Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

smarowanie gwinu śrub do kół

Featured Replies

Napisano

Po wczorajszej mordędze z odkręcaniem zapieczonych śrub w starym aucie siostry myślę nad posmarowaniem ich gwintów smarem miedzianym. W necie nie ma jednej opinii na ten temat- jedni mówią można smarować smarem miedzianym, a inni że szpilek się nie smaruje. Ale śruby stawiają już duży opór. Ja radzicie?.

Napisano

jedni twierdza zeby nie smarowac inni aby smarowac. Ja nigdy nie smaruje, jezeli sruby zaczynaja stawiac opor to gwintownikiem czyszcze otwory a narzynka sruby. Po takiej operacji wszystko jest czyste. Najwazniejsze jest rowniez przykrecenie srub z odpowiednia sila.

Napisano

Jak już to bym to grafitem smarował, ale ogólnie dbam tylko o to aby nie były zanieczyszczone i wkręcam na sucho.

Napisano

Kilka razy spotkałem się z informacją, że nie powinno się smarować.... no ale usłyszałem to po latach odkąd pierwszy raz sam wymieniałem koła w samochodzie. Ja smaruję - smarem grafitowy. W każdym samochodzie wystarczyło raz posmarować (choć smarować to duże słowo - delikatnie paluchem ze smarem grafitowym ubrudziłem pierwszą nitkę gwintu śruby i dalej samo sie rozmaże) i starczało na kilka lat jazdy. Robię tak od 15 lat, a ojciec od 40 lat, potem dokręca się koła właściwym momentem i nigdy żadnemu z nas koło się nie odkręciło, nigdy też mi się nie zapiekło. W zeszłym roku jak u narzeczonej w samochodzie koło przyszło mi odkręcić, to trzeba się było nieźle nasiłować, żeby puściło - klucz fabryczny trochę wygiąłem, bo tak trzymało po roku jazdy.

Napisano

Ja nigdy nie smaruję, ale staram się ,żeby były czyste i suche.

Myślę, że akurat śruby do kół są tym rodzajem połączenia, gdzie  mamy dosyć dużą idiotoodporność.

Koło jest zazwyczaj dobrze przykręcone bez aptekarskiego podejścia do  momentu jakim dokręcamy a z drugiej strony zerwać tam gwint też nie jest łatwo.

Podobnie może być ze smarowaniem - tak naprawdę to jest wielkie wszystko jedno.

 

Największym problemem w rzeczonym temacie są wg mnie niechlujni wulkanizatorzy którzy potrafią upiaszczyć gwinty oraz dowalić udarem ponad wszelkie normy.

Napisano

nie smaruje się, oczyść śruby, gwint przeleć gwintownikiem, nasyp na śruby grafitu z ołówka jak już i tyle. Żadnego smaru.

Napisano
41 minut temu, Ozarek napisał:

nie smaruje się, oczyść śruby, gwint przeleć gwintownikiem, nasyp na śruby grafitu z ołówka jak już i tyle. Żadnego smaru.

Nie smaruje się bo: odkręci się?, urwie?, uszkodzi się?. Ja zawsze mam raz lekko kilka zwojów dotkniętych smarem grafitowym i nie zauważyłem wad. Zaleta normalne odkręcanie i zakręcanie.

Napisano

Jak już, to raczej nie tyle gwint, to samą główkę śruby w miejscu docisku.

Napisano
1 godzinę temu, rafaltd napisał:

Nie smaruje się bo: odkręci się?, urwie?, uszkodzi się?. Ja zawsze mam raz lekko kilka zwojów dotkniętych smarem grafitowym i nie zauważyłem wad. Zaleta normalne odkręcanie i zakręcanie.

żeby się nie wdawać przesadnie w szczegóły - moment dokręcenia śruby, tarcie pomiędzy powierzchniami i rodzaj materiałów mają wpływ na siłę naprężającą jak dajesz tam smar to zmieniasz tarcie i zmieniasz drastycznie wartości co najczęściej prowadzi do przekroczenia bariery elastyczności materiałów - mówiąc po ludzku uszkodzenia gwintów.

Napisano

Smaruje od wielu lat, we wszystkich autach, tzn. smaruje raz a potem jest wieczny spokój, chyba że trafi się w w serwisie idiota, który dowali śruby na pałe, najczęściej w ASO.

Nigdy nie zauważyłem efektów ubocznych, w tych niesmarowanych owszem, po zimie czasem tylko pneumatyk daje rade.

Napisano
3 godziny temu, wald0 napisał:

udarem ponad wszelkie normy

 

Najgorsi są, jak walą udarem też w te wymyśle klucze zabezpieczający alufelgi... Nauczony doświadczeniem te cztery zabezpieczające śruby wykręcam sam przed warsztatem i bez nich na podnośnik wjeżdżam.

Napisano

ja gwintu nie smaruję, tylko czyszczę jak jest zasyfiony, kiedyś posmarowałem powierzchnię przylegania łba śruby i odkręcają się lekko

Napisano

ja psikam smarem miedzianym w spraju 1/5 zwoju lub dwóch - w zależności jak sie psiknie

starcza na kilka lat

jak któraś śruba zaczyna isć opornie czyszczę smaruję i znów kilka lat spokoju

 

Napisano
3 godziny temu, rafaltd napisał:

Nie smaruje się bo: odkręci się?, urwie?, uszkodzi się?. 

Ja kiedys czytalem, ze nie smaruje sie bo w czasie jazdy ten smar sie nagrzewa, spieka i potem jest jeszcze wiekszy ptroblem z odkreceniem

W kazdym razie bylem kiedys u gumiarza, ktory smarowal, ale zadnych negatywnych objawow nie zaobserwowalem 

Pozytywnych zreszta tez nie :P

Po prostu bez roznicy

Napisano

Ja przede wszystkim czyszczę szczotką drucianą a potem sam gwint spryskuję WD-40. Jest w nim tyle smaru, że nie martwię się abym przesadził. Z resztą jak zdarza mi się odkrecać koła po dłuższym czasie to śruby bywają ponownie do czyszczenia. 

Napisano

cale zycie smaruję zwykłym smarem, albo grafitowym - nie mam problemow z odkrecaniem. filozofowie niech sie meczą ;)

Napisano
2 godziny temu, grogi napisał:

 

Najgorsi są, jak walą udarem też w te wymyśle klucze zabezpieczający alufelgi... Nauczony doświadczeniem te cztery zabezpieczające śruby wykręcam sam przed warsztatem i bez nich na podnośnik wjeżdżam.

 

a.moze przestan oddawać idiotom swój samochód? ;)

Napisano

mi się udało przy odkręcaniu śrubę urwać i co powiecie? Nie wiem czym i kiedy koło przykręcane ale byłem już zdeterminowany jakiś znak wyrwać żeby dłuższe ramię mieć:ogien:

Napisano
1 godzinę temu, komandos80 napisał:

Ja kiedys czytalem, ze nie smaruje sie bo w czasie jazdy ten smar sie nagrzewa, spieka i potem jest jeszcze wiekszy ptroblem z odkreceniem

Grafitowy sie nie spieka. Jak ma kontakt z wysoką temp. to sie robi rzadszy

Napisano
10 minut temu, r1sender napisał:

mi się udało przy odkręcaniu śrubę urwać i co powiecie?

Ja urwalem 3 w transicie. Nie byly odkrecane chyba 5 lat. Trzeba bylo wymieniać całą piastę i tarczę

Napisano
8 godzin temu, 1Marek1 napisał:

W necie nie ma jednej opinii na ten temat- jedni mówią można smarować smarem miedzianym, a inni że szpilek się nie smaruje.

Obie teorie są prawdziwe. Ja nie smaruję, ale jak się trafi auto że ciężko odkręcić albo strzelają to smaruję i też jest dobrze.

 

A srubę zerwać, to jest moment i wcale nie trzeba dużej siły. Przeważnie łeb odpada przy odkręcaniu.

Edytowane przez sebaM25

Napisano

zamiast smarowac wystarczy dobrze przeczyscic , albo przeciągnąc gwintownikiem/ narzynką w celu wyczyszczenia gwintu

Napisano
21 minut temu, Lato8 napisał:

zamiast smarowac wystarczy dobrze przeczyscic , albo przeciągnąc gwintownikiem/ narzynką w celu wyczyszczenia gwintu

smar w przeciwieństwie do gwintownika jest za kilka złotych i nie tylko do śrub go zuzyjesz

Napisano

Ma być łatwo, szybko  i dostepne dla każdego

Napisano
Godzinę temu, Lato8 napisał:

zamiast smarowac wystarczy dobrze przeczyscic , albo przeciągnąc gwintownikiem/ narzynką w celu wyczyszczenia gwintu

Należało by dodać, ze tam są najczęściej gwinty drobnozwojowe więc mało który użytkownik auta ma taki gwintownik na stanie:)

Napisano

Ja od kilku lat w swoich autach zawsze przy zmianie kół moczę śrubę w oleju silnikowym ;] i nigdy nie miałem zadnych problemów

Napisano

Zawsze lekko przeczyszczę i delikatnie smaruję. Wczoraj wymieniałem koła w Fordzie - smarowałem smarem miedzianym. Stosowałem też olej silnikowy. Nigdy nie miałem problemów z odkręcaniem się śrub czy nakrętek (Ford), jedynie przy alufelgach czasem po kilku km trzeba było śruby dociągnąć i do następnej wymiany był spokój.

Najważniejsze jest jednak wyczyszczenie śruby :)

Napisano

Gwinty śrub czyszczę szczotką drucianą, miejsce styku śruby z alufelgą jak i miejsce osadzenia felgi smaruję smarem ceramicznym odpornym na wysokie temperatury i mam pewność, że nie będzie niespodzianek jak to miało miejsce po kupnie auta po poprzednim właścicielu. Po prostu poległem i musiałem jechać do wulkanizatora. Też się męczyli.

 

Napisano

Potwierdzam odrobina smaru grafitowego co jakiś czas i znaku do robienia dźwigni nie trzeba

...

Napisano
Dnia 17.11.2017 o 09:56, 1Marek1 napisał:

... jedni mówią można smarować smarem miedzianym,...

Generalnie jeżeli felgi są aluminiowe nie powinno się używać smaru zawierającego miedź.

Wyższy potencjał standardowy miedzi powoduje korozję wżerową aluminium.

Napisano
Dnia 17.11.2017 o 16:47, Vadero napisał:

 

a.moze przestan oddawać idiotom swój samochód? ;)

Niestety w kwestii wulkanizatorów wybór jest żaden. Testowałem u siebie już z 10 zakładów i w każdym dowalają pneumatykiem na maksa, a klucz dynamometryczny służy tylko do poklikania. Jeden jedyny raz widziałem w sobotę, jak starszy mechanik dokręcił pneumatykiem do pierwszego kontaktu, co pozwoliło jeszcze na niecały obrót kluczem dynamometrycznym i prawidłowe dokręcenie. Ale już jego kolega robił "jak idioci".

Napisano
3 godziny temu, Krisker napisał:

Niestety w kwestii wulkanizatorów wybór jest żaden. Testowałem u siebie już z 10 zakładów i w każdym dowalają pneumatykiem na maksa, a klucz dynamometryczny służy tylko do poklikania. Jeden jedyny raz widziałem w sobotę, jak starszy mechanik dokręcił pneumatykiem do pierwszego kontaktu, co pozwoliło jeszcze na niecały obrót kluczem dynamometrycznym i prawidłowe dokręcenie. Ale już jego kolega robił "jak idioci".

 

współczuję. Ostatnio srube pneumatem dobito mi z 10 lat temu. od tego czasu zawsze ladnie dokrecali.

Inna sprawa to jakosc wyważania - niewiele jest zakladów gdzie tak wywazą koła, ze nie biją na autostradzie...

Napisano

Smar miedziany reaguje z amelinium wiec powodzenia tym co uzywaja :P

Najlepszy grafit 

Napisano
8 godzin temu, Krisker napisał:

Niestety w kwestii wulkanizatorów wybór jest żaden. Testowałem u siebie już z 10 zakładów i w każdym dowalają pneumatykiem na maksa, a klucz dynamometryczny służy tylko do poklikania. Jeden jedyny raz widziałem w sobotę, jak starszy mechanik dokręcił pneumatykiem do pierwszego kontaktu, co pozwoliło jeszcze na niecały obrót kluczem dynamometrycznym i prawidłowe dokręcenie. Ale już jego kolega robił "jak idioci".

Współczuję, że jeszcze nie znalazłeś uczciwego zakładu. Ja mam jeden zakład do którego jeżdżę od 8 lat, ojciec, matka, narzeczona i kilokoro znajomych też się tam "stołują". Idioty który dokręca koła udarem i bez dynamometrycznego nie spotkałem od jakiś 10 lat a(a poza zaufanym zakładem, musiałem korzystać też  innych, tam gdzie moje korpo miało umowę na obsługę floty).

Ale faktycznie - z wulkanizatorami jest problem. Ja kilka razy żałowałem każdego przypadku, gdy zaufany zakład "zdradziłem" bo nie chciało mi się czekać na termin i zawiozłem koła do wyważenia gdzieś indziej. (Generalnie u mnie to oni robią tylko wyważanie i zwykle sam sobie wymieniam kompletne koła). Choć wszyscy mają teraz nowoczesny sprzęt, to wyważanie jak się wiele razy przekonałem, to koszmarnie trudna sztuka i nie każdy to potrafi. Rekordzistą jest majster, który mi w lecie oponę łatał jak złapałem gumę- musiał trzy razy poprawiać żeby nie biło na autostradzie :pad:

Napisano
14 minut temu, Manx napisał:

Idioty który dokręca koła udarem i bez dynamometrycznego nie spotkałem od jakiś 10 lat

Nie wiem, czy jasno to opisałem - większość zakładów, które testowałem, ma klucze dynamometryczne i ich używa, tylko niezgodnie ze sztuką. Dowalają pneumatykiem przypuszczalnie na 140-150Nm, a potem kluczem dyn. ustawionym np. na 120Nm tylko klikają. I tak właśnie większość robi.

Napisano

Bo żaden wulkanizator nie będzie za wami jeździł przez 100km i patrzył czy koła nie odpadają, albo przypominał po każdych 50km żeby sprawdzić dokręcenie kół.

Dlatego dowalają 160Nm albo i 200 zamiast 100Nm, żeby klient nie zrobił sobie kuku i żeby majster miał święty spokój.

Napisano
1 godzinę temu, Manx napisał:

Współczuję, że jeszcze nie znalazłeś uczciwego zakładu. Ja mam jeden zakład do którego jeżdżę od 8 lat, ojciec, matka, narzeczona i kilokoro znajomych też się tam "stołują". Idioty który dokręca koła udarem i bez dynamometrycznego nie spotkałem od jakiś 10 lat a(a poza zaufanym zakładem, musiałem korzystać też  innych, tam gdzie moje korpo miało umowę na obsługę floty).

Ale faktycznie - z wulkanizatorami jest problem. Ja kilka razy żałowałem każdego przypadku, gdy zaufany zakład "zdradziłem" bo nie chciało mi się czekać na termin i zawiozłem koła do wyważenia gdzieś indziej. (Generalnie u mnie to oni robią tylko wyważanie i zwykle sam sobie wymieniam kompletne koła). Choć wszyscy mają teraz nowoczesny sprzęt, to wyważanie jak się wiele razy przekonałem, to koszmarnie trudna sztuka i nie każdy to potrafi. Rekordzistą jest majster, który mi w lecie oponę łatał jak złapałem gumę- musiał trzy razy poprawiać żeby nie biło na autostradzie :pad:

Jak ma być dobrze, jak co sezon zaczyna się chwalenie ile kto dał za zmianę opon i komu się udało taniej? A cena nie bierze się znikąd, w końcu jakość musi kosztować. Tylko dla zdecydowanej większości kierowców zmiana opon wygląda na taką łatwiznę, że nie widzą potrzeby dawać za to więcej niż 10 od koła.

Napisano
11 minut temu, Igorek napisał:

Jak ma być dobrze, jak co sezon zaczyna się chwalenie ile kto dał za zmianę opon i komu się udało taniej? A cena nie bierze się znikąd, w końcu jakość musi kosztować. Tylko dla zdecydowanej większości kierowców zmiana opon wygląda na taką łatwiznę, że nie widzą potrzeby dawać za to więcej niż 10 od koła.

oooooooooo  właśnie! i tu jest sedno

mam kumpla, który ma wulkanizację od 20 lat. ciągle mi powtarza, ze jak ma sie babrać za 40 zł i słuchać bez przerwy, że za długa kolejka do wymiany, że za mocno dokręcone, że odważniki krzywo naklejone, że to, że tamto..... to woli brać 80 za komplet, mieć mniej klientów, ale robić to wolniej i na spokojnie, a zarazem z większą dokładnością, wtedy on jest zadowolony i przede wszystkim klient

 

a co do wyważania, to nie problem wulkanizatora, że nie umie, czy coś w tym stylu. większość po prostu oszczędza na serwisie maszyn. a maszynę do wyważania trzeba co rok kalibrować. u mojego kumpla, kiedy bym nie był i obojętnie z jakimi oponami, czy felgami.... zawsze jest idealnie od pierwszego strzała

Napisano
8 minut temu, blue_ napisał:

a co do wyważania, to nie problem wulkanizatora, że nie umie, czy coś w tym stylu. większość po prostu oszczędza na serwisie maszyn. a maszynę do wyważania trzeba co rok kalibrować. u mojego kumpla, kiedy bym nie był i obojętnie z jakimi oponami, czy felgami.... zawsze jest idealnie od pierwszego strzała

Jest jeszcze sprawa podejścia do dokładności. Kupowałem kiedyś opony na tył z montażem i widzę, że gość wywaza mi na maszynie ustawionej na 10g. Pytam czy tak ma być ale oczywiście zapewnienia, że zawsze jest dobrze i nie ma powodów do niepokoju. Oczywiście wibrowało jak głupie, wróciłem na poprawkę i robił drugi raz.

 Ja też mam zaufany serwis i jeżdżę do niego od paru at bo za każdym razem przekonuję się, że warto. Nawet teraz, w anglikach wolę wymieniać opony będać w Polsce niż zaufać, że brytyjczyk założy oponę właściwie.

Napisano
53 minuty temu, Igorek napisał:

Jak ma być dobrze, jak co sezon zaczyna się chwalenie ile kto dał za zmianę opon i komu się udało taniej? A cena nie bierze się znikąd, w końcu jakość musi kosztować. Tylko dla zdecydowanej większości kierowców zmiana opon wygląda na taką łatwiznę, że nie widzą potrzeby dawać za to więcej niż 10 od koła.

W sumie to u nas ze wszystkim tak jest. Najpierw taki przeciętny homo sknerus patrzy na cenę - żeby była niska, potem bierze najtańszą ofertę, a po wszytskim narzeka na jakość. Tanio nie może być dobrze, dobrze nie będzie szybko, szybko nie będzie tanio i tyle.

Ja szczerze mówiąc nie wiem jaka jest cena rynkowa za montaż opon czy wyważanie- jadę pod jeden adres i trafiłem tam z polecenia. I tak jest z wieloma usługami - jadę tam gdzie byłem zadowolony z usługi.

Napisano

No nie wiem, czy 100zł za alu 17" to dużo, czy mało. Wydaje mi się, że to raczej drogo. W Olsztynie wszędzie podobnie (80-100).

Napisano

100 zł za alu 17 (niby z czujnikami)

60zł za stalowe 14

powiat wołomiński, wiocha (wulkanizacja przy hurtowni opon)

Napisano

Jest coś takiego jak suchy środek smarujący. Często śruby lądują na ziemi i mogą się zapiaszczyć. Do czegoś takiego nic się nie klei. 

Napisano
Dnia 20.11.2017 o 12:37, Vadero napisał:

współczuję. Ostatnio srube pneumatem dobito mi z 10 lat temu. od tego czasu zawsze ladnie dokrecali.

 

U mnie w zasadzie chyba też, ale w lecie nie byłem w stanie odkręcić nakrętek od kół (stalówki) kluczem z zestawu z dołożona krótką rurką. Dobrze, że to było w ramach kontroli (powiedzmy z nudów) u siebie, a nie jakbym gumę złapał w trasie. Faktem jest, że w innym samochodzie mam coś takiego:

 

Klucz_teleskopowy_K2_do_kol-50345-172361.jpg.1dcb3df28352bfd20aa84dbdc656bfe4.jpg

 

i tym idzie zdecydowanie lepiej i precyzyjniej.  

 

Dnia 20.11.2017 o 12:37, Vadero napisał:

Inna sprawa to jakosc wyważania - niewiele jest zakladów gdzie tak wywazą koła, ze nie biją na autostradzie...

 

Niestety. "Znajomy gumiarz" opisał to kiedyś jakoś tak, że wyważyć to i kwadrat na maszynie można. Pytanie tylko jak się na tym będzie jeździło. Jak w któryś z wątków oponowych po czyimś stwierdzeniu, że na Hunterze była operacja wykonywana zapytałem, kiedy była kalibrowana maszyna, to w odpowiedzi uzyskałem parę wycieczek osobistych, że nie mam bladego pojęcia o temacie itd. W swoim czasie dobrze mi wyważył opony zakład, który zajmuje się naprawą felg, a nie "wulkanizator". Kiedyś oddałem komplet (alu) do weryfikacji/prostowania i po takiej operacji było pięknie. Jakiś czas temu miałem już dość ciągłych problemów po wyważaniu w różnych miejscach (jeden komplet) i zadzwoniłem do tamtej firmy (choć do w sumie dość daleko) czy nie mógłbym wpaść tylko na wyważenie - oczywiście pokryję koszty gdyby się okazało, że coś nie tak z felgami. Wyważyli i skończyły się problemy. 

 

 

 

 

Napisano
Dnia 21.11.2017 o 07:18, Krisker napisał:

No nie wiem, czy 100zł za alu 17" to dużo, czy mało. Wydaje mi się, że to raczej drogo. W Olsztynie wszędzie podobnie (80-100).

 

To chyba sensowna cena - płacę podobnie w okolicach stolicy. W ramach ciekawostki - w samej stolicy, w jednym z serwisów zapłaciłem za wyważenie 15 na stalowych felgach  100zł 8], w tym samych samochodzie i za sam zestaw na wsi wzięli ode mnie 30zł i zrobili to dobrze :)

Napisano
Dnia 20.11.2017 o 17:18, Manx napisał:

Ale faktycznie - z wulkanizatorami jest problem. Ja kilka razy żałowałem każdego przypadku, gdy zaufany zakład "zdradziłem" bo nie chciało mi się czekać na termin i zawiozłem koła do wyważenia gdzieś indziej.

 

Trzeba było poczekać. Ja niby też powinienem (skoro takie rady daję), ale też takie błędy popełniłem i pewnie jeszcze popełnię, ponieważ świat nie jest idealny :hehe:

 

Dnia 20.11.2017 o 17:18, Manx napisał:

(Generalnie u mnie to oni robią tylko wyważanie i zwykle sam sobie wymieniam kompletne koła). Choć wszyscy mają teraz nowoczesny sprzęt, to wyważanie jak się wiele razy przekonałem, to koszmarnie trudna sztuka i nie każdy to potrafi. Rekordzistą jest majster, który mi w lecie oponę łatał jak złapałem gumę- musiał trzy razy poprawiać żeby nie biło na autostradzie :pad:

 

Tak, tylko ile razy można? Rekordzistą u mnie to był taki "znajomy" warsztat, że jak żonka pojechała na zmianę opon, to ciężarki pogubiłem na autostradzie :hehe::facepalm:

Napisano
4 minuty temu, futrzak napisał:

 

Tak, tylko ile razy można? Rekordzistą u mnie to był taki "znajomy" warsztat, że jak żonka pojechała na zmianę opon, to ciężarki pogubiłem na autostradzie :hehe::facepalm:

A i owszem. Irytujace jak po pracy zamiast do domu trzeba godzinę poświęcić by pojechać do warsztatu żeby zrobili poprawkę, bo ktoś spartolił robotę. 

Kilkanaście lat temu to ja parę razy pogubiłem nawet bez autostrady. Takie coś świadczy o totalnym niechlujstwie i bylejakości - nie chciało się fachurze felgi wytrzeć i odtłuścić w miejscu klejenia ciężarków.

Napisano
mi się udało przy odkręcaniu śrubę urwać i co powiecie? Nie wiem czym i kiedy koło przykręcane ale byłem już zdeterminowany jakiś znak wyrwać żeby dłuższe ramię mieć:ogien:
Niestety, mialem to samo. I skonczylo sie wymiana tarcz z tylu(bo sa zintegrowane z piasta). Od tego czasu jade na udar...i psikam jakims smarem. Same mi sie nigdy nic nie odkrecilo.

#
I po co ja to wklepalem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.