Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wasze auta. Jednozdaniowe podsumowanie?

Featured Replies

Napisano

Może zabawimy się w jednozdaniówki ;)

 

Auto które mieliśmy lub długo używaliśmy i jednozdaniowe podsumowanie? ;]

 

Dla zachęty ja zacznę

 

1. Maluch (auto rodziców). W PRL bywały opakowania zastępcze, ale tutaj produkt był zastępczy.

2. Daewoo Matiz (auto rodziców). Świetny projekt, za tą kasę nie było nic lepszego dla rodziny.

3. Daewoo Lanos. Tanio i dobrze, ale jak jedziesz ciągle chcesz mieć inne auto.

4. Fiat Seicento Abarth. Z gówienka za sprawą kilku dodatków zrobili przekozaka dla osób niezrównoważonych.

4. Fiat Punto HGT. Piękne, psujące się coś, co nadal bym chciał mieć.

5. Alfa Romeo 159 2.4. Przepiękne, megaprzyjemne, psujące się coś, czego na pewno bym nie chciał mieć.

6. Mitsubishi Lancer. Paliwożerne, rodzinne, wygodne wozidło, które na pewno się nie zepsuje.

7. Mitsubishi Lancer Ralliart. Super auto, w którym codziennie bałem się że coś odp....le.

8. Volkswagen Golf 7.5. Od tego momentu zaczęła się u mnie starość, bo wiem że każdemu będę mówił "kiedyś to było".

9. Volkswagen Golf 7.5 elektryk. Jak wyżej tylko lepiej.

10. Volkswagen Golf 8 GTE. No właśnie, kiedyś to było.

11. Tesla Model Y. Tanio i dobrze, ale jak jedziesz ciągle chcesz mieć inne auto.

Napisano
3 minuty temu, kravitz napisał(a):

Może zabawimy się w jednozdaniówki ;)

 

Auto które mieliśmy lub długo używaliśmy i jednozdaniowe podsumowanie? ;]

 

Dla zachęty ja zacznę

 

1. Maluch (auto rodziców). W PRL bywały opakowania zastępcze, ale tutaj produkt był zastępczy.

2. Daewoo Matiz (auto rodziców). Świetny projekt, za tą kasę nie było nic lepszego dla rodziny.

3. Daewoo Lanos. Tanio i dobrze, ale jak jedziesz ciągle chcesz mieć inne auto.

4. Fiat Seicento Abarth. Z gówienka za sprawą kilku dodatków zrobili przekozaka dla osób niezrównoważonych.

4. Fiat Punto HGT. Piękne, psujące się coś, co nadal bym chciał mieć.

5. Alfa Romeo 159 2.4. Przepiękne, megaprzyjemne, psujące się coś, czego na pewno bym nie chciał mieć.

6. Mitsubishi Lancer. Paliwożerne, rodzinne, wygodne wozidło, które na pewno się nie zepsuje.

7. Mitsubishi Lancer Ralliart. Super auto, w którym codziennie bałem się że coś odp....le.

8. Volkswagen Golf 7.5. Od tego momentu zaczęła się u mnie starość, bo wiem że każdemu będę mówił "kiedyś to było".

9. Volkswagen Golf 7.5 elektryk. Jak wyżej tylko lepiej.

10. Volkswagen Golf 8 GTE. No właśnie, kiedyś to było.

11. Tesla Model Y. Tanio i dobrze, ale jak jedziesz ciągle chcesz mieć inne auto.

Zdaje się, że zatoczyłeś koło i masz swój pierwszy (jeden z pierwszych) samochód we współczesnym opakowaniu ;] (3->11)

Napisano
  • Autor
Teraz, janusz napisał(a):

Zdaje się, że zatoczyłeś koło i masz swój pierwszy (jeden z pierwszych) samochód we współczesnym opakowaniu ;] (3->11)

 

To nie jest przypadek ;]

Napisano

Maluch. Pierwsze auto, młodość, przygody, niesamowita frajda z jazdy, cud że przeżyłem, niech pozostanie fajnym wspomnieniem.

CC700. W porównaniu do Malucha prawdziwy samochód, ciągle się psuł, ale zwiedziłem nim całą Polskę i pół Europy, mam duży sentyment.

Peugeot 106. Inżynieryjny koszmar.

Nissan Micra K12. Genialny miejski samochodzik.

Bravo. Pomyłka, nie samochód, na tym skończyłem na zawsze przygodę z Fiatami.

Fabie (dwie). Porządne auta, nudne, ale solidne (chociaż nie bezawaryjne).

Lancer. Wzór tego, jakie powinno być budżetowe auto - absolutnie niezawodne, absolutnie poprawne, miało swój styl.

BMW 5. Wzór tego, jakie powinno być auto klasy premium, gdyby nie drastyczna awaryjność.

S-Cross. Spełnia oczekiwania póki co.

 

I chyba też się starzeję, bo oczekuję od auta żeby było nudne, bezawaryjne, miało automatyczną klimę i AA. Nie oczekuję frajdy z jazdy, od tego mam jednoślady.

Edytowane przez wladmar

Napisano

1. Maluch, szlifowałem nim jazdę bokiem gdzie się dało.

2. Maluch FL, kupiony od znajomego tanio, sprzedany innemu znajomemu drożej.

3. Tico, prawie nówka, po Fiacikach jeździło się jak limuzyną.

4. Opel Kadett E, po przesiadce z Tico ten dopiero zapendralał.

5. Audi 100 C3, jeżdżący ponton. 

6. Audi 100 C3, jeżdżący ponton, tylko trochę szybciej.

7. Suzuki Swift, sentyment, nigdy nie zawiódł i zawiózł w podróż poślubną.

8. Fiat Marea, chciałbym mieć taką nową, zero awarii przez 100 kkm.

9. BMW e36, lekkie rwd bez żadnych systemów, fajnie jeździło.

10. Fiat Stilo, kupiony na szybko i dzielnie się sprawował.

11. BMW e46, najlepiej prowadzące się auto.

12. BMW F20, wolę nie wracać wspomnieniami.

13. VW Golf VII, uwielbiam go za całokształt, szkoda, że od 5 lat nie produkują.

Napisano

Fiat Brava 1.4 - na pierwsze auto i tamte czasu więcej niż mógłbym wymagać, od 100k zaczęło się sypać wszystko co było przyczepione do silnika.

Hyundai Getz 1.3 - miał by tani i niezawodny, spełnił oczekiwania z nawiązką; prowadził się dobrze, silnik żwawy, serwis banalny. Mechanicznie niezniszczalny.

Honda FR-V 2.0 - 6 osobowa lodów na kołach, zawracała w miejscu, płynęła po nierównościach; każdy kto nią jechał, później dobrze ją wspominał.

Jeep WG 4.7 - mięsiste, toporne, za szybkie do zawieszenia i układu kierowniczego; pod względem serwisu to amerykański Fiat, ciągle coś do zrobienia.

Subaru Forester II 2.0 - bardzo mechaniczne auto z zerowym wyciszeniem i świetnym napędem. Na krótkie trasy super, na dłuższe masakra.

Suzuki Jimny 1.5 - mała maszyna rolnicza; na drodze skacze jak prosiak w błocie; niebezpieczne na prostej i zakrętach; wjedzie wszędzie i po wszystkim.

Subaru Forester IV 2.0 - neutralny japoński suv ze wszystkimi tego wadami i zaletami; napędy moim zdaniem gorsze niż w II-gen.; skrzynia cvt całkiem ok.

Audi TT 8n 1.8t - jedyny nieduży roadster w którym siedzi się jak w samochodzie; zdecydowanie bardziej nadaje się do niedzielnej przejażdżki niż na tor.

Seat Ateca 2.0t - gdyby ktoś rozsądny wziął kartkę i zrobił listę jak ma wyglądać samochód, to wyszłaby Ateca. Skrzynia dsg mogłaby działać lepiej.

 

Lista tego co miałem przynajmniej rok albo zrobiłem minimum 10k km. Nie będę wypisywał wszystkiego czym jeździłem krócej bo byłoby to kilkadziesiąt pozycji ;)

Napisano

1. ZAZ Tavrija. Kosztował mniej od malucha, psuł się ale od w/w był o niebo wygodniejszy, szybszy i w ogóle. 

2. Łada Samara 1100 cm. Bezproblemowe auto, brak 5-go biegu wpieniający. 

3. Punto 1. Zero awarii, jeno amortyzatory zamarzały na mrozie. Poszły wszystkie do wymiany i było ok. 

4. Fiat Brava. Słaby silnik 1.2 82 KM ale dawał radę. Urywały się klamki od wewnątrz i miał problemy z chłodzeniem (był walony w przód). 

5. Fiat Stilo 3D (kupiony od kącikowicza). Silnik też nie mocarny, bo 1.4 ale samo auto całkiem spoko. 

Rozstanie po szkodzie całkowitej. 

6. Peugeot 308 SW 1.6 HDI. przebieg nieznany :nie_wiem: (import z Francji). Jestem więcej niż zadowolony z tego jak się trzyma 16-letnie auto. 

Edytowane przez ochkarol

Napisano

1. Lanos (7 lat jazdy) - fenomenalny stosunek ceny do możliwości. Posiadał wszystkie podstawowe cechy samochodu idealnego.

2. C-Elysée (8 lat jazdy) - mam wrażenie, że to kolejna generacja Lanosa. 😀

Napisano

1. Tesla, wreszcie trafilem na auto w ktorym ktos napisal swietny soft i jako calosc to najlepsze auto jakie mialem.

 

 

ale czekamy na update :jem:

 

 

 

Edytowane przez PawelWaw

Napisano
3 minuty temu, PawelWaw napisał(a):

1. Tesla, wreszcie trafilem na auto w ktorym ktos napisal swietny soft i jako calosc to najlepsze auto jakie mialem.

Miałem?

Napisano
2 minuty temu, Marcin79 napisał(a):

Miałem?

 

jakie mialem w swojej karierze

Napisano
12 minut temu, PawelWaw napisał(a):

1. Tesla, wreszcie trafilem na auto w ktorym ktos napisal swietny soft i jako calosc to najlepsze auto jakie mialem.

 

 

ale czekamy na update :jem:

 

 

 

 

w 1:17 jedzie pod prad ;]

Napisano

Jedne lepsze, inne gorsze, tylko żal dupę ściska, że już raczej nigdy V6 czy innego smoka mieć nie będę.

Napisano

Nie będę opisywał kilkudziesięciu aut, ale skrobnę o najciekawszych(kolejność przypadkowa):

 

1. Citroen Visa 650ccm-myślałem, że się przewróci na zakręcie.

2. Fiat Panda 1-gen. Mechanicznie zaawansowanie na poziomie młotka, ale za to gniło szybciej niż jeździło.

3. Opel Corsa sedan-wielki bagażnik, po przesiadce z komunistycznych wynalazków cud, miód orzeszki i wielki bagażnik.

4. Seat 850-poziom malucha, ale dochodzą problemy z chłodzeniem wodnym

5. Fiat 127-1050ccm i 5 biegów. Coś wspaniałego.

6. Trabanty dwusuwy w ilości kilka sztuk-no mam sentyment, mają coś w sobie, chociaż gaźnik trzeba regulować co tydzień.

7. Tico-ktoś umie to popsuć?

8. W124 200D-nigdzie się nie spieszyłem.

9. Audi 100 C4-komfort jazdy.

10. KIA Rio-niby wszystko OK, ale tak nijakie że nie pamiętam nic.

11. Golf I-nie parkować na krawężniku, bo nie zamkniesz drzwi.

12. Audi 80 B2 1.6D-wielki bak i znikome spalanie-ponad 1300km między tankowaniami

13. Daihatsu Charade 1.0d-to naprawdę nic nie pali.

 

Napisano

Maluch u rodziców - uczyłem się jeździć, trochę handelku na bazarkach :ok:

Żuk u rodziców - to była duża maszyna, lusterko urwałem ;]

Mój pierwszy własny Maluch, sporo przygód. Wakacje, naprawy ;)

Potem Polonez. To była piękna maszyna. Caro :serce:

I wreszcie pierwszy nowy z salonu - CC700 - zmora kierowców, ale mnóstwo km zrobiłem, żonę zmieniłem :)

Dziecko miało przyjść, więc szybka zmiana na bieda Astrę 1.4 60 KM - plusowe wnętrze, ale trzeba było balansować ciałem przy wyprzedzaniu.

Potem rakieta Astra II 1.6 8V 84 KM - bez klimy na południe do Chorwacji. Wykańczanie nowego mieszkania w stolicy :)

A następny z klimą - Chevrolet Lacetti vel. Nubira i podróż do Włoch.

Potem Cruze - szybka zmiana, większy silnik, fajne wnętrze, podróż do Bułgarii :ok:

A że lata lecą, człek schorowany, więc automat i suv - trafił się Tucson. Miło wspominam. Niezawodne, wygodne, komfortowe auto. :ok:

A teraz gwiazda - stara technika, zero polotu, ale jest kloc i dostojna jazda ;]

No i jeszcze były auta żony, Yaris diesel, fajny, ale rdzewiał. Clio, które sprawdziło się pod względem bezpieczeństwa - 4*, 4 poduszki i dało radę w zderzeniu z ciężarówką. :ok:

 

 

Napisano

Syrena-dobrze ze mialem bo nic mnie juz w zyciu pozniej nie moglo zadziwic ;]

2 x PF126  -zycie na krawedzi

2 x Skody 105/120  -bardzo milo wspominam skodovki

Escort  -spieszylem sie go kochac bo gnil bardzo szybko

Samara -jedyne w zyciu auto z LPG.jazda za darmo

Peugeot 106-w sumie fajne autko

Accent-pierwsze moje nowoczesne auto,bezawaryjne do bolu

Elantra -swietne,niedoceniane auto

Primera P11 -fajne ,nudne ,bezawaryjne

Primera P12 -fajne,nienudne bo ciagle cos nie dzialalo

A4 B6-krociutko uzywane,bez uwag

Touran -universalne wozidlo

Volvo V50-gdyby nie ten beznadziejny silnik 1.8 ...

Meriva 2- nigdy nie myslalem ze bede milo wspominal Opla

Giulietta -swietne,bezawaryjne autko.

Swift-auto nie do zabicia,przeznaczone na czas apokalipsy

Yeti -chyba sumarycznie najlepsze auto w moim zyciu

Prius Plug In  -genialne auto,tylko za szybko rdzewiejace

Mini -nigdy nie zrozumiem co kobiety w nim widza.Jazda po miescie to sposob na wyrobienie sobie miesni lewej nogi i reki.

Soul EV -najlepsze miejskie auto jakie mialem.Nawet zona jezdzi nim na zakupy.

 

 

Edytowane przez wlad

Napisano
22 godziny temu, kravitz napisał(a):

Może zabawimy się w jednozdaniówki ;)

 

Auto które mieliśmy lub długo używaliśmy i jednozdaniowe podsumowanie? ;]

 

Dla zachęty ja zacznę

 

1. Maluch (auto rodziców). W PRL bywały opakowania zastępcze, ale tutaj produkt był zastępczy.

2. Daewoo Matiz (auto rodziców). Świetny projekt, za tą kasę nie było nic lepszego dla rodziny.

3. Daewoo Lanos. Tanio i dobrze, ale jak jedziesz ciągle chcesz mieć inne auto.

4. Fiat Seicento Abarth. Z gówienka za sprawą kilku dodatków zrobili przekozaka dla osób niezrównoważonych.

4. Fiat Punto HGT. Piękne, psujące się coś, co nadal bym chciał mieć.

5. Alfa Romeo 159 2.4. Przepiękne, megaprzyjemne, psujące się coś, czego na pewno bym nie chciał mieć.

6. Mitsubishi Lancer. Paliwożerne, rodzinne, wygodne wozidło, które na pewno się nie zepsuje.

7. Mitsubishi Lancer Ralliart. Super auto, w którym codziennie bałem się że coś odp....le.

8. Volkswagen Golf 7.5. Od tego momentu zaczęła się u mnie starość, bo wiem że każdemu będę mówił "kiedyś to było".

9. Volkswagen Golf 7.5 elektryk. Jak wyżej tylko lepiej.

10. Volkswagen Golf 8 GTE. No właśnie, kiedyś to było.

11. Tesla Model Y. Tanio i dobrze, ale jak jedziesz ciągle chcesz mieć inne auto.

 

Ja mogę nawet jednym słowem:

 

1. Jaaaaaag!

 

;l

 

Napisano

Avensis I gen - auto tak nijakie, że jakbym chciał zrobić napad na bank, to nikt ze świadków nie pamiętałby jakim samochodem uciekłem. 

Napisano

opiszę aktualne auta. mam nadzieję, że nie wzbudzę większego zainteresowania.

1. najnowsze fiorino pomieści 1 paletę 1200x1000 i ciężar 500 kg i spali przy tym 5 litrów sadzy :)

2. dokker pomieści 1 paletę 1200x800 i ciężar 500 kg oraz alternatywnie może przewieźć 5 osób z bagażem, boxem na dachu i 4 rowerami na haku i jechać autostradą lewym pasem z  zawrotną prędkością 130 km/h spalając przy tym 10 litrów etyliny dla ubogich.

3. vivaro nie da rady przewieźć ładunku, za to wszyscy poza kierowcą (na postojach dolewa olej :) ) mają piknik podczas podróży.

z sentymentem dodam jeszcze 

4. citroen c5, którym podróżowanie było wielką przyjemnością nawet na lawecie :)  

 

Napisano

1998 - 1999 - Fiat 126p 0.65 - jako pierwsze auto ideał.. i ten tylny napęd na śniegu.. czad

1999 - 2005 - Daewoo Matiz Life 0.8 - po maluchu to była limuzyna, ilość miejsca, przyśpieszenie i hamowanie fenomenalne ;] 

2005 - 2007 - Daewoo Lanos S 1.5 8V - tani i dobry osiołek, dużo wytrzymalszy od matiza

2007 - 2011 - Peugeot 107 1.0 - bzyczek, silnik lubił się kręcić

2008 - 2021 - Fiat Bravo II 1.4 T-Jet 120 - to był dla mnie luxus, piękna linia, piękne wnętrze i silnik który rwał od samego dołu

2015 - 2016 - Suzuki Grand Vitara I 2.5 V6 - dobry koń to i po błocie pójdzie i takie było to auto

2016 - 2018 - Citroen C2 1.6 VTS - gokart wysokoobrotowy, non stop tylko cisnąłem bo pięknie brzmiał na wysokich obrotach

2018 - 2018 - Mercedes Benz 290 GD - żuk... wóz drabiniasty które najlepsze lata miał za sobą

2018 - 2021 - Jeep Grand Cherokee ZG 5.9 V8 - prawdziwe V8, idealny samochód użytkowy, mógłbym mieć jeszcze raz

2021 - teraz - Kia Ceed SW 1.0 T-GDI 120 - tanie wozidło które zaskoczyło pozytywnie prowadzeniem i samopoczuciem w środku

2022 - 2024 - VW Golf MK6 1.4 TSI 122 - jak każdy polak chciałem spełnić to marzenie, golf nie zawiódł, materiały we wnętrzu lepsze niż w o 10 lat młodszym ceed

2024 - teraz - Opel Corsa E 1.4T 100 - szybki plastik, z zewnątrz nijakie, w środku nudne i plastikowe, zawieszenie dziwnie twarde ale za to silnik daje frajdę

 

Dodam jeszcze motorki ;] 

2010 - 2012 Suzuki Ls 650 Savage - za mały i jednak choperowa jazda mi nie podpasowała

2014 - 2015 Kymco Agility City 125 - nowy i bezproblemowy połykacz korków

2020 - teraz Aprilia Pegaso 650 i.e. - jak to włoszka, ładna była kiedyś ale nadal do mojego turlania idealna, wciąż się docieramy ;] 

Napisano
2 godziny temu, Mike_wwl napisał(a):

Avensis I gen - auto tak nijakie, że jakbym chciał zrobić napad na bank, to nikt ze świadków nie pamiętałby jakim samochodem uciekłem. 

I można było by zgasić silnik i być pewnym że od strzała odpali od strzałal

Napisano

126 pierwsze auto w rodzinie,  wycieczka na wakacje w Bieszczady 4 os i sprzęt żarcie

Skoda 105, po maluchu, cisza, komfort, ciepełko 

Znowu maluch, pierwsze auto po zdaniu PJ, wycieczki wszędzie, nie psuło się o dziwo, 130 na Zakopiance

Jetta II 1.8 i jakos jeszcze swap silnika - ależ to zap..d.la..lo

WV T3 - zapinasz 4ke i jedziesz na koniec świata, czy masz 1.5 m, czy jesteś 2m grubasem, wsiadasz, nic nie trzeba ustawiać 

Żuk- porażka, padlina, żre paliwo, walka o utrzymanie w pasie, zero hamulców, tragedia na kołach, trauma na całe życie, jak coś takiego w XXI wieku moze się poruszać po drodze i nazywac samochodem :)

Astra f 1.4 - super komfort,  słaby silnik, ciągle drobne usterki

Lanos - fenomenalne auto, 12 latek, zrobione 60 kkm na gazie, zero usterek

Astra G - przebiła Lanosa, do dziś za nią płacze, ale poszła w dobre ręce do forumowicza

Corsy B i C - małe szatany, królowe szos, super autko dla kobiety na start

Vitara - rewelacyjny stosunek jakość cena, ma wszystko co potrzeba w nowoczesnym aucie, prostą, pancerna, znikome spalanie

Swift - mały gokart, super prowadzenie, zaskakująco dużo miejsca, nawet dla 4 os rodziny, brakuje 6tki

Edytowane przez Pito

Napisano

1.CC700 =>1.2 16v - Kawałek metalowej skrzynki, w której z perspektywy czasu zastanawiam się, że nic nie odwaliłem.

2. Skoda Fabia  mk1 1.4 MPi. Fajne auto z wyposażeniem w absolutne nic, ale było wygodne i trwałe. 

3. Fat Coupe 2.0 20v - najładniejsze z aut, ale każdego ranka zastanawiałem się co padnie dzisiaj. 

4. VW Lupo 1.4 16v - zwykłe toczydełko na miasto, mercedes wśród małych autek. 

5. Renault Twingo mk1 - krotki epizod, chyba matiz jest normalniejszy. 

6. Skoda Octavia 1 1.9 TDi - to miałem 10 lat, bezawaryjna, paradoksalnie dała najwięcej frajdy i robiła szoł 🤣 

7. WV Passat Alltrack 2.0 TDi DSG - niby zwykłe toczyło, ale jest autem, w ktorym niczego nie brak. 

Napisano

Aut miałem naprawdę wiele różnych marek. Pierwszym moim był Fiat Bravo 1.9JTD tym jako gnojek zrobiłem około 100 tys km. Psuć się nie chciało, mało paliło. Najgorsze były dwa Opel Vectra B 1.6 8V i Berlingo 1.4 8V. Z tymi autami było jak w Lidlu co tydzień coś nowego... Psuło się wszystko... Najlepsze? Do roboty tylko i wyłącznie Duster I 4x4 1.6 z LPG uwielbiam to auto za prostotę i bezawaryjność. Jako rodzinne Scenic najlepiej w Grandzie. A najmniej będę wspominał Lagunę II 2.0T. Mimo panującej opinii nigdy nie zawiodła. 

Napisano

Samochód 1 - najlepszy samochód najlepszej marki. Nie ma nic lepszego na rynku. 
Samochód 2 - najlepszy samochód najlepszej marki. Nie ma nic lepszego na rynku. 
Samochód 3 - najlepszy samochód najlepszej marki. Nie ma nic lepszego na rynku.

 

Myślę ze dalej nie muszę pisać? 

Napisano
3 godziny temu, Florydzialski napisał(a):

Myślę ze dalej nie muszę pisać? 

To ja napiszę tylko, że z każdego auta cieszyłem się dwa razy :smirk:

Napisano

Najważniejsze dla mnie samochody - jako flotowiec objechałem dużo więcej...

 

Syrena 105 - musiałem siadać ojcu na kolanach bo nie dosięgałem do pedałów

Syrena 105L - do pedałów już dosięgałem, ale to cholerstwo się psuło !

Fiat 126P - dał radę z 4 dorosłymi osobami i  przyczepką dojechać z Warszawy do Leningradu  i z powrotem prawie bez awarii (z naciskiem na "prawie")

Fiat 126P FL - używany jak mała ciężarówka zwykle bez fotela pasażera, silnik wytrzymał prawie 200.000 km, ale progi zeżarła rdza

Polonez Caro 1,5 - po 126P to prawie luksus, resztę pomińmy milczeniem chociaż kilka dobrych wspomnień zostało
Volvo 460 1,7 - po Polonezie to był luksus i plusz, zbyt miękkie tylne zawieszenie, po 190.000 pękł blok francuskiego silnika

Volvo 960 - na tamte czasy to był luksus !

Volvo 850 - wół roboczy do dużych przebiegów, fajne silniki

Żuk - słabo jeździł, słabo hamował, słabo skręcał, psuł się jak wściekły, ale swoją robotę robił

Renault Laguna I 1,8 - fajne, komfortowe auto chociaż silnik słaby i nie dawał sobie rady z dołożoną klimatyzacją

Peugeot 406 2,0 - w porównaniu do Laguny był sztywny jak wóz drabiniasty, ale 136KM potrafiło pokazać pazurek jak go się wkręciło solidnie na obroty

Skoda Felicja 1,6 - super, do dzisiaj dobre wspomnienia, wytrzymała 23 lata, dojechał ją syn po zrobieniu prawa jazdy

Citroen Xsara Picasso 1,6 HDI - super dla rodziny z trójką dzieci, do 290.000 km praktycznie bezawaryjny, do dzisiaj się oglądamy na ulicy gdy jedzie ten model.

Ford Mondeo V 2,0 tdc coś tam - wersja bieda, ale jest OK - wygodny i nieźle jeździ

Volvo EX40 408 KM - jeździłem krótko, ale nadal nie rozumiem po co komu auto w którym w mieście można na 3 miesiące stracić prawo jazdy w ciągu niecałych 5 sekund..

 

Trochę off topic 😉

Bizon Gigant Z083 - król drogi, pełna kabina, hydrauliczny układ kierowniczy i widoczność do przodu wzorowa

Ursus 360 - w rodzinie od 42 lat, ale nikt nie zna jego wcześniejszej historii - to ulep najprawdopodobniej starszy ode mnie z tyłem jeszcze od Ursusa 355, bez kabiny a więc pełne kabrio

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.