Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Antyradar fizyczny czy ma sens?

Featured Replies

Napisano
3 godziny temu, TWENTIS napisał(a):

styłu

Co???

Napisano
6 godzin temu, TWENTIS napisał(a):


No ale paradosalnie antyradrar czy info o nim sprawia ze jezdzisz zgodnie z przepisami. Chodzi tylko o to zeby nie dac sie oszukac. Co to za edukacja z ktorej nic nie wynika.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Nie dać co :facepalm:

Opowiem ci moją historię. 

Lecę nocą na autobanie 200 na 120 (23- 5 ze względu na bliskość zabudowań),  po pierwszym pstryku na następnych ograniczeniach bez problemu hamowałem z 200 do 120/100/80.

Koniec historii. 

A nie, był jeszcze happy end, mandat nie przyszedł :totalszok:

Napisano

tak tylko podsumuję - ale Wy zdziadzieliście :lol: 

 

Do autora wątku - wg mnie przy obecnej technologii antyradar nie daje żadnej przewagi.

Napisano
5 godzin temu, bergerac napisał(a):

tak tylko podsumuję - ale Wy zdziadzieliście

 

Oj tam oj tam. Jakby chłop napisał jak człowiek że lubi zapier... to nikt by nie robił afery, ale tłumaczenie że czuję się oszukany i dlatego kupi antyradar jest dosyć oryginalne.

 

5 godzin temu, bergerac napisał(a):

Do autora wątku - wg mnie przy obecnej technologii antyradar nie daje żadnej przewagi.

 

Akurat do tego zastosowania które sobie autor wymyślił daje ogromną - każdy fotoradar stacjonarny wysyła ciągłą wiązkę więc dobry detektor go wyłapie, o ile nie będzie jakichś wyjątkowych warunków terenowych.

Napisano
W dniu 20.04.2024 o 07:55, rwIcIk napisał(a):

Teoria jest piękna ale niestety z dwóch ostatnich wakacyjnych wyjazdów do Włoch powiem tak. 

Dla przykładu zwłaszcza w miejscach remontów dróg ja wiedziałem, że jest np ograniczenie prędkości do 60km/h, zczytane na blacie miałem 80 km/h a nawigacja podawała 120km/h. Nie była to sytuacja jednostkowa a dość częsta. 

 

 

IMO najważniejsze jest mieć rozpoznawanie znaków lub nawigację, która podaje aktualne ograniczenie prędkości.

A najlepiej oba systemy - wtedy mamy lepszą wiedzę, z jaką prędkością można jechać :ok:

 

 

Napisano
8 minut temu, Piotrus napisał(a):

Akurat do tego zastosowania które sobie autor wymyślił daje ogromną - każdy fotoradar stacjonarny wysyła ciągłą wiązkę więc dobry detektor go wyłapie, o ile nie będzie jakichś wyjątkowych warunków terenowych.

 

1. Wiązka z fotoradaru stacjonarnego zapewne będzie pod pewnym kątem w stosunku do osi jezdni. Nie wiem jaki ma rozrzut ale może być tak, że antyradar ją wyłapie gdy będzie już na późno.

2. W Niemczech widziałem radary wyglądające zupełnie inaczej. Nie pojedyncza skrzynka, a 4 (albo 3 - nie pamiętam) słupki ustawione w odległości paru metrów od siebie. Na moje oko elektronika to może być pomiar pasywny - czasu przejazdu pomiędzy słupkami - wtedy nie ma żadnej wiązki i nie ma czego wykrywać.

 

Kiedyś bardzo dużo jeździłem przez Niemcy i (20-10 lat temu) niemal zasadą było, że wszyscy jechali +20 do ograniczenia. Fotoradary zdarzały się rzadko. Stałych prawie nie było, a ruchome ustawiali tylko na ograniczeniach do 60 na remontach drogi. Teraz się zmieniło - Niemcy jeżdżą niemal przepisowo, tzn. może 5-10km szybciej niż ograniczenie. To przeczy twierdzeniom forumowych kaznodziei, że to Polacy są na bakier z przepisami, a cała reszta Europy jeździ przepisowo gdy nie jest kontrolowana.

Napisano
33 minuty temu, torelek napisał(a):

. Wiązka z fotoradaru stacjonarnego zapewne będzie pod pewnym kątem w stosunku do osi jezdni. Nie wiem jaki ma rozrzut ale może być tak, że antyradar ją wyłapie gdy będzie już na późno.

 

Nie chce mi się bez sensu Ciebie przekonywać że nie masz racji także proponuję żebyś sobie wpisał na YT np "Uniden R8 test" albo "Escort 360 test" i sam wyciągnij wnioski.

35 minut temu, torelek napisał(a):

W Niemczech widziałem radary wyglądające zupełnie inaczej. Nie pojedyncza skrzynka, a 4 (albo 3 - nie pamiętam) słupki ustawione w odległości paru metrów od siebie. Na moje oko elektronika to może być pomiar pasywny - czasu przejazdu pomiędzy słupkami - wtedy nie ma żadnej wiązki i nie ma czego wykrywać.

 

To są chyba rozdzielone elementy jak kamera, radar, lampa ale to w sumie nie ma znaczenia, bo te słupki są dawno oznaczone na Yanosiku, Google i Waze. Problemem są urządzenia mobilne, ustawiane randomowo a te są zrobione "all in one"

 

Screenshot_20240421_225150_SamsungInternet.jpg.e58947bd2a89128ea83e7104a09f927c.jpg

Napisano
21 godzin temu, TWENTIS napisał(a):


A typ styłu sprawdzi czy masz strefe zgniotu w bagażniku


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Dwóch idiotów w jednym czasie? Małe prawdopodobieństwo.

Napisano
8 godzin temu, Konrad` napisał(a):

 

W moim sprawdza się rozpoznawanie znaków z włączoną mapą. Rozpoznawanie raczej wyłapuje znaki ograniczenia. Ale jak nie ma znaków, to wspomaga się nawigacją. 

Google mapa też ostatnio wyświetla ograniczenia .

Jest dużo lepiej niż kiedyś bez wspomagaczy.

Napisano
W dniu 20.04.2024 o 18:08, kaczorek79 napisał(a):

Jadę z rodziną na wakacje, ma ktoś pożyczyć antyradar?

 

Dobrze, że matka siedzi z tyłu :phi: 

Napisano
4 godziny temu, Danielpoz. napisał(a):

Dwóch idiotów w jednym czasie? Małe prawdopodobieństwo.

 

Nie no, ja rozumiem tę obawę bo wszystko zależy od miejsca. U nas w kraju byłoby rzeczywiście prawdopodobieństwo bliskie 100% bo jak zwalniasz w związku z ograniczeniem prędkości to ten z tyłu zwykle na takie dictum wściekle podjeżdża pod zderzak. Ale w Niemczech to faktycznie niemożliwe, musiałby na Polaka trafić.

;]

 

 

Napisano
4 godziny temu, Danielpoz. napisał(a):

Dwóch idiotów w jednym czasie? Małe prawdopodobieństwo.

 

No co Ty  -w jednym Janusz z rodzinką a w drugim śwagier z familią ;].

Napisano
4 godziny temu, rwIcIk napisał(a):

W moim sprawdza się rozpoznawanie znaków z włączoną mapą. Rozpoznawanie raczej wyłapuje znaki ograniczenia. Ale jak nie ma znaków, to wspomaga się nawigacją. 

Google mapa też ostatnio wyświetla ograniczenia .

Jest dużo lepiej niż kiedyś bez wspomagaczy.

 

U mnie najlepiej się sprawdza tempomat ustawiony na 130 i staromodne obserwowanie drogi przez przednią szybę. O dziwo te znaki są tak duże, że po prostu je widać i mimo że mam wszystkie te nowoczesne systemy (i to całkiem dobrze działające) to po prostu w dramatycznej większości przypadków nie są potrzebne. Stawiam zatem teorię, że problem nie leży w niezauważaniu znaków lecz na ogólnym posiadaniu ograniczeń prędkości gdzieś. Autor wątku pisze, że było to na robotach drogowych więc nie ma możliwości żeby nie były one oznakowane co najmniej kilkaset metrów wcześniej (lub nawet kilometry wcześniej, jak to często ma miejsce na autostradach).

:skromny:

 

 

 

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Nie no, ja rozumiem tę obawę bo wszystko zależy od miejsca. U nas w kraju byłoby rzeczywiście prawdopodobieństwo bliskie 100% bo jak zwalniasz w związku z ograniczeniem prędkości to ten z tyłu zwykle na takie dictum wściekle podjeżdża pod zderzak. Ale w Niemczech to faktycznie niemożliwe, musiałby na Polaka trafić.

;]

 

Ano bywa właśnie tak.

Ostatnio jechałem celowo lewym bo za jakiś czas skręcałem w lewo. W te prawe korkują się do wjazdy na most.

Siadł mi BMW na zderzak, jechał trochę blisko i zniknął - patrzę, a ten skręca właśnie na most w prawo - chciał jeszcze kilka aut wyprzedzić - pewnie do pracy się spieszył ;]

 

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

Ano bywa właśnie tak.

Ostatnio jechałem celowo lewym bo za jakiś czas skręcałem w lewo. W te prawe korkują się do wjazdy na most.

Siadł mi BMW na zderzak, jechał trochę blisko i zniknął - patrzę, a ten skręca właśnie na most w prawo - chciał jeszcze kilka aut wyprzedzić - pewnie do pracy się spieszył ;]

 

 

Dlatego lepiej blokować lewy bo przynajmniej nie zajeżdża Ci drogi ktoś, kto chciał nawyprzedzać i przed nosem Ci skręcić w prawo.

:skromny:

Napisano
  • Autor
W dniu 21.04.2024 o 09:04, Ryb napisał(a):

 

Ten post udowadnia, że jest bardzo potrzebna. Antyradar nie sprawia, że jeździsz zgodnie z przepisami lecz, że jeździsz niezgodnie wszędzie tam, gdzie nie ma kontroli. Potem powodujesz wypadek, ktoś ginie i edukacja zaczyna kosztować nie tylko pieniądze ale też zniszczone życie swoje i cudze. Przecież te ograniczenia tam są nie po to żeby robić na złość Polakom tylko z jakiegoś innego, ważnego być może powodu, nad którym warto się zastanowić. 

 

Twój umysł sprawia, że jeździsz zgodnie z przepisami czy nie.

Antyradar sprawia, że unikasz patrolu robiącego akurat plan mandatowy stojąc w miejscu gdzie najłatwiej kogoś złapać  - zamiast stać pod szkołą. 🤨

Ograniczenia są stawiane przeważnie z powodu, który jest bardzo daleko od troski o Ciebie jako jednostkę. I jeżeli wierzysz inaczej to jesteś mniej mądry niż dzięcioł na metalowym słupie. 😙

Napisano
  • Autor
W dniu 20.04.2024 o 12:53, Ryb napisał(a):

obywatela kraju, w którym znaki z ograniczeniami prędkości są tylko ozdobą. 

 

 

A czym innym są? 🤣

Jak w Portugali był znak 40 na zakręcie, to może rajdowym Subaru na slikach [ i to rozgrzanych] byś przejechał szybciej. 🤣

A w PL przelecisz go 90 i dziwisz się po co tam stoi .... 🤨

Napisano
  • Autor
W dniu 21.04.2024 o 10:15, WaWeR napisał(a):


Ale jak to oszukać? Zrobiło foto a nie było ograniczenia?

 

 

To w końcu ideą jest żeby jechał wolniej, czy jechać ile fabryka dała ale zapłacić mandat ?

 

Napisano
  • Autor
20 godzin temu, bergerac napisał(a):

Do autora wątku - wg mnie przy obecnej technologii antyradar nie daje żadnej przewagi.

 

Też się tego boję 😇

Napisano
 
 
To w końcu ideą jest żeby jechał wolniej, czy jechać ile fabryka dała ale zapłacić mandat ?
 

Idea czego?
Idea jest taka byś jechał zgodnie z obowiązującymi przepisami. Żadnej innej nie ma.
Twoje wpisy natomiast usilnie rozwiewaja wątpliwości. Wszelkie wątpliwości.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
  • Autor
3 minuty temu, WaWeR napisał(a):


Idea czego?
Idea jest taka byś jechał zgodnie z obowiązującymi przepisami. Żadnej innej nie ma.
Twoje wpisy natomiast usilnie rozwiewaja wątpliwości. Wszelkie wątpliwości.
 

 

Twoje rozwiewają, że Lemingi jednak istnieją 🫠

Napisano
  • Popularny post

Jadąc nieznaną trasą (autostradą) 170km/h w nocy na 120km/h wiesz, że robisz dobrze i znak jest postawiony totalnie bez sensu. Masz na bieżąco przeanalizowane wszystkie aspekty - jakość nawierzchni, skłonność do zalegania wody na jezdni/występowania gołoledzi, odległość najbliższych zabudowań, ukształtowanie terenu, itd. Ci którzy jadą przepisowo to oczywiście idioci i lemingi. Totalni frajerzy.

W Polsce niestety mamy taką głęboko zakorzenioną mentalność (jest to wina komuny) - każdy jest oświecony, cwańszy niż pozostali i czuje się najmądrzejszy. Cel nr 1 w każdej sytuacji to bycie cwaniakiem i oszukanie systemu. Do tego zawsze każdy jest specjalistą w każdej dziedzinie. Oby to przeminęło z kolejnymi pokoleniami ;].

Edytowane przez kadu

Napisano
36 minut temu, TWENTIS napisał(a):

 

Twoje rozwiewają, że Lemingi jednak istnieją 🫠

 

Nawet taka wiedza jest Ci obca ?

Oczywiście że istnieją

Napisano
Godzinę temu, TWENTIS napisał(a):

A w PL przelecisz go 90 i dziwisz się po co tam stoi .... 🤨

Ale nie możesz zakładać że wszędzie tak jest. Szczególnie jak nie znasz drogi.

Napisano
53 minuty temu, TWENTIS napisał(a):

Twój umysł sprawia, że jeździsz zgodnie z przepisami czy nie.

 

Jak widać nie każdy umysł nadąża ze zrozumieniem o co w tych przepisach chodzi i niektórzy myślą, że jakieś antyradary są rozwiązaniem. Ja temu kibicuję, bo naprawa umysłu nie powinna być tania, to przecież bardzo ważny organ.

;]

 

 

53 minuty temu, TWENTIS napisał(a):

Antyradar sprawia, że unikasz patrolu robiącego akurat plan mandatowy stojąc w miejscu gdzie najłatwiej kogoś złapać  - zamiast stać pod szkołą. 🤨

 

Spróbuj w Niemczech przejechać tak pod szkołą to zobaczysz, czy to jest "zamiast". :hehe:

Poza tym ja nie rozumiem skąd ten pomysł, że należy unikać wypadków wyłącznie wokół szkół. Życie tych, co tam prowadzą te roboty drogowe nie ma znaczenia? Coś takiego też jest możliwe tylko w głowie Polaków i ja mocno kibicuję tej naprawie umysłu, która pozwoli zrozumieć, że przepisów przestrzega się kompleksowo a nie wg własnego uznania. I jeszcze mocniej kibicuję właśnie sprawdzaniu tego w miejscach, w których kierujący sam by nie uznał, że przepisy go dotyczą. Właśnie celem wywołania w ich głowach zrozumienia, że to nie oni decydują. Im drożej tym lepiej.

:ok:

 

 

53 minuty temu, TWENTIS napisał(a):

Ograniczenia są stawiane przeważnie z powodu, który jest bardzo daleko od troski o Ciebie jako jednostkę. I jeżeli wierzysz inaczej to jesteś mniej mądry niż dzięcioł na metalowym słupie. 😙

 

Jeśli ktoś wjeżdża ponad 120 w strefę robót drogowych w sposób taki, że nie potrafi bezpiecznie zredukować w porę prędkości do tejże (przecież wcale nie niskiej) i jeszcze nie rozumie gdzie popełnia błąd to analogia z dzięciołem jest jak najbardziej na miejscu.

:ok:

 

 

 

Napisano
Godzinę temu, TWENTIS napisał(a):

A czym innym są? 🤣

Jak w Portugali był znak 40 na zakręcie, to może rajdowym Subaru na slikach [ i to rozgrzanych] byś przejechał szybciej. 🤣

A w PL przelecisz go 90 i dziwisz się po co tam stoi .... 🤨

 

Jak myślisz, z jaką prędkością technicznie możliwe jest przejechanie prostą drogą nocą przez niemiecką wioskę w której stoi 30? I jak myślisz - czy Niemcy się dziwią po co te 30 tam stoi?

Proponuję Twoim znajomym pojeździć po tym kraju trochę więcej to za odpowiednią ilość Euro nabiorą wiedzy po co tam stoi i dlaczego należy jechać 30 mimo że da się zapewne wielokrotnie więcej.

 

 

 

Napisano
39 minut temu, kadu napisał(a):

Jadąc nieznaną trasą (autostradą) 170km/h w nocy na 120km/h wiesz, że robisz dobrze i znak jest postawiony totalnie bez sensu. Masz na bieżąco przeanalizowane wszystkie aspekty - jakość nawierzchni, skłonność do zalegania wody na jezdni/występowania gołoledzi, odległość najbliższych zabudowań, ukształtowanie terenu, itd. Ci którzy jadą przepisowo to oczywiście idioci i lemingi. Totalni frajerzy.

W Polsce niestety mamy taką głęboko zakorzenioną mentalność - każdy jest oświecony, cwańszy niż pozostali i czuje się najmądrzejszy. Zawsze każdy jest specjalistą w każdej dziedzinie. Oby to przeminęło z kolejnymi pokoleniami.

 

Dodajmy, że wjeżdża tak w strefę robót drogowych i nadal nie widzi w tym problemu.

:totalszok:

Napisano
14 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Ale nie możesz zakładać że wszędzie tak jest. Szczególnie jak nie znasz drogi.

 

Przede wszystkim należy zacząć rozumieć, że ograniczenia niekoniecznie muszą wynikać z technicznych możliwości pojazdu (mimo że w Polsce zwykle jest to jedyne ograniczenie) a z lokalnych uwarunkowań i są podyktowane czasem wieloma różnymi przyczynami, których Polacy długo jeszcze nie zrozumieją. Np. ograniczenie do 30km/h w terenie zabudowanym ze względu na hałas, do 50 w rezerwacie przyrody czy kaskadowe ograniczenia na autostradach żeby ograniczyć korki. Już widzę Polaka jak jedzie 70 pustą autostradą.

;l

 

Napisano
6 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Jak myślisz, z jaką prędkością technicznie możliwe jest przejechanie prostą drogą nocą przez niemiecką wioskę w której stoi 30? I jak myślisz - czy Niemcy się dziwią po co te 30 tam stoi?

Proponuję Twoim znajomym pojeździć po tym kraju trochę więcej to za odpowiednią ilość Euro nabiorą wiedzy po co tam stoi i dlaczego należy jechać 30 mimo że da się zapewne wielokrotnie więcej.

 

 

 

 

Po lekturze postow autora, mysle ze zadnych znajomych nigdy nie bylo ;]

 

Napisano
1 godzinę temu, TWENTIS napisał(a):

 

Twój umysł sprawia, że jeździsz zgodnie z przepisami czy nie.

Antyradar sprawia, że unikasz patrolu robiącego akurat plan mandatowy stojąc w miejscu gdzie najłatwiej kogoś złapać  - zamiast stać pod szkołą. 🤨

Ograniczenia są stawiane przeważnie z powodu, który jest bardzo daleko od troski o Ciebie jako jednostkę. I jeżeli wierzysz inaczej to jesteś mniej mądry niż dzięcioł na metalowym słupie. 😙

Nie no, te wszystkie ograniczenia to są tylko na złość stawiane, żeby uprzykrzać życie kierowcom, a przepisy o ruchu drogowym tylko po to żeby Cię obedrzeć z kasy. 

Proponuje wyjazd na wakacje do jakiegoś kraju gdzie nikt nie stosuje się do przepisów, bo ich nie ma, więc  .............  poczujesz się jak ryba w wodzie, i może nawet nie będziesz chciał wracać 😉

Napisano
38 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Jak myślisz, z jaką prędkością technicznie możliwe jest przejechanie prostą drogą nocą przez niemiecką wioskę w której stoi 30? I jak myślisz - czy Niemcy się dziwią po co te 30 tam stoi?

Proponuję Twoim znajomym pojeździć po tym kraju trochę więcej to za odpowiednią ilość Euro nabiorą wiedzy po co tam stoi i dlaczego należy jechać 30 mimo że da się zapewne wielokrotnie więcej.

 

 

 

Ja bym im proponował tak jeździć po krajach skandynawskich.

 

Napisano
W dniu 21.04.2024 o 16:18, bergerac napisał(a):

tak tylko podsumuję - ale Wy zdziadzieliście :lol:

Po prostu siurki nam urosły. 

Napisano
W dniu 22.04.2024 o 12:27, TWENTIS napisał(a):

 

 

A czym innym są? 🤣

Jak w Portugali był znak 40 na zakręcie, to może rajdowym Subaru na slikach [ i to rozgrzanych] byś przejechał szybciej. 🤣

A w PL przelecisz go 90 i dziwisz się po co tam stoi .... 🤨

 

Po drogach nie tylko jeżdżą mistrzowie kierownicy, ale też "normalni" kierowcy, a nawet początkujący, starzy, niepełnosprawni, a nawet kobiety 😀

Tak samo dotyczy to pojazdów. Oprócz Subaru na slikach masz ciężarówki, busy, autokary i inne pojazdy.

Znaki muszą być dostosowane do najsłabszych, a nie do tych, którym się wydaje, że są najlepsi.

Napisano
6 minut temu, OPAL napisał(a):

 

Po drogach nie tylko jeżdżą mistrzowie kierownicy, ale też "normalni" kierowcy, a nawet początkujący, starzy, niepełnosprawni, a nawet kobiety 😀

Tak samo dotyczy to pojazdów. Oprócz Subaru na slikach masz ciężarówki, busy, autokary i inne pojazdy.

Znaki muszą być dostosowane do najsłabszych, a nie do tych, którym się wydaje, że są najlepsi.

 

No i należy pomyśleć (wiem, wiem :hehe:), dlaczego z reguły na drzewa zawijają się na tych zakrętach "mistrzowie", a nie normalni kierowcy. Raczej rzadko widuję w rowach dziadków w Skodach, natomiast mnóstwo młodych w pełnoletnich BMW. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
W dniu 20.04.2024 o 23:39, WaWeR napisał(a):

Po primo. W DE jest normalne ograniczenie na autostradzie do 130. To że w miejscach oznaczonych możesz pojechać więcej nie znaczy że jest to wskazane. A i jest to zależne od wielu warunków. Ale jak na wywijasz to bekniesz za przekroczenie tych 130.
Info od człowieka który tam mieszka i też mu się zdawało że ograniczenia nie ma.
Drugie primo. Czy 160/120 jest normalne?
Lub choćby 140/120.
Trzecie primo. Szkoda ze nie robili z siebie idiotow w Szwecji a najlepiej Danii. Tam by ich wyleczyli.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Fortius Primo: W Niemczech NIE MA ogólnego ograniczenia. Jak nie ma oznaczeń, możesz lecieć... 

 

http://www.autobahnatlas-online.de/Limitkarte.pdf - na załączonej mapie kolor niebiestki - brak ograniczeń.

 

Co jest, to fakt że prędkości powyżej 130 km/h jest zawsze brana jako czynnik w zajściu zdarzenia. Np. ktoś zmieni pas ruchu bez patrzenia w lusterka i wpakujesz mu się w zderzak. Wina wspólna, bo leciałeś powyżej zalecanych 130 km/h. 

 

Odnośnie przekroczeń: minimalne wykroczenia - do 10km/h - to jakieś śmieszne kwoty, typu 20€ czy 30€, w zależności od tego czy teren zabudowany czy nie. Ale zaszalej 41 km/h za szybko - i masz prawo jazdy zabrane na 2 miesiące. 

  • 2 tygodnie później...
Napisano
W dniu 20.04.2024 o 09:05, TWENTIS napisał(a):


Nie to ma być normalna podróż - ale znajomi wyłapali ostatnio kilka mandatów w DE w stylu nie masz ograniczenia lecisz 2OO a za moment są roboty - 120 i budka 10 m za znakiem. Jakby specjalnie tak poustawiali.

 

 

To przypadkiem nie Twoi znajomi? ;]

 

https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/polak-ofiara-nowych-przepisow-szybko-jechal-szybko-stracil-samochod/9l5m6fk

 

Napisano
W dniu 21.04.2024 o 22:14, torelek napisał(a):

To przeczy twierdzeniom forumowych kaznodziei, że to Polacy są na bakier z przepisami, a cała reszta Europy jeździ przepisowo gdy nie jest kontrolowana.

Moje obserwacje z 3 krotnego pobyty w Helsinkach sa takie ze niemal kazdy jedzie +15 km/h - ale juz niemal nikt nie przekracza +20 km/h - buć moze wpada sie wtedy w kolejny, bardzo bolesny próg?

Napisano
Godzinę temu, delco napisał(a):

Moje obserwacje z 3 krotnego pobyty w Helsinkach sa takie ze niemal kazdy jedzie +15 km/h - ale juz niemal nikt nie przekracza +20 km/h - buć moze wpada sie wtedy w kolejny, bardzo bolesny próg?

 

Bardzo prawdopodobne - licznikowe +15 kmh to tak naprawdę + 10kmh realnej prędkości, pewnie kara jest symboliczną.

Napisano
W dniu 20.04.2024 o 09:05, TWENTIS napisał(a):


Nie to ma być normalna podróż - ale znajomi wyłapali ostatnio kilka mandatów w DE w stylu nie masz ograniczenia lecisz 2OO a za moment są roboty - 120 i budka 10 m za znakiem. Jakby specjalnie tak poustawiali.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

a te remonty nie sa w ogole oznakowane wczesniej?
a znaki 120 poukrywane, tak, ze dopiero w ostatniej chwili je widac?

Napisano
W dniu 21.04.2024 o 11:54, iwik napisał(a):

Musisz chyba rozwinąć jak wygląda mechanizm tego sprytnego oszustwa. To jest jakaś nowa metoda "na wnuczka z radarem", czy coś? 

 

Na całą moją karierę, nigdy nie zostałem przez Policję oszukany. Jak jechałem za szybko i mnie zatrzymywali, to jechałem za szybko i należał mi się mandat.

A gdy jechałem w limicie, nie zatrzymano mnie nigdy. Stąd można wysnuć ostrożny wniosek, że Policja łapie tylko tych, którzy prędkość przekroczyli ;] 💡

Napisano
18 godzin temu, Piotrus napisał(a):

 

Bardzo prawdopodobne - licznikowe +15 kmh to tak naprawdę + 10kmh realnej prędkości, pewnie kara jest symboliczną.

Symboliczna pewnie jak na Finlandię. Może też być tak że policja odpuszcza tych przekraczających o 10km/h  a koncentruje się na tych bardziej szybkich — bo mandaty tam rosną niemal wykładniczo

7 minut temu, twinsen napisał(a):

Na całą moją karierę, nigdy nie zostałem przez Policję oszukany. Jak jechałem za szybko i mnie zatrzymywali, to jechałem za szybko i należał mi się mandat

I nie musiałeś nigdy dmuchać w alkomat a na końcu okazywało się że to wcale alkomatem nie było?

Napisano
Teraz, delco napisał(a):

I nie musiałeś nigdy dmuchać w alkomat a na końcu okazywało się że to wcale alkomatem nie było?

 

Nigdy nie było sytuacji, że nie było to alkomatem. Zdarzają się też prewencyjne kontrole, u mnie zawsze 0.00. 

Napisano
W dniu 19.04.2024 o 20:28, TWENTIS napisał(a):

 

Pomijajac kwestie legalnosci wybierajac sie w podroz po Europie czy ma sens?

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

zależy co uznajesz do definicji "antyradar" 

bo są wykrywacze wiązek radarowych ( łapią wszystko wkoło - czujki do drzwi, radary mijanych samochodów ....... ) czyli ciągle jakiś sygnał łapie i wyje - brak sensu

potem sa droższe, więcej komplikowane wykrywacze, ale i tak musisz mieć coś do wskazywania odcinkowych pomiarów.

No i te najdroższe zabudowane do auta mocno komplikowane ale najlepiej działające - do pomiaru odcinkowego i tak musisz coś mieć

 

Myślę, że wystarczy yanosik, Waze 

Napisano
W dniu 9.05.2024 o 09:51, komandos80 napisał(a):

a te remonty nie sa w ogole oznakowane wczesniej?
a znaki 120 poukrywane, tak, ze dopiero w ostatniej chwili je widac?

Nie są poukrywane... Na odcinku bez ograniczenia przepisy wymagają znaków ostrzegawczych 2 km przed robotami drogowymi.

Edytowane przez grogi

Napisano
W dniu 11.05.2024 o 09:38, prebek napisał(a):

zależy co uznajesz do definicji "antyradar" 

bo są wykrywacze wiązek radarowych ( łapią wszystko wkoło - czujki do drzwi, radary mijanych samochodów ....... ) czyli ciągle jakiś sygnał łapie i wyje - brak sensu

potem sa droższe, więcej komplikowane wykrywacze, ale i tak musisz mieć coś do wskazywania odcinkowych pomiarów.

No i te najdroższe zabudowane do auta mocno komplikowane ale najlepiej działające - do pomiaru odcinkowego i tak musisz coś mieć

A co z fotoradarami z pętlami indukcyjnymi?

Napisano
W dniu 11.05.2024 o 09:38, prebek napisał(a):

zależy co uznajesz do definicji "antyradar" 

bo są wykrywacze wiązek radarowych ( łapią wszystko wkoło - czujki do drzwi, radary mijanych samochodów ....... ) czyli ciągle jakiś sygnał łapie i wyje - brak sensu

potem sa droższe, więcej komplikowane wykrywacze, ale i tak musisz mieć coś do wskazywania odcinkowych pomiarów.

No i te najdroższe zabudowane do auta mocno komplikowane ale najlepiej działające - do pomiaru odcinkowego i tak musisz coś mieć

 

Myślę, że wystarczy yanosik, Waze 

Na odcinkowych pomiarach prędkości są radary mierzące prędkość? Czy tylko kamery- na wjeździe i wyjeździe -połaczone system z zegarem, który mierzy i zapisuje czas przejazdu odcinka między kamerkami ?

Napisano
21 godzin temu, przemo9 napisał(a):

Na odcinkowych pomiarach prędkości są radary mierzące prędkość? Czy tylko kamery- na wjeździe i wyjeździe -połaczone system z zegarem, który mierzy i zapisuje czas przejazdu odcinka między kamerkami ?

tylko kamery

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.