Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zamiana bębnów na tarcze.

Featured Replies

Napisano

No właśnie.

O ile w starych samochodach bez problemu da się o tyle w nowych nie wiadomo.

Są hamulce do naprawy i przy okazji, zamiast kupować nowe części do bębnowych, można by się pokusić o zamianę na tarczowe.

Do kupienia na pewno byłyby:

- linki hamulca ręcznego,

- czujniki ABS (chyba, że pasują z bębnowych),

- sztywne i elastyczne przewody hamulcowe ( te na tylnej belce zawieszenia),

- czopy łożysk,

- piasty z łożyskami i kapslami ochronnymi,

- blaszane osłony tarcz hamulcowych,

- tarcze hamulcowe,

- klocki hamulcowe,

- kompletne zaciski razem z jarzmami (podstawami zacisków),

- być może jakieś nowe śruby.

Pominę koszty i sens. Nie mój samochód, nie moja kasa. Pacjent to zwykły Fiat Panda, a części mają pochodzić z wersji 1.4 100HP.

 

Mam jednak obawy czy takie hamulce będą tak samo hamować.

Czy jakiś korektor nie będzie inaczej pracował, czy nie będą się wyświetlały jakieś błędy, czy pompa hamulcowa jest taka sama dla wszystkich wersji, czy nie trzeba jeszcze czegoś dodatkowo wymienić itp.

 

Robił ktoś coś takiego w jakimś samochodzie?

 

 

 

Napisano

Ja robiłem w Mustangu, hamuje super po konwersji.

Napisano
55 minut temu, fred77 napisał(a):

Robił ktoś coś takiego w jakimś samochodzie?

Do głowy by mi nie przyszło, żeby robić jakieś przeróbki w fabrycznym układzie hamulcowym! Panda ma hamulce na tyle dobre i wystarczające, że taka modyfikacja niczego nie poprawi, a może zaszkodzić, bo z przodu zostaną fabryczne słabsze zaciski i cienkie nie wentylowane tarcze. 

Napisano
  • Autor
56 minut temu, amazaque napisał(a):

Do głowy by mi nie przyszło, żeby robić jakieś przeróbki w fabrycznym układzie hamulcowym! Panda ma hamulce na tyle dobre i wystarczające, że taka modyfikacja niczego nie poprawi, a może zaszkodzić, bo z przodu zostaną fabryczne słabsze zaciski i cienkie nie wentylowane tarcze. 

Niewentylowane.

 

Przerobić można, bo to nic takiego. Przecież montowałoby się tylko fabryczne części, a nie jakieś dorabiane wynalazki.

Tylko, że jest to zwyczajnie drogie i nie za bardzo chce mi się to teraz robić.

Napisano
20 godzin temu, sherif napisał(a):

Ja robiłem w Mustangu, hamuje super po konwersji.

Chcesz powiedzieć, że Mustang miał bębny?

Napisano
18 godzin temu, fred77 napisał(a):

Niewentylowane.

 

Przerobić można, bo to nic takiego. Przecież montowałoby się tylko fabryczne części, a nie jakieś dorabiane wynalazki.

Tylko, że jest to zwyczajnie drogie i nie za bardzo chce mi się to teraz robić.

O ile przerobić można, o tyle akurat w Pandzie to wiele nie zmieni, z prostego powodu -auto jest za lekkie.

 

5 lat miałem Pandę 

Napisano
20 godzin temu, sherif napisał(a):

Ja robiłem w Mustangu, hamuje super po konwersji.

Miał ABS?

Napisano
7 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Miał ABS?

 

Mustang z bebnami to pewnie lata 60-te lub max 70-te, wiec raczej bez ABS ;]

 

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał(a):

 

Mustang z bebnami to pewnie lata 60-te lub max 70-te, wiec raczej bez ABS ;]

 

No ja się domyślam że to inna epoka układu hamulcowego😆

Napisano

Trochę panda jeździłem i zakładanie tarczówek do tyłu nie ma najmniejszego sensu bo przy ostrym hamowaniu tyl sie unosi 😁 

Napisano
19 godzin temu, fred77 napisał(a):

Niewentylowane.

 

Przerobić można, bo to nic takiego. Przecież montowałoby się tylko fabryczne części, a nie jakieś dorabiane wynalazki.

Tylko, że jest to zwyczajnie drogie i nie za bardzo chce mi się to teraz robić.

Ty lepiej nie bierz się za takie przeróbki😱. Do tego trzeba mieć choć podstawową wiedzę i praktykę.👍

Napisano
Godzinę temu, Danielpoz. napisał(a):

Ty lepiej nie bierz się za takie przeróbki😱. Do tego trzeba mieć choć podstawową wiedzę i praktykę.👍

 

Może zrobi w Skodzie żeby przyszły właściciel był zadowolony?

;l

Napisano
2 godziny temu, technix napisał(a):

Chcesz powiedzieć, że Mustang miał bębny?

tak

Napisano
22 godziny temu, amazaque napisał(a):

Do głowy by mi nie przyszło, żeby robić jakieś przeróbki w fabrycznym układzie hamulcowym! Panda ma hamulce na tyle dobre i wystarczające, że taka modyfikacja niczego nie poprawi, a może zaszkodzić, bo z przodu zostaną fabryczne słabsze zaciski i cienkie nie wentylowane tarcze. 

 

Nie takie rzeczy się w centomanii robiło. Tylko nikt wtedy swoich własnych dzieci samochodem nie woził, bo ich po prostu jeszcze wtedy nie miał i na realizacje takich YOLO pomysłów można sobie było pozwolić nawet gdy się miało trochę wyobraźni.

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, Danielpoz. napisał(a):

Ty lepiej nie bierz się za takie przeróbki😱. Do tego trzeba mieć choć podstawową wiedzę i praktykę.👍

Mam podstawową wiedzę i praktykę.

Napisano
23 godziny temu, fred77 napisał(a):

Tylko, że jest to zwyczajnie drogie i nie za bardzo chce mi się to teraz robić.


to nie rób i nie zawracaj głowy.
Robiłem takie coś z bratem w jego Astrze F, wtedy wpadł komplet z GSi, o ile pamiętam to tam miał korektory na przewodach hamulcowych i kupował nowe. Hamowało to o niebo lepiej i było złożone na fabrycznych częściach, łącznie z pompą hamulcową z GSi.
 

Podobne zabiegi robiłem w Hondzie Civic VIIgen, tyle że na przodzie (zmiana średnicy tarcz), był tam mix części z Hondy Stream i FRV. W Civicu 5gen na tyle zamiast bębnów miałem zestaw hamulców tarczowych z wersji VTI.

 

Wszystkie samochody przechodziły badania techniczne, a układ hamulcowy w każdym przypadku działał o niebo lepiej.

 

 

 

Edytowane przez analyzer64

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Może zrobi w Skodzie żeby przyszły właściciel był zadowolony?

;l

 

Za 70k to chyba każdy niedoszły. ;)

 

Napisano
W dniu 3.01.2026 o 13:53, fred77 napisał(a):

No właśnie.

O ile w starych samochodach bez problemu da się o tyle w nowych nie wiadomo.

Są hamulce do naprawy i przy okazji, zamiast kupować nowe części do bębnowych, można by się pokusić o zamianę na tarczowe.

Do kupienia na pewno byłyby:

- linki hamulca ręcznego,

- czujniki ABS (chyba, że pasują z bębnowych),

- sztywne i elastyczne przewody hamulcowe ( te na tylnej belce zawieszenia),

- czopy łożysk,

- piasty z łożyskami i kapslami ochronnymi,

- blaszane osłony tarcz hamulcowych,

- tarcze hamulcowe,

- klocki hamulcowe,

- kompletne zaciski razem z jarzmami (podstawami zacisków),

- być może jakieś nowe śruby.

Pominę koszty i sens. Nie mój samochód, nie moja kasa. Pacjent to zwykły Fiat Panda, a części mają pochodzić z wersji 1.4 100HP.

 

Mam jednak obawy czy takie hamulce będą tak samo hamować.

Czy jakiś korektor nie będzie inaczej pracował, czy nie będą się wyświetlały jakieś błędy, czy pompa hamulcowa jest taka sama dla wszystkich wersji, czy nie trzeba jeszcze czegoś dodatkowo wymienić itp.

 

Robił ktoś coś takiego w jakimś samochodzie?

 

 

 

Panda ma taki sam układ hamulcowy, jak moje Punto 2 FL Classic.

Pół roku temu robiłem remont układu hamulcowego i taka zmiana nie miała by sensu z następujących powodów:

Utrzymaniowych:

1. Trwałość - bębny są trwalsze - w moim punciaku nadal są fabryczne bębny, a i szczęki by też były OK, gdybym nie kupił za 30 pln nowych.

2. Koszt - cześci do podstawowej wersji są w cenach prawie pomijalnych.

Projektowych:

1. Układ ABS - jest inny impulsator, inna ilość zębów, inne parametry w układzie.

2. Układ hydrauliczny - przód też jest inny, inna pompa, komputer - należało by zmienić przód, tył oraz pompę ABS.

3. Inne mocowanie, zwrotnice, łozyska. Z tyłu pewnie całą belkę trzeba by zmienić.

 

A na końcu i tak to nic nie da, bo autko się nie rozpędza, więc nie trzeba jakoś mocniej hamować.

 

 

Ale oczywiście zachęcam do przeróbki, będzie hit wątek z postępu prac :ok: 

 

 


 

Edytowane przez maras77

Napisano
  • Autor
21 minut temu, maras77 napisał(a):

Panda ma taki sam układ hamulcowy, jak moje Punto 2 FL Classic.

Pół roku temu robiłem remont układu hamulcowego i taka zmiana nie miała by sensu z następujących powodów:

Utrzymaniowych:

1. Trwałość - bębny są trwalsze - w moim punciaku nadal są fabryczne bębny, a i szczęki by też były OK, gdybym nie kupił za 30 pln nowych.

2. Koszt - cześci do podstawowej wersji są w cenach prawie pomijalnych.

Projektowych:

1. Układ ABS - jest inny impulsator, inna ilość zębów, inne parametry w układzie.

2. Układ hydrauliczny - przód też jest inny, inna pompa, komputer - należało by zmienić przód, tył oraz pompę ABS.

3. Inne mocowanie, zwrotnice, łozyska. Z tyłu pewnie całą belkę trzeba by zmienić.

 

A na końcu i tak to nic nie da, bo autko się nie rozpędza, więc nie trzeba jakoś mocniej hamować.

 

 

Ale oczywiście zachęcam do przeróbki, będzie hit wątek z postępu prac :ok: 

 

 


 

Ale ja o tym wiem. Dlatego nie chce się tego podejmować, bo jak coś nie zabangla to sąsiad będzie mnie nachodził.

Napisano
2 minuty temu, fred77 napisał(a):

Ale ja o tym wiem. Dlatego nie chce się tego podejmować, bo jak coś nie zabangla to sąsiad będzie mnie nachodził.

Raczej Ty jego na cmentarzu, chyba że masz na myśli, że będzie Cię straszył :smirk:

Napisano
W dniu 3.01.2026 o 13:53, fred77 napisał(a):

No właśnie.

O ile w starych samochodach bez problemu da się o tyle w nowych nie wiadomo.

Są hamulce do naprawy i przy okazji, zamiast kupować nowe części do bębnowych, można by się pokusić o zamianę na tarczowe.

Do kupienia na pewno byłyby:

- linki hamulca ręcznego,

- czujniki ABS (chyba, że pasują z bębnowych),

- sztywne i elastyczne przewody hamulcowe ( te na tylnej belce zawieszenia),

- czopy łożysk,

- piasty z łożyskami i kapslami ochronnymi,

- blaszane osłony tarcz hamulcowych,

- tarcze hamulcowe,

- klocki hamulcowe,

- kompletne zaciski razem z jarzmami (podstawami zacisków),

- być może jakieś nowe śruby.

Pominę koszty i sens. Nie mój samochód, nie moja kasa. Pacjent to zwykły Fiat Panda, a części mają pochodzić z wersji 1.4 100HP.

 

Mam jednak obawy czy takie hamulce będą tak samo hamować.

Czy jakiś korektor nie będzie inaczej pracował, czy nie będą się wyświetlały jakieś błędy, czy pompa hamulcowa jest taka sama dla wszystkich wersji, czy nie trzeba jeszcze czegoś dodatkowo wymienić itp.

 

Robił ktoś coś takiego w jakimś samochodzie?

 

 

 

Proponuję zastosować całą belkę z Pandy 100hp ale towar będzie bardzo ciężko znaleźć.

 

 

Napisano
4 godziny temu, analyzer64 napisał(a):


to nie rób i nie zawracaj głowy.
Robiłem takie coś z bratem w jego Astrze F, wtedy wpadł komplet z GSi, o ile pamiętam to tam miał korektory na przewodach hamulcowych i kupował nowe. Hamowało to o niebo lepiej i było złożone na fabrycznych częściach, łącznie z pompą hamulcową z GSi.
 

Podobne zabiegi robiłem w Hondzie Civic VIIgen, tyle że na przodzie (zmiana średnicy tarcz), był tam mix części z Hondy Stream i FRV. W Civicu 5gen na tyle zamiast bębnów miałem zestaw hamulców tarczowych z wersji VTI.

 

Wszystkie samochody przechodziły badania techniczne, a układ hamulcowy w każdym przypadku działał o niebo lepiej.

 

 

 

w Twoim przypadku producent wkładał do tego modelu ale innych wersji tarcze z tyłu także dostęp do części i fabrycznych rozwiązań był. Tam gdzie nie przewidział i nie istnieje przez lata wypracowany system zamienników  jakoś nie zaufałbym w samorobne rozwiązania garażowych majsterkowiczów. To musi zostać jakoś policzone, a nie na pałę założone etc.

Napisano
7 godzin temu, fred77 napisał(a):

Mam podstawową wiedzę i praktykę.

Tak tak. 

Napisano
w Twoim przypadku producent wkładał do tego modelu ale innych wersji tarcze z tyłu także dostęp do części i fabrycznych rozwiązań był. Tam gdzie nie przewidział i nie istnieje przez lata wypracowany system zamienników  jakoś nie zaufałbym w samorobne rozwiązania garażowych majsterkowiczów. To musi zostać jakoś policzone, a nie na pałę założone etc.

Raczej dać info abs by odpowiednio reagował. Imo, zmiana bez sensu a i autor się obawia i wycofał się z tego pomysłu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
6 godzin temu, fred77 napisał(a):

Ale ja o tym wiem. Dlatego nie chce się tego podejmować, bo jak coś nie zabangla to sąsiad będzie mnie nachodził.

Zacznij od tego, jak uzasadnić sąsiadowi konieczność wydania 400 zł za tarczę, 200 zł za klocki zamiast 30 zł za bęben i 30 za szczęki.

Napisano
9 godzin temu, r1sender napisał(a):

w Twoim przypadku producent wkładał do tego modelu ale innych wersji tarcze z tyłu także dostęp do części i fabrycznych rozwiązań był. Tam gdzie nie przewidział i nie istnieje przez lata wypracowany system zamienników  jakoś nie zaufałbym w samorobne rozwiązania garażowych majsterkowiczów. To musi zostać jakoś policzone, a nie na pałę założone etc.

Do belki bębnowej nie zamontuje zacisków be jakiejkolwiek przeróbki. Przyspawany wspornik do mocowania czopa jest inny niż w belce od 100hp. ( Pomijam wersję 4x4- bo tam w ogóle jest inna belka z tyłu) 

Belka nie pasuje od Fiata 500 gdyż ma większy rozstaw ( przykręcić ja przykręcić bo praktycznie to przerobiona belka z Pandy plus drążek wzmocnienie środkiem i kilka drobiazgów mocowania linek ABS itp oraz większe wsporniki mocowania czopa) 

Trochę tego nakręciłem w Magneti Marelli/fiat jak tam pracowałem .

 

Najlepszym rozwiązaniem dla tego Sąsiada będzie zakup grupy koła ( tarcza kotwiczna uzbrojona (olx) oraz bęben 203mm jak się nie myle ) wystarczy odkręcić i zamontować nowe... Spokojnie będzie hamowało w widełkach na SKP

Napisano
W dniu 3.01.2026 o 13:53, fred77 napisał(a):

No właśnie.

O ile w starych samochodach bez problemu da się o tyle w nowych nie wiadomo.

Są hamulce do naprawy i przy okazji, zamiast kupować nowe części do bębnowych, można by się pokusić o zamianę na tarczowe.

Do kupienia na pewno byłyby:

- linki hamulca ręcznego,

- czujniki ABS (chyba, że pasują z bębnowych),

- sztywne i elastyczne przewody hamulcowe ( te na tylnej belce zawieszenia),

- czopy łożysk,

- piasty z łożyskami i kapslami ochronnymi,

- blaszane osłony tarcz hamulcowych,

- tarcze hamulcowe,

- klocki hamulcowe,

- kompletne zaciski razem z jarzmami (podstawami zacisków),

- być może jakieś nowe śruby.

Pominę koszty i sens. Nie mój samochód, nie moja kasa. Pacjent to zwykły Fiat Panda, a części mają pochodzić z wersji 1.4 100HP.

 

Mam jednak obawy czy takie hamulce będą tak samo hamować.

Czy jakiś korektor nie będzie inaczej pracował, czy nie będą się wyświetlały jakieś błędy, czy pompa hamulcowa jest taka sama dla wszystkich wersji, czy nie trzeba jeszcze czegoś dodatkowo wymienić itp.

 

Robił ktoś coś takiego w jakimś samochodzie?

 

100HP jest niższa i trochę twardsza, do tego ciut cięższa, więc auto trochę inaczej się zachowuje podczas hamowania. 

Poza wymianą tyłu, na pewno trzeba by zmienić też przód na ten z 100HP. Pytanie czy inne bebechy, jak serwo czy pompa są takie same czy inne.

Jeśli już coś zmieniać, to szedłbym w wymianę przodu na coś mocniejszego. Zwykłe Pandy miały chyba 240, a "te wzmocnione" 257

 

W Uniaku dużo dawało założenie zacisków i wentylowanych tarcz z Palio/Siena, które miały 240 albo 257 mm w miejsce litych 227. Zaciski i jarzma pasowały plug'n'play, trzeba tylko pamiętać o felgach, choć w Pandzie chyba nie było fabrycznych 13".

Napisano
  • Autor
18 godzin temu, Danielpoz. napisał(a):

Tak tak. 

Tak.

Napisano
  • Autor
4 godziny temu, Majkiel napisał(a):

 

100HP jest niższa i trochę twardsza, do tego ciut cięższa, więc auto trochę inaczej się zachowuje podczas hamowania. 

Poza wymianą tyłu, na pewno trzeba by zmienić też przód na ten z 100HP. Pytanie czy inne bebechy, jak serwo czy pompa są takie same czy inne.

Jeśli już coś zmieniać, to szedłbym w wymianę przodu na coś mocniejszego. Zwykłe Pandy miały chyba 240, a "te wzmocnione" 257

 

W Uniaku dużo dawało założenie zacisków i wentylowanych tarcz z Palio/Siena, które miały 240 albo 257 mm w miejsce litych 227. Zaciski i jarzma pasowały plug'n'play, trzeba tylko pamiętać o felgach, choć w Pandzie chyba nie było fabrycznych 13".

W Uno wystarczyło zamontować zaciski z Seicento i do nich pasowały tarcze hamulcowe z Uno z silnikiem wysokoprężnym.

To całkowicie wystarczało.

Napisano
Godzinę temu, fred77 napisał(a):

W Uno wystarczyło zamontować zaciski z Seicento i do nich pasowały tarcze hamulcowe z Uno z silnikiem wysokoprężnym.

To całkowicie wystarczało.

a z którym? - u nas można spotkać 3 wersje wysokoprężne silnikowe a jak dobrze kojarzę były cztery licząc tylko pod kątem pojemności skokowej.

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, pawel_78 napisał(a):

a z którym? - u nas można spotkać 3 wersje wysokoprężne silnikowe a jak dobrze kojarzę były cztery licząc tylko pod kątem pojemności skokowej.

A bo ja wiem?

W Uno pamiętam tylko jednego "dizla".

W sklepie poprosiłem o tarcze z "dizla" i pasowały.

Napisano
17 godzin temu, fred77 napisał(a):

W Uno wystarczyło zamontować zaciski z Seicento i do nich pasowały tarcze hamulcowe z Uno z silnikiem wysokoprężnym.

To całkowicie wystarczało.

Czy przy hamowaniu na śliskim tył nie wyprzedzał przodu?

 

Moim zdaniem taka przeróbka w tej pandzie jest bez sensu, chyba, że to będzie jakaś rajdówka:phi:

Napisano
3 godziny temu, volf6 napisał(a):

Czy przy hamowaniu na śliskim tył nie wyprzedzał przodu?

 

Moim zdaniem taka przeróbka w tej pandzie jest bez sensu, chyba, że to będzie jakaś rajdówka:phi:

ESP by się przydało.

Napisano
ESP by się przydało.
Zwłaszcza że wiele osób przeniosło się na tamten świat przez gówniane korektory na belce w CC, Seicento, Punto czy 206...

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
4 minuty temu, BOGUS napisał(a):

Zwłaszcza że wiele osób przeniosło się na tamten świat przez gówniane korektory na belce w CC, Seicento, Punto czy 206...

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka
 

Taaa... Przez korektory.

Napisano
Taaa... Przez korektory.
Przy awaryjnym hamowaniu miały tendencję do stawania bokiem... zwłaszcza na mokrym asfalcie.
Wiesz ile miałem fiatów?

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
W dniu 6.01.2026 o 15:15, BOGUS napisał(a):

Zwłaszcza że wiele osób przeniosło się na tamten świat przez gówniane korektory na belce w CC, Seicento, Punto czy 206...

 

Przez korektory czy ich demontaż? 

Znam takiego co zdemontował i o ile na prostym to hamowało fajnie, to na łuku trzeba było bardzo uważać żeby tył nie wyprzedził przodu przez zbyt silne hamowanie i szybszą blokadę tylnych kół. 

 

Nie wiem, czy podobnego efektu nie powoduje też nadmierne obniżenie tylnego zawieszenia, co korektor bazujący na kącie nachylenia belki względem budy "interpretuje"  jako większe obciążenie tyłu.

Napisano
 
Przez korektory czy ich demontaż? 
Znam takiego co zdemontował i o ile na prostym to hamowało fajnie, to na łuku trzeba było bardzo uważać żeby tył nie wyprzedził przodu przez zbyt silne hamowanie i szybszą blokadę tylnych kół. 
 
Nie wiem, czy podobnego efektu nie powoduje też nadmierne obniżenie tylnego zawieszenia, co korektor bazujący na kącie nachylenia belki względem budy "interpretuje"  jako większe obciążenie tyłu.
Nie demontaż tylko że były takiej jakości że po roku, dwóch nie działały i efekt był taki jak piszesz.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano

Czuję się jakbym cofnął się 20 lat wstecz, kiedy do Lanosa 1.5 zakładałem nacinane i nawiercane tarcze Mikoda i klocki Remsa 😁🤦‍♂️

Chyba bym odpuścił taki tuning, w aucie, które ma 70 KM.

Napisano
2 godziny temu, BOGUS napisał(a):

Nie demontaż tylko że były takiej jakości że po roku, dwóch nie działały i efekt był taki jak piszesz.

 

Nie chciałem brać udziału w tej "technicznej" dyskusji autorstwa Freda, ale jednak 2 słowa napiszę - w mojej prywatnej Corolli E10 był ABS i mechaniczny korektor siły hamowania tylnej osi. Na skutek jego awarii warsztat do czasu zdobycia "nowego" zamontował mi trójnik. Tylna oś miała od tego momentu tendencję do zamiatania całą furą w warunkach deszczowo/zimowych i tylko ABS jakoś to w części ratował. W swoim czasie na forum Mazdy pojawiły się opisy, co zrobić w 626, bo tył "hamuje słabo".  Ludki coś tam kombinowały (był ABS zazwyczaj + typowa korekta hydrauliczna) i kończyło się zamiataniem dupskiem po płotach, ale na sucho wychodziło, że "jest lepiej". Bezmyślne wymiany "bo coś pasuje" kończyły się niestety niezbyt dobrze. W obu przypadkach hamulce fabrycznie tarczowe i ingerencje niby nie były duże. Jeżeli coś chce się robić z hamulcami to należy to robić z głową, a nie że coś "pasuje". Dziękuję za uwagę. 

Napisano
12 godzin temu, OPAL napisał(a):

Czuję się jakbym cofnął się 20 lat wstecz, kiedy do Lanosa 1.5 zakładałem nacinane i nawiercane tarcze Mikoda i klocki Remsa 😁🤦‍♂️

Chyba bym odpuścił taki tuning, w aucie, które ma 70 KM.

 

Ja miałem Lanosa 1.6 a to już usprawiedliwiało nacinane tarcze.

;l

Napisano
7 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

Ja miałem Lanosa 1.6 a to już usprawiedliwiało nacinane tarcze.

;l

6 KM więcej potrafi sponiewierać 😁

Napisano
  • Autor
W dniu 6.01.2026 o 15:44, BOGUS napisał(a):

Przy awaryjnym hamowaniu miały tendencję do stawania bokiem... zwłaszcza na mokrym asfalcie.
Wiesz ile miałem fiatów?

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka
 

I to wszystko przez korektory.

Ech...

Napisano
2 godziny temu, fred77 napisał(a):

I to wszystko przez korektory.

Ech...

 

Pokazałeś po raz kolejny brak tego, co niby posiadasz:

W dniu 4.01.2026 o 14:05, fred77 napisał(a):

Mam podstawową wiedzę i praktykę.

 

Błedna praca korektorów powodowała niepoprawny rozkład sił w układzie hamowania, co doprowadzało do silnej nadsterowności, ciężkiej do opanowania, w konsekwencji wypadku. Ty próbujesz bezmyślnie zdestabilizować system, bo niby częsci pasują... 

Napisano

kumpla zabawka ma ręczny korektor i leciutki tył, przy mocnym hamowaniu wystarczy lekko kierownicą ruszyć i trzeba łapać tył bo bardzo chętnie chce jechać przodem ;]

o ile dzieje się to podczas zabawy i zawodów to spoko, z drugiej strony już parę razy był wjazd w opony tyłem albo łapanie samochodu gdzieś przed szykaną ;) 

można nauczyć się z tym żyć :) 

ale mimo wszystko w daily po coś ten korektor jest/był ;) 

Napisano
11 godzin temu, Ryb napisał(a):

Ja miałem Lanosa 1.6 a to już usprawiedliwiało nacinane tarcze.

;l

 

Możemy się śmiać, ale ja w ramach "tuningu hamulców" zmieniałem w Warszawie (tak, w Warszawie, samochodzie, a lokalizacyjnie prawie Warszawa, tuż pod miastem :hehe:) przednie hamulce włącznie z tarczami kotwicznymi z układu szczęk przeciwbieżnych na układ szczęk współbieżnych - system fabryczny.  Niestety, szczęki nie były nacinane ;l

Edytowane przez futrzak

Napisano
  • Autor
14 minut temu, futrzak napisał(a):

 

Pokazałeś po raz kolejny brak tego, co niby posiadasz:

 

Błedna praca korektorów powodowała niepoprawny rozkład sił w układzie hamowania, co doprowadzało do silnej nadsterowności, ciężkiej do opanowania, w konsekwencji wypadku. Ty próbujesz bezmyślnie zdestabilizować system, bo niby częsci pasują... 

 

Wiem do czego służy korektor.

Właśnie dlatego, że posiadam wiedzę na temat mechaniki pojazdów to właśnie zwyczajnie stwierdzam, że awaria korektora nie jest przyczyną tego, że "wiele osób przeniosło się na tamten świat", gdyż jest o wiele więcej innych przyczyn tego, że użytkownicy Seicento ginęli podczas wypadków.

I nic nie próbuję zdestabilizować. Poczytaj jeszcze raz dokładniej wątek i nie wciskaj kitu.

Napisano

Fred chodzi o to że jak walisz albo obrywasz przodem to Twoje szanse na wyjście z życiem z dzwona rosną, przy bocznym strzale dramatycznie maleją. Zwłaszcza w małych autach.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.