Daje pod wieloma warunkami. Jak lecisz niedaleko i na krótko to moze nawet sie uda tanio. Ale lecisz zabierając coś więcej niż portfel i telefon to opłaty za bagaż i (do dla mnie istotne) jakiekolwiek miejsce na kończyny dolne to już potrafią wyjść kwoty niezbyt niskie. Nadal wygrywają z klasycznymi liniami latając do destynacji turystycznych, gdzie wcześniej wyborem był czarter albo jakieś przesiadki, które kosztują czas. Np na Maderę można poleciec TAPem w cenie Wizza (a nawet taniej jak uwzglednisz to, ze w TAP kabinówkę masz w cenie), ale podroz trwa 3h dłużej bo jest przesiadka w LIS, a Wizz leci z Chopina.
Wez pod uwage, zarówno gama BMW czy Merca choc kreowana na marki premium, ma też w ofercie kiblowozy, ktore z prestiżem mają niewiele wspolnego. I mysle, ze Sclass czy 7er nie ma sie co obawiać o popyt i konkurencje ze strony Chin, bo to synonimy prestiżu a nie wojny cenowej. Ale wsrod klientów kupujących klase A, C czy jakies napompowane suvy czy crossovery - jak sobie popatrzą, ze w cenie kiblowej bazy premium dostaną wszystkomającego chinola, moze nawet rozmiar większego, to się skuszą.
Polski rynek pewnie mozna pominąć - bo mimo tego, ze u nas auto kupujemy dla sąsiada, to 70% rynku nowych to zakupy firmowe/flotowe - czesto w wersjach "bizneslajn" - i jak floty kupują auta jako prestiżowy dodatek do stanowiska to pewnie zostana przy premiumach, ale tam gdzie floty są po to, zeby jezdziły to moze się dziać ciekawie.