Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Scenic kontra zając - wypadki ze zwierzyną na drodze.

Featured Replies

Napisano

Nie raz jadąc autem widuje się zwłoki jakiegoś zająca, kota, lisa lub podobnego zwierzaczka. Mi mimo sporego przebiegu za kółkiem nigdy ( do wczoraj ) nie zdarzyło się trafić żadnego zwierza.

Wczoraj wracając z dłuższej trasy około godziny dziewiętnastej biedny zając desperat przebiegał przez drogę i niestety uderzyłem w niego.

Auto na następny dzień rano wyglądało tak :

sc1.jpg

sc2.jpg

sc3.jpg

sc4.jpg

Prędkość to około 120 km/h. Trasa nowa, szybka - zabezpieczona siatkami przed wejściem zwierzyny ( może zające podkopały ??? ).

Generalnie zając w zależności od rasy warzy od 1 do 6 kilo. Ten co prawda tylko mi mignął ale na dużego nie wyglądał. Zając oczywiście trup ( jednakże się nie zatrzymywałem - ciągła linia i noc ). Zniszczenia oceniłem dopiero po kilkuset metrach gdzie można się było zatrzymywać.

Zacząłem się zastanawiać co by było gdyby to nie był zając a jeleń łoś czy dzik. Zimny trup. Jaka to wielka energia podczas poruszania się 120 km/h że szkody są aż tak duże w proporcji do masy zająca.

Czy komuś z Was się to przydarzyło ?

ps. w sezonie poruszam się motocyklem i zdarza się na przelotówkach mieć 200, taki zajączek oznaczałby prawdopodobnie kostnicę....

ps2. jako ciekawostka temp. zewnętrzna w okolicach Mikołajek

sc5.jpg

Pozdrawiam i uważajcie na siebie. 20.GIF

Napisano

> Nie raz jadąc autem widuje się zwłoki jakiegoś zająca, kota, lisa lub podobnego zwierzaczka. Mi

> mimo sporego przebiegu za kółkiem nigdy ( do wczoraj ) nie zdarzyło się trafić żadnego

> zwierza.

> Wczoraj wracając z dłuższej trasy około godziny dziewiętnastej biedny zając desperat przebiegał

> przez drogę i niestety uderzyłem w niego.

> Auto na następny dzień rano wyglądało tak :

> Prędkość to około 120 km/h. Trasa nowa, szybka - zabezpieczona siatkami przed wejściem zwierzyny (

> może zające podkopały ??? ).

> Generalnie zając w zależności od rasy warzy od 1 do 6 kilo. Ten co prawda tylko mi mignął ale na

> dużego nie wyglądał. Zając oczywiście trup ( jednakże się nie zatrzymywałem - ciągła linia i

> noc ). Zniszczenia oceniłem dopiero po kilkuset metrach gdzie można się było zatrzymywać.

> Zacząłem się zastanawiać co by było gdyby to nie był zając a jeleń łoś czy dzik. Zimny trup. Jaka

> to wielka energia podczas poruszania się 120 km/h że szkody są aż tak duże w proporcji do masy

> zająca.

> Czy komuś z Was się to przydarzyło ?

> ps. w sezonie poruszam się motocyklem i zdarza się na przelotówkach mieć 200, taki zajączek

> oznaczałby prawdopodobnie kostnicę....

> ps2. jako ciekawostka temp. zewnętrzna w okolicach Mikołajek

> Pozdrawiam i uważajcie na siebie.

Ja w zeszłym roku uderzyłem w dzika - szkody były o wiele większe.

Tydzień temu ledwo co ( na lubelskiej trasie ) nie wjechał bym na parkę Łosi, które przeskakiwały rów wzdłóż ulicy.

Ale pisk opon spłoszył zwierzynę i udało się ominąć. Jechałem CCs - słabo się widzę po takim zderzeniu

Napisano

> Ja w zeszłym roku uderzyłem w dzika - szkody były o wiele większe.

> Tydzień temu ledwo co ( na lubelskiej trasie ) nie wjechał bym na parkę Łosi, które przeskakiwały

> rów wzdłóż ulicy.

> Ale pisk opon spłoszył zwierzynę i udało się ominąć. Jechałem CCs - słabo się widzę po takim

> zderzeniu

zderzak w tym miejscu nie był niczym podparty.

Ja grandisem 2 razy trafilem sarnę, przy drugim razie prędkość ponad 120km/h i ze strat zderzak pęknięty i uchwyty od reflektora

Napisano
  • Autor

> Ja w zeszłym roku uderzyłem w dzika - szkody były o wiele większe.

> Tydzień temu ledwo co ( na lubelskiej trasie ) nie wjechał bym na parkę Łosi, które przeskakiwały

> rów wzdłóż ulicy.

> Ale pisk opon spłoszył zwierzynę i udało się ominąć. Jechałem CCs - słabo się widzę po takim

> zderzeniu

Obawiam się że w CC, podobnie jak w większości innych aut byłby trup, łoś to spore bydle.

Napisano

> zderzak w tym miejscu nie był niczym podparty.

> Ja grandisem 2 razy trafilem sarnę, przy drugim razie prędkość ponad 120km/h i ze strat zderzak

> pęknięty i uchwyty od reflektora

nie wierzę że to było 120 km/h

albo po prostu ją "śliznąłeś" ledwo ...

kolega megane praktycznie sliznął sarnę ... skończyło się sporymi szkodami i wystrzelonymi napinaczami pasów ... a nie przyjął jej centralnie tylko na lewy błotnik i lusterko

Napisano
  • Autor

> zderzak w tym miejscu nie był niczym podparty.

> Ja grandisem 2 razy trafilem sarnę, przy drugim razie prędkość ponad 120km/h i ze strat zderzak

> pęknięty i uchwyty od reflektora

To fakt, to miękkie miejsce auta. Ze strat :

Zderzak, nadkole, przeciwmgielny prawy no.gif Jakieś 250 zł z montażem w plecy no.gif

Napisano

> Zacząłem się zastanawiać co by było gdyby to nie był zając a jeleń łoś czy dzik. Zimny trup. Jaka

> to wielka energia podczas poruszania się 120 km/h że szkody są aż tak duże w proporcji do masy

> zająca.

> Czy komuś z Was się to przydarzyło ?

ja tylko raz przejechałem kota (teraz w ramach samoumartwiania i odpokutowania win mam dwa kociczki w domu biglaugh.gif), którego dobrze widziałem. prędkość ~50, byłem jako 3 w kolumnie, a ten kot sobie ubzdurał, że przebiegnie... nie zdążył jak i ja również nie zdążyłem zareagować w jakikolwiek sposób - kot trup, straty to stłuczona lampa jazdy dziennej (na bazie żarówki 21W), która była podwieszona do zderzaka tak, jak np. halogeny w polonezach.

masa zwierzaczka (nawet względnie mała) w połączeniu z rozpędzoną masą pojazdu zrobi swoje, niestety. czacha.gif

> ps. w sezonie poruszam się motocyklem i zdarza się na przelotówkach mieć 200, taki zajączek

> oznaczałby prawdopodobnie kostnicę....

taki lajf...

OT: na drugiej fotce widać, że lewa lampa dzienna jest sprawna w 50% ? dobrze widzę? hmm.gif

Napisano

> Ja w zeszłym roku uderzyłem w dzika - szkody były o wiele większe.

To chyba normalne, gdzie zając a gdzie dzik...

Napisano

Led-y się ostały tylko widzę, że już diody siadają frown.gif

Napisano

Spotkanie z młodym dzikiem:

dsc1195f.jpg

dsc1194cj.jpg

Zdarzenie miało na leśnym odcinku między miejscowościami Szymocice a Nędza, prędkość ok. 60 km/h

Napisano
  • Autor

> Spotkanie z młodym dzikiem:

> Zdarzenie miało na leśnym odcinku między miejscowościami Szymocice a Nędza, prędkość ok. 60 km/h

W porównaniu do mojego to jeszcze błotnik poszedł na spacer.

Dobrze że młody dzik a nie locha wielka. No i prędkość sporo mniejsza.

Napisano
  • Autor

> Led-y się ostały tylko widzę, że już diody siadają

Siadają już od dawna.

Ledy to dzieło jeszcze poprzedniego właściciela.

Generalnie LEDy polecam, tyle że nie CHRL.

Napisano

> nie wierzę że to było 120 km/h

> albo po prostu ją "śliznąłeś" ledwo ...

> kolega megane praktycznie sliznął sarnę ... skończyło się sporymi szkodami i wystrzelonymi

> napinaczami pasów ... a nie przyjął jej centralnie tylko na lewy błotnik i lusterko

pierwszym razem trafilem lewym rogiem i raczej lekko bo mała prędkość, ale drugim razem padła na miejscu

Napisano

> W porównaniu do mojego to jeszcze błotnik poszedł na spacer.

> Dobrze że młody dzik a nie locha wielka. No i prędkość sporo mniejsza.

no w sumie auto dostało w najlepsze (i najtańsze pod względem kosztów robienia) miejsce zlosnik.gif na szczęście żadne elementy konstrukcyjne nie ucierpiały.

Zderzak 120zł + malowanie i prostowanie 650 zł.

Napisano

> Nie raz jadąc autem widuje się zwłoki jakiegoś zająca, kota, lisa lub podobnego zwierzaczka. Mi

> mimo sporego przebiegu za kółkiem nigdy ( do wczoraj ) nie zdarzyło się trafić żadnego

> zwierza.

> Wczoraj wracając z dłuższej trasy około godziny dziewiętnastej biedny zając desperat przebiegał

> przez drogę i niestety uderzyłem w niego.

> Auto na następny dzień rano wyglądało tak :

> Prędkość to około 120 km/h. Trasa nowa, szybka - zabezpieczona siatkami przed wejściem zwierzyny (

> może zające podkopały ??? ).

> Generalnie zając w zależności od rasy warzy od 1 do 6 kilo. Ten co prawda tylko mi mignął ale na

> dużego nie wyglądał. Zając oczywiście trup ( jednakże się nie zatrzymywałem - ciągła linia i

> noc ). Zniszczenia oceniłem dopiero po kilkuset metrach gdzie można się było zatrzymywać.

> Zacząłem się zastanawiać co by było gdyby to nie był zając a jeleń łoś czy dzik. Zimny trup. Jaka

> to wielka energia podczas poruszania się 120 km/h że szkody są aż tak duże w proporcji do masy

> zająca.

> Czy komuś z Was się to przydarzyło ?

> ps. w sezonie poruszam się motocyklem i zdarza się na przelotówkach mieć 200, taki zajączek

> oznaczałby prawdopodobnie kostnicę....

> ps2. jako ciekawostka temp. zewnętrzna w okolicach Mikołajek

> Pozdrawiam i uważajcie na siebie.

Ale Macie fart do tej zwierzyny, straty nieznaczne jak na te prędkości. Ja trafiłem raz małą sarnę. Jechałem seicento jakieś 20km/h- 30km/h ośnieżoną drogą. Sarna się przewróciła przed uderzeniem i głową wybiła mi dziurę w zderzaku i chłodnicy, poszła też trąbka i przewody układu chłodzenia. Sarna cała skromny.gifwaytogo.gif

Napisano

> Z całym szacunkiem, ale albo prędkość była 6km/h albo to był ogon dzika

niee, walnąłem go prosto w głowę, i na liczniku prędkość była jak napisałem zlosnik.gif

Miałem po prostu dużo szczęścia wink.gif

Napisano

> niee, walnąłem go prosto w głowę, i na liczniku prędkość była jak napisałem

> Miałem po prostu dużo szczęścia

To musiał mieć pusty łeb i tylko go musnąłeś 270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

Napisano

Biedne te zwierzaki:/

Ta siatka musiała być lipna albo większe zwierzę ją uszkodziło. Zające nie kopią - kopią króliki smile.gif

Napisano
  • Autor

> Biedne te zwierzaki:/

> Ta siatka musiała być lipna albo większe zwierzę ją uszkodziło. Zające nie kopią - kopią króliki

Biedne.

Szkoda mi zwierzaka, jednakże zawsze wolałbym ubić niż zaryzykować np. wymijanie czy hamowanie przy dużej prędkości. ( oczywiście takie które mogło by zagrozić mojemu bezpieczeństwu ) .

Napisano

> Biedne te zwierzaki:/

> Ta siatka musiała być lipna albo większe zwierzę ją uszkodziło. Zające nie kopią - kopią króliki

obstawiałbym głupotę ludzką, na Trojmiejskiej Obwodnicy też jest siatka, tylko kiedy zaczyna się okres "grzybowy" durni ludzie przecinają ja, bo po co iść kilkaset metrów do najbliższej bramki sciana.gif

swego czasu przez taką dziurę przeszła sarna i błąkała sie po jezdni, na szczęście nikt w nia nie trafił ale korek potężny był.

Napisano

> Szkoda mi zwierzaka, jednakże zawsze wolałbym ubić niż zaryzykować np. wymijanie czy hamowanie przy

> dużej prędkości. ( oczywiście takie które mogło by zagrozić mojemu bezpieczeństwu ) .

Leżałem kiedyś na szpitalnej sali z gościem, który omijając psa strzelił innego czołowo. Miał jakieś drobne obrażenia. Tego drugiego składali kilka dni. oslabiony.gif

Napisano

> ps. w sezonie poruszam się motocyklem i zdarza się na przelotówkach mieć 200, taki zajączek

> oznaczałby prawdopodobnie kostnicę....

> ps2. jako ciekawostka temp. zewnętrzna w okolicach Mikołajek

> Pozdrawiam i uważajcie na siebie.

Małe prawdopodobieństwo trafienia motorem ze względu na niewielką powierzchnie czołową...ale przy 200 to Byś miał eleganckie futrzane obicie na siedzisku devil.gif z zajaca...

Napisano

> Wczoraj wracając z dłuższej trasy około godziny dziewiętnastej biedny zając desperat przebiegał

> przez drogę i niestety uderzyłem w niego.

> Auto na następny dzień rano wyglądało tak :

Widocznie zajec był nieco stwardniały od mrozu to i szkody jak od kamienia zlosnik2.gif

Napisano

...w grudniu ojciec trafił w sarnę ( a raczej sarna ojca... hehe.gif lewy błotnik, lampa, zderzak przód, uchwyty, jakies mocowania i lakierownie skonczylo sie na 2,5 kpln....a sarna uciekła biglaugh.gif auto to Swift z 2003r ok.gif

Napisano

> ...w grudniu ojciec trafił w sarnę ( a raczej sarna ojca... lewy błotnik, lampa, zderzak przód,

> uchwyty, jakies mocowania i lakierownie skonczylo sie na 2,5 kpln....a sarna uciekła auto

> to Swift z 2003r

to jednak polonezy to pancerne są 270751858-jezyk.gif

Kolega upolował taką jedną sarnę i skończyło się na połamanym zderzaku i zbitym reflektorze.

Napisano

A wczoraj wieczorem wracałem do domu i przejechałem kota.

Lazł po poboczu i nagle wlazł mi pod koła.

Nauczony doświadczeniem nawet nie hamowałem, nie omijałem. Tym bardziej, że jechałem z załadowaną przyczepą.

Napisano

> obstawiałbym głupotę ludzką, na Trojmiejskiej Obwodnicy też jest siatka, tylko kiedy zaczyna się

> okres "grzybowy" durni ludzie przecinają ja, bo po co iść kilkaset metrów do najbliższej

> bramki

Mało prawdopodobne. Jeżeli Kovic jechał z Mikołajek do Olsztyna, to na tej trasie jest jeden jedyny odcinek ogrodzony siatką - oddany do użytku pod koniec 2010. Grzybiarze jeszcze nie zdążyli tam "pourzędować"

Napisano

> Nie raz jadąc autem widuje się zwłoki jakiegoś zająca, kota, lisa lub podobnego zwierzaczka. Mi

> mimo sporego przebiegu za kółkiem nigdy ( do wczoraj ) nie zdarzyło się trafić żadnego

> zwierza.

Wiesz, że jeśli nie było znaku uwaga na dziczyznę to możesz żądać odszkodowania od nadleśnictwa?

Ja sieknąłem małą sarenkę przy 140. Do wymiany błotnik, lampa, zderzak, maska do klepania od poroża.

Napisano

> obstawiałbym głupotę ludzką, na Trojmiejskiej Obwodnicy też jest siatka, tylko kiedy zaczyna się

> okres "grzybowy" durni ludzie przecinają ja, bo po co iść kilkaset metrów do najbliższej

> bramki

> swego czasu przez taką dziurę przeszła sarna i błąkała sie po jezdni, na szczęście nikt w nia nie

> trafił ale korek potężny był.

Na A4 siatkę kradną często złomiarze. Swego czasu po autostradzie na wysokości Strzelec Opolskich błąkał się łoś. Trafić takie bydlę przy prędkości autostradowej...

Napisano

> Siadają już od dawna.

> Ledy to dzieło jeszcze poprzedniego właściciela.

> Generalnie LEDy polecam, tyle że nie CHRL.

No wiesz... Mówi się o niemieckiej solidności i chińskiej tandecie. A ile czasu stoi chiński mur? A berliński?... smile.gif

Napisano

> No wiesz... Mówi się o niemieckiej solidności i chińskiej tandecie. A ile czasu stoi chiński mur? A

> berliński?...

Mur berliński to była raczej "sowietskaja tiechnika" zlosnik.gif

Napisano

Kilka lat temu trafiłem Tipo bażanta przy ok 70-80 km/h. Ptaszysko poderwało się do lotu i trafiłem go grilem - oczywiście poszedł w drzazgi. Huk był taki ze myślałem, ze będzie po chłodnicy, ale na szczęście nie oberwała.

Napisano

Siarczysty mróz zrobił swoje. Przy + temp i tak 25-30 st C straty były by minimalne , może nawet zerowe

Napisano

> ps. w sezonie poruszam się motocyklem i zdarza się na przelotówkach mieć 200, taki zajączek

Kuzyn 2 lata temu trafil na moto sarne nad ranemno.gif

Cale szczescie, ze jechal ok 70 wiec skonczylo sie polozeniem motocykla, szlifie i ogolnym potluczeniu.

W motocyklu pogiely sie lagi , a sarna czacha.gif

Mial sporo szczescia, ze nic nie jechalo z przeciwka...

Po tym zdarzeniu wyleczylem sie z moto poki co:(

Napisano

Witam w klubie frown.gif Leciał ekspresówką, przez las zwolniłem do 100 mimo iż odgrodzone było później piec w podłogę i zająć frown.gif Przy xxx plus minus. Nie zatrzymałem się bo było male puk, myślałem że nic się nie stało pare km dalej policja mnie zatrzymała.

I pierwsze co to tekst "panie co to kur.. jest? i oto obraz na fotce.

Zderzak, spoiler, tablica imienna, wzmocnienie i wiatrak po dupie dostał oslabiony.gif

Napisano

> piec w podłogę i zająć Przy 200 plus minus. Nie zatrzymałem się bo było male puk, myślałem

> że nic się nie stało pare km dalej policja mnie zatrzymała.

Za podanie takich prędkości niejeden dostał juz na AK bana admin.gif

> I pierwsze co to tekst "panie co to kur.. jest? i oto obraz na fotce.

Prawie jak Koenigseg pożerający oponę w Top Gear smile.gif

Napisano

>Trasa nowa, szybka - >zabezpieczona siatkami przed >wejściem zwierzyny

DK 16 pod Barczewem czy DK51 pod Spręcowem? zlosnik.gif

Napisano

> ps. w sezonie poruszam się motocyklem i zdarza się na przelotówkach mieć 200, taki zajączek

> oznaczałby prawdopodobnie kostnicę....

> ps2. jako ciekawostka temp. zewnętrzna w okolicach Mikołajek

> Pozdrawiam i uważajcie na siebie.

Bez zajączka sie o to prosisz screwy.gif

Napisano

> I pierwsze co to tekst "panie co to kur.. jest? i oto obraz na fotce

gdzie ta fotka? hmm.gif

Napisano

kolega z firmy wracał z ciechanowca (przez wyszków) do łomianek .

widział w światłach auta z naprzeciwka sarnę , więc ją ominął , ale szofer z naprzeciwka jak jechał(około 100km/h) tak wyrżnął w zwierzaka , bez hamowania facepalm.gifpanic.gif

[motyla noga] nie szofer czerwona.gif , przecież też widział zwierzaka w światłąch auta kolegi ....

w momencie uderzenia , gwałtowne hamowanie , a jadacy za nim już nie zdążył i kufer zbity screwy.gifkara.gif

ludzka głupota nie ma granic ....

Napisano

> przy drugim razie prędkość ponad 120km/h i ze strat zderzak

> pęknięty i uchwyty od reflektora

A z czego ten Grandis zrobiony? Bo w takim razie pozazdrościć, albo farciarsko uderzona że takie straty.

Moja była megana przy jakichś 60-70km/h (bez hamowania bo nie było szans, jedyne co zdążyłem to krzyknąć o k... zlosnik.gif) wyglądała tak jak niżej na focie + urwane lusterko, wgniecione drzwi i jak już kolega coffin wyżej o mnie napisał komplecik napinaczy... No i sarenka na miejscu trup...

284754823-sarenka.jpg

post-32786-1435251183453_thumb.jpg

Napisano

jak przejechałem kota seicentem to straty były następujące:

połamany zderzak, dziurawa chłodnica, rozbity halogen, przebita opona. razem z AC: 1500 zł biglaugh.gif

Napisano

Matizem puknąłem psa. Bez strat własnych - prędkość około 30 km/h. Odbił się od zderzaka i pobiegł wystraszony w krzaki. Była noc i nie miałem zamiaru go szukać w ciemnościach, więc jego los mi jest nieznany.

Druga ofiara to kolejny pies - prowadziłem autobus Scania 113CLL. Trzy pieski przechodziły przez jezdnię, jeden po przejściu postanowił zawrócić - prostu pod autobus. Zabiły go elementy konstrukcyjne podwozia. NIe zatrzymałem się, bo miałem full pasażerów i przy gwałtownym hamowaniu mógłbym, problemów narobić - poza tym jechałem w sznurze samochodów - ktoś mógłby mi w dupsko wjechać.

No i gołąb - efekty wizualne w postaci kuli pierza niezłe. Też bez uszkodzeń w sprzęcie biglaugh.gif

Napisano

> DK 16 pod Barczewem czy DK51 pod Spręcowem?

Kovic Ci nie odpowie, bo dostał bana "w związku ze słynnym volvo", ale wracał z Mikołajek, więc odpowiedź jest oczywista zlosnik.gif

Napisano

> Kovic Ci nie odpowie, bo dostał bana "w związku ze słynnym volvo", ale wracał z Mikołajek, więc

> odpowiedź jest oczywista

o, to ja na DK 16 dość szybko jeżdżę

Napisano

po zderzeniu z dzikiem... kasacja roomstera, dodatkowo poduszka pasazera wystrzelila tak, ze pekla przednia szyba;)

mi sie nic nie stalo, predkosc ok 80 km /h dzik wazyl 140, padl na miejscu, zobaczylem go w ostatniej chwili jak idzie na mnie...

284761287-DSCN8886.JPG

post-25939-14352511860735_thumb.jpg

Napisano

Lis:

clipboard01xl.jpg

Wypadający kierunkowskaz i ułamane kilka uchwytów dokładki zderzaka. Kawałek taśmy, tyrtytki i po kłopocie.

Napisano

> Czy komuś z Was się to przydarzyło ?

Ostatnio wysyp u mnie jest.

Ale generalnie:

od zera - chyba gil, trafił dokładnie w grill chłodnicy - koszt = sprzątanie truchła, po ostatnią akcję z sarną - ok 30 kpln kosztów - zderzak wraz z kompletnym osprzętem, ślizg, wzmocnienia, maska, błotnik LP, lampy LP/PP, napinacz pasa, pas, sterownik, okablowanie, wypalona w wykładzinie dziura, no i masa jakichś drobiazgów pod maską i w okolicach - plastiki i inne pierdoły.

Podeszło prawie pod całkę, zabrakło z 2 kpln (nie-nowe auto). Sarna kaputt.

Inny przykład - jakiś borsuk czy inna łajza - tu było lżej, "tylko" zderzak przód, lampa PP, błotnik PP, drzwi PP, lakier do tylnego zderzaka po prawej (przeciągnęło zwierza również po drzwiach PT, więc i błotnik musiał być do połowy lakierowany). Chyba niecałe 20 k było.

Niestety - ze zwierzyną nie jest najlepiej, zwłaszcza o tej porze roku - zaczynają łazić, ale jeszcze na nie "za wcześnie", koryta mało, więc zapuszczają się w dziwne miejsca no i czasem mamy "polowanie na dziczyznę"

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.