Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

KZAK - auto za dychę

Featured Replies

Napisano

Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy (za drugim podejściem, co na Wawę jest dobrym wynikiem :ok:) i trzeba jej będzie kupić jakieś tanie wozidło żeby nabrała praktyki i nie prosiła o moje. Założenia:

 

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Ktoś ma jakieś osobiste miłe doświadczenia z tego typu autem - fajnie mu się jeździło, nie psuło się?

Napisano

Golf :ok: miałem 4 i 5, ergonomia super, pakowny, części kupisz nawet w mięsnym ;)

 

Napisano
1 godzinę temu, torelek napisał(a):

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

 

Jak zawsze, szukasz w okolicy i odhaczasz co nie jest trupem i wygrywa pierwszy ładniejszy. Im mniej elektroniki i felernych silników tym lepiej.

 

Edit:

Zrobiłem filtry i wychodzi na to że masz głównie klase B do wyboru:

OTOMOTO

Edytowane przez komor

Napisano
Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy (za drugim podejściem, co na Wawę jest dobrym wynikiem :ok:) i trzeba jej będzie kupić jakieś tanie wozidło żeby nabrała praktyki i nie prosiła o moje. Założenia:
 
- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.
- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.
- najlepiej nie starsze niż 2010
 
Ktoś ma jakieś osobiste miłe doświadczenia z tego typu autem - fajnie mu się jeździło, nie psuło się?
Swift :) Mały poręczny

Wysłane z mojego M2004J19C przy użyciu Tapatalka

Napisano
2 minuty temu, komor napisał(a):

Jak zawsze, szukasz w okolicy i odhaczasz co nie jest trupem i wygrywa pierwszy ładniejszy. Im mniej elektroniki i felernych silników tym lepiej.

Dokładnie.

Zrób odsiew na olx i wrzucaj tutaj co zostało. Nastawianie się na coś konkretnego w tych pieniądzach jest bez sensu.

Napisano
11 minut temu, torelek napisał(a):

Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy (za drugim podejściem, co na Wawę jest dobrym wynikiem :ok:) i trzeba jej będzie kupić jakieś tanie wozidło żeby nabrała praktyki i nie prosiła o moje. Założenia:

 

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Ktoś ma jakieś osobiste miłe doświadczenia z tego typu autem - fajnie mu się jeździło, nie psuło się?

 

Ciężko będzie z rocznikiem. Znajomi brata kupili Corsę D, 1.4 90KM, parę bajerów, w tym klima, niecałe 180kkm nalotu, stan w miarę OK, rocznik 2008. Kosztowała chyba z 15kzł. Jakieś auta pewnie znajdziesz w swoich założeniach, ale sprawdzaj dokładnie ilość pudru na nich.

 

Napisano
  • Autor
20 minut temu, gondoljerzy napisał(a):

10k i nie starsze niż 2010. Optymistyczne założenia.

 

W sumie to wielkiej różnicy nie robi czy to będzie 8, 10 czy 12. Zakładam, że to ma być tanie ale nie zajechane auto na nauczenie się i po roku - dwóch pomyślimy nad czymś co już szkoda rozbić. Wrzuć w otomoto takie kryteria i jest sporo wyników.

 

EDIT: Napisałem 2010, ale miałem raczej na myśli żeby jeszcze nie rdzewiało. Ponieważ nie planuję długo go posiadać, to nie chcę robić blacharki, a jeździć rdzewiejącym to obciach.  Więc jak model odporny na korozję, to może być i starsze.

Edytowane przez torelek

Napisano

forf KA 2 generacji - słabo trzyma cenę, a bliźniak fiata 500 czyli pandy;)

Napisano
16 minut temu, torelek napisał(a):

...Wrzuć w otomoto takie kryteria i jest sporo wyników.

472 na całą Polskę. Ile  z tego w Twojej okolicy i nie rozbitki albo ulepy? Poluzuj kryteria wieku, nastaw się na stan auta i szukaj w najbliższej okolicy.

Napisano

Niedawno kupiłem za 12k:

- 2006r :)

- 78kkm przebiegu

- bardzo bezpieczne / biorąc pod uwagę segment i czasy w których powstał

- tanie w eksploatacji - prosty samochód, bez rdzy, z pancernym silnikiem i po dużym serwisie (rozrząd)

- Renault Modus 1.6 112KM

 

Więc możesz zestawić to ze swoimi wymaganiami - moim zdaniem bardzo ciężko będzie kupić niezajechany samochód za 10k powyżej 2010r. Szukałem 2-3 miesiące i uważam że trafiłem na okazję, bo reszta którą widziałem to były wyeksploatowane trupy.

Napisano

To bedzie cos w okolicach 2005-2006r. Na pewno nie 2010. Ja w zeszlym roku dalem za auto z 2010r 32tyś a nie jest to klasa premium :)

Napisano

Za dychę około 2010 to raczej trudno Ci będzie coś znaleźć sensownego z klasy B.

Napisano
10 godzin temu, torelek napisał(a):

Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy (za drugim podejściem, co na Wawę jest dobrym wynikiem :ok:) i trzeba jej będzie kupić jakieś tanie wozidło żeby nabrała praktyki i nie prosiła o moje. Założenia:

 

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Ktoś ma jakieś osobiste miłe doświadczenia z tego typu autem - fajnie mu się jeździło, nie psuło się?

 

najtańszy to będzie potworek 206+ czyli pug 206 z przodem 207 ;] 

https://www.otomoto.pl/oferta/peugeot-206-plus-1-4-benzyna-zarejestrowany-gwarancja-bezwypadkowy-pewny-przebieg-klima-ID6EQDgW.html

ciekawa opcja auris

https://www.olx.pl/d/oferta/toyota-auris-1-33-benzyna-CID5-IDT278Y.html

 

jest tez chevrolet aveo, całkiem ok, troche ruda na nadkolach wychodzi ale jak ktos dba to się trzyma, nie jest jakoś super trwały ale sporo egzemplarzy po 100tys km tylko ma i w miarę się to trzyma

 

 

 

Napisano
13 godzin temu, torelek napisał(a):

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

 

13 godzin temu, torelek napisał(a):

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Chyba będzie wybór........pomiędzy tym, które kryterium ma być spełnione bo obu naraz się raczej nie uda.

Napisano
4 godziny temu, bielaPL napisał(a):

 

Szkoda, że tylnego zawieszenia mu nie przeszczepili z 207. Bo dalej ma tę chorą belkę na łożyskach igiełkowych.

 

4 godziny temu, bielaPL napisał(a):

 

A Auris faktycznie ciekawy. Już ma jakiś silnik, 101KM może szału nie robi, ale jedzie poprawnie.

Napisano
19 minut temu, kenickie napisał(a):

 

Szkoda, że tylnego zawieszenia mu nie przeszczepili z 207. Bo dalej ma tę chorą belkę na łożyskach igiełkowych.

 

 

To nie jest rocket science i wcale nie jest takie głupie.
A jak z nią coś nie tak to za ~500zł są gotowe regenerowane z wymianą w pół godziny np www.antalex.pl

Napisano
18 godzin temu, torelek napisał(a):

Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy

 

Jako że niebawem stanę przed podobnym dylematem to zapytam od innej strony

 

Czy lepiej kierować się gustem młodej osoby (też mam córkę) i kupic małe auto typu fiata 500 (ładny, mały, łatwy w parkowaniu) czy jakiegoś dużego grzmota który jednak z każdej strony będzie miał kawał blachy i będzie bezpieczniejszy.

Mam takie przekonanie że jednak duże auto jest bezpieczniejsze od małego skoro s przodu masz kawał maski a z tyłu kawał bagażnika to ma co się giąć w razie W.

I mam na myśli auta z podobnej epoki technologicznej.

 

Jest powszechne przekonanie że dla świeżych kierowców najlepsze sa małe auta bo łatwo nimi zaparkować.

Mam gdzieś problemy z parkowaniem - jak obetrze to obetrze albo stanie tam gdzie więcej miejsca ale auto musi być bezpieczne skoro kierowca niedoświadczony.

 

Tak się mądrze a jak za kilka miesięcy wyszkoczę z propozycją zakupu Volvo S80 czy innego kloca to nie wiem co mnie czeka bo koleżanki mają fancy pięćsetki 😆

Napisano
9 minut temu, Marko33 napisał(a):

Tak się mądrze a jak za kilka miesięcy wyszkoczę z propozycją zakupu Volvo S80 czy innego kloca to nie wiem co mnie czeka bo koleżanki mają fancy pięćsetki 😆

W takim przypadku nie kupiłbym 500-tki, ani S80, a coś po środku. Klasę B albo C w HB.

Napisano

Niedawno zakładałem podobny wątek,  

Jak coś większego od aygo  , to najwiekszy wybór jest w grande punto i jeszcze citroen c4 1 - przed liftem 1.4 i 1.6 dobre silniki, po lifcie zostaje 1.4 , bo 1.6 jest awaryjny 

Napisano
W takim przypadku nie kupiłbym 500-tki, ani S80, a coś po środku. Klasę B albo C w HB.
Co najmniej X5 albo inny patrol y61 :ok:

Wysłane z mojego M2004J19C przy użyciu Tapatalka

Napisano
19 godzin temu, torelek napisał(a):

Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy (za drugim podejściem, co na Wawę jest dobrym wynikiem :ok:) i trzeba jej będzie kupić jakieś tanie wozidło żeby nabrała praktyki i nie prosiła o moje. Założenia:

 

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Ktoś ma jakieś osobiste miłe doświadczenia z tego typu autem - fajnie mu się jeździło, nie psuło się?

miałem megane II - nie psuło się, sama eksploatacja, odporne na rudą. Błotniki z przodu z tworzywa. 1.6 16v koło 8-9 litrów w mieście, w trasie ledwo 6 chlipnął, jest jeszcze 1.4 16v. Swego czasu dla młodej jak szukałem to brałem pod uwagę własnie megane II. Jedyna upierdliwość to wymiana żarówek w przednich lampach. Ja miło wspominam auto.

Napisano

dołóż trochę i kup Yarisa z od 1  właściciela z polskiego salonu

jak dla dziecka,żadne importy, od handlarzy żadnych wynalazków

 

np takiego

https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-yaris-toyota-yaris-1-3-a-c-luna-pierwszy-wlasciciel-bezwypadkowa-ID6FgUhK.html

numer tel mówi ze biuro rachunkowe i jakaś kobieta

https://www.az-polska.com/firmy/iwona_bakalarska_biuro_rachunkowe_gdansk_pm_kurpiskiego_79

nawet na google maps stoi pod tym adresem - niehandlarz

https://www.google.pl/maps/@54.3533924,18.6002857,3a,28.8y,323.4h,81.8t/data=!3m6!1e1!3m4!1sqemPDC9rBdVCm7BDi3Jd6Q!2e0!7i16384!8i8192

 

Napisano
4 godziny temu, wald0 napisał(a):

 

To nie jest rocket science i wcale nie jest takie głupie.
A jak z nią coś nie tak to za ~500zł są gotowe regenerowane z wymianą w pół godziny np www.antalex.pl

 

Wiem, że to nie wyrób NASA. A jak to już tylko okolice 500zł to w ogóle po problemie. Mnie to kosztowało sporo więcej, ale to było dość dawno temu.

 

Napisano
21 godzin temu, torelek napisał(a):

Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy (za drugim podejściem, co na Wawę jest dobrym wynikiem :ok:) i trzeba jej będzie kupić jakieś tanie wozidło żeby nabrała praktyki i nie prosiła o moje. Założenia:

 

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Ktoś ma jakieś osobiste miłe doświadczenia z tego typu autem - fajnie mu się jeździło, nie psuło się?

 

 

Kumpel miesiąc temu córce w dokładnie takiej samej sytuacji za identyczne pieniądze kupił Alfę 147 JTD. 

Ale córka miała prawo głosu co do wyglądu, więc może inna sytuacja.

Napisano
3 godziny temu, mokrii napisał(a):

Co najmniej X5 albo inny patrol y61 :ok:

Już niech Cię tak nie ponosi, nie gadamy o EV za 10kzł. 😉

Napisano
 
Jako że niebawem stanę przed podobnym dylematem to zapytam od innej strony
 
Czy lepiej kierować się gustem młodej osoby (też mam córkę) i kupic małe auto typu fiata 500 (ładny, mały, łatwy w parkowaniu) czy jakiegoś dużego grzmota który jednak z każdej strony będzie miał kawał blachy i będzie bezpieczniejszy.
Mam takie przekonanie że jednak duże auto jest bezpieczniejsze od małego skoro s przodu masz kawał maski a z tyłu kawał bagażnika to ma co się giąć w razie W.
I mam na myśli auta z podobnej epoki technologicznej.
 
Jest powszechne przekonanie że dla świeżych kierowców najlepsze sa małe auta bo łatwo nimi zaparkować.
Mam gdzieś problemy z parkowaniem - jak obetrze to obetrze albo stanie tam gdzie więcej miejsca ale auto musi być bezpieczne skoro kierowca niedoświadczony.
 
Tak się mądrze a jak za kilka miesięcy wyszkoczę z propozycją zakupu Volvo S80 czy innego kloca to nie wiem co mnie czeka bo koleżanki mają fancy pięćsetki [emoji38]
S80 to dla starych dziadów. Co ty pas cnoty chcesz jej kupić?
Dziewczyny dobrze wyglądają w BMW 3 lub 5. Wrangler 5d też może być. Audi Q5 również elegancko pasuje.


Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

Napisano
14 godzin temu, Marko33 napisał(a):

 

Jako że niebawem stanę przed podobnym dylematem to zapytam od innej strony

 

Czy lepiej kierować się gustem młodej osoby (też mam córkę) i kupic małe auto typu fiata 500 (ładny, mały, łatwy w parkowaniu) czy jakiegoś dużego grzmota który jednak z każdej strony będzie miał kawał blachy i będzie bezpieczniejszy.

Mam takie przekonanie że jednak duże auto jest bezpieczniejsze od małego skoro s przodu masz kawał maski a z tyłu kawał bagażnika to ma co się giąć w razie W.

I mam na myśli auta z podobnej epoki technologicznej.

 

Jest powszechne przekonanie że dla świeżych kierowców najlepsze sa małe auta bo łatwo nimi zaparkować.

Mam gdzieś problemy z parkowaniem - jak obetrze to obetrze albo stanie tam gdzie więcej miejsca ale auto musi być bezpieczne skoro kierowca niedoświadczony.

 

Tak się mądrze a jak za kilka miesięcy wyszkoczę z propozycją zakupu Volvo S80 czy innego kloca to nie wiem co mnie czeka bo koleżanki mają fancy pięćsetki 😆

Moja córka wybrała sobie takie coś i co poradzisz? W żaden schemat ten samochód się nie wpisuje.IMG_20220420_122200.jpg

Napisano
15 godzin temu, Marko33 napisał(a):

Czy lepiej kierować się gustem młodej osoby (też mam córkę) i kupic małe auto typu fiata 500 (ładny, mały, łatwy w parkowaniu) czy jakiegoś dużego grzmota który jednak z każdej strony będzie miał kawał blachy i będzie bezpieczniejszy.

Tak.

 

Córka uparła się na Mini Cooper'a R56, a potem chętniej jeździła Vectrą i Laguną 2 kombi - nie dogodzisz

 

I tak jak piszą koledzy <10k & >2010 będzie ciężko z niezajeżdżonym egzemplarzem

Edytowane przez jqr

Napisano
3 godziny temu, r1sender napisał(a):

Moja córka wybrała sobie takie coś i co poradzisz? W żaden schemat ten samochód się nie wpisuje.IMG_20220420_122200.jpg

 

W jakiś się pewnie wpisuje, bo jakby mi dziołcha przyjechała czymś takim na randkę to z miejsca bym się oświadczył;)

Napisano
W dniu 7.02.2023 o 21:39, torelek napisał(a):

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Iskierkę? :)

 

Coś pewnie znajdziesz w tym budżecie i roczniku, może nie rzuca na kolana, ale na pierwsze autko do wprawienia się i jazdy po mieście w koło komina starczy :)

Napisano

Nie nastawiałbym się na żaden konkretny model, a tym bardziej na roczniki 2010+ w tym budżecie. 

Cokolwiek co będzie nie pordzewiałe i nie zajeżdżone ;]

W własnego doświadczenia - dojeżdżamy na budowie i dookoła komina lacetti z 2008. Auto ma ponad 220kkm, jest poobijane, było trochę zaniedbane mechanicznie przez moich rodziców (wycieki, nieszczelności w dolocie) ale zostało ogarnięte za grosze i jeździ całkiem normalnie. Jakby sie trafił ładny egzemplarz hatchbacka 1.4 albo 1.6, to nawet wizualnie nie straszy i jest w miarę bezproblemowe auto. 

Napisano
5 godzin temu, jqr napisał(a):

Tak.

 

Córka uparła się na Mini Cooper'a R56, a potem chętniej jeździła Vectrą i Laguną 2 kombi - nie dogodzisz

 

I tak jak piszą koledzy <10k & >2010 będzie ciężko z niezajeżdżonym egzemplarzem

 

Ty mówisz o wyborze córki a ja o mojej decyzji czym pozwolę jej jeździć dla jej własnego bezpieczeństwa.

 

Mam podobnie z żoną, która grymasi że może 500tka a może coś małego bo jej się ciężko parkuje.

Jako że wozi dzieciaki do szkół - jeździ wielkim kombi 😄

Napisano
20 godzin temu, Marko33 napisał(a):

 

Jako że niebawem stanę przed podobnym dylematem to zapytam od innej strony

 

Czy lepiej kierować się gustem młodej osoby (też mam córkę) i kupic małe auto typu fiata 500 (ładny, mały, łatwy w parkowaniu) czy jakiegoś dużego grzmota który jednak z każdej strony będzie miał kawał blachy i będzie bezpieczniejszy.

Mam takie przekonanie że jednak duże auto jest bezpieczniejsze od małego skoro s przodu masz kawał maski a z tyłu kawał bagażnika to ma co się giąć w razie W.

I mam na myśli auta z podobnej epoki technologicznej.

 

Jest powszechne przekonanie że dla świeżych kierowców najlepsze sa małe auta bo łatwo nimi zaparkować.

Mam gdzieś problemy z parkowaniem - jak obetrze to obetrze albo stanie tam gdzie więcej miejsca ale auto musi być bezpieczne skoro kierowca niedoświadczony.

 

Tak się mądrze a jak za kilka miesięcy wyszkoczę z propozycją zakupu Volvo S80 czy innego kloca to nie wiem co mnie czeka bo koleżanki mają fancy pięćsetki 😆

Dobrze gadasz. Też uważam, że małe samochody to zło dla młodych kierowców. Współczesny segment B czyli taki powiedzmy po 2015 to minimum minimorum. Najlepszy byłby segment C kombi albo D.

Napisano
W dniu 7.02.2023 o 21:39, torelek napisał(a):

Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy (za drugim podejściem, co na Wawę jest dobrym wynikiem :ok:) i trzeba jej będzie kupić jakieś tanie wozidło żeby nabrała praktyki i nie prosiła o moje. Założenia:

 

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Ktoś ma jakieś osobiste miłe doświadczenia z tego typu autem - fajnie mu się jeździło, nie psuło się?

 

Grande Punto / Corsa D / MiTo - im prostsze silniki tym lepiej.

Ford Fiesta - żona ma 1.2 82 KM z 2009 roku i sobie chwali - w porównaniu do Punto gorzej wyciszony.

Fabia - grunt żeby nie była po jakimś przedstawicielu handlowym (z całym szacunkiem dla nich), najlepiej po przysłowiowym dziadku

Może dałoby się w miarę nową Astrę II  (długo to klepali, do 2009) - auto nie jest aż tak archaiczne, a proste. Znam dwie osoby które mają jakieś 1.4 i 1.6 i ponad 300 kkm na liczniku i jeżdżą.

Napisano

@torelek 2 lata temu znalazłem dla żony Mito z najsłabszym silnikiem benzynowym 1.4 16V. Korozji brak, podwozie rzekłbym bardzo zdrowe, części tanie, bo praktycznie wszystko podobnie, jak w Grande Punto i Corsie D. Przez te dwa lata zrobiła jakieś 21 kkm, jedyna awaria, to alternator (wiadomo, ale nowy chińczyk kosztował 165 zł), dmuchawa wnętrza (oryginał 180 zł), oraz pękł króciec na obudowie termostatu (wymieniłem termostat pod blokiem w 20 minut). Auto świetnie się prowadzi, mocy mało, ale można spokojnie autostradą jechać 140, no i kobietom się podoba. 2 lata temu kosztowała 12,5 tys., nie wiem, jak dzisiaj.

20210501_184828.jpg.7295d176f5f06248a13ac818554c023f.jpg

 

 

Napisano

Polo:phi:

Napisano
37 minut temu, kaczorek79 napisał(a):

2 lata temu kosztowała 12,5 tys., nie wiem, jak dzisiaj.

 

Jak dzisiaj? Pewnie byś ją sprzedał za zauważalnie większą kwotę.

Napisano
Już niech Cię tak nie ponosi, nie gadamy o EV za 10kzł. [emoji6]
Wróć do tego co zaproponowałem wcześniej, tu zdaje się twórcę watka zaczyna ponosić :ok:

Wysłane z mojego M2004J19C przy użyciu Tapatalka

Napisano
W dniu 7.02.2023 o 21:39, torelek napisał(a):

Córka dzisiaj zdała egzamin na prawo jazdy (za drugim podejściem, co na Wawę jest dobrym wynikiem :ok:) i trzeba jej będzie kupić jakieś tanie wozidło żeby nabrała praktyki i nie prosiła o moje. Założenia:

 

- budżet powiedzmy 50% średniej AK, czyli 10k.

- nie za drogie w eksploatacji. Czyli raczej jakieś nieduże, klasa B lub C, bo A to strefy zgniotu ani bagażnika zupełnie nie mają.

- najlepiej nie starsze niż 2010

 

Ktoś ma jakieś osobiste miłe doświadczenia z tego typu autem - fajnie mu się jeździło, nie psuło się?

ja bym próbował znaleźć Peugeota 207 z motorem 1,4 Hdi. Nie rdzewieje, w miarę jeszcze wygląda, ekonomiczny motor. Wersje 3D mają całkiem ciekawą sylwetkę.

Napisano
1 godzinę temu, mokrii napisał(a):

Wróć do tego co zaproponowałem wcześniej, tu zdaje się twórcę watka zaczyna ponosić :ok:

Wróciłem.

Podzielam zdanie.

Swift jak najbardziej, ale raczej nie z tego rocznika.

Napisano
  • Autor

Dziękuję wszystkim za podpowiedzi - niektórych aut nie brałem pod uwagę, a teraz wezmę. Początkowo swoje oczekiwania wyraziłem nieco nieudolnie, teraz jestem w stanie lepiej się określić: auto ma być niezajechane, niezardzewiałe, ale takie, że nie szkoda będzie jak córka porysuje. To zamiast określenia ceny i rocznika (powiedzmy budżet wzrasta do 20, rocznik ~2006 w górę). Dobrze żeby miało jakiś bagażnik i strefę zgniotu - więc "A" definitywnie odpada. Koszty eksploatacji - raczej nie za duże, żeby się dziecko nie przyzwyczajało, bo jak pójdzie na swoje to byłby szok (teraz to ja płacę). Pojemność lepiej mniejsza niż większa, bo zniżek na OC na razie brak u młodej osoby. Raczej hatchback lub kombi, bo bardziej praktyczne. Czyli zostaje na placu boju segment B i (lepiej)C : Corsa/Astra, Citroen C4. Pug 207/307, itp. Wspomniane Mito jest ładne. Wynalazków typu Mini albo Fiat 500 nie chcę, bo to g. opakowane w papierek po cukierku. BMW będzie miała za parę lat po mnie, jak się nauczy jeździć.

Pytanie - czy diesel czy benzyna... Diesel będzie jakieś tam odczuwalne przyspieszenie miał, małolitrażowa wolnossąca benzyna, to pedał gazu raczej dal ozdoby ma. Bać się diesla?

 

Ja przez najbliższe 2 tygodnie raczej się nie będę tu aktywnie udzielał ale chętnie potem przeczytam co się dopisało.

Edytowane przez torelek

Napisano
3 minuty temu, Kris88 napisał(a):

moze stilo?  z 1.2

2006 to 1.4 16v...

Ale raczej niekoniecznie Stlio podejdzie.

Lepiej Megane 2fl , albo Clio 3 1.2Tce 101KM...

 

Jakieś polo/golf

Honda jazz, lub Civic? 

 

 

 

Napisano
6 godzin temu, torelek napisał(a):

małolitrażowa wolnossąca benzyna, to pedał gazu raczej dal ozdoby ma. 

 

całe życie takimi jeżdżę a jakoś ze świateł ostatni nie odjeżdżam. więc nie opowiadaj

Napisano
7 godzin temu, torelek napisał(a):

Dziękuję wszystkim za podpowiedzi - niektórych aut nie brałem pod uwagę, a teraz wezmę. Początkowo swoje oczekiwania wyraziłem nieco nieudolnie, teraz jestem w stanie lepiej się określić: auto ma być niezajechane, niezardzewiałe, ale takie, że nie szkoda będzie jak córka porysuje. To zamiast określenia ceny i rocznika (powiedzmy budżet wzrasta do 20, rocznik ~2006 w górę). Dobrze żeby miało jakiś bagażnik i strefę zgniotu - więc "A" definitywnie odpada. Koszty eksploatacji - raczej nie za duże, żeby się dziecko nie przyzwyczajało, bo jak pójdzie na swoje to byłby szok (teraz to ja płacę). Pojemność lepiej mniejsza niż większa, bo zniżek na OC na razie brak u młodej osoby. Raczej hatchback lub kombi, bo bardziej praktyczne. Czyli zostaje na placu boju segment B i (lepiej)C : Corsa/Astra, Citroen C4. Pug 207/307, itp. Wspomniane Mito jest ładne. Wynalazków typu Mini albo Fiat 500 nie chcę, bo to g. opakowane w papierek po cukierku. BMW będzie miała za parę lat po mnie, jak się nauczy jeździć.

Pytanie - czy diesel czy benzyna... Diesel będzie jakieś tam odczuwalne przyspieszenie miał, małolitrażowa wolnossąca benzyna, to pedał gazu raczej dal ozdoby ma. Bać się diesla?

 

Ja przez najbliższe 2 tygodnie raczej się nie będę tu aktywnie udzielał ale chętnie potem przeczytam co się dopisało.

A w jakich warunkach będzie jeździło auto ,żeby wiadomo było czy diesel ma sens.

Powyżej 2006 i 20tysiecy ,to już według mnie jest w czym wybierać,  mito w benzynę, z większych seat Leon, audi a3 z 1.6mpi ,Megane 3 z 1.6, fiat bravo 1.4/1.4T,civic ufo benzyna obie są dobre ,Toyota yaris, volvo c30 silniki benzynowe z forda . To tak z większych aut , mniejsze i mniejsza pojemność to 207, grande punto , mito, A dla mnie z tych mniejszych aut Kia picanto się podoba wizualnie 

Napisano

Swifta odrzuciles bo. potencjalna ruda? ( poza nizszym spalaniem mialbys tez lzej chodzacy kewarek, skrzynie....dla mlodych kierowcoe jak sie okazuje ma to czesto znaczenie....

Napisano

Punto albo Punto Evo w benzynie i zostanie 🤑 na zapasowy alternator 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.