprawach politycznych, gdzie też nie znasz akt sprawy tylko przekaz medialny.

 

Napisano
9 minut temu, Ryb napisał:

Dojdziemy w niej być może do wniosków niezgodnych ze stanem faktycznym tej konkretnej sprawy ale przy okazji ktoś się czegoś ciekawego dowie.

No i na podstawie nieprawidłowych wniosków opartych na domysłach ktoś będzie podejmował decyzje. 

 

Np. że Marsjanie są wielbicielami środowisk LGBT i na Marsie panuje wzorcowa harmonia w tym zakresie, więc wszystkich LGBT należy wysłać na Marsa.

 

9 minut temu, Ryb napisał:

stanowiska w sprawach politycznych, gdzie też nie znasz akt sprawy tylko przekaz medialny.

Sprawy polityczne dzieją się w mediach - tam nie ma akt sprawy, więc przekaz medialny jest właściwy.

Sprawy prawne dzieją się w organach publicznych, prokuraturze, sądach - tam są akta sprawy, więc przekaz medialny jest niepełny a co za tym idzie, nieprawdziwy.

 

 

Napisano
1 minutę temu, noras napisał:

No i na podstawie nieprawidłowych wniosków opartych na domysłach ktoś będzie podejmował decyzje. 

Np. że Marsjanie są wielbicielami środowisk LGBT i na Marsie panuje wzorcowa harmonia w tym zakresie, więc wszystkich LGBT należy wysłać na Marsa.

 

Ad absurdum, co było do przewidzenia. Naprawdę nie masz nic do napisania na temat?

 

1 minutę temu, noras napisał:

Sprawy polityczne dzieją się w mediach - tam nie ma akt sprawy, więc przekaz medialny jest właściwy.

Sprawy prawne dzieją się w organach publicznych, prokuraturze, sądach - tam są akta sprawy, więc przekaz medialny jest niepełny a co za tym idzie, nieprawdziwy.

 

Mowa o sprawach politycznych dziejących się w organach publicznych. Tu Ci nie przeszkadza że nie znasz akt sprawy.

Napisano
50 minut temu, Ryb napisał:

 

No, zwykłe roszczenie z tytułu rękojmi. To, że sprzedający nie wiedział o wadzie nic tu nie zmienia. Co pisałem do upadłego już wielokrotnie a i tak tylko niewielu zrozumiało.

:ok:

Zwykłe, niezwykłe okazuje się, że strach sprzedawać używane auto, bo jak pech będzie chciał, że zepsuje się po sprzedaży i trafimy na takiego walczącego kupującego to może wyjść niezła mina. W przypadku tej astry niewiele wiadomo, jak potoczyła się dokładnie sprawa w sądzie.

Napisano
1 minutę temu, tomy napisał:

Zwykłe, niezwykłe okazuje się, że strach sprzedawać używane auto, bo jak pech będzie chciał, że zepsuje się po sprzedaży i trafimy na takiego walczącego kupującego to może wyjść niezła mina. W przypadku tej astry niewiele wiadomo, jak potoczyła się dokładnie sprawa w sądzie.

 

Można załatwić temat jednym zdaniem na umowie, mimo że są tu tacy co będą do upadłego twierdzić inaczej.

 

Napisano
1 minutę temu, tomy napisał:

Zwykłe, niezwykłe okazuje się, że strach sprzedawać używane auto,

Idąc tokiem @Ryb'a - auto utylizujemy na złomowisku. Mam wątpliwość, czy w takim razie lepiej kupować nowe, czy stare - w końcu stare jest tańsze, a też ma 2 lata rękojmii.

Tyle, że jak wszyscy będą stare odwozić na złomowiska, to nie będzie obrotu autami używanymi - więc po nowe do salonów marsz.

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał:

Można załatwić temat jednym zdaniem na umowie,

To może zrób dobry uczynek i podaj to zdanie - żeby użytkownicy AK je zawierali w swoich umowach ?

Napisano
5 minut temu, noras napisał:

Idąc tokiem @Ryb'a - auto utylizujemy na złomowisku.

 

Nie, to Twoje stwierdzenie...

 

5 minut temu, noras napisał:

Mam wątpliwość, czy w takim razie lepiej kupować nowe, czy stare - w końcu stare jest tańsze, a też ma 2 lata rękojmii.

Tyle, że jak wszyscy będą stare odwozić na złomowiska, to nie będzie obrotu autami używanymi - więc po nowe do salonów marsz.

 

...z którym teraz heroicznie polemizujesz. Nie jestem Ci do niczego potrzebny.

Napisano
5 minut temu, noras napisał:

To może zrób dobry uczynek i podaj to zdanie - żeby użytkownicy AK je zawierali w swoich umowach ?

 

Tobie nie podam, bo i tak nie zrobisz z niego dobrego użytku. A inni sobie znajdą w wątku.

:ok:

Napisano
6 minut temu, Ryb napisał:

 

Można załatwić temat jednym zdaniem na umowie, mimo że są tu tacy co będą do upadłego twierdzić inaczej.

 

Chyba, że sąd rozstrzygnie, że mimo zawarcia takiego zdania działałeś w złej wierze i zataiłeś coś :hmm:

 

Napisano
1 minutę temu, tomy napisał:

Chyba, że sąd rozstrzygnie, że mimo zawarcia takiego zdania działałeś w złej wierze i zataiłeś coś :hmm:

 

 

No, zapomniałem jeszcze dodać że dodatkowo nie można być oczywiście ani kłamcą ani oszustem.

:ok:

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

No, zapomniałem jeszcze dodać że dodatkowo nie można być oczywiście ani kłamcą ani oszustem.

:ok:

Wracamy zatem do początku, taka reguła w umowie nie daje Ci immunitetu, bo i  tak sprawa może skończyć się w sądzie.

Słusznie, czy nie to już zdecyduje sąd.

 

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.