Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?

Featured Replies

Napisano

Pytanie kierowane do właścicieli 5-6 letnich i starszych.

Przysłowiową "igłę" rozumiemy jako stan w którym każdy fabryczny element wyposażenia działa, każdy gadżet, każda funkcjonalność samochodu działa.

W moim przypadku do wieku około 7 lat do około 150kkm starałem się by działało wszystko.

Później zacząłem olewać drobiazgi, skupiając się na tym by kluczowe podzespoły wpływające na niezawodność jazdy, bezpieczeństwo i estetykę były OK, a małe niedoskonałości zostawiłem samym sobie.

Teraz auto ma 10 lat, 200kkm i wygląda to następująco:

Jest usterka i nie zamierzam naprawiać:

- kable od czujników zużycia klocków hamulcowych

- pompka spryskiwacza ksenonów zatarta

- otwieranie szyby w tylnej klapie nie działa

- niewielkie zapocenie na łączeniu silnika i skrzyni biegów

Jest usterka którą zamierzam naprawić:

- czujniki parkowania padły po zimie

- metaliczne brzęczenie w przedniej części wydechu

- sterowanie lewą strefą klimatyzacji pracuje skokowo (chyba silnik klapy)

Jak to u Was wygląda ?

Napisano

> Pytanie kierowane do właścicieli 5-6 letnich i starszych.

Polonez '96

- pęknięty wężyk spryskiwacza tylnej szyby shhh.gif

Napisano

Nie

Ma być bezpieczny (a wiec zawiesznie, opony, hamulce, swiatla) muszą być sprawe.

A jak sie zepsuje coś mało istotnego, co i tak mi do szczescia potrzebne nie jest (typu jakieś drobne wycieki, które są tylko zapoceniami i jeszcze nie zostawiają śładów, duperele typu podświetlenie panelu środkowego, przepalona jakaś mało istotna kontrolka czy wręcz przerysowana delikatnie karoseria), to zostawiam na przyszłość, zrobi się przy jakiejś okazji.

Nie będę się troszczył o auto bardziej niż o siebie samego hehe.gif

Napisano

tak. szlag mnie od razur trafia jak coś nie jest jak trzeba ok.gif

Napisano

13 letnie Punto - stan igła zlosnik.gif

W następnym tygodniu jadę wymienić tuleję wahacza wink.gif

Napisano

> Pytanie kierowane do właścicieli 5-6 letnich i starszych.

Oczywiście, ale...

> Jak to u Was wygląda ?

Nic się jeszcze nie zepsuło ok.gif

Napisano

> Jak to u Was wygląda ?

Moje jest pruchło straszne: pęknięta sprężyna popielniczki z tyłu. Resztę naprawiam smile.gif

Napisano

O moje pierwsze auto dbałem i to za bardzo

.Potem zostalo sprzedane za cenę rynkowa czyli taka jak auta zaniedbane.

Teraz jeżdżę i naprawiam jak nie jedzie.

.

Napisano

W mojej cytrynie wszystko działa smile.gif

Napisano

Niestety dbam przesadnie... nie ma opcji żeby cokolwiek nie działalo bo sama świadomośc tego mnie wkurza

Aktualnie podczas zimy prytarły sie przeguby na paleczce łączącej wahacz z czujnikiem położenia ksenonów.. pierwsze skrzypnięcie usłyszane wczoraj i już zamawiam nową wink.gif

Napisano

Na tym punkcie jestem przeczulony. Nie ma prawa coś nie działać ok.gif

Napisano
  • Autor

> W mojej cytrynie wszystko działa

Kable od czujników klocków hamulcowych też ?

Szyba w tylnej klapie też ?

Naprawiałeś czy czy działa od nowości ?.

Napisano

Auto z profilu (10 lat, 110 kkm) i jak dotąd wszystko sprawne, ale od dwóch tygodni

zabieram się za wymianę żarówki podświetlenia panelu ogrzewania/klimatyzacji (trzeba rozbebeszyć całą konsolę środkową).

Napisano

> - pompka spryskiwacza ksenonów zatarta

aha to ty tak walisz zenonami po oczach wpysk.gif

> Jak to u Was wygląda ?

zależy co, jak łatwe w naprawie i używam to naprawiam, jak ciężkie w naprawie a nie jest niezbędne to zlewam, jak łatwe w naprawie i przydatne to też naprawiłbym (np. ten kabelek od zużycia klocków)

Napisano

Moje auto ma prawie 14 lat i działa 100% guziczków, przełączników i urządzeń w które wyposażył je producent. U mnie musi wszystko działać nawet pierdoła typu żarówka podświetlenia tablicy rejestracyjnej zlosnik.gif

Napisano

Nubira 1.6. Wiek 13 lat. Stan igła. Muszę wsadzić kulkę pod pokrętło siły nawiewu bo powinno obracać się skokowo a nie płynnie.

Napisano
  • Autor

> aha to ty tak walisz zenonami po oczach

Brud przyciemnia wink.gif, a na serio to nie oślepiam bo jest dynamiczne poziomowanie w czasie jazdy, a spryskiwacz lamp to IMO mało użyteczny gadżet. Słabo czyści, a płyn pochłania w dużych ilościach. Zimą potrafiłem wypsikać cały zbiornik 7 litrów na trasie Wwa-Pzń, Pzń-Wwa.

> zależy co, jak łatwe w naprawie i używam to naprawiam, jak ciężkie w naprawie a nie jest niezbędne

> to zlewam, jak łatwe w naprawie i przydatne to też naprawiłbym (np. ten kabelek od zużycia

> klocków)

Może na wiosnę się zabiorę za to :-). Póki co stosuję wersję uproszczoną tzn. look przez ramiona alufelgi wink.gif

Napisano

Wgniecione drzwi, urwany zderzak na trytykach, rdza na klapie przód, jakieś tam rysy i zadrapania.

Technicznie bez zarzutu.

Naprawa usterek "wizualnych" kosztuje niewspółmiernie dużo do kasy którą dostanę przy odsprzedaży auta - 10 lat 300kkm. Lepiej te pieniądze odłożyć na nowe/ nowsze auto.

Prywatna osoba nie kupi auta z przebiegiem 300kkm i więcej, kupi go handlarz który zajmie się autem tak że jeszcze na nim zarobi - i ktoś się będzie cieszył ze Skody z przebiegiem 120kkm (wnętrze bez zarzutu) hehe.gif

Napisano

10 lat / 140kkm

Wszystko działa, zużywające się części wymieniane na bieżąco. Samochód utrzymywany w takim stanie, że mogę w każdej chwili jechać na SKP i przechodzi przegląd bez uwag. Mimo tego że samochód jest stary i już niewiele wart, to utrzymywany jest w nienagannym stanie technicznym - tak żeby nie zawiódł.

Odpuszczam natomiast powoli temat estetyki .. po 10 latach jest parkingowa wgniotka w drzwiach, wgniotka w nadkolu, przycierki na zderzakach - nie robie tego, bo lakier nie jest uszkodzony, a koszt naprawy stanowi już sporą część wartości pojazdu ... jedyne co poprawie, to wypiaskowane progi z obawy przed rdzą

Napisano

Astra F. 97r produkcji.

Nie ma póki co rzeczy niedziałającej, nawet klima jeszcze działa. Stan nadwozia - 2 pęcherzyki rudej grinser006.gif

Napisano

> Moje auto ma prawie 14 lat i działa 100% guziczków, przełączników i urządzeń w które wyposażył je

> producent. U mnie musi wszystko działać nawet pierdoła typu żarówka podświetlenia tablicy

> rejestracyjnej

A jak z rudą?

Napisano

> A jak z rudą?

Rudej brak nawet w progach. Auto z Włoch a ja dodatkowo zabezpieczyłem wszystkie profile zamknięte środkiem Valvoline ML. Zresztą mój poprzedni BBM był z Polski i tez nie gnił, nawet jeszcze ostatnio widziałem ze jeździ zlosnik.gif

Napisano

> Pytanie kierowane do właścicieli 5-6 letnich i starszych.

Lancia '99 291 tyś km

nie działa:

- spryskiwacz tylnej szyby

- klimatyzacja jest nieszczelna (ale bedzie to robione wiosną)

Poza tym działa wszystko. Tyle, że optycznie jest tragedia bo wole wydać kasę na opony itp niż nowy lakier na zderzaki smile.gif

Napisano

sprawy lakiernicze w fiacie olałem już dawno, w golfie jeszcze nie, ze względu na brak dupereli pierdołami się przejmować nie muszę ... ale zaniedbywania samochodu w sensie jezdnym i bezpieczeństwa nie oznacza bo za to co zrobiłbym lakier wolę kupić 2x droższe opony, wymienić na lepsze amortyzatory, zmienić częściej olej co zresztą robię ok.gif a że wygląda optycznie jak grat to cóż, wszystkiego mieć nie można zlosnik.gif

Napisano

U mnie zawsze jest tak, ze jak auto sprzedaje to jest w duzo lepszym stanie niz kupilem.

Obecnie moje auto tez jest lepsze niz bylo 2 lata temu gdy kupowalem i polowa rzeczy w nim nie dzialala - teraz dziala wszystko. Takze z wiekiem stan techniczny sie poprawia.

Napisano

Poprzednia Alfa nauczyła mnie, że nie warto bo i tak się coś zaraz zepsuje. Samochód się zużywa i kiedyś musi przestać istnieć. I w normalnej eksploatacji nie ma czegoś takiego jak "igła", jest co najwyżej stan trochę lepszy niż równolatków.

Osobiście utrzymuję stan pozwalający mi i żonie na bezstresowe użytkowanie samochodu w każdej chwili. Nie działa mi np. podgrzewanie fotela i nie zamierzam tego naprawiać bo to koszt 1/3 wartości samochodu.

Napisano

> U mnie zawsze jest tak, ze jak auto sprzedaje to jest w duzo lepszym stanie niz kupilem.

> Obecnie moje auto tez jest lepsze niz bylo 2 lata temu gdy kupowalem i polowa rzeczy w nim nie

> dzialala - teraz dziala wszystko. Takze z wiekiem stan techniczny sie poprawia.

Widzę, że nie tylko ja jestem zboczony. W pozytywnym sensie (in my very humble opinion, very very wink.gif).

Napisano

Technicznie wszystko ma być sprawne.

Estetyką się specjalnie nie przejmuję, to ma jeździć, a nie za obrazek robić.

Napisano

> Jak to u Was wygląda ?

w 9 letniej pandzie z przebiegiem ponad 150 kkm

wszystko co dzialalo w chwili wyprowadzenia z salonu dzialalo w dalszym ciagu tak jak powinno

a jedynym minusem byla zapadnieta klapka zaslaniajaca dziure na kluczyk w zamku bagaznika

Napisano

Robię wszystko na bieżąco - nawet zanim coś do końca padnie zlosnik.gif

Napisano
ok.gifzlosnik.gif
Napisano

> - otwieranie szyby w tylnej klapie nie działa

Hmm...?

> Jak to u Was wygląda ?

Maluch - stan nienaganny, wszystko działa, choć jeszcze są drobne rzeczy, które wychodzą podczas użytkowania, a które mam zamiar poprawić jak zrobi się troszkę cieplej - hamulce - wymiana pompy hamulcowej na mocniejszą, usunięcie sączenia paliwa po zatankowaniu do pełna na złączce rur, zrobienie docelowego mocowania zbiornika paliwa i naprawienie kontrolki rezerwy.

A w combo mam do wymiany łącznik stabilizatora z przodu, co powinienem zrobić w najbliższym tygodniu, wymienić lampkę 3 stopu, go ktoś mi ją zbił (w ASO 150zł!!!!) i poprawić układ wydechowy.

Ogólnie staram się na bieżąco reagować i usuwać usterki jeśli tylko takie się pojawią.

Napisano

Seat cordoba 17 lat/210 kkm

Wszystko działa, auto w grudniu przeszło badanie okresowe bez problemów.

Na wiosnę czeka mnie tylko wymiana wahaczy z przodu bo już gumki w nich są słabe.

Jestem pewny auta na tyle, że w każdej chwili mogę w nie wsiąść i jechać na wakacje, w góry, czy nad morze bez obawy, że się rozleci w drodze smile.gif

Napisano

W poprzednim 10 letnim aucie działało wszystko, żadnych usterek przy sprzedaży nie było. Chociaż, to bardziej zasługa tego, że nic (co wymagałoby dużo pracy) się nie psuło. Drobnostki naprawiałem sam.

Napisano

Zawsze staram się utrzymywać samochód w dobrej kondycji, naprawiać nawet drobne elementy wyposażenia, ale w Lagunie II zaczęło wszystko padać w takim tempie że nie nadążyłem z naprawami frown.gif

Napisano

Tak,

w samochodach które mam chce, żeby każdy układ był w pełni sprawny. W aucie "rodzinnym" tak mam i będę ten stan utrzymywał. W drugim aucie (16latku) mam jeszcze wiele do zrobienia, ale to tylko kwestia czasu smile.gif

Napisano

Focus 2005r. wsio działa ok.gif

Napisano

Fiat Croma z 2007 roku, przed sprzedaz w grudniu, dzialalo wszystko.U mnie samochod musi byc w 100% sprawny technicznie i wizulanie tez musi wygladac dobrze zlosnik.gif

Napisano

Octavia 2000rok 283tys. technicznie wszystko działa profi. Estetyka mnie nie za bardzo interesuje zlosnik.gif

Napisano

Taty O1 z 2005 r jest w 100% sprawna, wszystko działa smile.gifzlosnik.gif

Napisano

Działa wszystko idealnie.

Napisano

Auto jest zawsze na tip top. Niezależnie czy ma 2 latka, czy 7 lat i 600kkm - wszystko działa, auto jest sprawne, czyste i pachnące.

Napisano

W obecnym 3 letnim wszystko sprawne, w poprzednim 10 letnim 260tkm przebiegu jedynie podgrzewanie fotela niesprawne bylo bo itak nie uzywalem a duzy koszt naprawy(może nie tyle duży co klopotliwy). Po to kupuje auto z tym i tym żeby działało a jak sie naprawie na biezaco to jakoś łatwiej niz potem kilka rzeczy naraz. No i łatwiej sprzedać auto w ktorym wszystko jest sprawne a naprawianie czegokolwiek przed samą sprzedażą to juz wogóle nie ma sensu - wolę naprawić wczesniej i z tego korzystać

Napisano

W aucie w miarę nowym to jeszcze może i się przejmuję, ale w obecnej 13-letniej Astrze, to już mi bardziej zależy na tym aby była sprawna technicznie i auto pod tym względem moim zdaniem jest w stanie bardzo dobrym, ale takimi rzeczami jak:

- wgięte lekko tylne drzwi

- nie działający spryskiwacz tylnej szyby

- spalony silniczek klapki obiegu wewnętrznego

- nie świecące jedno światło przeciwmgielne po spotkaniu z zającem (to bym zrobił, ale zostawiam już nowemu właścicielowi jako, że planuję auto sprzedać)

- podgrzewanie jednego lusterka nie działa

- skrzypiące klamki w wysokiej temperaturze

- świerszcz na konsoli środkowej

to już sie staram nie przejmować, bo po prostu nie mam na to czasu. Chociaż ostatnio z takich pierdołek naprawilem podświetlenie schowka smile.gif

Kiedy byłem w szkole średniej i miałem dużo czasu, to zajmowałem się wówczas paroletnim Polonezem mojego ojca, i tam to faktycznie robiłem tak żeby wszystko działało smile.gif jedyne na czym poległem to hydrauliczna regulacja wysokości świateł, ale to w mało którym Polonezie działało.

Napisano

Czytając cały temat zauważyłem, e 80% z nas dba o auto bardzo, żeby nie powiedziec przesadnie.

Jednocześnie muszę stwierdzić, że jesteśmy tu na AK strasznie niereprezentatywną grupą osób.

Dlaczego? Otóż chcąc kupić auto i jeżdżąc po ogłoszeniach można stwierdzić, że proporcje wyglądają zupełnie odwrotnie, tzn prawie każdy olewa, a tylko nieliczne jednostki dbają o auto.

Więc albo tu sami bajkopisarze, albo rzeczywiście jesteśmy wbrew statystyce.

Napisano

myślisz, że ci wszyscy piszący że strasznie dbają o auto dbają o nie tak samo?

Dla jednego dbanie o auto = rdzę zamalować podkładem (dba bo nie jeździ zardzewiałym, tylko pomalowanym podkładem i np. sprayem), dla drugiego to = oddać auto do markowego lakiernika.

Wiszacy tłumik mozna tez złapać drutem i dla kogoś może być to równoznaczne z dbaniem o auto i usuwaniem usterek zlosnik.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.