Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jakość Fiata

Featured Replies

Napisano

Czytam, czytam i nie mogę wyjść z podziwu. Wielu producentów aut korzysta z części dostarczanych przez innych wytwórców to raz.  Dwa to eksploatacja przez konkretnego użytkownika. Jeden pojedzie do mechanika jak mu coś zaczyna działać w sposób odmienny od normy, a drugi oleje i dopiero jak mu auto  unieruchomi. Przy obecnym zaawansowaniu technicznym i kulturze użytkowników stereotypy o markach nijak się mają o czym to świadczy fakt,  że ludzie piszą pozytywnie o autach które w obiegowej opinii uchodzą za porażkę motoryzacyjną. 

 

Przypominam również , że to nie HP.

 

Napisano
13 godzin temu, lukaszek1207 napisał:

Ciężko znaleźć "inna markę" która dałaby tak wiele za tak niewiele. Jaki inny model auta za 21900zł w 2001roku przejechałby 160 tys.km na 1 sprzęgle?

 

To nie Fiat, to Valeo.

:lol:

 

 

Napisano
13 godzin temu, irishpiter napisał:

Miałem cztery fiaty. Zaczynając od uno, bravo, stilo i bravoII. Generalnie miały te swoje fiatowskie wady ale plusem było że szło to wszystko samemu ogarnąć w miarę prosto. Chociaż wymiana wspomnianego sprzęgła przez wyrobione słoneczko to nie taka prosta sprawa a fiat jakoś z uporem maniaka nie chciał tego poprawić. 

Potem przesiadłem się do Megane 3 i tak mi przypadło do gustu że jeździłem nim 6 lat bez żadnych problemów a auto było mega wyposażone.

Kolejna przesiadka to octavia 3 i to salonowa. Zachciało mi się tej legendarnej jakości VAG.

Miało być lepiej niż w renault a jest gorzej, dużo gorzej, zarówno pod względem użytkowym jak i awaryjnosci. Następne będzie chyba znowu francuskie.

Nie każdy ma gdzie, chęć i wiedze aby to ogarniać. Z mojej perspektywy z Fiatami było jak w reklamie " Jeszcze nieraz Cię zaskoczy" i tak właśnie było. Chce jechać .. plama pod kołem bo przewód do baku puścił (4 lata). Jadę z psem do weterynarza do innego miasta to się wysrał ECU. Ruszam z miejsca i pyk kontrolka poduszki świeci :phi:. Pada śnieg, idę rano odpalić auto i nic .. ehh te Magnetti Marelli, itd. Sprzęgło akurat do 100kkm wytrzymało, podobnie jak zawieszenie.

Tak były to fajne auta, ale nasza siła nabywcza była inna, często wśród znajomych podobnie jak tutaj był trend typu Maluch->CC/SC -> Punto/Stilo czy inne Palio. Wielu z nas nie miało porównania. Jak zmieniłem auto w końcu na inne, japońskie, mimo używki nagle problemy się skończyły ;). Od tej pory ani razu swoim autem nie potrzebowałem lawety. Z Fiata chyba na lata się wyleczyłem.

Napisano
18 hours ago, stig said:

Taaaaaa. Czytam te durne komentarze  a tu taka historia się przydarzyła Hondzie. Alfa tak wyśmiewana nigdy lawety u mnie nie zaliczyła. I co? I g#no! 

2920765F-B8C1-4F6A-AF1F-B9587B7AB292.jpeg


Ależ piszę, to samo, próbka jest zbyt mała. Ale jak spotykam się ze stwierdzeniem, i tutaj cytat:

17 hours ago, Dareek said:

a w przeciwieństwie do ciebie w rodzinie Vectra była od 1999 r. do 2013 r. wiec jakaś opinia jest

To słabnę. ;] 
I do tego VB nie rdzewiała - musi pod tym względem szczęśliwy egzemplarz (albo często płukany na myjniach - mojej AF to mocno przedłużyło życie).
Niestety po 1 egzemplarzu ciężko coś wywnioskować, były pewne ogólne wady pewnych sprzętów i tyle.
Jak M32 by GM, jak przelewy w 2.0/2.2DTI które doprowadzały do zapowietrzania pompy a w konsekwencji dłuższej do padu elektroniki bądź zatarcia pompy, i wiele wiele innych, każdy producent coś wtopił. Gorzej jak niektórzy się nie uczą i wtapiają co generację - w czym swego czasu przodowała Alfa Romeo - z moich informacji poprawiać się zaczęło od 159.

Napisano
9 godzin temu, r1sender napisał:

Czytam, czytam i nie mogę wyjść z podziwu. Wielu producentów aut korzysta z części dostarczanych przez innych wytwórców to raz.  Dwa to eksploatacja przez konkretnego użytkownika. Jeden pojedzie do mechanika jak mu coś zaczyna działać w sposób odmienny od normy, a drugi oleje i dopiero jak mu auto  unieruchomi. Przy obecnym zaawansowaniu technicznym i kulturze użytkowników stereotypy o markach nijak się mają o czym to świadczy fakt,  że ludzie piszą pozytywnie o autach które w obiegowej opinii uchodzą za porażkę motoryzacyjną. 

 

Przypominam również , że to nie HP.

 

Dokładnie. Moja znajoma kupiła noweczke i20. Oprócz niej po roku było jeszcze 3 osoby do auta. Auto zaledwie 40.tysi w 2 lata i remont sprzęgła, zawieszenie i hamulce, wymiana przegubu. Dodatkowo wymiana stacyjki bo kluczyk narobił szkód w bębenku , najśmieszniejsze jest to że urwali uszczelkę od drzwi przy wsiadaniu/wysiadaniu. He. Rok jeździła sama i żadnych problemów. Dorwali się we 3 w ciągu roku załatwili Hyundaia.

Napisano

Nie wiem jak nowe Tipo, ale starsze fiaty miały tak że pewne rozwiązania jak np sprzęgło które jest takie samo pchali do Punto, bravo, stilo i całej gamy motorów fire od 1.0 do 1,4. I nie zmieniali tego przez dekady mimo że było to wadliwe rozwiązanie i każdy inny producent stosował już lepsze(stąd nie padały sprzęgła jako całość a same słoneczka)

Ja krecilem male przebiegi więc mnie te wady fiata jakoś mocno nie uwierały ale np wymianę tuleji wahacza miałem jak przegląd okresowy co roku:).

Pamiętam jak kolega miał Punto i potem Palio i latał jako przedstawiciel.  U mechanika stały klient, generalnie wahacze to jak wymiana oleju i ciągle coś. Auta nie były nowe ale tez nie stare.

Potem przesiadł się na peugeota 206 i 207 i jednego dojezdzil od 150 do 300kkm i zawiechy nie ruszał. Auta po prostu jeździły. Sam nie mógł uwierzyć że tak można...

Napisano
On 9/19/2021 at 3:56 PM, Dark_Knight said:

Gdzie jest @krowka ja się pytam!

;l

 

nie wywołuj :panic: 

 

 

 

;l

On 9/19/2021 at 8:16 PM, wlad said:

Niesmialo napomkne ze DSG to skrzynia automatyczna-wiec porownywanie je kosztowo z manualem wynika albo z nieznajomosci tematu albo z glupoty.

 

nieśmiało wspomne że DSG to zautomatyzowany 2 sprzegłowy robot  :ziew: 

Napisano
Godzinę temu, mokrii napisał:

 

nieśmiało wspomne że DSG to zautomatyzowany 2 sprzegłowy robot  :ziew: 

Akurat dla uzytkownika nie ma to znaczenia-9 na 10 nie odrozni od hydraulika jesli ktos im tego nie powie.

Tak czy inaczej koszty[ze wzgledu na budowe] musza byc o rzad wielkosci wyzsze od manuala.

Napisano

Miałem kupić Giuliettę z silnikiem benzynowym 1.4 170KM ale montowany jest w nim awaryjny moduł MULTIAIR prosto z niemieckiej fabryki, jeśli się nie mylę Pierburg. W takim np. Stilo sypało się wszystko co niemieckie czyli silniczki klimatyzacji oraz zaciski hamulcowe Bosch oraz zawory EGR też od Pierburga [emoji12] Czas skończyć z mitem niemieckiej jakości [emoji16]

Napisano
1 minutę temu, bochumil napisał:

Miałem kupić Giuliettę z silnikiem benzynowym 1.4 170KM ale montowany jest w nim awaryjny moduł MULTIAIR prosto z niemieckiej fabryki, jeśli się nie mylę Pierburg. W takim np. Stilo sypało się wszystko co niemieckie czyli silniczki klimatyzacji oraz zaciski hamulcowe Bosch oraz zawory EGR też od Pierburga emoji12.png Czas skończyć z mitem niemieckiej jakości emoji16.png

Kurcze nie rozumiem. Skoro Włosi robią absolutnie bezawaryjne rzeczy to czemu używają badziewnych niemieckich? Może ktoś wyjaśnić ten fenomen?

Napisano
11 minut temu, marcindzieg napisał:

Może ktoś wyjaśnić ten fenomen?

Bo jak większość producentów samochodów ważne jest by pojazd działał w okresie gwarancji, a składał się z części wyprodukowanych jak najniższym kosztem. Włosi dostali najlepszą ofertę, to montują Made in germany... 

Napisano
40 minut temu, marcindzieg napisał:

Kurcze nie rozumiem. Skoro Włosi robią absolutnie bezawaryjne rzeczy to czemu używają badziewnych niemieckich? Może ktoś wyjaśnić ten fenomen?

Nie czytają AK. Trzeba im podesłać linka do forum na zarząd.🤣

Napisano
Godzinę temu, marcindzieg napisał:

Kurcze nie rozumiem. Skoro Włosi robią absolutnie bezawaryjne rzeczy to czemu używają badziewnych niemieckich? Może ktoś wyjaśnić ten fenomen?

Na złość :phi:.

U mnie pierwsze co padło to aku Magnetti-Marelli, który podobno nie lubi naszych zim. Potem ECU też tej zacnej firmy, jak padł alternator już nie wnikałem czy rumuński czy norweski ;).

Napisano
14 minut temu, sherif napisał:

Na złość :phi:.

U mnie pierwsze co padło to aku Magnetti-Marelli, który podobno nie lubi naszych zim. Potem ECU też tej zacnej firmy, jak padł alternator już nie wnikałem czy rumuński czy norweski ;).

U mnie w stilo Magneti marelli przetrwał 5 lat najwięcej z dotychczasowych od 2011 roku. Średnio co 3 lata wymiana. 

Napisano

20 lat temu na AK chyba większość miała Fiaty.
 
Pewnie teraz nie mają, bo z ciekawości jeżdżą inną marką ;]
 
Nie moze być innych powodów 
Jeśli FSO1500 to fiat to tak miałem. Ale i tak dacia 1310 była lepsza....

Sent from my SM-A528B using Tapatalk

Napisano
W dniu 20.09.2021 o 09:13, r1sender napisał:

Czytam, czytam i nie mogę wyjść z podziwu. Wielu producentów aut korzysta z części dostarczanych przez innych wytwórców to raz.  Dwa to eksploatacja przez konkretnego użytkownika. Jeden pojedzie do mechanika jak mu coś zaczyna działać w sposób odmienny od normy, a drugi oleje i dopiero jak mu auto  unieruchomi. Przy obecnym zaawansowaniu technicznym i kulturze użytkowników stereotypy o markach nijak się mają o czym to świadczy fakt,  że ludzie piszą pozytywnie o autach które w obiegowej opinii uchodzą za porażkę motoryzacyjną. 

 

Przypominam również , że to nie HP.

 

 

Podobnie jest z zachwalaniem po kupnie używanego auto. Jeden kupi i powie że igła i tylko lać i jeździć. Natomiast drugi w tym samym aucie wymieni to i owo. 

Napisano
58 minut temu, sherif napisał:

Na złość :phi:.

U mnie pierwsze co padło to aku Magnetti-Marelli, który podobno nie lubi naszych zim. Potem ECU też tej zacnej firmy, jak padł alternator już nie wnikałem czy rumuński czy norweski ;).

Ja też nie wnikam kto produkuje. Aczkolwiek jak Lagunach V6 padały cudowne francuskie cewki firmy Sagem to je wymieniali na badziewne japońskie. I te już nie chciały padać  ;]

Napisano
1 godzinę temu, aviator napisał:

Włosi dostali najlepszą ofertę, to montują Made in germany... 

Ale to wina Niemców czy Włochów?  :)

Napisano
2 godziny temu, marcindzieg napisał:

Ale to wina Niemców czy Włochów?  :)

Jednych i drugich 😉

Napisano
W dniu 19.09.2021 o 20:05, szafir napisał:

Wszyscy się cieszyli, jeździli i nie narzekali mimo różnych wpadek, przygód czy awarii.

To ja dziwny jestem bo jak kupiłem nowe UNO to narzekałem na awaryjnośc od razu... przez 3 lata  i ok 100 kkm awarii i usterek było ok 50... były drobiazgi typu wyłacznik ogrzewania tylnej szyby czy regulator wysokości reflektorów, jak i powazniejsze  typu wyskoczenie sworznia z wahacza w trakcie jazdy (na szczęście przy prędkości niemal parkingowej) 

Zaryzykuję ze przez całe życie i wszystki inne samochody nie miałem tyle usterek  łacznie co w tym jednym UNO

Nawet Łada 2107 przy tym UNO była niemal bezawaryjna ;) 

Napisano
W dniu 20.09.2021 o 09:13, r1sender napisał:

Czytam, czytam i nie mogę wyjść z podziwu. Wielu producentów aut korzysta z części dostarczanych przez innych wytwórców to raz.  Dwa to eksploatacja przez konkretnego użytkownika. Jeden pojedzie do mechanika jak mu coś zaczyna działać w sposób odmienny od normy, a drugi oleje i dopiero jak mu auto  unieruchomi. Przy obecnym zaawansowaniu technicznym i kulturze użytkowników stereotypy o markach nijak się mają o czym to świadczy fakt,  że ludzie piszą pozytywnie o autach które w obiegowej opinii uchodzą za porażkę motoryzacyjną. 

 

Przypominam również , że to nie HP.

 

 

I tak, i nie. Miałem w życiu kilka Fiatów, w najbliższej rodzinie też się tego sporo przewinęło. Technicznie każde służyło dzielnie, robiło setki albo dziesiątki tysięcy kilometrów, ale każdy w rodzinie jak raz przesiadł się z Fiata to już nigdy do niego nie wrócił. Problemem Fiata wg mnie nie była jego awaryjność jako marki, ale jakość ASO, które serwisowały pojazdy, oraz ogólna polityka Fiat Auto Poland do naprawy usterek wynikających z winy producenta. Dwa przykłady, Fiat Uno 1,4, wg książki serwisowej rozrząd do wymiany bodajże przy 120 kkm, ASO wie, że strzela przy 80 kkm, ale nikt nie sugeruje przy tym przebiegu wymiany podczas zwykłego przeglądu. Pasek finalnie strzela ciut powyżej 80 kkm, Fiat wypina się na problem, kliencie płać sam za naprawę. Drugi przypadek Fiat Stilo i pękające sprężyny z przodu. Fiat w Europie wymienia sprężyny, w Polsce montują na amotryzator dwie metalowe obejmy, które mają chronić oponę przed pękniętą sprężyną gdyby do tego doszło w trakcie jazdy. O historiach w ASO typu partackie naprawy skutkujące powrotem do serwisu kilometr od wyjechania z niego to już mi się nie chce pisać. Nigdy nic takiego nie przydarzyło mi się w ASO innych marek, więc idę do konkurencji kupić auto. 

Napisano
 
I tak, i nie. Miałem w życiu kilka Fiatów, w najbliższej rodzinie też się tego sporo przewinęło. Technicznie każde służyło dzielnie, robiło setki albo dziesiątki tysięcy kilometrów, ale każdy w rodzinie jak raz przesiadł się z Fiata to już nigdy do niego nie wrócił. Problemem Fiata wg mnie nie była jego awaryjność jako marki, ale jakość ASO, które serwisowały pojazdy, oraz ogólna polityka Fiat Auto Poland do naprawy usterek wynikających z winy producenta. Dwa przykłady, Fiat Uno 1,4, wg książki serwisowej rozrząd do wymiany bodajże przy 120 kkm, ASO wie, że strzela przy 80 kkm, ale nikt nie sugeruje przy tym przebiegu wymiany podczas zwykłego przeglądu. Pasek finalnie strzela ciut powyżej 80 kkm, Fiat wypina się na problem, kliencie płać sam za naprawę. Drugi przypadek Fiat Stilo i pękające sprężyny z przodu. Fiat w Europie wymienia sprężyny, w Polsce montują na amotryzator dwie metalowe obejmy, które mają chronić oponę przed pękniętą sprężyną gdyby do tego doszło w trakcie jazdy. O historiach w ASO typu partackie naprawy skutkujące powrotem do serwisu kilometr od wyjechania z niego to już mi się nie chce pisać. Nigdy nic takiego nie przydarzyło mi się w ASO innych marek, więc idę do konkurencji kupić auto. 

Mam Stilo z rynku niemieckiego i też koszyczki w nim zamontowano, także nie jestem pewien czy w Niemczech wymieniano przednie sprężyny oraz dodawano na wszelki wypadek koszyczki czy tylko to drugie na co wskazuje link poniżej

https://www.spiegel.de/auto/aktuell/federbruch-gefahr-fiat-ruft-fast-70-000-stilo-zurueck-a-451649.html


Z lektury tego linka jak i wątku z międzynarodowego forum Fiata, akcja 5044 dotyczyła wyłącznie montażu dodatkowych koszyków ewentualnie wymiany sprężyn w przypadku ich pęknięcia. Tak było również u nas, wątek znajdziesz na forum.
Napisano
11 godzin temu, spad napisał:

Problemem Fiata wg mnie nie była jego awaryjność jako marki, ale jakość ASO, które serwisowały pojazdy

 

czyli rada jest taka, żeby nie jezdzić do aso, wtedy się okazuje, że wcale nie taki zły ten fiat

ja miałem 7 czy 8 fiatów, wszystkie kupione jako używki i żadnym nie byłem w serwisie (bo i po co, skoro większość potrafię zrobić samemu), ale poprzedni właściciele też do aso nie jezdzili. i jedyny z tych fiatów okazał się straszną lipą (siena). do reszty nigdy nie miałem zastrzeżeń. zresztą pandę mam cały czas i pomimo 16 lat nie chce się psuć

Napisano
11 godzin temu, delco napisał:

Zaryzykuję ze przez całe życie i wszystki inne samochody nie miałem tyle usterek  łacznie co w tym jednym UNO

 

to ja mam odwrotnie. we wszystkich fiatach nie miałem tylu usterek co w jednej octavii

Napisano
Godzinę temu, blue_ napisał:

 

czyli rada jest taka, żeby nie jezdzić do aso, wtedy się okazuje, że wcale nie taki zły ten fiat

ja miałem 7 czy 8 fiatów, wszystkie kupione jako używki i żadnym nie byłem w serwisie (bo i po co, skoro większość potrafię zrobić samemu), ale poprzedni właściciele też do aso nie jezdzili. i jedyny z tych fiatów okazał się straszną lipą (siena). do reszty nigdy nie miałem zastrzeżeń. zresztą pandę mam cały czas i pomimo 16 lat nie chce się psuć

 

U nas wszystkie były nowe, więc ASO siłą rzeczy było odwiedzane. Zresztą było minęło, Fiaciki służyły dzielnie, ale i tak nikt w rodzinie do nich nie wrócił i nie zamierza. A teraz Fiat i tak nie ma nic dla mnie do zaoferowania w stosunku do konkurencji. I tak, byłem, oglądałem, siadałem w Tipo i jednak nie. 

Napisano
On 10/1/2021 at 9:08 PM, blue_ said:

 

czyli rada jest taka, żeby nie jezdzić do aso, wtedy się okazuje, że wcale nie taki zły ten fiat

ja miałem 7 czy 8 fiatów, wszystkie kupione jako używki i żadnym nie byłem w serwisie (bo i po co, skoro większość potrafię zrobić samemu), ale poprzedni właściciele też do aso nie jezdzili. i jedyny z tych fiatów okazał się straszną lipą (siena). do reszty nigdy nie miałem zastrzeżeń. zresztą pandę mam cały czas i pomimo 16 lat nie chce się psuć

To jest chore.
Jeżdżone było do ASO Opla (kilku różnych), Nissana, Subaru, Suzuki i Forda. Poza tym ostatnim (do tego stopnia, że już ASO nie zobaczy) pozostałe samochody serwisowane były w ASO, 9 letnie Meriva też. I nic się nie działo z nimi.
Pamiętajmy, że nie tyle sama usterka jest problemem, a to jak się zachowa producent. Opel mi wymienił łącznik stabilizatora w AH na gwarancji po 30kkm i nie robili problemów. ASO Nissana po 3 latach prawie linki ręcznego, w Merivie po 2 latach włącznik wstecznego. Dla mnie to plus, że umieli to naprawić i się tam nie ciskać. :ok: 

Napisano

Imo wada fabryczna dwumasy. Zdarza się. Ostatnio Autochallenge miał nawet przypadek z 0.9TCE który rozpadł sie po śmiesznym przebiegu mimmo że te silniki robią na taksach po 300k bezproblemów.

Napisano
W dniu 1.10.2021 o 09:40, delco napisał:

To ja dziwny jestem bo jak kupiłem nowe UNO to narzekałem na awaryjnośc od razu... przez 3 lata  i ok 100 kkm awarii i usterek było ok 50... były drobiazgi typu wyłacznik ogrzewania tylnej szyby czy regulator wysokości reflektorów, jak i powazniejsze  typu wyskoczenie sworznia z wahacza w trakcie jazdy (na szczęście przy prędkości niemal parkingowej) 

Zaryzykuję ze przez całe życie i wszystki inne samochody nie miałem tyle usterek  łacznie co w tym jednym UNO

Nawet Łada 2107 przy tym UNO była niemal bezawaryjna ;) 

Nowe Uno (10-miesięczne) sprzedałem z ulgą. Tam się psuło wszystko i losowo - mechanika, elektryka, elektronika. Woda lała się do środka jak był deszcz. Raz zgasł przy wyprzedzaniu. W książce serwisowej skończyły się wpisy po naprawach - mechaników już znałem a oni mnie. Po takich przygodach do końca życia nie spojrzę na fiata jako na samochód do kupienia.

 

Napisano
1 godzinę temu, Polarny napisał:

Po takich przygodach do końca życia nie spojrzę na fiata jako na samochód do kupienia.

Mnie to sie nawet rozszerzyło na Alfę Romeo 

Napisano
Nowe Uno (10-miesięczne) sprzedałem z ulgą. Tam się psuło wszystko i losowo - mechanika, elektryka, elektronika. Woda lała się do środka jak był deszcz. Raz zgasł przy wyprzedzaniu. W książce serwisowej skończyły się wpisy po naprawach - mechaników już znałem a oni mnie. Po takich przygodach do końca życia nie spojrzę na fiata jako na samochód do kupienia.
 
Patrz a na elkach tyle latały

Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

Napisano
2 godziny temu, bielaPL napisał:

Patrz a na elkach tyle latały

 

Ja miałem służbowe uno dawno temu. Przejechałem nim coś koło 400 tys na lpg i w zasadzie nic poważnego się nie stało. Oczywiście zawieszenie, tarcze, sprzęgło, ale to nic nowego przy takim przebiegu. Usterki typu spalony silnik tylnej wycieraczki, czy brak spryskiwaczy to nie liczę, bo w służbówce ma to drugorzędne znaczenie. Jeździł by dalej, ale zeżarła go ruda i nie było sensu reanimować

Napisano
5 minut temu, blue_ napisał:

 

Ja miałem służbowe uno dawno temu. Przejechałem nim coś koło 400 tys na lpg i w zasadzie nic poważnego się nie stało. Oczywiście zawieszenie, tarcze, sprzęgło, ale to nic nowego przy takim przebiegu. Usterki typu spalony silnik tylnej wycieraczki, czy brak spryskiwaczy to nie liczę, bo w służbówce ma to drugorzędne znaczenie. Jeździł by dalej, ale zeżarła go ruda i nie było sensu reanimować


To jest dobre podsumowanie „eksploatacji” ;]
 

Kola nie odpadły, wiec jest Ok ;]

Napisano

No biorac pod uwage że to bylo tanie auto to mozna takie rzeczy wybaczyc - w przeciwiśniestwie to wiecznie nie działającego infotaimentu w nowych vagach

Napisano
16 godzin temu, kravitz napisał:

Kola nie odpadły, wiec jest Ok ;]

 

Odpaść nie chciały, ale raz musiałem przeciąć felgę kątówką, bo przez 2 lata koła były nie odkręcane i śruby się zaspawały w jednej

Napisano

Cos kiepsko sie to Tipo prowadzi. Szerokie gumy, lekki przod bo 1.0  a przod wyjezdza az milo. Musi popsuty :hmm: 

 

 

Napisano
5 minut temu, wujek napisał:

Cos kiepsko sie to Tipo prowadzi. Szerokie gumy, lekki przod bo 1.0  a przod wyjezdza az milo. Musi popsuty :hmm: 

 

 

No patrz. Ten też popsuty!

 

Napisano
16 minut temu, stig napisał:

No patrz. Ten też popsuty!

 

Musi tez popsuty. W porzednich generacjach sztucznie wprawiali w poslizg tylna os :facepalm: zeby bylo bardziej sportowo, teraz to samo zrobili z przodem :hehe: 

 

 

 

Napisano

Jak Vectra OPC 2.8 V6 tylko tam 280KM było! 😄

Napisano
6 godzin temu, wujek napisał:

Musi tez popsuty. W porzednich generacjach sztucznie wprawiali w poslizg tylna os :facepalm: zeby bylo bardziej sportowo, teraz to samo zrobili z przodem :hehe: 

 

 

 

Wniosek taki, że tipo też sportowe 😁😂🤣

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.