Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mazda CX-30 pożyczam, sprawdzam, oddaję

Featured Replies

Napisano

Na włoskich drogach przepaliłem bak japońskiego crossovera. Nazywa się dziwnie bo CX-30 2.0 e-Skyactiv g. Brzmi jak jakiś odrdzewiacz.;]

A może to przemyślane gdyż...to Mazda.:bzik:

Nie wiem po co jest oznaczenie 2.0 skoro nie ma innej wersji, ale jest to silnik wolnossący (wow!) o mocy 122 KM, a przednią oś do pracy mobilizuje skrzynia manualna, 6-biegowa.

 

Jak auto wygląda? Użyję tego samego słowa ponownie...dziwnie. Maska jest długa jakby pod nią było 3.0 R6, a zwis tylny tak krótki, że ciężko uwierzyć, że to ma bagażnik...a ma, 430 l. Cztery walizki wchodzą.👍

DSC_2900.JPG.d398f5f46c0f4f8770affbe7d193da8d.JPG

 

Za kierownicą nie jest w żadnym stopniu "suvowato". Można siedzieć nisko, można ustawić fotel aby widzieć maskę, jest przytulnie, ale sam fotel jest zbyt gąbkowaty w środkowej części i jest jedynym zatruwaczem świetnego klimatu wnętrza. Dobra widoczność dzięki lusterkom montowanym na drzwiach, a nie na słupku A, szeroki podłokietnik środkowy przykrywający fest schowek, ręczny na guzik i sterowanie "info-rozrywką" za pomocą miłego w obsłudze pokrętła, które można naciskać, przesuwać...no świetna sprawa dla uczulonych na macanie szkiełek opuszkiem palca.;(

 

Ale to wszystko nieważne, Mazdy się kupuje (albo pożycza;]) żeby blacharze mieli pracę, a kierujący radość. Jeźdźmy.

 

Zacznę trochę od (krótkiej) d... strony. Poprzeglądałem ogłoszenia sprzedaży nowych Mazd i zgodnie z trendem ogólnym większość ma skrzynie automatyczne. Powiem wprost. Kupienie takiego auta w wersji A/T jest dobrowolnym i płatnym pozbawieniem swojego auta jego największej zalety. Lepiej pracującej skrzyni to...nie, że nie pamiętam, ale pomijając markę Honda i inne Mazdy to nie ma. Nawet włączanie wstecznego to czysta przyjemność dla dłoni. Jak skręcałem w powolne zakręty 90 stopni, które pokonuje się na "dwójce", ja redukowałem do "jedynki" (bez sensu), żeby czuć tą przyjemność. Czy da się zapomnieć o niewygodnym fotelu? Jasne!

Silnik to "klasyka rocka". 4 cylindry, 2 litry bez doładowania i powiem to setny raz. Turbo to jest dobre...do TVN, a nie do auta. Kulturalny, idealny napęd do tego typu samochodów. Osiągi są bez znaczenia, każdy może sobie porównać sekundy, konie, niutki, ale praca S&S jest super płynna, szybka i bezwibracyjna, a silnik pali naprawdę niewiele. W trybie weekendowa przejażdżka po wsi na dystansie ok. 660 km wyszło 5,7 l/100 km.

 

Nie umiem się zdecydować czy CX-30 ma bardziej sportowy czy komfortowy charakter zawieszenia. Może tak. Samo tłumienie jest w miarę komfortowe, ale za bezpieczeństwo w zakrętach bardziej odpowiada precyzyjny ukł. kierowniczy niż zawias. W porównaniu do SX4 S-Cross'a to Mazda jest bardziej dojrzała, ale mniej zdecydowana. Czy jest w związku z tym mniej pewna? Absolutnie nie!

 

Na koniec pytanie otwarte: Czy CX-30 niweczy sens istnienia Mazdy 3? Mam tam jakieś przemyślenia, ale jestem ciekaw Waszych...

 

Uwielbiam auta, które mają - jakąkolwiek - cechę, którą rozwalają system. I za skrzynię M/T kocham CX-30 (kocham tak naprawdę Mazdę, ale to post o modelu, nie marce).:cfaniak2:

 

Pozdrawiam.

Napisano

lubie te Twoje malownicze opisy, prosimy czesciej :jem:

 

ale zeby sie jarac w 2024 skrzynia manualna to jednak w zyciu poszlo cos nie tak...

 

Napisano
34 minuty temu, PawelWaw napisał(a):

 

 

ale zeby sie jarac w 2024 skrzynia manualna to jednak w zyciu poszlo cos nie tak...

 

Nie każdy widzi same plusy AT. Ja na przykład wolę MT i następne auto też będzie z manualem. 

Napisano

Znajomi mieli... bo im ukradli.

Dla mnie nigdy więcej manuala.

Edytowane przez OPAL

Napisano
39 minut temu, kaczorek79 napisał(a):

Nie każdy widzi same plusy AT. Ja na przykład wolę MT i następne auto też będzie z manualem. 

 

jak watek trafi na HP to Ci napisze co o tym sadze ;]

Napisano

Wersja 122 jest blokowana softem 

Za 2000 zl po odblokowaniu na hamowni ludzie pokazuja wyniki 150-160 ps.

Jest wersja 2.0  150 i to ten sam silnik.

Napisano
17 minut temu, vanice77 napisał(a):

Wersja 122 jest blokowana softem 

Za 2000 zl po odblokowaniu na hamowni ludzie pokazuja wyniki 150-160 ps.

Jest wersja 2.0  150 i to ten sam silnik.

Nie ma potrzeby hamowni. Pierwsze co bym zrobił to wgrał mocniejszą wersje po co się męczyć. 

Napisano
11 godzin temu, PawelWaw napisał(a):

lubie te Twoje malownicze opisy, prosimy czesciej :jem:

 

ale zeby sie jarac w 2024 skrzynia manualna to jednak w zyciu poszlo cos nie tak...

 

Zobacz jak dziala manual w mazdzie, to najlepiej aktualnie montowany manual, kiedyś fordy tez mialy podobny, krótkie przełożenia i takie twarde, precyzyjne wbijanie , takie mial albo ma nadal muntang.

Jak ktos ma budys francuski to juz lepiej automat ale  mazdzie biegi to czysta przyjemność.

Edytowane przez vanice77

Napisano
10 minut temu, vanice77 napisał(a):

Zobacz jak dziala manual w mazdzie, to najlepiej aktualnie montowany manual, kiedyś fordy tez mialy podobny, krótkie przełożenia i takie twarde, precyzyjne wbijanie , takie mial albo ma nadal muntang.

Jak ktos ma budys francuski to juz lepiej automat ale  mazdzie biegi to czysta przyjemność.

Dla mnie problemem manualnej skrzyni nie jest konieczność 'wahlowania", tylko obsługi sprzęgła nogą. No po prostu jest to uciążliwe.

Dlatego zawsze wybieram automat.

 

Chociaż podobał mi się pomysł automatycznego sprzęgła w W168, które miałem kilkanaście lat temu. Skrzynia manualna, ale nie trzeba deptać pedału. :oki:

Napisano
Godzinę temu, ghost2255 napisał(a):

Dla mnie problemem manualnej skrzyni nie jest konieczność 'wahlowania", tylko obsługi sprzęgła nogą. No po prostu jest to uciążliwe.

Dlatego zawsze wybieram automat.

 

 

Jak ktos jezdzi sporo miescie, albo dojezdza dzien w dzien w korkach, automat to podstawa :ok:

Ale juz w trasie zmiana biegow nie jest az tak upierdliwa...

Osobiscie to nie wiem czy 5% przebiegu robie po miescie, wiec manual mi az tak nie doskwiera.

Przy czym kolejne auto bedzie na pewno z automatem bo sie czlowiek starzeje ;]

 

Napisano
20 godzin temu, PawelWaw napisał(a):

ale zeby sie jarac w 2024 skrzynia manualna to jednak w zyciu poszlo cos nie tak...

 

 

Jeździłem kiedyś CX30 z manualem.

Praca tej skrzyni to inny level jakości.

VW, Skoda itp popularne marki mogą się schować pod ziemią. Tu nawet nie ma co porównywać.

Ja osobiście byłem oczarowany.

Napisano

Nic mnie tak nie uspokaja w korku jak automat i brak konieczności wciskania sprzęgła i zmiany biegów. O wiele mniej zestresowany byłem gdy codzienne dojazdy do pracy odbywałem autem z automatem. Oczywiste jest, że na trasie nie ma to znaczenia.

Napisano
1 minutę temu, OPAL napisał(a):

Nic mnie tak nie uspokaja w korku jak automat i brak konieczności wciskania sprzęgła i zmiany biegów. O wiele mniej zestresowany byłem gdy codzienne dojazdy do pracy odbywałem autem z automatem. Oczywiste jest, że na trasie nie ma to znaczenia.

 

A jeszcze lepiej do stania w korkach nadajde sie hybryda lub EV :ok:

 

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał(a):

 

A jeszcze lepiej do stania w korkach nadajde sie hybryda lub EV :ok:

 

Tak, Jazda ID.5, czy nawet wyjąca w górach Corollą uspokaja mnie jeszcze bardziej w mieście.

Napisano
10 godzin temu, vanice77 napisał(a):

Zobacz jak dziala manual w mazdzie, to najlepiej aktualnie montowany manual, kiedyś fordy tez mialy podobny, krótkie przełożenia i takie twarde, precyzyjne wbijanie , takie mial albo ma nadal muntang.

Jak ktos ma budys francuski to juz lepiej automat ale  mazdzie biegi to czysta przyjemność.

 

Tą przyjemność widać na światłach. Automat jedzie płynnie, a manuale obok kangurki i każda zmiana biegów, to dwie długości samochodu do tyłu.

Nie chodzi o ściganie się, ale zwyczajnie zdjęcie z siebie niepotrzebnej pracy.

 

A z drugiej strony. Pamiętam jak kupiłem pierwszy automat dawno temu. Stało się to podstawowe auto, ale mieliśmy drugi manual jednocześnie.

Raz podjechałem tym manualem pod McDrive. Zdziwiłem się, jak trudno się je frytki podczas jazdy po mieście ;]

Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał(a):

 

Tą przyjemność widać na światłach. Automat jedzie płynnie, a manuale obok kangurki i każda zmiana biegów, to dwie długości samochodu do tyłu.

Nie chodzi o ściganie się, ale zwyczajnie zdjęcie z siebie niepotrzebnej pracy.

 

A z drugiej strony. Pamiętam jak kupiłem pierwszy automat dawno temu. Stało się to podstawowe auto, ale mieliśmy drugi manual jednocześnie.

Raz podjechałem tym manualem pod McDrive. Zdziwiłem się, jak trudno się je frytki podczas jazdy po mieście ;]

i gada przez telefon. Jak widzę kogoś w starszym samochodzie nawijającym przez telefon to podjeżdżam i przyhamowuję przed nim żeby zobaczyć czy odłoży telefon do zmiany biegu. Czasem się sprawdza. PS. Tak wiem, jestem złośliwy. 

Napisano
2 minuty temu, lucash napisał(a):

i gada przez telefon. Jak widzę kogoś w starszym samochodzie nawijającym przez telefon to podjeżdżam i przyhamowuję przed nim żeby zobaczyć czy odłoży telefon do zmiany biegu. Czasem się sprawdza. PS. Tak wiem, jestem złośliwy. 

 

Moim zdaniem dziwna polityka. 

Jak ma starszy samochód, jest duża szansa że jemu jest go mniej szkoda niż Tobie.

 

Dodatkowo jest jakas tam szansa, że stracisz zęby kiedyś. Nie wiem jak bardzo lubisz wizyty u dentysty. Ja tak bym powiedział staram się unikać.

Napisano
1 minutę temu, kravitz napisał(a):

 

Moim zdaniem dziwna polityka. 

Jak ma starszy samochód, jest duża szansa że jemu jest go mniej szkoda niż Tobie.

 

Dodatkowo jest jakas tam szansa, że stracisz zęby kiedyś. Nie wiem jak bardzo lubisz wizyty u dentysty. Ja tak bym powiedział staram się unikać.

ale delikatnie a nie nagle jak szeryf ;) Jak ktoś jedzie za mną i gada to jest szansa że się zagapi i mi wjedzie w tył. Więc tylko staram się kontrolować sytuację. 

Napisano
2 godziny temu, lucash napisał(a):

ale delikatnie a nie nagle jak szeryf ;) Jak ktoś jedzie za mną i gada to jest szansa że się zagapi i mi wjedzie w tył. Więc tylko staram się kontrolować sytuację. 

Jak tak robisz to już twoja sprawa, ale dziwię się, że się do czegoś takiego przyznajesz publicznie.

Napisano
10 godzin temu, kravitz napisał(a):

 

Tą przyjemność widać na światłach. Automat jedzie płynnie, a manuale obok kangurki i każda zmiana biegów, to dwie długości samochodu do tyłu.

Nie chodzi o ściganie się, ale zwyczajnie zdjęcie z siebie niepotrzebnej pracy.

 

A z drugiej strony. Pamiętam jak kupiłem pierwszy automat dawno temu. Stało się to podstawowe auto, ale mieliśmy drugi manual jednocześnie.

Raz podjechałem tym manualem pod McDrive. Zdziwiłem się, jak trudno się je frytki podczas jazdy po mieście ;]

No wlasnie widac jak sa czerwone światła , w manualu jedziesz jak masz zielone w automacie np z dsg taki lag ze po 2 sec koles w manualu juz odjechał bo dsg mysli co zrobic.

Edytowane przez vanice77

Napisano
7 minut temu, vanice77 napisał(a):

No wlasnie widac jak sa czerwone światła , w manualu jedziesz jak masz zielone w automacie np z dsg taki lag ze po 2 sec koles w manualu juz odjechał bo dsg mysli co zrobic.


Cos bym chcial sensownego napisać, ale boję się że rozmawiam z botem ;]

Napisano
Godzinę temu, vanice77 napisał(a):

No wlasnie widac jak sa czerwone światła , w manualu jedziesz jak masz zielone w automacie np z dsg taki lag ze po 2 sec koles w manualu juz odjechał bo dsg mysli co zrobic.

Automatem też trzeba się trochę nauczyć jeździć, aby unikać zwłoki w reakcji. Można zbić bieg manualnie łopatką przy kierownicy lub totalnie na lenia prawą nogą wymusić zmianę choć ciężko czasem trafić w bieg który by się chciało. 
 

Napisano

Oczywiście, też mam automat bo to wygoda ale nie dziwie sie że ktoś też kupuje np. mazde z manualem dla frajdy wbijania biegow, a mazda ma nietypowy mamual.

Oczywiście w manualu auto też tańsze.

Nie rozumieja ci co nie jechali takim manualem 

Napisano
7 minut temu, vanice77 napisał(a):

Oczywiście, też mam automat bo to wygoda ale nie dziwie sie że ktoś też kupuje np. mazde z manualem dla frajdy wbijania biegow, a mazda ma nietypowy mamual.

Oczywiście w manualu auto też tańsze.

Nie rozumieja ci co nie jechali takim manualem 

No to też prawda. Z mazdowską skrzynią nie miałem do czynienia, ale wiem o czym mowa z racji użytkowania hondowskiej skrzyni w swojej type r 😁 

Napisano
12 minut temu, stig napisał(a):

No to też prawda. Z mazdowską skrzynią nie miałem do czynienia, ale wiem o czym mowa z racji użytkowania hondowskiej skrzyni w swojej type r 😁 

 

Nawet najlepszy manual, niewiele pomoze jak ktos spedza godzine dziennie w korkach ;)

Inna kwestia, ze automaty juz stanowia zdecydowana wiekszosc wsrod nowokupowanych aut a lewarek odchodzi do lamusa:

 

https://www.motor1.com/news/694709/manual-transmissions-rarity-industry-world/

Napisano

Tak , dziennie w korkach z manualem to jak ktos wcześniej pisał, noga cierpi od wbijania sprzęgła.

Edytowane przez vanice77

Napisano
Godzinę temu, Maciej__ napisał(a):

 

Nawet najlepszy manual, niewiele pomoze jak ktos spedza godzine dziennie w korkach ;)

Inna kwestia, ze automaty juz stanowia zdecydowana wiekszosc wsrod nowokupowanych aut a lewarek odchodzi do lamusa:

 

https://www.motor1.com/news/694709/manual-transmissions-rarity-industry-world/

Nikt chyba tego nie neguje a jeżeli stałbym codziennie tyle czasu w korkach to zastanawiałbym się nad jakąś alternatywą do samochodu😎

Napisano
1 minutę temu, stig napisał(a):

Nikt chyba tego nie neguje a jeżeli stałbym codziennie tyle czasu w korkach to zastanawiałbym się nad jakąś alternatywą do samochodu😎

Wszystko zależy od lokalizacji punktów - początkowego i końcowego dojazdu.

Jeśli obydwa te punkty znajdują się w zakorkowanym mieście i trzeba się przez nie przebić - wtedy komunikacja miejska w postaci pojazdów szynowych (o ile taka jest dostępna) jest opcją godną rozważenia, lub rower/hulajnoga w ciepłe dni

Sprawa się komplikuje gdy przebicie się przez zakorkowane miasto jest jedynie częścią podróży, a zwłaszcza tą mniej znaczącą z punktu widzenia pokonywanego dystansu.

Nie wspominając o tym że to co dla jednego jest sufitem, dla kogoś innego może być podłogą - to ma zastosowanie również do korków 🙂

Napisano
8 minut temu, MAJ napisał(a):

Wszystko zależy od lokalizacji punktów - początkowego i końcowego dojazdu.

Jeśli obydwa te punkty znajdują się w zakorkowanym mieście i trzeba się przez nie przebić - wtedy komunikacja miejska w postaci pojazdów szynowych (o ile taka jest dostępna) jest opcją godną rozważenia, lub rower/hulajnoga w ciepłe dni

Sprawa się komplikuje gdy przebicie się przez zakorkowane miasto jest jedynie częścią podróży, a zwłaszcza tą mniej znaczącą z punktu widzenia pokonywanego dystansu.

Nie wspominając o tym że to co dla jednego jest sufitem, dla kogoś innego może być podłogą - to ma zastosowanie również do korków 🙂

Wszystko zależy od lokalizacji - początkowej i docelowej, a sporo jest takich, że z komuikacją publiczną cienko.

Widzę pozytywne zmiany, gdy komunikacja pojawia się, a do tego parkingi.

Ludzie zostawiają samochody i dalej jadą np. pociągiem :ok:

Parkingi w Legionowie, czy Zegrzu są pełne.

 

 

Napisano
  • Autor
W dniu 15.05.2024 o 22:24, PawelWaw napisał(a):

lubie te Twoje malownicze opisy, prosimy czesciej :jem:

 

ale zeby sie jarac w 2024 skrzynia manualna to jednak w zyciu poszlo cos nie tak...

 

Cała przyjemność po mojej stronie.8-)

Dawniej, gdy automaty to były w 1% samochodów na drogach, faktycznie skrzynią ciężko było się jarać, ale dziś to jak Polonez na żółtych blachach.;)

Zresztą pamiętajmy, że automat, którego jestem fanem i mam w obu Suzuki jest tylko(!) lekarstwem na patologiczne warunki jazdy, w których przyszło nam się poruszać, a dobra skrzynia M/T to składnik radości z jazdy.

 

Pzdr

Napisano
32 minuty temu, p i p p napisał(a):

lekarstwem na patologiczne warunki jazdy

Jeśli mówisz o korkach w mieście, to chyba nie jest to patologia, a naturalna kolej rzeczy.

Napisano
Godzinę temu, stig napisał(a):

Nikt chyba tego nie neguje a jeżeli stałbym codziennie tyle czasu w korkach to zastanawiałbym się nad jakąś alternatywą do samochodu😎

Czasem jej nie ma. Jak jedziesz sam to możesz wybrać moto, a jak po drodze wozisz dzieci do przedszkola/szkoły lub/i żonę do pracy, to nie przeskoczysz.

Wtedy jedyne co pozostaje to zmienić pracę :)

Napisano
Godzinę temu, MAJ napisał(a):

Wszystko zależy od lokalizacji punktów - początkowego i końcowego dojazdu.

Jeśli obydwa te punkty znajdują się w zakorkowanym mieście i trzeba się przez nie przebić - wtedy komunikacja miejska w postaci pojazdów szynowych (o ile taka jest dostępna) jest opcją godną rozważenia, lub rower/hulajnoga w ciepłe dni

Sprawa się komplikuje gdy przebicie się przez zakorkowane miasto jest jedynie częścią podróży, a zwłaszcza tą mniej znaczącą z punktu widzenia pokonywanego dystansu.

Nie wspominając o tym że to co dla jednego jest sufitem, dla kogoś innego może być podłogą - to ma zastosowanie również do korków 🙂

Ja to wiem. Dla siebie nie znalazłem idealnego rozwiązania 😂 

Napisano
56 minut temu, OPAL napisał(a):

Jeśli mówisz o korkach w mieście, to chyba nie jest to patologia, a naturalna kolej rzeczy.

Nie jest. Mieszkam w mieście i pracuję w mieście (Gdynia, to takie średnie miasto), do pracy mam 13 km najkrótszą drogą, ale jeżdżę "dookoła" 14 km, bo jest szybciej. Przy dobrych wiatrach w godzinach szczytu jadę do pracy 10 minut, zazwyczaj 12 minut, rzadko powyżej 15 minut. Powrót do domu analogicznie +5 minut, bo trafiam w okno końca pracy Wojska Polskiego i jest więcej aut na drodze. Gdybym miał stać w korkach regularnie, to zmieniłbym:

A - miejsce pracy

B - środek transportu 

C - godziny pracy 

zależnie od tego, co byłoby najkorzystniejsze.

Napisano
8 godzin temu, kaczorek79 napisał(a):

Nie jest. Mieszkam w mieście i pracuję w mieście (Gdynia, to takie średnie miasto), do pracy mam 13 km najkrótszą drogą, ale jeżdżę "dookoła" 14 km, bo jest szybciej. Przy dobrych wiatrach w godzinach szczytu jadę do pracy 10 minut, zazwyczaj 12 minut, rzadko powyżej 15 minut. Powrót do domu analogicznie +5 minut, bo trafiam w okno końca pracy Wojska Polskiego i jest więcej aut na drodze.

Tyle co nic :)

W Warszawie i z okolicy godzina dojazdu to częsty przypadek. Komunikacją publiczną. Samochodem może być szybciej, ale niekoniecznie ;]

 

Napisano
7 minut temu, rwIcIk napisał(a):

Tyle co nic :)

W Warszawie i z okolicy godzina dojazdu to częsty przypadek. Komunikacją publiczną. Samochodem może być szybciej, ale niekoniecznie ;]

 

Wiem, w Gdyni też wiecznie narzekają na stanie w korkach i stoją barany. Inaczej ich nazwać nie mogę, bo wiedząc, że są alternatywne drogi, to oni codziennie jadąc z centrum w kierunku mojej dzielnicy ładują się w tą samą drogę. Ludzie potrafią z autobusów tam wysiadać i iść na piechotę, żeby być szybciej w domu. Ja wczoraj wracałem z centrum od lekarza o 17:10 i zamiast stać ponad godzinę przez 11 km, pojechałem dłuższą drogą 18 km w 21 minut

Screenshot_20240517_211805_WeConnectGo.jpg.1dfd6baf30e96c7bc3f74e56623d28f1.jpg

 

Omijam miejsca zakorkowane. Jak nie muszę na już, to nie jadę i staram się minimalizować wyjazdy do np Gdańska w godzinach szczytu. Dla mnie więc zalety, zdaje się jedyne, w posiadaniu ASB nie mają racji bytu, bo zalet MT widzę zdecydowanie więcej.

Napisano
2 minuty temu, kaczorek79 napisał(a):

 Dla mnie więc zalety, zdaje się jedyne, w posiadaniu ASB nie mają racji bytu, bo zalet MT widzę zdecydowanie więcej.

 

Z ciekawosci, o jakie zalety manuala chodzi?

Jedyna to chyba nizsze koszty naprawy, jak cos padnie...

Napisano
 
Z ciekawosci, o jakie zalety manuala chodzi?
Jedyna to chyba nizsze koszty naprawy, jak cos padnie...
No masz pełną kontrolę nad autem.[emoji106]

Tak samo jak z tym wstrętnym abs. [emoji16]
Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał(a):

 

Z ciekawosci, o jakie zalety manuala chodzi?

Jedyna to chyba nizsze koszty naprawy, jak cos padnie...

Łatwiej wymienić mi wady AT, ale do brzegu.

Idealną AT byłaby taka bezstopniowa, tylko ten wyjący silnik. Tu kłania się EV, ale to nie dla mnie na dzień dzisiejszy.

Wszelkie dwusprzęgłówki są fajne, jak trzeba szybko ruszyć na wprost. Jeździłem z tą od Kia i różnymi DSG.  No niestety, to jest zbyt nerwowe zachowanie, wszelkie redukcje i zmiany w górę są wyczuwalne i mało przewidywalne dla kierowcy, dodatkowo pasażer śpiący na siedzeniu obok budzi się od tych szrpnięć, bo mu głowa leci (żona zasypia nawet podczas godzinnej jazdy). Ja lubię jeździć dość dynamicznie, ale też w pewnym sensie łagodnie, bez jazdy szarpanej. Kolejna wada AT, podjazdy pod większy krawężnik, żeby od razu nie przelecieć całego chodnika, albo dojeżdżanie do ściany na 5 cm (tu trzeba obowiązkowo wyłączać na moment Autoholda, bo inaczej wystrzeli i klops). DSG nawet to najnowsze nadal gubi się przy manewrach i wolno pokonywanych winklach, ma dużą zwłokę, no i często nie może się zdecydować, który bieg ma być zapięty, bo skąd ma wiedzieć, co chce zrobić kierowca za sekundę. Parkingi z wyjeżdżaniem na trzy razy w AT trwają wieczność, szczególnie gdy mamy jeszcze jakiś podjazd pod np bramę garażową. W manualu pyk i ogarnięte, w automacie każda zmiana kierunku, to całkowity postój i przełożenie drążka. 

Zdaje się, że @camel00 dzisiaj pisał w innym wątku o tej charakterystycznej pracy DSG i ja go doskonale rozumiem, bo wiem o co chodzi i mi to nie pasuje. Hydrokinetyki wypadają lepiej pod tym względem, ale z kolei mają inne wady, jak zamulenie silnika, zwiększone spalanie. Idealnym rozwiązaniem byłaby skrzynia ZF8HP, która łączy szybkość DSG, z płynnością starszych hydro, ale znowu jest ograniczona dostępność. 

Ktoś powie, a co z jedzeniem w aucie? No mi to w ogóle nie robi, bo nigdy nie jem w aucie ze względów higienicznych. Gdyby coś mi spadło między nogi, to musiałbym się zatrzymać, wysiąść i wyczyścić tapicerkę. 

Koszty zakupu i ewentualnych napraw, to tylko wisienka na torcie.

Napisano

Dobrze, że wspomniałeś o zf bo uznalbym, że się nie znasz. [emoji16]

Napisano
14 minut temu, hefi napisał(a):

Dobrze, że wspomniałeś o zf bo uznalbym, że się nie znasz. emoji16.png

To ja już wiem dlaczego nie rozumiem narzekań na AT bo mam ZF 6HP 😁

Napisano

Podobno PDK jest podobna konstrukcyjnie do DSG a jednak pdk praktycznie nie ma wad, ultra szybka bez laga.

Np. tylko jedno auto na świecie przy mocy tylko 650 ps robi 2,7 sec do 100 , to Porsche 911 turbo s najnowsze a np nissang gtr potrzebuje 1000 ps aby dorównać osiagami 911 , tu nie chodzi o trakcje i mase ale robote robi  automat pdk, na YouTube jest dokładna analiza.

Oczywiście masa też ma wpływ ale pdk wydaje się najszybsza skrzynia na świecie.

Napisano
13 godzin temu, stig napisał(a):

Nikt chyba tego nie neguje a jeżeli stałbym codziennie tyle czasu w korkach to zastanawiałbym się nad jakąś alternatywą do samochodu😎

Nie tylko chodzi o korki. Kiedyś opisywałem wrażenia z jazdy 500X z manualem na Sycylii. Tego powinni zabronić. Trochę górek, miasto, słaby silnik (1.0) i źle zestopniowana skrzynia. Katorga dla auta i kierowcy. Szybko przypomniałem sobie, co to automat.

Napisano
1 godzinę temu, hefi napisał(a):

No masz pełną kontrolę nad autem.emoji106.png

Tak samo jak z tym wstrętnym abs. emoji16.png

 

Moim zdaniem, żeby ASB dawała kontrolę nad autem to musi być zestawiona z sensownie mocnym silnikiem.

Przykłady, które znam z autopsji:

 

- Golf 6 (albo 7...) z 1.6 TDI i DSG. Chyba 105km. Masakryczne połączenie, miałem go kilka dni na rental. Lag silnika + lag DSG sprawiał, że wsiadałem do auta z grymasem hejtu na twarzy.

- Skoda Kamiq 1.0 z DSG, 110km. Lepiej niż w/w Golf- mniejszy lag samego silnika. Zachowanie zestawu jednak takie sobie, skrzynia dąży do najwyższego biegu i laguje przy ruszaniu i redukcjach.

- BMW 1 z jakimś dieslem (mocnym) i ASB- miałem kilka dni na rental. Tu już było spoko, miałem poczucie współpracy z autem, zestaw robił to co chciałem.

 

Wiec jeśli kupię ASB to:

Mały silnik z CVT lub

Większy i mocniejszy silnik z klasycznym hydraulikiem :)

Napisano
13 godzin temu, p i p p napisał(a):

Zresztą pamiętajmy, że automat, którego jestem fanem i mam w obu Suzuki jest tylko(!) lekarstwem na patologiczne warunki jazdy, w których przyszło nam się poruszać, a dobra skrzynia M/T to składnik radości z jazdy.

 

Auto tak jaki jak i automat też mogą dawać radość z jazdy ;).

BTW. Jak z Twingo ? Jest już hitem sprzedaży co jakiś czas temu wyrokowałes.

Napisano
3 godziny temu, kaczorek79 napisał(a):

Zdaje się, że @camel00 dzisiaj pisał

 

Tak, ale…

 

3 godziny temu, kaczorek79 napisał(a):

Kolejna wada AT, podjazdy pod większy krawężnik, żeby od razu nie przelecieć całego chodnika, albo dojeżdżanie do ściany na 5 cm (tu trzeba obowiązkowo wyłączać na moment Autoholda, bo inaczej wystrzeli i klops). DSG nawet to najnowsze nadal gubi się przy manewrach i wolno pokonywanych winklach, ma dużą zwłokę, no i często nie może się zdecydować, który bieg ma być zapięty, bo skąd ma wiedzieć, co chce zrobić kierowca za sekundę. Parkingi z wyjeżdżaniem na trzy razy w AT trwają wieczność, szczególnie gdy mamy jeszcze jakiś podjazd pod np bramę garażową. W manualu pyk i ogarnięte, w automacie każda zmiana kierunku, to całkowity postój i przełożenie drążka. 

 

…akurat manewrowanie, ruszanie a tym bardziej podjeżdżanie pod cokolwiek, w automacie jest nieporównywalnie prostsze, wygodniejsze i płynniejsze niż w manualu ;)

Ja pisałem o tym, że kultura pracy DSG w porównaniu z CVT w Subaru jest …inna; lepsza do dynamicznej jazdy, gorsza do manewrowania; ale to wyłącznie kwestia przyzwyczajenia.

 

Ja akurat nie widzę żadnych zalet manualnych skrzyń biegów, bo wymagają nieadekwatnej liczby kończyn i czynności do obsługi oraz wprowadzają do równania wkładkę mięsną, czyli najsłabsze ogniwo systemu.

Rozbijając tą teorię na atomy: w terenie - lepszy jest automat (tylko wymaga więcej mocy od silnika); w mieście - nawet nie ma co dyskutować; na torze - jak się komuś wydaje, że szybciej zmienia biegi, to mu się tylko wydaje.

 

Manual jest dobry dla ludzi, którzy się uparli, że chcą mieć kontrolę; i ok, takich tez trzeba kochać ;]

Jedyny przypadek w którym wolałbym manual to Hyundai i30 z którym rok temu musiałem przeżyć dwa tygodnie. Samochód sam w sobie jest fatalny, ale skrzynia którą w niego wsadzili to tak skrajnie, niewyobrażalne, okrutne przegówno, że jak miałem w ten samochód wsiąść to dostawałem ataku stresu przedurazowego.

 

Edytowane przez camel00

Napisano
6 godzin temu, sowik85 napisał(a):

 

Większy i mocniejszy silnik z klasycznym hydraulikiem :)

Tu też bywa różnie.

Szczególnie, gdy ma zredukować biegi.

Czy jeżdżąc dwusprzęgłowym automatem, czy klasycznym automatem, pedałem gazu wciskam z lekkim wyprzedzeniem i daję skrzyni czas ;]

 

Napisano

Uwielbiam manualne skrzynie i jak tylko mam okazję służbo coś wynająć to właśnie manual żeby sobie pozmieniać…

Natomiast proza życia codziennego to tylko automat i dobry aktywny tempomat

Naprawdę ostania rzeczą na którą mam ochotę wracając z roboty to stop/stat w korku i zmiana biegów oraz pilnowanie odległość od auta przed…


Wysłane za pomocą Tapatalk

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.