Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

czy wozicie narzędzia w aucie?

Featured Replies

Napisano

Chciałem zapytać, czy wozicie w samochodach narzędzia do wykonania naprawy, oprócz oczywiście lewarka i klucza do kół?

Pamiętacie czy wykonywaliście jakieś naprawy samochodu sami w trasie? Chodzi mi o naprawy, po których mogliście jechać dalej?

Szwagier podnosił szybę kierowcy bo mechanizm podnoszenia przymarzł i się zepsuł. Z otwartym oknem trudno by się jechało na mrozie.

 

Co wozicie w autach nietypowego?

Ja mam paczkę trytytek, latarkę, scyzoryk i młotek do szyb.  

 

 

 

Edytowane przez Hagi84

Napisano

poza standardowym wyposażeniem mam tylko młotek to szyb

Napisano

Skrzyneczkę narzędziową z podstawowymi narzędziami, ciśnieniomierzem, żarówkami, bezpiecznikami, odrdzewiaczem i zapasowymi kłódkami :oki: 

W aucie na drodze raczej nie użyłem, ale czasami przydają się w robocie.

Napisano

Kiedyś w safrańcu woziłem dwie skrzynki z narzędziami. Miałem wrażenie, że wszystko było potrzebne.

Teraz dodatkowo tylko żarówki i bezpieczniki. Plus nożyczki.

Napisano

Poza seryjnym wuposazeniem mam extra rolkę ręczników papierowych i blister ibum.

Napisano

W Mondeo mam multitoola, torxa do wyjęcia lamp w razie wymiany żarówki, latarkę. Przed długimi trasami poza PL dorzucam kilka kluczy płaskich i nasadowych w razie W.

W P107 śrubokręt krzyżak, multitool, klucz 10, 13 i to chyba tyle.

Napisano

Zawsze jeździłem autami 10-15 letnimi i na co dzień nic nie woziłem, ale jadąc np ponad 1000 km gdzieś za granicę, zabierałem standardowy zestaw:

- podstawowe klucze nasadowe z grzechotką

- kilka płasko-oczkowych i kilka imbusowych

- młotek, śrubokręt płaski i krzyżakowy, kombinerki

- opaski metalowe w różnych rozmiarach tzw cybanty, opaski plastikowe (trytytki)

- kawałek węża wodnego fi 16 mm i kawałek węża lpg fi 12 mm

Nigdy się nie przydały, ale... dawno, dawno temu, a dokładnie w 2000 r miałem Opla Kadeta E i pojechałem nim na zlot militarny do Bornego Sulinowa, jakieś 200 km od domu pękł mi pasek rozrządu. Mając przy sobie tylko śrubokręt, mały przegubowy klucz 10 mm, klucz do kół i lewarek udało się naprawić. W pobliskiej wiosce kupiłem pasek od jakiegoś Citroena (miał tyle samo zębów, co oplowski), zdjąłem koło, za pomocą klucza do kół 17 mm z długim ramieniem zapartym o wahacz odkręciłem cyknięciem rozrusznika śrubę na wale korbowym, zdjąłem obudowę paska i wymieniłem. Dwóch kolegów pomagało wciągnąć pasek na koła zębate, bo pompy wody odpowiadającej za napięcie nie ruszałem.

Napisano

od zawsze wożę skrzynkę z wieloma kluczami, kombinerkami, opaskami, itp, a także bańkę z płynem chłodniczym, lub chociaż pustą. płyn się już przydał dwa razy, narzędzia 4 razy.

aha... odkąd na mnie napadli bandyci, wożę też kij bejsbolowy pod siedzeniem

Napisano
Chciałem zapytać, czy wozicie w samochodach narzędzia do wykonania naprawy, oprócz oczywiście lewarka i klucza do kół?
Pamiętacie czy wykonywaliście jakieś naprawy samochodu sami w trasie? Chodzi mi o naprawy, po których mogliście jechać dalej?
Szwagier podnosił szybę kierowcy bo mechanizm podnoszenia przymarzł i się zepsuł. Z otwartym oknem trudno by się jechało na mrozie.
 
Co wozicie w autach nietypowego?
Ja mam paczkę trytytek, latarkę, scyzoryk i młotek do szyb.  
 
 
 
jak mialem seja to woziłem nie tylko skrzynke z narzędziami ale nawet UPG [emoji16] (narzędzia sie przydały kilka razy do naprawy i mojego i innych. upg nigdy). zdarzyło mi sie nawet naprawiać innego seja czesciami z Castoramy. naprawilem i ztcw jeździł z moją prowizorką do szczęśliwej sprzedaży

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Napisano
Godzinę temu, Hagi84 napisał:

Co wozicie w autach nietypowego?

 

Młotek do szyb z nożem do pasów, ale jak widać po wątku, to raczej typowe wyposażenie ;) Z gadżetów tylko miernik napięcia akumulatora w gniazdo zapalniczki i mały interfejs diagnostyczny obd2.

 

Generalnie zdaje się na assistance. :oki:

Napisano

W Astrze nic, nawet lewarka i klucza do kół nie mam. Mam tylko kompresor i coś uszczelniającego w zestawie. W Up!zapas, klucz, lewarek. I nic więcej. Poza tym dobre assistance.

Wysłane z mojego SM-A405FN przy użyciu Tapatalka

Napisano

Multitool . Na dłuższą trasę taśma naprawcza zbrojona, paczka średnich trytytek, izolacja elektryczna... Nie pamiętam kiedy czegoś w trasie użyłem.

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka

Napisano

wożę od x lat ale nigdy się nie przydały i niech tak pozostanie

Napisano
7 godzin temu, Hagi84 napisał:

Co wozicie w autach nietypowego?

Trytytki, kluczyk 10 (nie wiem po co, chyba kiedyś podnosiłem światła i został w schowku), komplet torx (Renault) i 70 cm rurki Alu fi 27x14 pod siedzeniem na wszelki "w". :phi:

Napisano
  • Autor

Zapomniałem o narzędziach schowanych w podłodze:

klucze torx

śrubokręt z końcówką sześciokątną i do tego:  bity (PH, PZ torx, płaski)  + nasadki (6-17)

giętka przedłużka do na 1/4

długie szczypce 

obcinaczki

kluczyk 10 (do akumulatora), 13, 15, 17 

klucze fajkowe 10 i 12 

2 klucze do zakręcenia haka 

 

Linka holownicza. 

Napisano

W Land Roverze mam dwie skrzynki z narzędziami, wszystkie zapasowe płyny, kilka części a w tym uszczelkę pod głowica. 
 

 

Taki mały mobilny warsztat. 
 

 

Edytowane przez chojny

Napisano

Wożę narzędzia w samochodach od Garbusa poczynając - tam był to mus, aktualnie przyzwyczajenie dające złudne poczucie bezpieczeństwa.

Inna sprawa ze czasem te narzedzia orzydaja sie jak jestem na działce, na wakacjach ... coś jak zestaw do szycia mojej żony.

Napisano

pierwszym i ostatnim samochodem, w którym woziłem narzędzia był Fiat 125p. Nawet wtedy się nie przydały.

Napisano

Nic nie wożę. Nienawidze jak mi cos dzwoni i brzęczy. Dlatego staram się mieć też puste schowki. A sorry jezdzi ze mna maly interfejs icar na androida zeby w razie w podejrzeć i skasować błąd.

Edytowane przez dzikipzs

Napisano

ja to tylko naładowany telefon i portfel

Napisano
52 minuty temu, bielaPL napisał:

ja to tylko naładowany telefon i portfel

 

W dzisiejszych czasach ważniejsze niż te wszystkie skrzynki z narzędziami w aucie.

Napisano
39 minut temu, spad napisał:

W dzisiejszych czasach ważniejsze niż te wszystkie skrzynki z narzędziami w aucie.

 

Przy czym portfel to raczej fanaberia i relikt przeszłości ;] 

Napisano
5 minut temu, camel00 napisał:

 

Przy czym portfel to raczej fanaberia i relikt przeszłości ;] 

gienek z wioski chce częściej gotówkę ;] 

 

Napisano

Nawet klucza do kol nie ma. Tylko zestaw naprawczy no ale ja daleko od domu nie odjezdzam. 

Napisano
18 minut temu, bielaPL napisał:

gienek z wioski chce częściej gotówkę ;] 

 

Telefon i w schowku smiga w aucie kilka stow. 

Portfel dzisiaj nosic ;]

Napisano

W starym aucie wozilem zestaw kluczy nasadowych, plasko-oczkowe i podnosnik typu żaba (seryjny nie wchodzil, auto za niskie) teraz mam ze soba tylko seryjny zestaw, kompresor do koł, kable rozruchowe. W sumie od wożenia narzedzi jest assistance :)

Napisano
2 godziny temu, spad napisał:

 

W dzisiejszych czasach ważniejsze niż te wszystkie skrzynki z narzędziami w aucie.

Oj zdziwiłbyś się

W zeszłą niedzielę brat kapcia złapał, to nikt telefonu nie odbierał, i kase wtedy mozna sobie w buty wsadzić.

Mnie 3 lata temu w Słowenii pękł wąż od chłodnicy. W pierwszej chwili zacząłem się rozglądać za mechanikiem i w końcu się dowiedziałem, ze u nich mało jest warsztatów. Przeważnie dzwoni się po pomoc drogową, ale raz, że to kosztuje, dwa- czekasz długo i jesteś uziemiony. Ja mając skrzynkę z narzędziami poradziłem sobie w 10 minut. Przeciąłem wąż w miejscu pęknięcia, wsadziłem kawałek rurki, skręciłem dwiema opaskami, dolałem płynu i pojechałem dalej. Mechanik by mnie skroił przynajmniej 200 zł za robote, do tego dniówke by szukał nowego węża, a biorąc pod uwagę, że pojechałem na tydzień, to nieżle bym sie wkurzył.

A wożenie skrzynki nic mnie nie kosztuje i miejsca tez bardzo nie zabiera

Napisano
14 godzin temu, Hagi84 napisał:

Chciałem zapytać, czy wozicie w samochodach narzędzia do wykonania naprawy, oprócz oczywiście lewarka i klucza do kół?

Pamiętacie czy wykonywaliście jakieś naprawy samochodu sami w trasie? Chodzi mi o naprawy, po których mogliście jechać dalej?

Szwagier podnosił szybę kierowcy bo mechanizm podnoszenia przymarzł i się zepsuł. Z otwartym oknem trudno by się jechało na mrozie.

 

Co wozicie w autach nietypowego?

Ja mam paczkę trytytek, latarkę, scyzoryk i młotek do szyb.  

 

 

 

Nic nie wożę, no może poza takim miltitoolem. Tak, przydał się kilka razy piwo otworzyć :)

Przez ostatnie kilkanaście lat dwa razy złapałem gumę (Assistance + wulkanizacja), poza tym nigdy nic nie potrzebowałem z narzędzi.

Aha mam jeszcze tyrtyrki coby tablet dla dzieci (raz) na długą trasę przyczepić.

Napisano

Klucz do kół, lewarek, koło zapasowe-czyli komplet fabryczny.

 

Oprócz tego kompresor, podstawowe narzędzia w skrzyneczce, taśma izolacyjna, trytytki, latarka, komputer do diagnostyki z kilkoma interfejsami.

 

Mi się nie przydało, ale nie raz pomogło w innych samochodach. 

Ale od czasów PRL i tamtych wyrobów lubię być niezależny i w razie czego mam nadzieję dać sobie radę samemu o ile nie padnie coś naprawdę poważnego.

Napisano

Śrubokręt, torxy do zmiany żarówki, scyzoryk. Jak miałem leciwe auto to przed dłuższą drogą zawsze sprawdzałem stan techniczny samochodu: hamulce, zawieszenie itd. A po zakupie zawsze robiłem większy pakiet żeby mieć spokój. Zawsze to się sprawdzało. Gumy, węże można powymieniać wcześniej niż zawalać pół bagażnika częściami ;) 

 

@rwIcIkJedź lepiej do wulkanizacji. Też tak zostawiłem i się kiedyś zdziwiłem jak zostawiłem na parkingu na 2 dni, chcę jechać a tu pusto. Wentyl był do wymiany...

Napisano
16 godzin temu, Hagi84 napisał:

Chciałem zapytać, czy wozicie w samochodach narzędzia do wykonania naprawy, oprócz oczywiście lewarka i klucza do kół?

Pamiętacie czy wykonywaliście jakieś naprawy samochodu sami w trasie? Chodzi mi o naprawy, po których mogliście jechać dalej?

Szwagier podnosił szybę kierowcy bo mechanizm podnoszenia przymarzł i się zepsuł. Z otwartym oknem trudno by się jechało na mrozie.

 

Co wozicie w autach nietypowego?

Ja mam paczkę trytytek, latarkę, scyzoryk i młotek do szyb.  

 

 

 

Toporek, brechę, czasem skrzynkę narzędziową, czasem 1m węża zbrojonego 5/4 cala...

Zależnie od celu podróży. Czasem nawet trapy na piasek/błoto, a zimą 10kg soli drogowej :phi:

Napisano

Hagi84 i było zakładać taki temat było?;]. wracając z pracy kłęby dymu spod maski ,zjazd na pobocze i maska do góry i obłoki pary

dobrze ze nie ogień ;], ułamał się przewód plastikowo gumowy z nagrzewnicy do trójnika od gazu, gaz niedawno zakładany i pewnie nadłamali rurkę.

śrubokręt mam ,klucze są, obejmy zaciskowe są, nie mam kawałka węża, akcja sklep ale dopiero na jutro będą oryginalne węże, do domu jest z golfa 2 jakiś wąż, 

do auta ,naprawa i jazda do domu, i jeszcze mnie w gardło gryzie jak płyn wylany na silnik zaczął się wypalać:oslabiony:

Napisano

Zasadniczo to bardzo dobrze wyposażonej skrzynki narzędziowej nie wożę od 5 lat, czyli od czasu jak mam garaż. Ale w dalekie trasy zabieram najczęściej jakieś narzędzia, aby ogarnąć ewentualną głupią awarię, do której nie wystarczy zestaw fabryczny.

Ostatnie naprawy? Za 5 lat to rozruszałem zapieczoną linkę ręcznego, skasowałem błąd komputera i z najpoważniejszych to wymiana rozrusznika. Ale czułem, że będzie padał, więc miałem drugi na zapas i świadomie pojechałem tak w trasę. Ja wymieniłem w godzinę a żona w tym czasie obiad zrobiła w przyczepie ;]

Napisano

Mam dwa auta jedno jeżdzi tylko w trasy i jedno tylko po mieście.W aucie na trasy wożę klucz do kół,lewarek,mały kompresorek ,trytytki,dodatkowy klucz do kół z wysuwaną długą rączką w razie wyjścia awaryjnego na solówkę:) i w razie czego jakbym nie mógł odkręcić koła standardowym krótkim kluczem ,zapasową żarówkę noi parasolkę.A w aucie do miasta to lewarek,klucz do kół ,klucz 10 i 13 do akumulatora,śrubokręt płaski i krzyżak ,komplet żarówek,kable rozruchowe i ze dwie obejmy

Napisano

Różne rzeczy wożę (kompresorek żeby nie zmieniać koła w przypadku lekkiego uszkodzenia opony, multitool, powerbank z funkcją rozruchu), ale na szczęście ja niczego nie potrzebowałem.

Kiedyś babeczce urwany wydech podwiesiłem za pomocą sznurka, który miałem w bagażniku wg zasady: może się przydać ;)

Napisano

Mam narzędzia, chociaż nigdy - odpukać, nie musiałem ich wykorzystywać do polowych napraw.

Napisano
Dnia 26.05.2020 o 12:10, blue_ napisał:

Oj zdziwiłbyś się

W zeszłą niedzielę brat kapcia złapał, to nikt telefonu nie odbierał, i kase wtedy mozna sobie w buty wsadzić.

Mnie 3 lata temu w Słowenii pękł wąż od chłodnicy. W pierwszej chwili zacząłem się rozglądać za mechanikiem i w końcu się dowiedziałem, ze u nich mało jest warsztatów. Przeważnie dzwoni się po pomoc drogową, ale raz, że to kosztuje, dwa- czekasz długo i jesteś uziemiony. Ja mając skrzynkę z narzędziami poradziłem sobie w 10 minut. Przeciąłem wąż w miejscu pęknięcia, wsadziłem kawałek rurki, skręciłem dwiema opaskami, dolałem płynu i pojechałem dalej. Mechanik by mnie skroił przynajmniej 200 zł za robote, do tego dniówke by szukał nowego węża, a biorąc pod uwagę, że pojechałem na tydzień, to nieżle bym sie wkurzył.

A wożenie skrzynki nic mnie nie kosztuje i miejsca tez bardzo nie zabiera

A skąd miałeś kawałek rurki o odpowiedniej średnicy, bo to raczej nie jest wyposażenie typowej skrzynki narzędziowej?

A tak na marginesie-co macie z tymi gumowymi wężami układu chłodzenia, w moim 21-letnim aucie z przebiegiem 500kkm wszystko nadal w oryginale i wygląda jak nowe...

Napisano

Wożę dużo i różnych, ale jak się jeździ 28 letnim autem … .

Inna sprawa , że bardzo rzadko korzystam, przeważnie pomagam innym.

Napisano
41 minut temu, volf6 napisał:

A skąd miałeś kawałek rurki o odpowiedniej średnicy, bo to raczej nie jest wyposażenie typowej skrzynki narzędziowej?

A tak na marginesie-co macie z tymi gumowymi wężami układu chłodzenia

 

Miałem w skrzynce tzw mufę do instalacji wodnej 1/2 cala i spasowała idealnie

Co do węża... cóż. Skoda ;]

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, volf6 napisał:

A tak na marginesie-co macie z tymi gumowymi wężami układu chłodzenia

Jak miałem lanosa to za mną nagle w czasie jazdy pojawiła się ogromna chmura dymu/pary .

Strzelił wąż od chłodnicy.  Laweta z mojej byłej firmy mnie ściągnęła do firmy.   

Napisano

Żadnych dodatkowych narzędzi. Jedynie komplet żarówek z Tesco, scyzoryk/multitool, płyn do mycia szyb oraz ręczniki papierowe. 

 

 

Napisano

W koło komina tylko lewarek i klucz do kół oraz parę trytytek. Na dłuższe trasy wrzucam do bagażnika spacer.png

Napisano

Nie.

Latarka, olej, plyn chlodniczy (po litrze) i tyle.

Napisano
Dnia 25.05.2020 o 21:46, Hagi84 napisał:

Chciałem zapytać, czy wozicie w samochodach narzędzia do wykonania naprawy, oprócz oczywiście lewarka i klucza do kół?

 

 

 

 

Hm latarka, śrubokret, scyzoryk, tasma izolacyjna i kilka żarówek - jako trauma po kontroli na Słowacji...

 

 

jak byłem mlodszy woziłem flaszke albo czteropak piwa, kilka prezerwatyw, kocyk i mineralną

ostatnio  jakis tylko mineralna sie ostała...

Za pare lat boje sie że doloże viagrę ;)

Napisano
  • Autor
20 godzin temu, Oscar_ napisał:

W koło komina tylko lewarek i klucz do kół oraz parę trytytek. Na dłuższe trasy wrzucam do bagażnika spacer.png

fajna walizka, ale nie ma w niej kombinerek, obcinaczek i drutu, a wiadomo, że z kawałka drutu można ulepić wiele ;]

Napisano
16 minut temu, Hagi84 napisał:

fajna walizka, ale nie ma w niej kombinerek, obcinaczek i drutu, a wiadomo, że z kawałka drutu można ulepić wiele ;]

To fakt, o kombinerkach trzeba pamiętać osobno 👍

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.