Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy istnieje coś takiego jak pechowy samochód? Długie

Featured Replies

Napisano

@Manx, ale żona to chyba o to auto nie dbała wcale co?

Masz rację, skończenie się klocków w trasie i tarcze cienkie jak papier to wina użytkownika, w tym wypadku Twojej żony, która po zakupie nie sprawdziła jednego z najważniejszych elementów auta.

Napisano

Masz bolesną lekcję, że mając 20-30kPLN w gotówcę to się kupuje nowe auto, a nie używkę mającą 100+kkm nalotu.

 

Miałem używane "super utrzymane" E36, wadowałem fortunę, poszła za czapkę śliwek. Miałem super E39, władowałem kupę kasy, poszła za tyle za ile kupiłem. Miałem kolejne E39. Również super. I znowu worek kasy. Nawet teraz nikt jej kupić nie chce.

 

Od listopada jeżdżę nowym autem, gdzie rata to połowa tego co miesięcznie szła w te bmki. Stary premium tak, ale na weekendy. I kupię sobie, marzy mi się W220. Ale nie na daily.

 

 

Napisano

Przed wszystkim to trafiles na bardzo slabego mechanika mam nadzieje ze do niego juz nie jezdzisz. Powinien ci zwrocic czesc hajsu przynajmniej za ta pokrywe zaworow. A gdzie tak tanio zregenarowales sterownik landi renzo? to byl omegas?

Napisano

A ja myślałem, że Renówka mi się często psuje :) Odpukać muszę w niemalowane ... :)

Napisano
4 godziny temu, Mars_wrc napisał:

Masz bolesną lekcję, że mając 20-30kPLN w gotówcę to się kupuje nowe auto, a nie używkę mającą 100+kkm nalotu.

 

Miałem używane "super utrzymane" E36, wadowałem fortunę, poszła za czapkę śliwek. Miałem super E39, władowałem kupę kasy, poszła za tyle za ile kupiłem. Miałem kolejne E39. Również super. I znowu worek kasy. Nawet teraz nikt jej kupić nie chce.

 

Od listopada jeżdżę nowym autem, gdzie rata to połowa tego co miesięcznie szła w te bmki. Stary premium tak, ale na weekendy. I kupię sobie, marzy mi się W220. Ale nie na daily.

 

 

Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. 

10 lat temu, taka wypowiedź by była moooooże jedna, dojrzewamy jako społeczeństwo :oki:

 

Ogólnie trzeba mieć fart albo nie dbać o używkę, żeby było miło. W innym razie zazwyczaj jest niemiło, a TCO często porównywalny z nowym.

Wszystko zależy co kto potrzebuje, ale na typowe daily wołka dnia codziennego nowy to nowy.

Napisano
2 minuty temu, mrBEAN napisał:

Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. 

10 lat temu, taka wypowiedź by była moooooże jedna, dojrzewamy jako społeczeństwo :oki:

 

Nie tyle dojrzewamy, co zaczynamy lepiej zarabiac :ok:

Pewnie gdybys porownal srednia wieku uzytkownikow 10 lat temu a teraz to bylaby sporo nizsza...

Ja 10 lat temu mialem priorytet na kupno mieszkania a nie auta ;) 

Edytowane przez Maciej__

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

Nie tyle dojrzewamy, co zaczynamy lepiej zarabiac :ok:

Pewnie gdybys porownal srednia wieku uzytkownikow 10 lat temu a teraz to bylaby sporo nizsza...

Ja 10 lat temu mialem priorytet na kupno mieszkania a nie auta ;) 

Też prawda. Natomiast dojrzewamy, bo myślenie się zmienia.

Wiele osób stać było i jest na nowe, tylko o tym nie wiedzą :phi:

Co więcej, wiele osób wydaje więcej na używki, niż kosztowała by ich eksploatacja nowego.

Temat rzeka ;) 

Napisano

Myślę, że Rumuni nie mieli na myśli Dacii 1310, Bo taka była chyba technologicznym odpowiednikiem Poloneza.

Napisano
1 minutę temu, Pty napisał:

Myślę, że Rumuni nie mieli na myśli Dacii 1310, Bo taka była chyba technologicznym odpowiednikiem Poloneza.

 

Ja wiem, ze zadna praca nie hanbi...

Ale opinie Rumunow jezdzac smieciarka, raczej ciezko trakotwac jako wyrocznie :hehe:

 

Napisano
Godzinę temu, mrBEAN napisał:

Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. 

10 lat temu, taka wypowiedź by była moooooże jedna, dojrzewamy jako społeczeństwo :oki:

 

Ogólnie trzeba mieć fart albo nie dbać o używkę, żeby było miło. W innym razie zazwyczaj jest niemiło, a TCO często porównywalny z nowym.

Wszystko zależy co kto potrzebuje, ale na typowe daily wołka dnia codziennego nowy to nowy.

 

Zgadza się, to kwestia podejścia do używki. U mnie wszystko musiało być tip top. Nowe reflektory, nowe opony, sprawdzony na hamowni motor czy trzyma serię (M54B25 wypluło mi moc +3KM do serii, ale -25Nm. Kosztowało mnie to 1000zł za dwa czujniki położenia wałka i pokazała serię również w Nm). Wszystko na tip top i po roku wyszło, że prawie podwoiłem cenę zakupy, a kupiłem drogo. Rata za Golfa to połowa kasy, która miesięcznie szła w E39. A teraz najlepsze ... 1.0 TSI 85KM jeździ w mieście przyjemniej i dynamiczniej niż 2.5 R6 195KM z automatem. No i Golf pali 6.5, E39 chlało 15. 

Napisano

auto nie jest pechowe, kupiłeś furę którą mechaniki już mocno dotykały, a jak grzebały to i rozwaliły..

Napisano
Godzinę temu, Mars_wrc napisał:

 

Zgadza się, to kwestia podejścia do używki. U mnie wszystko musiało być tip top. Nowe reflektory, nowe opony, sprawdzony na hamowni motor czy trzyma serię (M54B25 wypluło mi moc +3KM do serii, ale -25Nm. Kosztowało mnie to 1000zł za dwa czujniki położenia wałka i pokazała serię również w Nm). Wszystko na tip top i po roku wyszło, że prawie podwoiłem cenę zakupy, a kupiłem drogo. Rata za Golfa to połowa kasy, która miesięcznie szła w E39. A teraz najlepsze ... 1.0 TSI 85KM jeździ w mieście przyjemniej i dynamiczniej niż 2.5 R6 195KM z automatem. No i Golf pali 6.5, E39 chlało 15. 

Nic dodać nic ująć 😎

 

Poruszyłeś jeszcze jednà istotną kwestię. Chcemy zrealizować marzenia i doświadczyć tych ochów i achów nt. legendarnych wozów premium, a w praktyce okazuje się, że współczesna Octavia jeździ przyjemniej niź te stare kible 😁

 

Napisano
12 godzin temu, electrofinger napisał:

U mnie w firmie pracuje wielu Rumunów. Żaden z nich nie jeździ Dacią. Kilku Pytałem co myśli na temat tej marki i żaden z nich nie wypowiedział ani jednego pozytywnego słowa...

 

Kiedyś pytałem Włochów o zdanie na temat Alfy Romeo...

;]

Napisano
7 godzin temu, Mars_wrc napisał:

Masz bolesną lekcję, że mając 20-30kPLN w gotówcę to się kupuje nowe auto, a nie używkę mającą 100+kkm nalotu.

 

Miałem używane "super utrzymane" E36, wadowałem fortunę, poszła za czapkę śliwek. Miałem super E39, władowałem kupę kasy, poszła za tyle za ile kupiłem. Miałem kolejne E39. Również super. I znowu worek kasy. Nawet teraz nikt jej kupić nie chce.

 

Od listopada jeżdżę nowym autem, gdzie rata to połowa tego co miesięcznie szła w te bmki. Stary premium tak, ale na weekendy. I kupię sobie, marzy mi się W220. Ale nie na daily.

Bo jak się kupuje BMW to się trzeba liczyć z wydatkami. Po prostu. Ja w "pakiecie startowym" w swoje BMW włożyłem 25 tyś pln.

 

Teraz jestem o jedno BMW mądrzejszy, pewnie wydałbym mniej na ten konkretny egzemplarz (bo część napraw robiłem w ASO).

 

BTW. W220 to średni wybór (chyba, że to 55AMG). Jest sporo ciekawszych Mercedesów...

Napisano
30 minut temu, Maxit napisał:

Bo jak się kupuje BMW to się trzeba liczyć z wydatkami. Po prostu. Ja w "pakiecie startowym" w swoje BMW włożyłem 25 tyś pln.

 

Teraz jestem o jedno BMW mądrzejszy, pewnie wydałbym mniej na ten konkretny egzemplarz (bo część napraw robiłem w ASO).

 

BTW. W220 to średni wybór (chyba, że to 55AMG). Jest sporo ciekawszych Mercedesów...

 

Ja jestem bogatszy o 3 BMW i już więcej starego premiuma na daily nie kupię.

 

W220 to choroba. Zakochany jestem.w tym modelu i po prostu muszę go mieć. Jest obłędnie piękny. A, że awaryjny ... dlatego to nie będzie daily ;)

Napisano
1 minutę temu, Mars_wrc napisał:

Ja jestem bogatszy o 3 BMW i już więcej starego premiuma na daily nie kupię.

 

W220 to choroba. Zakochany jestem.w tym modelu i po prostu muszę go mieć. Jest obłędnie piękny. A, że awaryjny ... dlatego to nie będzie daily ;)

Wiesz... Ja kupiłem E70, 35-miesięczne z przebiegiem 80 tyś km... Dodatkowo auto znałem od nowości. Problemem było to, że wąsaty Meksykanin spaprał robotę, a polskie ASO doi kasę zamiast naprawiać auta.

 

Problemem W220 nie jest awaryjność, tylko korozja. :rzygi:

Napisano
4 minuty temu, Maxit napisał:

Problemem W220 nie jest awaryjność, tylko korozja. :rzygi:

 

Polifty mają z tym zdecydowanie mniejszy problem.

Napisano
6 minut temu, Mars_wrc napisał:

Polifty mają z tym zdecydowanie mniejszy problem.

Wiem. Fachowcy twierdzą, że W220 albo polift, albo nic.

 

Mnie jakoś W220 nie czaruje. Czekam na W211 63 AMG :drive:

Napisano
  • Autor
14 godzin temu, patgaw napisał:

Przed wszystkim to trafiles na bardzo slabego mechanika mam nadzieje ze do niego juz nie jezdzisz. Powinien ci zwrocic czesc hajsu przynajmniej za ta pokrywe zaworow. A gdzie tak tanio zregenarowales sterownik landi renzo? to byl omegas?

Landi Omegas. Sterownik był przelutowywany bo ponoć zimne luty miały powodować świrowanie instalacji. Po tygodniu gaziarz mi ściągnął używany odblokowany bo stary nadal kulał i był zablokowany.

Mechanik to był mi tutaj polecony :D . Z silnikiem nie wiem co się stało że przy przebiegu 100kkm ktoś musiał go wymienić. A mechanik dał ciała że poskładał go i włożył nowe pierścienie do owalnych cylindrów. Mimo że to był wylatany silnik to od wymiany do wymian nie dolewałem oleju. Przygoda z mechanikiem zaczęła się od zabrudzonego płynu w zbiorniczku, ja podejrzewałem tylko chłodniczkę oleju i rzeczywiście była pęknięta ale mechanicy zaczęli grzebać dalej.

Napisano
22 godziny temu, electrofinger napisał:

U mnie w firmie pracuje wielu Rumunów. Żaden z nich nie jeździ Dacią. Kilku Pytałem co myśli na temat tej marki i żaden z nich nie wypowiedział ani jednego pozytywnego słowa...

Bo Rumun woli jeździć 15 letnim Audi niż nową Dacią. Taki kompleks postkomunistycznego kraju.

Napisano
  • Autor

Dziś miałem okazję wejść pod auto i do wymiany jest tłumik.  Pękła rura środkowego tłumika po całym obwodzie. Co za szczęście! 

Napisano
2 godziny temu, Lukass186 napisał:

Dziś miałem okazję wejść pod auto i do wymiany jest tłumik.  Pękła rura środkowego tłumika po całym obwodzie. Co za szczęście! 

Zamiast to wszystko naprawiać, trzeba było mojego zgniotka wziąć i z 2 złożyć 1, a drugiego na złom.

Wyszłoby Ci tanio, bo zgniotka za 3,5 opchnalem.

Napisano
17 godzin temu, Ryb napisał:

 

Kiedyś pytałem Włochów o zdanie na temat Alfy Romeo...

;]

Mam dwie. Jedna ma 10 a druga 8 lat i chyba trafiłem na zupełne przeciwieństwo od tytułu tego wątku 👍 

Napisano
2 godziny temu, stig napisał:

Mam dwie. Jedna ma 10 a druga 8 lat i chyba trafiłem na zupełne przeciwieństwo od tytułu tego wątku 👍 

 

Dostałem fajną ofertę na dwie sztuki Stelvio. Jedna 200 a druga 280KM. Akurat dla mnie i dla żony by było.

 

Napisano
18 minut temu, Ryb napisał:

 

Dostałem fajną ofertę na dwie sztuki Stelvio. Jedna 200 a druga 280KM. Akurat dla mnie i dla żony by było.

 

A proszę Ciebie bardzo 😆U mnie by się sprawdziła a jako druga Giulia Veloce 😍Taki plan na przyszłość 😎

Napisano
6 godzin temu, Lukass186 napisał:

Dziś miałem okazję wejść pod auto i do wymiany jest tłumik.  Pękła rura środkowego tłumika po całym obwodzie. Co za szczęście! 

 

Trzeba podjac meska decyzje i kiedys powiedziec stop 😄

Napisano
3 godziny temu, stig napisał:

Mam dwie. Jedna ma 10 a druga 8 lat i chyba trafiłem na zupełne przeciwieństwo od tytułu tego wątku 👍 

 

Mam takiego kolegę, co też tak twierdzi - 9 letnia Brerra, igiełka, grosza nie włożył. Po 3 minutach jazdy tym, wynalazłem z 10 poważnych i mniej poważnych usterek, na które on po prostu nie zwracał uwagi ;)

Napisano
Godzinę temu, Vadero napisał:

 

Mam takiego kolegę, co też tak twierdzi - 9 letnia Brerra, igiełka, grosza nie włożył. Po 3 minutach jazdy tym, wynalazłem z 10 poważnych i mniej poważnych usterek, na które on po prostu nie zwracał uwagi ;)

Nie znasz mnie i nie znasz moich aut. Akurat przestrzeliłeś ze swoją opinią 😂 

Edytowane przez stig

Napisano
 
Mam takiego kolegę, co też tak twierdzi - 9 letnia Brerra, igiełka, grosza nie włożył. Po 3 minutach jazdy tym, wynalazłem z 10 poważnych i mniej poważnych usterek, na które on po prostu nie zwracał uwagi [emoji6]
Nie wiem co wtym aucie jest ale kiedyś sobie ściągnę taka "Włoszkę" w czerwonej cielęcej skórce....

...

Napisano
5 godzin temu, Fili_P napisał:

Nie wiem co wtym aucie jest ale kiedyś sobie ściągnę taka "Włoszkę" w czerwonej cielęcej skórce....

...
 

 

Najpierw się taką przejedź. Nic ciekawego, jakos dziwnie się w zakrętach układa (1.9jtd), ogólnie to fajnie się na nią patrzy na zdjęciach i tyle.

Napisano
Godzinę temu, Vadero napisał:

 

Najpierw się taką przejedź. Nic ciekawego, jakos dziwnie się w zakrętach układa (1.9jtd), ogólnie to fajnie się na nią patrzy na zdjęciach i tyle.

Może najpierw niech kolega naprawi te 10 poważnych i mniej poważnych rzeczy. 

Napisano
12 godzin temu, Ryb napisał:

 

Dostałem fajną ofertę na dwie sztuki Stelvio. Jedna 200 a druga 280KM. Akurat dla mnie i dla żony by było.

 

Stelvio to jedno z ciekawszych aut w tym segmencie. Automat wg youtubera Pertyn Ględzi robi robotę zarówno w gnoju jak i w benzynie. O awaryjność popytaj na forum Alfaholików. Wiem, że ktoś tam toczył boje z serwisem przy okazji Giulii. Jak się to skończyło nie wiem, bo nie śledziłem wątku do końca. 

Napisano
2 godziny temu, bochumil napisał:

Stelvio to jedno z ciekawszych aut w tym segmencie. Automat wg youtubera Pertyn Ględzi robi robotę zarówno w gnoju jak i w benzynie. O awaryjność popytaj na forum Alfaholików. Wiem, że ktoś tam toczył boje z serwisem przy okazji Giulii. Jak się to skończyło nie wiem, bo nie śledziłem wątku do końca. 

 

Na forum alfaholikow nie maja awarii, tylko eksploatacja.

Napisano

czytam, czytam i nie wierzę, jeszcze żadna używka taka pechowa nie była, a teraz mam jedno 3 letnie, 14 letnie i 23 letnie;] Generalnie, żadnym nie boję się jechać "w świat" i na ścieżkę diagnostyczną. Jak komuś się kończą klocki po 2-3 tysiącach od zakupu to gratuluję mu. To nie nowe auto, podniesienie na podnośniku auta, zwalenie koła i wizualna inspekcja to naprawdę niewiele czasu. Okładziny na 2-3 tyś. km to pewnie jest ze 2 mm na klocku. Jak alusy to można i bez ściągania podejrzeć.

 

Napisano
11 godzin temu, r1sender napisał:

Generalnie, żadnym nie boję się jechać "w świat" i na ścieżkę diagnostyczną.

Bo się znasz i w razie czego połatasz żeby dojechał do celu. Większość ludzi tak nie ma i w przypadku awarii kwitnie czekając na lawetę.

Napisano
Dnia 6.04.2019 o 19:57, Ryb napisał:

 

Dostałem fajną ofertę na dwie sztuki Stelvio. Jedna 200 a druga 280KM. Akurat dla mnie i dla żony by było.

 

Kup sobie. W końcu będziesz miał o czym pisać  ;]

Napisano
Dnia ‎2019‎-‎04‎-‎04 o 19:40, Lukass186 napisał:

To jakiś pech, feralne auto?

Ja miałem kiedyś takiego poloneza, w którym psuło się dosłownie wszystko. Z bardziej kuriozalnych awarii to np. urwana tylna klapa na zawiasach, albo wypadnięcie całego przedniego plastikowego pasa razem z reflektorami przy mocniejszym hamowaniu ;] 

Ale to chyba nie kwestia pecha, tylko samochód był strasznym ulepem. Ojciec mi doradzał przy zakupie :sciana:

Napisano

Jak ktoś wcześniej napisał to nie pech tylko zużyte i serwisowane najmniejszym kosztem auto.  LPG to osobna historia. Sam mam kolejne auto z gazem, ale uważam, że dokładana lepiej lub gorzej instalacja to i tak druciarstwo... Do tego jest szereg modeli aut podatnych na awarie i do tego drogich w naprawie. Jak wszystko zbierze się do kupy, to jest kaplica...

Napisano
Dnia 4.04.2019 o 22:12, Joki napisał:

To musi być Fiat, Ford, jakiś Francuski albo Opel. Czyli wszystko w normie.

Na 6 moich Dai, nie licząc przerdzewiałego wydechu w Cuore za 2500złz 1998,  jedyna usterka to padnięte łożysko pompy wody w silniku 1.3 Toyoty.

Z tych miałem styczność z nowych z Fordem, Oplem i Renault. Ciut ponad normę psuło sie Renault, Ford jak na razie ok Ople jeżdżą, z drobnymi naprawami na gwarancji jak włącznik wstecznych czy uszczelka 3 stopu.

Za to używki z tych samych marek jakoś zawsze gorzej. Nissan był awaryjnością na poziomie Opla czy Ford'a, też zaliczył naprawę gwarancyjną.

Napisano

Pechowy samochod to dla mnie 126p. Tam kazdy dzien posiadania tego gruzu byl pechowy. Psulo sie tam wszystko i ciagle.

Dla mnie pechowe byly 3 samochody czerwone. Chociaż nie jestem przesądny to czerwonego ponownie bym nie kupil.

Pierwszy 126p ten gruz miałem nim dachowanie.

Drugi moja astra. Prowadzil moj kolega przywalil w dzika na tyle mocno ze airbagi wyskoczyly.

Trzeci Uno ukradli mi po trzech miesiacach.

Pozostalych moich aut, a bylo ich wiele nie nazwalbym pechowymi.

Napisano
3 minuty temu, dzikipzs napisał:

Psulo sie tam wszystko i ciagle.

ale co tam sie miało psuć? miałem malucha i jedyną awarią był kapeć ;]

Napisano
3 godziny temu, AstraC napisał:

Nissan był awaryjnością na poziomie Opla czy Ford'a, też zaliczył naprawę gwarancyjną.

Nissan to od dawna poziom Renault.

Napisano
 
Najpierw się taką przejedź. Nic ciekawego, jakos dziwnie się w zakrętach układa (1.9jtd), ogólnie to fajnie się na nią patrzy na zdjęciach i tyle.
Jeździłem :-)))))

...

Napisano

Moim najbardziej pechowym autem było Suzuki Swift 1.3 4x4 z 1992 roku :P Kupiony 140km od domu, zepsuł się po 120km drogi i już zepsuty został. Po krótkim czasie sprzedany za grosze, kupujący napisał mi potem sms, że nie dojechał do domu 😂

Napisano
10 godzin temu, Joki napisał:

Nissan to od dawna poziom Renault.

Ja miałem jeszcze z czasów przed Renault.

Napisano
19 godzin temu, blue_ napisał:

ale co tam sie miało psuć? miałem malucha i jedyną awarią był kapeć ;]

Rozrusznik ze 2 razy ,alernator , 3 skrzynie biegow, obejmy wydechu z 6 razy pekaly. Pompka paliwa, pierscienie na tlokach. Przegub napedowy korozja podwozia w sraluchu 6 letnim🤪

Edytowane przez dzikipzs

Napisano
59 minut temu, blue_ napisał:

@dzikipzs 

miałeś pecha ;]

Nie, to normalna eksploatacja 126p. Jeśli było inaczej, to świadczyło o niesamowitym szczęściu właściciela.

Miałem kilka sztuk tego goowna i miałem serdecznie dość. Wszystko poza syreną było bardziej niezawodne. 

Napisano

Raczej pechowi mechanicy i kolejny dowód że w dzisiejszych czasach remont silnika to coś czego się nie robi.

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.