Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odbieramy nowe auto - poradnik....

Featured Replies

Napisano

Jak w temacie.

 

Odbieracie nowe z salonu, coś sprawdzacie mniej lub bardziej szczegółowo czy po prostu podpis i jazda do domu :hmm:.

 

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

Napisano

Vin.

 

I wyposażenie.

 

A potem obejść dookoła, czy nie ma widocznych uszkodzeń.

 

I od razu zatankować, bo wydają na głębokiej rezerwie. 

Napisano
6 minut temu, Ariibyd napisał(a):

Jak w temacie.

 

Odbieracie nowe z salonu, coś sprawdzacie mniej lub bardziej szczegółowo czy po prostu podpis i jazda do domu :hmm:.

 

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

Mnie osobiście to szczęście (?) nie dotknęło i raczej nie spotka, ale ponoć nówki sztuki mogą być już po naprawach lakierniczych. 

Mierzyć miernikiem? :hmm:

Edytowane przez ochkarol

Napisano
  • Autor
5 minut temu, ochkarol napisał(a):

 

To poważna sprawa - proszę mi tu nie podsyłać "kukułczych jaj" ;]

Napisano

podpisuje i wychodze, nie musze mowic ze mam chyba 48h na zgloszenie kazdej ryski i nieprawidlowosci i to w 100% uznaja ?

Napisano
18 minut temu, Ariibyd napisał(a):

 

No właśnie czy to aby nie "obciach" ;l 

Siara nie z tej Ziemi... :hehe:

 

Z drugiej strony szwagier pracował na lakierni w ASO Forda onegdaj i potwierdza internetowe rewelacje. 

Edytowane przez ochkarol

Napisano
22 minuty temu, Ariibyd napisał(a):

Jak w temacie.

 

Odbieracie nowe z salonu, coś sprawdzacie mniej lub bardziej szczegółowo czy po prostu podpis i jazda do domu :hmm:.

 

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

 

Drugie nowe - Skodę sprawdziłem miernikiem, bo spóźniony odbior był o 2 tygodnie i bałem się że "spadło".

Najgorszy odbiór VW w Sopocie jeszcze w 2007 - nawet auta z folii do końca nie rozkleili i wypuścili (zimówki) na połamanym kołpaku, nie założyli dodatkowego Imo - bo zapomnieli i chlapaczy bo czasu niby nie mieli a stało 2 tygodnie od zwiezienia z Poznania.

 

Ostatnia Tojkaa w W-wie a nie w 3city I tu szok, zupełnie inne podejście do klienta, pokazanie wszystkiego, podłączenie telefonów, uruchomienie, pokazanie systemów - mówię, że mało paliwa a tu silnik pracuje bo ustawiamy, testujemy co jak włączyć wyłączyć - tempomaty, gościu zawołał mechanika z kanistrem i dolali kilka litrów etyliny. Folie z progów i dywaniki nowe przy mnie włożyli-rozpakowali abym widziała że "nowe", po przekładce opon na wielosezonowye felgi umyte i wytarte z pasty do ostatniej szczeliny alu - szok :) 

 

Obchodzę na około, wsiadam jadę :) i tak zaraz drzwiami na parkingu mi yebnieee ktoś :( 

Napisano

Temat poruszany. Może się przyda

 

Tutaj więcej.

Napisano
 
Drugie nowe - Skodę sprawdziłem miernikiem, bo spóźniony odbior był o 2 tygodnie i bałem się że "spadło".
Najgorszy odbiór VW w Sopocie jeszcze w 2007 - nawet auta z folii do końca nie rozkleili i wypuścili (zimówki) na połamanym kołpaku, nie założyli dodatkowego Imo - bo zapomnieli i chlapaczy bo czasu niby nie mieli a stało 2 tygodnie od zwiezienia z Poznania.
 
Ostatnia Tojkaa w W-wie a nie w 3city I tu szok, zupełnie inne podejście do klienta, pokazanie wszystkiego, podłączenie telefonów, uruchomienie, pokazanie systemów - mówię, że mało paliwa a tu silnik pracuje bo ustawiamy, testujemy co jak włączyć wyłączyć - tempomaty, gościu zawołał mechanika z kanistrem i dolali kilka litrów etyliny. Folie z progów i dywaniki nowe przy mnie włożyli-rozpakowali abym widziała że "nowe", po przekładce opon na wielosezonowye felgi umyte i wytarte z pasty do ostatniej szczeliny alu - szok [emoji4] 
 
Obchodzę na około, wsiadam jadę [emoji4] i tak zaraz drzwiami na parkingu mi yebnieee ktoś [emoji20] 
Ja tak odebrałem nówkę Rapida czarnego i na ulicy podjechał gość dość blisko, tak z 55 lat, otwiera drzwi i jeb. Nosz kur.a mówię, może by pan deko uważał jak wysiada. Chłop zdziwiony, ale przeprosił, nic się na szczęście nie stało. A kiedyś w Krakowie na ulicy jakiegoś Merola do sprzedaży widziałem, tak ze 100tys wart, opier.olony na około, także chwilę tam chyba stał. Robi się pomału jak we Włoszech.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
9 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

 

No właśnie czy to aby nie "obciach" ;l 

Jeśli samochód droższy od miernika, to nie...

Napisano
10 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane 

W jednym aucie byla ryska na blotniku, spolerowali na poczekaniu, na drugą na zderzaku umówiłem się na naprawę przy pierwszym serwisie.

 

W drugim aucie byly odpryski na dachu i masce. Niewielkie, ale wkurzajace w nowym aucie. Wycenili lakierowanie, ale dogadalismy sie inaczej i w ramach rekompensaty dostalismy 5 letni bezplatny pakiet serwisowy. Koszt na tamte czasy to było ok 5000 zl. Odpryski zaprawilem bezbarwnym i spolerowalem, praktycznie nie ma śladu. 

Edit: a jeszcze w pierwszym byly paskudnie opadniete drzwi, jakies 5 - 10 mm. Do tego klapa bagaznika sie zle zamykala. Naprawiali na pierwszym serwisie, od tego masz gwarancje.

 

Edytowane przez Pito

Napisano

Rzuć okiem i tyle. Co tu sprawdzać w nowym aucie?

Napisano
10 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

Jak w temacie.

 

Odbieracie nowe z salonu, coś sprawdzacie mniej lub bardziej szczegółowo czy po prostu podpis i jazda do domu :hmm:.

 

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

 

Nie patrz na to co robia inni, tylko zrob tak zebys Ty byl zadowolony.  Zawsze mozna zaplacic kilka stow i zlecic weryfikacje auta przed odbiorem.

Moj sasiad z bloku sie tym zajmuje i na brak klientow nie narzeka.

Osobiscie odbieralem dwa razy i sprawdzalem jedynie naocznie, ale tez nie widze nic zlego w szczegolowej inspekcji.

Napisano

Ostatnie 2 salonówki kupowałem 300km od domu, a jak je odbierałem to już były formalnie moje (zarejestrowane, ubezpieczone). Także to już nie najlepszy moment na bieganie z miernikiem dookoła 😆

Obejrzałem tylko czy nie ma uszkodzeń, czy się zgadza wyposażenie i do domu. 

Napisano
10 godzin temu, Camel napisał(a):

...gościu zawołał mechanika z kanistrem i dolali kilka litrów etyliny...

Etyliny? 😱

Hardo... musi ze starych zapasów mieli ;]

Napisano
11 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

Jak w temacie.

 

Odbieracie nowe z salonu, coś sprawdzacie mniej lub bardziej szczegółowo czy po prostu podpis i jazda do domu :hmm:.

 

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

niektórzy tak używane kupują ;) Znaczy obejście w kółko, podpis i jazda do domu. Przyznaje że ja nowego to nigdy ale 3-5 latki tak samo traktuję o ile to zakup od firmy. Wyposażenie sprawdzić, przejechać się, jak jest ok to podpis, tankowanie i do domu. 

Napisano
12 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

Sprawdź do okoła oraz wewnętrzną stronę progów. Raz mi się zdarzyło że próg był wbity w dwóch miejscach, wyszło to przy klejeniu folii na progi :smirk:

 

12 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

No właśnie czy to aby nie "obciach" ;l 

 

Twoje pieniądze, masz prawo robić sobie obciach.

Obciach to kupić nowe auto z uszkodzonym/ponownym lakierem i tego nie zweryfikować.

Godzinę temu, iwik napisał(a):

Ostatnie 2 salonówki kupowałem 300km od domu, a jak je odbierałem to już były formalnie moje (zarejestrowane, ubezpieczone). Także to już nie najlepszy moment na bieganie z miernikiem dookoła 😆

Obejrzałem tylko czy nie ma uszkodzeń, czy się zgadza wyposażenie i do domu. 

 

Za każdym razem kupowałem nowe/używane i mierzyłem miernikiem. 

Miałem już opowieści z pierwszej ręki jak to się naprawia zderzaki itp. po przycierkach z wyładunku z lory.

Jeszcze nikt mi nie odmówił, wręcz proponował własny miernik w celu weryfikacji.

 

Lata temu zarezerwowałem nowego Focusa RS dla kolegi z Radomia, odebrał i po jakimś czasie dzwonił, że spód drzwi kierowcy był niedomalowany, miał niebieskie auto a od spodu było wyraźnie białym przeleciane. Najwidoczniej jakiś felerny egz. trafił, nie mi to oceniać ;] Nie było sensu zgłaszać bo zobaczył to dopiero po jakimś czasie więc kto mu teraz uwierzy.

Napisano
13 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

Jak w temacie.

Odbieracie nowe z salonu, coś sprawdzacie mniej lub bardziej szczegółowo czy po prostu podpis i jazda do domu :hmm:.

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

 

Podpis i jazda do domu. Sprawdzam tylko czy tablice zamontowali.

:ok:

 

Napisano
12 godzin temu, PawelWaw napisał(a):

podpisuje i wychodze, nie musze mowic ze mam chyba 48h na zgloszenie kazdej ryski i nieprawidlowosci i to w 100% uznaja ?

 

48h? Ja zwykle mam 2 lata lub dłużej.

:skromny:

Napisano

Auto i tak jest już Twoje więc chyba ciężko nie odebrać.

Jak się wstydzisz latać z miernikiem w salonie, to po wyjechaniu możesz stanąć sobie na najbliższym cepeenie i oblecieć. Jakby było coś nie tak to zawracasz i wykładasz kawę na ławę i zatrudniasz kolegę od prawaimotoryzacji ;)

 

Zdecydowanie polecam by wraz z wydającym sprawdzić czy całe wyposażenie luźne jest na stanie i wzrokowo przejrzeć lakier. Ja miałem małe uszkodzenia na rancie klapy bagażnika. 

Napisano
13 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

Jak w temacie.

 

Odbieracie nowe z salonu, coś sprawdzacie mniej lub bardziej szczegółowo czy po prostu podpis i jazda do domu :hmm:.

 

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

 

 

Jak odbierasz normalny samochód to w umie nic jak coś będzie nie tak masz gwarancję, rękojmie i naprawiają, wymieniają itd. ale jak jakieś tandetne jajco to są specjalne fora, na których tworzą specjalne listy do sprawdzenia. :oki:

 

image.png.691afa41b29adcf7beb4f5958edc802c.png

image.png.9405c8490801abecdd2dbf309e87cace.png

 

Edytowane przez G.O.A.T.

Napisano
13 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

Jak w temacie.

 

Odbieracie nowe z salonu, coś sprawdzacie mniej lub bardziej szczegółowo czy po prostu podpis i jazda do domu :hmm:.

 

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

Sprawdzasz miernikiem, czy nie miał przygody w czasie transportu, ogólny stan, wyposażenie i do domu.

 

Edytowane przez maras77

Napisano
19 minut temu, Ryb napisał(a):

 

48h? Ja zwykle mam 2 lata lub dłużej.

:skromny:

 

to jak z brakiem przegladow, tutaj tez wiekszosc nieogarnia jak super to wyglada w tesli :jem:

 

 

Napisano
15 minut temu, PawelWaw napisał(a):

to jak z brakiem przegladow, tutaj tez wiekszosc nieogarnia jak super to wyglada w tesli :jem:

 

My robimy przeglądy nie dlatego, że musimy ale dlatego, żeby pokazać, że nas stać.

:skromny:

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

My robimy przeglądy nie dlatego, że musimy ale dlatego, żeby pokazać, że nas stać.

:skromny:

 

to juz ustalilismy ze tesla dla biedakow jest :jem:

Napisano
14 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

 

No właśnie czy to aby nie "obciach" ;l 

Ostatnio kazałem sprzedawcy przy mnie ich miernikiem oblecieć samochód wokół. Nie był zdziwiony.

Napisano
18 godzin temu, Camel napisał(a):

Drugie nowe - Skodę sprawdziłem miernikiem, bo spóźniony odbior był o 2 tygodnie i bałem się że "spadło".

Volvo sprawdzalem.... bo kuzyn ginekolog mjący za pacjentkę żonę jednego z pracowników salonu, powiedział że jedno w białym kolorze miało przygode patkingowo/transportową - potem okazało sie że nie w białym tylko w srebrnym.... ale mierzyłem.

Napisano
8 godzin temu, Wasylek napisał(a):

Etyliny? 😱

Hardo... musi ze starych zapasów mieli ;]

 

A jak, dla starego człowieka stara waha 😁

Napisano

Jak czekałem na zamówiona toyoty diler zadzwonił, że przyjechała ale przy rozładunku uszkodzili przedni zderzak. Zaprosili do obejrzenie i z propozycją rabatu finansowego. Podjechałem, obejrzałem zderzak był wyrwany z jednej strony, zrobiłem zdjęcia VIN, i poprosiłem o nieuszkodzony. 3 tygodnie później przyprowadzili nowa, sprawdziłem VIN, był inny więc odebrałem. Natomiast pomiar lakieru i szczegółowe oględziny zrobiłem na spokojnie w domu.

Napisano

1. Obejrzałem "pod światło" każdy element nadwozia (oraz felgi), czy nie ma rys.

2. Porównałem szczeliny między elementami nadwozia, czy są takie same po lewej i prawej stronie samochodu.

2. Sprawdziłem swoim miernikiem każdy metalowy element nadwozia.

Zajęło mi to około godziny. Nie znalazłem uchybień.

Nikt salonie nie dziwił się że sprawdzam samochód.

Ważne: podpisać protokół odbioru dopiero po obejrzeniu i sprawdzeniu samochodu.

 

Napisano
22 godziny temu, Ariibyd napisał(a):

Wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane :skromny:.

Ja tylko tyle - jak w środku coś dokładali w gratisie to sprawdź czy nie przejechali brudnym łokciem po jasnej podsufitce :sciana:.

Napisano
13 godzin temu, Rado_ napisał(a):

Sprawdzam czy nie ma widocznych uszkodzeń i to wszystko.


Ostatnio szwagierka odbierała nowego Yariss Cross i były 2 widoczne rysy na błotniku. Pokazałem to sprzedawcy i po konsultacji zaproponował w cenie auta opony zimowe. Stwierdził, że to klienci w salonie musieli zarysować bo to auto byli długo na salonie.

Edytowane przez pejus1982

Napisano
Godzinę temu, pejus1982 napisał(a):


Ostatnio szwagierka odbierała nowego Yariss Cross i były 2 widoczne rysy na błotniku. Pokazałem to sprzedawcy i po konsultacji zaproponował w cenie auta opony zimowe. Stwierdził, że to klienci w salonie musieli zarysować bo to auto byli długo na salonie.

Demo ma to do siebie ale za to jest tańsze.

Napisano
  • Autor
14 godzin temu, amazaque napisał(a):

Ja tylko tyle - jak w środku coś dokładali w gratisie to sprawdź czy nie przejechali brudnym łokciem po jasnej podsufitce :sciana:.

 

podsufitka jest czarna/ciemna ;]

Napisano
50 minut temu, Ariibyd napisał(a):

 

podsufitka jest czarna/ciemna ;]

to sprawdzic, czy lokciem uwalonym kreda nie porysowal nikczemnik jeden :old:

Napisano

Nie wiem co z tym macie...

Robię rundkę dookoła patrząc czy nie ma jakichś widocznych uszkodzeń. Zajmuje to minutę. Podpisuję protokół i wyjeżdżam w kierunku najbliższej stacji paliw. 

Tyle.

I tak miesiąc później będziesz mieć mnóstwo wgnieceń i rys od parkowania przy marketach i kamyczków na jezdni. Auto to nie kapliczka - po to kupuje się nowe, żeby wsiadać i jechać i niczym się nie przejmować.

Motocykle odbieram tak samo, tyle że oględziny trwają nie minutę, tylko 30 sekund.

Napisano
22 godziny temu, delco napisał(a):

Volvo sprawdzalem.... bo kuzyn ginekolog mjący za pacjentkę żonę jednego z pracowników salonu, powiedział że jedno w białym kolorze miało przygode patkingowo/transportową - potem okazało sie że nie w białym tylko w srebrnym.... ale mierzyłem.

Nic nie mierzyłem. Obejrzałem auto okiem fachowca i w drogę na stację benzynową. Później tylko na pierwszym przeglądzie sprawdziłem czy wymienili co na fakturze. Wymienili.:oki:

 

Ale tego posta napisałem tylko dlatego, że wobrazilem sobie scenę u tego ginekologa:

- zapraszam na fotel przystąpię do badania.

- a wie Pan Doktor, że mężowi w salonie jedno białe Volvo spadło z lawety ...:phi::phi::phi:

Napisano
56 minut temu, wladmar napisał(a):

Nie wiem co z tym macie...

Robię rundkę dookoła patrząc czy nie ma jakichś widocznych uszkodzeń. Zajmuje to minutę. Podpisuję protokół i wyjeżdżam w kierunku najbliższej stacji paliw. 

Tyle.

I tak miesiąc później będziesz mieć mnóstwo wgnieceń i rys od parkowania przy marketach i kamyczków na jezdni. Auto to nie kapliczka - po to kupuje się nowe, żeby wsiadać i jechać i niczym się nie przejmować.

 

Zasadniczo tak, ale osobiście VIN sprawdzam. To podzwonne tego, że kiedyś odebrałem samochód, w którym VIN się nie zgadzał z dokumentami. Wyszło dopiero przy przeglądzie w ASO (czy jakoś tak). Dealer pomylił samochody ;l 

Napisano
10 minut temu, futrzak napisał(a):

 

Zasadniczo tak, ale osobiście VIN sprawdzam. To podzwonne tego, że kiedyś odebrałem samochód, w którym VIN się nie zgadzał z dokumentami. Wyszło dopiero przy przeglądzie w ASO (czy jakoś tak). Dealer pomylił samochody ;l 

 

Nie no, faktycznie, VIN się zawsze sprawdza, ale to nie z mojej inicjatywy nawet, zawsze u dealera przed wydaniem weryfikujemy przed podpisaniem. Fakt. 

Napisano
1 godzinę temu, futrzak napisał(a):

 

Zasadniczo tak, ale osobiście VIN sprawdzam. To podzwonne tego, że kiedyś odebrałem samochód, w którym VIN się nie zgadzał z dokumentami. Wyszło dopiero przy przeglądzie w ASO (czy jakoś tak). Dealer pomylił samochody ;l 

I jak to odkręcali  :hmm:

Napisano
2 godziny temu, futrzak napisał(a):

 

Zasadniczo tak, ale osobiście VIN sprawdzam. To podzwonne tego, że kiedyś odebrałem samochód, w którym VIN się nie zgadzał z dokumentami. Wyszło dopiero przy przeglądzie w ASO (czy jakoś tak). Dealer pomylił samochody ;l 

Tak tak, kolejna nietuzinkowa przygoda. Pomylili auta🤣🤣🤣 To była ta Tesla?🤣

W tych innych nowych już sprawdzasz VIN w salonie. Super👍

Napisano
20 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

I jak to odkręcali  :hmm:

Poważnie chcesz to słyszeć?😉

Napisano
1 minutę temu, Danielpoz. napisał(a):

Poważnie chcesz to słyszeć?😉

A Ty nie :panic:

Napisano
45 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

I jak to odkręcali  :hmm:

Normalnie :hehe:

images.jpeg.5b5196791fc6d02a35fc92e272f826f9.jpeg

 

Napisano
  • Autor
7 godzin temu, Josyp napisał(a):

to sprawdzic, czy lokciem uwalonym kreda nie porysowal nikczemnik jeden :old:

 

Zapisuję do swojego kajetu ;]

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, wladmar napisał(a):

Nie wiem co z tym macie...

 

No co macie.... w sumie to nic, tylko sporo kasy człowiek płaci i chciał by mieć pewność, że wszystko jest ok.

 

3 godziny temu, wladmar napisał(a):

Robię rundkę dookoła patrząc czy nie ma jakichś widocznych uszkodzeń. Zajmuje to minutę. Podpisuję protokół i wyjeżdżam w kierunku najbliższej stacji paliw. 

Tyle.

I tak miesiąc później będziesz mieć mnóstwo wgnieceń i rys od parkowania przy marketach i kamyczków na jezdni. Auto to nie kapliczka - po to kupuje się nowe, żeby wsiadać i jechać i niczym się nie przejmować.

Motocykle odbieram tak samo, tyle że oględziny trwają nie minutę, tylko 30 sekund.

 

Raczej letać z miernikiem nie będę bo auto kosztuje mniej niż 200tyś więc taki budżetowy bączek, zatrudniać do oglądania też nie mam zamiaru nikogo....

 

Na chłodno i spokojnie chcę to zrobić.... dopytuję Was jak to widzicie - tak po prostu:skromny:.

 

Napisano

Generalnie to salony raczej nam ułatwiają odbiory  a nie utrudniają. Ja tam nie mam wielkiego doswiadczenia ale przy tych kilku razach auto zawsze było dokladnie umyte i wytarte, sami namawiali na odczytanie Vinu i  sprawdzenie lakieru (wzrokowe). Prawda że zawsze dają z pustym bakiem - chyba nalewają odliczone 2l i ani ml wiecej :) Zresztą znajomemu  brakło po wyjezdzie z salonu a kierował sie prosto na stację... 

Mialem tez kumpla który odbierał Skodę i poszedł do salonu z wydrukową checklistą na kilka stron A4 i odhaczał to tam jedno po drugim. Podobno 3h mu zeszło i kazał sobie nawet auto na podnosnik dać. Znalazł tam kilka drobnych wad i chyba dali na pocieszenie jakiś gratis typu wycieraczki.

Zawsze mieliśmy z tym gościem ubaw w robocie :)

Edytowane przez Truecolor

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.