Skrót myślowy. Ci, co zajmują się projektowaniem algorytmów działania tego "systemu".
Nie siedzę w programowaniu automotive, więc nie wiem, jakie oni mają tam procesy, ale zdecydowanie widzę podobieństwo do innych projektów programistycznych, gdzie klepią kod tak, żeby spełniało zapisane wymagania ale, z powodu niemożności zejścia z opisem do każdego detalu, potem albo używać się tego komfortowo nie da, albo działanie nie jest do końca logiczne lub oczekiwane.
Na etapie implementacji (u mnie) o takie detale powinien dbać raczej programista bazując na swoim doświadczeniu i wiedzy o oczekiwaniach względem UI, tudzież jacyś testerzy w zespole. Praktyka jednak pokazuje, że jak spełnia formalne wymagania, to nie ma czasu i wystawia się fakturę, a potem klient może się bujać. Jeśli ma problem, to przecież wymagania są spełnione, więc to jest jego wina i każda następna zmiana to jest ficzer rikłest, którego umowa serwisowa nie obejmuje, więc następna faktura.