Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kiedy ostatnio zmienialiście koło?

Featured Replies

Napisano

... w wyniku uszkodzenia opony, nie żeby mieć inne koła.

Pytam w związku z pojawieniem się mody na zestawy naprawcze w nowych samochodach. O ile do samego ZN nie jestem przekonany, bo wg mnie użycie go oznacza konieczność zakupu 2 nowych opon, to nie wiem czy jest sens brać dodatkowe koło zapasowe. Przestrzeń pod podłogą bagażnika może się przydać na jakieś duperele.

Ze swojej strony na pytanie tytułowe od razu odpowiadam: nie pamiętam dokładnie, ale ok. 9 lat temu albo dawniej.

Napisano

Dwa lata temu w wakacje po wjechaniu w dziurę. Poszła felga i opona 225/45/17.

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony, nie żeby mieć inne koła.

> Pytam w związku z pojawieniem się mody na zestawy naprawcze w nowych samochodach. O ile do samego

> ZN nie jestem przekonany, bo wg mnie użycie go oznacza konieczność zakupu 2 nowych opon, to

> nie wiem czy jest sens brać dodatkowe koło zapasowe. Przestrzeń pod podłogą bagażnika może się

> przydać na jakieś duperele.

> Ze swojej strony na pytanie tytułowe od razu odpowiadam: nie pamiętam dokładnie, ale ok. 9 lat temu

> albo dawniej.

nie pamiętam kiedy złapałem gumę ....

dlaczego wymiana dwóch opon po zastosowaniu preparatu ?? ściąga się oponę i czyści gluty smile.gif łata dętkę i git wink.gif

Napisano

> O ile do samego

> ZN nie jestem przekonany, bo wg mnie użycie go oznacza ?

> konieczność zakupu 2 nowych opon,

Naprawde tak jest?

Pytam bo nie wiem, a od niedawna mam auto tylko z zestawem naprawczym.

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony, nie żeby mieć inne koła.

miesiac temu

rano wychodze a tam kapec -zmiana kola, wulkanizator..... winna maszynka - wiec takim zestawem naprawczym moglbym sobie.....porzucac...... dla rozrywki lub czegos w tym stylu

Napisano

Wyciągnij koło zostaw je w piwnicy i tylko My będziemy czekać aż napiszesz, że złapałeś gumę zlosnik.gif

Złośliwość rzeczy martwych zlosnik.gif

Napisano

W sumie nigdy, czyli od 16 lat zero zmiany kół cool.gif

11 lat jeżdżenia Matizem i nigdy nie miałem pany.

Venga już taka szczęśliwa nie jest, bo w zeszłym roku, podczas dojazdów do OS-ów Rajdu Wisły, wbił mi się wkręt w oponę ale zauważyłem to dopiero w garażu. A ponieważ nie mam wprawy w zmianie kół - patrz pierwsze zdanie posta - to dopompowałem powietrza i pojechałem do wulkanizacji wink.gif I jeszcze się pytali z którym to ja kołem niby przyjechałem zlosnik.gif

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony, nie żeby mieć inne koła.

Jakieś 8-9 lat temu. Po oberwaniu chmury potężny gwóźdź (wypłukany gdzieś skądś na drogę angryfire.gif) wszedł przez bieżnik, wyszedł bokiem opony, tak ją skutecznie dziurawiąc, że kupiłem nową oponę... więc piana niewiele by tu pomogła (chyba).

Ostatni incydent oponiarski miał miejsce ~3 lata wstecz: o ile opona była OK, to kominek wziął i się uszkodził, więc i tutaj piana by raczej nie pomogła...

ZN mam z konieczności w jednośladzie.

> do samego ZN nie jestem przekonany, bo wg mnie użycie go oznacza konieczność zakupu 2 nowych opon,

A to dlaczego? W ub. miesiącu "zutylizowałem" grinser006.gif przeterminowaną pianę z mojego moto: to, co wylatywało z dyszy, tworzyło coś na podobieństwo żelu do golenia w spray'u, tylko bardziej gumowate. Po kilkunastu minutach z łatwością można było to to usunąć z powierzchni, gdzie wylądowało, więc podejrzewam, że z oponie będzie podobnie.

> nie wiem czy jest sens brać dodatkowe koło zapasowe. Przestrzeń pod podłogą bagażnika może się

> przydać na jakieś duperele.

Niby tak, ale jak to w życiu bywa - koło będzie potrzebne w najmniej oczekiwanym momencie. Wybór należy do Ciebie.

Zestaw zestawem - ja jednak z koła (choćby dojazdówki) dobrowolnie nie zrezygnuję.

Napisano

Ja też nie zrezygnuję z koła zapasowego. Wolę komfort psychiczny.

Napisano

Jakieś 3 lata temu jak zimą po wjechaniu w konkretną dziure w drodze prowadzącej przez las, bez pobocza alien.gif owo koło nadawało sie tylko na złom wink.gif drugie też oberwało na szczescie powietrze nie zeszło (tak szybko zlosnik.gif ), ale felge trzeba było prostować.

Napisano

Wystarczy, że co sezon zmieniam koła w 3 pojazdach w garażu zlosnik.gif

Ostatni raz z powodu uszkodzenia wymieniałem w 2003 roku.

Mimo wszystko wożę zapasy we wszystkich pojazdach swoich, zestawom naprawczym nie ufam crazy.gif

Napisano

3 miesiące temu, resztki jakiegoś wkręta w bieżniku.

Zestaw naprawczy - ja bym się nie zdecydował.

Napisano

w ostatnim pol roku 2 razy, w ostatnim roku ze 4

stluczka

uwalony czujnik cisnienia

no i sporo mam drog remontowanych/budowanych w okolicy to co chwile cos sie wbija - pozdrawiam budowlancow zostawiajacych co sie tylko da na drodze :/

zeby bylo smieszniej wczesniej to nie wyciagalem zapasu z 8 lat. Tak czy inaczej widac, ze sie przydaje ok.gif Dla mnie auto bez zapasu to jednak wada.

Napisano

> ...

> Ze swojej strony na pytanie tytułowe od razu odpowiadam: nie pamiętam dokładnie, ale ok. 9 lat temu

> albo dawniej.

Ja tydzień temu. Cytując tekst z pewnej komedii: ,,Góźdź żelazny! Skąd tu góźdź? "

Napisano

> Ze swojej strony na pytanie tytułowe od razu odpowiadam: nie pamiętam dokładnie, ale ok. 9 lat temu

> albo dawniej.

rok temu w lutym, rozcięta opona na środku bieżnika, opona do wywalenia

zestaw naprawczy nic by nie dał, wiec wolę wozić zapas

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony

ja mialem dwie sytuacje, gdzie zestaw naprawczy by sie nie sprawdzil

pierwszy raz w 2003, albo 2004, a drugi raz rok temu.

Napisano

W styczniu tego roku opona przecięta przez jakiegoś "życzliwego "

Nie miałem styczności z zestawem naprawczym ale wyminą koła to jakieś 10 -15 min roboty

Napisano

3 miesiące temu - pierwszy raz od 15 lat.

Z uwagi na praktykę jesienno-wiosenną zajęło mi to 10 minut i dobrze bo było to w nocy i daleko od jakiegokolwiek wulkanizatora

Napisano

gdzieś w 2005 lub 2006 roku rozciąłem oponę na własne życzenie. Ale zawsze mam koło zapasowe pełnowymiarowe lub nie, ale zawsze mam.

Pytanie do wszystkich tutaj - sprawdzacie stan waszych zapasów - pytam szczególnie tych gdzie zapas wisi na klapie. U mnie jak kupowałem nie bylo powietrza dopiero musiałem napompować.

Napisano

Właśnie mi uświadomiłeś, że ostatnio panę złapałem, jak jeszcze malucha ujeżdżałem.

To było... hmm.gif

O matko! To gdzieś w 88 roku yikes.gif

toż jest okazja do wypicie, srebrny jubileusz zlosnik.gif

Ale faktycznie, statystycznie podchodząc, to zapasówkę niepotrzebnie wożę.

No chyba, że będę łapał panę co 25 lat wink.gif

Napisano

> Ja też nie zrezygnuję z koła zapasowego. Wolę komfort psychiczny.

Tym bardziej, że złośliwość rzeczy martwych jest doskonale znana wink.gif

Napisano

Poza rajdówkami zrobione jakieś 300-400 tys kilometrów nastoma autami i...nigdy

Napisano

2 tygodnie temu zaparkowałem auto na parkingu. Za godzinę sąsiad przyszedł z nowiną, że nie mam powietrza angryfire.gif. Zmieniłem koło, na drugi dzień pojechałem do wulkanizatora - okazało się, że opona na śmietnik, bo dostała guza. Faktycznie kilka dni wcześniej jakoś dziwnie zachowywała się kierownica i miałem podjechać na wyważenie....na szczęście wulkanizator to mój znajomy i w cenie kołkowania przyniósł mi identyczną oponę jak moja - tyle, że bez guza i dziury wink.gif. ..... W zeszłym tygodniu złapałem kapcia też z przodu, tyle, że z drugiej strony angryfire.gif. I znów okazało się, że opona na śmietnik, bo tym razem pękł kord....musiałem kawałek przejechac na kapciu, bo nie bylo gdzie zatrzymać auta na ruchliwej dwupasmówce. I tym razem kolega wulkanizator poratował identyczną oponą w cenie kołkowania mojej zlosnik.gif.

To wszystko w ciągu ostatnich 2 tygodni, ale wcześniej udało się kilka lat przejechać tym autem bez kapcia.

Ale, żeby nie było zaraz, że mam stare opony - opony z 2009 roku, jeżdżone tylko w lecie i to niewiele....a nowym autem (1500km) złapałem gumę i to na tak czystych, niemieckich ulicach zlosnik.gif

Napisano

jeżdżę od 1996 i pierwszego kapcia złapałem 2 lata temu, opona do wyrzucenia, drugiego rok temu, gwóźdź był tak długi że uszkodził bardzo bok opony, opona na śmietnik, trzeciego w tym roku w służbówce, śruba w boku opony, to pierwszy przypadek gdzie zestaw by się sprawdził bo dziurka była mała.

Napisano

Raz zmieniałem, w służbowym MB Vito- rzeźnia! no.gifzlosnik.gif

Napisano

> 3 miesiące temu - pierwszy raz od 15 lat.

> Z uwagi na praktykę jesienno-wiosenną zajęło mi to 10 minut i dobrze bo było to w nocy i daleko od

> jakiegokolwiek wulkanizatora

przez 8 lat jak mam prawo jazdy, złapałem kilkanaście razy gumę. w żadnym przypadku zestaw naprawczy by nie pomógł bo albo był wystrzał od razu albo uszkodzony wentyl w feldze

Napisano

25.12.2012. - złapałem dwie gumy jadąc do pracy. Jedno koło wymieniłem, a o drugim skapnąłem się dopiero w robocie (cały czas jakoś dziwnie mi się jechało przez ten 1 km.).

Poprzednio w Wielką Środę 2012 roku.

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony, nie żeby mieć inne koła.

> Pytam w związku z pojawieniem się mody na zestawy naprawcze w nowych samochodach. O ile do samego

> ZN nie jestem przekonany, bo wg mnie użycie go oznacza konieczność zakupu 2 nowych opon, to

> nie wiem czy jest sens brać dodatkowe koło zapasowe. Przestrzeń pod podłogą bagażnika może się

> przydać na jakieś duperele.

> Ze swojej strony na pytanie tytułowe od razu odpowiadam: nie pamiętam dokładnie, ale ok. 9 lat temu

> albo dawniej.

w sylwestra 2008 r. 2 kapcie na raz i to w Białowieży biglaugh.gif

Napisano

1,5 roku temu na zjezdzie z autostrady w Austrii, godzina 4:45 pamietam to jak dzis,na szczescie u nich nie bawia sie w gre dwie te same opony na jednej osi ok.gif ot normalny kraj

Napisano

Ze dwa tygodnie temu, w siostry aucie... i to dwa razy - dzień po dniu icon_eek.gif

Niefart niesamowity spineyes.gif, najpierw śruba wbita w oponę - załatane, przełożone - następnego dnia znowu kapeć... Myśleliśmy, że wulkanizator dał ciała i łatka puściła, więc przerzuciłem jej zimówkę i pojechała z reklamacją, a tu się okazało że tym razem trafiła gwoździa icon_eek.giffacepalm%5B1%5D.gif

Napisano

Trzeba wziąć poprawkę na ten zestaw naprawczy. Radzę sprawdzić, czy w aucie jest podnośnik i klucz do koła. Dopłaciłem 200zł za dojazdowkę w fordzie fiesta i dopiero podczas czytanie instrukcji okazało się, że w aucie z ZN by nie bylo tych dwóch rzeczy. W salonie "zapomnieli" mi o tym powiedzieć przy wyborze koło dojazdowe vs ZN.

P.S.

Na wiosnę- przekładałem koła z zimowych na letnie ( w matizie ). Mając drugi komplet kół do fiesty ( z oponami zimowymi ) i tylko ZN i tak bym musiał jechać do wulkanizatora/mechanika, aby podnieść auto no.gif.

Napisano

> Przestrzeń pod podłogą bagażnika może się

> przydać na jakieś duperele.

Dojazdówkę kup.

Napisano

styczeń 2013 śnieg i - 15 stopni. Wrażenia bezcenne shocked.gif

Napisano

koło kołem ale warto też mieć jakiś porządny teleskopowy klucz i solidną końcówkę do niego. Jak mi się kiedys klucz Forda (z gównolitu zrobiony) obrócił na śrubie to zostałem z odkreconym kołem i bez klucza zlosnik.gif

dobrze też zobaczyć czy podnosnik, który dostaliśmy razem z autem nie jest jednorazowy ok.gif

Napisano

13 lat bez przebitej opony zlosnik.gif

Napisano

jesienią ubiegłego roku, po południu wjechalem w dziure w kałuży , a wieczorem okazało się że mam kapcia wprzednim prawym- był to chyba pierwszy kapeć w skodzie w ciągu 2,5 roku ,przy przebiegu ok 75 kkm....

mam ZN, ale mimo to zawsze wożę zapas: obecnie jest to czwarte koło z zimówek, a zimą z letnich-na przechowanie oddaje 3 koła.

Napisano

2 dni temu. Śruba wbita w oponę. Jeszcze nawet nie zawieziona do wulkanizacji. zlosnik.gif

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony, nie żeby mieć inne koła.

> Pytam w związku z pojawieniem się mody na zestawy naprawcze w nowych samochodach. O ile do samego

> ZN nie jestem przekonany, bo wg mnie użycie go oznacza konieczność zakupu 2 nowych opon, to

> nie wiem czy jest sens brać dodatkowe koło zapasowe. Przestrzeń pod podłogą bagażnika może się

> przydać na jakieś duperele.

> Ze swojej strony na pytanie tytułowe od razu odpowiadam: nie pamiętam dokładnie, ale ok. 9 lat temu

> albo dawniej.

ok 2004r - wrocilem na zimowce

ok 2009r - zlapalem gume pod sama wulkanizacja

2012 - wrocilem na lawecie z assistance

Zapasowki nie woze 270751858-jezyk.gif, spray mam ale dwa razy nawet nie chcialo mi sie go wyciagac a ostatnio jak probowalem to tak jakby w sito dmuchac grinser006.gif

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony...

W ciągu 15 lat i ponad miliona km po polskich drogach, tylko raz. Ponad dwa lata temu.

Pozdrawiam.

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony, nie żeby mieć inne koła.

> Pytam w związku z pojawieniem się mody na zestawy naprawcze w nowych samochodach. O ile do samego

> ZN nie jestem przekonany, bo wg mnie użycie go oznacza konieczność zakupu 2 nowych opon, to

> nie wiem czy jest sens brać dodatkowe koło zapasowe. Przestrzeń pod podłogą bagażnika może się

> przydać na jakieś duperele.

> Ze swojej strony na pytanie tytułowe od razu odpowiadam: nie pamiętam dokładnie, ale ok. 9 lat temu

> albo dawniej.

ostatnio ze dwa lata temu, dwa razy w ciągu kilku tygodniu. Zestaw naprawczy nic by nie dał w żadnym z tych przypadków.

A tak ogólnie to w odkąd przesiadłem się do bezdętkowych samochodów, to bardzo rzadko zdarza mi się uszkodzić oponę, ale zapas lu dojazdówkę zawsze wożę ze sobą.

Napisano

w ciągu 12 lat ani razu

tzn raz, ALE - wynikało to z mojego gapiostwa. Po założeniu zimowych kół nie zauważyłem pękniętego wentyla i powietrze schodziło. Pewnie dojechałbym do warsztatu, ale dla bezpieczeństwa i dobra opony wrzuciłem zapas.

Napisano

> (...)

> Ze swojej strony na pytanie tytułowe od razu odpowiadam: nie pamiętam dokładnie, ale ok. 9 lat temu

> albo dawniej.

Wiele zależy od profilu opony. W Lacetti 195/55 udawało mi się zniszczyć oponę średnio co 50kkm. Po wjechaniu w dziurę albo felga przecinała boki opony albo wyskakiwał tam bąbel. Tak czy siak - opona do wymiany a zestaw naprawczy na nic by się nie zdał.

Dla odmiany w Epice 205/60 od 100kkm jak na razie spokój (odpukać).

smile.gif

Napisano

> ... w wyniku uszkodzenia opony,

W 2006 jakoś tak w styczniu.

Napisano

dwa lata temu musiałem zmienić bo nie było jak dojechać nawet po dopompowaniu, w tym sezonie zimowym do wulkanizatora z dziurami musiałem się udać dwukrotnie (ale na dopompowanych kołach)

Napisano

Chyba w 2008 r. Ale dla równowagi koleżanka z pokoju w pracy ze 3 tyg. temu zmieniała.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.