Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Opony niskobudżetowe vs premium

Featured Replies

Napisano

Ostatnio mam pewne przemyślenia. Mam sporo aut i większości przypadków używam opon wielosezonowych. Najczęściej używałem klas premium, ewentualnie średnich czyli Michelin, Nokian, Hankook, Yokohama, Kumho. Nokianki po trzech latach spękane jak diabli, Yokohama mimo niecałych dwóch lat wygląda strasznie. Michelin CrossClimaty po 4ch latach i 30 tys km szrot. Hankooka (zima) chyba 5 lat po lecie i trzymaniu w garażu uj strzelił. Każdy wie że te opony nie kosztują mało. Zaryzykowałem i kupiłem chińczyki Imperial, Austone, do busa Linglongi czy do cabrio Goodridy. Wyglądają spoko, wyważyły się też spoko. Jeździ się też oki. Jak wiele osób mówi czuć na mokrym różnice, ale na Yokohamie i Kleberze strach było w deszczu jechać. 

Ogólnie osobiście doszedłem do wniosku że jednak będę wolał zmienić te chińskie nawet co dwa lata i mieć świeże opony niż kupować premium które rozpadają się w mgnieniu oka... Jak Wy do tego podchodzicie?

Napisano
3 minuty temu, piter333 napisał(a):

Jak Wy do tego podchodzicie?

Ja i tak zmieniam co 2 czy 2,5 roku. Kupuję "premium". 

Napisano

Podziękujmy Unii za rozpadające sie opony i nie nie są to żarty. 

 

Moje zimowki Dunlopa z 2013 roku są w lepszym stanie niż Micheliny z 2022. 

Edytowane przez G.O.A.T.

Napisano

Ja z reguły dojeżdżam te które dostaję z autem, a potem kupuję budżetówki lub jakieś średniaki znanych od lat marek.

Wyjątkiem ostatnie auto żony gdzie zamieniłem od razu fabryczne letnie Conti czy inne Michały na GY 4s.

 

Napisano
Godzinę temu, G.O.A.T. napisał(a):

Podziękujmy Unii za rozpadające sie opony i nie nie są to żarty. 

 

A co Unia tutaj jest winna?

Szczegolnie, ze czesc marek jest japonska, amerykanska, etc.

Napisano

Miałem do Alfy kupione nowe Hankooki i po 3 latach szczególnie na mokrym

bardzo się ślizgały już nie mówiąc o najechaniu na malowane pasy samochód zaczynał tańczyć.

Kupiłem nowe ale roczne Indyjskie Ceat WinterDrive. Kiedyś współpraca z Pirelli.  Zimą ok 20-30 cm śniegu na nie odśnieżonym parkingu nie ma problemu. Jednego razu brat zadzwonił żeby holować jego carisme do domu.

Akurat wtedy napadał śnieg a było to zimą 2023/2024 r. Nie było żadnego problemu, trakcja jak najbardziej ok. Na mokrym też 100% pewniej niż na wymienionych wyżej Hankookach.

Jedynie  większy jest szum ale też nie przesadny czy też uciążliwy. Obecnie opony są po 4 sezonie zimowym bez oznak spękania czy zużycia.  Do wiosny ok, jak dalej czas pokarze.
 

Napisano
2 godziny temu, piter333 napisał(a):

Nokianki po trzech latach spękane jak diabli, Yokohama mimo niecałych dwóch lat wygląda strasznie. Michelin CrossClimaty po 4ch latach i 30 tys km szrot. Hankooka (zima) chyba 5 lat po lecie i trzymaniu w garażu uj strzelił.

 

2 godziny temu, piter333 napisał(a):

do busa

Nie zauważyłem tego jakoś, a które Ci opony siadają z buda czy osobówki? Może bus coś przeciążony za bardzo? Nośność odpowiednią kupujesz?

Napisano

Mam 3 komplety Dębicy - 3 sezon zima oraz 2 i 4 sezon lato. Nic się nie dzieje, zimówki niespękane i na śliskim i mokrym zachowują się przewidywalnie. To samo letnie, niskie zużycie bieżnika, względnie ciche. Zawsze to taniej niż premium, ale jednak drożej niż typowy "chińczyk".

Napisano

Imperiale na „L” mnie zawiodły przy drugim roku już. CC2 tak jak wszyscy na mokrym zaczęły „buksować”. Ostatnio za namową wszystkich kupiłem Kleberyy i na pierwszym aucie sprawują się tak dobrze, że kupiłem do drugiego. Zobaczymy za rok. 

Napisano

spękania to jedno ale przyczepność to druga ważna kwestia...wolę wymienić opony jak są spękane ale trzymają a nie że będą wglądać jak nowe a będą się ślizgać od nowości...

ja mam takie doświadczenia z najtańszymi oponami na rynku czyli chińczykami...

zimówki są ok mimo lekkiego samochodu z turbo - mają już ze 3-4 lata.

całoroczne kupione w tym roku na razie jak są nowe też są ok.

ale mam też letnie, które kupiłem z samochodem, 215 szerokości, jak popada to zachowują się jak plastikowe, na suchym tylko trochę lepiej, nie można im ufać bo trudne są do wyczucia, śmieje się, że okno pracy mają dość wąskie i najlepiej spisują się przy temperaturze powietrza powyżej 30 stopni po uprzednim porządnym spaleniu laka ;) 

mimo wszystko do jazdy na co dzień wolałbym kupić coś nawet budżetowego ale nie chińskiego...

CEATy zimowe mam i na razie po pierwszej zimie muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony.

Napisano
5 minut temu, muzz napisał(a):

mimo wszystko do jazdy na co dzień wolałbym kupić coś nawet budżetowego ale nie chińskiego...

CEATy zimowe mam i na razie po pierwszej zimie muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony.

Dokładnie tak samo. O zimowych Ceatach czytałem dużo pozytywnych opinii i nie zawiodłem się.

Teraz szukam dla siostry wielosezonu i prawdopodobnie to będą Ceaty.

Napisano

ja szukałem i nie wiedziałem do końca co wziąć i mnie kumpel na nie namówił i jestem zadowolony

nawet na mokrym i suchym nie są jakieś złe

oczywiście jak jest ciepło i mokro to jest już gorzej ale to akurat normalnie na zimówce :)

Napisano
4 godziny temu, piter333 napisał(a):

Jak Wy do tego podchodzicie?

W obu autach tylko premium letnie i premium zimowe. W Alfie już piąty rok letnie Bridgestony, zimowe Bridgestony, Pirelli, Dunlop, ale ona robi do 12 kkm rocznie. W Golfie obecnie zima Dunlop, lato Goodyear i tak wymieniane co 2 sezony na nowe.

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, bielaPL napisał(a):

osobówki

Osobowki

 

1 godzinę temu, muzz napisał(a):

spękania to jedno ale przyczepność to druga ważna kwestia

Mam niecałe dwa lata Yokohame na aucie, na mokrym masakra. Często przy ruszaniu ASR się włącza. 

 

2 godziny temu, Smigiel napisał(a):

Dębicy

Dębica jak na budżetówkę to bardzo spoko 

 

Ogólnie mając za sobą masę kilometrów, używając obecnie Chińczyków jakoś nie mogę narzekać. Bardzo mile mnie marka Austone zaskoczyła. 

Napisano
2 godziny temu, Camel napisał(a):

Imperiale na „L” mnie zawiodły przy drugim roku już. CC2 tak jak wszyscy na mokrym zaczęły „buksować”. Ostatnio za namową wszystkich kupiłem Kleberyy i na pierwszym aucie sprawują się tak dobrze, że kupiłem do drugiego. Zobaczymy za rok. 

Potwierdzam.

Też mam już na kolejnym aucie Klebery całoroczne. Cena nie zabija, a w odczuciu są bardzo przyzwoite. I ciche.

Napisano
4 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

A co Unia tutaj jest winna?

Szczegolnie, ze czesc marek jest japonska, amerykanska, etc.

ale sporo tych marek produkuje w Europie i dla rynków europejskich. Od swojego gumiarza słyszałem, że to kwestia "gumy w gumie". Mniej kauczuku kosztem większej ilości mieszanek. 

Napisano
23 minuty temu, r1sender napisał(a):

ale sporo tych marek produkuje w Europie i dla rynków europejskich. Od swojego gumiarza słyszałem, że to kwestia "gumy w gumie". Mniej kauczuku kosztem większej ilości mieszanek. 

 

Michelin CC były dobre, CC+ rewelacyjne, CC2 wyraźnie gorsze. I jest to właśnie kwestią mieszanki.

Napisano
24 minuty temu, r1sender napisał(a):

ale sporo tych marek produkuje w Europie i dla rynków europejskich. Od swojego gumiarza słyszałem, że to kwestia "gumy w gumie". Mniej kauczuku kosztem większej ilości mieszanek. 

 

OK, ale jaki jest wplyw Unii na mieszanke? :nie_wiem:

Napisano
5 godzin temu, kaczorek79 napisał(a):

W obu autach tylko premium letnie i premium zimowe

Świetny wybór jak masz swój warsztat i możesz sobie sam przekładać opony. 😉

A jak ja mam co pół roku płacić 200 zł za przełożenie za każde auto to dziękuję bardzo. 400/rok to co 3 lata oszczędzam na wymianach na nowy komplet całorocznych opon. 

Edytowane przez iwik

Napisano
3 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

OK, ale jaki jest wplyw Unii na mieszanke? :nie_wiem:

- zgaduje: mają opony mniej ścierać się. Nie wiem jak jest ale Vredesteiny póki co się trzymają nieźle ;)

- producenci szukają oszczędności i kombinują z mieszankami. Tu coś może być bo jedne opony zdarzyło mi się wymienić po nieprzyjemnej sytuacji na mokrym. 

- producenci mają wyoskie koszty (ETS) i  kombinują sami żeby było nie za drogo i znośnie

- celowe zmiany żeby opony kupować częściej bo ludziska przesiedli się na całoroczne i opon sprzedaje się kilkadzisiąc % mniej

Napisano
  • Autor
38 minut temu, lucash napisał(a):

przesiedli się na całoroczne

Szwagier coś tam autami trochę handluje, głównie z Niemiec, to tam ostatnio też głównie wielosezonowe i co ciekawsze w większości chińskie opony. 

 

40 minut temu, lucash napisał(a):

Vredesteiny

Nie wiem jak dzisiaj ale jeszcze kilka lat temu często tą markę wybierałem i one były naprawdę spoko. 

 

47 minut temu, iwik napisał(a):

200 zł

I to jeszcze zależy w dużej mierze od części Polski bo i 250zł za alu 18 cali też biorą. 

Napisano

Ja do tego podchodzę tak, że od chyba 10 lat jak sam kupuję opony to wielosezonowe Nexen N’Blue 4 Seasons. Świetna cena do jakości, parametry głośności jak premium a nawet lepiej. Miałem je w różnych autach od Up’a po Mustanga. Nawet koniem na ośnieżonych trasach w górach spisują sie rewelacyjnie. Ale jakby nie patrzeć to umiejętności kierowcy grają główną rolę. Znam przypadki, gdzie w śnieżny dzień jechałem na letnich Up’em bo jeszcze nie zmieniłem a gość obok pick-upem na AT-ekach odwalał takie cyrki na prostej jakby miał łyżwy zamiast opon. 

Napisano

Szukam budżetówek z dobrymi opiniami. Jak miałem Dębice Navigator 2 to jedynie zastrzeżenia miałem do wycia po czasie. Teraz testuję Viking Fourtech Plus i jak na razie też jest ok.

Napisano
13 godzin temu, piter333 napisał(a):

Ostatnio mam pewne przemyślenia. Mam sporo aut i większości przypadków używam opon wielosezonowych. Najczęściej używałem klas premium, ewentualnie średnich czyli Michelin, Nokian, Hankook, Yokohama, Kumho. Nokianki po trzech latach spękane jak diabli, Yokohama mimo niecałych dwóch lat wygląda strasznie. Michelin CrossClimaty po 4ch latach i 30 tys km szrot. Hankooka (zima) chyba 5 lat po lecie i trzymaniu w garażu uj strzelił. Każdy wie że te opony nie kosztują mało. Zaryzykowałem i kupiłem chińczyki Imperial, Austone, do busa Linglongi czy do cabrio Goodridy. Wyglądają spoko, wyważyły się też spoko. Jeździ się też oki. Jak wiele osób mówi czuć na mokrym różnice, ale na Yokohamie i Kleberze strach było w deszczu jechać. 

Ogólnie osobiście doszedłem do wniosku że jednak będę wolał zmienić te chińskie nawet co dwa lata i mieć świeże opony niż kupować premium które rozpadają się w mgnieniu oka... Jak Wy do tego podchodzicie?

 

Chinskie są szokujące od momentu założenia. Zwykle pierwszy deszcz ujawnia ich walory rozrywkowe.

 

Ja nie wiem, czy fakt, że opony całoroczne po 4 czy 5 latach trzeba zmienić, to taki szok.. To są opony całoroczne, łatwego życia nie mają - dostają zarówno w lecie gorącem, jak i w zimie chłodem. 

Napisano
13 godzin temu, G.O.A.T. napisał(a):

Podziękujmy Unii za rozpadające sie opony i nie nie są to żarty. 

 

Moje zimowki Dunlopa z 2013 roku są w lepszym stanie niż Micheliny z 2022. 

 

Stary dziad się robisz... 

 

Jeździsz na tych zimówkach Dunlopa w ponad 30* upałach?!

Napisano
7 godzin temu, r1sender napisał(a):

ale sporo tych marek produkuje w Europie i dla rynków europejskich. Od swojego gumiarza słyszałem, że to kwestia "gumy w gumie". Mniej kauczuku kosztem większej ilości mieszanek. 

 

Ale to akurat nie dzieło unii, a "lobby testującego". Opona ma być świetna w teście, kiedy jest nowa. Jak się sprawdza po 3 latach trudno zweryfikować... 

Napisano
3 godziny temu, piter333 napisał(a):

Szwagier coś tam autami trochę handluje, głównie z Niemiec, to tam ostatnio też głównie wielosezonowe i co ciekawsze w większości chińskie opony. 

 

Szwagier jak coś z Niemiec ściąga, to z całą pewnością nie najbardziej zadbane egzemplarze - tylko takie bardziej przystępne... 

Napisano
4 godziny temu, grogi napisał(a):

Jeździsz na tych zimówkach Dunlopa w ponad 30* upałach?!

Zgodnie z lekturą AK - to spoko się nadają. :lol:

Napisano
6 godzin temu, grogi napisał(a):

Ale to akurat nie dzieło unii, a "lobby testującego". Opona ma być świetna w teście, kiedy jest nowa. Jak się sprawdza po 3 latach trudno zweryfikować... 

 

też mi się tak wydaje. Do ostatnio kupowanego auta założyli mi zimówki Bridgestrone LM005 czy jakoś tak. Pierwsze wrażenia były bardzo dobre. Pierwszy sezon super. Aczkolwiek już po jednym sezonie zauważyłem duże zużycie. W drugim sezonie już jakby inne opony, ślizgały się dużo bardziej zarówno na mokrym jak i na śniegu. Żużycie nadal bardzo szybkie. Poszły do kosza po dwóch sezonach (dokładnie to dwóch i 1/3 bo auto było odbierane w lutym i tak naprawdę pierwszy sezon to był luty-kwiecien 2023). Ale co dziwnego zauważyłem to mimo że bieżnika zostało z połowę, to te zygzakowate lamele były starte prawie całkiem a w niektórych miejscach zupełnie całkiem. Tak jakby były dużo płytsze niż "główne" rowki bieżnika. Podobne obserwacje wyczytyłem od innych w internecie. A te opony wygrały dużo testów, były bardzo chwalone. Według mnie to właśnie produkt zrobiony dokładnie żeby mieć dobre wyniki w testach, a potem niech się rozpada, zwykłe oszustwo. Mój drugi kontakt z firmą Bridgestone i drugi badziew.

Napisano
9 godzin temu, spad napisał(a):

Ja do tego podchodzę tak, że od chyba 10 lat jak sam kupuję opony to wielosezonowe Nexen N’Blue 4 Seasons. Świetna cena do jakości, parametry głośności jak premium a nawet lepiej. Miałem je w różnych autach od Up’a po Mustanga. Nawet koniem na ośnieżonych trasach w górach spisują sie rewelacyjnie. Ale jakby nie patrzeć to umiejętności kierowcy grają główną rolę. Znam przypadki, gdzie w śnieżny dzień jechałem na letnich Up’em bo jeszcze nie zmieniłem a gość obok pick-upem na AT-ekach odwalał takie cyrki na prostej jakby miał łyżwy zamiast opon. 

przejedź się samochodem z lekką doopką z napędem na tył i może na kiepskich oponach ale AT to się można zdziwić ;) Fakt że ktoś ma pickupa na AT nie jest tożsamy z umiejętnościami prowadzenia auta. 

Napisano
Godzinę temu, maro_t napisał(a):

Ale co dziwnego zauważyłem to mimo że bieżnika zostało z połowę, to te zygzakowate lamele były starte prawie całkiem a w niektórych miejscach zupełnie całkiem. Tak jakby były dużo płytsze niż "główne" rowki bieżnika.

Zwykle tak jest. Opony wielosezonowe mają dwa znaczniki maksymalnego zużycia, pierwszy jest dla warunków zimowych, a drugi letnich. Lamele zwykle kończą się w okolicy pierwszego. 

Edycja 

Teraz doczytałem, że piszesz o zimówkach. 

Edytowane przez janusz

Napisano
12 minut temu, janusz napisał(a):

Zwykle tak jest. Opony wielosezonowe mają dwa znaczniki maksymalnego zużycia, pierwszy jest dla warunków zimowych, a drugi letnich. Lamele zwykle kończą się w okolicy pierwszego. 

Edycja 

Teraz doczytałem, że piszesz o zimówkach. 

Podobnie jest na zimowych.

 

Napisano
1 godzinę temu, lucash napisał(a):

przejedź się samochodem z lekką doopką z napędem na tył i może na kiepskich oponach ale AT to się można zdziwić ;) Fakt że ktoś ma pickupa na AT nie jest tożsamy z umiejętnościami prowadzenia auta. 

 

Różnica polegała też na tym, że ja w takich warunkach pyrkałem sobie jak rosół w niedzielę a gośćw pickupie wierzył we wszechstronność swojego auta i chciał jechać za szybko do okoliczności. Dupa latała mu jak wściekła. Wystarczyło zwolnić i by pojechał prosto.

Napisano
 
Stary dziad się robisz... 
 
Jeździsz na tych zimówkach Dunlopa w ponad 30* upałach?!
Tak, w 4 lata 22kkm i to dieslem. Jakoś nie roztopiły się jak masło na patelni. Grunt to opanowanie i roztropność na drodze a nie zapierdalanie bezmózgi 18latek w 25 letnim BMW po zakrętach.


Wysłane z mojego moto g23 przy użyciu Tapatalka

Napisano
Godzinę temu, rwIcIk napisał(a):

Podobnie jest na zimowych.

 

Podejrzewam, że gdyby te lamele były głębokie tak jak bieżnik, to byłyby zbyt mało odporne na uszkodzenia mechaniczne. 

Napisano
9 godzin temu, grogi napisał(a):

 

Stary dziad się robisz... 

 

Jeździsz na tych zimówkach Dunlopa w ponad 30* upałach?!

 

 

Jakie jeździsz? Stoi na zimowkach w szopie. 

Napisano
2 godziny temu, janusz napisał(a):

Zwykle tak jest. Opony wielosezonowe mają dwa znaczniki maksymalnego zużycia, pierwszy jest dla warunków zimowych, a drugi letnich. Lamele zwykle kończą się w okolicy pierwszego. 

Edycja 

Teraz doczytałem, że piszesz o zimówkach. 

bieżnik był trochę powyżej znacznika zimowego, a lamele już się kończyły w jednym miejscu, w innym już ich nie było. Tak jakby w ogóle miały różną głębokość. Na pewno opony Dunlop WinterSport5 które w innym aucie użytkowałem 6 sezonów zużywały się bardziej równo i nie miały tak dramatycznego spadku osiągów.

Napisano
4 godziny temu, janusz napisał(a):

Zwykle tak jest. Opony wielosezonowe mają dwa znaczniki maksymalnego zużycia, pierwszy jest dla warunków zimowych, a drugi letnich. Lamele zwykle kończą się w okolicy pierwszego. 

 

Blizzaki to jest świetna opona tylko przez pierwszy sezon zimowy niestety...

Napisano

Moze ktoś sie orientuje ile warte są te oznaczenia na oponach, drogi hamowania, hałas toczenia itp., bo jeśłi te oznaczenia są realne to małe ma znaczenia marka a duze to co w opisie opony

Napisano

Na oznaczeniach hałasu jeszcze się nie przejechałem. 

Napisano
2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

Moze ktoś sie orientuje ile warte są te oznaczenia na oponach, drogi hamowania, hałas toczenia itp., bo jeśłi te oznaczenia są realne to małe ma znaczenia marka a duze to co w opisie opony

Założone kolejno:

1. Bridgestone Turanza T005 225/45r17   71 dB

2. Pirelli Powergy 225/45r17   68 dB

3. Dunlop Winter Sport 5 205/55r16   71 dB

4. Goodyear Eagle F1 Asymetric 6 225/45r17   69 dB

Kolejność od tych najbardziej cichych:

1. Pirelli (mega ciche)

2. Dunlop (mega ciche)

3. Bridgestone (głośne, ale znośnie)

4. Goodyear (w xuj głośne)

Napisano
W dniu 29.05.2025 o 12:18, piter333 napisał(a):

Ostatnio mam pewne przemyślenia. Mam sporo aut i większości przypadków używam opon wielosezonowych. Najczęściej używałem klas premium, ewentualnie średnich czyli Michelin, Nokian, Hankook, Yokohama, Kumho. Nokianki po trzech latach spękane jak diabli, Yokohama mimo niecałych dwóch lat wygląda strasznie. Michelin CrossClimaty po 4ch latach i 30 tys km szrot. Hankooka (zima) chyba 5 lat po lecie i trzymaniu w garażu uj strzelił. Każdy wie że te opony nie kosztują mało. Zaryzykowałem i kupiłem chińczyki Imperial, Austone, do busa Linglongi czy do cabrio Goodridy. Wyglądają spoko, wyważyły się też spoko. Jeździ się też oki. Jak wiele osób mówi czuć na mokrym różnice, ale na Yokohamie i Kleberze strach było w deszczu jechać. 

Ogólnie osobiście doszedłem do wniosku że jednak będę wolał zmienić te chińskie nawet co dwa lata i mieć świeże opony niż kupować premium które rozpadają się w mgnieniu oka... Jak Wy do tego podchodzicie?

Mam Kleber całoroczne na dwoch autach. Na jednym 3 lata na drugim 1 rok.

Bardzo dobre opony zarówno w leci jak i zimie.

Żadnych opisanych przez Ciebie wad nie zauważyłem. Powiem wie wiecej, na narty jezdze I zadnych problemow z jazda nawet po glebszym sniegu I oblodzonych jezdniach Nie zauwazam.

Może kupiłeś na alleg.. jakieś podróbki?

Może robisz przebiegi po 100 000 km na rok? 

Może technila jazdy tez tutaja znaczenie?

 

Moje nawet te 3 letnie wygladaja jak nowe, a auto pod blokiem stoi zima/lato.

 

Nie wiem skąd ta roznica u Ciebie.

Napisano
W dniu 29.05.2025 o 12:18, piter333 napisał(a):

Ostatnio mam pewne przemyślenia. Mam sporo aut i większości przypadków używam opon wielosezonowych. Najczęściej używałem klas premium, ewentualnie średnich czyli Michelin, Nokian, Hankook, Yokohama, Kumho. Nokianki po trzech latach spękane jak diabli, Yokohama mimo niecałych dwóch lat wygląda strasznie. Michelin CrossClimaty po 4ch latach i 30 tys km szrot. Hankooka (zima) chyba 5 lat po lecie i trzymaniu w garażu uj strzelił. Każdy wie że te opony nie kosztują mało. Zaryzykowałem i kupiłem chińczyki Imperial, Austone, do busa Linglongi czy do cabrio Goodridy. Wyglądają spoko, wyważyły się też spoko. Jeździ się też oki. Jak wiele osób mówi czuć na mokrym różnice, ale na Yokohamie i Kleberze strach było w deszczu jechać. 

Ogólnie osobiście doszedłem do wniosku że jednak będę wolał zmienić te chińskie nawet co dwa lata i mieć świeże opony niż kupować premium które rozpadają się w mgnieniu oka... Jak Wy do tego podchodzicie?

WOW!!!

Odkryłeś tajemnicę.

To teraz Ja dołożę swoje 3 grosze.

W jednym aucie mam gumy za przeszło 2 zł komplet, w drugim BIEŻNIKOWANE.

Jedne i drugie są całoroczne.

Te drugie kosztowały komplet tyle, co pierwsze sztuka.

Jedyna różnica - hałas - no i tu można się zastanawiać czy warto dołożyć.

Także nieprzerwanie od 5 lat polecam TARGUM SEASONER 👍

Napisano
W dniu 30.05.2025 o 18:36, kaczorek79 napisał(a):

Założone kolejno:

1. Bridgestone Turanza T005 225/45r17   71 dB

2. Pirelli Powergy 225/45r17   68 dB

3. Dunlop Winter Sport 5 205/55r16   71 dB

4. Goodyear Eagle F1 Asymetric 6 225/45r17   69 dB

Kolejność od tych najbardziej cichych:

1. Pirelli (mega ciche)

2. Dunlop (mega ciche)

3. Bridgestone (głośne, ale znośnie)

4. Goodyear (w xuj głośne)

 

serio te GY są takie głośne? Ja mam takie w QashQaiu, chociaż z tego co pamiętam to jest chyba jeszcze Asymetric 5, rozmiar 235/55R18 i uważam że to są rewelacyjne opony. Ciche, bardzo dobrze trzymające i mające przyzwoitą trwałość. Chociaż w tym akurat aucie na razie porównanie mam tylko do tych jednorazowych zimowych Bridgestonów.

Napisano
7 minut temu, maro_t napisał(a):

 

serio te GY są takie głośne? Ja mam takie w QashQaiu, chociaż z tego co pamiętam to jest chyba jeszcze Asymetric 5, rozmiar 235/55R18 i uważam że to są rewelacyjne opony. Ciche, bardzo dobrze trzymające i mające przyzwoitą trwałość. Chociaż w tym akurat aucie na razie porównanie mam tylko do tych jednorazowych zimowych Bridgestonów.

Asymetric 6, to jednak inny bieżnik, ale doznałem szoku przy pierwszej jeździe. Obracałem się do tyłu, czy aby okna podomykane.

Napisano
15 godzin temu, technix napisał(a):

WOW!!!

Odkryłeś tajemnicę.

To teraz Ja dołożę swoje 3 grosze.

W jednym aucie mam gumy za przeszło 2 zł komplet, w drugim BIEŻNIKOWANE.

Jedne i drugie są całoroczne.

Te drugie kosztowały komplet tyle, co pierwsze sztuka.

Jedyna różnica - hałas - no i tu można się zastanawiać czy warto dołożyć.

Także nieprzerwanie od 5 lat polecam TARGUM SEASONER 👍

W jakich warunkach użytkowane? Widziały kopny snieg czy tylko miejskie, odzniezone ulice?

Napisano
34 minuty temu, zinger napisał(a):

W jakich warunkach użytkowane? Widziały kopny snieg czy tylko miejskie, odzniezone ulice?

Minimum Grenlandię.😂

Napisano
7 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Minimum Grenlandię.😂

Może tak być... takie pisanie bez kontekstu, że opony premium niż różnią się niczym od jakichś bieżnikowanych bardzo wiele wnosi ;)

Napisano
5 godzin temu, zinger napisał(a):

W jakich warunkach użytkowane? Widziały kopny snieg czy tylko miejskie, odzniezone ulice?

 

4 godziny temu, zinger napisał(a):

Może tak być... takie pisanie bez kontekstu, że opony premium niż różnią się niczym od jakichś bieżnikowanych bardzo wiele wnosi ;)

Sądząc po tym co zawsze pisał, to raczej nie jeździ tylko po asfalcie.

Wydaje mi się, że bieżnikowane opony zimowe, ze wszystkich możliwych warunków, właśnie najprędzej poradzą sobie w śniegu, bo z reguły mają "agresywny bieżnik".

Miałem tylko raz w życiu opony bieżnikowane (jeżdżone 2 zimy), jak wytargowałem od sprzedawcy (komis przysalonowy) opony zimowe, a oni założyli 2 "nowe nowe" i 2 bieżnikowane.

Bieżnik miały jak jakieś terenowe i w kopnym śniegu i na luźnej nawierzchni były super, słabo na wodzie, głośno na suchym.

 

Napisano
5 godzin temu, ZUBERTO napisał(a):

 

Miałem tylko raz w życiu opony bieżnikowane (jeżdżone 2 zimy), jak wytargowałem od sprzedawcy (komis przysalonowy) opony zimowe, a oni założyli 2 "nowe nowe" i 2 bieżnikowane.

Bieżnik miały jak jakieś terenowe i w kopnym śniegu i na luźnej nawierzchni były super, słabo na wodzie, głośno na suchym.

 

Słowo klucz to kiedy, czytaj ile dekad temu?

Ja te wspomniane TARGUM kupuję do swoich aut regularnie od 2018 roku.

Średnio posiadam 3-4 pojazdy (a bywały lata, że i 7 ich było) i średnio każde z tych aut rocznie robi ok.40kkm.

Opony starczają na na ok.90kkm, pod warunkiem zamiany na osiach raz na rok 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.