Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Renesans hamulców bębnowych

Featured Replies

Napisano

 

 

Nowy VW ID.4 ma z tyłu hamulce bębnowe i co ciekawe nie jest to wcale dla zaoszczędzenia kasy. Powody są cztery:

a) bębny oferują niższe opory toczenia - szczęki są rozsuwane za pomocą sprężyn co przyspiesza usunięcie siły hamującej

b) i tak większość hamowania odbywa się silnikami elektrycznymi (w modzie odzysku energii) więc tarcze są zbędne

c) bębny pozwalają na większe przebiegi bez wymiany okładzin

d) bębny się lepiej zachowują przy długim ich nie używaniu (co w samochodzie elektrycznym jest dość typowe)

 

Napisano

Jeśli mają być nieużywane to faktycznie dobry pomysł bo jak powszechnie wiadomo hamulce bębnowe działają dobrze jeśli są nadal fabryczne.

Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka

Napisano
23 godziny temu, Florydziak_Florydziak_Flor napisał:

Nowy VW ID.4 ma z tyłu hamulce bębnowe i co ciekawe nie jest to wcale dla zaoszczędzenia kasy. Powody są cztery:

Ciekawe tylko czy kreatywni inżynierowie nie wymyślą czegoś by to rozwiaczanie było mniej trwałe i generowało potencjalny zysk dla  fabryki/firmy 

Bo jak nie wydaje w hamulcach tarczowych to z klockami z tylu coś kombinowali -

 w ostatnich moich 2 autach fabryczne klocki z tyłu były do wymiany po ok 20-25 kim - podczas gdy przednie wytrzymywały powiedzmy 70 kkm, natomiast już te wymienione z tyłu nie wymagały zmiany przez resztę czasu eksploatacji - czyli w jednym samochodzie do 160 kkm a w drugim do ok 100 kkm - drugim nadal jeżdzę...

I teraz pytanie:

1. czy podmienili mi u dealera na zużyte?

2. fabryczne robione sa z jakiegoś gównolitu? - no ale przednie sa ok...

3. Są wyraźnie cieńsze?

A może jakieś inne wytłumaczenie

dla jasności  samochód pierwszy to Laguna III a drugi Volvo V70 - ale niemal identycznie miał kolega w mondeo...

 

Edytowane przez delco

Napisano

Nigdy nie wspominałem dobrze hamulców bębnowych, owszem działają dość dobrze przy okresowym ich czyszczeniu co jakiś czas. Przy tarczach nigdy takich zabiegów nie musiałem robić. A jak już mają być używane sporadycznie to przeczuwam podobną klęskę jak w hamulcach tarczowych na tylnej osi w niedużych samochodach. Miałem I20 które wymagało wymiany tarcz na tylnej osi z powodu korozji a nie zużycia, podobnie w Merivie A.

Napisano

mowienie o renesansie gdy w jednym aucie cos sie pojawilo wydaje mi sie lekkim naduzyciem 🤪

 

przy hybrydach i elektrykach faktycznie hamulce sa wykorzystywane nieco inaczej i pojawiaja sie cechy i problemy niespotykane wczesniej. Np. male wykorzystanie srednie (sklonnosc do rdzewienia/zastania sie czy jak tam zwal) ale tez koniecznosc dobrego zachowania przy awaryjnym hamowaniu z duzej predkosci i zazwyczaj ciezszym aucie

Napisano

"$40G"

 

ile to jest? 40 giga dolcow? 🤪

Napisano

40 grand

Napisano
3 hours ago, delco said:

Bo jak nie wydaje w hamulcach tarczowych to z klockami z tylu coś kombinowali -

Może i kombinowali, może usterka, ale może to tylko elektroniczne niańki, bo one strasznie żrą klocki - ESP, "elektroniczne" niby szpery. Jeśli jeździsz dynamicznie, to może być przyczyna :hmm: Mi osobiście się nie zdarzyło żeby przednie poszły później niż tylne.

Napisano
3 minuty temu, Manx napisał:

Mi osobiście się nie zdarzyło żeby przednie poszły później niż tylne.

 

To mnie fabryczny tył w Golfie 5 wytrzymał ~80kkm, przód przejeździł około 100kkm.

Ale fakt- przednie okładziny są na oko 2x grubsze niż te z tyłu.

 

Napisano
4 minuty temu, Manx napisał:

ale może to tylko elektroniczne niańki, bo one strasznie żrą klocki - ESP, "elektroniczne" niby szpery. Jeśli jeździsz dynamicznie, to może być przyczyna :hmm: Mi osobiście się nie zdarzyło żeby przednie poszły później niż tylne.

Tak to tłumaczył serwis... ale oba auta 80-90% przebiegu miały na expresówkach i autostradach.... poza tym  po zmianie  trwałość tylnych była znacznie większą .... - ale to tylko jako przyczynek do trudno wyjasnialnych zjawisk....

Musze kiedyś jak kupie nowe auto zdjąć koło z tyłu i zobaczyć nas wygląda grubość nowych, fabrycznych klocków...

Napisano
Godzinę temu, alastair napisał:

mowienie o renesansie gdy w jednym aucie cos sie pojawilo wydaje mi sie lekkim naduzyciem 🤪

 

 

Tym większe jeżeli one nigdy nie odeszły w niepamięć bo są nieprzerwanie montowane, nie tylko w VW ;)

ID.3 też ma, brakuje tylko ręcznego na linki :)

Napisano
3 godziny temu, steyr napisał:

Nigdy nie wspominałem dobrze hamulców bębnowych, owszem działają dość dobrze przy okresowym ich czyszczeniu co jakiś czas. Przy tarczach nigdy takich zabiegów nie musiałem robić. A jak już mają być używane sporadycznie to przeczuwam podobną klęskę jak w hamulcach tarczowych na tylnej osi w niedużych samochodach. Miałem I20 które wymagało wymiany tarcz na tylnej osi z powodu korozji a nie zużycia, podobnie w Merivie A.

 

Też nie przepadam za tym rozwiązaniem, do tego stopnia że z reguły kończyło się to zmianą tyłu na tarcze, jeśli była możliwość.

Denerwowało mnie szuranie np. po nocy kiedy padał deszcz, skuteczność też jak dla mnie jest gorsza, bo jednak po zmianie na tarcze dało się zaobserwować poprawę hamowania. No i do tego widok, przy tarczach aluminiowych bęben kłuje w oczy.

Napisano
14 godzin temu, Florydziak_Florydziak_Flor napisał:

Nowy VW ID.4 ma z tyłu hamulce bębnowe i co ciekawe nie jest to wcale dla zaoszczędzenia kasy. Powody są cztery:

a) bębny oferują niższe opory toczenia - szczęki są rozsuwane za pomocą sprężyn co przyspiesza usunięcie siły hamującej

b) i tak większość hamowania odbywa się silnikami elektrycznymi (w modzie odzysku energii) więc tarcze są zbędne

c) bębny pozwalają na większe przebiegi bez wymiany okładzin

d) bębny się lepiej zachowują przy długim ich nie używaniu (co w samochodzie elektrycznym jest dość typowe)

 

Wiem, mam w swoim EV bęben, fajnie to wygląda :hehe:

Co ciekawe, czyszczenie hamulców to jedna z najdroższych czynności serwisowych w elektrykach. Co dwa lata powinienem to robić na przeglądach według serwisówki. Zabiera chyba z roboczgodzinę :no:

 

Napisano
Tak to tłumaczył serwis... ale oba auta 80-90% przebiegu miały na expresówkach i autostradach.... poza tym  po zmianie  trwałość tylnych była znacznie większą .... - ale to tylko jako przyczynek do trudno wyjasnialnych zjawisk....
Musze kiedyś jak kupie nowe auto zdjąć koło z tyłu i zobaczyć nas wygląda grubość nowych, fabrycznych klocków...
Te samochody miały aktywny tempomat?

Taptaraptap

Napisano
Teraz, Zbynek napisał:

Te samochody miały aktywny tempomat?

Nie nie miały, a w Lagunie III ESP właczał sie bardzo póxno - praktycznie tylko na sniegu/lodzie mozna było przy normalnej jeżdzie zaobserwowac że działa... W Volvo systemy stabilizacji włączają sie odrobinke częściej ale przy jeździe autostradowej nie maja tak naprawdę okazji...

Napisano
Nie nie miały, a w Lagunie III ESP właczał sie bardzo póxno - praktycznie tylko na sniegu/lodzie mozna było przy normalnej jeżdzie zaobserwowac że działa... W Volvo systemy stabilizacji włączają sie odrobinke częściej ale przy jeździe autostradowej nie maja tak naprawdę okazji...
Pytałem bo podobno w VAGach aktywny tempomat dojeżdżając do wolnijeszego samochodu hamuje tylnymi hamulcami, co by tłumaczyło szybsze ich zużycie.

Taptaraptap

Napisano
8 godzin temu, delco napisał:

Ciekawe tylko czy kreatywni inżynierowie nie wymyślą czegoś by to rozwiaczanie było mniej trwałe i generowało potencjalny zysk dla  fabryki/firmy 

Dawno wymyślili 😄

Już w 308 I wymieniałem tylne bębny zintegrowane z łożyskami. W EV pewnie zintegrują z czymś jeszcze, żeby mieć pewność, że serwis swoje zarobi, skoro będzie mniej czynności obsługowych związanych z silnikiem, olejami etc. ;)

Napisano
1 godzinę temu, delco napisał:

Nie nie miały, a w Lagunie III ESP właczał sie bardzo póxno - praktycznie tylko na sniegu/lodzie mozna było przy normalnej jeżdzie zaobserwowac że działa... W Volvo systemy stabilizacji włączają sie odrobinke częściej ale przy jeździe autostradowej nie maja tak naprawdę okazji...

 

W BMW "genialny" xdrive działa tak, że dzieli napęd i symuluje blokadę hamując poszczególnymi kołami. Efektem jest to, że tylne klocki wymienia się co 15 kkm. 

Napisano
20 minut temu, wladmar napisał:

 

W BMW "genialny" xdrive działa tak, że dzieli napęd i symuluje blokadę hamując poszczególnymi kołami. Efektem jest to, że tylne klocki wymienia się co 15 kkm. 

 

tak, ile przejeździłeś tym "genialnym" xdrive ?

obecnie mam w X3 drugi kpl klocków, a auto ma 180kkm przebiegu

i to stosunkowo cięzki kloc bo SUV (czy jak BMW nazywa SAV)

 

a w innych autach niby jak działają te napędy ?

 

jak ktoś katuje auto w błocie, na śniegu itp gdzie faktycznie hamulce muszą mocno ingerować to może i zjedzie w 15kkm

ale w normalnej eksploatacji nic takiego się nie dzieje 

 

z tego co pamiętam to X3 ma bęben plus tarcze, pewnie inne BMW mają podobnie

tak samo miał mercedes - bęben do ręcznego i tarcza do nożnego

 

co do samych bębnów, ja mam słabe doświadczenia bo po prostu się odklejały po kilku latach i potrafiły zblokować koło

tak miałem w astrze F, w x3 też zaczął szurać bęben (tarcze były jeszcze OK)

 

Edytowane przez Koonrad

Napisano
6 minut temu, Koonrad napisał:

tak, ile przejeździłeś tym "genialnym" xdrive ?

 

94 kkm. Może w X3 jest to lepiej rozwiązane... Jaki masz tam silnik? 

Edytowane przez wladmar

Napisano
5 godzin temu, delco napisał:

Musze kiedyś jak kupie nowe auto zdjąć koło z tyłu i zobaczyć nas wygląda grubość nowych, fabrycznych klocków...

A jak ma wyglądać? Będą takie same jak te następne z ASO. 

Myślisz, ze w fabryce dają klocki startowe jak tonery startowe w drukarkach:hehe:

 

Napisano
6 minut temu, wladmar napisał:

 

94 kkm. Może w X3 jest to lepiej rozwiązane... 

system jest ten sam, może wielkość klocków była źle dobrana w tym co jeździłeś ?

niektóre auta podobno tak mają

przecież nie może on hamować cały czas, bo by zjarał hamulce

w nissanie działa to podobnie, niby na zakrętach czy przyspieszaniu rozkłada przeniesienie napędu

i niby hamulcami ? kaszkajem też zrobiłem 70kkm na fabrycznych klockach

Edytowane przez Koonrad

Napisano
Teraz, Koonrad napisał:

system jest ten sam, może wielkość klocków była źle dobrana w tym co jeździłeś ?

niektóre auta podobno tak mają

przecież nie może on hamować cały czas, bo by zjarał hamulce

 

 

A jednak hamował bardzo często, co skutkowało bardzo szybkim zużyciem klocków, zwłaszcza z tyłu. Wielkość klocków była taka, jaka fabryka włożyła. Ale prawdę powiedziawszy z 306KM i 400Nm napęd radził sobie przeciętnie. Depczesz mocniej i czujesz, że auto hamuje jedną oś, żeby załączyć drugą. 

Napisano
22 minuty temu, wladmar napisał:

 

A jednak hamował bardzo często, co skutkowało bardzo szybkim zużyciem klocków, zwłaszcza z tyłu. Wielkość klocków była taka, jaka fabryka włożyła. Ale prawdę powiedziawszy z 306KM i 400Nm napęd radził sobie przeciętnie. Depczesz mocniej i czujesz, że auto hamuje jedną oś, żeby załączyć drugą. 

 

:ok:

być może przy takiej mocy jest problem z trakcją i faktycznie wspomaga się hamulcami 

systemy 4x4 ze sprzęgłem wielopłytkowym są w różnych autach, nawet w takim cayene ;)

Napisano
4 godziny temu, volf6 napisał:

Myślisz, ze w fabryce dają klocki startowe jak tonery startowe w drukarkach

Nie sprawdzałem - ale jakie jest inne wytłumaczenie (poza tym że u dealera na placu podmienili) faktu że pierwsze klocki z tyłu wytrzymały dwadzieściaparę- no nich nawet 30 kkm a kolejnych nie zmieniałem do sprzedaży auta przy 160 kkm?

Napisano
 
A jednak hamował bardzo często, co skutkowało bardzo szybkim zużyciem klocków, zwłaszcza z tyłu. Wielkość klocków była taka, jaka fabryka włożyła. Ale prawdę powiedziawszy z 306KM i 400Nm napęd radził sobie przeciętnie. Depczesz mocniej i czujesz, że auto hamuje jedną oś, żeby załączyć drugą. 
Rozkład między osiami nie powinien mieć nic wspólnego z hamulcami to jest sterowane jakiegoś rodzaju sprzęgłem w zależności od konkretnego rozwiązania, a hamulce są wykorzystywane jako elektroniczna blokada dyferencjału poszczególnych osi czyli jeżeli na jednej osi prawe koło stoi na lodzie, a lewe na suchym asfalcie to prawe będzie hamowane, żeby przekazać moment na lewe.

Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka

Napisano
13 godzin temu, steyr napisał:

Nigdy nie wspominałem dobrze hamulców bębnowych, owszem działają dość dobrze przy okresowym ich czyszczeniu co jakiś czas. Przy tarczach nigdy takich zabiegów nie musiałem robić. A jak już mają być używane sporadycznie to przeczuwam podobną klęskę jak w hamulcach tarczowych na tylnej osi w niedużych samochodach. Miałem I20 które wymagało wymiany tarcz na tylnej osi z powodu korozji a nie zużycia, podobnie w Merivie A.

A wystarczy raz na jakiś czas podczas jazdy zaciągnąć nieznacznie ręczny hamulec i tak przejechać kilkaset metrów. Zarówno w hamulcach bębnowych jak i w tarczowych. Wszelkich kłopotów z jakąkolwiek korozją, zapiekaniem itp zda się wtedy uniknąć.

 

Edytowane przez fred77

Napisano

W I20 są tarczobebny. Można i tak jak zasadniczy hamulec jest na tym samym układzie co ręczny.

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka

Napisano
7 minut temu, Spajdi napisał:

Rozkład między osiami nie powinien mieć nic wspólnego z hamulcami to jest sterowane jakiegoś rodzaju sprzęgłem w zależności od konkretnego rozwiązania, a hamulce są wykorzystywane jako elektroniczna blokada dyferencjału poszczególnych osi czyli jeżeli na jednej osi prawe koło stoi na lodzie, a lewe na suchym asfalcie to prawe będzie hamowane, żeby przekazać moment na lewe.

Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
 

 

Nie powinien, a ma. Znana "przypadłość" Xdrive w BMW. 

Napisano
9 hours ago, fred77 said:

A wystarczy raz na jakiś czas podczas jazdy zaciągnąć nieznacznie ręczny hamulec i tak przejechać kilkaset metrów. Zarówno w hamulcach bębnowych jak i w tarczowych. Wszelkich kłopotów z jakąkolwiek korozją, zapiekaniem itp zda się wtedy uniknąć.

 


W czasach elektrycznych hamulców ręcznych raczej będzie ciężko. 

Napisano

Miałem w jednym Subaru hamulce bębnowe z tyłu przez ponad 200kkm mojego przebiegu raz tylko tam do środka zajrzałem, przedmuchalem i nic więcej nie robiłem

Wysłane z tel.

Napisano
20 minut temu, ppmarian napisał:

Miałem w jednym Subaru

Ja myślę że to słowo klucz. W Matize co pół roku trzeba było rozbierać i czyścić.

Napisano
2 godziny temu, ppmarian napisał:

Miałem w jednym Subaru hamulce bębnowe z tyłu przez ponad 200kkm mojego przebiegu raz tylko tam do środka zajrzałem, przedmuchalem i nic więcej nie robiłem

W 18 letnim Avensisie tak samo. 

Napisano
2 godziny temu, ppmarian napisał:

Miałem w jednym Subaru hamulce bębnowe z tyłu przez ponad 200kkm mojego przebiegu raz tylko tam do środka zajrzałem, przedmuchalem i nic więcej nie robiłem

Wysłane z tel.
 

bo wg mojego serwisu one były wieczne, w autach z lat 90 jeźdzą bez problemu.

Napisano

Pomysł ciekawy.

Ostatnio myłem eCitygo i zwróciłem uwagę na pięknie lśniące felgi, nie było na nich żadnych śladów pyłu z klocków, mimo że autem zrobiliśmy już 2kkm. Sam jak nim nie szaleje praktycznie nie używam hamulca, żona też się wyszkoliła że nie hamuje klasycznie.

W sumie w kwestii hamulców przez ostatnie dekady nie było jakiegoś dużego postępu, może rzeczywiście bębny są dobrym rozwiązaniem o  ile producenci nie zrobią tak aby na serwisie tego nie zarobić podwójnie :).

Napisano

Mi się podoba rozwiązanie żeby hamulce przenosić w centralne miejsca, zakładać mniejsze felgi i grubsze opony

Napisano
20 hours ago, Zbynek said:

Pytałem bo podobno w VAGach aktywny tempomat dojeżdżając do wolnijeszego samochodu hamuje tylnymi hamulcami, co by tłumaczyło szybsze ich zużycie.

 

 

Wątpię. A jeśli to nie we wszystkich modelach. W Tiguanie mam fabryczne klocki z tyłu mimo przebiegu 133kkm. Z czego sporo na ACC.

Napisano
23 godziny temu, Manx napisał:

Może i kombinowali, może usterka, ale może to tylko elektroniczne niańki, bo one strasznie żrą klocki - ESP, "elektroniczne" niby szpery. Jeśli jeździsz dynamicznie, to może być przyczyna :hmm: Mi osobiście się nie zdarzyło żeby przednie poszły później niż tylne.

Niektóre auta tak mają. Civic od ufo w górę zawsze najpierw zjadał że 2 komplety tyłu zanim trzeba było zmieniać przód. 

Napisano
Godzinę temu, Mike_wwl napisał:

W 18 letnim Avensisie tak samo. 

W yarisa mam 340kkm - bębny z tyłu fabryczne. 

Napisano
52 minuty temu, Vadero napisał:

W yarisa mam 340kkm - bębny z tyłu fabryczne. 

Czyli to nie jest problem w typie hamulców tylko w producencie. 

Napisano
10 godzin temu, kadu napisał:


W czasach elektrycznych hamulców ręcznych raczej będzie ciężko. 

Jakoś nie są aż tak jeszcze rozpowszechnione.

Napisano
Niektóre auta tak mają. Civic od ufo w górę zawsze najpierw zjadał że 2 komplety tyłu zanim trzeba było zmieniać przód. 
Potwierdzam. Znajomy myślał ze ASO go kantuje :)

Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

Napisano
W dniu 25.09.2020 o 07:01, kadu napisał:


W czasach elektrycznych hamulców ręcznych raczej będzie ciężko. 

Tak z ciekawości, jak działają elektryczne ręczne? Ja regularnie używam ręcznego do hamowania aby oczyścić przyrdzewiałe tarcze i bez problemu da się hamować trzymając pociągnięty przycisk. Dopiero przy zatrzymaniu ręczny zostaje na stałe. Ale w sumie oba samochody to jedna marka. 

Napisano

@Igorek w Golfie raz spróbowałem użyć guzika od ręcznego w czasie jazdy. Jechałem wolno, jakieś 40 km/h, dobrze, że bylem zapiety pasami, bo bym głową wybił szybę. Podają, że niby trzeba ten guzik przytrzymać, a to przytrzymanie nie trwa nawet pół sekundy i pompa ABS dociska na maksa wszystkie klocki na czterech kołach. Ciekawe wrażenie, jak kierowca się nie spodziewa, że auto nagle z impetem będzie hamować. Oczywiście do zablokowania koł nie dochodzi, bo ABS normalnie funkcjonuje.

Napisano
52 minuty temu, kaczorek79 napisał:

@Igorek w Golfie raz spróbowałem użyć guzika od ręcznego w czasie jazdy. Jechałem wolno, jakieś 40 km/h, dobrze, że bylem zapiety pasami, bo bym głową wybił szybę. Podają, że niby trzeba ten guzik przytrzymać, a to przytrzymanie nie trwa nawet pół sekundy i pompa ABS dociska na maksa wszystkie klocki na czterech kołach. Ciekawe wrażenie, jak kierowca się nie spodziewa, że auto nagle z impetem będzie hamować. Oczywiście do zablokowania koł nie dochodzi, bo ABS normalnie funkcjonuje.

Muszę przyznać, że ciekawe. A jeszcze ciekawsze jak się ma takie zachowanie hamulców do wymogu obowiązkowego wyposażenia pojazdu w hamulec awaryjny, który ma być niezależny od obwodu głównego. Pewnie to jest tylko wspomaganie i w razie nieszczelności w głównym używając ręcznego będzie hamował sam ręczny.

Napisano

@Igorek wszystko jest zgodnie z przepisami. Jak działa układ hudrauliczny, to blokuje wszystkie koła, jak układ jest nieszczelny, to będzie blokował jedną sekcję, jak nie będzie w ogóle płynu w układzie, to zaciągnie tylko dzwignie ręcznego w zaciskach. Wszystko odbywa się dynamicznie i komputer bierze pod uwagę odczyty prędkości poszczególnych kół, ciśnienie w układzie ABS oraz prędkość pojazdu. Zadaniem jest jak najszybsze wytracenie tej prędkości z zachowaniem możliwie jak najdłużej bezpiecznego kierunku jazdy.

Napisano
8 godzin temu, kaczorek79 napisał:

@Igorek w Golfie raz spróbowałem użyć guzika od ręcznego w czasie jazdy. Jechałem wolno, jakieś 40 km/h, dobrze, że bylem zapiety pasami, bo bym głową wybił szybę. Podają, że niby trzeba ten guzik przytrzymać, a to przytrzymanie nie trwa nawet pół sekundy i pompa ABS dociska na maksa wszystkie klocki na czterech kołach. Ciekawe wrażenie, jak kierowca się nie spodziewa, że auto nagle z impetem będzie hamować. Oczywiście do zablokowania koł nie dochodzi, bo ABS normalnie funkcjonuje.

 

A właśnie to mnie interesowało, czy można "zaciągnąć" elektryczny ręczny jadąc z troszkę większą prędkością ;]

 

Dzięki, że mnie wyręczyłeś ;]

 

Ja się spodziewałem jakiegoś komunikatu, sygnału dźwiękowego :hmm:

Edytowane przez analyzer64

Napisano
  • Autor
On 9/26/2020 at 3:36 AM, Igorek said:

Tak z ciekawości, jak działają elektryczne ręczne? Ja regularnie używam ręcznego do hamowania aby oczyścić przyrdzewiałe tarcze i bez problemu da się hamować trzymając pociągnięty przycisk. Dopiero przy zatrzymaniu ręczny zostaje na stałe. Ale w sumie oba samochody to jedna marka. 


W Corvette był dodatkowy, mały zacisk hamulcowy na tylnym rotorze. Ręczny po prostu dociskał takie małe klocki do tarczy. Całość sterowana silniczkiem elektrycznym + mała pompa hydrauliczna. 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.