Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Gość kupił samochód i się zepsuł ...

Featured Replies

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, AkuQ napisał:

Uporządkujcie swoje myśli Panowie, żeby nie trzeba było porządkować wątku, bo wątek o awarii audi, Ozi napisał kilka poematów o fordzie i hyundaiu, Ryb chwali się, że go stać na nowy i mówi o alergiach, tymczasem sam nie kupił nowego tylko "prawie nowy", ja "pochwaliłem się" kilkoma przypadkami, Marek udowadnia-w zasadzie nie wiadomo co, a paru innych kolegów odpłynęło pod Australię :phi:

To nie HP, zatem skupmy się na temacie. :ok:

 

To ja opowiem też o moich przypadkach ... nie było ich wiele, ale zawsze coś:

 

Kupiłem BMW 7 z przebiegiem 371000 km. Świeciły kontrolki na desce od ABS, ESP, Ręczny itp. ... sprzedający mi mówi, że to od klocków hamulcowych. Ok, nie wnikałem, wymieniłem klocki, ale błąd pozostał. Okazało się, że to sterownik pompy ABS. Nie dzwoniłem do gościa i nie narzekałem. Widziałem, że kupiłem stary samochód i wszystko się może zepsuć.

 

Kupiłem BMW X3 ... gość mówił, że wszystko ok. Nawet nie sprawdzałem za dużo. Po zakupie pojeździłem trochę, ale jak rozpędziłem się do wyższej prędkości to był straszny hałas. Pojechałem z tym do warsztatu, okazało się, że to krzyżak na wale miał luzy. 1200 zł w plecy. Okazało się też, że auto ma problem z odpalaniem w zimę. Uszkodzony sterownik i świece ... napisałem do człowieka ( to mój znajomy !!! ) żeby mi podesłał historię tego auta, (bo miał wydrukowaną z BMW, a ja zapomniałem tego zabrać), to się do mnie nawet nie odezwał, o przesłaniu historii oczywiście można zapomnieć.

Przełknąłem, naprawiłem i tyle.

 

A teraz gość do mnie dzwoni i chce zwrotu za lawetę ... 

 

Nosz kurcze ... ile jest takich osób jak @AkuQ, którzy załatwią sprawę jak trzeba ? Ogląda się "turbo kamerę" i widać, jakie jest podejście ludzi i handlarzy do tematu.

 

 

Następna sprawa. My z Żoną jeździliśmy tym autem normalnie. Panowie jak przyjechali, to na postoju je gazowali i dziwili się, dlaczego obroty na postoju to maks 2500obr/min ... takie jest ograniczenie w Audi TDI elektroniką ... no ale próbowali sobie wszystko. W każdym razie, tak jak mówię ... nam się nic z tym samochodem nie działo. Może zepsuł się od tego sprawdzania, może w norauto mechanik coś dotknął i uszkodził ... tego się pewnie nie dowiem :/

 

Zobaczymy. Ja na razie mam dużo ważniejsze sprawy na głowie i nie chce mi się o tym myśleć. Zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie.

 

Gdyby nawet facet chciał oddać auto ... nie ma problemu, my sprzedaliśmy samochód sprawny i taki sam ma wrócić. On sprawdzał przed zakupem i negocjował cenę, to ja też sprawdzę przed oddaniem i wynegocjuję cenę, jakby co. 

 

Takie są moje przemyślenia na dzień dzisiejszy.

Napisano
8 minut temu, Dembu napisał:

 

To ja opowiem też o moich przypadkach ... nie było ich wiele, ale zawsze coś:

 

....

 

Takie są moje przemyślenia na dzień dzisiejszy.

 

za dużo się tłumaczysz :)

Napisano
  • Autor
19 minut temu, jimbo22 napisał:

 

za dużo się tłumaczysz :)

 

Nie tłumaczę się. Opowiadam jak to wszystko wygląda z mojej strony, tak jak jest, żeby przedstawić sytuację jak najbardziej rzetelnie.

 

Chciałbym też, żeby każdy AK-owicz, czegoś się z tego nauczył, więc cenię wszystkie rady, które pojawiły się w tym wątku. Na przyszłość też będę uważał.

 

Zawsze będzie osoba, która mnie tu zjedzie, tak jak z Roombą na którą się naciąłem i byłem w plecy 2900 zł. Więc mówię, jest to tylko na AK i tylko po to, aby w przyszłości AK-owicze byli mądrzejsi. Nie mam na celu wprowadzania nikogo w błąd, ponieważ jestem uczciwym człowiekiem i oczekuję tego samego od innych.

 

Gdybym miał coś do ukrycia, nie pisałbym o tym wszystkim na publicznym forum, które można przeglądać nawet bez logowania i wyszukać może sobie ten wątek praktycznie każdy, nawet gość, który kupił ode mnie auto.

 

Napisano

W takich sytuacjach to jest trochę przykre, bo Ty jesteś fair, auto się zepsuło i oczyma kupującego możesz być postrzegany jako oszust :/ Ja za focusa rękę bym dał położyć, z resztą w trasę z małymi dziećmi niesprawnym bym nie wyruszył, kilkaset km później silnik nadawał się na śmietnik. I weź sprzedaj taką bombkę klientowi-opisze Cię w internecie jako oszusta i z jego pkt widzenia będzie miał rację co najgorsze...

Napisano
Godzinę temu, Dembu napisał:

Szczęśliwie mam nagrane wszystkie negocjacje na telefonie i rozmowę o przebiegu itp. 

 

poważnie ?

Napisano
Godzinę temu, Dembu napisał:

Takie są moje przemyślenia na dzień dzisiejszy.

 

W momencie jak ktos juz zaczal grzebac w tym aucie, wyciagac turbo to zapomnialbym o temacie :ok:

Wg mnie zwrot polowy kosztu za lawete na max drugi dzien po sprawie bylby gestem dobrej woli z Twojej strony, ale teraz to przestan sobie zawracac tym glowe i tyle.

Napisano
  • Autor
poważnie ?


Poważnie ! ... ale to tylko dlatego że mój telefon nagrywa rozmowy automatycznie, a wszystko było ustalane przez telefon.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
43 minuty temu, Dembu napisał:

 

Nie tłumaczę się. Opowiadam jak to wszystko wygląda z mojej strony, tak jak jest, żeby przedstawić sytuację jak najbardziej rzetelnie.

 

wlasnie zaprzeczyłeś tłumacząc się ;)

 

spoko luz. ja też rozumiem... pamiętam wiela aut temu - kupował ode mnie Civica żelazko 1.4 na 2 gaźnikach jeden warszawiak. generalnie umowilismy sie w warsztacie u ojca. i w sumie biły mi trochę tarcze w tym aucie. ojciec akurat zamówił maszynę do toczenia na piastach.

 

no to w dniu zakupu i transakcji - przetoczyliśmy w Hondzie tarcze. Kolo ruszył z Gda do Warszawy i pytam się po kilku h czy pomogło toczenie. napisał że trochę tak, ale nadal przy mocnym hamowaniu telepie. to mu wysłaliśmy nowe tarcze :) bo był wporzo a koszt żaden :)

 

 

Napisano
4 godziny temu, Ryb napisał:

Czyli zaprzeczyć sam sobie.  ;)

Tak, ale ja to taka "miętka faja" jestem. Partycypowałbym w kosztach holowania, a nie naprawy samochodu. Gdyby mu się po drodze zepsuła np. elektryczna szyba, czyli mógłby dojechać do domu na kołach, to bym się czuł lepiej, ale jak auto staje to jest jednak trochę inna sytuacja  (chociaż jak piszesz dla sądu to nie musi mieć znaczenia). Ale gdyby kupujący zadzwonił do mnie z roszczeniami, to na pewno nic by bez sądu nie ugrał, gdybym nie czuł się winny zaistniałem sytuacji.

Napisano
31 minut temu, Maciej__ napisał:

 

W momencie jak ktos juz zaczal grzebac w tym aucie, wyciagac turbo to zapomnialbym o temacie :ok:

Wg mnie zwrot polowy kosztu za lawete na max drugi dzien po sprawie bylby gestem dobrej woli z Twojej strony, ale teraz to przestan sobie zawracac tym glowe i tyle.

Dokładnie. Też pisałem, że zwróciłbym gościowi połowę kosztów lawety, ale jako wyraz "współczucia", a nie winy.

Napisano
1 godzinę temu, Maciej__ napisał:

W momencie jak ktos juz zaczal grzebac w tym aucie, wyciagac turbo to zapomnialbym o temacie

 

Teraz tak się zastanawiam - abstrakcja, ale ludzie są dziwni - kupujemy auto, umawiamy się z kumplem od lawety, robimy zdjęcie, informujemy sprzedającego, że auto się zepsuło i prosimy/żądamy zwrotu części (nie)poniesionych kosztów. Ta-damm… kilka stówek/tysięcy w kieszeni.

Napisano

Nie ma co sie poczuwać, auto już zużyte, kupujący sprawdził i po zakupie to jego problem. Nikt nie zmuszał do kupna, to raz, dwa, czy to jakis kumpel? Nie? to zapomnij o sprawie, auto sprzedane, nie ma co wzdychać;)

Napisano
2 godziny temu, camel00 napisał:

 

Teraz tak się zastanawiam - abstrakcja, ale ludzie są dziwni - kupujemy auto, umawiamy się z kumplem od lawety, robimy zdjęcie, informujemy sprzedającego, że auto się zepsuło i prosimy/żądamy zwrotu części (nie)poniesionych kosztów. Ta-damm… kilka stówek/tysięcy w kieszeni.

Śliski temat dla kilku stów potencjalnego zarobku robić szopkę i inwestować 50 kawałków ;)

Napisano
11 minut temu, janusz napisał:

Śliski temat dla kilku stów potencjalnego zarobku robić szopkę i inwestować 50 kawałków ;)

 

 

Bardziej chodziło mi o sposób na dodatkowe "utargowanie" ceny zakupionego już samochodu.

Jak pisałem - dla mnie absurd, niezależnie od kwoty, ale ludzie szmacą się dla kilku złotych, więc co dopiero dla kilku stów.

Napisano
  • Autor
Nie ma co sie poczuwać, auto już zużyte, kupujący sprawdził i po zakupie to jego problem. Nikt nie zmuszał do kupna, to raz, dwa, czy to jakis kumpel? Nie? to zapomnij o sprawie, auto sprzedane, nie ma co wzdychać[emoji6]


:ok:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano

W HP dostał byś szybką odpowiedź, nie dziaduj, oddaj pieniądze a samochód zostaw w prezencie:ok: Temat można było by zamknąć;]

 

Napisano
  • Autor
W HP dostał byś szybką odpowiedź, nie dziaduj, oddaj pieniądze a samochód zostaw w prezencie:ok: Temat można było by zamknąć;]
 


I na koniec post@noras 'a o tym, ze to tylko 5 średnich pensji z AK.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
9 godzin temu, AkuQ napisał:

Uporządkujcie swoje myśli Panowie, żeby nie trzeba było porządkować wątku, bo wątek o awarii audi, Ozi napisał kilka poematów o fordzie i hyundaiu, Ryb chwali się, że go stać na nowy i mówi o alergiach, tymczasem sam nie kupił nowego tylko "prawie nowy", ja "pochwaliłem się" kilkoma przypadkami, Marek udowadnia-w zasadzie nie wiadomo co, a paru innych kolegów odpłynęło pod Australię :phi:

To nie HP, zatem skupmy się na temacie. :ok:

 

Oczywiście przeczytałeś tylko to co chciałeś przeczytać, piszesz w sposób prowokacyjny i do tego nieprawdę a sam post wnosi do tematu najmniej z wszystkich napisanych w tym wątku. 

 

Moim zdaniem prowokujesz, bo gdybyś chciał tylko zwrócić uwagę na merytorykę i jakość wypowiedzi to byś to zrobił tak jak robią to pozostali moderatorzy: merytorycznie. 

Napisano
6 godzin temu, janusz napisał:

Tak, ale ja to taka "miętka faja" jestem. Partycypowałbym w kosztach holowania, a nie naprawy samochodu. Gdyby mu się po drodze zepsuła np. elektryczna szyba, czyli mógłby dojechać do domu na kołach, to bym się czuł lepiej, ale jak auto staje to jest jednak trochę inna sytuacja  (chociaż jak piszesz dla sądu to nie musi mieć znaczenia). Ale gdyby kupujący zadzwonił do mnie z roszczeniami, to na pewno nic by bez sądu nie ugrał, gdybym nie czuł się winny zaistniałem sytuacji.

 

Powiedz takie zdanie jak ostatnie przed sądem, zestaw to z oddaniem choćby grosza tamtemu po dobroci i mają Cię na tacy. 

Napisano
Dnia 11.05.2017 o 12:07, skkiper napisał:

Taki prawdziwy za porady zażyczy sobie +/- tyle ile niefartowny kupiec za lawetę ;]

Kiedy ostatnio korzystałeś z porady prawnej ?

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał:

Moim zdaniem prowokujesz, bo gdybyś chciał tylko zwrócić uwagę na merytorykę i jakość wypowiedzi to byś to zrobił tak jak robią to pozostali moderatorzy: merytorycznie. 

 

:hehe: no tak. Masz w sumie rację, kolejnym razem zasadzę po ostrzeżeniu, zamiast tu się wysilać i grzecznie upominać, że w sumie odjechaliśmy z tematem, a potem przyjmę na klatę również osta od A czy innego M za to samo.

Czasami jak widać grzeczne i humorystyczne przywołanie porządku nie skutkuje, trzeba trzymać radykalny zamordyzm, inaczej brak rezultatu...

Napisano
10 godzin temu, AkuQ napisał:

 

:hehe: no tak. Masz w sumie rację, kolejnym razem zasadzę po ostrzeżeniu, zamiast tu się wysilać i grzecznie upominać, że w sumie odjechaliśmy z tematem, a potem przyjmę na klatę również osta od A czy innego M za to samo.

Czasami jak widać grzeczne i humorystyczne przywołanie porządku nie skutkuje, trzeba trzymać radykalny zamordyzm, inaczej brak rezultatu...

 

Tylko, że to jest normalna rozmowa na tematy motoryzacyjne. To, że nie trzyma się to tylko i wyłącznie kwestii czy oddać kasę za lawetę czy nie oddać, świadczy tylko i wyłącznie o tym, że ludziom jeszcze chce się pisać i dyskutować, bądź co bądź merytorycznie. I co cały czas świadczy o sile AK...

Gdyby była mowa tylko o kwestii oddania kasy, to po trzech odpowiedziach "tak" lub "nie" możnaby temat zamknąć..  

W końcu MK jest najwłaściwszym miejscem do takiej jak w tym wątku dyskusji. A dzielenie wątku na kilka tematów nie ma sensu, bo po pierwsze tematy się łączą i przeplatają, a po drugie jak podzielisz dyskusję, to się okaże iż w każdej będzie po góra dwie, trzy osoby. I każdy zdechnie niezależnie...

 

Więc bądź łaskaw i ogranicz się do tego, do czego zostałeś powołany, czyli do sprzątania. A kreację AK zostaw innym. W końcu AK to ludzie, jeśli nie dasz się im wygadać, to pójdą to zrobić gdzie indziej...

Napisano
6 minut temu, K3 napisał:

Więc bądź łaskaw i ogranicz się do tego, do czego zostałeś powołany, czyli do sprzątania. A kreację AK zostaw innym. W końcu AK to ludzie, jeśli nie dasz się im wygadać, to pójdą to zrobić gdzie indziej...

A Ty bądź łaskaw i ogranicz się do respektowania zasad, które zaakceptowałeś chcąc pisać tu.

8 minut temu, K3 napisał:

bądź co bądź merytorycznie.

Acha...i do nich zapewne tyczył się mój wpis.:facepalm: Jesteś kolejnym przykładem na to, że jednak nie warto delikatnie przywoływać porządku, tylko bez tłumaczenia dzielić ostami z grubej rury za publikowanie wiadomości pozbawionych treści merytorycznych bez żadnych tłumaczeń, co niniejszym zrobię kolejnym razem, obiecuję :ok:

Napisano
13 godzin temu, AkuQ napisał:

A Ty bądź łaskaw i ogranicz się do respektowania zasad, które zaakceptowałeś chcąc pisać tu.

Acha...i do nich zapewne tyczył się mój wpis.:facepalm: Jesteś kolejnym przykładem na to, że jednak nie warto delikatnie przywoływać porządku, tylko bez tłumaczenia dzielić ostami z grubej rury za publikowanie wiadomości pozbawionych treści merytorycznych bez żadnych tłumaczeń, co niniejszym zrobię kolejnym razem, obiecuję :ok:

 

Akuq daj spokój! Daj spokój ze względu na to, że to pierwsza wypowiedź K3 dłuższa niż pół zdania od lat ;]

W sumie też dobrze napisał ;) Czasami ciężko wyważyć, między pozwoleniem wątkowi żyć, a trzymaniem się z grubsza jego tematyce.

Napisano
11 godzin temu, Vadero napisał:

Czasami ciężko wyważyć, między pozwoleniem wątkowi żyć, a trzymaniem się z grubsza jego tematyce.

 

Bo to jest (był) wątek rozwojowy, wielotorowy, z jednym głównym podejrzanym i poszkodowanymi :phi:  ;)

Napisano
Dnia 13.05.2017 o 08:57, K3 napisał:

 

Tylko, że to jest normalna rozmowa na tematy motoryzacyjne. To, że nie trzyma się to tylko i wyłącznie kwestii czy oddać kasę za lawetę czy nie oddać, świadczy tylko i wyłącznie o tym, że ludziom jeszcze chce się pisać i dyskutować, bądź co bądź merytorycznie. I co cały czas świadczy o sile AK...

Gdyby była mowa tylko o kwestii oddania kasy, to po trzech odpowiedziach "tak" lub "nie" możnaby temat zamknąć..  

W końcu MK jest najwłaściwszym miejscem do takiej jak w tym wątku dyskusji. A dzielenie wątku na kilka tematów nie ma sensu, bo po pierwsze tematy się łączą i przeplatają, a po drugie jak podzielisz dyskusję, to się okaże iż w każdej będzie po góra dwie, trzy osoby. I każdy zdechnie niezależnie...

 

Więc bądź łaskaw i ogranicz się do tego, do czego zostałeś powołany, czyli do sprzątania. A kreację AK zostaw innym. W końcu AK to ludzie, jeśli nie dasz się im wygadać, to pójdą to zrobić gdzie indziej...

 

ale z 80% tych postów w ogóle jest nie na temat.

nawet sam autor pytający prosił o ograniczenie się w spamowaniu.

 

 

Napisano
Dnia 11.05.2017 o 13:59, maro_t napisał:

 

Robisz po godzinach żeby odkładać na samochód? Nie lepiej nie robić i kupić byle co byle jeździło, ale mieć więcej czasu dla siebie? Albo odłożyć na jakieś przyjemności, albo na zapas... Nie mówiąc już o tym, że jak w takim AR padnie Ci skrzynia M32, gdzie za naprawę trzeba liczyć przynajmniej 2 tys, to musisz wydać całą pensję na naprawę. Nie wyobrażam sobie. Matiza bym kupił za tysiaka, a nie ładował całe zarobki w samochód.

 

To stan umysłu, nie przeskoczysz.

Napisano
Dnia 12.05.2017 o 10:58, Dembu napisał:

 

Nie tłumaczę się. Opowiadam jak to wszystko wygląda z mojej strony, tak jak jest, żeby przedstawić sytuację jak najbardziej rzetelnie.

 

 

 

 

Ogólnie w takich sytuacjach nie należy się wkręcać i dopytywać jeśli mamy czyste sumienie.

Im bardziej się wkręcamy tym bardziej zaczynamy się obciążać nieświadomie i jak będzie ktoś kumaty po drugiej stronie, to wykorzysta to bezwzględnie.

Niestety, trypel miał prawo się zepsuć, pomimo zapewnień znawców AK, że stare się nie psują w odróżnieniu od nowych. Bardzo stare się nie psują.

Napisano
3 godziny temu, mrBEAN napisał:

 

W Twoim odczuciu.

Przejedź się nowym i zweryfikujesz mocno swoją wypowiedź.

 to była myśl. Czuje różnice nowego i dziesięcioletniego. Ale jak mam na warsztacie 4 letniego aurisa z przebiegiem ok 60000 km i modlę się żeby odkręcić tylne jarzmo bo jest tak skorodowane, w grupie VW spróbuj wykręcić śrubę z ławy aluminiowej tak żeby nie poszła z gwintem auta 3 letnie. Wykonanie elementów jak ograniczniki drzwi na plastikowych rolkach które po 2 latach stukają, wnętrze wykonane z "papieru" powycierane a auta z przebiegiem rzędu 50000km To miałem na myśli :ok: Dlatego napisałem że obecnie nie mam czego kupić co by miało powiedzmy 3-5 lat i nie było zrobione z gównolitu.

Napisano
16 godzin temu, mrBEAN napisał:

 

W Twoim odczuciu.

Przejedź się nowym i zweryfikujesz mocno swoją wypowiedź.

 

Ale smutna prawda - jak kupowałem Galaxego to dałem za niego 54kpln. Najtańszy nowy po zerowej marży to było 83kpln(bez ubezpieczenia i rejestracji jak pamiętam) jak pamiętam ktoś z AK mi nawet ofertę dawał. I niestety nie miałem 83kpln to kupiłem 4 latka z nalotem 150kkm, co prawda raczej szczęśliwie nas wozi, więc jest ok, ale to zawsze nie nowy i zamiast mieć teraz niecałe 70kkm ma prawie 220kkm i zamiast 4 lat, ma 8, ale też jak się dba, tak się ma. :ok:

Napisano
Dnia 11.05.2017 o 04:44, OZI napisał:

Teraz - nie wiem ile w PL płaca za 1h pracy - Google mowi mi 49PLN - czyli wychodzi mi ze nowe auto powinno PL kosztować - 49PLN x2 x 52tyg x 5 lat = ok 12PLN - podejrzewam ze nie możliwe ...

 

Ile płacą za godzinę pracy w Polsce? Minimalna stawka to 13 PLN brutto, czyli niecałe 9 PLN netto, dla średniego wynagrodzenia jest to ciut ponad 25 PLN brutto, czyli 18 PLN netto. Zarabiając stosunkowo dobrze - czyli średnią krajową, przy Twoich wyliczeniach powinno się płacić za auto około 6 kPLN.

Napisano
  • Autor
 
Ogólnie w takich sytuacjach nie należy się wkręcać i dopytywać jeśli mamy czyste sumienie.
Im bardziej się wkręcamy tym bardziej zaczynamy się obciążać nieświadomie i jak będzie ktoś kumaty po drugiej stronie, to wykorzysta to bezwzględnie.
Niestety, trypel miał prawo się zepsuć, pomimo zapewnień znawców AK, że stare się nie psują w odróżnieniu od nowych. Bardzo stare się nie psują.


Tak też postanowiłem zrobić.

Nie wiem czy to ładnie, czy nie ładnie, ale nie oddzwaniam na tę chwilę do tego człowieka.

Sprzedałem auto za cenę poniżej ceny rynkowej, gość wiedział co kupuje ... przebieg widział, a mało tego jeszcze cały czas coś mówił o assistance, jakby auto się zepsuło.

Naprawi sobie i będzie szczęśliwy.
Tak wyglada sprawa na chwile obecna.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
Godzinę temu, Dembu napisał:

Tak też postanowiłem zrobić.

Nie wiem czy to ładnie, czy nie ładnie, ale nie oddzwaniam na tę chwilę do tego człowieka.

Sprzedałem auto za cenę poniżej ceny rynkowej, gość wiedział co kupuje ... przebieg widział, a mało tego jeszcze cały czas coś mówił o assistance, jakby auto się zepsuło.

Naprawi sobie i będzie szczęśliwy.
Tak wyglada sprawa na chwile obecna.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

 

Miałem podobną historię tylko, że z samochodem za 2100 zł :phi: Współczuję bo w tym temacie widzę swoje odbicie lustrzane i obawy z tym związane.

Między innymi tamta sytuacja pokazała mi, że nie jestem człowiekiem asertywnym (od jakiegoś czasu pracuję nad tym z niestety słabymi efektami ;]).

Patrząc na to wszystko chłodną głową - nie rób z siebie typowego fachowca budowlańca co to obiecał i nie odbiera telefonów. Zadzwoń i spokojnie wytłumacz, że auto w momencie sprzedaży było sprawne i niczego nie zataiłeś. Jak chłopak kumaty (a z tego co opisałeś tak wygląda) to zrozumie sytuację ;) Mnie chłopak zaczął straszyć, że sądownie będzie dochodził swoich praw. Powiedziałem, żeby mnie nie nękał więcej a jeśli jest pewny swojej racji to czekam na urzędowe pismo. Zablokowałem numer i po sprawie :)

 Co by nie było, życzę powodzenia i nie nakręcaj się bo nie miałeś wpływu na zaistniałą sytuację.

 

Jeszcze dospamuję temat swoją historią ;]

Jakiś czas temu kupiłem AR159 od poważanego moderatora forum alfaholicy :facepalm: Droga powrotna z problemami, które poprzedni właściciel miał rozwiązać. Na drugi dzień po zakupie wyskoczyłem z pierwszego 1k zł. Później było gorzej (wymiana silnika, regeneracja turbo,...). Żal  był, ale pretensje mogłem mieć przede wszystkim do siebie, za to, że kupiłem auto sercem a nie głową.

 

 

Napisano
Dnia 12.05.2017 o 21:18, noras napisał:

Kiedy ostatnio korzystałeś z porady prawnej ?

Nie było takiej potrzeby. Jak sprzedawałem nikt z klientów nie skarżył się że tuż po zakupie nie dojechał do domu, jak kupowałem było podobnie.

 

Napisano
  • Autor
 
Miałem podobną historię tylko, że z samochodem za 2100 zł :phi: Współczuję bo w tym temacie widzę swoje odbicie lustrzane i obawy z tym związane.
Między innymi tamta sytuacja pokazała mi, że nie jestem człowiekiem asertywnym (od jakiegoś czasu pracuję nad tym z niestety słabymi efektami ;]).
Patrząc na to wszystko chłodną głową - nie rób z siebie typowego fachowca budowlańca co to obiecał i nie odbiera telefonów. Zadzwoń i spokojnie wytłumacz, że auto w momencie sprzedaży było sprawne i niczego nie zataiłeś. Jak chłopak kumaty (a z tego co opisałeś tak wygląda) to zrozumie sytuację [emoji6] Mnie chłopak zaczął straszyć, że sądownie będzie dochodził swoich praw. Powiedziałem, żeby mnie nie nękał więcej a jeśli jest pewny swojej racji to czekam na urzędowe pismo. Zablokowałem numer i po sprawie [emoji4]
 Co by nie było, życzę powodzenia i nie nakręcaj się bo nie miałeś wpływu na zaistniałą sytuację.
 
Jeszcze dospamuję temat swoją historią ;]
Jakiś czas temu kupiłem AR159 od poważanego moderatora forum alfaholicy :facepalm: Droga powrotna z problemami, które poprzedni właściciel miał rozwiązać. Na drugi dzień po zakupie wyskoczyłem z pierwszego 1k zł. Później było gorzej (wymiana silnika, regeneracja turbo,...). Żal  był, ale pretensje mogłem mieć przede wszystkim do siebie, za to, że kupiłem auto sercem a nie głową.
 
 


A ja miałem taką z kolei hostorię, że kupiłem auto od forumowicza z AK ... auto dla mojej Mamy.
Najpierw okazało się, że jak pojechałem z Warszawy do Białegostoku, to miał pęknięta przednia szybę i malowane kilka elementów ... przez telefon niestety sprzedający o tym nie wspomniał.
Później okazało się, że nie można auta zarejestrować, bo jest na nim zastaw sądowy ...
Sprzedający opłacił to w 3 tygodnie, ale zawracania tylka było z tym co niemiara. Sprzedał nam auto z jednym kluczykiem i drugi miał dosłać pocztą razem z półką bagażnika ... kluczyka nie ma do dzisiaj ... półki też :(
Zaufałem gościowi, bo był z AK. Oczywiście telefonów ode mnie później już nie odbierał :(

Tak sobie przypomniałem tę historię, jak jeszcze miałem jakieś wyrzuty sumienia, że może za polowe lawety zwrócić kasę.

Napisano
1 minutę temu, Dembu napisał:

 


A ja miałem taką z kolei hostorię, że kupiłem auto od forumowicza z AK ... auto dla mojej Mamy.
Najpierw okazało się, że jak pojechałem z Warszawy do Białegostoku, to miał pęknięta przednia szybę i malowane kilka elementów ... przez telefon niestety sprzedający o tym nie wspomniał.
Później okazało się, że nie można auta zarejestrować, bo jest na nim zastaw sądowy ...
Sprzedający opłacił to w 3 tygodnie, ale zawracania tylka było z tym co niemiara. Sprzedał nam auto z jednym kluczykiem i drugi miał dosłać pocztą razem z półką bagażnika ... kluczyka nie ma do dzisiaj ... półki też :(
Zaufałem gościowi, bo był z AK. Oczywiście telefonów ode mnie później już nie odbierał :(

Tak sobie przypomniałem tę historię, jak jeszcze miałem jakieś wyrzuty sumienia, że może za polowe lawety zwrócić kasę.
 

 

Ktoz to z AK?!?!

Napisano
16 minut temu, Dembu napisał:

Tak sobie przypomniałem tę historię, jak jeszcze miałem jakieś wyrzuty sumienia, że może za polowe lawety zwrócić kasę.

 

Nie ma co się denerwować bo życie jest za krótkie na takie pierdoły. Ja też przez chwilę miałem jakiegoś niepotrzebnego moralniaka :no: Tobie nikt prezentów nie robił, więc w nie ma co się rozczulać (tym bardziej że sprzedałeś sprawne auto w dobrej cenie). Bez nerwów ale stanowczo zakończ temat i nie przejmuj się rzeczami, na które nie masz wpływu ;)

Napisano
Dnia 14.05.2017 o 21:37, szyman napisał:

 to była myśl. Czuje różnice nowego i dziesięcioletniego. Ale jak mam na warsztacie 4 letniego aurisa z przebiegiem ok 60000 km i modlę się żeby odkręcić tylne jarzmo bo jest tak skorodowane, w grupie VW spróbuj wykręcić śrubę z ławy aluminiowej tak żeby nie poszła z gwintem auta 3 letnie. Wykonanie elementów jak ograniczniki drzwi na plastikowych rolkach które po 2 latach stukają, wnętrze wykonane z "papieru" powycierane a auta z przebiegiem rzędu 50000km To miałem na myśli :ok: Dlatego napisałem że obecnie nie mam czego kupić co by miało powiedzmy 3-5 lat i nie było zrobione z gównolitu.

Oszczędności, oszczędności, oszczędności.

 

Z drugiej strony ekologia. Zawirowywacze, EGRy, DPFy, katalizatory, itp. Działają dobrze początkowo a z czasem, albo wymagają czyszczenia, albo wymiany.

Przykładowo SWIRL w silniku Volvo D5 185KM. Kupiłem (świadomie) auto z uszkodzonym i wymieniłem element na nowy (tylko aso, brak zamienników, komplet  z uszczelką i dźwigienką 700+PLN). Przejechałem na tym 33kkm i kwalifikuje się do wymiany (wyciek oleju przy ośce, spadanie cięgna). Najlepsze jest to, że producent dalej wytwarza część zamienną tej samej (słabej) jakości.

Napisano
45 minut temu, borbet napisał:

Oszczędności, oszczędności, oszczędności.

 

Z drugiej strony ekologia. Zawirowywacze, EGRy, DPFy, katalizatory, itp. Działają dobrze początkowo a z czasem, albo wymagają czyszczenia, albo wymiany.

Przykładowo SWIRL w silniku Volvo D5 185KM. Kupiłem (świadomie) auto z uszkodzonym i wymieniłem element na nowy (tylko aso, brak zamienników, komplet  z uszczelką i dźwigienką 700+PLN). Przejechałem na tym 33kkm i kwalifikuje się do wymiany (wyciek oleju przy ośce, spadanie cięgna). Najlepsze jest to, że producent dalej wytwarza część zamienną tej samej (słabej) jakości.

 

Płuca, serce i inne organy też działają dobrze na początku - a potem coraz gorzej... 

Napisano
14 minut temu, grogi napisał:

 

Płuca, serce i inne organy też działają dobrze na początku - a potem coraz gorzej... 

 

Problem w tym jak padają w wieku powiedzmy 10 lat...

Napisano
13 godzin temu, Dembu napisał:

Zaufałem gościowi, bo był z AK. Oczywiście telefonów ode mnie później już nie odbierał :(

 

są ludzie i są szmaty :no:

Napisano
5 minut temu, iwik napisał:

są ludzie i są szmaty :no:

 

Niestety. :no: A widzę że @Dembu ma dużo zaufania do ludzi i nie raz już się na tym przejechał. :no: 

Napisano
  • Autor
 
Niestety. :no: A widzę że [mention=129442]Dembu[/mention] ma dużo zaufania do ludzi i nie raz już się na tym przejechał. :no: 


Dokładnie ... za dużo :( ... to samo mi mówi Żona :/


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano

Zaufanie do forumowiczów mocno ograniczyłem po jednym wypadzie, gdzie auto okazało się lekkim złomkiem a przez telefon był niemal ideał ;l

Jakiś czas temu fora, kluby itp. zepsuły się i jakość oferowanych tam pojazdów mocno spadła.

Napisano

Dla mnie bez znaczenia skąd jest ogłoszenie danego auta.  Nie wiem skąd takie przekonanie,  że z forum to musi być lepsze.  Właśnie odwrotnie.  Ktoś zacznie niby dbać cudowac a jak zobaczy ze się rozlatuje to sprzedaje rzekomo do inwestowane auto z niby wiarygodna przeszłością bo na forum pisał o wszystkim :D 

 

Te całe kluby mnie rozwalaja.  A przez telefon to do zrobienia tamto ale na forum nic wszystko cacy :)

Napisano
2 godziny temu, grogi napisał:

 

Płuca, serce i inne organy też działają dobrze na początku - a potem coraz gorzej... 

Tyle, że o płuca czy serce (człowieka) można zadbać, bo z czasem się wzmocnią, np. dzięki regularnym treningom (więcej nie piszę, bo NTK).

Na papierową tapicerkę, skórę-bibułę czy części wadliwe, nietrwałe od początku nic nie poradzisz (vide SWIRL, o którym pisałem).

Napisano
14 minut temu, borbet napisał:

Tyle, że o płuca czy serce (człowieka) można zadbać, bo z czasem się wzmocnią, np. dzięki regularnym treningom (więcej nie piszę, bo NTK).

Na papierową tapicerkę, skórę-bibułę czy części wadliwe, nietrwałe od początku nic nie poradzisz (vide SWIRL, o którym pisałem).

 

Części można dość łatwo wymienić... Serce czy płuco jednak trochę trudniej.

 

2 godziny temu, marcindzieg napisał:

Problem w tym jak padają w wieku powiedzmy 10 lat...

 

To jest bardzo smutna historia. I właśnie dlatego potrzebujemy DPFy i inne EGRy.

Napisano
59 minut temu, grogi napisał:

To jest bardzo smutna historia. I właśnie dlatego potrzebujemy DPFy i inne EGRy.

A czy to dobrze wpływa na "zdrowie" silnika?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.